Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rnext

Starszy Moderator
  • Content Count

    5552
  • Donations

    30.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    68

Rnext last won the day on January 31

Rnext had the most liked content!

Community Reputation

12788 Świetna

10 Followers

About Rnext

  • Rank
    Kapitan

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Las Sosnas

Recent Profile Visitors

15527 profile views
  1. Skoro wszyscy chcą wygrać, patrząc kogo jeszcze mogą kupić za moją kasę, to jest mi wszystko jedno. Pod warunkiem, ze wykorzystam demokrację przeciwko niej samej i jeśli będę głosował, to zdecydowanie nie na żadnego z wiodących w sondażach kandydatów. Lepiej żeby różne frakcje idiotów się kłóciły i były skupione na walce politycznej między sobą, niż był jeden wiodący konglomerat. Będą mniej czasu i energii mieli na to, żeby się dobierać do naszych dup. A niech się zagryzą.
  2. Ja to mam w naszym kraju przegwizdane. Przecież nie podpiszę z samym sobą umowy o pracę. Na 500+ też się nie łapię, chyba że za papugi zaczną płacić. Jedynie jak bym "pieprznął to wszystko i wyjechał w Bieszczady" to może zasiłek dla bezrobotnych. Normalnie mam przejehane, tylko płacę. Dlatego bardzo entuzjastycznie (ykhm, ykhm) odnoszę się do rozdawnictwa moich pieniędzy, popieram czterema kopytami i... porożem obywatelskim. Pewnie sam bym tyle nie wydał, więc właściwie to państwo mi jednak w czymś pomaga.
  3. Ale rzeczywiście, coś Ty ostatnio kiepściej wyglądasz ;D @Amperka myślisz i troszczysz się. I troszcz się dalej, byle ciszej
  4. Deal na parę baniek ubity, maseczki niepotrzebne. Ludzie sami z siebie nie kupią, teraz to już tylko za podatki. To co, nauczyciele? Pomożecie?
  5. Trochę na szybko i na kolanie - Amperka, nigdy nie zrozumiem fenomenu żeńskiego założenia, że facet działa tak samo jak kobieta i wystarczy coś przegadać, wygadać, zagadać. Zwykle to nic nie da. Zwykle, bo jesteśmy wprawdzie jak śrubki - tyle, że jedni od zegarka a inni od koła w Jelczu. A u nas słowa mają inną wartość i ciężar. Te słuchane, zwłaszcza płynące od kobiet, może i czasem połechcą, ale są w naszych oczach tanie. Przyjmowanie przez Ciebie jakiejś strategii postępowania i "obchodzenia się szczególnego" z podmiotem, też może być dziwne i niewiarygodne, jeśli w tym wszystkim to nie będziesz "ty". Myślisz że się nie kapnie? Bądź tym kim jesteś i taka jaką jesteś. Z taką właśnie się związał. Jeśli mu pasujesz, to robisz wszystko dobrze. A siedzenie w jaskini u niektórych musowe. Z perspektywy jaskini lepiej widać niektóre rzeczy, nie mówiąc już o tym, że można sobie bezpiecznie co nieco poprzeżywać. Bez widowni, ocen i narażenia na szwank "męskości". Aspekt marudzenia też może mieć charakter katharsis i pokazania światu stopnia uświadomienia sobie własnej sytuacji (czasem to tylko pierwszy krok do zmyły, bo samo zdiagnozowanie nie musi pchnąć spraw do przodu). Nie mów za wiele. Co najwyżej podszeptuj. Bądź, opiekuj się, dawaj siebie.
  6. Pierwsze kilometry moją elektryczną hulajnogą. Z emocji maseczki nie założyłem i jak się zorientowałem, to przyszła mi do głowy scenka rodem z "szybcy i wściekli", jak uciekam przed pościgiem policyjnym na hulajnodze. Nie rozstrzygnąłem wprawdzie kto jest szybki a kto wściekły, ale ze śmiechu musiałem na chwilę się zatrzymać "Gimme fuel, gimme fire, gimme all which I desire"
  7. Wiadomo Tylko najtwardsi kolesie Alpha (vel Alf) będą w stanie stworzyć dla takiej dom, opiekować się, czule pieścić, uwielbiać i całować Cała reszta jest zbyt mierna i słaba. Ależ jestem miękką fają.
  8. Przeszłość to teraźniejszość, taka sama jak aktualne umiejętności, wypracowana muskulatura/sylwetka, wykształcenie, pozycja społeczna, zasoby itd. Serio się nie liczy? Dlatego że efekt jest dzisiaj? Tak, prawda, tyle że mało któremu facetowi właśnie o ten aspekt chodzi, mimo że panie by tak wolały to sobie tłumaczyć. Powody dla których panie zbyt swawolne w kroku większość przytomnych chłopa dyskwalifikuje, są zwykle inne i rozpościerają się od obrzydzenia po pragmatyzm. Zaraz tu racjonalizacja osiągnie zenit i pewnie przeczytam że może dziwka jest najlepsza do związku i zakładania rodziny
  9. System działa (w miarę) sprawnie wyłącznie w sprawach ważkich bądź zagrażających systemowi i "rządzącym". Obywatele de facto są żerowiskiem systemu a nie jego suwerenem. Dlatego bez szemrania i oporów wchodzą ustawy w stylu rządowego zaboru obywatelowi mienia/majątku i domniemania winy (konieczności dowiedzenia własnej niewinności) a za okołorządowe, milionowe przewały na testach czy maseczkach nawet nikt drobnymi nie beknie. Obywatelskie, świadome społeczeństwo nie powstanie w warunkach niby-edukacji, niby-służby-niby-zdrowia, niby-kultury, niby wojska i niby-policji. Społeczeństwo musi dawać sobie wciskać z łatwością kit i jako "ciemny lud, wszystko kupić". Dlatego Ziobro nie weźmie się za żaden syf, choć zrobią wiele, żeby to tak wyglądało. Teatrzyk.
  10. To jakieś symboliczne nawiązanie do pacyfikacji kopalni Wujek czy lęk, że partyzanci wyskoczą z wysokiej trawy, ukradną maski i zjedzą ministra? W sumie po co chronić ministra? Szkoda naszej kasy. Przecież zawsze można takiego w pięć minut wyprodukować (z czego cztery szuka się prezesa).
  11. IMO nie ma czegoś takiego jak świadoma decyzja posiadania dziecka, szczególnie u kobiety. Nie mówiąc o desperacjach różnej maści racjonalizowanych przez panie posuwające się w latach, świadoma to może być rezygnacja z posiadania albo (świadome) przystanie na dyktat instynktu. No, ale niektórzy to biorą za "świadomy wybór". Racjonalne argumenty "za" nie istnieją lub są co najwyżej wątłe. Więc w najlepszym przypadku, dzięki przemyślanemu "decydowaniu" można zrezygnować.
  12. "W miarę postępów w budowie socjalizmu, walka klasowa zaostrza się." - Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili vel. Józef Stalin.
  13. Rnext

    Zabawa w chowanego

    Kawałek obejrzałem, ale nie jestem w stanie całego. W sumie świadomość procederu i jego skala wystarcza na tyle, żeby kolejne studium przypadku nie wnosiło nic nowego, w istniejące już stare. Bo będzie kolejny i kolejny i kolejny. I nic się nie zmieni, poza tym że krótką chwilę będzie to temat medialnego żerowiska nr 1. Tak naprawdę większość ludzi zareaguje świętym oburzeniem po czym nic nie robi. Nawet maila nie napisze do swojego posła. Pozycja Watykanu jest bardzo silna, na tyle że może zachowywać się trochę jak "brzydsza Ameryka" za wszelką cenę chroniąc swoich obywateli. Systemowo moim zdaniem to się nie skończy. Bo oni nie zaczną się bać a "góra" nie przestanie ich chronić. Nie po to ma się wpływy i władzę, żeby ją oddawać choćby symbolicznie. Niestety, ale jedyny sposób na poradzenie sobie z tym to nie puste deklaracje biskupów, tylko ofiary czy ich rodziny, które gdzieś kiedyś mogą zacząć same wymierzać sprawiedliwość. Dopóki jeden z drugim nie zorganizuje księdzu-pedofilowi takich "egzorcyzmów maryjnych" po których zanim podetnie sobie żyły, najpierw obetnie kutasa, wszystko zostanie na długo, tak jak jest. Nie wierzę ani trochę w zdolność do samooczyszczania się tej zbrodniczej instytucji. Ma zbyt silną pozycję. A skoro nie boją się ani Boga, ani instytucji ani państwa (z którym żyją w symbiotycznej komitywie), pohamują się dopiero, gdy zacząć bać się swoich ofiar.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.