Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Janek Horsie

Użytkownik
  • Ilość treści

    32
  • Donations

    219,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

28 Świetna

O Janek Horsie

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Do sauny chodzę od jakichś 5 lat. Świetne miejsce na relaks i odprężenie. Staram się tam pojawić przynajmniej raz w tygodniu. W jednej, do której uczęszczam nagość jest akceptowana, chociaż ja sam z gołym tyłkiem nie paraduję. Zdarzyło się z raz czy dwa, że siadając i moszcząc się na swoim miejscu zdjąłem ręcznik z siebie przy ludziach, ale zazwyczaj tego unikam. Do Adonisa mi trochę brakuje (za dużo kilogramów obecnie). Ostatnio w saunie mokrej położyłem się na kamiennej ławie owinięty ręcznikiem na biodrach. Tak sobie leżałem i marzyłem (sam, nikogo akurat nie było) i po kilku minutach zorientowałem się, że mi się namiocik pod ręcznikiem zrobił. Jakby ktoś wtedy wszedł, to by mi chyba było głupio. W tym akurat miejscu rzadko można spotkać kobietę, która nie wstydzi się nagości. Na jakieś 50 wizyt tam może z raz czy dwa widziałem zupełnie nagą kobietę (oba przypadki po 40-tce). Młode kobiety, szczególnie te atrakcyjniejsze wchodzą i wychodzą okutane ręcznikiem od szyi po kolana Raz mi się zdarzyła taka sytuacja: siedzę sobie na krzesełku, odpoczywam popijając wodę, a z naprzeciwka w saunie (przeźroczyste, lekko przydymione szklane drzwi) dwie starsze kobiety siedziały sobie na najniższej grzędzie z trochę przykrótkimi ręcznikami z rozchylonymi nogami. Panie były po 60-tce, z 20-30kg nadwagą. Kurwa, normalnie mało nie rzygnąłem. Co się raz zobaczyło, to już się nie da odzobaczyć. Inna sauna, do której uczęszczam ma jasno w regulaminie napisane, że nie można nago paradować. Zauważyłem, że każdy wchodzi jak i w czym chce. Wylazł z basenu w kąpielówkach, nawet się nie ochlapał i lezie tak do sauny. W saunie suchej siedzą w strojach kąpielowych. Ostatnio jeden przylazł z jakąś gumową dmuchaną zabawką i dwójką trzyletnich dzieci. Obsługa ma to chyba w dupie. Wykorzystuję, co mam wykupione na karcie i więcej tam moja noga nie postanie.
  2. Janek Horsie

    Rozwój duchowy, jak nie wjebac sie w bagno.

    Moja lista: Vadim Zeland - seria Transerfing Neale Donald Walsch - Rozmowy z Bogiem (t, 1-4) Michael Newton - Wędrówka dusz, Przeznaczenie dusz, Życie między wcieleniami David Hawkins - Technika uwalniania
  3. Janek Horsie

    Presja rodziny na wpuszczenie księdza i danie mu kasy

    U mnie w rodzinie ludzie potrafią wziąć wolne w pracy, żeby przyjąć księdza (mieszkam na wsi). Rodzice z tych bardziej wierzących, mama potrafi 5x w tygodniu być w kościele. Ja ostatnio tam byłem na pogrzebie bliskiego wujka ( na jesieni 2018r, wcześniej też na pogrzebie bliskiej osoby z rodziny). Znaczy się przyjechałem pod kościół przed samym końcem mszy, postałem sobie chwilę, ludzie zaczęli wychodzić i wszyscy udaliśmy się na cmentarz. Wszyscy widzieli, że byłem na pogrzebie. Wujek był ok. Tegoroczna wizyta naszego duszpasterza miała miejsce, gdy akurat byłem w saunie. Znaczy się pojechałem do sauny jakieś 2 godzinki przed planowanym jej nadejściem. Rodzice nic nie mówili, bo znają moje podejście na temat religii. Rok temu byłem w pracy, ze dwa lata temu siedziałem u siebie na górze i oglądałem jakiś film. Nie wiem, co mu mama powiedziała. Musiała skłamać. Spytał na pewno, gdzie jestem. Jakbym spotkał księdza, to bym mu powiedział "dzień dobry", ukłonił się lekko, podał rękę i poszedł w swoją stronę. Proboszcz mnie zna, ja jego też. Strasznie ciekawski ten nasz ksiądz. Mogę się założyć, że to najlepiej poinformowana osoba w całej wsi (ponad 1000 mieszkańców), wie prawie wszystko i o wszystkich. Jak czegoś nie wie, to spyta o Ciebie u sąsiada. A czym się ten Janek zajmuje? A dobrze tam zarabia? A ma dziewczynę? A ten samochód, co sobie kupił to ile dał? Kiedyś wprosił się do kuzyna na wesele. Fakt, wpadł na jakieś dwie godzinki, zjadł obiad, pogadał prawie ze wszystkimi, zrobił wypytkę i pojechał. Nawet kopertę zostawił z przyzwoitą sumą i jakieś czekoladki dla państwa młodych. Taki równy gość. Po co to piszę? Jakbym był sam w domu i przyszedłby ksiądz, to na Twoim miejscu po prostu bym go wpuścił. Żadnej koperty, wody święconej, czy Pisma Św. Dzień dobry księdzu, proszę wejść, może ma ksiądz ochotę na herbatę? Na dworze zimno. Ciastkiem nie poczęstuję, bo po prostu nie mam, A może kawy? Ciekaw bym był jego reakcji. Pogadalibyśmy, bez jakiejś spiny. Na próby nawracania delikatnie i grzecznie dałbym mu do zrozumienia, że nie jestem zainteresowany. Nie korzystam z usług księży (do kościoła nie chodzę, u spowiedzi to byłem jakieś 15 lat temu ostatnio; mam 34l. jak mnie po śmierci zaniosą z różańcem w dłoniach w trumnie pod ołtarz, to i tak mi to już będzie zwisać), ale znam kilku prywatnie i muszę napisać, że tak to są po prostu zwykli, załóżmy, że w miarę normalni ludzie, których staram się traktować z szacunkiem. Rodzice przy następnym obiadku zapytają: przyjąłeś księdza po kolędzie? Przyjąłem. Nawet nie będziesz musiał kłamać.
  4. Janek Horsie

    Erotyczny sen na no fap.

    Miałem tak kiedyś. Mocno erotyczny sen. Przebudzam się i myślałem, że gacie, prześcieradło i pościel do prania. Nic z tego. Taki prawie suchy orgazm w czasie snu. Od dłuższego czasu stosuję zwykły ręcznik papierowy w slipkach na noc. Dzisiaj w nocy miałem sen. Ale co to był za sen! Przebudziłem się, poszedłem do łazienki, ręcznik wyrzuciłem, penisa pod ciepłą wodę, opłukać, wytrzeć, świeżutki ręcznik i dalej można spokojnie spać. Ogólnie to zauważyłem, że na NoFapie mam zajebiste sny erotyczne. Odkąd stosuję ręcznik, niech się dzieje co chce. Ja tam prześcieradła nie muszę wymieniać, a sny mam takie, że niech się najlepsze pornole schowają.
  5. Mój post powyżej to czysto teoretyczne rozważania, bo myślę że wprowadzenie takiej tabletki za bardzo zmieniłoby świat w którym żyjemy i elitom bardzo by ten stan rzeczy się nie podobał. Tak jak @Kapitan Horyzont zauważył i ja wcześniej napisałem skończyłoby się łapanie facetów na dziecko. Mężczyzna świadomie musiałby odstawić antykoncepcję, żeby móc spłodzić z daną kobietą dziecko. Przecież to byłaby rewolucja! @JoeBlue Tutaj myślę, że masz po części rację, bo rządy wprowadziłyby zakaz badań genetycznych dzieci urodzonych w małżeństwie czy wolnym związku (jak we Francji) i tyraj misiu. Taka tabletka spowodowałaby zmniejszenie liczby urodzeń dzieci i jakoś trzeba by temu zapobiec. Ustawą oczywiście.
  6. Czytając te wszystkie tematy na forum o tym, że kiedyś, kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu kobiety zachowywały się inaczej zastanawiam się nad jedną rzeczą: Jak zmieniłby się świat relacji damsko-męskich gdyby mężczyźni mieli dostęp do bezproblemowej i łatwej antykoncepcji (takiej jak kobiety obecnie)? Kiedyś, te 2-3 pokolenia temu damska antykoncepcja nie była tak rozpowszechniona i nierzadko zdarzało się, że mężczyzna poślubiał dziewicę, która w chwili ślubu miała 18-20 lat. Kobiety nie mogły sobie pozwolić na swobodny seks, bo mogły zajść w ciążę i jeśli chłopak się z taką nie ożenił to musiała się pogodzić z samotnym wychowywaniem dziecka. A jak jest teraz? Zauważcie, że mężczyzna, aby mógł skutecznie kontrolować swoją płodność może obecnie korzystać z trzech rodzajów antykoncepcji: - wstrzemięźliwość seksualna - prezerwatywa - sterylizacja A kobieta? Łyknie pigułkę (albo nie łyknie, bo specjalnie „ zapomniała") i może już bez żadnych zmartwień skakać po różnych penisach. I przebiera, jak dziad w ulęgałkach i grymasi. Ten nie, tamten nie. I mamy teraz takie panie, po 30-tce, wiele samotnych matek, wiele singielek. I większość krzyczy jakie to one wielce niezależne lwice są. Wyobraźcie sobie teraz sytuację, że istnieje tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn. Jakież to byłoby równouprawnienie! Facet łyka, popija wodą i ma spokój na cały miesiąc. Zakładamy oczywiście, że tabletka jest tak dopracowana i nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie, popęd płciowy, czy późniejszą płodność. Możesz prowadzić aktywne życie seksualne bez strachu o niechcianą ciążę! (pomijam ryzyko chorób wenerycznych, można stosować z prezerwatywą) Jak musiałyby zareagować kobiety na taką ewentualność? Jak któraś chciałaby mieć dziecko z wybranym przez siebie mężczyzną, musiałaby go do tego zachęcić. Czym? Ciałem? Charakterem? Inteligencją? No właśnie. Musiałyby globalnie zmienić swoje zachowanie i podejście do życia. Myślę, że z korzyścią dla nas, mężczyzn. Ba, jestem przekonany, że wiele problemów w relacjach damsko-męskich znikłoby bezpowrotnie. Przy obecnym stanie rzeczy kobiety mają za dobrze i mam wrażenie, że im się w dupach poprzewracało od tej dobroci.
  7. Mam to radyjko. Świetny stosunek jakości do ceny (bardzo dobra jakość wykonania jak na chińczyka za takie pieniądze). Za niecałe 100zł mamy nasłuch FM 65-108 MHz, duobander VHF/UHF z mocą 1W/4W i pokryciem pasma PMR. Musimy jednak pamiętać, że bez licencji krótkofalarskiej można na tym radyjku jedynie nasłuchiwać. Nadawanie bez licencji (zdany egzamin w UKE, nadany znak radiowy) to kwestia dyskusyjna, nawet na paśmie PMR 446 MHz. Z dwóch powodów: w paśmie PMR można nadawać z maksymalną mocą 500mW i fabryczną, stałą anteną. Tutaj jest 1W/4W i wymienna, dużo dłuższa antena. Nie jest to legalne, ale łączności w tym paśmie myślę, że dochodziłyby spokojnie do 20-30km przy dobrych warunkach. Bardzo przydatny gadżet na okoliczność JTWP ( Jak To Wszystko Pierdolnie).
  8. Janek Horsie

    Jestem skończony

    I to już jest dobry moment, żeby przestać pić. Całkowicie. Kilka lat temu miałem podobnie, obudziłem się w nocy zlany potem, tyle że bez delirki. Nie mogłem zasnąć, przemyślałem wiele rzeczy i postanowiłem tego dnia przestać pić. Tak całkiem. Od tego czasu minęło już kilka lat. Muszę przyznać, że kilka razy sięgnąłem do kieliszka, jakieś piwko czy coś mocniejszego, ale już mnie nie ciągnie. Przez te kilka lat wypiłem może z 0,5l w przeliczeniu na czysty alkohol. Życie na trzeźwo to jest zajebista sprawa. Zapisz sobie tą datę (dzisiejszą, nie za miesiąc, nie Nowy Rok) i wprowadź w życie swoje nowe postanowienie. Ja tak zrobiłem. Dzień mojego odrzucenia alkoholu to jednocześnie szyfr do szafy S1 więc trudno mi będzie zapomnieć.
  9. Ciekawy wywiad na temat broni CP rozdzielnego ładowania. Obejrzyjcie w całości:
  10. Janek Horsie

    Mężczyzna racjonalny

    https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/16965-rozw%C3%B3d-rmg-rollo-tomassi-po-polsku/&tab=comments#comment-318933 @KurtStudent polecał tę książkę i jak wyżej napisałem, kupiłem ją. Jestem po drugiej lekturze. Za pierwszym razem czytałem przed snem, więc człowiek nie wszystko zrozumiał i pojął. Tak jak wcześniej bracia napisali, omawia ona głównie relacje między kobietą i mężczyzną. Pan Tomassi zajął się tematem bardziej ze strony naukowej. Książka napisana trudnym językiem, bez porównania z Marka Kobietopedią. Ładnie wydana, na dobrej jakości papierze, dobrze przetłumaczona, chociaż wyłapałem kilka literówek, czy drobnych błędów stylistycznych. Jak ktoś zamówi wersję papierową, to uważać przy rozpakowywaniu, bo jako wypełnienie stosują wiórki drewniane :). Może się to wszystko rozsypać i trzeba będzie odkurzać. Tak czy tak, warto mieć w swojej biblioteczce. Jak ja zamawiałem, to dostałem także (w tej samej cenie) wersję elektroniczną na maila. Miły dodatek. Jeśli miałbym polecać komuś nieobeznanemu w temacie, to w tej kolejności: Marek Kotoński: Co z tymi kobietami, Kobietopedia, Stosunkowo dobry Volant: Piąty poziom, Sexcatcher Rollo Tomassi: Mężczyzna racjonalny
  11. Janek Horsie

    Yato opinie o firmie i narzędziach

    Mam klucze marki Honiton, 94 elementów, takie jak na zdjęciu poniżej: Bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Można takie klucze w sklepach kupić poniżej 300zł, więc taniej niż inne konkurencyjne marki. Miałem w ręku trzy komplety takich kluczy i o ile dwa z nich były wykonane bardzo dobrze, to jedne z nich, kupione przez allegro (za ok 240zł) były dużo gorszej jakości. Ogólnie gorsze wykonanie, spasowanie elementów, walizka z gorszego plastiku, więc albo Honiton wypuścił gorszej jakości serię na Polskę (w co nie bardzo chce mi się wierzyć), albo na rynku pojawiły się podróbki z Chin. Także trzeba uważać i najlepiej pomacać sobie przed zakupem. YATO też dobrze wykonane, ale na chwilę obecną, to każdemu ze znajomych polecam klucze Honitona. Do domowych zastosowań nie znam lepszych.
  12. Janek Horsie

    Słuchawkowe społeczeństwo.

    W lecie byłem w stolicy i jechałem metrem (tą dłuższą nitką, z Wilanowskiej do centrum) i zaskoczyło mnie to, że byłem jedyną osobą w wagonie, która nie miała na sobie ani słuchawek, ani nie korzystała ze smartfona, ani nic nie czytała. Normalnie szok! Przez kilka stacji stałem przy słupku (duży tłok, godziny poranne), trzymając się go obserwowałem innych. Każdy ze smartfonem, lub z książką (to akurat pochwalam). Ci co nie czytali, to słuchali. Nie zauważyłem nikogo, kto tak jak ja siedział lub stał sobie spokojnie. Swojego telefonu wśród ludzi zbyt często nie wyciągam, bo z internetu na nim nie skorzystam (mam taki jeszcze z klawiaturą i monochromatycznym wyświetlaczem, bez radia).
  13. Janek Horsie

    Po co Wam konto na Facebook?

    Święta prawda. Są znajomi i „znajomi". Niektórym głąbom w głowie się nie mieści, żeby spytać osoby na zdjęciu, czy może to zdjęcie opublikować na Facebooku. Tak ze zwykłej grzeczności. Nieważne jak kto wyszedł, może ktoś sobie nie życzy, ważne że wrzuci na fejsa i będą lajki. I jeszcze Cię baran/koza oznaczy z imienia i nazwiska. No ręce opadają! Kiedyś miałem konto na fejsie, potem je usunąłem i po jakimś czasie założyłem fejkowe tylko po to, żeby przeglądać interesujące mnie grupy. Tamto konto również usunąłem bo poziom merytoryczny niektórych wypowiedzi był żenujący. Irytowało mnie to. Na chwilę obecną nie mam tam konta (oficjalnie; patrz wpis kolegi Perun82), bo po prostu informacje, które stamtąd czerpałem mogę znaleźć w innych miejscach korzystając z bardziej wartościowych źródeł. Z kont, które mam aktualnie to: 3 w banku, kilka na forach branżowych/tematycznych i tutaj. Mi do szczęścia wystarczy :)
  14. Może i skuteczne, ale w Polsce nielegalne. Wiadome, że napisałeś to z uśmiechem, ale wspominam o tym żeby kogoś nie podkusiło. Art 4.1 UoBiA mówi: Warto pamiętać o tym artykule, bo żaden organ Policji nie wyda pozwolenia na w/w przedmioty. Nóż sprężynowy też pod to podchodzi. W domu, jeśli ktoś czuje się zagrożony to gaz, ewentualnie dla obeznanych broń CP. Pisałem o tym wcześniej: https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/6380-bro%C5%84-czarnoprochowa-podstawowe-informacje/&do=findComment&comment=324651 Wychodząc poza mieszkanie/dom to już inni napisali, że najlepszy jest dobry gaz (chociaż nie mam i nigdy nie miałem).
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.