Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Janek Horsie

Użytkownik
  • Content Count

    173
  • Donations

    219.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

161 Świetna

About Janek Horsie

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W domu to głównie ołówkami z Ikei. Jak tam jestem, to zawsze biorę sobie kilka do kieszeni. W pracy posługuję się zwykłymi tanimi długopisami, najczęściej koloru niebieskiego. Mam też pióro - Pilot MR i różne kolory atramentu do niego, ale piórem zdarza mi się pisać raz, dwa rady do roku pisząc dedykacje na prezentach książkowych.
  2. Poszukaj u złotników. Mają czasem w sprzedaży fajną używaną biżuterię za przyzwoite pieniądze. I pewne złoto, bo sprawdzone przez profesjonalistę. Ceny ok 200zł za gram pr.585, w lombardach widzę, że podobnie. Pójdziesz do sklepu i za nowy łańcuszek będą chcieli ok 400zł za gram. Nie kupuj w APARTach, YESach i innych tego typu sieciówkach. Z jakością ich wyrobów bywa różnie, a ceny wołają takie, jak Cygan za matkę. Ja osobiście szukałbym u złotników (nie w sklepach z biżuterią, tylko u złotników, to istotna różnica; w sklepach są ładne, młode Panie, ładnie się uśmiechają i mają sprzedawać, złotnik to ktoś, kto produkuje biżuterię, ewentualnie naprawia). Potem w okolicznych lombardach, a później ewentualnie na allegro. Sam nie noszę. Nie mam ani grama złota w domu.
  3. Lokaty wszelkiej maści odpadają, bo na lokacie tracisz o inflację. Szkoda, żeby bank się na twoich pieniądzach bogacił. Złote monety, to całkiem dobra opcja, jeśli chcesz zabezpieczyć gotówkę właśnie przed inflacją. Tyle, że musisz wiedzieć, co i za ile kupujesz. Złote rublówki są tańsze, ale trzeba uważać na ceny i jakość kruszcu. Trzeba znać cenę uncji złota i zawartość złota w monecie ( w 5-cio rublówce powinna być próba 900). Słowo klucz - powinna. Wiele złotych rublówek na rynku (nie tylko w Polsce) jest fałszywa. Na czym to polega? Ona dalej jest ze złota, ale nie zawiera tyle złota ile powinna. Fałszywe monety są zrobione z przetopionego złota próby 585, a nie próby 900 jak być powinno. Handlowano tym głównie za PRL-u. Teraz policzmy ile jest warta 5-cio rublówka: Ceny wg bankier.pl z dnia 04.08.2020 Uncja złota: 1940 USD Uncja złota w złotówkach: 7275zł (po kursie dolara 3,75zł) Koszt 1 grama czystego złota wychodzi ok 233zł (7275zł dzielimy przez wartość uncji, czyli 31,1g) Koszt 1g złota próby 900 wychodzi ok 212zł (900 dzielimy przez 999 i mnożymy razy wartość 233zł) 5 rubli waży 4,30g więc złoto w tej monecie jest warte ok 911zł. Wszystko, co płacisz powyżej tej kwoty to narzuty i marże.
  4. Twoja dziewczyna będzie na tym ślubie świadkową, czy idzie z Tobą jako osoba towarzysząca, a świadkową jest ktoś inny? Właściwie to bez znaczenia, bo moim zdaniem Twoja dziewczyna nie powinna dokładać do koperty. To wyłącznie Twoja sprawa ile włożysz do koperty bratu. Dziewczyna może kupić jakieś kwiaty, dobre wino, jakąś dobrą bombonierkę. Tyle. Analogicznie - gdybyś był osobą towarzyszącą, a wychodziłaby za mąż siostra Twojej dziewczyny, to też nie masz żadnego obowiązku dokładać się do koperty finansowo. Miłym gestem byłby zakup jakiegoś upominku od siebie i wręczenie go razem.
  5. Świetna rada! Omijaj z daleka sauny, w których nie przestrzega się regulaminu. Wszystko jest w linku poniżej: http://polskietowarzystwosaunowe.pl/saunaria/obiekty-w-polsce Po prostu szkoda twojego czasu, zdrowia, nerwów i pieniędzy. Miałem dwie, czy trzy takie sytuacje, gdzie klient wchodził do sauny w gaciach owinięty ręcznikiem. Co z tego, że przed wejściem ochlapał się wodą. Siedząc w saunie w gaciach szkodzi sobie i innym. Zwrócono mu uwagę, to nawet nie zareagował. Ostatnio wyszedłem prawie godzinę wcześniej, bo był w saunie baran, który nie wiedział jak się z niej korzysta. A co ja się z nim będę kłócił. Oni moich pieniędzy już nie zobaczą. Innym razem w saunie suchej siedziała trójka znajomych, 2 mężczyzn i jedna pani (dużo starsza ode mnie znajoma). Wszyscy w kostiumach kąpielowych, pani słusznych rozmiarów i w jednoczęściowym kostiumie. Wszedłem, bo otworzyłem już drzwi, to głupio byłoby się wycofywać. Siadłem sobie na minutę czy dwie i wyszedłem. No nie dało się usiedzieć (specyficzny zapach parującego kostiumu kąpielowego ze sztucznych materiałów pomieszanego z potem). Chwila po wyjściu z sauny idę pod prysznic i do szatni, bo czas się kończył i nie ma sensu już w tej saunie siedzieć. A mi się mroczki przed oczami pokazują. Musiałem sobie usiąść na ławce, bo bym zemdlał. Znajomy to zauważył i pyta się, czy ze mną wszystko w porządku (brawo dla niego za spostrzegawczość). Następnego dnia pojechałem do NORMALNEJ sauny, która jest zrzeszona w PTS i jedziemy na maksa. Trzy seanse po 15 minut w saunie suchej, z polaniem zimną wodą, łykiem wody i praktycznie bez odpoczynku i NIC. Normalnie nic. Żadnych zawrotów czy mroczków.
  6. Czy wierzę? Nie. Ja to wiem. Kiedyś @Bonzo wielokrotnie pisał, że jest kosmitą. A ja mu wierzę na słowo A teraz poważniej. Zbyt wiele przesłanek na to wskazuje. Czemu się z nami nie kontaktują? Bo nie chcą. Jesteśmy na zbyt niskim poziomie rozwoju. Oni nas obserwują i troszczą się o to, żebyśmy się nie pozabijali i nie zniszczyli tej planety. Mamy tyle głowic jądrowych, żeby puścić ten grajdoł z kurzem, tak że się kamień na kamieniu nie ostanie. Gdzieś czytałem fajne porównanie. To tak jakbyśmy chcieli rozmawiać z mrówkami. No o czym? My, jako ludzie możemy je badać, obserwować, ale gadać z nimi? Po co? Podróże międzygwiezdne wcale nie zajmują tyle czasu, ile sądzimy. Nasza fizyka i astronomia jest po prostu prymitywna i wierzymy, że nic nie może się poruszać szybciej, niż prędkość światła. To nie może być prawdą. My po prostu jeszcze tego nie odkryliśmy. Obejrzyjcie sobie filmy, które wiele dają do myślenia: K-Pax Dzień w którym zatrzymała się ziemia (z Keanu Reeves) Nowy początek (Arrival) Interstellar
  7. @Lukas3k To jakaś akcja na całą Polskę. U mnie w rodzinie też dostali. Ja myślę, że będą próbowali coś jeszcze opodatkować. Tylko muszą wiedzieć, co ten chłop małorolny jeszcze ma, żeby z niego zedrzeć. Ciągnik rolniczy musi mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC. Jak jeździsz bez tablic, czy bez OC, to ja życzę powodzenia. Jakikolwiek patrol Policji cię zatrzyma i masz przesrane. OC musisz mieć także na przyczepy. Do tego, żeby tym jeździć (ciągnik z przyczepą) musisz mieć kategorię T prawa jazdy. Z rozrzutnikiem obornika (gnoju znaczy się ;)) możesz jechać na B, ale z przyczepą musisz już mieć T. Ubezpieczenie takiego Ursusa C330 to ok 60-70zł rocznie ze wszystkimi zniżkami. Większe pojazdy odpowiednio więcej. Mam dwóch znajomych, którzy są rolnikami, właściwie teraz to już przedsiębiorcami rolnymi. Jeden ma coś około 100 hektarów, drugi ok 30-tu. Żaden z nich nie miał problemów z podrywem. Rwali, co się dało i to nie na traktor. Obaj po studiach technicznych związanych z wykonywaną działalnością. Obaj ogarnięci, lubią to co robią, dobrze sytuowani. Teraz to już jeden i drugi zaobrączkowany, więc po ptokach (obaj mają żony pochodzące ze wsi). Ten, co ma 100 ha - wyceniłbym go na jakieś 2-3 miliony złotych (maszyny, ziemia, gospodarstwo). Człowiek bardzo na poziomie, pracowity, nie wywyższa się. Niejeden chciałby mieć takiego kolegę.
  8. To nie Twoje drzwi (wg transerfingu). Twoja dusza po prostu wie, że to co w tej chwili robisz nie jest jej życiowym celem. Skąd to wiem? Bo mam to samo. Tyle że ja mam już te 35 lat i nadal nie znalazłem swoich drzwi. Szukam od jakichś 15 lat i już mniej więcej wiem, gdzie te drzwi są, ale nadal jakoś nie mogę trafić w odpowiednie. Jeśli jeszcze nie czytałeś, to polecam całą serię Transerfing rzeczywistości pana Vadima Zelanda. Mam też na półce książkę, która w ciekawy sposób przestawia temat idealnej pracy: John C. Parkin, f**k it! Rób, to co lubisz Warto przeczytać.
  9. Słabo widocznie szukałem. Do teraz myślałem, że u nich jak coś przeskrobiesz poważniejszego, to masz łatkę convicted felon do końca życia. Dzięki za sprostowanie.
  10. Poczytałem, posprawdzałem i nie do końca tak to działa. Nawet w Teksasie nie kupisz broni jak bułek w Biedronce, bez żadnego sprawdzenia ID. Procedura jest taka: wchodzisz, wybierasz interesującą cię broń, sklep sprawdza twoje ID, wypełniasz formularz Background Check i po chwili czekania (sklep musi sprawdzić w bazie danych FBI, czy nie jesteś na liście osób, które nie mogą posiadać broni) płacisz i wychodzisz z nową bronią. Background Check oczywiście płatny, Jeśli masz LCH (License To Carry A Handgun) sklep pomija BC, płacisz i od razu wychodzisz z nowym nabytkiem. Prawo stanowe w Teksasie jest bardzo liberalne dla strzelców, ale prawo federalne już takie lekkie nie jest. W USA jeśli kiedykolwiek byłeś za coś skazany (convicted felon) zapomnij o posiadaniu broni. U nich nie ma czegoś takiego jak zatarcie skazania. Jeśli przyłapali cię za małolata z trawką i skazali za to, to zapomnij o posiadaniu broni palnej. A za nielegalne posiadanie dostaniesz więcej, niż u nas (w Polsce od 6 miesięcy do lat ośmiu). źródło: https://guides.sll.texas.gov/gun-laws Czy jestem za powszechnym dostępem do broni? Zdefiniujmy najpierw, co to jest powszechny dostęp do broni. W filmie tego wyjaśnili. Jeśli powszechny dostęp do broni oznacza, że idziesz do sklepu, kładziesz kasę na ladę i wybierasz pistolet - to już w tej chwili mamy taką sytuację, od kilkunastu lat. Dotyczy to broni historycznej (rozdzielnego ładowania, replik i oryginałów). Warunek to ukończenie 18 lat. Dalej się nie wypowiem, bo nie mam czasu. Muszę wyczyścić swoje zabawki. Tak, byłem dzisiaj na strzelnicy, tydzień temu także, i dwa tygodnie temu też. Za tydzień pewnie też pojadę. Tak, posiadam broń, strzelam rocznie jakieś 2-3 tys. sztuk amunicji.
  11. Ja się wyłamię i polecę markę Solognac sprzedawaną w Decathlonie. Nie jest tak dobry, jak wspomniany powyżej Wisport, ale myślę, że do tego celu będzie dla Ciebie odpowiedni. Cena o połowę mniejsza, natomiast jakość i wykonanie bardzo dobre. Decathlon pod tą marką sprzedaje świetnej jakości produkty (wiele z nich mam, używam i sobie chwalę). Sam się także zastanawiam nad tym plecakiem, bo też by mi się przydał taki. https://www.decathlon.pl/plecak-30-l--id_8382543.html
  12. Dobra wiertarka, szczotka metalowa, okulary i trochę samozaparcia. Sprawdzi się nieduża stara Celma lub coś produkcji CCCP. Nie do zajechania przy takich pracach. @Pancernik Wiertarka z twojego zdjęcia raczej nie dotrwa do końca prac. Ta konstrukcja to jest parodia wiertarki, Tam jest wszystko na plastiku i ona się potrafi spalić od samego leżenia:) Pomysł bardzo dobry, ale szkoda pieniędzy na kupno tej konstrukcji. Wiem, bo kiedyś miałem :)
  13. Robiłem przegląd pod koniec kwietnia w kilkunastoletnim aucie i diagnosta nawet z tyłu do rury nie zaglądał, a mowa żeby tam jakieś sondy wkładał. Normalna ścieżka diagnostyczna, tyle że diagnosta nie wchodził do auta - sam przejechałem całą ścieżkę aż do stanowiska sprawdzania świateł.
  14. @bernevek Pierwsze,co mi przychodzi do głowy, to pokręcona kobieca logika. Przykład: Paniom ciężko jest dokonać refleksji na temat swojego życia/zachowania/sytuacji życiowej. Jeśli mają jakiś problem, to zazwyczaj przyczyny upatrują na zewnątrz - winny jest chłopak, mąż, kochanek, ksiądz, pogoda, ustawienie planet, ...(wstawić cokolwiek). Generalizuję oczywiście, ale jak ktoś dłużej poczyta te ich fora, to także zauważy takie schematy.
  15. Wizaż, kafeteria, netkobiety - ten sam sort. Kiedyś czytałem w wolnej chwili, ale od tego po jakimś czasie to się mózg lasuje i paruje (jak ten piękny obornik na zdjęciu powyżej). Jeśli ktoś jest spostrzegawczy, to można zauważyć pewne schematy w kobiecym postrzeganiu świata, ale robicie to na własną odpowiedzialność. :)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.