Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Janek Horsie

Użytkownik
  • Content Count

    134
  • Donations

    219.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

112 Świetna

About Janek Horsie

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. źródło: https://spidersweb.pl/bizblog/malpki-wodka-zakaz-parpa/ Sam nie piję już parę lat, ale obserwuję jak to wygląda z boku. Polacy piją w małych ilościach, ale częściej. Nawet codziennie. Statystyki sprzedaży alkoholu raczej nie kłamią. Wiele kobiet i mężczyzn kupuje tzw. małpki i wypija taką małpkę codziennie. A weekend kulturalnie parę piw, albo flaszeczka ze szwagrem i tak się toczy to życie. Ja tam nie żałuję podjętej decyzji. Życie na trzeźwo jest całkiem znośne. Nie muszę się odurzać alkoholem.
  2. I wszystko jasne, tylko trzeba się domyślić, że to siedmiostopniowa skala atrakcyjności. Zazwyczaj operuje się od 1 do 10. Dzięki za wyjaśnienie
  3. @wrotycz Jak patrzę na te wykresy, który wstawiłeś, to mam wrażenie, że w nich brakuje jakiejś legendy. Od least attractive do most attractive powinna być jakaś skala, bo tak bez żadnych podanych wartości na dole wykresu, to te słupki praktycznie nic konkretnego nie mówią. Np. ten niebieski (jak kobiety oceniają mężczyzn), drugi słupek z wartością 31% - ja nie wiem co ten słupek tak naprawdę pokazuje. Może ja głupi jestem, jakąś kijową matematykę w szkole miałem? Ktoś jest w stanie to jakoś w miarę prosto wyłożyć, żebym i ja zrozumiał?
  4. Nie odebrałbym wygranej i żył sobie dalej do końca życia ze świadomością, że kiedyś, przez krótką chwilę byłem miliarderem. Poważnie. Odbiór takiej sumy wywróciłby moje życie całkowicie do góry nogami, a na tym mi nie zależy. Nie da się wygrać takiej kwoty i pozostać anonimowym. No nie wiem jakbym się starał, to i tak znajdą się inni, którzy ustalą tożsamość zwycięzcy i prawdopodobnie wykorzystają tę wiedzę. Niekoniecznie w sposób dla mnie optymalny. Wygrana rzędu 200-300 tys. złotych to już inna kwestia. Ot wziąłbym większy plecak, pojechał do kolektury i odebrał wygraną. Starałbym się to zrobić w miarę po cichu, bez wzbudzania podejrzeń znajomych czy rodziny. Nikt ze znajomych o tym by nie wiedział. Dalej robiłbym to, co teraz, ale ze świadomością, że mam fajną poduszkę finansową w razie czego i nie muszę się jakoś specjalnie martwić o pieniądze. Po czasie starałbym się zainwestować te środki w jakiś biznes, ewentualnie zabezpieczyć tak, żeby inflacja tego nie zeżarła (myślę, że byłoby to fizyczne złoto w monetach bulionówkach).
  5. Słownik pojęć Red Pill: https://swiadomosc-zwiazkow.pl/slownik-pojec-the-red-pill/ Cały portal jest wart systematycznego czytania. Autor (autorzy) strony, tak samo jak Marek, dzieli się ogromem wiedzy na temat związków damsko-męskich.
  6. Zależy jak definiujesz sukces i na jakim etapie rozwoju jesteś, ale ze swojego doświadczenia poleciłbym: Volant (Michał Szatiło): Piąty poziom, Sex Catcher, Projekt przyszłość; David R. Hawkins: dosłownie wszystko, szczególnie Technika uwalniania, Sukces jest dla Ciebie; Vadim Zeland: Transerfing (bardzo ciekawe spojrzenie na świat); Neale Donald Walsch: Rozmowy z Bogiem 3 tomy, (żadna religijna indoktrynacja, książki otwierają oczy na wiele rzeczy); Michał Szafrański: Finansowy Ninja; Chade-Meng Tan: Poszukaj w sobie;
  7. 1. Przeczytać minimum połowę z książek, które kupiłem a jeszcze nawet nie dotknąłem. 2. Koniec nowych zakupów książkowych, dopóki nie przeczytam tych co mam. 3. Zrobienie pozwolenia na broń i zakup dwóch jednostek na .22LR (pistolet i karabin). 4. Nauka języków, a właściwie to przypomnienie sobie języków, których uczyłem się podczas formalnej edukacji. 5. Prawidłowe BMI (na chwilę obecną wychodzi, że jestem za niski ;;;)). 6. Dodatkowy dochód z hobby minimum 10% wysokości pensji. Za rok to sobie przeczytam i zobaczymy co się udało zrealizować.
  8. W swoich książkach rzadko cokolwiek zaznaczam, w cudzych tym bardziej nic nie piszę. W książkach z biblioteki zdarzało mi się znajdować swoiste didaskalia pisane ołówkiem na marginesach. Jakiś ku... napisał w środku kryminału kto zabił. Czasem takie dopiski się zdarzają w książkach specjalistycznych, gdzie ktoś wychwyci jakiś błąd merytoryczny i o tym napisze ołówkiem. To akurat bardzo dobrze. Ja nic nie piszę, tylko zaznaczam sobie kolorowymi karteczkami co ciekawsze fragmenty, ewentualnie gdzie skończyłem.
  9. Filmik filmikiem, ale jest cała książka na ten temat. Napisana zresztą przez kobietę. Napisana po angielsku, ale prostym językiem: Leil Lowndes Undercover Sex Signals (U.S.S.)
  10. Napiszę tu o trzech przypadkach związków, które znam, gdzie ona jest dużo młodsza od niego. 1. Moi przodkowie. Prababcia była prawie 18 lat młodsza od pradziadka. Z opowieści rodziny i po napisach nagrobnych (oboje już dawno nie żyją) wziął ją sobie za żonę mając jakieś 38 lat, ona była młódką. Mieli trójkę dzieci, żadna patologia, wszyscy wychowani i wykształceni wyszli na ludzi. Można? Można! 2. Znajoma para. Ona 22 lata, on 37. Są już ze sobą chyba już ze 4 lata. Podejrzewam, że on był jej pierwszym partnerem w łóżku. Ona ładna, zgrabna, powabna i MŁODA, on z dobrym wykształceniem, zawodem i potencjałem na zarobki rzędu rocznej minimalnej na miesiąc. U niej w rodzinie nikt nie pierdoli kocopołów, że on jest dla niej za stary, ani jej matka ani najbliższa rodzina. Czy będą kiedyś małżeństwem? Tego nie wiem. 3. Ostatnio poznana para. Ona ok 35lat, on ok 60tki. Małżeństwo od kilku lat. Jak ich pierwszy raz zobaczyłem obok siebie, to myślałem, że to ojciec z córką i strzeliłem gafę. Pozory mylą. Jeśli ktoś ma możliwości spotykania się z młodszą od siebie kobietą (zazwyczaj atrakcyjniejszą fizycznie od równolatki), to niech się z taką spotyka. Przykłady powyżej wskazują, że się da. Czy to się kobietom podoba, to już inna kwestia.
  11. Ja już wyczerpałem w tym roku limit na prezenty dla siebie. Promocja mikołajowa była, grubo poniżej 1000zł za takie cudo, to grzech nie skorzystać. Mam nadzieję, że przed Wigilią zdążę jeszcze sprawdzić jak się sprawuje nowy nabytek. Właśnie sobie go do ręki wziąłem. Zapach fabrycznego smaru w nowym rewolwerze... Rozmarzyłem się Colt Navy Yank Civilian w .44 od Pietty:
  12. Jeśli jeszcze nie ma, to Kindla jej kupić pod choinkę. A jeśli nie elektronika, to oczywiście książki. Wiadome, że dopasowane do wieku i zainteresowań. A tak naprawdę, gdybym miał córkę w tym wieku, to bym ją zabrał pierwszy raz na strzelnicę (o ile jeszcze nie była). Jedźcie razem, będzie zabawa!
  13. Tu chodzi o kwestię gustu. Widziałem jeden z tych zegarków w opłakanym stanie i sądzę, że Casio nie zdarłby się po takim czasie. Wiadome, za te pieniądze kupisz sobie 2-3 sztuki SKMEI, niż jeden Casio. Mi ta marka nie podchodzi, takie jakieś delikatne wykonanie mam wrażenie. Kwestia ceny - trochę to irytuje, że takie Casio - ot zwykła płytka elektroniczna z wyświetlaczem LCD i opakowane w dobrej jakości plastik kosztuje 250zł. Przecież koszt produkcji tego zegarka to (strzelam oczywiście) z jakieś 10 dolarów. Reszta to prowizje, marże, podatki, i inne narzuty. Że się zgubi, to pełna zgoda - trzeba brać to pod uwagę. Kupiłem jakiś czas temu dziecku w rodzinie tanie Casio jako prezent. Raz czy dwa poszło z nim do szkoły i posiało.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.