Jump to content

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Posts

    4,632
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3
  • Donations

    0.00 PLN 

Strusprawa1 last won the day on October 4 2025

Strusprawa1 had the most liked content!

5 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Geografia, Programowanie, Blender, kosmos, ewolucja, historia i ekonomia.

Recent Profile Visitors

30,376 profile views

Strusprawa1's Achievements

Major

Major (16/23)

4.8k

Reputation

  1. Z przyczyny, że jest tutaj na forum wiele narzekań i niezadowolenia pomyślałem, że utworzę ten wątek. Temat: Jutro zostajecie premierem rządu i macie pełne poparcie. Wasza 5-tka polityczna lub 10-tka. Jakie decyzje popełniacie? Który kierunek geopolityczny? Jakie zmiany wewnątrz kraju?
  2. Tu nie chodzi o oddawanie wszystkiego co się ma, ale o ochronę ludności cywilnej jeśli w ogóle mają wracać do siebie, a chyba taki jest cel. Obecnie prawie każdej nocy rosjanie walą balistykami w Kijów i jedyną skuteczną obronę przed nimi są patrioty. U nas natomiast wojny nie ma. U nich ataki dronowo-balistyczne są każdej nocy. Wyolbrzymianie tego do oddawania wszystkiego co się ma, czyli także lasów jest formą nadmiernej ekstrapolacji, no ale to typowe. A ten żołnierz nie jest żołnierzem, a rezerwistą-emerytem, który wśród innych żołnierzy nie miał dobrej opinii. Po tym co gada idzie odczuć wyj/banie i beton. No dobra, dużo narzekania, ale co Polska powinna zrobić według was? Wsparcie dla Ukrainy finansowe od strony Polski w roku 2026/2025 jest marginalne na tle innych krajów. Powinniśmy wyjść z Unii, wyjść z NATO, wyj/bać Ukraińców, którzy obecnie u nas są, otworzyć się na Rosję i Białoruś i generalnie grać pod nich? No bo widzę tutaj tylko narzekanie, a brak jakichkolwiek rozwiązań. https://www.facebook.com/photo?fbid=10224113450262982&set=a.1403471905789
  3. Bardzo dobry kanał. Wywołuje mocny irracjonalny ból. I tak ma być. Dyskusja ma rozgrzewać. Wcześniej już publikowałem jego film na forum
  4. Mogą się sklonować. Nazywa się to rozpłodem i zrobieniem dziecka. A na poważnie to tutaj ocierają się o problem świadomości. Jeśli przeniosą siebie do wersji krzemowej to czy nadal to będą oni? Człowiek zbudowany jest tak skomplikowanie, że być może niemożliwe jest przeniesienie świadomości (REALNIE) poza człowieka lub realne przedłużenie życia. Cokolwiek się mówi o nauce, to tak - jest ona mocno rozbudowana i widać to w centrach produkcji mikroczipów na Tajwanie czy Holandii. To dlaczego się rozbudowuje te ogromne centra danych jest dosyć oczywiste - ponieważ istnieje duży potencjał zysków oraz możliwości. Automatyzacja fabryk, transportu, programowania, całej gamy usług, rolnictwa - co chcemy bez udziału człowieka. Przed wynalezieniem transformerów w 2017 roku były inne działki, w które inwestowano i inwestuje się duży hajs - blockchain, cloud, komputery kwantowe itd. Trwa bańka AI i wszem i wobec się mówi, szczególnie CEO tych napakowanych firemek, że już za pół roku wszystkie prace biurowe zostaną zautomatyzowane (tak mówiono naprawdę pół roku temu). Tak, AI jest mocno rozbudowane i naprawdę czyni cuda, ale ogromnym ograniczeniem jest wciąż szybkość ludzkiego przyswajania. Oraz to nie jest złoty środek. Analogiczny temat:
  5. To nie jest możliwe jeśli nie ma kogo brać. Po niemieckiej stronie też mobilizowano, ale była mniejsza baza i większe wyzwania (także na morzu i z USA i UK).
  6. Robię też w IT w specyficznej działce i znalazłem rozwiązanie, które staram się stosować od roku - paru lat. Mianowicie: 1. Stojące biurka - czasem nie da się po prostu siedzieć, a trzeba postać. Dobrym rozwiązaniem jest mała bieżnia i ustawienie jej na 3-4 km/h tak by się człowiek nie kołysał i nie przeszkadzało to w ruchach myszką. Także dobrze za sobą mieć ścianę (ja to obecnie stosuję) by można było się oprzeć. Zalecam także kupić jakąś kieszonkę z tyłu biurka na kable, bo mogą się plątać. 2. Zainstaluj sobie porządny bloker stron na czas pracy. Dodatkowo raczej nie polecam metody pomodoro (czy jak to się nazywa), ponieważ celem pracy umysłowej jest wtopienie się w świat problemu, który chcesz rozwiązać, a po 25 minut wybijasz się z rytmu. Nie raz trzeba poświęcić nad problemem porządne 2 godziny by dojść do sedna sprawy. Jest książka poświęcona tej tematyce "Praca Głęboka". 3. Wszelkie witaminy, wyspanie się oraz ćwiczenie skupienia nie szkodzą. Także bardzo ważne są poranne spacery (jeśli nie jest gorąco). 4. Nie miej poczucia winy, że czegoś nie wiesz i czujesz się jak świeżak mając tyle lat doświadczenia. Nie uwierzyłbyś jak wiele razy spotkałem się z tym, mając 3 lata doświadczenia, że ktoś z 10-15 latami doświadczenia nie ogarniał tematu lub nie potrafił zrozumieć przez co strugał głupa, że wie o co chodzi gadając głupoty. Jesteś tylko człowiekiem, a IT obecnie wygląda tak, że szukają Fullstacka, Devopsa i człowieka znającego biznes w jednym, a tak się nie da, ponieważ rozstrzał tematów jest za duży. Syndrom poczucia winy, że czegoś nie wiesz jest naturalny dla tej branży i możesz go przełamać tylko i wyłącznie akceptując ten stan - to dużo więcej ci da, ponieważ możesz więcej myśli poświęcić na naukę. 5. No i może ostatni punkt, którego nie doceniałem kiedyś tak bardzo w tej tematyce, ale poświęć godzinę dziennie lub dłużej po pracy na odmóżdżenie lub coś co lubisz robić. Kiedyś tego nie doceniałem, ale po tygodniach braku tego robię się zbyt spięta. Kortyzol trzeba obniżać by czasem mógł być wysoki i przydatny. Kiedyś we wpisach na forum pisałem wiele także o no-fapie, ale to także wyrzuciłem do śmietnika, ponieważ tworzy sztuczną presję.
  7. Ojej, pomylili się. Ups. Ceną będzie szansa na wymarcie w przeciągu przyszlych 50 lat. Pora się uczyć na błędach i: - mieć dzieci już teraz - nie wypuszczać kobiet które z punktu widzenia strategicznego są chyba najcenniejszym dobrem (pvrzmi cuckoldzko ale wprost się mówi, że drugą wojnę światową wygrały sowieckie matki) Teraz mogę i będę się wymądrzać bo wcześniej w tematach demograficznych sam miałem poczucie winy.
  8. Nie będę. Ostatnio mnie Ukraińcy i ich podejście co do ostatniego tematu wkurza. Jakby mieli dziurę w głowie na pewne tematy, ale także i na telegramach wyczuwa się ich brak szacunku. Może nawet do tego stopnia, że jest mi obojętne czy przetrwają. Nawet jak zostaną podbici to już za wiele mężczyzn się tam nie uchowało by ruscy ich wysłali na kolejną wojnę. Moje życie stało się ciekawsze, a jedyna wojna, która ma znaczenie w naszej obecnej sytuacji to wojna demograficzna i ewentualnie kulturowa. I na pewno rozwiązaniem na nic nie jest narzekanie, a szukanie rozwiązań i akcja.
  9. Nie ma nic gorszego niż być specjalistą na umowie o pracę. Im więcej się pracuje, tym głębiej wpada się w II próg i praca się mniej opłaca. Ten, kto wymyślił progi podatkowe powinien topić się w piekle. Pomimo inflacji i tak nie podwyższają tego. Sam myślę i *dążę* do przejścia na B2B, ale nie można za bardzo będąc w tej samej firmie, a jeszcze rok przepracuję by nie robić sobie śmietnika w CV. No i widzę także próbują dotykać łapami B2B.. Ci co pozostali ukrofilami za jakiego ja rok temu uchodziłem obecnie w ogóle popłynęli, że rzygać się chce. Przypominają temat Sahrynia nie rozumiejąc, że to był odwet (i to odwet za coś co bezpośrednio zrobili np. mojej babci - czyli mam informacje z pierwszej ręki nim temat był popularny 15 lat temu).
  10. I w sumie to jest najważniejszy filmik.
  11. @niemlodyjoda Masz absolutnie rację. Jednakże jest to opcja zawsze na początek by zyskać doświadczenie, zdobyć kontakty oraz generalnie wtopić się w ten świat i jego zasady. Celem zawsze powinna być działalność jednoosobowa. W poprzednim tygodniu byłem w Niemczech u klienta (od naszej firmy - ja jako pracownik) i w projekcie był z nami zewnętrzny kolega, który jest na własnej działalności mając podobnie doświadczenia jak ja i koledzy z firmy, którzy byli z nami. Myśleliśmy, że ma więcej. Bierze około 3-4 razy więcej brutto, a netto mu wychodzi jeszcze lepiej, bo tradycyjna praca etatowa na umowie jest najbardziej opodatkowaną formą zarabiania pieniędzy. To jest zresztą mój obecny cel (zamiast dyskusji tutaj politycznych, za które słusznie zapłaciłem półrocznym banem ) by zyskać jeszcze trochę doświadczenia w pewnym określonym temacie (działka SAP, a co mi tam), nauczyć się angielskiego na słabe C1 i mocne B2 oraz zacząć niemiecki. Wtedy można brać się za lukratywne oferty 30-40k. Najgorsze co można zrobić, co często widzę w firmie, to być 40-letnim konformistycznym szczurkiem, któremu nie chce się wiele uczyć, ponieważ zarówno ma przekonanie o własnej nieomylności, a z drugiej strony nie nadąża i tkwi w słabej umowie. Choć jakbym miał cokolwiek wybierać teraz, to zapewne byłoby coś medycznego lub inżynier budownictwa i własna działalność elektryczno-budowniczo-hydrauliczna w dużym mieście gdzie jest popyt. Mój szwagier jest z tego milionerem (choć tytułu inżyniera budownictwa nie ma, a ma zwykłego inżyniera z gównokierunku). To co opisałeś, że robisz kiedy chcesz i masz wolność brzmi trochę jak praca projektowa.
  12. Obejrzałem jego Q&A ostatnie (tutaj podane od @niemlodyjoda) i kliknęło mi coś w mózgu. Słuchałem absolutarianina wiele w latach 2019-2021 i już mi wtedy coś nie grało, ale słuchałem. Byłem biednym nieogarniętym studenciakiem, a jako że absolutarianin to człowiek doświadczony i z matematyczną głową to spodobał mi się ten content. To co mówi to w 70% retoryka człowieka zniszczonego przez Polskę, przez ten pęd nadawany przez lata wysokiego bezrobocia pracującego dla niemieckich korporacji gdzie poleca rzucić wszystko i wyjechać do Włoch, co zresztą jest bardzo lukratywną wizją. ALE. Te 30% to opowieści, wspomnienia z jego doświadczeń młodości i lat kariery, które są ciekawe i przebłyski mocnej rzeczywistości. Tak jak w filmie niżej, który wstawię (w częściach) - jak się nic nie robi, stoi się brzuchem do góry, to to co się wypracowało powoli, z dnia na dzień, zanika. Ludzie (kobiety i mężczyźni jednakowo) cenią mężczyznę za to co może zrobić, załatwić, czy jest nadziany, ogarnięty, świadomy i generalnie mający wpływ na rzeczywistość oraz potrafiący go kreować według swojego mniemania. To jest najważniejszy przekaz. Jak umrzemy, to obecnie żyjący nie będą mieli potrzeby pamiętać o nas dłużej (chyba że synowie/córki). Jeśli odejdziemy na emeryturę, to stracimy poważanie zarówno wśród rodziny, jak i u kolegów w branży (w większości - poza możliwością zapewnienia im przyjemności wypicia wspólnie kawki czy piwa). Jeśli wyjedziemy do Włoch, to mamy to co niżej omówił. Jeszcze do spraw korpozapierdolu, który sam doświadczyłem w ostatnich latach nierzadko sam siedząc po nocach. Mimo wszystko uważam, że uczy to życia. Uświadomiło mi jak to działa w pracy, jak i w życiu "prawdziwym". Śmietankę zgarnia szefostwo. Szefami zazwyczaj są ludzie, którzy rozbijają się i pchają do celu, są uparci, mają konekcje, są w partii itd. Robię w specyficznej działce ERP w IT i tutaj nieraz doświadczyłem sytuacji, gdzie brak kompetencji u szefostwa próbowano przykryć pustym wymądrzaniem się itd. itp. Jednakże tak sytuacja wygląda w świecie zachodnim, że mimo wszystko korporacyjny model jest bardziej produktywny. Ten korporacyjny model potrzebuje dużych systemów, podziały pracy i ten grajdołek z pustą nowomową (tutaj jest zbędne bardziej choć włącza się psychika panowania nad tymi niżej). Pracownicy zarabiają także mniej niż jak robią na siebie. Zapewne to się zmieni wraz z kryzysem, jeśli nastąpi. Tak jak @Zbychu kiedyś powiedział
  13. Żona wybrała się do ginekologa tydzień temu. Jest w 3 miesiącu ciąży. Praktycznie po tym jak wybuchła afera. Miała na 10:00 i co się okazało? Że pani doktorka ginekolog przyjdzie na 15:00 ponieważ w szpitalu publicznym są kontrole xD! Już nie wspomnę ile bierze prywatnie za krótką 15-minutową wizytę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.