Jump to content

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Posts

    4,616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3
  • Donations

    0.00 PLN 

Strusprawa1 last won the day on October 4 2025

Strusprawa1 had the most liked content!

5 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Geografia, Programowanie, Blender, kosmos, ewolucja, historia i ekonomia.

Recent Profile Visitors

29,170 profile views

Strusprawa1's Achievements

Major

Major (16/23)

4.8k

Reputation

  1. Ciężej argumentować. A tu prosta piłka. AI tylko może ci pomóc wejść w rzeczy, które dotąd wymagały dobrego ogarniania X Y Z. Szczególnie płatna wersja ChataGPT to sztos. Zapewne trudno stworzyć coś prostego, ale by dążyć do perfekcji w czymkolwiek, to trzeba spędzić wiele godzin i ciężko się zmotywować z takim nastawieniem. Zawsze będą przydatne umiejętności mechaniczne, elektroniczne, generalne ogarnięcie, np. umiejętność obsługi dronów, składanie robotów, tworzenie z druku 3D itd. itp. Niektórzy kumple po informatyce u mnie weszli w ten temat. No to w porządku. Znam ten ból. W Hrubieszowie jak mieszkałem to była fajna biblioteka powiatowa gdzie były naprawdę zajebiste książki naukowe. W sąsiednim Chełmie już tego nie ma więc muszę sam kupować. Nazbierało mi się trochę o elektronice, programowaniu, projektowaniu, matematycznych, ogólnonaukowych itd. itp. Ostatnio znalazłem za 300 zł na allegro taką (obecnie jej nie ma): https://link.springer.com/book/10.1007/978-3-030-70400-1 O tematyce robotów na polu - coś co w Polsce by się przydało i na 100% by taki biznes pyknął, ale sam nie mam czasu to robić. Może gdybym 100% czasu nie przeznaczał na pracę, kobietę i spanie to miałbym... Generalnie patrz na świat jak na pole możliwych działań - ile pracy przydatnej jest jeszcze niewykonanej? Co można jeszcze zrobić? Co jest jeszcze niezautomatyzowane co jest możliwe przy możliwościach współczesnej nauki? (czyli gdzie można wykorzystać to co już wiemy by działało szybciej i lepiej). Patrząc w ten sposób na otaczający cię świat staje się on ciekawszy i bardziej pasjonujący. Tak. To kłamstwo. To ja mam odwrotnie. Po prostu cię okłamują i tyle. Wiesz jak jest, czas jest ograniczony. I tak już dużo straciłeś czasu studiując kierunek, po którym nie pracujesz w tym więc zapewne musisz robić jakoś inaczej. Zostało ci realnie jakieś 40 lat. Zarób pieniądze i odpoczywaj. Gdybym był na twoim miejscu, to przez 2-3 tygodnie bym intensywnie pracował, np. jako kierowca C+E za granicą i przez resztę czasu tydzień-dwa wolnego realizował własne projekty, odpoczywał, piesze podróże itd. Jak mieszkasz na Podkarpaciu to masz zapewne lepsze widoki za oknem... Praca jest. To tylko my mieszkamy w wypizdowie - jak mieszkasz w małym mieście na Podkarpaciu lub na Lubelszczyźnie (jak ja) to mamy wykrzywiony obraz, ale to są tereny o bogactwie Bułgarii - największa bieda w UE. I tak w sumie jest lepiej niż było 10 lat temu. U mnie buduje się dużo dróg szybkiego ruchu. Dorohusk - Lublin. Tomaszów Lubelski - Lublin. Lublin -Białystok. Może to trochę rozwinie teren, mam nadzieję. No w PRLu w kwestiach związkowych było lepiej, a to przekładało się na to jak żyły mniejsze miejscowości.
  2. Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy, Francuzi itd. mogą być Polakami. Szczególnie może być Polką pół-Ukrainka, która ma ojca Polaka. A bekę mam z tego, że jakiś mentalny kacap napisał z d/py, że Ukraińcy są jak Żydzi i u nich po matce się bierze. Czy na przykład idąc tym tropem Krzysztof Kowalewski był Żydem? W połowie tak, ale czy na pewno? Szczególnie i po pierwsze i najważniejsze, to Polacy powinni wiązać się z białymi kobietami i mieć dzieci. To jest największy problem, bo mamy ogromną lukę przez masę Polek, które mają nie-Polaków.
  3. Czy to jest jakiś konserwo-kobiecy psy-op aby Polacy nie brali sobie Ukrainki?
  4. Nie patrzę z tej perspektywy. Każdy wie, że Ukraina to twór skorumpowany lecz wzięli to z tego, że dosłownie wydzielili się z Rosji i tak obydwu tym krajom zostało z dawnych lat. Raz już przeżyliśmy zerwanie "łańcuchów wartości" w naszym życiu w Polsce za Balcerowicza kiedy rozdzielono nas od wschodu (od zleceń które wytworzyły się przez PRL) i gdy jeszcze nie do końca podłączyliśmy się pod zachód. Było 20% bezrobocie jeśli nie większe realnie. Obecnie jesteśmy podłączeni pod zachód. Specjaliści pod to wykształceni, maszyny na miejscu, fabryki... to dlaczego Polska wspiera Ukrainę nie jest to, że Ukraina jest czymś wspaniałym nieskazitelnym jak próbujesz wmawiać, że ja piszę, ale że walczą za świat zachodni. Rosja walczy za to by znowu być imperium przez duże I. Oczywiście droga ku temu zawsze wpierw prowadzi przez Ukrainę i gdyby ją podbili, przejęli ludność, to z tym zwiększonym potencjałem mogą iść dalej - Azerbejdżan, kraje bałtyckie, Kazachstan i w końcu i tak Polska. Stąd wspieramy pierwszego zderzaka "we wczesnym etapie" i stąd też bawi mnie twierdzenie "ALE JUŻ GRANICZYMY Z ROSJĄ". Jasne, że graniczymy. Nie wiem czy bym przyjął. Nigdy w życiu nie myślałem o byciu urzędnikiem. Przeraża mnie bycie kimś bezproduktywnym. Moooże bycie żołnierzem czy policjantem, ale mam torbiel w głowie. Tu już wchodzimy za bardzo w szachy 5D. To samo 3 lata temu słuchałem o Suworowie, że zrobił w swoich książkach z ZSRR imperium nie do pokonania i jakoby to miało stanowić przygotowanie informacyjne dla zachodu. To, że nie wiadomo co jest prawdą obiektywną także jest wynikiem dywersji. Nie mam. I od 2 lat od kiedy zacząłem pracować w zawodzie zostaje mi obronienie się (oceny są), ale ciężko mi się wziąć za stworzenie projektu, z którego nie zarobię jak z pracy. Ok, dopóki nie obronię magistra, to zamknę mordę na te tematy. Dobry challenge. Dołożę może do tego nauczenie się niemieckiego na B2, angielskiego na C1 i zrobienie 4 certyfikatów SAP. No własnie o to chodzi, że to info o wrocławsko-ukraińskich lekarzach to był fejk. Pewnie są np. kierowcy, którzy znaleźli prawo jazdy w chipsach, ale z lekarzami pewnie jest inaczej. Nie wiem. Pewnie są tacy sami ludzie jak Moskale - szczególnie ci ze wschodu lecz różnica jest taka, że "przynajmniej są tego świadomi i chcą się zmienić" (powiedzmy) i walczą o to by ten mental się nie rozprzestrzeniał na ogół. Ja jestem za tym by Polacy odbudowali swoją demografię byśmy nikogo nie musieli przyjmować. Dobra, challenge start.
  5. W państwie też są zasady, które można zmieniać w zależności od warunków - i tak prawo się zmienia w przypadku zagrożenia egzystencjalnego dla państwa. Oczywiście, że na siłę nie trzymacie lecz w przypadku banowania za myśli, prostowanie fejków i konstruktywny opis rzeczywistości, to nie dziw się, że takie myśli są w rządzie, aby karać tych, którzy rozsiewają kłamstwo i dezinformacje, bo może długoterminowo mieć ona koszmarne skutki. Tak samo niech Marek więcej nie narzeka, że bankrutuje jak jego kanał na youtube zamienił się de facto w tubę propagandową antyukraińską (bo inaczej nie potrafię tego nazwać co wstawia mniej-więcej od roku). Robi taki content i zbiera takie żniwo, bo nikt normalny zarabiający pieniądze z uczciwej pracy nie będący wciągnięty w życie forum nie będzie mu wpłacał jak zdarzało się w 2016-2019 kiedy poruszał ciekawe tematy. Jak Kali uderzy to dobrze. Jak Kalemu się odda to płacze i krzyczy, że to niesprawiedliwe. Nie trolluję. Jak piszę - w sytuacji wojny hybrydowej wolność słowa powinna być ograniczana jeśli ktoś działa dla wroga - kłamiąc, przekręcając fakty, poburzając opinię publiczną fejkowymi newsami jak na przykład ostatnio, że ukraińscy lekarze we Wrocławiu źle leczyli pacjentów. Informacja kompletnie wymyślona. I czy ktokolwiek, kto rozprzestrzeniał to beknie za to? Nie. Oczywiście, że mam 28 lat, pracuję w korpo i mam względnie dobre życie. Wiem, że w obecnym systemie DA SIĘ. Da się zarabiać, da się nauczyć potrzebnych rzeczy, da się osiągnąć powierzony cel, stad sam odszedłem od rewizjonizmu. Jak widzę argument o wieku dalej istnieje i ma się dobrze mimo że 28 latkowie mogą mieć doktoraty z poważnych kierunków, to i tak argument wieku będzie dalej istniał. W praktyce większość ludzi koło 50-tki przepracowało większość życia, nie umie języków, nie zna praktycznych nauk, ale wciąż będzie argument doświadczenia życiowego. W czym? Obecnie w firmie, w której pracuję także jestem najmłodszy, a jestem jedyną osobą od jednego framework'u, przez co na nic nie mam czasu, siedzę dziennie ostatnio 12-15 godzin w pracy oraz w dwóch projektach przewodzę tak naprawdę zespołem starszych konsultantów. "A ty po prostu powielasz bzdury propagandy mediów głównego ścieku." Przecież ty i tobie podobni powielasz bzdury propagandy mediów głównej ścieku rosyjskich i myślisz, że we wszystkim masz rację, bo to nie jest NASZA telewizja? Ja widzę jak wygląda Rosja a jak wygląda zachód, jak średniej jednostce w dwóch obszarach się żyje, przez co mogę od razu określić z którego ścieku szambo jest czystsze. Warny dostawałem. Trollowanie to pojęcie względne. Przecież w maju/czerwcu 2014 dostałem za poglądy. No i co z tego? Mam do tego wracać? No to władza też się będzie tłumaczyła, że komuś usuną konto za błędy ortograficzne podczas gdy ktoś dostanie za poglądy antyrosyjskie... I to będzie identyczne przypadek. W przypadku braku zagrożenia wojennego. Od grudnia 2021 Rosja wprost pokazała czego chce i albo możemy powitać ich, iść na piwo i rozpocząć PRL-bis albo przeciwstawić się temu. Nie ma trzeciej ścieżki. "To ich problem, że nie zgadzają się ze społeczeństwem, łamiąc przy tym prawo, swobody, wolność ludzi." Większość społeczeństwa ich wybrała. Niech prorosyjscy nie uzurpują sobie prawa gadania za większość. No zajebiście bezpiecznie czułbym się gdyby np. Ukraina przegrała w pierwszych dniach lub gdybyśmy weszli we wschodnią strefę wpływów. Każdy ogarnięty wie jakie miałoby to konsekwencje. Nie, nie jest. 200-300 miliardów to sumy z d/py. Zapewne uwzględniające wartość bewupów, starych czołgów sowieckich, rosomaków, krabów itd. mające wzbudzić w czytelniku uczucie dramatyzmu. Zbędnego zresztą. Gospodarka ma się w najlepszej kondycji w historii, ale to trzeba ją współtworzyć by to czuć. Jeśli zwycięży strona tutejsza, która teraz beczy o braku wolności słowa (czyli szeroko pojęta Konfederacja/Korona) lub po prostu wejdziemy w rosyjską orbitę na wzór Białorusi, to będziemy mieć mały ułamek wolności słowa, którym się marzy najbardziej komuszym eurokratom. Zresztą już to przeżyli przodkowie za PRLu i za zaborów. Nie, to nie jest bzdura. Po prostu nasze pokolenia nigdy nie żyły w stanie wojny lub ryzyka jej wybuchnięcia. To jak można walczyć z subwersją?
  6. I bardzo dobrze. Jakoś na tym forum nie ma ograniczeń co do blokowania ludzi za „nie te poglądy które nie idą z główną linią forum” i tyczy się to także kanału Marka gdzie sam mam shadow bana. Kwestia dostania bana za PO PROSTU PRZEDSTAWIANIE WŁASNYCH POGLĄDÓW OPARTYCH NA ARGUMENTACH KTÓRE SĄ NIEWYGODNE to kwestia nie czy a kiedy. Tak wiec ja bym się nie spieszył z ocenianiem kogoś gdy tutaj kwestia blokowania za słowa jest elastyczna według widzimisię szefów tego miejsca. W czasach wojny hybrydowej mamy za dużo wolności słowa gdzie korzystają na tym ci co dzielą, papugi rosyjskiej narracji (nie pro-polskiej) czy po prostu ci o których mówił w swoich wystąpieniach Jurij Bezmenow. „Retoryka wojenna upada, Polacy nie chcą walczyć za banderland” - a czy Polacy walczą za banderland? Retoryka wojenna? To Rosja zaatakowała Ukrainę, to Rosja chce rewizji systemu i wy też chcecie dlatego ich popieracie ale wstyd wam to przyznać.
  7. Z racji konieczności uczestniczenia w jednym projekcie aplikacji mobilnej jako "straż pożarna do projektu na wczoraj" oraz stosunkowo słabej znajomości frameworka (choć wciąż najlepszego wśród zespołu) miałem przyjemność intensywnego używania AI. W pracy. I to nie byle jakiego, ale tego najdroższego ChatGPT "Pro" (lepiej nie patrzcie ile kosztował). Skończyło się tym, że i tak czy siak sam musiałem czytać dokumentację, sam musiałem ustalać architekturę aplikacji, a AI przydał się do małych wycinków kodu. Także próbowałem wysyłać linki do dokumentacji, opisywać flow itd., ale na niewiele się to zdało. Podstawowym problemem jest to, że nie zrobi wszystkiego i wykonujemy jego polecenia, a pamięć ma mocno ograniczoną - szczególnie do projektów gdzie flow kodu trwa dłużej niż 1000 linijek. W projektach skomplikowanych jest to główny problem, ponieważ można delegować do niego zbyt dużą część wiedzy o projekcie samemu "nie przyzwyczajając się" i stąd powstają problemy, które nigdy nie wystąpiłyby w samodzielnym programowaniu jak np. niedopasowanie nazw, halucynacje itd. itp. Czy bez niego byłoby szybciej? Chyba nie, ale nauczyłbym się raczej więcej i nie zajęłoby z obecnej perspektywy to aż tak długo czasu. Przydaje się natomiast do rzeczy małych oraz określania skali makro (tutaj potrzebne silne samodzielne zaangażowanie), ale jeśli chce się zrobić z nim wszystko, czyli robienie pojedyńczego kodu kompletnie bazując na nim w kontekście mającej architektury, to jest to problem. Gdybym nie miał żadnej wiedzy programistycznej, to na 100% nie skończyłbym tego i tkwiłbym w ciągłej frustracji z typowym dla ChataGTP "Oj, rzeczywiście, przepraszam! Już to poprawiam!" (co sam napisał), po czym gdy znowu napisze, to poprawia na poprzednie rozwiązanie, także błędne, więc kończy się typowym dobrym starym stackoverflow. Może gdybym połączyć AI z githubem? Albo może więcej "badań" (czyli bada internet i robi referat na dany temat... no ale ja sam też to mogę zrobić)... Chyba, że się zamontuje agenta, który te problemy by rozwiązał i chyba się sam za to wezmę. Także od 1,5 roku nie widzę większego progresu w tych modelach jako takich - jedynie technologia agentów się rozwija i wydaje się ciekawa. Mądre wykorzystanie tych narzędzi ZE ŚWIADOMOŚCIĄ ICH WAD I OGRANICZEŃ oczywiście mocno przyspiesza pracę i może przyspieszyć wdrożenie w inne języki i frameworki szczególnie te popularne, których przykładów projektów w internecie jest mnóstwo.
  8. Dobrze, ale niech otwiera swój własny warsztat, jeśli będzie miał, w godzinach wieczornych i niech nauczy się dyskretnie robić w ch/ja. Tydzień temu popsuła mi sprężyna w silniku koło wtrysków. Pół roku temu miałem wymieniane. Okazało się, że pękło. Teraz nie mam czasu przyjechać, bo jest natłok w pracy taki, że jak chciałem wolne w środę-piatek, to musiałem wycofać. No ale... Tak, to dobry kierunek jak ktoś się słabo uczy choć z tego co widzę to specjaliści raczej są po mechanice i budowie maszyn tak jak najlepsi budowlańcy są po inżynierii budownictwa.
  9. Wciąż nie wiem czemu miałbym się tym przejmować. Koniec końców zawsze liczy się czy normalny uczciwy człowiek pracujący ze swojej pracy ma szansę się wykształcić i pracować za godne pieniądze. Można analogicznie podawać rosyjskie spiski o korupcji i rosyjskiej władzy, ale to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to co napisałem wcześniej. W Polsce są ludzie, którzy całe swoje życie poświęcili badaniu spisków, kto służył w CIA, agentom, służbom, lożom... Czy to jest produktywna praca? Czy oni w ogóle naprawdę robią dobrze dla własnego kraju? Nawet ostatnio u Stanowskiego Korczarowski się żalił, że poświęcił najlepsze lata życia na media i politykę (w wydaniu prorosyjskim) nie mając w zamian ani pieniędzy ani uznania, więc teraz jak ma możliwość pogwiazdorzenia i wystąpienia w walce, to sobie pofulguje. Swoją drogą. Co się pokazuje by przekonać do rosyjskiej strony mocy: - działacze Solidarności to agenci - OMG wszędzie CIA - Zachód to pedauy - Rosja jest silna, patriotyczna, obrazy - Dostojewski Co się pokazuje by przekonać do zachodniej strony mocy:
  10. Tyle że w policji są problemy z wakatami szczególnie w OPP, która jest najgorszą fuchą. Na grupkach rekrutacyjnych do policji na fb każdy się tylko modli by maszyna losująca nie wybrała ich do OPP w Piasecznie. Straż graniczna także nie jest przygotowana choć u nich wakatów nie ma i od kiedy jest kryzys migracyjny to zwiększyli nabory. Pozostaje więc używać tych jednostek, które są pod ręką, a więc zmech.
  11. Serio? To nie jest pilnowanie płotu "zwyczajne" lecz wiązanie naszej armii. To oznacza, że nie mogą się szkolić na jednostkach. To oznacza, że muszą być związani w innym miejscu. To oznacza, że znaczną część roku są poza jednostką, a także poza poligonami. Pomijając już to, że zabili nam żołnierza. O tym właśnie pisałem - bagatelizowanie wszystkiego co Białoruś i Rosja robią względem nas.
  12. Odpowiedź jedna - ZALEŻY. Jak Podlasianki i Lublinianki są fajne w Polsce tak Warszawianek czy Ślązaczek nie dotknąłbym. Tak samo na Ukrainie w ex-Polsce kobiety wydają się ok, a w części ex-sowieckiej mają napompowane cyce, usta i kto wie co jeszcze. ja ich nie fetyszyzuje, ale pisze, że są jakimś rozwiązaniem dla tych Polaków, dla których dobrych Polek nie starczyło. Dla każdego Polaka zawsze Polka będzie pierwszym możliwym wyborem i dla mnie też jest. To jest taka wersja Azjatek dla nas bez konieczności wyjeżdżania, ale z większym przebiegiem i bardziej pi/rdolnięte. Rynek to rynek. Na rynku samochodów także masz używane starocia z chińską jakością albo dobre japońskie marki.
  13. Tak, tylko by z obecnej sytuacji dojść do posiadania bomb grzybowych potrzeba minimum 10-20 lat Ale tak - do gwarancji bycia niezaatakowanym to jedyna opcja.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.