Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    1084
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Strusprawa1 wygrał w ostatnim dniu 2 Sierpień 2018

Strusprawa1 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

1155 Świetna

O Strusprawa1

  • Ranga
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Geografia, Programowanie, Blender, kosmos, ewolucja, historia i ekonomia.

Ostatnio na profilu byli

4034 wyświetleń profilu
  1. W islamie jest to samo, więc żadna nowość. Sam go nie popieram, ale w tym wypadku wielu ludzi o tym zapomina, szczególnie aparat monitorowań zachowań rasistowskich i ksenofobicznych, który to udostępnił ten film. Bo Dmowski im tak powiedział, a oni go słuchają i czytają jak Boga. Co do mnie - byłem na spotkaniu z ichniejszym działaczem, Sławomirem Mentzenem i oczywiście mogę stwierdzić, że jest to bardzo oczytany i merytoryczny człowiek, ale niestety "prawy paladyn" krula (JKM), którego przewyższa na głowę argumentami. Polecam jego książkę "Sanacja+". Jest krótka, ale bardzo rzeczowa - bez zbędnego walenia. (zbiór felietonów) Waham się pomiędzy tym, a Gwiazdowskim, bo jak już było mówione, że znajduje się tam osoba, która wszystkiego, co dotknie, zamienia w g/wno.
  2. Nie tylko w useju, ale i na świecie. Usej Od ostatnich 100 lat był bogaty, ale przez masową nielegalną imigrację (i legalną) meksykanów, liczba biednych się zmniejszyła. >Ukradli z Europy Fajnie, że masz dobrze sweryfikowaną wiedzę.
  3. Strusprawa1

    Znowu poszkodowane - tym razem maturzystki

    O mojej uczelni dwa lata temu było głośno przez to: http://www.wykop.pl/ramka/3907859/rownosc-kobiet-i-mezczyzn-na-umcs/ Tak się składa, że jestem na tym samym wydziale (Matematyki, Fizyki i Informatyki) i spotkałem kumpla, który studiuje informatykę już po tej ofercie, która tak powinna kusić płeć żeńską. Efekt? W grupie 70 osób czekających na wykład (przechadzałem się na szybko, ale zwróciłem na to uwagę) - tylko max. 6 było studentkami. Reszta to głównie studenci, typowi kujoni/nerdy z wyglądu (jak zresztą na całym wydziale...).
  4. Postaram się dzisiaj napisać kontrę na forum odnośnie tego filmu. Mam dużo materiału (argumentów) po angielsku, ale ludzie nie rozumieją bazowych argumentów przeciw moralności progresywistów. Myślałem, aby zrobić osobiście o tym materiał filmowy (bo kto by chciał czytać w internecie 5 stron), ale że jestem w akademiku i przez najbliższe 2 miesiące wciąż będę tutaj. Chodzi mi o ten film, krytyka kikiego: Zauważyliście, że ostatnio pyta.pl jest atakowana (w swoich filmach) fizycznie przez lewicowców? Ostatnio jeden z nich przywalił kamerzystce: 2:46:
  5. Dla jaj wydanie kilkudziesięciu miliardów dolarów. Hehe. Śmiechłem.
  6. Prawdą jest, że na zachodzie wiele krajów realizuje, podobnie jak u nas stara się, "patriotyzm konsumencki", ale zwyczajnie opisywałem, że nie tędy droga, bo handel jest na wielu płaszczyznach zawsze i niestety Polska musi skupować z zagranicy podzespoły. Prędzej - jak właśnie napisałeś - dobrze wykształcona ludność, potrafiąca akumulować kapitał, oszczędzać, inwestować... Etyka pracy typowo kalwińska, co jest dobre i chwalebne. Brak wojen, idealna etyka do bogacenia się, pstryczek do interesów i dobra marka ("szwajcarskie zegarki", "szwajcarski ser", "szwajcarska czekolada"...) sprawiły, że jest to najbogatszy kraj w Europie i wcale się nie dziwię. Kiedyś był Optimus i został upupiony przez naszą polską wspaniałą skarbówkę. Dobry przykład, aby wskazać gdzie znajduje się największy wróg polskiej gospodarki. To nie jest teoria spiskowa. O produkcji pieniądze przez FED już dużo austriacy pisali (Rothbard, Hoppe..) Trzeba wejść w tą gospodarkę, zyskiwać umiejętności. Jeśli nie ma się kapitału finansowego, materialnego (maszyny, nieruchomości), czy też ludzkiego, to trzeba rozwijać umiejętności u siebie. Najbardziej opłacalne są te najtrudniejsze - co zresztą nie dziwne - inżynieria (elektrotechnika, mechanika, chemia, IT) lub też medycyna (w Polsce jest OGROMNY brak lekarzy i specjalistów (dentystów, laryngologów itd.)). Istnieje też praca naukowa - rozwijanie technologii, automatyzacja pracy. Wspierać polską gospodarkę można właśnie najbardziej przez automatyzację pracy - Polska jest bardzo słabo zautomatyzowana (zachód jest i co dziwne brakuje im pracowników). Możliwości jest naprawdę wiele, ale zwyczajnie trzeba te możliwości dostrzegać i działać. Jakby nie USA i ichniejszy kapitalizm, to większość świata wciąż byłaby w biedzie, a jednak bieda systematycznie spada. USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy dostarczyły światu takie prawo, system gospodarczy i technologię, dzięki której udało się uratować wiele istnień ludzkich, a także wynieść ich z biedy pułapki maltuzjańskiej. Tak samo Japończycy - stali się nowoczesnym i bogatym krajem, właśnie głównie dzięki USA. Można tupać nóżkami, protestować, ale wskaźników tak łatwo zakłamać się nie da. Współcześnie nie ma takiej zależności. W 90% w sukcesach szkolnych liczy się inteligencja i determinacja w nauce - ciekawość świata, dyscyplina siedzenia godzinami przy zadaniach i książkach. Mam jeszcze kumpli z liceum (mat-fiz), którzy pochodzili z biednej prowincji, ale kuli matmę, fizykę i informatykę jak nerdy i teraz, mimo że jeszcze młodzi (rocznik '97), to wspinają się na wyżyny. Jeden z nich, z którym czasem piszę, tworzy automatyczne maszyny sterowane przez smartphone, naprawia bolidy i trzepie już gruby hajs. Rodzice całe jego życie byli za granicą, a jego wychowywała babcia. Co do reszty racja...
  7. Przyzwyczaiłem się. Jest to norma. Dużo obowiązków mam, uczę się programowania, innych rzeczy, do tego dochodzi dziewczyna i ciągle brakuje czasu. Życie też jest krótkie. Jest jeszcze spoko dopóki mam 21 lat i energię ma się ciągle.
  8. Takie były rodzinne opowieści. Nie weryfikowałem konkretnie, bo już i tak wszyscy ludzie związani z tą sprawą już dawno nie żyją.
  9. Moja prababcia przez 6 lat wytrzymała bez męża gdy ten był w niewoli niemieckiej. Nie miała czasu na takie sprawy, bo trzeba było wyżywić 4 dzieci i patrzeć czy Ukraińcy się nie zbliżają. Natomiast, jako że mężczyźni z całych Niemiec wyjeżdżali na front/na ziemie okupowane, to panienek na wsi niemieckiej było od groma, więc pradziadek działał agresywnie. Tak się do jednej przywiązał, że aż nie chciało mu się wracać, ale wrócił po liście swojej matki jak kazała wracać do żony i dzieci. Zaś moja babcia, córka tego pogodnego małżeństwa opisanego wyżej, wyszła za mąż za dziadka po miesiącu znajomości i nawet na weselu nie mieli swojego "pierwszego razu", bo się zwyczajnie bał (później mojej matce opowiadała). Takie czasy. Wyobrażacie sobie? Ogólnie był on męski, dominował w domu itd., ale się bał wskoczyć na babę na początku - już nawet całkowicie bez grzechu. Główna sprawa - chusty. Na wsi, u kobiet urodzonych przed 1945 rokiem panowała kultura nakładania chust na głowę - symbolizowało to małżeństwo, choć nawet i niezamężne w nich chodziły. Coś podobnego jak hidżaby u kobiet w islamie. Nikt im nie karze bezpośrednio, ale chodzą, nawet w krajach zachodnich, bo taka kultura jest. Tak więc jeśli kultura wciskała, że kobieta ma się kochać po ślubie, to nie zdziwiłbym się, że w tamtych czasach większość kobiet swój pierwszy raz miały dopiero po ślubie, co oczywiście powodowało dużą dzietność (są statystyki na to, ale to już inny temat). Polecam się przyjrzeć tamtejszym ludziom - warto zważyć na fakt, że wtedy średnia wieku w w Polsce to było około 23 lata (na szybko wyliczając z piramidy).
  10. Ok, traktujesz się w tym przypadku jak śmieć (z całym szacunkiem), bo nie masz wpływu na system finansowy. Paru ludzi na świecie ma, ale wpływ na gospodarkę ma całe społeczeństwo. Bogactwo w Niemczech bezpośrednio nie wynika z tego, że oni kupowali między sobą dla siebie, a bardziej z tego, że produkowali dużo przemysłu ciężkiego na dużą skalę, eksportowali to i mają z tego ogromne zyski. Na cały świat. Siłą setek tysięcy, jeśli nie milionów wykształconych pracowników nastawionych na nowoczesne technologie. Już nie wspomnę ile ten kraj wydaje na badania, a ile nasz, ale to inna kwestia. Wystarczy poznać naukę ekonomii, poczytać i wyciągnąć wnioski. Polecam ci te kanały (Instytut misesa i Prosta ekonomia) do przestudiowania zamiast kanałów o teoriach spiskowych, z których można och*jeć. Trzeba o takich rzeczach rozmawiać. Ostatnio także dorwałem dwie interesujące książki - "Ekonomia dla normalnych ludzi" (nazwisko autora nie udaje mi się zapamiętać), oraz "Sanacja+" Sławomira Mentzena). Polecam Ci. Nic nie wyniosłeś z tego co napisałem. Tak, może być, ale to jest wciąż tylko opium dla mas. Część może będzie kupować w kraju produkty "swoich", ale koniec końców zawsze wybierze konsument produkt z najmniejszą ceną i najlepszą jakością - tak jak mu się opłaca i na tym opiera się ludzkie działanie - kalkuluje człowiek w głowie jak mu się najbardziej opłaci. Największe zyski rodzime przedsiębiorstwa mogą uzyskiwać przez eksport i tamtejszą sprzedaż - jeśli dany produkt jest dobry, to się sprzeda. Fajnie. Lecz pojawia się tu pewien ważny myk. WE NEED GO DEEPER... Otóż gdy nałożymy cła na zagraniczne produkty, to wzrośnie cena rodzimych produktów, ponieważ jeśli chcielibyśmy produkować samochody, to musimy skądś brać podzespoły, które przecież nie da się w 100% produkować samemu - przecież nie mamy 100% materiałów potrzebnych do produkcji samochodów w Polsce. Taki prosty przykład, który pokazuje istotność handlu światowego we wkład gospodarki rodzimej. Niech podany przeze mnie wcześniej przykład jajek z Biedronki i ze Stokrotki będzie piękniej pokazany w bastiatowskiej zbitej szybie: A przykład handlu zagranicznego w zwykłym prostym ołówku:
  11. Słabo na to zwracam uwagę... Robię 130 pompek dziennie, 3 minuty mostku. Kupowałem drążek, aby mieć w akademiku, ale niestety trzeba do futryny przykręcać śruby, więc trochę klapa. Kupię nowy. Słabo z tą regeneracją, ale cokolwiek muszę ćwiczyć bo jestem strasznie chudy (68 kg przy 184 cm). Michał Karmowski mówił kiedyś, że trzeba spać przynajmniej 6 godzin, aby regeneracja była dobra. Różnie z tym wychodzi. Co do odżywiania, to często mięso (schab, kurczaki), ryż, warzywa, owoce, kartofle, naleśniki, jajka. Także od kofeiny jestem uzależniony. Jedyny poważniejszy nałóg...
  12. Spisuję cele na dzień, tydzień, miesiąc, życie. Samodyscyplinuję się (ćwiczenia, zimne prysznice...). Nie tracę czasu na bzdety (no, może na chwilę sobie czasem pogram), idę na spotkania, czytam książki (rzadko behawiorystykę). Ogólnie śpię bardzo mało. 4-6 h to norma. Tak to się żyje..
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.