Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1187
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Strusprawa1 last won the day on August 2 2018

Strusprawa1 had the most liked content!

Community Reputation

1328 Świetna

About Strusprawa1

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Geografia, Programowanie, Blender, kosmos, ewolucja, historia i ekonomia.

Recent Profile Visitors

4941 profile views
  1. Znalazłem przejrzysty wpis, który pociąga za sobą mocne argumenty. Cytat.
  2. Ja przedwczoraj skończyłem 22 lata, a czuję się już szczerze mówiąc staro.
  3. PS. Tytuł posta oczywiście bajtowy, bo sumując socjal jeszcze największy nie jest, ale doganiamy wszystkich w tej kwestii*.
  4. Witam. Podam dwa tematy blisko ze sobą związane tematy. Tak gdyby ktoś twierdził, że Polska NIE jest państwem socjalnym. https://forsal.pl/artykuly/1024876,wydatki-socjalne-w-europie-i-polse-ranking-eurostat.html Na grupie na fb "Nieprzyjaciele Niewoli" napisał pewien gość, którego jako-tako kojarzę. Sprawę opisał tak: Dziękuję pan PiS. Ważne, że rodzice szczęśliwi, inni nie są ważni. Jak ktoś chce się dorabiać i oddaje w podatkach część swoich dochodów, to oddaje je do ludzi, którzy to przeżrą i wypierdzą, a mało co na ochronę własności, którą wypracuje. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
  5. Ciężko mi się odwołać do całego tekstu, który podałeś, bo jest tego trochę, ale naprawdę ciekawie się czyta. Przypomina mi się też po części książka Karonia "historia antykultury", choć jego zafascynowanie etyką katolicką przystraja mnie zdystansowaniem. Rozwój i świadomość - zapewne. Dochodzi do tego inteligencja, pomysłowość, zdyscyplinowanie oraz mnóstwo innych czynników. Różnie można to nazywać - ja psychologiem nie jestem. Wiem natomiast, ze jeśli w danej grupie przyswaja się pewne idee, to te idee będą oddziaływać na działanie ludzi. Wiadomo jest, że będą ludzie, którzy będą odchodzić od normy, ale tu też - pojawia się krzywa Gaussa i nam jasno pokazuje, że ponadprzeciętni zawsze są i jest to normalne. Dużo lepiej jest gdy odpowiednie idee (w tym przypadku przynoszące bogactwo, o których już pisałem) posiadają wszyscy ludzie w danej populacji i tu też ci najwybitniejsi (po prawej stronie rozkładu inteligencji w kształcie krzywej dzwonowej) wykorzystują to i biorą pełny potencjał, aniżeli 90% ludu wyznaje ideę wspakulturowe (tak nazywam za J. Stachniukiem, który tak nazywał przeciwieństwo kultury). W tym przypadku najbardziej inteligentni pozostają mnichami albo zastanawiają się nad bezsensownościami typu "czy jakby Jezus urodził się krokodylem to mógłby zbawić świat". Mimo iż katolicyzmem gardzę, to wciąż wolę go bardziej od ścieku ateistycznego z zachodu (generalnie progresywizm), bo bądź co bądź, ale idee katolickie przynoszą biedę i nędzę, ale gwarantują chociaż przetrwanie narodu.
  6. Na fb jest pewna grupa pod nazwą "Przymusownicy", która skupia ex-korwinowców zbuntowanych na rzeczywistość, że ich kapitalista gnoi (dopisek: bo ich wartość rynkowa jest bardzo niska). Stąd też dużym błędem korwina jest to, że obiecuje gruszki na wierzbie jak już będzie 100% kapitalizmu, ale przy obecnych warunkach pracy - z tym samym luzem, z jakim żyją jego wyborcy. Oczywiście, jeśli nastałby wolny rynek, to trzeba by było dostosowywać swoje kompetencje do niego, szczególnie że zbliżają się czasy sporej automatyzacji, trzeba by było bardzo dużo i ciężko myśleć oraz się uczyć. Stąd ten dysonans poznawczy i dlatego partie pro-kapitalistyczne nie za bardzo cieszą się powodzeniem, także na świecie.
  7. Etyka u ludzi, która wywiera nacisk na oszczędzanie, inwestowanie, naukę potrzebnych nauk (STEM, ekonomia, prawo itd.). Wiadomo, że ktoś musi wykonywać prace najprostsze - w tym przypadku tą rolę pełnią zazwyczaj imigranci. Jeśli chodzi o taką etykę w świecie realnym, to jest nią etyka protestancka (wiem, że nie ma jednego protestantyzmu - najmocniejszy nacisk wywiera kalwinizm) oraz judaizm. Zresztą pisałem w tym tonie kiedyś o tym tutaj: Ze współczesnych wojen są same straty, a nie zyski w postaci łupów. Jeśli mówisz, że Ameryce chcą wojny, ponieważ będzie większy popyt na maszyny wojenne, to stwierdzam, że jest to sztucznie kreowany popyt - zyski są, ale realnego bogactwa nie ma. Same Niemcy przez cały okres wojny (załamanie było dopiero w 1945) pozyskiwały siłę roboczą od podbitych narodów, ale wciąż - mnóstwo miast było spalonych przez naloty dywanowe.
  8. Ten sam autor dodał też ten film. Tutaj może trochę przekoloryzował, choć wiele jest prawdą. W dodatku jak w poprzednim filmie - dochodzi kwestia etyki protestanckiej.
  9. Pisałem, że skutek na 80% będzie miało taki sam jak miało w NRD - rozbudowa, zasiłki i przejedzenie, ale budowanie realnego kapitału (tj. inwestycje), to takiego wała. Nieważne ile byśmy dostali, to nic się nie zmieni, bo istotą bogactwa kraju jest co innego. Aczkolwiek w tym wszystkim bardziej chodziło mi o ojkofobię. Upodobnienie skrajne Polaków do żuli jednego z tych gości. Skrajna pogarda do w ogóle wspominania tamtych czasów. Dokładnie przeliczyć się tego nie da, to też prawda. Bardziej przydałoby się propagowanie idei "Jak Polacy muszą się zachowywać, abyśmy stworzyli silne państwo z silną armią", a nie "dajcie kasę, my to wydamy na bombelki i wszyscy będą szczęśliwi, a szczególnie madki, bo to najwazniejsze". Mi się wydaje, że ostatnio taki klimat panuje w Polsce, ale o tym napiszę gdzie indziej.
  10. Przebywam od jakiegoś czasu na grupie na fb "Jak będzie w bólu żopy". Grupa opiera się na tym, że pisze się co wk/rwia daną osobę. Gość jeden dziś napisał: Odpowiedzi: Opisując to tutaj nie chodzi mi o to czy reparacje muszą wypłacić czy nie - moim zdaniem da to podobny efekt jak w NRD. Mniejsza. Chodzi o to jaka etyka teraz panuje wśród większości młodych (bo sam chyba jeszcze do tej grupy przynależę). Zerowe zrozumienie tematu. Gdy chodzi o Afroamerykanów w dyskusji "dlaczego są biedni i większość z nich to patola", to wyrażą się jasno - ALE ONI BYLI ZNIEWOLENI 150 LAT TEMU, A JESZCZE 60 LAT TEMU NIE MOGLI Z BIAŁYMI PRZEBYWAĆ W JEDNYM TRAMWAJU (ojeju straszne). Gdy o tym samym mówi się o Polakach, to nikt nie ma wątpliwości - Polacy są spi/rdoleni z natury, złamany grosz nam się nie należy, Polacy zabijali Żydów, a poza tym są homofobami i rasistami, co już w ogóle całkowicie zabiera im prawa człowieka. Tak na koniec - jebawczanie to najgorsza grupa społeczna i najbardziej spi/rdolona z jaką możecie się spotkać w internecie. Meh.
  11. Kiedyś, bodajże parę lat temu to oglądałem i zapamiętałem z tego tylko fragment z przytulaniem.
  12. Przeczytałem niemal całość wątku i powstały tu znikąd dziwne kłótnie - jak widzę. Postaram się wytłumaczyć co ja rozumiem na temat tego, co pisze autor wątku, bo wielu stąd naprawdę uznało to za atak na ich własne ego. Chodzi o to, że wielu stałych bywalców stąd jest takich jak z tego opisu - narzeka i nie rozwija się w skrócie. Czy to prawda to nie wiem - nie siedzę w życiu większości z was. Natomiast wiele historii powtarza się - dobrze zrobić pdf najbardziej powtarzających się i najlepszych historii braci, aby nie wałkować po raz tysięczny tego samego. Pozostawanie tematycznie w punkcie na pewno jest zauważalne. Czy ma to działać jako forum czy jako coś w rodzaju organizacji? To drugie na pewno byłoby skuteczniejsze. Gdyż niby przekaz jest taki, że forum ma tworzyć mężczyznę męskiego (takiego jakiego świetnie opisał Mosze), ale forum to forum. Forum jest do dyskusji, a nie organizacją podobną do Legii Cudzoziemskiej, która ma tworzyć dyscyplinę. Jeśli ktoś na to odpowiada, że "Ale tutaj przychodzą mężczyźni po przygodach, ciężkich złamaniach" - ok, świetnie. Tu przekaz do @SławomirP - forum pozostanie takie jakie jest, bo każdy nowy będzie zakładał temat o tym jak to się rozejść z żoną, po czym po 3 miesiącach mu się znudzi i pójdzie oglądać mecze pracując na zmianę. Być może wielu ma ciche marzenia odnośnie wizji forum jako grupy działających mężczyzn walczących o swoje prawa - bogatych, silnych mentalnie, spotykających się w domu samca, ale to wymaga innej formy. Może discord, wspólny biznes, specjalizacje w konkretnym kierunku. Nie wiem k/rwa. Wybaczcie za formę tekstu. Zmęczył mnie ten tydzień trochę bardzo.
  13. Ma ktoś tą pracę o różnorodności, którą współtworzył Awięc? Potrzebuję jej, poczytałbym.
  14. To prawda, że w dużej mierze Izraelici (bo nie tylko Żydzi są patriotami Izraela) są patriotami, ALE NIE TO odpowiada za to, że udaje im się skutecznie walczyć z Arabami. Za to odpowiada głównie mentalność - nauka od lat dziecięcych, organizacja i dyscyplina wojskowa (tam w wojsku uczą się czegoś pożytecznego, a nie mycia szczoteczką do zębów podłogi). Często zauważam, szczególnie w USA, że najbardziej wybitne jednostki nie są nacjonalistami. Tak samo jest z Żydami - uważają się dużo częściej za kosmopolitów, szczególnie ci z młodszego pokolenia (coś jak Einstein). Mogę tutaj też podać za przykład Polaków z czasów II RP - byli skłonni oddać życie za swój kraj, ale generalnie państwo było bardzo biedne (i nie chodzi o to, że zabory - w 1913 roku Królestwo Polskie [zabór rosyjski] rozwijało się dużo szybciej gospodarczo niż II RP w jakimkolwiek roku 1918-1939. Patriotyzm nie pomaga w tak dużej mierze bogaceniu się kraju, jeśli ten patriotyzm jest przesiąknięty złą etyką - o to mi chodziło. Żydzi w Izraelu mogli sobie być patriotami, ale jeśli nie uczyliby się, nie rozwijali biznesów, nie inwestowali itd. (o tym jak Żydzi dochodzą do bogactwa pisałem w innym poście), to Izrael by się nie utrzymał. Wojsko potrzebuje pieniędzy, a dużo lepsze jest wojsko dobrze uzbrojone, aniżeli ofiarne (Powstanie warszawskie jest tutaj dobrym przykladem). Choć sam, mimo wszystko, jestem patriotą, ale nie stanąłbym obok większości patriotów polskich w walce politycznej, ponieważ uważam, że ich etyka, myśl polityczna i cele działają na szkodę kraju nad Wisłą. (co do ostatniego) Oczywiście, że zawsze jest tak, że politycy mówią o swoich, ale nie powiedziałem tego, że to powszechnie nie występuje. Chodziło mi o kraje skrajnie nacjonalistyczne - samouwielbienie na poziomie III Rzeszy. Izrael do tego można zaliczyć, ale jak już pisałem - nie to odpowiada u nich za bogactwa. USA - mieszanka narodowościowa. Co prawda Amerykanów mających swoje rody od XVIII w. namnożyło się wielu, ale współczesna Ameryka na ideach protestanckich stoi. W skrócie - idee patriotyczne/narodowe świetne są na czasy wojny (ZSRR w 1941 r. na przykład), ale nie odpowiadają one za bogactwo narodów. Tutaj jest kwestia choćby czegoś na wzór purytańskiej etyki - oszczędność, inwestowanie, ciężka praca. A teraz co do tematu. Spójrzcie na mapę Ukrainy i spójrzcie na tereny, które należały niegdyś do II RP. Znam wielu Ukraińców i wiecie co zauważyłem? Zachodni Ukraińcy to potomkowie banderowców, często bandyci i zwyrole. Trzymają się głównie ze sobą, nie integrują się Północni i wschodni Ukraińcy integrują się dużo lepiej, gadają, wchodzą w grupy Polaków. Często także widuje się ich z Białorusinami. Wchodzą różne organizacje. W większości mówią po rosyjsku. Irytuje ich ukrainizacja Ukrainy. Rozumiem temat - wiem, że można mieć duży uraz do nich (z czego moja rodzina BARDZO ucierpiała przez rzeź, bo pochodzę z terenów przy rzece Bug), ale denerwuje mnie, gdy zrównuje się wschodnich i zachodnich Ukraińców. Młodych ludzi rozwijająca się gospodarka zawsze potrzebowała, a szczególnie takich, którzy mogą się integrować. Na pewno Ukrainiec spod Kijowa lub Donbasu zintegruje się bardziej niż ten z zachodu, albo Turek w Niemczech. W końcu nawet w XVII w., gdy Polacy ruszali na Kijów, piechotę stanowili Kozacy, którzy wyczyścili pikinierów szwedzkich przed szarżą husarii w bitwie pod Kłuszynem. A tak poza tym i my i oni w bardzo szybkim tempie wymieramy demograficznie - w takim tempie w przeciągu 100 lat całkowicie wymrzemy. Ciężko mi uwierzyć, aby dało się odwrócić trendy.
  15. Jakie profity bezpośrednio daje świadomość narodowa? Podaj mi kraj dobrze prosperujący, w którym ludzie upychają się ideami narodowymi do cna i jest tam świetnie. Liczy się coś więcej. Prawdą jest, że jest tego brak i prawdą jest, że ten kraj umiera - umrze na pewno (definitywnie) szybciej niż Polska. Wszystkie kraje w Europie wymierają demograficznie od wielu lat, a jeśli trwa to więcej niż jedno pokolenie, to znaczy, że jest już za późno. Enjoy the decline - jak to brzmi nazwa pewnej książki na ten temat (tyle że o Ameryce).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.