Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    854
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Strusprawa1 wygrał w ostatnim dniu 2 Sierpień

Strusprawa1 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

860 Świetna

O Strusprawa1

  • Ranga
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

3047 wyświetleń profilu
  1. Strusprawa1

    Zabrać białym kobiety

    Ogólnie to mógłbym pisać o tym, że nie każda rasa jest taka sama, że próbują nas wytępić, że Kalergi plan itd., ale przypomniał mi się pewien odcinek raka Kelthuza, którego polecam wysłuchać przed spaniem.
  2. @Marek Kotoński Come on, może przodkowie 20% współczesnych Ukraińców odwalali Wołyń (z terenów Małopolski wschodniej oraz Wołynia), a większość Ukraińców była ze ZSRR (Odessa, Chmielnicki (miasto), Donbas, Kijów* (napisałem Kiłów ) itd..). Polki jakoś nie mają oporów do wchodzenia w związki z muzułmanami (wróg sam w sobie) czy z murzynami o IQ 75. Jest duży niedobór kobiet przez to w Polsce i kiepskie to kryterium. Ogólnie Polacy powinni szukać sobie kobiet nie-Polki, bo niestety jest duży niedobór. Lecz to już temat na kwestie demograficzne i był on na forum...
  3. Strusprawa1

    Książki po które sięgacie regularnie?

    "Brian Tracy" - Zarządzanie czasem. "Kapitalizm - nieznany ideał" Ayn Rand Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić którą książkę lubię najbardziej. Bardziej mógłbym wymienić wiele niż same 3... A podałem 2.
  4. Ogólnie istnieją już dwie religię, które postulują wzmacnianie - kalwinizm i judaizm. Można od tych dwóch brać pełnymi garściami. Natomiast polecam na początek jeszcze całkowicie przebadać czym jest katolicyzm i czego nauczali jezuici, a tym samym całkowicie odłączyć się od tego bagażu złych nawyków. Nowa religia nie może wynikać z katolicyzmu - z jej etyki. No, albo możemy być odłamem islamu - wtedy broń zwana "islamofobia" wchodzi w grę.
  5. Strusprawa1

    Pamiątka po pierwszych seriach pompek...

    Wtedy tak. Najbardziej urosły mi mięśnie (głównie na klacie) i włosy (także tam) po siłowni, jak pierwszy raz chodziłem mając 17 lat. Dobry znak, ale jednak wygląda mniej pozytywnie.. Spróbuję tego. Dziękuję wam wszystkim za rady, na pewno postaram się to jakoś wnieść.
  6. Na pierwszy ogień polecam (książka, dzięki której nie jestem antyszczepionkowcem) pójdzie "Ekonomia Stosowana" Thomas Sowell. Oczywiście polecam inne książki tego autora jak na przykład "Oni wiedzą lepiej", "basic economy" (zapomniałem polskiego tytułu, ale popularna i gruba). Dalej polecam, w kwestiach biedy i wychodzenia z pułapki maltuzjańskiej - "Burżuazyjna godność" Deirdre McCloskey, oraz "Kapitalizm - nieznany ideał" Ayn Rand (obydwie kobiety, taaaki mizogin ze mnie ). To głównie, są ogólnodostępne i bardzo ciekawe (jak dla mnie). Jeszcze na tym forum polecane były "Pamiętniki chłopów" - też bardzo dobre. Świadectwo zwykłych ludzi żyjących w II RP. Lekkie odstąpienie od tematu szczepionek, ale tutaj "w skrócie" o tym co jest w burżuazyjnej godności:
  7. @Bonzo Wiem, bo sam jeszcze mając 5 lat korzystałem z takiego u babci. Dobrze, polecam poszerzyć wiedzę historyczną, jak na razie. Może chcesz, aby ci coś polecić?
  8. @Bonzo Już 120 lat temu był całkiem dobry dostęp do wody. Poczytaj o tamtych czasach - źródła historyczne, pamiętniki, dzienniki, kroniki, a nie "bo tak mi się wydaje". Masło maślane. Mówię tu o czasach pokoju - np. jeszcze przed 1914 lub w międzywojniu. Od XVII wieku broń palna jest powszechna. Nie mówię o takich czasach. Fakt - przed erą kapitalizmu - w czasach pułapki maltuzjańskiej ludzi (głównie małych dzieci) ginęło jeszcze więcej. Dlatego też przy ogromnej liczbie urodzeń liczba ludności nie rosła za szybko - rosła bardzo wolno lub stała w miejscu.
  9. Ale wiesz o tym, ze kiedys ludzie jedli "tradycyjnie" i "zdrowo", a mimo to masowo umierali na choroby, np. na odrę.
  10. Strusprawa1

    Dziś w telewizji śniadaniowej było o...

    xD Ci ludzie nie rozumieją różnicy pomiedzy tym czym jest inteligencja, a tym czym jest mądrość. Oczywistym jest, że kobiety SĄ na wysokich stanowiskach i w świecie nauki, ale stanowią mniejszość. Sam znam to ze studiów - zdecydowana większość studentów na wydziałach w przedmiotach ścisłych to mężczyźni. Niskie IQ powoduje biedę i to w Ameryce niskie IQ odpowiada za różnice w dochodzie. Czarni mają ułatwienia w dostawaniu się na studia, do pracy i dostają mnóstwo zasiłków, dzięki którym mają hajs, aby się wybić. Ale duża część z nich woli, kraść, rabować, na co wskazują statystyki. Ci ludzie nie mają tak pojęcia o czym mówią, że to głowa mała. Raz mówią, że rozkład IQ wśród mężczyzn jest szerszy (co jest prawdą), a potem mówią, że różnice w testach nie są wielkie. No jak jest to zauważalne w więzieniach, to chyba jest. W dodatku nie zapraszali drugiej strony, aby ta dyskusja miała sens, tylko i wyłącznie wzajemne lizanie sobie.... ach, nieważne. Wstawiałem to już kiedyś. Wyraża więcej niż 1000 słów. Sprawdzone w praktyce.
  11. Strusprawa1

    Harówa milionerów, czyli jaki to ma sens?

    @Ksanti No jasne, znam ten film. Gdzie się pomyliłem? Starasz się ze mnie dzieciakowatego korwinistę zrobić? Na pewno lepszy jest taki sens życia niż u większości ludzi (wychowanych w katolickim duchu), że nażreć się, ożenić, popracować 8 godzin i tak dalej. @wrotycz No właśnie musi potrafić, wręcz wiele rzeczy, aby móc robić deale.
  12. @Bonzo Nie chce mi się wracać do tego tematu. Było o tym już tutaj. Zmęczony jestem tym tematem. Od tamtego czasu przeczytałem kilka książek i ostatecznie stwierdzam, że nieważne jak to opiszę, to i tak starcie o to końca mieć nie będzie. http://mises.pl/blog/2017/07/05/zielinski-wokol-patologii-transformacji-witolda-kiezuna-uwagi-krytyczne/?fbclid=IwAR3bfD8e8cEc8tDTb7_yw7OhTPrswbnfWgp74K_EepC7x-KOu_ySL_Kom44 https://for.org.pl/pl/a/5896,analiza-3/2018-antyprywatyzacyjna-mitologia?fbclid=IwAR1VWyEZwvE7cbLkO4a_c9910t1D9Atoprf93egitY0kFw_BnSqXEg-GgT8 Kelthuz robił także o tym merytoryczne filmy. Oczywiście nie zgadzam z tym co teraz Balcerowicz wygaduje w kwestiach społecznych (a nie ekonomicznych).
  13. Strusprawa1

    Harówa milionerów, czyli jaki to ma sens?

    @Marek Kotoński To, że jeden niemiecki miliarder się zabił rzutuje na resztę bogaczy? Czemu nie podasz przykładu Donalda Trumpa, który stracił ogromny majątek przy okazji będąc zadłużonym i wyszedł z tego na prostą. Nie zabił się. Prosperuje, choć pewnie kolejne wybory przegra. Miliarderami zostaje zazwyczaj ludzie, którzy: - Odziedziczyli ogromny majątek po hiperbogatym przodkach (np. Rockefellerowie); - Zarobili to wymyślając nowe produkty, rozwijając swoją firmę do ogromnych rozmiarów, oraz ci, którzy dużo zainwestowali w dobrze prosperującą. - Trzeba dobrze grać na giełdzie, robić dobre deale. Najczęściej jest to drugie. Tylko tak można się dorobić. Przy tym muszę istnieć cechy takie jak oszczędność, rozwaga, przedsiębiorczość, kreatywność. Polecam ci książkę tak poza tym "sekrety amerykańskich milionerów" - tam masz wiele wytłumaczone z tego. Wielu miliarderów, którzy dorabiali się od zera nie mieli w głowie zarabiania pieniędzy, afirmacji zarabiania pieniędzy, ani wprost takiej woli. Tacy ludzie zazwyczaj tworzą desperacko biznesy lub start-up'y, które zazwyczaj upadają. Tacy ludzie zazwyczaj są wyjątkowo inteligentni. Owszem, trzeba być egoistą i nie każdy kieruje się tym czym napisałem, ale to jest oczywiste. Jeśli w ogóle myślimy, że "każdy milioner/miliarder musiał te pieniądze ukraść złodziej j*bany", to oczywistym oczywiście jest, że ta wizja odstrasza nas, a tym samym odpycha od wielkich projektów, które mogłyby nas umieścić w pozycji takiego "złodzieja". Sorry, ale tak to zabrzmiało. Miliarderów jest bardzo niewielu. Milionerów więcej. Nimi wszystkimi jednak kierują cechy wspólne, a znalezienie się w gronie najbogatszych jest cholernie trudne. Wymaga to pomysłowości, pracowitości i determinacji na maksa. W dodatku istnieją duże szanse, że może to upaść. Znakomita większość miliarderów zasłynęła tym, że idealnie wpasowała się w jakąś niszę i rozerwała konkurencję na strzępy. John Rockefeller wszedł w biznes ropy naftowej w czasy, kiedy to popyt na ropę był przeogromny. W końcu wtedy były lampy naftowe. Wraz z wejściem żarówki elektrycznej popyt malał. Jeff Bezos założył amazona, Musk PayPala, Solarcity, Teslę i SpaceX (choć te dwa ostatnie wielkiego zysku nie przynoszą), Gates Microsoft, a Jobs Apple. Można wymieniać dalej, ale wiadomo o co chodzi. Zostanie milionerem, nie mówiąc miliarderem jest cholernie trudne i jedyne uczucie jakie można czuć dla tych, którzy swoimi technologiami podbili świat, jest jedynie szacunek. Na końcu wspomnę jeszcze konkretną rzecz. Yaron Brook kiedyś mówił o tym na jednym z wykładów i dużo Aaron Clarey o tym mówi - to ile człowiek zarabia zależy od tego jaką wartość wnosi do społeczeństwa - czy stanowi wartość dodaną, czy też ujemną. Im prostszy zawód niewymagający ciężkiej pracy, ani wykształcenia, tym mniejsza praca. Inżynierowie, doktorzy medycyny są najlepiej opłacani, ponieważ aby nimi zostać należy zajebiście dużo się uczyć. Ci, którzy są miliarderami i wnieśli nowe marki do świata wnieśli miliardy zysku dla ludzi. Jeśli ludzie są w stanie wydać 800 zł za telefon (np.), to znaczy, że ten telefon jest warty swojej ceny, jest dobrze wykonany i ludzie tego chcą. Ludzie chcą to kupić, bo dzięki niemu będą mogli mieć zysk i ten telefon jest dla nich więcej warty niż 800 zł. Jeśli cała masa ludzi idzie na g*wnostudia na których niczego wartościowego nie uczą, które nie są trudne i oni przepijają te 5 lat, to niech nie mają do społeczeństwa i do kapitalizmu pretensji, że nie ma dla nich pracy w socjologii lub politologii. Ci ludzie są praktycznie bezwartościowi, więc płaca dla nich jest marna. Liczy się to, co ludzie chcą mieć. Praca nie może sprawiać przyjemności, ponieważ gdyby praca by sprawiała przyjemność, to by nie płacono za nią, a ty byś płacił, aby to robić. Jest to elementarna prawda, o której większość ludzi nie chce wiedzieć. (proszę połączyć, bo nie zdążyłem.) Przykład bezwartościowego gościa:
  14. Strusprawa1

    Harówa milionerów, czyli jaki to ma sens?

    Masz inne podejście całkowicie, więc i zrozumiałe jest, że nigdy tego nie pojmiesz. Ludzie ci nie tworzą po to, aby "mieć przyjemność". Kieruje nimi co innego. Gdy spojrzysz na wielkich miliarderów, to głównym ich motorem, wynikającym z ogromnej inteligencji, jest ich poczucie misji dziejowej. Poczytaj biografie miliarderów, np. Steve Jobs'a, albo Elona Muska, Richarda Brandsona a wśród nich dostrzeżesz różne cechy.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.