Skocz do zawartości

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Postów

    3719
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1
  • Donations

    0.00 PLN 

Ostatnia wygrana Strusprawa1 w dniu 2 Sierpnia 2018

Użytkownicy przyznają Strusprawa1 punkty reputacji!

5 obserwujących

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Geografia, Programowanie, Blender, kosmos, ewolucja, historia i ekonomia.

Ostatnie wizyty

18158 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Strusprawa1

Kapitan

Kapitan (15/23)

3,7 tys.

Reputacja

  1. No to inne kraje rzucają wyzwanie Ameryce, a nie Ameryka skacze jak dziki pawian. Inni (w tym my) mają do nich wymagania (bezpieczeństwa) a ci jakby od niechcenia cokolwiek robią. To nie oznacza, że oni prowokują, że to przez nich się dzieje czy że oni są winni potencjalnym wojnom. Za destabilizacja na wschodniej Europie jest winna Rosją i jej dążenia imperialne. Można rzec o Majdanie - lecz tutaj - ta cała sytuacja - spowodowana była soft power pro-amerykańskim co widać ich ofiarną walką przez ostatnie 10 lat.
  2. Zaatakowali bo chcieli rozszerzyć swoją strefę wpływów i odbudować imperium. To mówią ich szanowani stratedzy, to mówią ich politycy, tego chcą zwykli Rosjanie. Tylko tacy świadomie myślący wierzą w to, że byli sprowokowani przez Amerykanów. Jak pisałem - USA nikomu nie musi udowadniać swojej potęgi.
  3. Polacy to naród bezinteresowny. Psim obowiązkiem Amerykanów i reszty krajów bogatego zachodu jest zapewnić nam bezpieczeństwo, michę, pracę i najlepiej przychylić nam nieba (+ stworzyć polskie marki). Jeśli Rosjanie nas zaatakują to będzie ich wina. Wszak nie musimy bronić kraju, bo to nie nasz kraj, nie nasze rodziny, nie nasza ziemia. A jak w nowej edycji PRL-u coś się złego stanie, to pocieszny się, że na tym zgniłym zachodzie (do którego miliony Polaków wyjeżdżało) mają gorzej! Tak jak pisałem wcześniej. Nie chcemy służyć w polskiej armii? Będziemy w rosyjskiej. Cena wolności jest bardzo droga, szczególnie gdy upada dotychczas panujący hegemon, który dawał wiele swobody.
  4. Ale to Rosja zaatakowała i oni, oraz ich chęć odbudowania imperium, są w 100% odpowiedzialni za wszelkie ukraińskie ofiary. Amerykanie nie muszą nikomu udowadniać niczego, bo już są imperium. Później na to odpiszę głębiej, ale teraz tylko na szybko. No właśnie to jest takie traktowanie sprawy - gdy kacapy napiszą, że chcą swoje imperium rozszerzyć aż po Odrę, to "żartowali", "to tylko taka dyplomatyczna gra", "stara hehe szkoła", a gdy zachód choć lekko coś zaatakuje słownie, to od razu prowokuje i prosi się o znukowanie. Fajne mi to wysokie C gdy realnie zaatakowali gdy zachód nie spełnił ich żądań rozszerzenia swojej strefy wpływów. Nie rozumiem czemu to u nas jest takie nie do uwierzenia, że oni naprawdę tego chcą gdy jeszcze 35 lat temu tu byli. Tyle z tej obiektywności. Jeździłem na Ukrainę za Janukowicza z rodziną po tanią ropę i nie dziwię im się kompletnie dlaczego woleli zostać lokajem zachodu (tak jak w sumie my na pełnej k/rwie byliśmy 10-15 lat temu masowo wyjeżdżając w sezonie na szparagi do Hansa). Co im było z tej taniej ropy (jak to teraz Sykulskie starają się nas zachęcić do ruskiego miru) jak była (i w sumie dalej jest, bo dalej nie są w strukturach zachodnich) ogromna bieda.
  5. Powinniśmy stworzyć Wielką Polskę od Moskwy po Odrę i Kaukaz. Zacząć należy od odkatoliczenia kultury polskiej, najlepiej wszczepiając w polską kulturę dynamiczny protestancki Kościół Polski, który promowałby zdrowe wartości. Europa wschodnia - tj. Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy powinni być targetem rozprzestrzeniania się heroicznej kultury zadrużańskiej. To moja idea w świecie idealnym, który nie istnieje. Nawet nie będę wchodzić na stronę tego gnoja Skalskiego, który groził mi śmiercią. Typowe pi*rdolenie nacjolskich schizoli z IQ mniejszym niż 90, którzy są idealnym targetem moskalskich służb, których celem jest zmiana percepcji, że prawdziwym zagrożeniem nie jest Rosja, a Ukraina. Oczywiście popudrowane to typowym bajkopisarstwem mającym pokazać tragiczność sytuacji, a z prawdą niemającą nic wspólnego (chyba że z konsomolską prawdą). Nie mogę liczyć z Tobą na jakąkolwiek merytoryczną dyskusję, co zresztą przekonałem się już wcześniej, więc daruję sobie komentować paradoks tego wysrywu mającego ukazać moje poglądy - nie, to nie są moje poglądy. Bufor to bufor.
  6. Rozumiem, bo od dawna słyszałem o tym problemie z akademikami. Powód znów jest oczywisty - brakuje w Polsce młodych, bo współcześni 40-latkowie i 50-tkowie mieli mało dzieci i odgórnie władza jakoś to rekompensuje. Natomiast współcześnie stypendium studenckie dla kogoś mieszkającego 70+ km od miasta wojewódzkiego jest na tyle spore, że wystarcza na wynajem pokoju (zresztą tak było gdy studiowałem w Lublinie 5 lat temu) i większość wynajmowała. Ja mieszkałem w akademiku mając miejsce zamieszkania 120 km od miasta i zawsze dostawałem akademik mimo że Ukraińców było od groma. Zwyczajnie liczba Polaków się z roku na rok zmniejszała, bo fizycznie nie ma nas tylu w wieku 20-30 lat. Niż demograficzny. Sam ze swojego przykładu, znajomych i ich historii wiem, że sytuacja nie jest tak tragiczna jak starają się ją przedstawić straszyciele Ukraińców. A i zaryzykuję takie stwierdzenie - jeśli ktoś ma problem na dostanie się na studia i dostanie akademika przy takich brakach na uczelniach (wiadomo, zależy od kierunku), to xD. Próg jest naprawdę niski. A to, że mają ch*jowe matury, to nic nowego - potem I rok ich sprawdza. U mnie, jak chodziłem przez rok na gównokierunek, to na I semestrze połowa z nich odpadła (2017 rok).
  7. Zaczynają? Gdzie? Zagraniczne korporacje w d*pie to mają. Dla nich liczy się tylko produktywność pracowników i by móc mniej zapłacić. Ukraińców uczelnie już od 2015 roku masowo przyjmują i nic się nie wydarzyło - albo po prostu wsiąkli w polską gospodarkę. Zresztą i tak zazwyczaj studiują gównokierunki. Jako, że mamy niż demograficzny na studiach, to uczelnie biorą studentów skąd się da. Serio, nie wiem skąd to wziąłeś. Boli cię śmierć rosyjskich żołnierzy, a życzysz polskim generałom śmierci od dronów? Wystarczy wejść trochę w rosyjski światek by zobaczyć jacy popi*rdoleni ludzie żyją w Rosji. Najbardziej skrajni rusofoby to nic przy ich poziomie nacjonalizmu i chęci budowy imperium. Za żądania Ławrowa i ich poparcie ku temu - ku otwartej okupacji Polski i ich innym planom względem nas, to każdy tego świadomy Polak cieszy się z każdego zdronowanego kacapa na Ukrainie. Zero litości dla kogoś kto chce okupacji Polski przez Moskwę. Koniec tego chowania głowy w piasek.
  8. Gdyby to było takie proste, że walczy się za polityków, to Amerykanie nie pławiliby się współcześnie w bogactwie dzięki wygranej II wojnie światowej. Podobnie Sowieci - przepłacili życiem milionów żołnierzy by potem ci, którzy przetrwali i ewentualnie dzieci zabitych mogli się chlubić byciem imperium, lataniem w kosmos i innymi tego typu rzeczami. Niemcy po wygranej wojnie też mieli ambitny plan, w którym każdy walczący Niemiec skorzystałby. Stąd - jeśli wybuchłaby wojna, to po zwycięstwie weterani mają dużo do gadania, bo zawsze mogą wznieść bunt i zaprowadzić porządek. Tak jak zaprowadzili porządek w Republice Weimarskiej weterani I wojny światowej. Nie walczy się za polityków, ale za pozycję własnego kraju w światowym łańcuchu pokarmowym handlu, gdzie w tym łańcuchu chodzi o to, że kto jest wyżej, ten wyższą zgarnia marżę ze swojej pracy.
  9. Napiszę tylko tyle - jest takie przysłowie "jeśli nie chcesz żywić własnego wojska, to będziesz żywić cudze" I podobnie można - "Jeśli nie chcesz służyć w swojej armii, to będziesz w cudzej". Czeczeńcy coś o tym wiedzą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.