Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Strusprawa1

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    640
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

529 Świetna

O Strusprawa1

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Strusprawa1

    Reputacja forum, gorzkie przemyślenia i parę innych kwestii...

    @Młody_Pelikan Dzietność zaczęła spadać nie dlatego. W Niemczech także jest niska, a przecież ich stać na to. Styl życia się zmienił. Uwierz mi, Polska miała czasy, gdzie na terenie około 6 mln ludzi umierało z głodu ROCZNIE 50 000 ludzi i liczba ludności rosła. Uwielbiam ten syndrom oblężonej twierdzy. No dobra, czyli sugerujesz, że przed rokiem 1989: - Polska miała świetnie działające i wydajne fabryki, które mogły konkurować z zachodnimi - alkoholizm u Polaków był mniejszy - nie było wcześniej emigracji oraz nie emigrowali ludzi z innych krajów bloku wschodniego? Napisałem to, aby zastosować sztuczkę pewną w dyskusji. Na przykład - "Widzisz, rozumiem cię, tu masz rację, ale zauważ, że tutaj nie jesteś spójny i [pokazuję argumenty]". To jest skuteczniejsze niż bezpośrednia kłótnia na przezywanie. W dyskusjach obydwie strony są bliżej własnej wersji i liczy się jak obserwator tej dyskusji ją oceni. Jeśli teraz to, co napisałem wyżej, oraz na youtube dyskutując z nimi, jak również i to co piszę tutaj (bo jak można myśleć inaczej, że dobrobyt kraju zależy od ludzi w nim żyjących?!) jest szalenie obce, niezrozumiałe, niedociągnięte, głupie,.. To wiadomo. Dobra, a teraz jeszcze powrócę do tematu, który zapodałeś. Jeśli ślepo przejmujesz rację Marka nie analizując danych, to zadam ci kilka pytań, ujmując już poprzednie. Jeśli Ukraina nie sprzedawała swoich fabryk "obcemu kapitałowi", to znaczy, że teraz jest krajem miodem i mlekiem płynąca? Czy jeśli przez 45 lat na wschodzie Europy dominował komunizm (socjalizm), a na zachodzie kapitalizm, a gdy rozwalił się jeden z przyczyn ekonomicznych, to do którego systemu lepiej dążyć? I dlaczego się rozwalił i w jakiej sytuacji ekonomicznej była Polska w 1989? Wiesz o tym, że zakłady pracy państwowe są z samej zasady mniej wydajne od prywatnych, ponieważ zarządcy nie biorą bezpośredniej odpowiedzialności za swoje działania i nie poczuwają się do tego? Jaki był wzrost PKB w Polsce w latach '90 i wiesz z jakiego bagna wyszła wtedy Polska (jak i inne kraje bloku wschodniego). W dodatku przez 30 lat, przez ten czas, wybierani są ludzie nie ze względu na to, że powiedzą wprost, że rząd nie ma własnych pieniędzy, tylko musi je zabrać obywatelom i nie powie, że jak zabierze bogatym, to tak naprawdę zabiera biednym, bo to wszystko przelewa się na ceny. Nie. Wygra ten, który powie, że "gdzieś tam jest magiczny wór pieniędzy zwany budżetem państwa i wystarczy tylko po niego sięgnąć, a wszyscy zaleją się dobrobytem". Kogo jest wina, że dajemy łapać się na baity? Poza tym - czytałeś książkę "800 dni" Balcerowicz czy też "Patologia Transformacji" Kieżuna? Czytałem obydwie i wprost mogę stwierdzić, że ta pierwsza przekazuje więcej w jakich warunkach przyszło wtedy działać, więc też i więcej się dowiesz. To nie Balcerowicz "zniszczył, ograbił Polskę", jak wmawiają politycy(albo Kieżun, który uważa, że Powstanie warszawskie było świetnym pomysłem, albo że fabryki gierkowskie działały idealnie), którzy próbują wejść do Sejmu, aby się nachapać, ale komunizm i ten rak tej mentalności chorej, jak również i późniejsi politycy, którzy wybierani byli przez tych ludzi. No i na koniec - Polska nie jest pępkiem świata. Te "miejsca pracy" nie były wydajnymi miejscami pracy, tylko fabrykami, które w każdej chwili łatwo mogły być przerobione na produkcję wojenną. Jeśli twierdzisz, że Balcerowicz to agent komunistyczny, bo był w PZPR, to wiedz, że Kieżun też tam był - inaczej oczywiście nie mógłby jeździć za granicę. W książce "Należy się bić" Balcer podał powody dlaczego dołączył. Myślę, że był to dobry powód. (marsz przez instytucje). Polecam do poczytania https://for.org.pl/pl/a/5896,analiza-3/2018-antyprywatyzacyjna-mitologia https://mises.pl/blog/2017/07/05/zielinski-wokol-patologii-transformacji-witolda-kiezuna-uwagi-krytyczne/
  2. Witam. Od wczoraj zalewa mnie wiele myśli związanych z forum, jej celami, oraz gdzie my jesteśmy w tym wszystkim. Mimo, że jestem tutaj dopiero od kwietnia 2017, to mocno wtopiłem się w ideę i zauważyłem kilka ważnych problemów. Opiszę je wszystkie. Jeśli moderacja uzna, że to zły dział, albo poniżej rady są jakkolwiek ujmujące, to proszę to usunąć, albo przenieść. Wczoraj na pewnej grupie na fb (pisz do mnie na pw, jeśli chcesz wiedzieć o którą mi chodzi) wstawiłem mój post o samodoskonaleniu z tego forum, oraz cytat kilku kwestii. Przy okazji oczywiście stwierdziłem, że jest to dobre miejsce i dobra "reklama" na zwerbowanie nowych ludzi. Dwie osoby się pojawiły, które napisały bardzo nieprzyjemne komentarze odnośnie tego forum. Zacytuję pierwszy komentarz, bo nie chcę też tutaj robić bałaganu. Tak samo - jeśli ktoś chce zobaczyć całość, to zapraszam na pw. Cytat: I pod tym wstawiony film tego brodatego gościa, co nie wierzy w istnienie płci (). Oczywiście wywiązała się dyskusja między nim, a mną i koleś zaczął mi wpajać, że istnieją dwie koncepcje płci - sex (bioogiczna) i gender (kulturowa). Jedno tylko wywnioskowałem i tutaj jest główne sedno, które będzie się ciągnęło do końca - zwykłych ludzi nie interesuje prawda, wartości, badania naukowe, sytuacja mężczyzn. Liczy się opinia autorytetu, w tym wypadku danego youtubera i jakość, z jaką wymawia swoje "hehe opinie". Czyli - autorytet mówi, że na forum braciasamcy.pl nienawidzi się kobiet, są sami mizogini i mężczyźni próbujący "zar*chać" (co jest przeciwnością, ale o tym za chwilę) - to dany fan nie sprawdza autentyczności słów swojego śmieszkowego youtubera, ale wierzy mu na słowo - przejmuje wierzenia, że płeć nie istnieje, ludzie robią wszystko świadomie, a my jesteśmy mizoginami. Nie interpretuje tych słów. Wszelkie krytyczne myślenie wyłącza się, bo fan śmieszka został oczarowany tym "poczuciem humoru" i aparycją. Czytam ostatnio ciekawą książkę - "Polityczny Mózg" Drewa Westena, w której omawia klucz do wygrania wyborów (w tym przypadku USA). Zauważył on pod względem badań, że mózgi Republikanów i Demokratów różnią się od siebie i jest to stały elektorat. Batalia toczy się o tych niezdecydowanych i ci niezdecydowani są przyciągani poprzez emocje. Istnieją tutaj najróżniejsze sztuczki - wykrzywienie obrazu oponenta, patriotyzm, ogólna prezentacja i spot wyborczy. Zacytuję kawałek z rozdziału o ewolucji emocjonalnego mózgu. Jest to także dobre "zaoranie" gościa od Awięc. A więc: strona 53 Dobra, na razie tyle tego starczy. Myślę, że tu jest wystarczająco wytłumaczone i podane jest mnóstwo argumentów, aby zripostować Pana Dominika. Tak samo też - jeśli to forum ma pewne zadanie, które jest wspólne dla nas wszystkich, to zacznijmy to realizować. Z audycji Marka można wywnioskować - chcemy równouprawnienia, aby mężczyzna był traktowany po ludzku traktowany w tym kraju. Niestety pojawiają się tu istotne problemy. Polska, jak również i cała Europa, wyludnia się bardzo szybko. Za parę lat wyż demograficzny powojenny wejdzie w wiek umierania, a dzieci będzie rodzić się jeszcze mniej, przez co będzie ubywać setki tysięcy ludzi w Polsce. Polacy będą wtedy bardzo łatwi do manipulacji - łatwo będzie można wmówić, że prowadzony jest holocaust Polaków, albo będzie to wymówka dla populistów lub jakiegoś generała-dyktatora. Można sobie pomyśleć, że wyolbrzymiam problem, ale sytuacja jest naprawdę poważna. Na prowincjach liczba ludzi będzie się drastycznie zmniejszać. ZUS nie będzie skłonny do wypłat emerytur (chyba że dowalą ogromne składki i zamkną granicę państwową), samorządy zadłużone poczną bankrutować, a służba zdrowia nie nadąży za popytem. W tym przypadku już teraz trzeba się na to przygotowywać nie tylko materialnie, ale także psychologicznie. Nie ma czasu na równouprawnienia, lecz nieuchronnie zbliżamy się do nieuchronności rządów faszyzmu (dosłownie, a nie z definicji antify), albo do wprowadzenia prawa Szariatu (tak, w Polsce, za parenaście lat). Wybaczcie, że to stwierdzę, mnie też to dotyczy, ale trzeba wreszcie zmężnieć i chłodnym okiem ocenić co nas w niedługiej perspektywie czeka, jeszcze za naszego życia. Jeśli wiemy, że racja jest po naszej stronie, to uważam, że powinniśmy ustalić dany konkretny cel - taki bazowy, bo jedni z nas albo chcą wprowadzać wolny rynek, albo obowiązkowe badania DNA dla "ojców", albo Żydów demaskować, albo zwyczajnie politykę mają w d*pie i przyszli tutaj po rady jak poderwać kobiety. Nie oszukujmy się, są tutaj tacy. Problem w tym, że poziom forum ostatnio spadł - zakłada się po raz 10-ty tematy typu "kobieta mnie olała, co mam zrobić?". Zrozumiałym jest, że dla mężczyzny jest to bolące i aż chce się wyżalić o tym na forum, ale po prostu warto przejrzeć poprzednie tematy, zapoznać się z filozofią Red Pill i mieć to w dupie. Nie piszę, że mnie to wkurza - dyskusje są potrzebne, ale tracimy na reputacji u gości. Jeśli z jednej strony domagamy się na forum i pomagamy w bardzo poważnych rzeczach - polityka, samodoskonalenie, kwestie techniczne, kariera zawodowa itd., a z drugiej są tematy, przy których gdy wrogowie nam je zarzucą, to wtedy jesteśmy przegrani - nieważne, że da się to logicznie wytłumaczyć - emocje będą po ich stronie. Oczywiście wyłania się tu kolejna kwestia - zawsze należy argumentować na najwyższym stopniu poziomu argumentacji. Nigdy nie przezywać oponenta, zawsze bazować na naukowych danych o ile to możliwe, a jeśli nie znamy, a "tak nam się wydaje" - to znaleźć, albo spytać na forum. Prawda jest jedna, obiektywna i niezmienna. Proszę was, jest to niezwykle istotne, aby zawsze potrafić uargumentować swoją rację, ponieważ gdy argumentujecie "tak mi się wydaje", albo "zamknij mordę białorycerzyku", to i przegrywacie dyskusje, ale także i psujecie wizerunek wszystkich braci. Zauważyłem to także pod filmem brodacza. Miałem pewną myśl przez ostatni tydzień wraz z tłumaczeniem tekstu /SIG/. Jeśli naprawdę jesteśmy postrzegani przez normictwo za to co wyżej podałem, to może by wprowadzić pewne żelazne zasady, które każdy samiec powinien wyznawać i przestrzegać? To tylko moja propozycja - jak wszystko inne tutaj. Na przykład - jeśli chcesz być samcem 100% z forum, to przestrzegasz zasady typu: zdrowe odżywianie, aktywny tryb życia, czytanie przynajmniej 60 stron dziennie (30 stron naukowej książki, 30 fabularnej), całkowita abstynencja od masturbacji, wyuczenie koniecznych nawyków do bycia produktywnym (Np. coś nie działa? Coś jest nie po twojej myśli? - napraw to. Lub wpój sobie głęboko zasadę, że ty odpowiadasz za swoją pozycję i działania - jest to niezwykle pomocne). To tylko propozycja, ale chciałbym wiedzieć co o tym sądzicie. Chciałbym, aby to forum i ludzie z około tego środowiska nie byli kojarzeni z mizoginią (choć przy tym, co pokazują badania, o których piszemy koniec końców i tak to nie jest możliwe), a bardziej z szacunkiem, poważaniem, z siłą i mądrością. Niestety, jest mnóstwo demotywujących rzeczy, które odciągają od tego - ludzie nie chcą skomplikowanych idei, wykresów, czy też niewygodnej prawdy. Jeśli chcemy, aby nasze wspólne cele były łatwiej osiągalne, to musimy zmienić nasz wizerunek. Silnych, wpływowych i ogarniętych ludzi (no, też przystojnych) lepiej się słucha i bardziej przyswaja się jego racje, nawet jeśli nie mówią prawdy. Wizerunek to 90% roboty w tym przypadku. O pewnych rzeczach jeszcze napiszę, bo coś pamiętam jeszcze miałem ważnego do przekazania. Nie uznajcie to za jakieś wpychanie się w ideę forum. To są zwykłe propozycje, które potrzebują ujścia. Na koniec, dla znających angielski mogę polecić kanadyjskiego youtubera, który wyznaje podobne idee jak my. Słucham go od maja i myślę, że dobrze i nas wpłynie.
  3. Strusprawa1

    Geopolityka filmy!

    Ode mnie Maciej Bienert Asgaria https://www.youtube.com/channel/UCGoCUmeD03fZ3oJsMivktGQ Pitoń Nie-bezpośrednio związane z geopolityką, ale myślę, że wiele związane z historią, która z geopolityką ma wiele wspólnego: Eliahu, jest na tym forum nawet (ale nieaktywny):
  4. @Damian Dobra, pierwsze źródło, które przyszło mi na myśl. Minuta 1:16
  5. @kryss Oczywistym jest, że przed Mieszkiem byli władcy. Z niczego kraj się nie wyłonił. Natomiast wiesz o tym, że w języku angielskim (jak również i wielu innych na zachodzie) słowo "slave" (niewolnik) pochodzi od "slavic" (słowianski)?
  6. Ale... na ch...... Po co? No dobra - co by konkretnie zmieniło? Włochy faszystowskie próbowały budować swoją potęgę na bazie odbudowywania imperium rzymskiego i średnio wypaliło. Ledwo Albanię udało im się zdobyć. Przegrywali nawet z prymitywnymi ludami Etiopii (czy jak ten kraj się wtedy nazywał). Po co mam pytać? O co ci w tym chodzi?
  7. @Damian Świadomość bycia Słowianinem z wielkiego ludu (a Kelt wyjaśnił wszystko, ale chyba nie słuchałeś do końca) daje ci jakieś magiczne moce, albo dzięki tej świadomości Polska stanie się mocarstwem?
  8. @Damian Nie było nigdy jedności Słowiańskiej. Były to prymitywne ludy walczące między sobą wierzące w prymitywną religię potrafiącą wytłumaczyć seks przedmałżeński - w noc kupały szli wszyscy do lasu, aby odprawiać orgie. Błąd Polska popełniła w XVI w., kiedy to wybrała katolicyzm, a nie protestantyzm. Był to największy błąd w historii Polski. Poczytaj sobie o badaniach Unwina, o których jest na tym forum w dziale kobiecym, oraz oglądnij ten film:
  9. W ostateczności, gdyby nie wyszło, to możecie użyć "jako krowę rozpłodową" jakąś surogatkę z Indii. Drożyzna, ale skutecznie. No nic. Z uśmiechem podejdź. Rozumiem sytuację, bo sam mam torbiel w głowie od 5 lat.
  10. @Damian Ja tam i tak bardziej preferuję filozofię Ayn Rand, ale tutaj się nie przyjmie, bo była rosyjską żydówką. Smuteczek. PS. Słowianie byli prymitywną kulturą. Nie warto do tego wracać. Jak mawiał Jan Stachniuk "drewniane bałwany zostawcie bałwanom". Trzeba budować coś nowego, coś, co z dumą by nas reprezentowało(ewentualnie my reprezentowalibyśmy dumnie to dzieło/ideologię/wiarę/państwo/i co tam sobie tu włożysz).
  11. Otóż wstaję dzisiaj rano i patrzę jak to co dzień wczesnym rankiem, a tu: Otóż był to przywódca komunistyczny, a zresztą więcej i na temat tutaj: Pozdrawiam cieplutko.
  12. @doler Polski przemysł musiał upaść (ten po komunie), bo w porównaniu z zachodnim to było niebo a ziemia. Fabryki po komunie były nieproduktywne, nastawione na produkcję wojenną, były słabszymi wersjami tych zachodnich rzeczy, toteż Polacy nie pchali się do kupowania polskich Elemisów, a bardziej Sony'ów. Polską przedsiębiorczość niszczą urzędnicy, a więc socjalizm - dobrze to opisuje książka Kamila Cebulskiego "Biznes w kraju dziadów". Także podaną przez ciebie firmę OPTIMUS zniszczyli urzędnicy. A czy Polacy chcą mniej socjalizmu? Nie. PiS cieszy się coraz większym poparciem, a co chwile słyszy się, że podwyższyli podatki krzycząc głośno, że dali 500+, które z pewnością zwiększy populację samotnych matek wychowujących niedoszłych przestępców (sam jestem od samotnej matki, bo ojciec umarł młodo, to tym bardziej rozumiem sytuację). Nie uda się niczego zrobić, gdy Polacy będą wybierać socjalistów, a będą ich dalej wybierać, bo są niedouczeni - powiedzmy to sobie szczerze. Pisałem już, że jak chodzę do biblioteki naukowej w moim mieście 20 000 ludzi (powiat 80 000 ma), to od 3 lat w 98% przypadków przebywam tam SAM. Nikogo nie interesuje wzrost własnych umiejętności intelektualnych z własnej nieprzymuszonej woli wśród takiej dużej grupy. Brak ludzi oczytanych, mnóstwo ludzi głupich dających się łatwo sterujących = kraj biedny. Nie da się jakkolwiek wyjść z tej pułapki, jeśli nie zacznie się zważać na prawdziwe źródło polskiej słabości. Ogólnie książka "Polactwo" Ziemkiewicza powinna być obowiązkową pozycją dla każdego mieszkańca nad Wisłą. Jest wersja audiobook na cda, którą przyjemnie się słucha... Mało, ale są dochodowe, więc się utrzymują. Stać na więcej, a od kogo to zależy? Od Polaków? Powstaje tu kwestia wychowywania młodzieży w duchu ciężkiej pracy, patrzącej na wielkie horyzonty i nie chodzi mi tu o umiłowanie ojczyzny, mityczną miłość do flagi, hymnu i patriotyzmu sortowanego przez ONR-owców, a bardziej wolę mocy - maksymalizację sprawności, umysłu i dyscypliny.
  13. Może wsadzę tymi słowami ch*ja w gotującą się zupę, ale niech będzie, że postawię tezę - Polska ma teraz najlepsze lata w historii i w 90% położenie, perspektywy i przyszłość Polski zależy od Polaków. Stąd też pochodzi bieda, kompensacja i oskarżanie wszystkich wokół. Polska była bogata może w XVI wieku, ale to tyle - po 1648 roku kraj Polaków biedniał coraz bardziej stając się pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej i tak pozostało po dziś dzień. Przez 150 lat aż do ostatniego rozbioru Polacy sami się niszczyli (ładnie to opisane jest w książce "Kultura bedziejów, jak i dalsza rzecz, którą napiszę). Poczytajcie pamiętniki od zwykłych chłopów polskich. Jakim narodem byli Polacy w przededniu I wojny światowej (pisałem już tutaj o pamiętniku pradziadka jednego z wykopków) i czy taki naród z taką mentalnością mógł w ogóle myśleć o mocarstwowości? II RP była skrajną biedotą i zacofaniem. Ludzie głodowali, panowała wysoka śmiertelność noworodków, oraz gospodarka de facto zwijała się. Dalej wojna - tu wiadomo. PRL były czasami budowania fabryk, które były nastawione na produkcję wojenną, ogromnego marnotrawienia, skapywania negatywnego - im byłeś głupszy i im mniej myślałeś, tym bardziej nadawałeś się do partii. Tak w skrócie, rzecz jasna. Czasy dla Polski są depresyjne przez 400 lat i to nie przez Żydów, ale przez Polaków. Damy się r*chać na bajki o spiskach szukając winnego, ale winny jest w lustrze - a rozwiązaniem problemów jest nauka, ciężka praca i stworzenie nowego obrazu Polaka, bo obecny obraz Polaka jest taki, że "jesteśmy" pracowici, ale za granicą, taki, że uchodzimy za pijaków na zachodzie, nie ma u nas odkryć naukowych, że mało czytamy wartościowych książek, że nie łatwo się nami steruje, nie mamy własnych wielkich marek, a Polacy wybierają rządy, które coraz to mocniej dopier.... prywaciarzom.... I spytać się można - czy w takich podstawowych sprawach - KOGO TO WINA, ŻE TEN KRAJ TAK WYGLĄDA? Oczywiście ja sam siebie też obwiniam i staram się zmienić, byle na lepsze. Praca ciężka, stawka wysoka.
  14. Witam. Chcę zrobić odpowiednik /SIG/ z 4chan'a. Brakuje mi tego tematu. /SIG/ to skrót od "Self-Improvement General". Chodzi tutaj o poszerzanie swoich możliwości, ewolucję. Ewolucja jest głównym celem człowieka, definiuje ona człowieczeństwo, jest matką wszystkiego, co znamy. Wszystko wzrasta dzięki ewolucji, wszystko powstaje dzięki niej, dąży do potęgi. Człowiek osiągnął najwięcej ze wszystkich zwierząt, bo wykształcił się w człowieku rozum. Rozum jest najpotężniejszą bronią i dzięki niemu człowiek może wzrastać, osiągać, wyznaczać cele, wymyślać nowe wspaniałe rzeczy i budować lepszą przyszłość. Tak więc bez rozumu "człowiek" nie jest człowiekiem. Jest samosterującą się maszyną. Bez kreatywności, bez celu, bez samodzielnego myślenia i analizowania własnych działań. Przeciwieństwem ewolucji jest bierność - bierna postawa. Zwierzęta od milionów lat żyją tym samym życiem - zawsze i wszędzie jednakowym. Polega ono na jedzeniu, piciu, opróżnianiu się, kopulowaniu i zabawie. Człowiek w przeciwieństwie do zwierząt tworzy - tworzy coraz to nowe koncepcje i myśli, które się wypełniają, lub które czekają na wypełnienie. Celem samym w sobie dla człowieka z rozumem jest heroiczna postawa - ewolucja. Ostatecznie: Zajęło mi około tydzień napisanie tego posta, choć to nie jest forma finalna, bo mam jeszcze kilka innych infografik, które chcę przetłumaczyć z tego działu. Tłumaczenie idealne to nie jest. Czasem miałem problemy w pewnych zdaniach, nad którymi głowiłem się kilkadziesiąt minut nieraz. Oczywiście wstawię także wersję anglojęzyczną w przypadku, gdyby tak było wygodniej. "Czym jest /SIG/? >/SIG/ nie jest polityczne? Nie. /SIG/ jest całkowicie polityczne. Żydzi / globalisci / elity / ktokolwiek z naszych wrogów włożyli dużo czasu, pieniędzy i wysiłku w niszczenie naszego ludu. Zatruli naszą pomyślność pornografią, promowaniem mieszania ras, grami wideo, degeneracją i dosłownymi chemikaliami. Usunęli każdą ustaloną strukturę, która zapewniłaby, że mamy podobne osoby, na których można polegać. Jednostka rodzinna, bractwa kolegialne, drużyny sportowe itp. Oni poświęcili wszystko, aby nas zrujnować. /SIG/ to my odpierający ataki. Elity, a SZCZEGÓLNIE ich przydatni idioci - demokraci/komuniści/SJW, chcą, abyście byli ciotami. Potrzebują cię, żebyś był bezużytecznym grubym nerdem z podwójnym podbródkiem, z trądzikiem i bez przyjaciół – przestraszony, głupi, niedouczony i brzydki. POTRZEBUJĄ powiedzieć sobie, że jesteśmy bandą beztłuszczowych osłów, którzy masturbują się do anime i cuckold porno. Ponieważ to sprawia, że łatwiej im spać w nocy. Że nigdy nie opuścimy piwnicy naszej matki. Że nigdy nie będziemy w stanie namacalnie zmienić polityki w oknie Overton, ponieważ jesteśmy tak odrażającymi przegrańcami, którzy nie mogą nawet wyjść z domu i zaprzyjaźnić się. To kurwa przeraża ich, gdy myślą, że nie jesteśmy tym, czym chcą, żebyśmy byli. Że istnieje grupa sprawnych fizycznie, przystojnych, towarzyskich, odnoszących sukcesy, higienicznych, szczęśliwych, niezależnych, dumnych, zdolnych i kompetentnych mężczyzn, którzy są gotowi zniszczyć wszystko, co do tej pory zrobili. Nie chcą, żebyś był szczęśliwy lub zdrowy. Chcą, abyś był zepsuty i bezużyteczny. Są przerażeni aktem, który jest na zewnątrz, popycha waszą agendę, rozpowszechnia wasze pomysły, z przyjaciółmi i rówieśnikami, którzy patrzą na was z myślą o waszym sukcesie i waszej sile. Że może nawet jesteś liderem... /SIG/ JEST polityczne. " Wstawię więc przetłumaczenia mojej roboty kilku infografik z 4chana, które mnie zainspirowały nawet, gdy wracałem pociągiem tydzień temu. #1 " Nie ma to pewnie bezpośredniego znaczenia, ale ostatniej nocy miałem objawienie. Zrozumiałem, że wielkim darem dyscypliny nie jest zwiększona siła, zwiększona inteligencja, a nawet większa uwaga. Wielkim darem dyscypliny jest eliminacja zmęczenia decyzyjnego, "paraliż analityczny", a co za tym idzie wyczerpanie ego. Korzyść z posiadania konkretnych celów i rutyny nie polega na tym, że wiesz, dokąd zmierzasz, ale na tym, że nigdy nie masz paraliżujących wątpliwości i niezdecydowania, które naturalnie wynikają z braku porządku w twoim życiu. Rzetelny wewnętrzny monolog wewnętrzny jest przeciwieństwem dyscypliny. Dokładna kultywacja dyscypliny polega na wyeliminowaniu codziennej łamigłówki z każdego pytania: czy jest to właściwe działanie w tej godzinie? Czy to naprawdę jest to, co chcę zrobić ze swoim życiem? Czy teraz jestem szczęśliwy? Czy robię to poprawnie? Czy to najlepszy użytek z mojego czasu? Czy powinienem to robić? TO jest tak szkodliwe dla postępu człowieka. TO, co niszczy energię, wolę, wytrzymałość, zadowolenie. Te pytania nigdy nie powinny być przypadkowe ani nieprzyzwoite - powinny być zadawane o ustalonej porze tygodniowej lub miesięcznej, a następnie absolutnie znienawidzone przez umysł za każde żyjące wspomnienie swojego życia. Im więcej o tym myślę, to ogromna większość mojego zmęczenia wynika z konieczności podjęcia decyzji; minimalizacja decyzji poprzez dyscyplinę (rutyna i nawyk) powoduje, że dyscyplina jest tak absolutnie ważna." " #2 " Musisz być bardziej samolubny. Świat cierpi obecnie na kulturę "miłą". Nie rób lepiej niż twoi rówieśnicy, bo to nie byłoby miłe. Nie zwalczaj, bo byłoby to złośliwe, a przez to nie miłe. To, co musisz zrobić, to myśleć jak człowiek biznesu. Wyciskaj wszystkie soki z tego, cokolwiek robisz. Gdy pomagasz jednemu z twoich przyjaciół, to analizuj - czy on jest tego wart? Czy on jest dobrym człowiekiem? Czy go lubisz? Co on dla ciebie zrobił? I tak dalej. Twój czas ma wartość i kiedy zaczniesz narzucać cenę, bardzo szybko zobaczysz, kim są ci, którzy nie dbają o ciebie i tych, którzy to robią. Przekonasz się, że ta liczba bliskich jest bardzo niska. Po drugie, powstrzymaj postawę defetystyczną. Jeśli kiedykolwiek przeczytałeś książkę Sama Sheridana o myśli wojowników, wiesz o czym mówię. Ludzie, którzy odnoszą sukces w życiu, nie boleją nad swoimi problemami, skupieniem się na rzeczach, które mogą zrobić, aby poprawić swoją sytuację. Musisz przeczytać o pętli OODA. Obserwuj, orientuj się, decyduj, działaj. Przyjrzyj się swojemu problemowi, zmodyfikuj swoje życie, aby rozwiązać problem, zdecyduj się na najlepsze rozwiązanie i postępuj zgodnie z nim, a następnie odpokutuj. Przestańcie być sparaliżowani analizą i zacznijcie działać i decydować, bo inaczej na zawsze pozostaniecie w stanie, w którym umrzecie tysiącem drobnych niedogodności. Po trzecie, wartość. Musisz zacząć traktować siebie jakbyś czuł do siebie respekt. Dobra postawa. Dobra dobrze dopasowana odzież. Dobrze utrzymane mieszkanie i czysty, mocny język. Każda czynność, którą podejmiesz, powinna zapytać: "czy osoba, która szanuje siebie, naprawdę to robi?" Wreszcie, sprawdź ludzi i wszystko dookoła. Rzeczy, na które pozwalasz w swoim życiu, ostatecznie pomogą lub przeszkodzą ci. Bądź bardzo ostrożny, bądź bardzo osądzony, a jeśli nie spełniają twoich standardów, odrzuć ich na bok. To samo dotyczy myśli, sposobów myślenia i tak dalej.. Teraz powiem ci, co się wydarzy. Będziesz czytać te rady i wiesz, co się stanie? Zapomnisz. Będziesz naprawdę zmotywowany przez dzień, dwa, a nawet tydzień, a potem zacznie się robić ciężko, zaczniesz się męczyć, albo rozproszysz się, a potem wrócisz do nas i zaczniesz się żalić, tylko tym razem minie rok i wciąż nic się nie zmieni. Musisz zadać sobie pytanie, czy chcesz dobrze się czuć, czy chcesz uzyskać najwyższe możliwe wyniki. Jeśli chcesz uzyskiwać, to musisz stworzyć konkretne, namacalne cele do osiągnięcia przy pośrednich krokach i ogólnej grze końcowej. Musisz się skupić, zaplanować i zdyscyplinować. Motywacja jest dla pedałów. Na przykład: Chcesz zwiększyć swoją wartość. Dlaczego? Życie jest łatwiejsze, gdy wyglądasz atrakcyjnie i masz wartość. Jak zwiększyć swoją wartość? Bycie sprawnym i wysportowanym jest jednym. Jak definiujesz bycie dopasowanym? Jaki jest wzrost i waga? Ile podnoszeń ma znaczenie? Na jakie dystanse musisz biegać? Co musisz jeść? Jak się o tym dowiesz? Gdzie są niektóre zasoby, od których mogę uczyć? O której godzinie powinienem to robić? Ile czasu muszę na to przeznaczyć? Im więcej planujesz, a plan jest bardziej szczegółowy, tym większe masz szanse na sukces. I wreszcie, musisz być w 100% odpowiedzialny i być w 100% uczciwy wobec siebie. Im więcej kłamiesz i im bardziej przenosisz odpowiedzialność na innych, tym trudniejsza będzie droga do samodoskonalenia i lepszego życia. Za każdym razem, gdy jesteś wkurzony w pracy, nie myśl: "Wow, kurwa, Jimie, jest dupkiem, gdyby nie on, to nie miałbym kłopotów". Zamiast tego powinno być "wow, ja zostałem spieprzony przez Jima". Co zrobiłem źle i jak mogę temu zapobiec? Czy przestaję kojarzyć się z Jimem? Czy wytłumaczę mu, że jest dupkiem? Czy będę pracować blisko niego w przyszłości? I taj dalej ... Twoja dziewczyna zdradziła cię z twoim najlepszym przyjacielem. Nie myśl "Wow, oni są takimi skur******", a bardziej: "W porządku, wpuściłem sk*rwiałych ludzi do swojego życia. Co mogę zrobić, aby upewnić się, że to się nigdy nie powtórzy? Jakie zachowania muszę zmienić, aby upewnić się, że jeśli ona chciała mnie zdradzić, albo on chciał mnie wkręcić, to w tej sytuacji nie wybraliby tego? Jakie są znaki i symptomy nielojalnych ludzi?" I na koniec, trzymaj wszystkich wokół siebie zgodnie ze standardami osoby dorosłej. Bez szyderstwa, bez marudzenia. Jeśli masz problem, to oznacza, że sam koniec końców stworzyłeś problem lub zdecydowałeś się zignorować problem i jesteś dorosły. Możesz to naprawić. " #3 (tu mam kilka błędów w paru miejscach, które nie wiedziałem jak rozwiązać - głowiłem się wiele - proszę o wyrozumiałość) " Jeśli ktoś powiedziałby mi to, co zamierzam ci tu przekazać, gdy byłem nastolatkiem, to moje życie mogłoby pójść na całkiem inną ścieżkę. Z całą pewnością otrzymałem wiadomość, w której czułem, że konieczne jest ujawnić niektóre zmagania z mojego życia, aby dopomóc sobie rozgryźć kilka zagadnień. Pytanie: "Jak stać się szczęśliwym?" Szczęście pochodzi karmienia (i musi być wciąż nasycane) się pozytywnymi myślami o sobie . Ludzie często są nieszczęśliwi, ponieważ są wściekli na siebie, a są wściekli na siebie, ponieważ są niezdyscyplinowani lub też dlatego, że nie odnoszą sukcesów tak bardzo, ani tak szybko, jak uważają, że powinni (niedopasowanie sukcesu ambijańskiego). Byłem w depresji wiele razy w moim życiu i korzeń tej patologii wywodzi się z dwóch wad charakteru: - Brak samodyscypliny: Samodyscyplina nigdy nie przychodziła mi łatwo, ponieważ moja rozpiętość uwagi była do dupy, a ja nie miałem ścisłego wychowania. Dzięki temu, że mogłem robić to, co chciałem, jako dziecko, to uformowałem się w dorosłego człowieka bez dyscypliny. Mój trening (lub jego brak) oznaczał, że prawie zawsze podążałem ścieżką najmniejszego oporu. Oczywiście rodzice, których sztuka wychowania była do d*py, ale obwiniając ich ale obwiniają swoje niewystarczające za swoje błędy, nie osiągają niczego zaskarżając. Jako dorosły musisz wziąć odpowiedzialność za dyscyplinowanie siebie. Dlaczego dyscyplina jest tak ważna? Samodyscyplina jest niezbędna, jeśli chcesz być coś warty. Jeśli jej w tobie nie ma, to wtedy powinna być to pierwsza rzecz, nad którą pracujesz. Nic innego nie można bez niej zrobić. Jest milion + jeden seminariów i książek o bzdurach, których autorzy chcą zarabiać pieniądze na twojej niepewności, obiecując ci wzmocnienie pewności siebie. 99,9% to nonsens. Jak P.T. Barnum powiedział: "w każdej minucie rodzi się frajer." (odpowiednie prawo władzy można znaleźć tutaj.) Prawda: tylko Ty możesz sprawić, że będziesz pewny siebie. Zdyscyplinowani ludzie to pewni siebie ludzie (niekoniecznie egoistyczni), ponieważ są dumni z tego, co robią. Kiedy wiesz, że wkładasz pracę, produkt uboczny wysiłków będzie dumą. Pycha przekłada się na wiarę w siebie, pewność siebie przekłada się na urok, a od tego jest spirala wznosząca. Ale wszystko zaczyna się od dyscypliny - wszystko. Dyscyplina jest korzeniem sukcesu, tak jak 3 jest pierwiaskiem z 9. Jeśli nie jesteś osobą obdarzoną naturalną irracjonalną pewnością siebie, to tobie ci się to przyda. Bycie przesadnie analitycznym: Jestem naturalnie podatny na paraliż analityczny, ponieważ mam analityczną naturę. Kiedy osiągniesz rozsądną ilość samodyscypliny, możesz złapać się w akt odwlekania i zmusić się do działania. Poza procesem odwlekającym, innym problemem z nadmierną analitycznością jest to, że pozwala zobaczyć wszystkie negatywy na świecie (jest ich wiele, wszędzie, codziennie), a sama objętość może Cię zniszczyć, jeśli nie będziesz ostrożny. Jeśli jesteś intelektualny, twoja zdolność analityczna zastosuje negatywny filtr do życia, ponieważ jesteś skłonny do cynizmu, do myślenia, a co z kolei prowadzi do bezczynności. Te cechy są siedliskiem depresji, a depresja niszczy produktywność. Myślę, że właśnie opisałem każdego inteligentnego podzdobywcę, jaki kiedykolwiek żył - wiedząc tak wiele, ale robiąc tak mało. Musiałem znaleźć własną drogę w życiu, tak jak większość kolesi, którzy nie mieli mocnej ręki, aby prowadzić ich w młodości. Byłem pozbawiony organizacji, impulsywny. Wezmę się do nauki chwilę przed termin, zamiast zaczynać 3 tygodnie z wyprzedzeniem i działać w wygodnym tempie. Wolałem spędzać czas z "przyjaciółmi" (i innymi bezkresnymi "przeciętnymi ludźmi", którzy chcą wypełnić swój czas) zamiast podejmować sensowne hobby: sport, instrument, pierwszy język lub sztuki walki. To błąd, którego nigdy nie dopuszczę u własnych dzieci. Musiałem zmarnować dużo czasu, aby przekonać się, że jest to cenne, ponieważ gdy jesteś bezkierunkowym przegrańcem, to nie oceniasz siebie ani swojego czasu. Zawsze próbujesz znaleźć nowe sposoby na zmarnowanie go na bezsensowne bzdury, ponieważ nie masz żadnych celów. A jeśli masz cele, brakuje ci tego paliwa, który wynika z dyscypliny, aby trzymać się reżimu potrzebnego do ich urzeczywistnienia. Byłem jednym z tych facetów, którzy mieli wielkie marzenia, ale powstrzymałem się od nich. I przez powtarzające się samozadowolenie zakorzenił się najbardziej irracjonalny lęk. Bezczynność wywoływałaby strach, dopóki nie straciłbym całego impetu. Bez impulsu jesteś narażony na depresję. Według słów Einsteina: "Życie jest jak jazda na rowerze, aby zachować równowagę, musisz pozostać w ruchu". Zawsze wiedziałem, co muszę zrobić i pomyśleć, że nikt nigdy nie powiedział mi, że jestem głupi...ale inteligencja to za mało. Inteligencja nie czyni cię odpornym na wady charakteru, nie gwarantuje etyki pracy (dyscyplina gwarantuje) i tak naprawdę zagraża twojemu szczęściu (przeciążenie bodźcem). Idiota, który "atakuje życie", zbiera więcej swoich nagród niż wysoce inteligentny gość spoglądający z boku. Moje lenistwo uczyniło mnie nieszczęśliwym; Stałem się więźniem mojej strefy komfortu. Po interakcji, w końcu uświadomiłem sobie wszystko, co właśnie powiedziałem. Zdolność analityczna przydała się jednak do czegoś. Musiała mnie poddać psychoanalizie i ustalić przyczynę i skutek. Moja słabość stała się moją siłą, zaraz obok tego, czego dowiedziałem się z filozofii Red Pill, co pozwoliło mi zmienić sposób myślenia, aby przeprogramować się. Byłem nieszczęśliwy, ponieważ wiedziałem, że nie nadążam za moim potencjałem. Źródłem mojego nieszczęścia były gniew i niezadowolenie, które żywiłem za bycie kimś gorszym niż ci najlepsi. Przepaść między tym, kim byłem, a tym, którym wydawało mi się, że powinienem być, była ogromna. Ale przez długi czas nie byłem wystarczająco świadomy, aby zdać sobie sprawę, że to było źródło wszystkich moich nieszczęść, w tym krótkich ataków depresji. To niesamowicie, że odnalazłeś filozofię Red Pill, ale jeśli utkniesz w swojej głowie i brak ci dyscypliny, nigdy nie wyjdziesz poza czytanie o tym. A kiedy twoje życie się nie poprawia, jeśli nie jesteś samo-świadomy dlaczego tak się nie stało, będziesz winić Red Pill za brak sukcesu, zamiast brać odpowiedzialność za swój własny (a raczej jego brak) sukcesu. Red Pill nie naprawi twojego życia, to jest tylko narzędzie. Sposób, w jaki go użyjesz, określi, czy uda Ci się zmienić swoje życie w coś, z czego możesz być dumny. Jak to się mówi? "Dobry robotnik nigdy nie obwinia swoich narzędzi.". Red Pill to tylko narzędzie. Wiedza to za mało, musisz działać. A tam, gdzie ci się nie uda, musisz wziąć odpowiedzialność za swoje niepowodzenia. Jeśli Red Pill nie działa dla ciebie, to bardziej oznacza, że nie zmieniłeś swojego podejścia do życia, a to jest twoja wina, a nie nikogo innego. Aby zostać zgranym, musisz się podnieść. Aby zarobić więcej pieniędzy, musisz po prostu ruszyć dupę do produktywnej pracy. Aby zdobyć dziewczyny, musisz podejść (lub umieścić zdjęcia siebie [lub kogoś :)] na Tinderze). Ale zrozum to dokładnie, o co mi chodzi. WIEDZA NIE MA SENSU BEZ ZASTOSOWANIA - jeśli musisz powtórzyć jedną frazę z całego artykułu dla siebie, to powinno być właśnie to. Jeśli jesteś zbyt przestraszony, aby robić nowe rzeczy, to jesteś więźniem swojej strefy komfortu, tak jak ja. Nieśmiała mowa ciała, którą na co dzień zauważam u siebie, bezpośrednio wskazuje, że jest oznaką czegoś konkretnego... Myślę, że wielu z was jest w tej sytuacji. Po prostu cicho wstydzisz się tego. Jak więc odnalazłem szczęście? Zaakceptowałem siebie wbrew sobie. I w ten sposób ludzie, którzy zdają sobie sprawę, że spieprzyli życie, znajdują szczęście. Problem z nieszczęściem niszczy twoją produktywność i towarzyskość. Nieszczęśliwi ludzie to nihiliści, którzy nie widzą sensu w robieniu czegokolwiek. Nie przyciągają ludzi, którzy mogliby poprawić swoje życie, ponieważ ich negatywna energia działa odpychająco. Jeśli jesteś w depresji, nie śpisz dobrze i nie masz energii, aby cokolwiek zrobić, nie chcesz mieć życia towarzyskiego i bombardujesz interakcje społeczne, ponieważ twój poziom energii jest na dnie, to wtedy do całego świata czujesz uraz. A kiedy do całego świata czujesz uraz, to nie możesz zbudować życia, które chcesz mieć dla siebie. Znalazłem ten pierwszy krok niezbędny do przezwyciężenia nieszczęścia. Pozwól mi to powtórzyć: Akceptowałem siebie wbrew sobie. Przestałem się bić za bycie przegranym i zacząłem uwielbiać siebie za to, co mogłem, żeby się odbudować na nowo. Nawet jeśli nie mam poziomu sukcesu/absurdalnie wysokiego poziomu mojej ambicji, to wymagam od siebie, oraz akceptuję to co mam i kim jestem, dopóki robię to, co w mojej mocy. Ponieważ twoje najlepsze cechy to wszystko co posiadasz, to do żądzy zdobywania szczytów musisz rzucać się na marchew, która jest stale wyrywana. [Because your best is all you've got, to demand more than that is to dangle yourself a carrot that is constantly snatched away - tłum.] Uwielbiam tą podróż, w której jestem coraz mniejszym przegrywem każdego dnia, uwielbiam szlifować siebie, walczyć, być pośpieszny. Musisz - w celu dostania się gdziekolwiek. A jeśli moje bycie najlepszym jest niewystarczające, to niech tak będzie. Spróbuję czegoś innego. Pogodzę się byciem niedoskonałym. Akceptuję porażkę jako nieuniknioną część życia. Lepiej jest ponieść porażkę, gdy jest się nie wystarczająco dobrym niż ponieść porażkę ponieważ BOISZ SIĘ, że nie będziesz wystarczająco dobry. Wszystko jest lepsze niż rezygnacja. Cytując Winstona Churchilla: "Nigdy się nie poddawaj, nigdy, nigdy, przenigdy w niczym małym, wielkim, wiekszym lub czymś małostkowym - nigdy się nie poddawaj, za wyjątkiem wyroków honorowych i w sytuacjach zdrowego rozsądku. Nigdy nie poddawaj się na siłę, nigdy nie poddawaj się pozornie przytłaczającej potędze wroga. " Ambicja jest bezużyteczna, jeśli doprowadza do depresji w przypadku nieosiągnięcia jej. Ambicja (cele) wymaga zachęty (aby uniknąć bycia przegranym). Większość ludzi myśli, że cel przyniesie szczęście. I robi to, gdy po raz pierwszy to osiągniesz. Ale to nie trwa długo. Trwałe szczęście leży w samoakceptacji, wszystkie inne formy szczęścia są ulotne. Sprytną rzeczą, którą zrobiłem, był strach przed samym sobą. Strach, który kiedyś mnie więził, jest teraz tym samym, co mnie napędza. Nigdy się nie pozbyłem strachu, po prostu odwróciłem go. Zamiast pozwolić, aby mój lęk przed opuszczeniem mojej strefy komfortu zniszczył mój potencjał, użyłem mojego lęku przed byciem przegranym, aby zmotywować się i zacząć podejmować działania tam, gdzie kiedyś je umijałem. O wiele bardziej boję się tego, że będę przegrywem niż tego, że wchodzę w konflikt lub doświadczam niezręcznej sytuacji społecznej. Sprawienie, by strach działał dla mnie jest niezwykle użyteczne. Większość ludzi jest nieszczęśliwa z jednego z drugiego powodów (ewentualnie z dwóch na raz😞 Marnują swój najlepszy zasób, czyli swój czas. Jeśli będziesz tracił czas przez miesiąc, to możesz być szczęśliwy, ponieważ możesz cieszyć się chwilowymi przyjemnościami. Ale kiedy minie rok, potem dwa, a ty przez chwilę spoglądniesz wstecz i porównujesz siebie z tym, kim byłeś - i nie jesteś lepszy od siebie dawniejszego - to logicznie jesteś tym samym gościem lub jeszcze gorszym, ty " gorszy od niego, ten gówniany fakt uderzy cię tak mocno jak spadająca na ciebie tona cegieł. Będziesz nieszczęśliwy, ponieważ pozwoliłeś sobie upaść lub być biernym. -Ich ambicje znacznie przekraczają ich pozycję, a ich brak statusu powoduje, że wywierają na siebie taką presję, że nie mogą nawet oddychać i cieszyć się prostymi rzeczami. Słońce świecące na twarz, świeże powietrze w nosie itp. Byłem nieszczęśliwy przez obydwa wyżej podane powody. Możesz także stać się także ofiarę tych wyżej wymienionych przypadków . Jeśli jednak nie, ale nadal jesteś nieszczęśliwy, to znaczy, że jesteś otoczony przez ludzi toksycznych lub samotnych. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, ale nie jesteś przegrany: Jeśli odniosłeś sukces, ale nadal jesteś niezadowolony, istnieje duża szansa, że jesteś zbyt nieprzeciętnym, który czuje, że nic nie jest wystarczające. Twoje ambicje cię zgubią. Twoje niezadowolenie oznacza, że zawsze się śpieszysz, zamiast cieszyć się z dotychczasowych osiągnięć. Problem z tym, że kiedy już dojdziesz "tam", to jeszcze nie wystarczy. Ponieważ nie nauczyłeś się być szczęśliwy, a nauczyłeś się jedynie odnosić sukcesy. Jeśli możesz mieć pieniądze, niezależność, przyzwoite ciało, wysokie IQ / umiejętności i dobrą pracę, a mimo to nadal jesteś nieszczęśliwy - to dlatego, że nie nauczyłeś się akceptować siebie. Sukces nie jest problemem, masz go dużo, brak samoakceptacji jest temu winny. Trzeba zaakceptować ich wysiłki, że robią, co mogą. To nie znaczy, że są leniwi. Jesteś "tylko" człowiekiem, nie każda minuta każdego dnia będzie w 100% produktywna. Nie jesteś doskonały, tylko dlatego, że odnosz sukcesy. Jeśli trzymasz się niemożliwych nieludzkich standardów, zawsze będziesz nienawidził siebie (czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy tez nie) i jako taki będziesz nieszczęśliwy w swoim rdzeniu. Przebacz sobie swoje słabości i pracuj, aby je pokonać, zamiast nienawidzić siebie za ich posiadanie. Jeśli odnosisz sukcesy i czujesz się komfortowo, ale nadal jesteś nieszczęśliwy, prawdopodobnie jesteś samotny lub otoczony przez okropnych ludzi. Szukaj dobrych przyjaciół, którzy sprawiają, że życie jest mniej gówniane. W dobrym towarzystwie wszystko jest lepsze, samotność może być tak samo wyniszczająca jak lenistwo. Jeśli masz skłonność do samotności, ostrzegałbym cię przed pójściem w tryb "pełny mnich" - to tylko pogorszy sytuację. Weź 2 dni wolnego, aby naprawiać swoje życie towarzyskie i "naładować swoją baterię". Wielu mężczyzn marnuje swoje życie na szukanie właściwej kobiety, ale kiedy dobrzy przyjaciele mogą trwać całe życie, tak też relacje z kobietami rzadko tak długo trwają. Prawdziwi przyjaciele zwracają uwagę na twoje sprawy i zainteresowania, a kobiety zwracają uwagę na swoje. Prawdziwi przyjaciele są rzadkością, ponieważ większość z nich jest zainteresowana jedynie tym, co mogą uzyskać od ciebie lub za ciebie. Prawdziwy przyjaciel to członek rodziny, który nie dzieli cię z innymi, jest lojalny, troszczy się o twoje postępy i jest dla ciebie w trudnych czasach. Czy zależy im na twoich problemach? Czy robią dla ciebie czas w potrzebie? Nie? Nie przyjacielem. Wszyscy inni są znajomymi bez względu na to, jak nazywają siebie. " #4 " Prawie wszystkie książki z liceum, plus: - Jak zjednać sobie przyjaciół -Sztuka wojny -48 praw. Jakakolwiek inna książka samopomocy o ogólnym celu, o ile nie jest zbyt pouczająca. Biografie: -Beniamina Franklina -Twojego ulubionego rzymskiego imperatora; -Twojego ulublionego greckiego intelektualisty/filozofa/mate-nerda (najlepiej Arystotelesa) - Twojego ulubionego klasycznego artysty -Twojego ulubionego nie-klasycznego artysty -Zaróno Napoleona, Chyngis-Chana, Churchilla, Katarzyny Wielkiej, albo innego wielkiego europejskiego lidera. -Zarówno Thomasa Jeffersona, George Washingtona, innych amerykańskich założycieli (albo kogokolwiek - inną historyczną ikonę z twojego własnego kraju, jeśli nie jesteś amerykaninem). Historia: -Główne książki historyczne z twojej ulubionej wojny (WŚ I, WŚ II, wojna trzydziestoletnia itd.) - przeczytaj 3-5 minimum, oraz odnośnie innych wojen. W każdej bibliotece jest o tym mnóstwo. -Specyficzne książki historyczne z niepokojących czasów z twojego kraju (na przykład dla amerykanów: Wielki kryzys, czasy rewolucji, czasy kolonizacji itd.)... Zdobądź ideę(pomysł). Główne książki fikcyjne, które przywoływane są w codziennym dialogu: -Frankenstein -Dracula -Stary człowiek i morze -Złap-22 -1984 Czuj się swobodnie dodając do tej listy swoje. Literatura - większość tego będzie po części objaśniane w amerykańskich szkołach: -Hemmingway -Steinbeck -Dostoyevski -Ayn Rand -Huxley -Salinger -Camus -McCarthy -Vonnegut -James Joyce -Orwell -Illiada + Odyseja I tak dalej.. Prawie wszystkie szkoły będą wymagały od ciebie przeczytania przynajmniej jednej książki z większości wymienionych autorów, ale to jest dobry pomysł, aby przeczytać przynajmniej 2, jeśli nie więcej. Obejmują szeroki zakres epok i stylów oraz gatunków. Nie-fikcja: dosłownie czymkolwiek jesteś zainteresowany, jak na przykład: -samochody -bronie -zegarki -ekonomia -matematyka -choroby(Gorąca strefa jest świetne) -kultura (James Frazer lub B. Malinowski są świetni) -eksploracja (cokolwiek od Krakauer) -wyścigi konne -animacje -komedie I tak dalej.. Czytanie obejmie większość podstaw w twoim życiu i uczyni cię zdolnym dorosłym człowiekiem. Będziesz mieć namacalną wiedzę o tak wielu rzeczach i będziesz mógł prowadzić rozmowy z ludźmi na temat swoich pasji, podczas gdy nie podzielasz tej samej, ale będziesz wystarczająco dużo wiedział o wyścigach konnych lub historycznych epokach, wyglądając na światowego i mądrego. To jest największa lista czytelnicza, a to dlatego, że jest tak otwarta dla czytelnika. Nigdy nie zmusiłbym cię do przesiewania całej gamy "wysokiego poziomu" rzeczy, których cię nie obchodzą. Ktoś przedstawił mi tę listę wiele lat temu i przekazuję ją Tobie. Kiedy już zaliczysz (lub większość) tą listę, będziesz przygotowany do czytania jakiegokolwiek dzieła powstałego na tym świecie." Inne grafiki, które już nie przetłumaczyłem, ale jeśli będzie popyt, to i to mogę zrobić. " Jedna z wartościowszych. Chciałem się do tego przyłożyć do tłumaczenia przez noc, ale myślę, że i tak będzie lepiej: I na koniec o no-fap: Jutro dodam i przetłumaczę więcej, zresztą postaram się. Na razie nie wiem czy temat trafi.
  15. Strusprawa1

    Zdrada żony

    Podejrzewam, że to troll.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.