Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Turop

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    941
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Turop last won the day on September 12 2019

Turop had the most liked content!

Community Reputation

950 Świetna

1 Follower

About Turop

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1121 profile views
  1. To po co dalej rozkminiać, znalazłeś szona, zachowała się jak szon, po co jakieś dramy 😛
  2. I Ciekawe dlaczego. Niby masz bekę, a piszesz o niej na forum, duma zabolała i chcesz potwierdzenia, że był szonem a Ty zajebistym gościem. Patrz wyżej, piszesz o lasce z Tindera z która nie była w żadnym związku dłuższym, później, że masz bekę, w później pytasz o radę co zrobiłeś źle. Szon to szon, poszukaj kobiety życia gdzie indziej, duma poboli, ale przestanie, twój błąd bo zrobiła z Tobą co chciała, a wmawiasz sobie, że jest odwrotnie. Przyjmij na klate i nie rozkminiaj, sam sobie odpowiedziałeś dlaczego hehe.
  3. Hehe, nieświadomy Turop, podczas kłótni z eks (prawdopodobnie wtedy miałem rogi, które poruszały konstrukcje budynku), rozpłakałem się i poszedłem po bukiet róż kosztujący koło 100 zł, po powrocie i wręczeniu bukietu, eks zabrała się i poszła do (koleżanki) na konsumpcję winka (pewnie była bombardowana przez jakiegoś chada, a płaczący ja z bukietem róż, napewno jej zaimponował) MASAKRA. Ja w czasach pijackich, dorwałem największego szona w mieście, po 3 dniach libacji z nią , wyszedłem z sąsiadem pogadać, bo się (zakochałem), płacząc u niego w samochodzie dzwoniłem do niej i mówiłem, że pomogę jej ogarnąć życie (laska typowa karynka, nazywała mnie wtedy kryzysowy narzeczony) Wypity Turop, po kłótni z jedną z obecnych sympatii, pojechał do swojej przyjaciółki, i płacząc przy niej, prosił ją żeby porozmawiała z tą sympatią, bo jestem w niej w chuj zakochany. Pierwsza (poważna) eks, dziś nawet nie pamiętam ile z nią dokładnie byłem, na jednym z wesel tak się opiłem, że płakałem jej w kołnierz o 5 rano, że nie ogarniam życia (A ogarniałem), to był początek końca, zostawiła mnie przez telefon, a ja dzwoniłem do niej, chyba przez tydzień z częstotliwością 100 telefonów na dzień, ja pierdole, jaka despera, wkoncu odpuściłem, bo nie odbierała telefonu ode mnie, rzeczy wysłała pocztą, od tamtej pory jej nie widziałem 😂😂 Na pocieszenie opowiem, jak na jednej imprezie, całowałem się z dziewczyną, w pewnym momencie poczułem, że nie wytrzymam i puszcze pawia, odepchnąłem ją delikatnie i powiedziałem coś w stylu, (muszę gdzieś iść, coś załatwić), podbiegłem do takiej barierki i wymiotowałem jak pojebany, akurat gdy skończyłem podeszła i pyta mnie co robię? A ja na to, "oglądam gwiazdy, popatrz jakie dziś jest piękne niebo", odpowiedziała w zachwycie "to ja pooglądam z Tobą" łyknęła jak młody pelilat i nie zorientowała się, że przed chwilą leciały bełty przez drewnianą barierkę hehe.
  4. Pisałem w wątku, że bardziej chodzi mi o pomyłki szpitalne, niż kłótnie czy uchyliła co trzeba komuś innemu 😛
  5. Nie wiem jak to wygląda od drugiej strony, ponieważ nie mam swoich dzieci o których wiem i kiedyś założyłem wątek, że jestem za samolubny na potomstwo , może mi się odmieni kiedyś, ale byłem bardzo ciekawy, jedna z koleżanek sama zaczęła taki temat ze mną i mówiła, że gdy będzie mieć dziecko, to pierwsze co zrobi testy DNA, żeby wykluczyć pomyłkę w szpitalu, wtedy mi coś zaświtało i zrobiłem mały wywiad hehe.
  6. Chciałbym poznać też zdanie kobiet na ten temat, ostatnio robiłem eksperyment i pytałem znajome odnośnie testów DNA, chur, dur, niemoralne propozycje itp, ale jak dodałem, że nie chodzi o sprawdzenie wierności kobiety, tylko o pomyłkę w szpitalu (jednak się takie rzeczy zdarzają i poważnie wolałbym wiedzieć i mieć 100 procent pewności, wykluczając w tym działaniu niewierność jednej ze stron ), każda, z, którą wtedy rozmawiałem, przyznała mi rację i wtedy by się zgodziła. Czy oszukałem system czy siebie, zmieniając zamiar tego badania w odpowiedzi do kobiet ? Z niewierności, poprostu w ludzką pomyłkę. Jak byście forumowe siostry, podeszły do tematu od tej strony? I czy forumowi bracia, próbowali rozmowy od tej strony? Zapraszam do dyskusji.
  7. @Still Chyba się trochę śmieje, że jesteś bad boy, jak miałeś parę razy okazję.
  8. @nesqDługo chorowałeś? I długo się zbierałeś po wszystkim, z tymi długami? Aa i jaką lekcje wyniosłeś? Hehe.
  9. Właśnie tu jest klucz, ile taka kobieta jest w stanie wysiedziec z kimś, gdy potrzebuje pomocy, czy mają jakieś rokowania w głowie jak ZUS, jak to przebiega, odwróć sytuację, mężczyzna zostawia kobietę bo nie rokuje, skandal, wręcz napiętnowanie, w odwrotną stronę bardziej przychylne głosy typu "a co się miała męczyć do końca życia, młoda jeszcze jest". W kolegów w takiej sytuacji też nie wierzę, ale z żadnym nie ma się relacji "partnerskiej", sama nazwa juz do czegoś powinna zobowiązywać. Hehe, czyli jednak nie taki diabeł zły, mówisz, że borderka, a okazała więcej empatii niż niektóre "normalne" kobiety.
  10. @leto Hehe, aż humor lepszy, też znam takie przypadki, ale więcej jest tych negatywnych, skupiłem się zabardzo na swoich doświadczeniach, miałem taką przyjaciółkę, która rzeczywiście, potrafiła wstać w nocy i wozić mnie i kolegów najebanych jak nie mieliśmy transportu z imprez itp, ale odnosząc się do relacji, które tworzyłem, źle trafiałem.
  11. @BonhartUu, narazie nie napawa mnie to optymizmem, ale może znajdzie się coś do pokrzepienia serca 😉 @dyletantWidzę, że narazie podobnie jak wyżej.
  12. Kiedyś Cię może sprowokować i akurat nagra jak w białej gorączce, wyzywasz, że jej coś zrobisz, więcej do szczęścia nie trzeba. Pomyśl trochę, patowa sytuacja jak się człowieka nagrywa w relacji.
  13. Hejka bracia, trochę ponarzekam sobie, może się czegoś nowego dowiem, czy w waszych przypadkach, gdy dochodziło do skrajnych sytuacji życiowych, typu jakaś choroba, problemy finansowe, czy inne podobne sprawy, w jakim stopniu mogliście liczyć na pomoc partnerek? Dziewczyn, kobiet, narzeczonych, żon? Rzeczywiście obchodziło je to tak samo, w waszym stopniu jak je, czy było widoczne zaangażowanie i pomoc żeby razem wyjść z problemów, czy pozostawienie samym sobą i złudne nadzieję na jakąkolwiek pomoc. ( chodzi mi nawet o głupie pomoce w domu itp, jak i inne sfery finansowe czy wsparcie psychiczne ) może zacznę, u mnie dopiero po zwróceniu uwagi, skutkowało zainteresowaniem, prawie wogóle nie otrzymywałem pomocy bez poproszenia o nią, a miałem a to jakiś zabieg a to czasami jakieś badanie, różnie w życiu bywa, a i raz kasę od wtedy obecnej kobiety chciałem pożyczyć też był problem , nie dość, że człowiek dostał w dupe od życia przez jakiś problem, to dodatkowo miał kłopot, żal, smutek itp przez to, że się zawiódł. Niby wychodzi na to, że lepiej się nie przyznawać do jakichś problemów, ale weźmy naprzyklad przypadek jakiejś operacji, czy innego badziewia, człowiek nie może ruszyć ręką czy nogą, to nawet gdyby nie chciał potrzebuje pomocy, czasem jest nie zbędna, co wtedy pozostało zrobić? (dostałem jakiegoś ataku paniki, bo dowiedziałem się, że czeka mnie operacja barku i mam czarne myśli co będzie po).
  14. Ja wiem, ale lepiej sobie uświadomić, że życie to właśnie te małe zajebiste chwilę, a nie zakrzywianie go codziennie za 2 zł, wiesz o co mi chodzi nie? 😉😉
  15. Hejka bracia, jak reagujecie na agresję słowną skierowaną w waszym kierunku, czy to w pracy, szkole, uczelni w domu, ciągle jesteśmy "testowani" przez różne środowiska, członków różnych grup społecznych, nie widziałem takiego wątku, a często w osobnych wątkach taki temat był poruszany. Moje metody, które stosuje : Używam sarkazmu, żeby odbić piłeczkę, ktoś Cię zaczepia słownie, krytykuje, twój ubiór, fryzurę, buty, samochód, uderzasz w to samo, tylko z sarkazmem i 2 razy mocniej, bez chamstwa, zazwyczaj reakcja zwrotna, że ktoś się tłumaczy dlaczego się do tego przyczepił. Odrazu prosto z mostu mówię, że zauważyłem w stosunku do mojej osoby (manipulacje, oczernianie, dziwne zagrania, czuję się z tym, że jest coś nie w porządku) i nie życzę sobie takiego traktowania, proszę tak nie mówić, wyznaczam w ten sposób granice, zazwyczaj skutkuje jak nie chce mi się wymyślać sarkastycznych wytyków, albo to kolejny atak na mnie. Trzecia opcja, gdy nic nie skutkuje, mówię, że zastosuje przemoc fizyczna wobec tej osoby, albo odwrotnie, że zgłoszę sprawę na policję, ale to już ostateczności. Z gościa, który się nie odzywał, czasami popychadła, wypracowałem takie techniki, które w moim przypadku skutkują, w każdym bądź razie, na każdy atak odpowiadam jakąś kontrą, gdy to olejesz, kolejny będzie mocniejszy i z większą częstotliwością, a wy jak na takie coś reagujecie ? Może coś się dowiem nowego 😎
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.