Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Turop

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    834
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Turop last won the day on September 12

Turop had the most liked content!

Community Reputation

810 Świetna

1 Follower

About Turop

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

878 profile views
  1. No oni sami. Ja tylko pisze żeby brat @ZamaskowanyKarmazyn nie słuchał za bardzo co gadają jego "ogarnięci" koledzy. Tylko obserwował, z takim towarzystwem jak z kobietą. Będę Ci mówić, że są prawilni, a pierwsi z dupy strzelą, czym ktoś głośniej gada, mniej efektów widać.
  2. @ZamaskowanyKarmazyn Pamiętaj, że nie winne palenie trawki, też zaburza obraz danych gości, patrz i obserwuj, którzy tylko gadają, a którzy nich naprawdę będą ogarniać życie. Ilu moich dawnych ziomków palaczy, miało być prezydentami, komandosami, grać w pornosach, ponad połowa nie osiągnęła kompletnie nic, zatrzymali się na etapie palenia i tak leci rok za rokiem. Jest pewien moment w takich grupach, że albo lecisz dalej, albo mówisz stop i ogarniasz życie, a takie towarzystwo wciąga i potrafi podciąć skrzydła.
  3. Ja tak delikatniej, i skocze na basen, czy pójdziemy coś zjeść, czasami jakiś film, planszówka... Zaraz, zaraz, co ja pierdole, wszyscy zareczeni, albo z dupami, skończyła się sielanka. To chyba całkiem naturalne, że jak nie iniciujesz żadnych spotkań, czy nie ma się wspólnego celu, to człowiek zostaje sam jak palec. Trzeba znaleźć pasję, czy jakieś hobby, którym możemy się dzielić z innymi, rywalizacja, wspólne wyjazdy czy tego typu sprawy, z obserwacji moich wynika, że pomimo mojej super popularności w czasach LO, teraz wiem, że jestem sam jak palec, a takie zgrane ekipy, czy cuś to przecież zadkość, każdy ma swoje życie, ciężko jest czasem pogodzić to wszystko razem. Plan według mnie masz dobry, doczepic się do danej grupki, która ma podobne cele itp. Ale wykonanie gorzej, bo wybrałeś grupę potencjalnych nieudaczników życiowych, zrób to samo tylko z wartościowymi gośćmi i powinno być lepiej.
  4. Też mam taką koleżankę, zawsze jak coś chiala mówiłem, że nie, nie coś Ty nie chce, jesteśmy tylko kumplami. Po paru latach, i paru dni swędzenia i posuchy, nawet zastanawiałem się, czy by jej nie zrobić. Na spotkaniu sam na sam teraz, myślę, że wkoncu dopieła by swego. Dlatego stanowczo mówię niee, znam parę takich "przyjaźni", w dużej ilości przypadków dochodziło do seksu "żeby sprawdzić jak z nim jest", parę związków się posypało. Dobrze robisz, że jesteś czujna, fajnie, że jest szczery, ale czy ta szczerość wynika z dobrej intencji? Czy z powodu żebyś wokół niego skakała? Bo to tak trochę wygląda. Gość mówi "hej mam x lat młodsza od siebie koleżankę z którą kiedyś spałem" no kurła 😂😂
  5. Ja to mam w zwyczaju ryczeć w stronę kandydatek, wtedy wiedzą i także ryczą, ale po kobiecemu w moja stronę i wiem, że coś w niej wtedy jest.
  6. Krzywy kręgosłup, to pojęcie trochę szeroko rozumiane, także tego Chciałem zarabiać jako pilot, do tego są potrzebne badania trochę inne jak naprzykład szybowce. Tak jak mówisz po ewentualnym zmodyfikowaniu marzeń mógł bym latać, ale tylko dla siebie, druga sprawa, czy takie hooby nie będzie dla mnie za drogie, bardziej chciałem poprawić swój żywot na tym świecie robiąc co lubię, nawet jako hobby musiał bym duuzo czasu spędzać na lotnisku, wtedy inne zajęcia odpadają, mając to jako prace pogodził bym dwie rzeczy, mógł bym też zrobić coś innego. Ciężki orzech mam, może za wysoko mierze, najwyżej pogodę się z tym i sprobóje odnaleźć w czymś innym, nie to żebym nie miał zajęć czy planów na siebie. Ale to by był taki priorytet, w sumie marzenie.
  7. Z tym też wiem, najwyżej zostanie skok do basenu, bo pływać już długi okres czasu. Nie no, nie o to chodzi, kolega polecił Kraków, mówiłem mi o moich problemach, tłumaczył, że jak tam nie przejdę to gdzie indziej może być ciężko, w Wrocławiu jest główny ośrodek badań lotnictwa, czasami jak ktoś przeszedł w innym mieście, tam mogli go ostatecznie odrzucić. Byłem u 2, jak 3 potwierdzi, to jak mówisz kosa haha. Chodzi Ci o to, że "ciągle chciałbym więcej". Pomimo tego, że obiektywnie patrząc na moją sytuację życiową naprawdę jest dosyć dobrze? Wiem, że mam, niektórych rzeczy nie przeskocze, samo się musi ułożyć, gotówki z nieba nie dostanę, planu na zycie tak samo, nikt też za mnie się nie dowie co chce od świata.
  8. To była jedna z lżejszych placówek, w Wrocławiu jest hardcore, jak tu mi nie podbił to nic z tym nie zrobię. Paralotnia owszem, ale to już tylko jako hobby, najwyżej będę skakał na spadochronie i latał paralotnią, ale tu chodziło o pracę. Do której bym chodził z zadowoleniem Z tym się zgodzę. Musiałem dojść w głowie do tego, że mam taki bajzel w życiu. Że kobieta narazie sprawi więcej problemów nic pożytku, problemy z rodzicami, zdrowiem, praca ok, ale chciałbym więcej, rozjeb w większej dziedzinie życia niż bym przypuszczał. Potrzebuję czasu, czasu, czasu, żeby to wszystko wyprostować.
  9. Witam braci, piszę temat w zasadzie żeby się wygadać, może ktoś coś podpowie od siebie. Ostatnimi czasy miałem marzenia i plany zostać pilotem, wszystko szło w dobrym kierunku do czasu pierwszej wizyty u lekarza od pilotów, powiedział, że przez alergie prawdopodobnie nie będę mógł wykonywać tego zawodu, ale polecił żebym zrobił badania w jednym z ośrodków do tego uprawnionych, blisko mam Kraków, też był Wrocław w tle. Pojechałem zrobić wstępne badania, żeby dowiedzieć się czy jest coś co mnie dyskwalifikuje i niestety przez małą skolioze, plus alergie nie zostaną mi podbite badania. Z alergia mógłbym zawalczyć, wystarczy się odczulic, co już w tej kwestii zacząłem działać, od lutego zacznę odczulanie, ale zostaje kręgosłup. No właśnie, z nim nic nie zrobię, jestem za stary, skolioza 10 stopni, w zasadzie minimalna, ale jest widoczna bo bardzo wygieło mi kręgosłup do tyłu i zrobił się garb żebrowy w dole pleców, przez co przy badaniu, skłonie, ortodepa to zauważył. Nie powiem bo trochę bardzo mnie to przybiło, walczę z wadami postawy, okrągłe plecy prawie wyleczyłem, ale z skolioza nic nie zrobię, boli mnie dosyć często ten kręgosłup, dlatego do pracy fizycznej z dźwiganiem się nie nadaje. Zostaje praca jako, operator, pilot, czy inny jakiś gość, który czymś kieruje i nie musi dźwigać, prace mam obecnie jako operator, fajna kasę jak na Polskę, po podwyżce z premią zarabiam 5 k na rękę. Ale cholera, nie chce stać w miejscu, w zasadzie mógł bym to olać i pracować tu do emerytury, ale dlaczego nie sięgnąć wyżej? Nie mam planu na inne kursy, które pomogą mi więcej zarobić, ewentualnie zrobie uprawnienia, które dadzą mi dodatkowy zawód, ale zarobki będą podobne do tych co mam teraz, marzy mi się licencja instruktora nauki jazdy i w takim wypadku chyba ją sobie zrobię. Z studiów, które planowałem zrezygnowałem, stwierdziłem, że gówno kierunek, przynajmniej narazie nie jest mi do niczego potrzebny, tymbardziej, ze pracuje w takim systemie, że w ciągu całego roku nie mógł bym otrzymać urlopu na każde zajęcia, dlatego zostają kursy, które trwają krócej. Co do innych aspektów życia, z kobietami dałem sobie narazie spokój, jestem na dorobku, dlatego chcę zainwestować w siebie, w swoje lokum i dobiero będę działał w tym temacie, półtorej roku mnie nie zbawi a zaowocuje. Prawie spłaciłem kredyt mieszkaniowy w ciągu roku! Zostało mi 15 tys kredytu i ewentualny remont mieszkania w wieku 25 lat myślę, że to całkiem niezły wynik. Bracia co byście radzili? Nie przejmować się zepsutymi marzeniami, i realizować plan b, który nie poprawi zarobków, ale doda samo spełnienie i ewentualnie spokój ducha przy stracie pracy? Inne typy prac raczej też odpadają, mógł bym zrobić jakieś ciężarówki czy inne podobne uprawnienia, ale no właśnie zdrowie, nie mogę dźwigać, muszę się liczyć z tym, że jestem w jakimś stopniu ograniczony i do tego dostosować swoją karierę. Mam takie nerwy, jak widzę ludzi, którzy są zdrowi, a siedzą i narzekają, na cały świat dookoła, a tyle można rzeczy zrealizować z sobą, poprawić swój byt, itp, a nie wykorzystują tego, tylko płaczą jak jest źle, wręcz im zazdroszczę, że są zdrowi i w niczym nie ograniczeni, a nie doceniają tego i życie spierdala im przed oczami. Trochę długo, ale musiałem się wygadać, bo mam taką wenwetrza depresję, że dawno się tak źle nie czułem.
  10. Alimenty za oddychanie w ich towarzystwie, 50% zarobków na nią i 25%, gdy jest bombelinio.
  11. Bracie, bardziej chodziło mi o takie myśli zastępcze, widzisz Ty odrazu przypisales do tego, "nie ma takiej możliwości", a to nie pomaga w walce z takimi stanami, trzeba robić odwrotnie co podpowiada głowa, gdy coś takiego nie adekwatnego się dzieje, wiesz o co mi kaman? 😉
  12. Po sobie nie śmierdzi 😂😂 Nie mam żony, nigdy nie będę miał, nie mam dzieci, raczej nie będę miał, jedynie mogę życzyć powodzenia, więcej poradzą bracia w podobnych sytuacjach, nie daj się! 😎 @Pablo85 Jak masz podobną drogę do Krakowa i Katowic, to mieszkamy prawdopodobnie koło siebie.
  13. @Ważniak Czyli nowy arch to @nihat? Poznajesz po tym, ze daje rady z prostytutkami czy intuicja? 😂 @Marciano A to, ze wlaziła Ci do lozka to były testy, czy dalej będziesz podążał za jej kroczem powiedziała Ci wprost co i jak, chciała sprawdzić ile masz jajec w sobie. Przygotuj się na to, ze za trochę będzie próba kontaktu i powrotu. Tylko tak porządnie, nie daj się wjebać w gadki i płacze, zero kontaktu i elo.
  14. Właśnie, napisałeś, ze to chyba twoja pierwsza praca, przy kolejnych już miałem bardziej wyjebane haha. Podejdź do tego jak kolega wyżej, ze w każdej chwili możesz wyjść i zmienić prace i nigdy więcej nie spotkasz tego typa, odrazu lepiej nie?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.