Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Pachelbel

Użytkownik
  • Content Count

    7
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

15 Dobra

About Pachelbel

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

125 profile views
  1. Dzięki wam wszystkim za komentarze, będę pisał więcej, z pewnością - jak tylko pozwoli mi czas. Pewnie raz na kilka dni. Kapitan Horyzont - żadna bajeczka. Ja nie zaprzeczyłem niczemu, co napisałeś w komentarzu. Ba, ja to potwierdzam. Zamach powstał w Londynie, bo w Czechach ruch oporu prawie nie istniał. Przeprowadzili go Czesi zrzuceni z tego Londynu na spadochronach. Sam przebieg akcji był mocno naciągany (ale czy ja się z tym gdzieś nie zgadzam?), co nie zmieniło najważniejszego - w konsekwencji Heydrich zmarł. I o to chodziło. I w końcu - prawdziwe śledztwo szukające zamachowców to byla jedną rzecz. Sprawców ujęto, na ludności się zemszczono, tak jak napisałeś. Tylko to wiedzą wszyscy. Ja napisałem historię mało znaną. Zanim złapano prawdziwych sprawców, miała miejsce historia, którą opisałem. A co do Lidic, proszę, pierwsze z brzegu źródło https://en.m.wikipedia.org/wiki/Lidice_massacre
  2. Cześć, Zakładam ten temat, ponieważ dużo wiemy o historii swojego kraju, dużo wiemy o Faraonach czy Mezopotamii, uczymy się o historii krajów nam odległych, natomiast niewiele wiemy o historii naszych najbliższych sąsiadów. Historia Czech, a na niej chciałbym się skupić w tym temacie, jest naprawdę ciekawa, zwłaszcza, że dużą rolę odgrywają w niej kobiety, co może być interesujące biorąc pod uwagę specyfikę tego forum. Piszę jako niedoszły bohemista, który spędził parę lat na tych studiach, opieram się na wiedzy książkowej, a także wykładach z najlepszymi polskimi bohemistami. Nie będę was zatem karmił gównem znalezionym w Internecie, tylko sprawdzonymi rzeczami. Jeśli zatem: - chcesz dowiedzieć się, jak legendarna władczyni Czech wzgardziła dworem i uczyniła królem swojego kochanka - chłopa, który po prostu dobrze ją rżnął - poczytać o pierwszych Amazonkach, które okazały się Czeszkami - dowiedzieć się, że "Wojna Płci" to nie tylko nazwa scenariusza w Heroes III, ale także historia Czech - zrozumieć, jakim cudem Czesi wygrali Powstanie Praskie z Niemcami, którzy wtedy trzymali w Pradze 2 armie pancerne, - przetrzeć oczy ze zdumienia czytając o tym, jak Czesi w pojedynkę prawie pokonali Bolszewików, opanowując nawet Syberę i zatrzymując się dopiero na Archangielsku, ...i dużo, dużo więcej, to zapraszam do zaglądania. Postaram się raz na parę dni opisać jakiś ciekawy epizod. A zaczniemy sosem słodko - kwaśnym, czyli tragiczno - śmieszną historią, o tym, jak... ...rozwiązłość pewnej młynareczki doprowadziła do śmierci setek ludzi Jak wiecie, albo i nie wiecie, podczas ostatniej wojny światowej, w 1941 roku doszło w Czechach do zabójstwa Heydricha, który zarządzał Protektoratem Czech i Moraw. Zbrodnia była ogromna, bo zamach był największym podczas wojny udanym zabójstwem człowieka z tak wysoką rangą. Heydrich upatrywany był jako następca Hitlera, różniąc się od neurotycznych polityków i lizodupów. Bezwzględny, zimny i wyrachowany, pewnie kroczył po władzę. Oczywiście, do zamachu wydzielono londyńskich, czeskich spadochroniarzy, bowiem z ruchem oporu w Czechach było jak w starym dowcipie: -Dlaczego Czesi nie mieli ruchu oporu? - Bo Niemcy się nie zgodzili Nic więc dziwnego, że po śmierci Heydricha Niemcy wpadli w szał i zarządzili ogromną nagrodę za wskazanie ludzi, którzy mieli z zamachem coś wspólnego. Musicie tutaj wiedzieć, że Niemcy o Czechów bardzo dbali. Nikt wam tego nie powie, ale w XX wieku nikt nie zatroszczył się o nich bardziej, niż Hitler. Nie dość, że średnie zarobki skoczyły o jakieś 30%, to jeszcze do tego Heydrich dawał ludziom duże premie pieniężne, zapewniał bezpłatne wakacje w ośrodkach wypoczynkowych dla robotników i ich rodzin, generalnie pakiet socjalny Czesi mieli bardzo dobry. Czyli zupełnie inaczej, niż u nas, gdzie śmierć czekała za każdym rogiem. Kiedy więc Czesi dowiedzieli się o nagrodzie, rozpoczęły się poszukiwania ludzi, napędzane chęcią zysku. I tu na scenie pojawia się pewna młynareczka. Dziewuszka była nie dość, że młoda, to jeszcze nieprzeciętnej urody. Pracowała, jak boże dziecię, grzecznie w młynie i okropnie się nudziła, bo wojna to taaaaki nudny sport dla mężczyzn... Jak łatwo się domyślić, drogę między jej nogi znalazł niejeden mężczyzna. Pojawił się jednak problem, bowiem jej kochanek, mając żonę i dzieci i poczucie winy i krzywdy, jaką wyrządza swojej rodzinie, postanowił z młynareczką skończyć. Ale nie mógł zdobyć się na odwagę spotkania jej twarzą w twarz, więc napisał list przepraszający. Rzecz jasna, nie napisał tam o prawdziwych powodach odejścia, zamiast tego zdradził, że "nie chce narażać jej życia, bo bierze udział w niebezpiecznym przedsięwzięciu". Nie powiem, wymyślone zgrabnie, tylko że w ówczesnej sytuacji nawet cielę domyśliłoby się, że bierze udział w ruchu oporu i ma coś wspólnego z zabójstwem Heydricha. List zostawił w szafce roboczej młynareczki i szczęśliwy wrócił do żony. Problem w tym, że moment wkładania listu dostrzegł... Inny kochanek młynareczki. Wiedziony ciekawością, otworzył list, przeczytał go i zrozumiał dokładnie to, co każdy na jego miejscu - franca zabiła nam Heydricha i rozeźliła panów Niemców. Co więc zrobił uczciwy i dobry Czech? Oczywiście, pobiegł na Gestapo. Gestapo przeczytało list i rzecz jasna wyciągnęło dokładnie takie wnioski, o jakich myślicie. Zaproszono więc grzecznie młynareczkę na rozmowę i w trakcie robienia kawy (i wcale nie ironizuję) pan śledczy spytał, czy wie, kto jest autorem listu. Problem bowiem polegał na tym, że był on podpisany inicjałami. I co się okazało? Otóż młynareczka była na tyle obrotna, że... kochanków z tymi samymi inicjałami miała kilku! Powiedziała więc, jak na porządną i szanującą się kobietę przystało, kto prawdopodobnie list napisał. Tylko, że... Pomyliła się. Ironia losu, bowiem ten nieszczęśliwiec, którego wskazała... Rzeczywiście był w ruchu oporu! Gestapo było już mniej miłe, wyciągnęło z niego wszystko. Ukaranie tylko jego to było za mało. Chłopak pochodził z wsi Lidice. Któregoś razu Niemcy otoczyli miejscowość, mężczyzn rozstrzelano, kobiety i dzieci wywieziono lub rozstrzelano. Zrównano z ziemią wszystkie domy, wycięto wszystkie drzewa, zasypano nawet (!) pobliskie jeziorko. Po to, aby po wsi zniknął jakikolwiek ślad. Szacuje się, że w wyniku tej akcji zginęło ok 320 ludzi. Rzecz jasna, Gestapo bardzo szybko się zorientowało, jak idiotyczna była to sytuacja i jak zadziałało tu zrządzenie losu. Panowie poczuli się chyba lekko zażenowani, że spacyfikowali wieś w zasadzie przez pomyłkę i z powodu rozwiązlości młynareczki, nie chwalili się więc za bardzo szczegółami śledztwa. Kiedy więc, bracia samcy, któregoś wieczoru przyjdzie wam ochota ponarzekać na swoją puszczalską ex, to pamiętajcie, że mogło być gorzej - wszak z powodu jej cycków nikt nie zgładził żadnej wsi.
  3. Czesi nie lubią nas już za Chrobrego i mówię to jako ktoś, który spędził 2 lata ma bohemistyce i ich kulturę, historię i całą resztę tych bzdur wchłonął taśmowo w ramach programu nauczania. Jeśli miałbym wskazać jeden naród, który nas bardziej nie lubi, to Litwini. Nikt inny nienawidzi nas bardziej, niż Czesi. A co im w nas przeszkadza? Oczywiście kompleks mniejszości w stosunku do większego sąsiada, coś na zasadzie my-Niemcy. Tylko rzecz jasna oni się do tego nie przyznają, więc szukają tematów, w które można nas uderzyć. Przede wszystkim religia, ale także biznes czy sport. Jak się żyje w Czechach? Luźniej, wolniej, nieco więcej się zarabia. Ale ja nie czułbym się komfortowo wiedząc, że żyję pośród ludzi, którzy nie dadzą mnie, że tak powiem, ogromnym szacunkiem, bo jestem Polakiem. Jeśli chodzi o język, to czeski nie jest taki łatwy. Nam myli się on z prostym słowackim, ale to tylko na pierwszy rzut oka podobieństwo jest ogromne. Znam bardzo dobrze i czeski, i słowacki. Niestety, język czeski powstał (sic!) dopiero w XIX wieku, jest leksykalnie słowiański, ale gramatycznie mocno zgermanizowany. Deklinacja i wiele zawiłości gramatycznych jest dla nas niezrozumiała i trzeba poświęcić sporo czasu, żeby to wszystko ładnie ogarnąć. Tak czy owak, zrobisz co chcesz. Ja bym się w to nie bawił, skoro mam wyjeżdżać, to czemu nie do np USA? Z moim zawodem, który każdy z was może uprawiać, dostanie się do Stanów to tylko kwestia pieniędzy. No, ale każdy ma swoją drogę.
  4. Jak chcesz zarobić, to się czegoś nauczyć. Naprawdę. Jestem kierowcą C+E. Ta praca w Polsce to żart, ale w Niemczech czy Holandii - bajka. Nowe składy, czyste ręce, zero problemów. Jasne, pracujesz po 13-15h na dobę. Ale kierowców brakuje strasznie i NA START 2600-3200 netto miesięcznie weźmiesz z palcem w wiadomo, czym. Kumpel jeździ sobie w holenderskiej firmie, bo Beneluxie i Niemczech, praca pon-pn, weekendy w domu, za kółko bierze 900-1100 euro. I nie mówcie, że się nie da. Da, tylko trzeba coś z siebie dać. Poświęcić się. Zrezygnować, czegoś, by mieć coś. Nie da się? Da się, da.
  5. Związek Sowiecki począwszy od 1938 roku był zbyt silny, by ktokolwiek mógł go pokonać. A co do Piłsudskiego, to mi wystarczy jedno hasło - Bereza Kartuska i mordowanie polskiej inteligencji, polskich myślicieli, studentów, działaczy społecznych, których jedyną winą była miłość do kraju pojmowana inaczej, niż przez Sanację.
  6. To jak już się tak czepiacie kruczków prawnych, to dodam, że III Rzesza nigdy nie skapitulowała, bowiem akt zawieszenia broni i kapitulacji dotyczył Wehrmachtu, Luftwaffe i Kriegsmarine, czyli sił zbrojnych. Ale czy to oznacza, że Niemcy to tak naprawdę III Rzesza? No niekoniecznie.
  7. Jako że całe życie byłem "dziwny", to i wylądowałem na koniec na "dziwnym" forum, ot co. Jeszcze raz witam wszystkich użytkowników. Postaram się wnieść cokolwiek w to zacne towarzystwo
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.