Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Adams

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    547
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Adams last won the day on July 1 2018

Adams had the most liked content!

Community Reputation

1226 Świetna

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A niby kto powiedział, że go to dziwi? Rozmawiamy bardziej o bezpodstawnie wygórowanych oczekiwaniach, a nie o zdziwieniu stawianiem wymagań realnych i uzasadnionych własnymi przymiotami. Dostrzegasz różnicę?
  2. Też nie bardzo. Zwykle ani me, ani be, nic do powiedzenia nie ma, 90% rozmowy prowadzi facet.
  3. @tytuschrypus Słusznie prawisz, aczkolwiek istnieją jeszcze inne błędy atrybucji, nie tylko podstawowy. Dla przykładu: Tutaj jakaśtam @Sara czy inna idiotka zarzuci Ci błąd fałszywej powszechności. Zadajesz się z pojebanym towarzystwem i myślisz, że wszyscy są tacy. Do jednego wora wrzucasz, a przecież każda kobieta jest inna ty gópi mizoginie ty 😜 Swoją szosą, nie masz wrażenia, że powiało Aspergerem?
  4. @wrotycz Mam wrażenie, że nie do końca rozumiesz, co próbuję powiedzieć, ale umiejętności miękkie nie są moją mocną stroną, więc to może być wina mojego sposobu formułowania wypowiedzi. Mniejsza o to. Nie ma o co kruszyć kopii. Fajnie, że wspominasz o błędach atrybucji, aczkolwiek mierzenie własną miarą z całą pewnością nie należy do moich (licznych) zaburzeń. No ale fajnie, że o tym wspominasz, miło pogadać z kimś świadomym możliwości widzenia przez pryzmat. PS https://pl.wiktionary.org/wiki/wyjątek_potwierdza_regułę To jednak jest przysłowie...
  5. @wrotycz Uroczyście Cię zapewniam, że nie mam nawet cienia zamiaru wkładanie któremukolwiek z braci czegokolwiek w usta Użyłem zwrotu 'pewnie to miał na myśli' w sensie 'ja to zrozumiałem'. Matematycznie masz rację, jednak zdajesz się pomijać fakt, że jest to bardziej przysłowie, a nie np. prawo fizyki. Przysłowia nietrudno obalić, co właśnie pokazujesz. Ale one sobie i tak trwają, bo są ludzie, którzy dostrzegają w nich jakąś mądrość. Po prostu ich obszar zastosowania jest ograniczony, a same są czasem przewrotne, podkoloryzowane, przesadzone itp. A wg Twojego podejścia to same bzdury no bo: Apetyt rośnie w miarę jedzenia - nonsens, człek im więcej je, tym bardziej jest syty i ma coraz mniej ochoty na jedzenie Bez pracy nie ma kołaczy - bzdura, można żyć dostatnio z pasożytowania, można mieć przychody pasywne, być na utrzymaniu rodziców itp. itd. Cicha woda brzegi rwie - gdzie tam, rwące potoki to tak, ale spokojnie płynące wody nie, to się kompletnie nie trzyma kupy Dla chcącego nic trudnego - no jasne, wystarczy że zechcę i zostanę gwiazdą Hollywood bez wysiłku, LOL i tak można ad mortem defaecatam. No tylko po co tak poważnie? Przecież jak ktoś przytacza przysłowie, to jakby uśmiechniętą buźkę wstawił. O, taką:
  6. Hmmm... czyli nie musiałaś odwoływać, ale wolałaś jechać do firmy z dokumentami zamiast spotkać się z typem, choć byłaś z nim umówiona? Ja takich ludzi eliminuję ze swojego otoczenia.
  7. @wrotycz @imprudent_before_the_event To jest tłumaczenie łacińskiej formuły prawnej exceptio probat regulam, której rozwinięcie brzmi Exceptio probat regulam in casibus non exceptis czyli Wyjątek potwierdza regułę w przypadkach niewyjątkowych. Z grubsza chodziło o to, że skoro prawo dokładnie ustala wyjątki, kiedy coś jest zabronione, to wynika z tego właśnie, że w przypadkach nie objętych tymi wyjątkami jest to dozwolone. To jedno. A druga sprawa jest taka, że wyjątek z definicji występuje rzadko, a przez swoją rzadkość występowania potwierdza, że przypadki pasujące do reguły występują częściej, więc reguła trzyma się kupy. Innymi słowy: rzadkość wyjątków potwierdza ogólnie słuszną koncepcję reguły. I w takim rozumieniu spotyka się to powiedzenie w mowie potocznej. I to pewnie miał na myśli @Ragnar1777 - kobiety potrafiące zarządzać to rzadkość, więc uzasadnione jest twierdzenie, że z reguły nie umieją.
  8. @self-aware Żeby się odnieść do sytuacji warto by znać twarde dane. Bo jak alimenty wynoszą 400 PLN niezmiennie od 5 lat, a wniosek dotyczy podwyżki do 700, to ja bym nie robił afery. A jeżeli zostały zasądzone rok temu w wysokości 1100 PLN i teraz pani chce 2000, to faktycznie jest to oburzające. Także @rixder napisz może coś bardziej konkretnego?
  9. Nie. Statystyka posługuje się również rachunkiem prawdopodobieństwa, dzięki czemu pozwala np. przewidywać wyniki wyborów. I jak sobie porównasz przewidywania np. z wyborów parlamentarnych 2015: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Polsce_w_2015_roku#/media/File:Exit_poll_vs_late_poll.png z rzeczywistymi wynikami to zobaczysz, że te szacunki są bardzo trafne. Czary? Nie, statystyka to potężne narzędzie, tylko w Polsce nie naucza się powszechnie statystyki, a jeszcze krążą powiedzonka, że jak idziesz z psem na spacer to macie statystycznie po 3 nogi. To powoduje, że ludzie powszechnie nie mają zaufania do statystyk, którymi przy okazji można nieźle manipulować np. 2/3 wypadków samochodowych powodują mężczyźni - kto Twoim zdaniem jeździ bezpieczniej, kobiety czy mężczyźni? Na pierwszy rzut oka kobiety, ale uwzględniając proporcje płci kierujących w populacji wyjdzie, że kobiety dwukrotnie częściej powodują wypadki. GUS nie stawia żadnych tez, podaje suche liczby, które mówią, że najprawdopodobniej ten typ nie zostawi żony. A powody takiego stanu rzeczy opisano już w tym wątku. Ale jak mówiłem wcześniej, jakaś szansa jest. Mała, ale jest.
  10. @Ruda Ile ujawniono, a ile nie, to da się oszacować, jak masz ochotę to sobie pogrzeb w opracowaniach na ten temat. Ale cudów nie oczekuj, to są rzadkie przypadki i tyle. Statystyka jest przeciwko Tobie. Podobnie czas, więc może nie trać go na faceta, z którym szanse na ułożenie życia masz znikome? A co do alimentów - chcesz rozwodnika edukować o alimentach?
  11. Takie dane publikuje GUS. Najczęstszą przyczyną jest niegodność charakterów, trochę ponad 1/3. Natomiast rozwodów wyłącznie z przyczyny niewierności małżeńskiej faceta jest 2,6%, a łącznie z innymi przyczynami 3,7%. Tłumacząc z języka statystycznego na polski - jest to zjawisko rzadkie. Jak bardzo rzadkie to sobie można wyobrazić porównując do innych zjawisk. Np. leworęczność występuje 3-4 razy częściej - dużo znasz leworęcznych? Zielone oczy w Polsce podobnie, około 3-4 razy częściej się je spotyka - dużo znasz zielonookich? Powszechnie bije się dużo piany na temat przypadków, że facet rzuca żonę dla młodszej kochanki, stąd wrażenie, że jest to częste (np. głośny przypadek Kazimierza Marcinkiewicza), ale jak wynika z twardych danych - jest to margines. Co więcej - dane GUS-u obejmują zarówno takie przypadki jak Twój, jak też cały szereg innych typu wizyty w burdelach itp. co pomniejsza odsetek sytuacji podobnych do Twojej. Także teoretycznie istnieje szansa, że facet się w Tobie zakochał, że zostawi żonę i może nawet ożeni się z Tobą. Jednak jest to bardzo mało prawdopodobne. Sam jestem rozwiedziony i znam wielu rozwiedzionych facetów - w żadnym przypadku nie wystąpił przypadek porzucenia żony dla kochanki. A to, że facet opowiada Ci historie jak to Cię kocha i tym podobne, to może być element gry - po prostu Cię bajeruje. Znam paru typów, którzy wkręcają bajery typu: jesteś idealna, chciałbym mieć taką żonę sratatata. Laski się na to łapią jak muchy na lep, ale wiesz co? Oni tylko chcą sobie poruchać i żaden się jeszcze nie ożenił.
  12. Jest spore ryzyko, że tak będzie. Zegarkoholicy zwykle mają zegarki modowe w głębokiej pogardzie. Jednak nie bierze się to znikąd, po prostu są to zazwyczaj mierne zegarki, rzadko dorównują poczciwemu Casio. No bo zegarki mechaniczne nie są dla każdego. W porównaniu do kwarcowych są mniej dokładne (kupowanie mechanika jak nam zależy na dokładności to jak kupowanie Dacii, gdy zależy nam na prestiżu), wymagają droższego serwisu, są mniej odporne na wstrząsy czy pole magnetyczne i w zamian za to wszystko są droższe od kwarcowych odpowiedników. Wionie bezsensem, prawda? Automat ma duszę... ale jak ktoś ma to w dupie, to automat będzie miał dla niego same wady. Żeby nie było, że mam coś do zegarków mechanicznych - nie mam. Sam posiadam zegarek z mechanizmem automatycznym, ale mam też G-Shocka. W automacie trzeba pamiętać, że po dwóch dniach przestanie chodzić (odkładam go po robocie w piątek i jak chcę założyć w poniedziałek do roboty, to stoi) i trzeba co jakiś czas korygować poprawność wskazania czasu (spieszy 10-15 sekund na dobę). G-shock jest totalnie bezobsługowy, od zmiany czasu wiosennej do jesiennej nic z nim nie robię (5 rok pracuje na tej samej baterii). Jak ktoś potrzebuje niezawodnego i bezobsługowego zegarka, to kwarc jest lepszym wyborem.
  13. @dobryziomek Te 9 przejęć w 2017 roku to niezły punkt zaczepienia. Zakładając, że w każdym banku jest podobnie wystarczy poznać udział Twojego banku w rynku kredytów hipotecznych i z tego wyjdzie jakaś szacunkowa wartość. Możesz uchylić rąbka tajemnicy, jaki +/- udział w tym rynku miał bank, w którym pracowałeś?
  14. A jesteś w stanie ocenić, jaki mniej więcej odsetek kredytów wpada w taki scenariusz? Żeby nie było, że cokolwiek podważam, jestem od tego daleki, po prostu interesuje mnie statystyka. A jakby się to udało jeszcze podzielić na kredyty PLN-owe i walutowe (w szczególności CHF z oczywistych względów) to już w ogóle bym się jarał jak nie wiem co.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.