Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Adams

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    405
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Adams w dniu 1 Lipiec

Użytkownicy przyznają Adams punkty reputacji!

Reputacja

956 Świetna

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Solidnie bzyknąć. Jeżeli z jakiegoś powodu nie ma takiej opcji, to polecić wizytę u specjalisty i nie poruszać tego tematu więcej.
  2. E tam, dzwonić, pfff! Powinna zapierdalać po chałupach z workiem preparatu wolnego od zanieczyszczenia i wymieniać wszystkim ten lek. Oczywiście na swój koszt i w swoim wolnym czasie.
  3. Wikipedia: Z paszportu Casanovy z 1757 roku wiemy, że mierzył 186 cm (6 stóp 3 1/4 cala) wzrostu. Dodatkowo, w tym okresie statystyczny Europejczyk mierzył 167cm (badanie prof. Richarda Steckela), więc Casanova był bardzo wysoki jak na swoje czasy. Jako Włoch miał typową urodę południowca. Był dobrze wykształcony, przedsiębiorczy, znał się na ludziach. To nie jest zbyt dobry przykład.
  4. Moja matka ma takie fajne powiedzenie, które doskonale obrazuje jak panie rozumieją podział po połowie. Pół na pół - jeden zając, jeden wół.
  5. Adams

    Utrwalanie mitu męskiej przemocy

    Ale cipeusz pewnie tak.
  6. @dobryziomek Piersi w okularach??? Ciekawa koncepcja
  7. Musi mieć 'to coś' Co do wyglądu - musi mi się podobać, przy czym to rzecz gustu, ale kilka rzeczy można wymienić. Szczupła, ale nie anorektyczka. Wzrost w przedziale 160-180 cm. Mile widziane długie włosy. Cycek musi być minimum B. Górna granica trudna do określenia, niemniej obwisłe wymiona nie są sexi. Musi umieć się ubrać odpowiednio do sytuacji i odpowiednio do swojej urody, sylwetki itp. W środku głowy - wyższe wykształcenie nie jest wymagane, niemniej mile widziane, przy czym nie mam tu na myśli europeistyki w Wyższej Szkole Szorowania Klopa w jakimś pipidówku. W miarę oczytana - dobrze, żeby umiała odpowiedzieć, kto był dyrygentem na balu u Szatana, a nie żebym musiał tłumaczyć, co to za historia była. I żeby rozróżniała 'ewoluował' od 'ewaluował', a także 'bynajmniej' od 'przynajmniej'. Że będzie znać prawidłowe znaczenie przymiotnika 'spolegliwy' to nawet nie liczę, przez całe życie spotkałem tylko jedną taką. Musi znać co najmniej komunikatywnie język obcy, nie chcę robić za tłumacza na wakacjach, to męczące. Komunikatywna - potrafi powiedzieć dokładnie i precyzyjnie o co biega. Półgodzinne dziamganie w stylu "no wiesz, taki ten z takim tym, no wiesz o co chodzi" to nie jest to, o co mi chodzi. I nie gaduła - jak nie ma nic do powiedzenia to milczy. Ogarnięta życiowo, żebym nie musiał w każdej sprawie tłumaczyć, co zrobić, dokąd pójść, jakie kwity przygotować. Nie wytrzymam z osobą, która wiecznie coś gubi i wiecznie się spóźnia. Tym bardziej jeżeli rozprzestrzenia ten chaos wokół siebie. Bałaganiarom mówię NIE. Potrafi się kontrolować - nie będę znosił żadnych histerii, darcia mordy, płaczów itp. Dobrze, żeby zarabiała przynajmniej średnią krajową i miała perspektywy rozwoju, a także wykazywała tego rozwoju chęci. Celowo mówię wykazywała, a nie deklarowała. Takich co deklarują i nic w tym kierunku nie robią znam sporo. Lenistwa nie cierpię. Biedę i patologię skreślam od razu. Absolutnie odpadają aktywistki ugrupowań typu feministki, naziole, antifa, antyszczepionkowcy, płaskoziemcy, turbosłowianie itd. Musi mieć swoje pasje. Postawy typu "nudzi mi się, zabawiaj mnie" nie będę tolerował. Musi prawidłowo się odżywiać i nie wykazywać skłonności do łakomstwa czy słodyczy. To się zawsze kończy dupskiem jak szafa 3-drzwiowa. Wyjątek dla sytuacji, gdzie wszyscy w rodzinie są szczupli, a żrą jak strongmani. Musi umieć zachować się w 'towarzystwie'. Nie wystarczy umiejętność jedzenia nożem i widelcem, ale wymagana jest też wiedza, jaki kieliszek do jakiego trunku należy podać oraz jak taki kieliszek prawidłowo trzymać w ręku. Równocześnie nie może księżniczkować i robić scen jak mi się głośno beknie w domowym zaciszu. Zwłaszcza jak jestem u siebie. U niej na chacie jej zasady, mogę nie bekać. Bo oczywiście tylko LAT. Stanowcze NIE dla wszystkich non-stop słuchających radia lub z wiecznie włączonym telewizorem. Czytanie kolorowych czasopism dla idiotek niemile widziane, ale dopuszczalne w uzasadnionych przypadkach. Poczucie humoru bardzo szerokie, bo ja mam zjebane i trudno to znieść, jak się nie ma naprawdę otwartego umysłu. Aktywna w łóżku, bez dziwnych zahamowań, kompleksów i frustracji. Otwarta na eksperymenty, potrafiąca zarówno zadbać o zaspokojenie swoich potrzeb jak i otwarcie o nich mówić, a nie oczekiwać, że będę czytał w jej głowie. To takie wstępne, jest tego więcej, ale szkoda pisać, bo dla ogromnej większości już te są nie do przejścia. Oczywiście jeżeli braki w danym zakresie nie są duże, to ciągle możemy negocjować, ale pod warunkiem wykazywania (nie deklarowania) chęci poprawy.
  8. Panowie, przykład słodkiego pierdzenia samiczki, która walnęła w ścianę i skończyła się karuzela bolców: https://thoughtcatalog.com/anonymous/2014/04/dear-nice-guy-i-wasnt-ready-for-you-before-but-i-am-now/ Jest po angielsku, ale prosty język, a jak kto woli, to google translate dobrze sobie z tym poradzi. Jeden z naszych napisał odpowiedź, z którą pewnie niejeden z nas się zgodzi. A komuś może otworzy oczy. Tak czy siak, wiele trafnych uwag tam jest: https://thoughtcatalog.com/leo-steven/2014/04/dear-girls-who-are-finally-ready-to-date-nice-guys-we-dont-want-you-anymore/
  9. No ale w szkole niemal same baby, więc z tym może być kłopot.
  10. Adams

    Dokonania PIS przez ostatnie 1000 dni

    Tak, są rejony i środowiska, gdzie lwia część z tych 500 zyli trafia do Biedry albo Lidla. Do hipermarketów też, jednak do dyskontów więcej, bo hipery są tylko w większych miastach, a Lidle i Biedry są na każdym zadupiu. Lidl i Biedra są również beneficjentami zakazu handlu w niedzielę, razem ze stacjami paliw (jak już mówimy o dokonaniach PiS-u). Pisałem o tym w tym wątku: Teraz mogę jedynie dodać sakramentalne: a nie mówiłem?
  11. Adams

    Moja podróż pociągiem

    Hmmm...nie miałem przyjemności. Na której to trasie?
  12. Adams

    Odrzucenie i bierność a Panie

    Otóż to. Ze swojego przykładu do tej listy epitetów dodam: narcyz, mizogin, toksyk, psychopata, pojeb, niedojrzały, pierdolnięty, pedał, impotent, debil, burak.
  13. Adams

    Moja podróż pociągiem

    Tak z ciekawości, w czym wg Ciebie Pendo jest lepsze od Darta? Bo jak na moje oko to jeden czort, tylko Darty mają wi-fi, a Pendo nie ma jak na razie. BTW - istotą pociągów Pendolino jest wychylne pudło (pendolino = wahadełko) pozwalające jechać 250km/h na torach dostosowanych do 160km/h (wychył pudla redukuje niezrównoważone przyśpieszenie boczne). Te w PKP nie mają tego bajeru z wychylaniem pudła, więc to są tak na prawdę imitacje Pendolino. Coś jak SUV bez napędu 4x4.
  14. Jedno i drugie spostrzeżenie zgadza się z moimi obserwacjami. Sama sugestia, że kobieta miała by postarać się dla swojego faceta powoduje u pań opad szczęki wielkie oburzenie, że jak to??? To facet ma się starać o kobietę!!! No to mówię, że jest przecież kryzys męskości, gdzie ci prawdziwi mężczyźni itp., więc jak się już trafi taki perełek, to on ma się starać o to stado Grażyn, co go obsiadło czy raczej to któraś Grażyna powinna się postarać pokazać, że ma mu cokolwiek do zaoferowania? Nie dociera. Jak grochem o ścianę. Mizogin, wariat i jeszcze wiele mógłbym wymienić. To, co wspomniał @Rnext - histeria. Do tego u każdej przekonanie, że jest inna niż wszystkie, wyjątkowa i zasługuje. Czym zasługuje? No tym, że jest inna niż wszystkie. I weź coś przetłumacz takim. Zwłaszcza, że jeszcze całkiem niedawno (w skali ewolucji) było normalne, że facet zarabia na rodzinę. Więc de facto tak było, że facet zapierdalał na zachcianki swojej pańci. Także z jednej strony to mit, a z drugiej ma to jakieś umocowanie w historii (obydwie moje babcie nie pracowały, żyły z mężów). A że mężczyznom zmienia się to powolutku to po części chyba właśnie kwestia historii, a z drugiej strony, wielu jest w stanie oddać wszystko za dostęp do cipki. Nawet tutaj, gdzie świadomość użytkowników jest nieco inna niż średnia z całej populacji, nie brakuje wątków o tym, jak brat usycha i umiera w środku, bo chciałby se poruchać, a żadna go nie chce. To powoduje u pań przekonanie, że nic nie muszą robić, bo dysponują darem natury, który jest wysoko ceniony na rynku. Dlatego zamiast się ogarniać to wybrzydzają w ofertach składanych przez takich osobników. A podświadomie mają ich za frajerów. I płaczą, że nie ma prawdziwych mężczyzn. No i dla nich nie będzie, bo ogarnięci faceci są dla ogarniętych kobiet. Jednych i drugich jest mało, stąd ogólny obraz rysuje się jako Grażyny bez żadnych walorów umysłowych i charakterologicznych, a z drugiej strony Sebki i Janusze wpatrzeni w mecz w TV z piwerkiem w garści.
  15. Adams

    Zamieszkanie razem

    Ja się wyłamuję z tego trendu. Chodzenie na boki niespecjalnie mnie interesuje, szkoda na to czasu. Wolę polatać na moto, poczytać książkę czy pogłówkować nad jakiś problemem, który mi praca dostarczyła. Dodatkowo istotną rolę grają cechy osobowościowe. Ja po prostu lubię być sam. Wtedy odpoczywam, ładuję akumulatory, mogę się odprężyć. Obecność drugiej osoby zawsze w mniejszym lub większym stopniu wymusza interakcje, na które akurat nie mam ochoty. Kolejna sprawa to takie drobne codzienne pierdoły, które potrafią wkurwiać jak się mieszka z kimś. Wspomniane kłaki w wannie potraktowałbym jak pewną ikonę, ale takich jest więcej. Do tego dochodzi wystrój wnętrza - kobieta ma tendencję do zawalania chałupy jakimiś figurkami, wazonikami i innymi duperelami, których nie umiem nawet nazwać. Nie można spokojnie książki z półki wziąć, bo trzeba uważać, żeby nie spierdolić na podłogę jakiegoś gówna, bo się potłucze i będzie sprzątanie, foch, lament i generalnie gnój. No i godzinami zajęta łazienka. Generalnie był o tym wątek - zamieszkanie z kobietą to oddanie dużej części wolności. Nie kalkuluje się jak dla mnie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.