Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Adams

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    583
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Adams last won the day on July 1 2018

Adams had the most liked content!

Community Reputation

1293 Świetna

About Adams

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Bullitt Też tak kiedyś miałem, ale z czasem zrozumiałem, że to nie ludzie są chujowi, bo nie spełniają moich kryteriów, tylko moje oczekiwania są zbyt wygórowane. Wychowałem się w środowisku, gdzie 'less than perfect in not good enough', a potem jeszcze pracowałem w firmie, gdzie drobne uchybienia doprowadzały do śmiertelnych wypadków, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że wszyscy i wszystko MUSI spełniać najwyższe standardy. Ale potem dotarło do mnie, że nie każdy hotel musi mieć 5 gwiazdek, te z niższą liczbą gwiazdek też mają swoich klientów. Podobnie z ludźmi - ktoś może mieć niedociągnięcia w jakimś zakresie, ale nie czyni go to skończoną pizdą. Ale faktycznie, czasami trafiają się takie egzemplarze, że scyzoryk się otwiera w kieszeni.
  2. No a ja widzę sporo ogarniętych kolesi i sporo ogarniętych typiar. To chyba kwestia środowiska,a do tego wyczulenia na pewne rzeczy - coś na zasadzie każdy widzi to, co chce zobaczyć.
  3. A ja do Dzikiego Zachodu Użyłem pewnego uproszczenia, w najbardziej wysuniętym na północ stanie, czyli Alasce, prawo jest bardzo liberalne w zakresie dostępu do broni i można sobie bez żadnych kwitów nosić gnata zarówno otwarcie jak i ukrytego. Ale w takim Chicago tak luźno nie ma, a i tak zabójstw w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest w Illinois trzykrotnie więcej niż na Alasce. BTW - ciekawe rzeczy wychodzą jak się zacznie analizować zabójstwa w USA z uwzględnieniem pochodzenia etnicznego sprawców.
  4. No właśnie. Tylko problem w tym, że 'gimby nie pamientajo'. I padają argumenty, że fajnie było, ludzie mieli więcej czasu dla siebie, że sąsiedzi sobie pomagali, że mniej rozwodów było. A że niczego nie można było normalnie kupić, tylko wszystko się 'zdobywało' to już jakoś nie dociera. Że cukier, mięso, masło, kasza, ryż, mąka, olej, mydło, proszki do prania, słodycze, papierosy, alkohol, benzyna były na kartki też nie dociera. Że te kartki nie gwarantowały dostępu do tych towarów (bo w sklepach nie było i co nam pan zrobi?) - też jakoś nie przemawia. Że sąsiedzi nie tylko sobie pomagali, ale i pisali na siebie donosy też się przemilcza. I tak kapitalizm zły, bo trzeba pracować, żeby coś mieć. A za komuny to czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy. Kurła, kedyś to było...
  5. A mógłbyś opisać konkretnie procedurę? Jakie wymagania trzeba spełnić? Jakie dokumenty są potrzebne? Kto sprzedaje amunicję? Ile jest punktów, w których można nabyć amunicję?
  6. @Sceptyczny? Dzięki, aczkolwiek niewiele z tego wynika, jeżeli nie wiemy, czy mowa o broni legalnej czy nielegalnej. Uśrednione dane z USA to też trochę nie bardzo, bo o ile na południu każdy może chodzić ze spluwą na wierzchu (ale nie ukrytą!!!), to na północy jest inaczej i broń można mieć tylko w domu, a nosić jej przy sobie już nie można. Także może wyjść na to, że tam, gdzie każdy chodzi z gnatem przy pasie, przestępczość z użyciem broni jest niższa. Co dość logiczne - odpierdalasz z gnatem w garści, a wszyscy dookoła są uzbrojeni, to jak skończysz? Ano, w drewnianej jesionce... ale jak odpierdalasz w rejonie, gdzie spluwy nie wolno nosić, a jedynie w domu trzymać, to jesteś jedynym uzbrojonym na dzielni. Nie mówię, że tak jest, a jedynie, że drogą dedukcji taki scenariusz można przewidywać. Tylko jakoś nie bardzo widzę rzetelne dane, które pozwalałyby to ocenić. Jakoś bardzo intensywnie nie szukałem, aczkolwiek mam wrażenie, że takie statystyki są taktycznie ukrywane.
  7. No właśnie, rozmawiajmy o faktach i liczbach. Zacznijmy może od kluczowej statystyki, jaki odsetek przestępstw z użyciem broni jest popełniany z użyciem broni legalnie posiadanej? Od razu mówię, że nie wiem. Po prostu myślę, że warto zwrócić uwagę, że ludzie są różni. Jedni są skłonni łamać prawo, inni są skłonni prawa przestrzegać. W przypadku tych pierwszych zakaz nie będzie stanowił przeszkody w uzbrojeniu się i łamania prawa z użyciem tej broni. W przypadku tych drugich zakaz powstrzyma ich przed uzbrojeniem się, ale na liczbę przestępstw z użyciem broni to nie wpłynie (ani dodatnio, ani ujemnie). Oczywiście nic nie jest czarne i białe, dlatego na pewno popełniane są przestępstwa przy użyciu legalnie posiadanej broni. Tylko jestem ciekawy, jaka jest skala tego zjawiska w odniesieniu do przestępstw popełnianych przy użyciu broni zdobytej nielegalnie. Przy okazji warto by jeszcze wiedzieć, jak wyglądają liczbowo przestępstwa z użyciem broni innej niż palna (noże, siekiery, maczety, pałki, kije baseballowe, kastety etc.). Także szanowny bracie @Sceptyczny?, bądź uprzejmy podzielić się konkretnymi danymi, please.
  8. Ja myślę, że to jest częśc typowo polskiego przypierdalania się do wszystkiego. Idzie to tak: - nie masz kasy, to jesteś nieudacznik i życiowa pierdoła - masz średnio tak jak większość, to jesteś szary motchłoch - masz więcej, to jesteś... tutaj lista jes długa: cwaniak, złodziej, oszust, naciągacz lub ewentualnie mądrala, wykształciuch, prywaciarz, ale tak czy inaczej jakiś chuj Nie ma podejścia: koleś coś osiągnął, szacun, bierzmy przykład. Jest podejście: na pewno złodziej, UB-ek, konfident, oszust, naciągacz, chuj mu w dupę w imię ojca i syna.
  9. Leśna głusza bez zasięgu eliminuje ewentualne pokusy kontaktu itp. Także opcja wypadu na zadupie będzie pomocna w typ przypadku. @Krugerrand Na rozstanie to chyba jeszcze za wcześnie, jeszcze nie wszystko stracone. Chłopak musi się trochę dochamić po prostu. Nawet jak to nic nie pomoże teraz, to będzie z korzyścią na kolejne przypadki. No bo @typiarz - jeżeli jej gówno nie pachnie fiołkami, to nie jest wyjątkowa i znajdziesz wiele takich jak ona.
  10. Weź gdzieś zniknij na parę dni i odmawiaj wyjaśnień gdzie byłeś, co robiłeś itp. Będziesz chujem, ale paradoksalnie - zaplusujesz sobie.
  11. A ten ziomek to nie ma czasem czarnego pasa w Taekwon-do? O tyle istotne info, że nie każdy kulturysta ma czarny pas w TKD
  12. Może to być niezły pomysł, zwłaszcza latem. Tylko warto ustalić, jaki jest stopień formalności tej imprezy, bo jak ma być 'black tie' (albo nawet 'white tie', w co bardzo wątpię), to taki strój będzie bardzo nie na miejscu.
  13. Niczego nie wspominasz o tym, jak się Wam w tym małżeństwie układa. Wyczuwam tu taktyczne przemilczenie faktów, które mogłyby postawić Cię w niekorzystnym świetle. Brak przechwałek, jaką to jesteś idealną żoną również wskazuje, że zdajesz sobie sprawę ze swoich niedociągnięć, ale mniejsza o to. To kobiety twierdzą, że jak zdradzają, to wina faceta, a my tu trzymamy się zdania, że winę ponosi zdradzający. Także być może coś mu w Tobie nie pasuje, ale to mało istotne, mógł się rozwieść, a nie dymać małolaty na boku. Może jednak został z Tobą 'dla dobra dziecka'. Czy faktycznie mógł być tylko seks? Tak. Typ żonę i dziecko już ma, więc wie, czym to pachnie i prawdopodobnie skoncentrował się na tym, czego mu brakowało. A teksty, że tęskni itp to jest standardowy makaron na uszy i nie wnikałbym za bardzo. Aczkolwiek jakaś więź między nimi pewnie się nawiązała, bo jednak 5 lat to kawał czasu i trudno sobie wyobrazić, żeby przynajmniej jakaś nutka sympatii między nimi się nie pojawiła. To jednak nie to samo, co seks z prostytutką. W żaden sposób nie wyklucza to, że Ciebie dalej kocha. Przy czym może też kochać Was obie - poliamoria to się nazywa. Czy on tego żałuje? Trudno powiedzieć, na pewno żałuje, że się wydało. Raczej wątpię, że żałuje samego faktu, że spotykał się na boku z inną kobietą, bo w takim przypadku raczej nie trwało by to tyle czasu.
  14. Niepotrzebnie się spinacie. Zostało już wykazane tu: oraz tu: że siostra @Androgeniczna żyje w oderwaniu od rzeczywistości i zwyczajnie bredzi. Ewentualnie pisze dla atencji, ale to dalej są brednie. Dyskusja z nią nie ma sensu.
  15. Mili kierowcy na drogach. Szwendałem się na motorku tu i ówdzie i muszę powiedzieć, że wszyscy jacyś tacy się zrobili sympatyczni, odkąd ma odblaskową kamizelkę z napisem: Zakłady Chemiczne POLICE
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.