Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Adams

Użytkownik
  • Zawartość

    187
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

343 Świetna

O Adams

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Istnieje grupa ludzi (nie tylko kobiet), która ma po prostu taki styl bycia. Nazwijmy ich 'flirciarze'. Robią to ciągle, nieustannie i wszędzie. Zwykle to nic szczególnego nie znaczy, bo mają swoich partnerów i raczej nie planują ich zastawić. Takich koleżanek przez lata pracy w korpo to mi się przytrafiło kilkadziesiąt. Znam też paru facetów, którzy w pracy 'zarywają' do wszystkich koleżanek, a w tej grupie ziomka, który robi tak wobec swojej szefowej starszej o 16 lat. Obstawiam, że to taka właśnie sytuacja. No właśnie coś około tego. Nic wielkiego z tego nie wynika i też nie bardzo jest co rozkminiać. Prawdopodobnie masz rację. Jak koleżanka z pracy chce, żeby ja puknąć, to nie ogranicza się to takich nic nie znaczących gestów jak opisałeś.
  2. Co będzie?

    Opanuj też cios w wątrobę.
  3. Wyleczony

    Jak dla mnie to tu żadnej inicjatywy nie ma. Pani sprawdza, czy jesteś jeszcze na orbicie. Jesteś. Ona zarzuca problem, a Ty już się wyrywasz, że hydraulika znasz itp. Potwierdziłeś jej, że jak tylko zechce to przylecisz z wywalonym językiem. A te teksty, że zajęty, że dużo ładnych dziewczyn...to nie z taką zawodniczką. Taki jesteś zajęty, że po kilku minutach odpisujesz? I olewasz te ładne laski, żeby z nią popisać bzdety o zepsutym kranie? Oblałeś kolejny shit test.
  4. Mi podobają się zajebiście. To, co widać na tym filmie bardzo słabo przekłada się na ich codzienny wygląd. W rzeczywistości to zajebiste, wysportowane dziewczyny. A Ty wspominasz czy gdybasz? Moje wspomnienia z paniami od fitnessu sylwetkowego są zupełnie inne
  5. CRM - co znacie, polecacie?

    Jest różnica, czy 2 czy 3 osoby - 2 osoby praktycznie każdy darmowy system obsłuży. Z 3 już nie tak łatwo, dlatego zachowawczo poleciłem Bitrixa, gdzie darmowa wersja dopuszcza 12 użytkowników. Alerty i przypomnienia to bardzo podstawowe funkcje, każdy CRM powinien to mieć. Raczej trudno będzie znaleźć taki bez tej funkcjonalności. Jak rozumiem, to ma banglać tak, że klient dzwoni da Ciebie na komórkę, a komórka porównuje numer przychodzący z bazą CRM i wyświetla jakieśtam informacje? To niestety, Bitrix chyba tego nie zrobi. Mówię chyba, bo nie jestem pewny, ale na 90% nie ma takiej opcji. Co nie znaczy, że zaraz się nie pojawi - warto dopytać, czy planują wdrożenie czegoś takiego, bo inni już to mają. Ale jest taki darmowy CRM co się zowie SuiteCRM i to jest podbajerowana wersja SugarCRM. Tam chyba jest taka możliwość, że klient dzwoni na komórkę i pojawia się wiadomość z CRM-a (moduł Enjay Synapse Mobile). Nie używałem, ale trochę o tym czytałem. Tylko to nie jest prosty system, raczej mocno nafaszerowany wynalazkami, ale nie ma przymusu wszystkiego używać. A jest darmowy, więc nie ma spiny, że płacisz za niepotrzebne bajery. Właściwie SugarCRM też jest w wersji darmowej (Community Edition). Na pewno jest takie rozszerzenie do Dynamicsa (PowerPhone), ale jak ma być tanio to Dynamics chyba nie bardzo? Jedyna wada SuiteCRM jest taka, że trzeba sobie go posadzić (ale jak masz na czym to spoko). Za to jest darmowy i ma mnóstwo bajerów więc być może Ci się nada.
  6. CRM - co znacie, polecacie?

    Co chcesz robić na tym CRM-ie? Ilu użytkowników będzie z tego korzystać? Masz infrastrukturę czy lepiej, żeby to był model SaaS? Potrzebujesz polskiej wersji językowej? Wiele darmowych rozwiązań ma limity na liczbę użytkowników (zwykle 2) jak i samych kontaktów w bazie. Przy 50 klientach miesięcznie to nie powinno być problemem, chyba że planujesz kupować bazy kontaktów i rozsyłać im swój spam Wtedy możesz potrzebować modułu spamującego, a nie każdy CRM to ma. Zobacz sobie Bitrix24: https://www.bitrix24.pl/features/crm.php Niegłupie narzędzie, a ograniczenie 12 użytkowników powinno być dla Ciebie do przełknięcia.
  7. Wyleczony

    W żadnym szoku. To są klasyczne, sztampowe i schematyczne działania kierowane do orbiterów w celu podtrzymania ich na orbicie i załapania się np. na weekend w górach z darmowym transportem i zakwaterowaniem.
  8. Wychodzi na to, że tkwisz w tym gównie wbrew sobie. I po co? Pamiętaj czego chcą kobiety - chcą WIĘCEJ! Nigdy nie będziesz jej poświęcał wystarczająco dużo czasu. Nawet jak będziecie mieszkać razem to będą pretensje, że czytasz gazetę, że oglądasz telewizję, że siedzisz przed komputerem, że za długo siedzisz w kiblu i tak w nieskończoność. No i jeszcze to towarzystwo szemrane, ćpanie... Daj sobie spokój. Już widać, że się męczysz. Po dwóch miesiącach to powinniście mieć różowe okulary i spijać sobie z dzióbków, a tu pretensje, dziamganie, brzęczenie. Z tej mąki chleba nie będzie.
  9. W tym artykule pada stwierdzenie: Każdy z nas powinien podążać za trendami I to jest kwintesencja całego tego artykułu. Nie chodzi tylko o iPhone-a (który obiektywnie nie jest zły), ale generalnie o bycie modnym, bycie trendy, bycie jazzy, cool itp. Istnieje całkiem spora grupa ludzi, którzy stawiają sobie za punkt honoru bycie modnymi i 'na fali'. Nie za bardzo wiedzą co i jak, dlaczego to tak, ale tak trzeba 'bo wszyscy tak robią'. Tak zwany społeczny dowód słuszności. Jak coś jest modne, mainstreamowe itp to znaczy, że jest dobre, no bo przecież miliony ludzi nie mogą się mylić. Mało tego, są tacy, którzy są przeświadczeni, że jak nie będą modni, to stanie się coś strasznego. To prawda. Na telefonach też nie, co również jest przytoczone w tym artykule: Marta na parametrach się nie zna. Mówi, że to nie jest ważne. A potem o takiej pani bardzo mądry 'ekspert' mówi, że to jest bardziej świadoma konsumentka. Świadoma czego? Trudno powiedzieć, ale skoro dużo ludzi czegoś używa i jeszcze są to bardziej świadomi konsumenci, to na pewno trzeba robić to samo co oni, prawda? Na moje oko artykuł skierowany jest do ociężałych umysłowo.
  10. Otóż to. Z tego posta wyłania się obraz człowieka, któremu dramatycznie brakuje pewności siebie, a swoje lęki próbuje maskować agresją. Słownictwo typowe dla malutkiego, wystraszonego, słabego chłopczyka, który koniecznie chciałby się pokazać, a w rzeczywistości chodzi po osiedlu z dupą przy ścianie. Chaotyczna wypowiedź wskazuje na burdel w mózgu. Imho przypadek do wyleczenia, ale potrzeba specjalisty.
  11. Ciężka sprawa - proszę o radę

    A ja bym się nie zdziwił, gdyby faktycznie tak jej powiedział. Dla niego oznacza to więcej roboty czyli więcej hajsu.
  12. Na razie poligon. Jak w roli poligonu będzie dobrze się sprawdzać, to być może dostąpi zaszczytu awansu do traktowania przyszłościowego. BTW - do poważnego i przyszłościowego traktowania przydało by się parę pozytywnych cech, a Ty nie wymieniasz żadnej, więc trudno o inną odpowiedź.
  13. Wyluzuj. Te zadrapania chuj mają wspólnego z okaleczaniem się. Odcięła sonie ucho? Palec? Dłoń? To są wszystko niegroźnie działania policzone na efekt. Jak skaryfikacje Popka. Jak sobie oko wydłubie, to będzie można uznać, że sprawa jest w miarę poważna, ale też nie do końca, bo ma jeszcze drugie. I w żadnym przypadku nie jest to wina Twoja, jej rodziców, jej sąsiadów, jej byłego, Twojej matki, dzielnicowego czy kasjerki z Lidla. To jest jej zasrana sprawa, która nie powinna Cię nic obchodzić.
  14. @MoszeKortuxy Zazdroszczę Ci pewności siebie pozwalającej Ci oceniać noblistów. Jak dorosnę chcę być taki jak Ty. Przy okazji, mógłbyś zająć stanowisko w sprawie pozostałych noblistów z Polski? Jest ich raptem kilkoro, więc chyba nie zmęczysz się za bardzo...
×