Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

mac

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    3277
  • Donations

    65.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    39

mac last won the day on December 18 2019

mac had the most liked content!

Community Reputation

7037 Świetna

8 Followers

About mac

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Pustelnia

Recent Profile Visitors

7142 profile views
  1. Czy dobrze rozumiem. 4 lata byłeś z laską i nie zaruchałeś? A wszystkie konsekwencje związku znosiłeś? Trzeba medal jakiś przygotować specjalny chyba. Stary, uwolnij się z tego syfu. Już bym wolał samotność od czegoś takiego. Poza tym zaraz cię wciągnie w dziecko, urodzi i pójdziesz w odstawkę. A w ogóle nie pożyłeś. Człowieku, już lepiej jeden dzień dosłownie w roku spędzić z laską na ciebie faktycznie napaloną niż z kimś takim. Pod problemy, czy niechęć laski do ciebie, niespełnione kwestie seksualne dopasowałeś całe swoje życie. To jest chore. To nie jest żadna miłość, tylko jakieś kurwa toksyczne uzależnienie. Aż brak mi słów, jak można tak sobie życie marnować. Ja pierdolę. Kolesie mnie przerażają czasami. Ta postawa prawdziwego białego rycerza mnie rozpierdala.
  2. Lepiej uważaj stary, a jak nie chcesz dzieci to polecam natychmiastową ewakuację. Zdziwisz się, jak szybko zajdzie. Miałem taki przypadek. Kilka lat z kobietą, rozstanie, dosłownie 2-3 tygodnie już ogłosiła, że spodziewa się dziecka 😆 A najlepsze jest to, że ogłosiła z kolesiem w innym mieście. Czyli dała dupy pierwszemu lepszemu, jak się przeprowadziła 😆 Nie wierz w żadne zapewnienia i maksymalnie się zabezpieczaj. To jest rzeczywistość, a nie słodkie pierdy. Ty się, jako człowiek nie liczysz zupełnie. Liczy się to, co możesz dać.
  3. @maggienovak no, w końcu. Dajesz przykład, jak powinna wyglądać wzorcowa wymiana myśli z obu stron barykady. Panie, proszę się od koleżanki uczyć stylu wypowiedzi i podejścia do rozmówcy.
  4. Podejrzewam, że to kolejna zasłona świadomości. Idziesz na płatne Panie, płacisz powiedzmy 200-300 złotych i od razu zaczynasz się zastanawiać nad inwestycją w zwykłą kobietę, którą ciągle boli łeb, rzuca fochami, drenuje z kasy i nic nie daje od siebie. Wiadomo, zależy od trafienia. Jeden gość pójdzie na płatny seks i zazna objawienia, a drugi się obrzydzi, albo dostanie usługę nieadekwatną do ceny. Różnie to bywa. Jestem prawie przekonany, około 90%, że przeciętna kobieta nie ogarnia zupełnie męskiej perspektywy, życia, nie jest w stanie w ogóle zrozumieć typowych męskich dylematów, męskiej energii i potrzeb. Dostrzegam to na co dzień. Problem trzeba rozpatrywać zawsze od strony kobiecego egoizmu absolutnego, manii wielkości, narcyzmu. Krótko mówiąc. Widzę to tak. Kobieta zajebała od niej kasę. Mężczyzna posiadający bufor zaspokojenia seksualnego nie jest kompletnym niewolnikiem, nie działa na niego wpędzanie w poczucie winy, czyli powszechna, jakby tak spojrzeć to jedyna długoterminowa strategia manipulacyjna każdej kobiety. Podkreślam każdej, bez wyjątku. Nie urodziła się jeszcze taka baba, która by nie wpędzała w poczucie winy. A najważniejsze moim zdaniem, jak kobieta ma mężczyznę, który poznał dziwki i się tego nie boi to nie może szantażować skutecznie dupą. Nie da tyłka, kiedy koleś chce to doskonale wie, co się stanie. Traci znaczenie, właściwie jedyną kartę przetargową, jaką posiada, dupencję. Większość związków, nie oszukujmy się to ukryta prostytucja. Kobiety dają dupy, jak koleś sobie zasłuży, jak już odpowiednio dużo zainwestuje. I wtedy następuje domyk nawyku w postaci wypięcia tyłka, często średnio wymarzonego, po prostu dostępnego. A płatne panie? Wybór, spełnienie fantazji, marzeń, usunięcie kompleksów często, obaw o małego siurka, czy wyśmianie. Bo płacisz i coś tam zrobisz zawsze. Płatny seks to czysta konkurencja, która powoduje strach i potencjalnie potrzebę poprawy własnej oferty, co przez wszechobecny egoizm babski i wygodnictwo staje się czymś niepojętym, prawdziwym horrorem 😆 Kolesia zaspokojonego seksualnie z różnych źródeł rozśmieszą z dużym prawdopodobieństwem dowolne roszczenia stawiane przez przeciętną kobietę. Oczywiście nie wiem, czy tak faktycznie jest, ale mniej więcej to by się zgadzało. Nieźle dojebałem 😆
  5. Przecież lasce możesz wkręcić, że jesteś szpiegiem, żołnierzem z USA, który zna doskonale język polski. Musiałeś się do misji nauczyć bez akcentu i zbudować nową tożsamość. Można wkręcić wszystko. Im więcej nakłamiesz, bez mrugnięcia okiem, tym lepiej. Widzicie kurwa moc murzyna? Wystarczy napisać hi, a laska jedzie z drugiego końca świata, żeby się wbić na kutanga 😆 Zawsze mnie bawi głupota kobiet, albo fakt, że wiele kochanek Tulipana broniło go na rozprawie 😆 Znając dowody, prawdę o nim i tak zabiegały, aby je dalej ruchał i kochał 😆 Krótkie podsumowanie. Baba bez bolca dostaje pierdolca.
  6. Mogę powiedzieć coś o etapie okołozaręczynowym, dawno temu. Po prostu byłem z dziewczyną dość długo, jakoś to leciało, a nie miałem wielkiego doświadczenia, ani tym bardziej potwierdzonych historii małżeńskich sukcesów. Częściowo byłem idealistą, człowiekiem mało rozsądnym, który nie rozumiał również gospodarczej sytuacji, ani tym bardziej perspektyw potencjalnego zapierdalania na cudze interesy. Nie znałem prawa rozwodowego, ani męskich problemów w tak dużej rozciągłości. Rezygnacja z pomysłu nastąpiła przy spotkaniu rodzinnym u niej. Zobaczyłem, jak to wygląda. Zobaczyłem własną przyszłość dosłownie. Zmęczony, styrany gość siedzący w fotelu, gruba uśmiechnięta żona, totalnie aseksualna. Typowa sielanka zakrapiana codzienną dawką hipokryzji. A później już laskę tylko stukałem, totalnie bez emocji, aż się wszystko rozpadło i rozstanie nastąpiło po angielsku. Od tamtej pory w żadne dłuższe relacje nie wchodziłem, bo wiedziałem, do czego to zmierza. Uratowało mnie pragnienie, wręcz uzależnienie od samotności, bo już byłem na granicy wciągnięcia w coś, z czego łatwo bym się nie wycofał. Zawsze szczyciłem się tym, że dotrzymuję słowa. To też pewien ratunek, bo nie rzucam słów na wiatr i jak coś faktycznie obiecam to nie ma chuja we wsi. Musi być zrobione. No, a zmarnowania życia w ciemno własnego obiecać nie mogłem 😆 Teraz wiem, jakie to wszystko śmieszne i jak dobrą decyzję podjąłem. Zakochana we mnie podobno po uszy kobieta już po kilku tygodniach ogłosiła, że jest w ciąży z kolesiem w innym mieście Pamiętam niesamowite uczucie ulgi. A jeszcze dosłownie 2 miesiące przed całym zdarzeniem pisała mi listy, wysyłała wspólne zdjęcia i różne pierdy dotyczące jej zaangażowania. Nieprawdopodobne, jak sprawy miłosne, uczuciowe, wielkie wyznania chuja znaczą 😆 Dzisiaj nie pamiętam już twarzy kobiet, z którymi się spotykałem i bawi mnie praktycznie wszystko, co robiłem w kwestiach związkowych. Ukochany człowiek dzisiaj to potwór, całkiem obca osoba jutro. Jestem o tym w całej rozciągłości przekonany. Współczuję Panom małżeństwa, bo seks, nawet najwspanialszy nie jest warty całej tej hipokryzji.
  7. Mam takiego sąsiada. On w ogóle nie mówi prawdy. Zakłamuje nawet najprostsze sprawy. Pytasz go, skąd wraca? A on mówi, że ze sklepu, ale tak naprawdę z miasta. Kłamie nawet na najprostsze tematy. Pewnie takich ludzi jest masa. Nawet nie chcę prognozować, co jest w takim łbie, jaki tam musi być syf.
  8. Przybyłem z cierpieniem wielu pytań bez odpowiedzi i z wiedzą, że nikt na niektóre pytania nie jest w stanie odpowiedzieć.
  9. To nie są nigdy kłamstwa, tylko obietnice bez pokrycia, które zapewniają pożądane emocje, niedopowiedzenia. Nie chodzi nigdy o realizację obietnicy, tylko o uczucie, które wywołuje, o pozytywne wyobrażenie. To już nagroda sama w sobie, szczególnie przy krótkoterminowych, namiętnych relacjach 😆 Nie od dzisiaj wiadomo, że Paniom trzeba kłamać od rana do nocy 😆 Stoję murem za kłamcą bajerantem 😆 Myślenie o białym rycerzu mnie obrzydza.
  10. Rób bloga, rozpisuj diety, zbieraj przykłady, twórz osobistą markę i to zaprocentuje w przyszłości. Mam takiego ziomka, który zbiera ludzi na treningi, wynajmuje boiska, organizuje wolny czas wśród znajomków, którzy robią zrzuty za jego wkład. Można to już rozwinąć w ciekawy biznes. Połączyć treningi z formami spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu, podejść do tematu bardziej społecznościowo. Znajomi przyciągają kolejnych znajomych i tak się kręci. Możesz się nawet na siłce zatrudnić w roli trenera, czy jakiegoś instruktora fitness + dieta, + jakieś ćwiczenia kardio, cokolwiek. Można to zdaje się w miarę ogarnąć. Kilka kursów, jakieś potwierdzone grupy i do dzieła. Dochodzi rynek supli, jakiś handelek suplementami, cała ta branża, marketing prozdrowotny.
  11. Z 5 k łącznie z kosztami pracodawcy wychodzi zdaje się niecałe 3 k na rękę, więc przyznam, że odechciewa się pracować w tym kraju. Jak nie musisz, masz inne źródło dochodu, fuchy za granicą to po chuj się bawić w polskim systemie podatkowym. Lepiej faktycznie zająć się dzieckiem w takich warunkach.
  12. Nie mogę się nadziwić czasami, jaka jest ogromna dysproporcja w inteligencji, poziomie postów i w ogólnym pojmowaniu świata przez mężczyzn na forum w porównaniu do kobiet. Red Pill w całym przekroju dosłownie. Wystarczy ten wątek poznać, aby ogarnąć już sporo rzeczy. Hipokryzja tutaj się wylewa strasznie. Ja wiem i to wystarczy. Ty musisz wierzyć. Jakie to jest popierdolone. Dosłownie, jak w patologicznych religiach, obrządkach. Kobieta współczesna już chyba naprawdę uważa się za boską istotę. Jak nie wierzysz to nie kochasz, nie ufasz. Jak nie wierzysz to po co jesteśmy razem? Po co mi taki związek. Lepiej się rozwiodę, dopierdolę alimentów. Ten chuj zasługuje na wieczne męki za to, że odważył się MNIE zapytać o coś takiego. Chuj złamany. I to jest z wysokim prawdopodobieństwem litania poczucia winy na kogoś, kogo się "kocha"? Ja pierdolę, ludzie, zlitujcie się nade mną 😆
  13. Kumam. Dopisałem tylko, co miałem na myśli szerzej
  14. Jakby było prawo, które nakazuje się zajebać to warto przestrzegać? No nie bardzo. Tutaj podobnie. Nikt nie ma prawa robić prawa, które celuje w ludzką godność. A jak zrobi to nie mam obowiązku przestrzegania tego gówna.
  15. Oczywiście, że nie mówić nawet o tych testach, nie podawać tematu do świadomości kobiety, tylko robić kurwa swoje i się dowiedzieć, czy wychowuje się faktycznie własne dziecko. Można to załatwić w taki sposób, aby nikt się nie dowiedział. Mam do tego prawo i wpędzanie mnie przez to w poczucie winy to typowa zagrywka oszusta, który myśli, że wokół niego funkcjonują też same szuje. Kobiety oczywiście tematem się nie przejmują, bagatelizują, bo dzieciak jest zawsze matki. Ona ma pewność i nie rozumie, że komuś tej pewności brakuje. Kobieta ma inną perspektywę niż mężczyzna, inny punkt widzenia, a znacie powiedzonko, że punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia? A no właśnie. To są zbyt poważne sprawy, aby wsłuchiwać się w babskie pierdolenie i wpędzanie w poczucie winy. Odpowiedzi kobiet w tym wątku pokazują tylko, jak niewielką świadomością rzeczywistości dysponują i jak bardzo klonują zachowania stadne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.