Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

mac

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    4424
  • Donations

    65.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    66

mac last won the day on September 18

mac had the most liked content!

Community Reputation

10498 Świetna

About mac

  • Rank
    Kapitan

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Pustelnia

Recent Profile Visitors

9464 profile views
  1. Przedzielam pracę z życiem, ale jestem maksymalnym hobbystą. Mam sesje pracy czasami od 22:00 do 2:00, później idę spać, a z rana kończę do 10:00 i mam wolne, wtedy siłownia i czytanie w masowej skali wszystkiego, co mi wpadnie w ręce. Sporo rozmawiam ze swoimi ziomami, robię dodatkowy projekt pod automatyzację sprzedaży to tutaj od pewnego czasu całe weekendy schodzą dosłownie od 10:00 do 2:00 w nocy. Gram, spotykam się z najbliższą rodziną, oglądam jakieś stare filmy, bo nowe to gówno. Ogólnie większość życia w robocie-pasji spędzam i rozwijam coś dość unikalnego na przyszłość. Czasami po prostu siedzę, medytuję, rozmawiam godzinami przez telefon, czy na kompie z przyjaciółmi powiedzmy. Dywersyfikuję źródła dochodów, robię żarcie 😆 Raczej żyję w sposób odbiegający od normy 8 godzin robota i odpoczynek. Ciągle coś klepię, żeby sprawdzić, czy uda mi się wyjebać na wyższy poziom. Mam marzenie, które wymaga zaangażowania ogromu czasu i energii, ale to robię na razie, dopóki zdrowie pozwala. Nie śpieszę się w ogóle, nie patrzę na zegarek, ani na dni tygodnia. Mam wyjebane, czy to poniedziałek, czy niedziela. Rutyna to doskonałe lekarstwo na problemy psychiczne. Im bardziej zróżnicowana, tym lepiej ogólnie. Dbam o równowagę pracy i odpoczynku, lubię siedzieć i pracować po nocach.
  2. @Lucjusz przelałbym Ci wszystkie punkty reputacji, jakie nazbierałem za ten Twój post, żeby to było możliwe 😆 🤣
  3. @Mattmi też tak uważam, po prostu język wymusza czasami stosowanie uproszczeń 😆 Oczywiście, że mają to gdzieś. Przecież zawsze koleś winny, a jakby się postarał to by był 😆 Całe szczęście, że mnie już podobne dylematy nie dotyczą, wyleczyłem się całkowicie. Szkoda tylko, że moja droga to droga alternatywna, a nie powszechna.
  4. Kwartał to mało, niektórzy całe życie praktykują sztukę 😆
  5. Niektórzy piją 12-16 browarków przez wieczór powiedzmy. To nie jest osiągnięcie? 😆 🤣
  6. Mam takich ziomków z widzenia, praktycznie całe osiedle znam na cześć, co tam, wiadomo 😆 95% kolesi siedzi codziennie pod blokiem, piją piwo, jarają i dosłownie gadają non stop o tych samych sprawach, jakieś wspominki robią przeszłości, własnej chwały (najczęściej 1-3 historie maksymalnie). Nie ogarniam, a wielu z nich już przekroczyło, albo jest blisko 40, a jedyne, co robią w wolnym czasie to żłopią piwo. Nie chodzi mi nawet o budowanie atrakcyjności, tylko prostej satysfakcji życiowej z tworzenia czegoś. Kobiety rodzą bombelki, a mężczyzna rzeźbi z rzeczywistości, czy siebie, czy coś ciekawego. Utrata tego potencjału to cios dla duszy. Szkoda mi tych ziomeczków, bo niektórzy mają talent, dobrą gadkę i w ogóle, jakby zmarnowali potencjał. Widać w oczach czasami. Ciągle chcą się ze mną najebać, a ja nie piję, więc mają bekę, kiedy się uda mnie przekonać do wspólnego chlania. Pomyślałem, że w tej naszej rzeczywistości już niewiele motywacji zostało mężczyznom. Ambitnych, normalnych, honorowych system gnoi, a reszta się poddaje i zostaje z piwkiem, które coraz gorzej smakuje. Dziwne to wszystko. I jeszcze kolejna sprawa. Od lat żadnego nie widziałem z kobietą. To już nawet u mnie, totalny MGTOW od czasu do czasu przyjaciółka się pojawi. Obraz typowego polskiego osiedla, czy się mylę i mnie popierdoliło?
  7. Dlaczego trollowi odpisujecie, przecież zaraz ten nick zniknie 😆
  8. A jak bum do ciebie mówi panie kierowniku to wierzysz, że jesteś kierownikiem? No właśnie. Tutaj taka sama zasada. Zlewasz momentalnie, a chuj niech gnije. Skoro tak bredzi to znaczy, że mocny degenerat i to nie człowiek, tylko zwierzę. A pies, jak szczeka to odchodzisz, bo widzisz, że jakiś debil niewytresowany.
  9. Zarządzam stroną internetową, kiedyś też stronami klientów. Jak miałem u siebie 100 artykułów dodanych to zlecenia przychodziły na około 4000-5000 zł/rocznie, z minimalnego ruchu dosłownie na mocno specjalistyczne słowa kluczowe. Fanpage bez płatnego promo mało zdziałasz, ale FB oferuje duże możliwości. Tutaj radziłbym się rozwinąć i to poważnie. Newsletter, materiały Pawła Danielewskiego obowiązkowo, akademia ekspertów. Najważniejsza postać marketingu internetowego w Polsce moim zdaniem, realne sukcesy. Niestety drogi dostęp. Referencje zbieraj skąd tylko się da, rób nawet małe projekty na początku, publikuj dużo i często, harmonogram musi być stały, raz na tydzień, dwa razy w tygodniu, ale ciągle o tych samych porach. Każdy przykład blogera, który przestawał publikować to już nie wracał do czołówki. Nowa strona długo się indeksuje, więc nie spodziewaj się szybkich wyników. Nawet do kilku tygodni, w niektórych przypadkach do kilku miesięcy. Własną specjalizację sprzedajesz przez autorytet. Zdjęcie, publikacje, referencje, sporo osób w newsletterze, jakieś dyskusje, możesz się pokusić o marketing szeptany, ale nie za groszowe stawki, tylko u kogoś, kto pisze wręcz rzeczywiste historie. Z portali ogłoszeniowych (wszystkich) bierz linki do strony internetowej. Jeżeli sam robisz to więcej rzeczy niż strona internetowa, ogłoszenia i fanpage nie ogarniesz. Jest za dużo pracy. Jak YouTube wejdzie to nie wiem, kim ty jesteś, żeby ogarnąć montaż i tak dalej. Może doby zabraknie. Masowe publikowanie, idea content marketingu działa, ale to czasochłonne, non stop trzeba siedzieć, aż zbudujesz ruch. Analiza słów kluczowych, pozycjonowanie lokalne, wizytówki, katalogowanie. Nawet z katalogów można mieć sporo wejść. I uważaj na klientów, którzy najmniej płacą, najważniejsza rada, bo najwięcej wymagają i najwięcej z nimi problemów. Celuj w średnie, wysokie stawki zawsze. Wtedy nie będziesz miał żadnych problemów i spokojny sen. Mi obcy ludzie właściwie pomogli na początku drogi zawodowej, więc trzeba działać. Jak działasz to widzisz różne możliwości. Poza tym jest opcja współpracy z konkurencją. Niektórzy mają więcej zamówień niż są w stanie obrobić, a na fakturkę chętnie ci oddadzą od czasu do czasu. Jak rozbudujesz ruch na stronie internetowej to szukaj kompatybilnych i proponuj wymianę artykułów sponsorowanych. WhitePress też masz opcję wydawania artykułów sponsorowanych pod własny biznes na znanych portalach. Dobra forma reklamy w grupie docelowej, nawet coś lokalnie pewnie znajdziesz. To tyle na szybko. To, co napisałem to się sprawdzi/sprawdza w mojej codziennej praktyce. AIDA koniecznie, język korzyści, musisz stworzyć ofertę, oferty. Nie pisz do klientów jednej standardowej formułki, tylko długo i konkretnie. Wiele szablonów. Ja mam szablonów kontaktu chyba ze 20-30 pod ręką. Tylko zmieniam kwestie dotyczące danego zamówienia i walę. Próbka umiejętności, jak możesz w rozliczeniu. Gwarancja satysfakcji na wszystko, kolorystyka budująca prestiż fiolet, czerń, niebieski pod zaufanie, czerwony do przyciągania uwagi, marketing koloru zobacz. Jak zbudujesz wszystkie media, w oparciu o jakie zasady.
  10. Padaka, na żonkę więcej kasy niż na dzieciaka, co to kurwa za sądowa patologia 😆 Cipencja zasysa hajs, jak czarna dziura, a wy tam chcecie fiutonsa ładować, pojebało?
  11. Na mnie działa od razu, albo bardzo szybko, w granicy 20-30 minut: - aszwaganda, mam zapas tabletek na 2 lata, w gorszych dniach 2 walę od razu, - tabletki z kodeiną, bardzo mnie kodeina uspokaja, ale trzeba z tym ostrożnie, mam akurat tytanową wolę, więc bez problemu kontroluję, - wódka na mocne stany wkurwienia, jeden kieliszek dozuję, kropelkę dosłownie, w tym alkohol akurat pomaga, ewentualnie lampka wina, bardzo mało. Małpka mi wystarczy na jakieś 2 miesiące, może 3. - trening fizyczny, aerobowy, od razu czuć wysyp endorfin, wystarczy mi najczęściej 20 minut biegania, 3-4 km sobie spokojnie biegnę, - medytacja, smaruję się czasami maścią rozgrzewającą, biorę kocyk podgrzewany i tak sobie siedzę, bardzo miło się robi na duszy, - rozciąganie kręgosłupa, poduszka pod lędźwiowy odcinek, wyciągnięcie na łóżku, idealnie wraca do normy samopoczucie, aż kręgosłup mówi dziękuję, - leżenie na macie z kolcami, przeniesienie uwagi na ból i następuje po kilku chwilach relaks całego ciała, ból znika i można tak dłużej poleżeć, - szybki telefon do przyjaciela i wygadanie się z bieżących problemów, rozmowa działa cuda, - spojrzenie dalekie w zieleń, akurat mam warunki, otwieram okno i patrzę w gwiazdy, na drzewa, lecę w głąb wszechświata, - no i w każdej sytuacji pracuję nad planem alternatywnym, co jeżeli się ten projekt spierdoli? Muszę mieć zawsze, a to zawsze odpowiedź i po ewentualnym wkurwie kotwiczę się w alternatywnym założeniu, Nie ma moim zdaniem opcji, żeby ci nie ulżyło po zastosowaniu powyższych. - długoterminowo praca nad pewnością siebie, mocą wewnętrzną, zaufaniem do siebie.
  12. Pamiętajcie, że niedługo będzie się opłacać bardziej płacić ewentualny podatek od ukrytych dochodów 75% niż legalnie pracować. W kosztach bardzo mało brakuje.
  13. A czemu tu się dziwić? Sąd, prokurator, media, cała machina zjebania systemowego wmówiła, że to on, a później, że jednak nie on. Poza tym silne zakotwiczenie tragedii i masz takie perełki. Żyjemy w nienormalnym świecie.
  14. Za każdym razem inny scenariusz, ale nie przypominam sobie, żebym kobiecie pomagał się rozbierać. Często piżamowe sprawy, więc wystarczy lekko przesunąć i masz pełny dostęp. Ogólnie to nie wiem, czy ma znaczenie. Jak wyjdzie pewnie. Jeżeli nie ma dziwnej atmosfery to wszystko ok 😆
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.