Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

mac

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    2914
  • Donations

    65.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

mac last won the day on July 25

mac had the most liked content!

Community Reputation

5748 Świetna

8 Followers

About mac

  • Rank
    Podporucznik

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Pustelnia

Recent Profile Visitors

6263 profile views
  1. Myślę, że forum skupia na tyle inteligentnych ludzi, że potrafią wybrać, co im służy, a co nie. Najgorzej myślę mają ci użytkownicy, którzy nie byli z kobietami lub mają bardzo ograniczone pole manewru w materii damsko-męskiej. Można się wkręcić w depresję nieświadomie. Trudno się wypowiedzieć, trudno określić, czy coś jest prawdą, czy nie, jeżeli się nie doznało czegoś na własnej skórze. Wtedy można oddzielić gówno od diamentów, a tych na forum uważam jest całkiem sporo. Z drugiej strony uważam, że lepiej uczyć się na cudzych błędach niż powielać nieszczęśliwe wzorce. Pierzemy sobie mózgi, ale z drugiej strony dyskutujemy, chociażby w takim, jak ten temacie i wyciągamy wnioski. Po to jest forum, a nie żeby klepać się po plecach.
  2. Małżeństwo to podstawowy błąd. Reszta to już tylko konsekwencja. Jak siedzisz we własnym gównie to już smrodu po pewnym czasie nie czujesz.
  3. Wierzysz w przeznaczenie, że magicznie się połączycie w oparach wielkiej miłości, czy co? Jesteś antykobieco nastawiony, a zachowujesz się, jak skończony desperat. Coś mi tutaj nie pasuje. Wyluzuj i zajmij się sobą. Możesz raz, czy drugi raz po pewnym czasie napisać, a później spuścić w kiblu przy braku kontaktu. Tyle. Jak zaczniesz się wkręcać to zostaniesz ultra białym rycerzem.
  4. Wiele osób codziennie upada, popełnia samobójstwo, ginie w wypadkach lub przez bezmyślność. A tutaj gwiazda porno bezdomna i hit na cały świat. Znak czasów.
  5. Weź daj sobie spokój człowieku. To jest taki typ. Te ładne spławiają od razu, żeby podbudować ego z jakimś wyzwyskiem. A takie udają świętojebliwe, żeby właśnie takimi tekstami podbudować wartość. Nie jest inteligentna właśnie, bo gdyby była to nigdy byś takich słów nie usłyszał. Z każdego człowieka można wyciągnąć pasjonujące historie i niesamowity klimat, nawet z "najgłupszego".
  6. Oglądałem Dana u Joe Rogana, cały wywiad. Przyznam, że zrobił wrażenie normalnego gościa, albo to czysty marketing. Typek faktycznie robi sporo, ale co on wnosi? Dla mnie gość-ciekawostka, pozytywny, ale nic więcej, żadnego efektu wow. Czy on rozwija się w męski sposób? Strzela z karabinów na pustyni, lata helikopterem, pierdoli się z modelkami, robi jakieś tam biznesy, ale to wszystko już było. Nie ma zatem w sobie wielkiej kreatywności, aby zagospodarować majątek w coś faktycznie pożytecznego. Przeżyje życie w imprezowaniu, na poziomie wielkiego ego. Sam mówił, że wszystkie kobiety, które u niego są pragną się w jakiś sposób wybić na jego sukcesie. Tam nie ma za grosz normalności w tych jego relacjach z kobietami. Stada pasożytów atakujące żywiciela. Dla mnie gość, który bije go na łeb to Elon Musk. To jest łeb. Elon inspiruje, prawdziwy wizjoner, nie jedzie na lifestyle celebryty i jebaki. Zapierdala, aby osiągnąć coś ponadludzkiego. To jest według mnie męskość w prawdziwym wydaniu.
  7. Sylwia Spurek w skrócie SS. Przypadek? Nie somdze.
  8. 200 zł za zdewastowaną psiochę studentki, która nałoży później białą suknię dla skończonego frajerzyny. Dziękuję, postoję
  9. mac

    Życie BEZ kobiety

    Żyję sam i dobrze się mam. Każdy człowiek wybiera. Ale wybór bez wiedzy o sobie, o własnych potrzebach i bez przetestowania drogi alternatywnej to błąd. Umysł ludzki chłonie paradygmaty, pewne prawdy o rzeczywistości. Paradygmaty można zmieniać z nieszczęśliwych na szczęśliwe - służące. Nie jestem w stanie zaufać kobiecie. Sobie jeszcze nie do końca ufam, ale pracuję nad tym. Stawiam na siebie, a czy to dobrze, czy źle czas pokaże. Na pewno zaakceptuję po męsku konsekwencje własnych wyborów i na nikogo winy nie zwalę. Nie czułem w żadnym związku czegoś wielkiego, transformującego rzeczywistość w coś ponad to, co widzę. Nie czułem uniesienia, ani przecudownych emocji. Nie czułem, że zmierzam do wielkości, transcendencji, niesamowitości. A tego potrzebuję właśnie. Męskiej mocy w sobie. Wznoszenia ponad marność, pomimo cierpienia. To jest kurwa mój cel, a nie romantyzm i białorycerstwo I to realizuję. Dokładam do rutyny coraz to nowe rzeczy, testuję różne aktywności, przeciwstawiam się cierpieniu wolą umysłu. Kobietę weźmiesz pod skrzydła to nie dość, że pojawia się ryzyko licznych konsekwencji prawnych to jeszcze musisz zmagać się z hormonalnie zmiennym człowiekiem. Szkoda czasu moim zdaniem na coś takiego. W czysto rozrywkowych granicach oczywiście popieram, natomiast pod kątem długoterminowych zobowiązań odrzucam od razu takie myśli. Ty priorytet życiowy. Kobiety trafiają do koszyka rozrywka razem z alko, używkami, fastfoodami. Można od czasu do czasu zjeść, ale wiadomo, że to nie jest zdrowe. Tak to widzę.
  10. Za każdą babą stoi facet, który za jej kulturę zapłaci.
  11. Gratuluję, ale i tak polecam instruktora, bo możesz myśleć, że jesteś dobry i sobie krzywdę zrobisz w końcu brakiem umiejętności prawidłowego rozluźnienia i oddychania w wodzie. Już widziałem kiedyś takich samouków, co zgrywali kozaków. Uważaj na ten element.
  12. Przyjaciółka mnie zainspirowała ostatnio, ale nie powiem do czego. Przekazała mi mnóstwo pozytywnej energii w pewnym aspekcie, jak miałem mega doła. Przyznam, że szanuję w kobietach twarde stąpanie po ziemi. Sam się tego uczę praktycznie całe życie. Lubię wylecieć poza horyzont zdarzeń. Wiem, że mama mnie kocha i żałuje popełnionych przeciwko mnie grzechów w dzieciństwie. Można z kobietami rozmawiać o sprawach, z którymi mężczyznami nie można. To, jak potrafi mnie uwodzić samym spojrzeniem i subtelnym dotykiem. Ja wiem, że ona wie i ona wie, że ja wiem, co się niedługo stanie. Lubiłem patrzeć, jak była pielęgnuje włosy. Miała bardzo zadbane. Niektóre kobiety to prawdziwe dzieła sztuki. Pomijam nawet strefę seksualną. Niektóre potrafią inspirować, motywować, wydobywać ogromną energię z mężczyzny. Fajne uczucie, zdarzyło mi się kilka razy w życiu. Kop hormonalno-inspiracyjny. Coraz mniej plusów niestety, a chciałbym więcej dopisać.
  13. Nie zgadzam się z kolegami, którzy mówią, aby zerwać od razu znajomość. Chodzi bardziej o to, aby nie dać się wykorzystać w takiej relacji, nie tracić czasu, tylko ustalić pewne właściwe dla ciebie granice kontaktu. Koleżanka ci się przyda, nawet w ramach edukacji, potwierdzania schematów, do wywołania zazdrości, strachu u nowej partnerki. Zrób tak, żebyś ty też ją zfriendzonował Szukaj w międzyczasie dziewczyny innej, jak tego potrzebujesz. Dobrze wypada motyw, jak powiesz dziewczynie, żeby poznała twoją najlepszą koleżankę przy okazji jakiejś imprezy. Jeżeli jest ładna to będziesz miał +10 do ruchania w najbliższym czasie. Moja była, jak widziała moją najlepszą kumpelę to wpadała w szał (wyzwiska, żebym do niej spierdalał, że na pewno ją kocham i inne takie), a później robiła żarcie, malowała usta na czerwono i z imprezy po 5 minutach szliśmy do niej, żebym pukał. Tak to się robi na poziomie "mistrzowskim" 😆 Po co ta skromność mac Dobra, jaja robię, ale przekaz jasny. Friendzone to jakiś zasób uważam pod warunkiem jasnego prowadzenia. Koleżanka też ci da sprzężenie zwrotne, określi twoją pewność siebie, bez sentymentów. Nie zrywaj, tylko pomyśl, jak to wszystko połączyć. No i nie wpierdalaj się w drogę temu chłopakowi. Wszystko na luzie. Koleżanka, schłodzenie emocji, zamiana tej relacji w jakiś zasób towarzyski, jeżeli jest ogarnięta oczywiście. Nie możesz tylko z jedną spędzać masy czasu, bo się zabujasz, zapragniesz bliskości i innego romantycznego gówna. Dywersyfikacja w miłości to jest to. Działa podobnie, jak w inwestycjach, czyli ogranicza ryzyko Ogarnij sobie jeszcze 2-3 koleżankę i zobaczysz, że to praktycznie klony. Od razu pompa zejdzie.
  14. @Soprano nie mam wytypowanej pozycji. Potencjalny kontakt możliwy do Hiszpanii (przyjaciel), ewentualnie Czechy, bo zawsze mi się podobał tamtejszy klimat. Sprawdzałem kiedyś to mają stosunkowo tanie mieszkania, ale w mniejszych miejscowościach. Dla mnie idealna sprawa, bo i tak z chaty praktycznie nie muszę wychodzić. Mam pracę zdalną, ale jak mi dojebią podatkami to chujowizna. Staram się o nowe kwalifikacje, ale minimum 2-3 lata roboty, żeby wejść na komercyjny poziom. Obciążenie składkami jest kosmiczne moim skromnym zdaniem. Ja tam dużo nie potrzebuję, ale to już się robi praktycznie sprawa być, albo nie być, jeżeli się dłużej w tym gównokraju zostanie. Jak widzę, ile leci z pensji to mnie chuj strzela. Gdzie tutaj motywacja w ogóle?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.