Jump to content

tamelodia

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    348
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

102 Świetna

1 Follower

About tamelodia

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zależy w sumie jaki jest powód i może uda się go rozwiązać. Ja na przykład z obecnym partnerem nie za bardzo chcę jechać na wakacje, ale nie wiem jak się wykręcić żeby mu przykro nie było, a on co jakiś czas zagaja na ten temat.
  2. O wypraszam sobie! Ja jestem gruba, ale wysportowana xD U mnie problem jest z dietą, a nie z aktywnością. 3 lata temu schudłam sporo, potem przestałam patrzeć na jedzenie, a bardzo lubię słodycze. Co prawda nie jadłam ich tam dużo jak kiedyś, ale co jakiś czas wpadał batonik, czekolada itd. Po 3 latach odrobiłam wagę, którą straciłam, ale wyglądam szczuplej niż te 3 lata temu kiedy ważyłam tyle samo co teraz. Przez te 3 lata regularnie ćwiczyłam, głównie fitnessy w domu na macie, ale też biegałam tyle ile mogłam, jeździłam na rowerze. Więc proszę nie generalizować
  3. Moim zdaniem się nie dogadają. Nawet ja miałbym z tym problem, mimo że bardzo chciałabym tradycyjny podział ról, to jednak nie jestem wierząca, nie mam zamiaru być.
  4. To w sumie normalne, że po jakimś czasie, w związku jest trochę mniej seksu. O ile obu osobom to pasuje, to nie ma sprawy. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu. Ja tylko raz w życiu nie miałam zupełnie ochoty na seks ze swoim facetem, ale on okazało się, że mnie zdradzał i wiedziałam, że coś jest nie tak i od seksu mnie odrzucało. W poprzednim związku seks pod koniec był może raz w miesiącu, bo mi się nie chciało, a on sam nigdy nie inicjował. A obecnie, młody związek to jesteśmy jak króliki ?
  5. @johnnygoodboy nie chodziło mi o problemy emocjonalne, bardziej takie praktyczne, jak np. Kupiłam używaną kanapę, muszę ją odebrać, ale nie mam samochodu. Itd. No, ale jednak gdyby zmarli moi rodzice to chyba oczywiste, że chciałabym żeby facet mnie wspierał? I vice versa. A tak poza tym, to większość problemów jakie mi się trafiają, potrafię sama rozwiązać. A partnerowi co najwyżej się wygadam, nie po to żeby mi coś doradził, ale po prostu.. Tak, wiem to koszmarne, że jako kobieta chcę się czasem wygadać. Ja już określiłam co to "dodatek" według mnie - czyli każdy
  6. @Mosze Red, autorka napisała o "wspieraniu w zachciankach", ty stwierdziłeś że zdrowa jednostka sama zarabia na swoje zachcianki. A przecież "wspieranie w zachciankach" to niekoniecznie sponsorowanie ich. Podałam cytat wyzej w moim poście. @johnnygoodboy można być istotną częścią życia faceta, z poszanowaniem własnych granic, tego, że nie spędzamy ze sobą 24/7, a jak jedno nie może drugiemu pomoc z jakich przyczyn, to radzimy sobie sami. Serio, w związku nie trzeba na sobie wisieć. Wiem, że część kobiet musi mieć cały czas faceta przy sobie, ale dla mnie to patologia.
  7. @johnnygoodboy, oczywiście wszystko zostało zinterpretowane tak jak tobie to pasowało. Podobnie jak @Mosze Red zinterpretował "wspieranie w zachciankach" jako sponsoring, tak samo Ty, zinterpretowałeś "nie chciałabym być tylko dodatkiem do życia mojego faceta", jako "chciałabym bym w centrum zycia mojego faceta". Pewnie o to też chodzi w tym "przeklamywaniu" rzeczywistości - interpretujecie wypowiedzi kobiet (nie tylko w rezerwacie, ale w ogóle), pod swoją teorię.
  8. @nihilus, ok, rozumiem. Ty nie chcesz się wiązać, bo kobieta cię zgnoi czy coś. Ale to nie jest w moim interesie, żeby rezygnować ze ślubu czy wspólnego mieszkania, zwłaszcza że znam siebie, naczytałam się forum, wiem czego unikać, jak się zachowywać, jak nie. Owszem, mogę być najgorszą wersją kobiety, jaką tutaj jest na forum opisywana, ale to również nie jest w moim interesie Po prostu, nie mam zamiaru rezygnować z normalnego życia, a facet jak będzie chciał to może nawet mieć kochankę, gdybym ja nie dawała spełnienia.
  9. @Imiennik, dlatego bym się z takim dogadała przynajmniej w tej kwestii
  10. Dlaczego zakładasz, że wspieranie w zachciankach to płacenie za nie? Ja ostatnio mam zachciankę zazielenić swoje mieszkanko roślinkami i zrobić meble ze skrzynek/palet. Mój facet mnie wspiera, nie płacąc ani złotówki! Po prostu słucha co znowu wymyśliłam, jakie kwiatki zdobyłam, jakie przesadziłam, jak uczyłam się obsługi wkrętarki itd. Raz pojechał ze mną odebrać kwiatki i tyle @Gigi, akurat się zgodzę, że gdyby facet traktował mnie tak, jak sugerują niektórzy na tym forum, czyli żebym była tylko "dodatkiem", do życia, umawianie się właściwie tylko na seks, ewentualnie wspólne wyj
  11. @SzatanKrieger nie rozmawialiśmy co mi się podoba a co nie. Bardziej mu to "pokazałam", stopniowo przekraczamy kolejne granice. Pomału. Z tym, że go nie kręcę - jeszcze kilka tygodni temu nie miał takiego problemu. A z regeneracją - on ledwie z niego zejdę, a już mówi o kolejnym razie po chwili odpoczynku
  12. Hej hej, Robię mały update sytuacji - chyba wszystko idzie ku lepszemu. To znaczy, mamy coraz lepszy seks. Pojawił się tylko jeden problem, którego na początku nie było... Przy zakładaniu gumki, penis opada :/ Normalnie jest twardy, wszystko idzie ładnie a tu nagle flak. Jak uda się już go postawić na swoje miejsce, to idzie gładko. Jakieś pomysły o co chodzi? :/
  13. @Moriente, ja polecam obsessive, chociaż tam chyba raczej nie ma takich zestawów jakich szukasz. Bardziej babydoll/body/bodystocking/różnego rodzaju majtki, pasy do pończoch itd. Zastanów się czy chcesz kupować tego typu strój swojej kobiecie (to ma być prezent, tak?). Jeżeli chodzi o dobór staników to jest to skomplikowana sprawa i jeżeli ma małe piersi to pewnie będzie na nią pasować taki stanik, ale jeżeli ma większe to raczej ją skrzywdzisz ?
  14. @asasu zwykle nie chce mi się odbywać dwóch stosunków. Jakoś coś mi wtedy nie gra. Mam wrażenie że wykorzystałam już swoje całe zasoby (marnego) podniecenia i następny raz to już jest takie byle co. Chyba że jest jakaś dłuższa przerwa. Na pieska sama narzucam szybsze tempo. A tak, to póki co na palcach jednej ręki zliczę nasze zbliżenia. O nie, co to to nie. po prostu luźno raz napomknęłam. Nie wiem zbytnio czy mnie rozumiesz. Ja lubię męską dominację, nie kobiecą. Mi nie chodzi o samo w sobie ostre rżnięcie, tylko kręci mnie bycie uległą wobec faceta. Nie musz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.