Jump to content

tamelodia

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    355
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

111 Świetna

1 Follower

About tamelodia

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @mph25 ja mam kaszel w nocy od około października xD ale często tak mam na jesień/zimę. Ostatnio tata zachorował, w sumie od tygodnia ma gorączkę... I tyle. Mama z nim siedzi i nic jej nie jest. Siostrze też nie. Szczepić się nie zamierzam.
  2. Ja się za to nawet nie biorę, tak samo jak za mycie luster, bo zawsze mam smugi. Jak już przez okno nic nie widać to zmieniam mieszkanie 😂
  3. Na początku nie mówię o problemach zdrowotnych, chociaż i tak mam ich niewiele. Ostatnio wykryto u mnie insulinoopornosc, więc od razu powiedziałam partnerowi, bo musiałam zmienić dietę, więc automatycznie jemu też inaczej gotuję jak do mnie przyjeżdża.
  4. Gdyby mnie zamknęli w domu na kwarantannie to bym była najszczęśliwsza na świecie xD tylko bałabym się co z zakupami.
  5. Mam zupełnie odmienne wrażenie xD otóż, ostatnio byłam u znajomych, mają oni półroczne dziecko, które jak na dziecko i tak jest mocno grzeczne, ale jednak jak to dziecko, gaworzy i często się drze bez powodu. Tzn. Powód jest taki, że dorośli zajęli się swoimi sprawami a nie tym dzieckiem... Więc jest darcie się. Nie płacz, ale takie głośne gaworzenie. Dla mnie katorga xD ucieszyłam się jak już sobie poszliśmy, bo w końcu cisza. A to były ledwie 2 godziny. Matka normalnie ma tak 24/7. Ojcowie lubią swoje dzieci bo zwykle ich nie ma. Ja w takim hałasie bym oszalała, a podkreślam, że
  6. Ja w sumie mam cichą nadzieję, że jednak jestem bezpłodna. Nie wiem czy chcę dzieci. Z czysto pragmatycznego podejścia, nie chcę bo lubię wygodne życie i mieszkanie samej, dlatego wolałabym być bezpłodna, żeby nic mi kiedyś nie odwaliło i żebym nie zaszła w ciążę.
  7. Zależy w sumie jaki jest powód i może uda się go rozwiązać. Ja na przykład z obecnym partnerem nie za bardzo chcę jechać na wakacje, ale nie wiem jak się wykręcić żeby mu przykro nie było, a on co jakiś czas zagaja na ten temat.
  8. O wypraszam sobie! Ja jestem gruba, ale wysportowana xD U mnie problem jest z dietą, a nie z aktywnością. 3 lata temu schudłam sporo, potem przestałam patrzeć na jedzenie, a bardzo lubię słodycze. Co prawda nie jadłam ich tam dużo jak kiedyś, ale co jakiś czas wpadał batonik, czekolada itd. Po 3 latach odrobiłam wagę, którą straciłam, ale wyglądam szczuplej niż te 3 lata temu kiedy ważyłam tyle samo co teraz. Przez te 3 lata regularnie ćwiczyłam, głównie fitnessy w domu na macie, ale też biegałam tyle ile mogłam, jeździłam na rowerze. Więc proszę nie generalizować
  9. Moim zdaniem się nie dogadają. Nawet ja miałbym z tym problem, mimo że bardzo chciałabym tradycyjny podział ról, to jednak nie jestem wierząca, nie mam zamiaru być.
  10. To w sumie normalne, że po jakimś czasie, w związku jest trochę mniej seksu. O ile obu osobom to pasuje, to nie ma sprawy. W przeciwnym wypadku nie ma to sensu. Ja tylko raz w życiu nie miałam zupełnie ochoty na seks ze swoim facetem, ale on okazało się, że mnie zdradzał i wiedziałam, że coś jest nie tak i od seksu mnie odrzucało. W poprzednim związku seks pod koniec był może raz w miesiącu, bo mi się nie chciało, a on sam nigdy nie inicjował. A obecnie, młody związek to jesteśmy jak króliki ?
  11. @johnnygoodboy nie chodziło mi o problemy emocjonalne, bardziej takie praktyczne, jak np. Kupiłam używaną kanapę, muszę ją odebrać, ale nie mam samochodu. Itd. No, ale jednak gdyby zmarli moi rodzice to chyba oczywiste, że chciałabym żeby facet mnie wspierał? I vice versa. A tak poza tym, to większość problemów jakie mi się trafiają, potrafię sama rozwiązać. A partnerowi co najwyżej się wygadam, nie po to żeby mi coś doradził, ale po prostu.. Tak, wiem to koszmarne, że jako kobieta chcę się czasem wygadać. Ja już określiłam co to "dodatek" według mnie - czyli każdy
  12. @Mosze Red, autorka napisała o "wspieraniu w zachciankach", ty stwierdziłeś że zdrowa jednostka sama zarabia na swoje zachcianki. A przecież "wspieranie w zachciankach" to niekoniecznie sponsorowanie ich. Podałam cytat wyzej w moim poście. @johnnygoodboy można być istotną częścią życia faceta, z poszanowaniem własnych granic, tego, że nie spędzamy ze sobą 24/7, a jak jedno nie może drugiemu pomoc z jakich przyczyn, to radzimy sobie sami. Serio, w związku nie trzeba na sobie wisieć. Wiem, że część kobiet musi mieć cały czas faceta przy sobie, ale dla mnie to patologia.
  13. @johnnygoodboy, oczywiście wszystko zostało zinterpretowane tak jak tobie to pasowało. Podobnie jak @Mosze Red zinterpretował "wspieranie w zachciankach" jako sponsoring, tak samo Ty, zinterpretowałeś "nie chciałabym być tylko dodatkiem do życia mojego faceta", jako "chciałabym bym w centrum zycia mojego faceta". Pewnie o to też chodzi w tym "przeklamywaniu" rzeczywistości - interpretujecie wypowiedzi kobiet (nie tylko w rezerwacie, ale w ogóle), pod swoją teorię.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.