Jump to content

Amperka

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    750
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

1,269 Świetna

3 Followers

About Amperka

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

2,883 profile views
  1. Nie, Szatanie. Odnośnie Ciebie, to wiem, że po prostu tęsknisz za czasami, gdzie kobieta była muzą, inspiracją. miała przywileje, była noszona na rękach, a w zamian dawała ciepło i szacunek. Nie zastanawiałbyś się, czy dajesz 51%, czy 49% z siebie, po prostu chciałbyś uszczęśliwiać. Ty jesteś po prostu idealistą. Tylko, że trzeba sobie jasno powiedzieć kobiety nogami i rękoma zagłosowały za tym, żeby było inaczej niż kiedyś. Skoro było tak dobrze, to dlaczego chciały to zmienić. A najbardziej mnie bawi jak czytam "co, źle wam. Zapytajcie swoich mam i babć, jak miały ciężko, że facet
  2. Jakbyś @melody liczyła, że Twój mężczyzna Ci zarobi na perfumy i biżuterię - to byłabyś pełnokrwistą kobietą, ale że chcesz sama swoją pracą to osiągnąć, to jesteś zwykłą materialistką
  3. Dokładnie to by mnie powstrzymywało. Ja rozumiem 3 dzieci, dom wolnostojący, ogród, zwierzęta, sad - to to tak. Ale mieszkasz w 50 metrach, nie masz dzieci, a pani już się deklaruje, że będzie dbała o "dom". Dla mnie to cwaniactwo. I tak bez zażenowania się przewraca na drugi bok w śnie, kiedy ukochany turla się do pracy - ja bym się pod ziemię zapadła. Na co Szatanie pieniądze kobiecie? Właśnie zamawiam karmę dla psów dużej rasy junior, drugi pies przybłęda ma chore uszy - częściej z nim jeżdżę po weterynarzach niż z dziećmi po lekarzach, ma ciągle stany zapalne uszu. Skończyliśmy d
  4. Tak, to ten. Dla mnie jest za bardzo bezkrytyczny wobec Kościoła, ale to jedyny zarzut, który wobec niego mam. Nie czytam jego książek, gdzie jest aspekt polityczny, tylko te historyczne. Chciałabym przeczytać wszystkie tomy "Dziejów", które napisał. Ogólnie jeżdżę w długie trasy, to lubię sobie go posłuchać. Jest erudytą. Trochę mnie śmieszy, jak przez przypadek użyje powtórzenia w zdaniu i zaraz się stresuje i najpokorniej za to przeprasza. No słodziak Moim pewnym minimarzeniem jest złapać go w Krakowie na jakimś wykładzie i zadać mu kilka niewygodnych pytań - wiem, że sobie z nimi pora
  5. Trudno mi powiedzieć. Żeby była jasność - jak pracowałam właśnie w tym towarzystwie śmietanki, to zarabiałam najmniej w swoim życiu - szefu uważał, że sam fakt, że grzeję się jego blaskiem powinien mi wystarczać, i tak było. Widziałam jednak te wszystkie imprezy, nazwiska z pierwszych stron, elity itd. i wyzbyłam się jakiegokolwiek poczucia, że wyżej jest lepiej, że jest ktoś zdecydowanie lepszy ode mnie, wzorcotwórczy dla mnie. I wierz mi lub nie, ale ja naprawdę byłam nawet wśród takiego towarzystwa (nazwisk nie będę wymieniać, ale każdy zna) ciągle sobą - coś palnęłam, coś zapomniałam: robi
  6. Trzeba się czuć "jak u siebie" w swoim życiu. Ja też się długo chłostałam, że jestem raptusem, że brakuje mi ogłady, że nie sprawiam wrażenie profesjonalnej, że jestem mentalnym dzieciuchem itd., ale po prostu taka jestem. Nie jestem typową kobietką, więc wiedziałam, że na 100 mężczyzn spodobam się 5. Ale to i tak za dużo, wystarczyło mi spodobać się jednemu. I jak już tak się stało, to mogłam zrzucić to całe swoje poczucie winy, że nie jestem taka, a taka. Czasami się męża pytam, czy nie powinnam być bardziej profesjonalna, powściągliwa, nie gadać tyle, że chyba ludzie nie traktują
  7. Szatanie, nie psioczę w myślach i nie jestem zła. Wszystko zawiera się w założonym temacie, który po to jest, aby w nim dyskutować. Mi to lotto, ja mam swoj życiorys juz rozpisany. Tak sobie piszę, bo lubię zgłębić tajemnicę męskiej duszy.
  8. @maggienovak może moje posty brzmią pesymistycznie, ale mam dobry nastrój. Po prosu jest już późno, a do pierzyny łapią mnie ciężkie kminy Zauważyłam, że mam coś ze stereotypowej kobiety, bo mężczyzn lubię mądrych, ciepłych i zrównoważonych, ale za koleżanki zawsze miałam niezłe badgirlki. Atrakcyjne, pewne siebie, charyzmatyczne - takie lubiłam Ja nie odstawałam zbytnio (byłam niezłą cziką swego czasu). Ale jak to z takimi, wiadomo, wbiją nóż w plecy, znajdą sobie inną psiapsi, ale niestety tak już mam - lubię takie dziewczyny (kto był z borderką, ten mnie zrozumie ;)). Mam wysokie
  9. Ok, Szatanie, rozumiem i życzę Ci takiej kobiety. Po prostu uważam, że to bardzo pastelowy obraz. troskliwość - widząc mdlejącą osobą w pobliżu dzwoni po pogotowie, nie panikuje, czeka na ratowników vs przeżywa i wzrusza się nad losem poszkodowanej osoby wrażliwość - mija samochodem porzuconego psa i bierze go do auta w domu chce go podleczyć, daje ogłoszenia o znalezionym zwierzaku vs wzrusza się na widok psa, szlocha i przeżywa jaki ten świat i ludzie są okrutni wsparcie - widzi, że mąż ma trudności ze znalezieniem pracy (został zwolniony) a mają dzieci, w
  10. @niemlodyjoda Nie są to wymagania z kosmosu, takie uczciwe. Przygnębiające jest tylko, że można podsumować opis zdaniem - chciałbym żeby była przyzwoitą osobą, a wraz trudno Tobie taką znaleźć. @SzatanKrieger co to jest ta kobiecość? Bo powiem Ci, mnie mdli od takiego czczego świergolenia bez sensu, przesadnego, teatralnego zachwytu nad wszystkim, udawanego natchnienia, cielęcego spojrzenia, - jestem taka malutka i taka nieporadna... mam w swoim otoczeniu te kobiece kobiety i po godzinie ich towarzystwa jestem wykończona. Przyjechały do mnie na działkę te kobiece panie - takie ładne
  11. Trzeba sobie powiedzieć jasno. Bycie z kimś to jest obowiązek. A bycie z kimś i wychowywanie dzieci z kimś to już jest ultraobowiązek. Kobiety boją się dodatkowych obowiązków - nikt nie lubi być dodatkowo obciążany. Nie ma presji społecznej, kobiety są niezależne. Ja też uwielbiam swoją samotność. Przedwczoraj z Wadowic jechałam do Ustrzyk Dolnych, potem do Rzeszowa i Lublina. Chyba 12 godzin trasy sobie zrobiłam (zlecenia mam z całej Polski) - moi rodzice bawią wnuki, przekimałam sobie w Rzeszowie. Audiobuczki, muzyczka w aucie, piękne widoki - czy chociaż przez minutę bym chciała ż
  12. Tak wszyscy przeżywają te wymagania kobiet, a przecież kobieta tylko do 30-tki jest potrzebna i do pierwszego dziecka. Nie mam bólu tyłka, ale zastanawiam się jak można na jednym oddechu mówić o wysokich, absurdalnych wymaganiach kobiet, oczekiwać 20-latek, które zaświergolą się romantycznie w niezbyt sytuowanych starszych panach (co by to mieć pewność, że to prawdziwa lofka), a w sumie i tak mierzyć wartość innej osoby tylko w liczbach (smv i inne takie). Panowie, którzy tu przeżywają, że 30-tki są po karuzeli, bez obciachu piszą o tym, że mają po kilka FWB, czy FBI (nie wiem jak to
  13. Chyba Szatanie słuchałeś muzyki gospel i nieznośne algorytmy doprowadziły Cię do tej pani. Kliknęłam, nabiłam jej wyświetlenie, niech się niesie. Z miłością (a raczej obiektem westchnień) jest trochę jak z momentem wybuchu powstania - zawsze pada argument "co można było zrobić, skąd można było wiedzieć, że to się skończy tragicznie, przecież momentu powstania się nie wybiera" - no właśnie, a trzeba było wybrać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.