Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

marios27

Użytkownik
  • Zawartość

    85
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez marios27

  1. Mówi się że nie ma prostszego sportu niż biegania. Prawda jest zupełnie inna. Tak jak @Antares zauważył udawanie, kaleczenie prowadzi do kontuzji. Sam wiem coś o tym bo na początku swojej przygody z tą formą ruchu miałem problemy z urazami wynikającymi właśnie z przerostu ambicji i szybkiego uzyskania efektu jak najmniejszym nakładem sił tzn bez rozciągania, dobrego treningu, odżywiania. Przyzwyczaiłem powoli mięśnie do obciążenia przez okrągły rok i dopiero w październiku tamtego roku wziąłem udział w pierwszym amatorskim biegu Run or Death w Lesie Warszawskiej Choszczówki na 5.4 km, potem miesiąc później spróbowałem swoich sił na 10km w Biegu Mikołajkowym na Torze Służewiec a dzisiaj pobiegnę w 11 Biegu WOŚP Policz się z Cukrzycą na 5km. Bieganie traktuje na luzie bez napinki na wyniki, miejsca, jako dodatek do swojej aktywnej przygody ze sportem.
  2. Dosłownie chwile temu też na to trafiłem hahahahah tu nie ma co komentować, tu trzeba bunkry kopać hahaha
  3. To samo @Brat Jan mu mówiłem dzisiaj na siłowni podczas treningu na temat intercyzy ale ufa swojej kobicie i nie widzi wskazań do tego aby takowe pismo sporządzać
  4. Witajcie Bracia Jeśli temat jest założony w złym dziale to przenieście W lipcu braciak cioteczny powie sakramentalne "tak" swojej kobicie. Żeby choć trochę mu ulżyć traumy z jaką przez kolejne, dni, miesiące, lata będzie musiał przeżywać z ów kobietą chcę na zakończenie jego żywota zorganizować mu niezapomniany wieczór kawalerski. Pomysłów mam od groma ale chce się was poradzić czy macie tez ciekawe pomysły odnośnie takiego dnia Dzięki za wszelkie odpowiedzi Jednym z takich planów jest wypad grupą do Fear Zone w Wawie potem paintbal, park linowy a wieczorem kluby lub wspólna popijawa w wynajętym domku nad jeziorem
  5. Dzięki Bracia za wiele ciekawych pomysłów Na pewno niektóre z nich wprowadzę w życie. Co do jakiś tabsów to na pewno odpada. Chłopak jest tak grzeczny, ułożony i posłuszny swojej dziewczynie że na pewno byłaby z tego niezła afera. Oczywiście zostałbym pokazany w złym świetle i całkowicie odizolowany od innych osób na które miałbym niby "zły wpływ" bo niestety tylko ja i mój brat rodzony z całej rodziny tej bliższej i dalszej mamy zupełnie odmienne podejście i mentalność którą wynieśliśmy dzięki forum. Czasem jak patrze na to jak się zachowuje, co robi i jak próbuje przekonać mnie do swoich racji co do tego jak należy traktować kobietę czyt. kochaj ją, badz jej wierny, lojalny, kochany, przynieś jej gwiazdkę z nieba to chce my przypieprzyć, serio. O dupach nie pogada bo ma swoją mimo że jego wybór pozostawię bez komentarza, kijem bym takiej nie dotknął. Wpierw się cieszyłem że będę jego świadkiem ale z biegiem czasu naprawdę coraz mniej mnie to bawi bo zachowuj sie odpowiednio na weselu i nie zrób wiochy - już zaczynają się powolne ataki. I tak zamierzam się zajebiście bawić a co kto będzie sądził, szczerze? Mam to w dupie.
  6. A sądzisz @Adolf że nie chce mu przekazać? Wiele mu tłumaczyłem, wiele rozmawiałem, wiele chciałem uświadomić ale on idzie w matrix i żadne argumenty, żadne słowa do niego nie dochodzą. Mam się dalej upadlać próbując go przekonać? To tak jak walenie głową w mur. Jedna osoba posłucha, przemyśli i przyzna racje a druga od razu powie że to banialuki, wymysły i będzie żył dalej w tym swoim bagienku ciesząc się że będzie miał żonę a potem dziecko. Nie każdego da się uratować, nawrócić.
  7. Powiem tak, każdy z waszych pomysłów jest mega Chętnie bym je zrealizował Szkopuł jest jednak w tym że jest to aktywny człowiek jednak jest grzeczny i ułożony i na pewno akcje typu burdel, klub go go czy tam wiecie zabawa z dodatkami rozweselającymi nie przypadłyby do gustu. Poza tym jest wierny swojej loszce i nie zamierza robić coś co jej się nie spodoba
  8. No ja nie mam ale też będąc na wielu imprezach, urodzinach czy weselach kiedy to symbolicznie przechyliłem kielonka zauważyłem że wielu ludzi potrzebuje właśnie takiego zastrzyku etanolu by móc rozluźnić wrota i wypuścić z nich swój język do rozmów jak i nastrój cudownej zabawy. Jest to o tyle żenujące że bez tego ci ludzi są sztywni jak metalowy pręt. Była laska sama mi powiedziała że na trzeźwo nie tańczy xD Potrzebuje się upić żeby jej rytm zabawy się włączył hahahahha a wtedy co odwalała? Szkoda gadać. Wielokrotnie się bawię na trzeźwo i wielu nie dowierza że można tak robić ;D Czasem się zdarzyło że dla sprawdzenia alkomat przynosili hahahhaha
  9. Przed chwilą to sobie przypomniałem hahahhahahaha "Mężczyzna zdobywa kobietę, ulegając jej"
  10. Taaaaa ale jeszcze te teksty znajomych : no jak to nie iedziesz na sylwestra z dwójką/polsatem. Oh jaki ty nie zabawowy jesteś hahahaha. Normalny dzień w roku i mam się nim jarać, najebać bo tak matrix każe? Nie ma mowy. Do znajomego smigne, pogadamy, napijemy sie kulturalnie i wracam do domu 1 stycznia mam Bieg Noworoczny w Wawie i nie zamierzam lecieć na kacu lub jeszcze mocno wstawiony
  11. I skończyło by się jak w Kac Vegas 1,2.3 hahahhaha
  12. @Phantom Slasher grunt że był sylwek udany hahahhaha no może prawie jak to napisałeś xD
  13. Normalnie człowiekowi nóż w kieszeni się otwiera! Ktoś taki będzie mnie pouczał jak żyć? Nie ma mowy. Zapomnieli dla kogo są a są dla nas a nie my dla nich.
  14. @Mariuszsoq Nie no to przegięcie mega jest. Tak nie powinny być. To już jest inwigilacja wiernych. U nas furtka ok nie jest zamykana ale też nie jest otwarta na oścież. Wyczekujemy księdza a jak widzimy że od sąsiada wychodzi wtedy idę otwieram i prowadzę do domu gdzie jest normalna modlitwa, rozmowa na luzie i o dziwo sam ksiądz czasem koperty nie chce tylko obecności na mszy
  15. U znajomego ksiądz podjechał wypasioną furą, jakiś młody - pewnie pobożny parafianin go podwiózł. Naturalnie został wpuszczony, odprawia swoje modły itd i jak to zwykle bywa przechodzi do rozmowy. Pyta sie kumpla czy ma dziewczyne/narzeczoną. Odpowiada że ma narzeczoną no i się wtedy zaczęło kazanie: - nie mozesz się z nią spotykać aż do ślubu - seks dopiero po ślubie - grzechem jest to że przyjezdza do Ciebie a Ty do niej Kumpel to przetrzymał ale gdyby mi tak ktoś wypalił to normalnie bym go wyjebał za drzwi raz dwa. A do "co łaska" to śmieszna historia mi się przypomina jak mi znajomy opowiadał. Po odmowieniu modlitwy i rozmowie kolega wręcza księdzu...czekoladę xD Ten zdziwiony pyta się za co? A kolega odpowiada że to datek na kościół bo w końcu "co łaska" hahahhaha pokładałem się ze śmiechu jak mi to opowiadał a minę księdza pewnie sobie wyobrażacie hahaha @Mariuszsoq poważnie tak jest u Ciebie?
  16. Taaaa sam szczerze nie mam ochoty jechać na imprezę typu Sylwester z Dwójką czy Polsatem. Niby w Wawie na Placu Defilad będzie organizowana impra na 50tys osób ale z poprzednich lat jak byłem to powiedzmy szczerze? Bydło nie ludzie więc raczej wole pojechać z kumplem do drugiego kumpla, wsiąść flache, pogadać, coś obejrzeć i potem obejrzeć fajerwerki ale nie swoje tylko ludzi którzy chcą się zalansować i wydać po 2tys na petardy, rakiety itd Może plany wydają się nudne ale poprzednie lata były mega imprezowe a ten rok chce mieć chill od tego
  17. O tym @seba33 słyszałem że dwóch znajomych coś takiego odwaliło i dobrze się to nie skończyło. Nawet raz słyszałem że świadek u znajomego nie ogarnął kawalerskiego więc pojechali na działkę tam sobie pili i grilowali do momentu aż dojechał jeden ziomek który był..razem ze swoją dziewczyną a ona na tekst "co tu robi" odpowiedziała że "myślałam że Magda będzie" xD hahahahha do końca imprezy było mega sztywno z tego co mi opowiadał. U mnie to nie przejdzie, kawalerski ma być to będzie
  18. @Assasyn Niestety to nie ten typ żyje w matrixie i chce mieć żone, dzieci itd itd zresztą białorycerz i na pewno się nie rozmyśli Znam go od dziecka (w końcu brat)
  19. @Assasyn ile razy ja coś takiego słyszałem głownie od kobiet że nie ważne kto zapłodnił, ważne kto wychował. Co jeszcze gorsze niektórzy faceci sądzą tak samo (np brat cioteczny) na owe pytanie odpowiedział że dla niego nie byłoby to problemem nie swoje dziecko wychowywać xD Naturalnie zakończyłem temat bo nie warto brnąć w to dalej waląc głową w mur Taaaa o dziwo jestem mega szczęśliwy, wolny strzelec, moge robić na co mam ochotę i nie zważać na to co druga osoba mi wmawia hahaha Oooo albo ostatnio hmmm braciak na którego ślubie mam być świadkiem wyleciał z tekstem czy będę razem z partnerką a ja na to że jak coś się przypałęta to będzie a jak nię to i tak będę się mega zajebiście bawił Jego wzrok i jego kobity bezcenny hahahha a do czego dąże? Nie ważne jaka uroczystość się trafi, ważne że masz być na niej z kimś inaczej jesteś postrzegany jako nienormalny
  20. w 2016 roku hmm - Usamodzielniłem się tzn sam sobie gotuje, piorę, prasuje plus wyprowadzka itd - Znalazłem dobrą pracę ale to jeszcze nie to czego bym oczekiwał od siebie - Mimo że późno poznałem was Bracia to sporo się zmieniło od czasu pierwszego postu napisanego przeze mnie za co wam dziękuje - Przestałem się przejmować opiniami ludzi, zaczynam panować nad własnymi zachowaniami i zamiast się wydzierać walcząc o swoją rację powoli zamiast tego potrafię ją przekazać w sposób inteligentny, dosadny i przemyślany wkurwiając przy tym drugą stronę hahaha Co mogłem zrobić lepiej? - Zamiast gadać mogłem zrealizować wiele planów ale niestety słomiany zapał i nici z tego - Zamiast być samcem alfa byłem białorycerzem ale na szczęście w porę brat wskazał mi forum i was Co w 2017? - Zmienić pracę na lepszą - Popracować na siłowni/bieżni nad sylwetką I nareszcie zacząć się zdrowo odżywiać beż podjadania (nadbagaż 12kg) - Nie brać udziału w wyścigu szczurów, żyć swoim życiem i tak jak mi się podoba - Skoczyć na spadochronie bo bungee już się znudziło xD - Zaliczyć 20 biegów krótkodystansowych na 5 i 10km - Realizować rady przekazane przez was Bracia w związku z rozwojem samego siebie i działań z samicami ogólnie pracować nad sobą - Odwalić braciakowi ciotecznemu mega pożegnalną imprezę kawalerską jako świadek - niestety się żeni xD
  21. Powiem ci @jaro670 też tak miałem jak to mialo miejsce w twoim przypadku. Obecność tutaj, rady, czasem opieprz i wiele godzin czytania i realizowania tego w praktyce mi wiele pomogły i mój światopogląd zmienił się diametralnie z czego się bardzo cieszę Tak jak @CalvinCandie przytoczył dwa typy do których należałem i sądziłem że dzięki takiemu podejściu będę szczęśliwy, myliłem się i na początku sam się zachowywałem tak że nie dopuszczałem do siebie przytaczanych tu rad bo uznawałem je za bezsensowne jednak potem przekonałem się iż mają sens i teraz powoli staje się zupełnie innym człowiekiem, szczęśliwym i nie mam napinki na związki, nie jestem desperatem a co najważniejsze zaczynam cieszyć się z bycia sam ze sobą co też mimo że kiełkuje ale zmierza to w dobrym kierunku bo sam nie zabiegam o atencje dziewczyn tylko zauwazam iż to one zabiegają same z siebie co pokazuje ze wszystko co tu jest pisane, radzone i praktykowane daje rezultaty w realnym życiu oczywiście jeśli tego sami chcemy
  22. U mnie też po wszystkim dzięki Bogu nikt nie wpadł, do nikogo się nie pojechało i nie dlatego że nie miałem czym tylko mam ich serdecznie w dupie i nie będę spędzał czasu z osobami fałszywymiM zakompleksionymi, fanatykami politycznym czy alkoholikami xD Chilll, odpoczynek aaaa to jest to uwielbiam hahhaa a znajomy napisał co dostał : skarpetki i kosmetyki hahahhaha
  23. U mnie kobity robiły wszystkie potrawy, ja się do kuchni nie wpieprzam bo talerzem po łbie dostane xD. Do mnie jedynie należały zakupy, porządki oraz kupno choinki i jej wystrojenie. Przedświąteczne zakupy robiłem z tygodniowym wyprzedzeniem po to żeby uniknąć nerwowych sytuacji na dzien, dwa przed wigilią a jedynie co kupić to drobne pierdoły plus chleb, czyli totalny luz i spokój. Wiadome trzeba było odstać w kolejce swoje ale wogole się tym nie przejmowałem, co innego pozostali klienci marketu czy piekarni Gdyby mogli to kasjerów i sprzedawczynie by zamordowali bo a to za wolno a to jakąś pomyłkę ktoś zrobił a to że za mało ludzi na kasach siedzi, istna chora gorączka w imię obżarstwa, żałosne. Porządki raz dwa sie zrobilo, choinke ogarnęło i chill do konca piątkowego dnia a sobota już co najlepsze człowiek się wyspał, pobiegał i odpowiednio wyluzowany przygotowal się do rodzinnej wigilii a życzenia wiadomo sukcesów zawodowych, dziewczyny, wnuków bla bla bla xD
  24. No wtedy z tata, bo z nim bylem wstaliśmy i mimo jakiś tam grózb ze strony wujka i braciaka wyszliśmy i pojechaliśmy do domu Też przestalem się przejmować tym co inni o mnie myślą wisi mi to i powiewa. Nie jestem w stanie w czasie świat być wobec takich osób miły i składać im życzenia, nie umiem grać tak jak w przypadku gdy mam iść do babci i dzielić się też z jej synkiem ktory jest alkoholikiem i który swoją życiową porażką (kobieta - zona go zniszczyla i odebrała kontakt z dziećmi) wylewał na nas i na własnej matce. W tamtym roku tak zrobiłem i w tym też a co będzie ktoś o mnie sądził jego sprawa.
  25. Wcale ci się @Arox nie dziwie, sam pewnie też bym nie wytrzymał. U mnie z kolei do jednych nie jade dlatego iż w tamtym roku prawie nie doszło do bijatyki w pierwszy dzien świąt miedzy mna a bratem ciotecznym ktory na moje odmowy względem picia (prowadziłem wtedy) próbował wyprowadzić mnie z równowagi, dogryzać itd Nie udało mu się bo umiejętnie i inteligentnie go kontrowałem na co on wybuchał jeszcze bardziej a teksty że obrażam ich w ich domu, że nie mam szacunku do nich i że ze mną mają problem utwierdziło mnie w przekonaniu że są mega zakompleksieni i takimi sposobami próbowali podwyższyć swoje ego - wiadome pozerzy tak mają.