Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Lethys

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    353
  • Donations

    20,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

259 Świetna

O Lethys

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Śmiechem żartem Panowie, ale nie przesadzacie trochę z tym popieraniem uderzenia tej kobiety? Widać chciała sobie jakiś żarcik delikatny zrobić, a ten jej zajebał lepa z miną jakby co najmniej nakrył ją w łóżku ze swoim bratem, czy chuj wie co. Jakie lżenie męża? Jakby mi któraś zrobiła taki numer z ciastkiem, to sam bym się z tego zaśmiał. Nic strasznego się nie stało. Trochę więcej luzu Pany, bo mam wrażenie, że idzie to trochę w złym kierunku.
  2. Pisałem wczoraj o chłopaku, który chorował na raka i jego pannie. Dzisiaj go zostawiła, powodów jeszcze nie znam, ale i tak będą ściemnione. Także ten...
  3. Może jeszcze któryś z Braci się wypowie na ten temat, już jakiś czas się nad tym głowię.
  4. Mi natomiast bardzo daleko do wybuchowego charakteru, ale również odczuwam strach przed odpowiedzialnością karną jeśli chodzi o starcie fizyczne. W sytuacji sam na sam nie byłoby z tym żadnych problemów, ale w miejscu publicznym już tak. Ostatnio nawet o tym chwilę myślałem... Panowie, co na przykład, gdy jakiś pijany typ (bądź jakiś zwyczajny pojebało), w miejscu publicznym pluje na Was przy ludziach/Waszej kobicie, albo zacznie Was zwyczajnie wyzywać - Was lub Waszych przyjaciół/partnerkę. Wiecie, o co mi chodzi. Jeśli gość wyskoczy z łapami, to wiadomo. Dać w ryj i tyle. Lepiej on, niż ja. Chodzi mi o sytuacje naprawdę podprogowe. Głos rozsądku mówi mi, żeby to zlać, ale poczucie, że zachowałem się, jak kompletna ofiara nie dałoby mi spać przez wiele nocy. Jak żyć?
  5. Haha dobre, u mnie raz było bardzo podobnie, tylko zamiast pampersów deklarowała się do podmywaniu tyłka w razie co i jakoś słuch o niej zaginął.
  6. Mam znajomego, młody chłopak - 22 lata. Zdiagnozowali u niego raka, ciężko to przeszedł, ledwo uszedł przed amputacją nogi. Chodzi z jedną dziewczyną od paru lat. W czasie choroby jak i po "zaleczeniu" opiekowała się nim, dalej są razem. Ciekawi mnie, jak to dalej się potoczy. Młoda laska, więc wydaje mi się, że mimo wszystko będzie podświadomie szukać, brutalnie mówiąc - zdrowszego faceta. Chociaż... Jej matka umarła na raka - może włączy się jej syndrom matki Teresy. Natury niby nie oszukasz. Kto tam wie...
  7. Tak się zastanawiam, czy jakby ktoś zrzucił nam takiego rodzaju bombę, to poprzestałby na jednej? Średnio w to wierzę. Tak więc, jak napisał wyżej @Conrad, innej opcji nie widzę. Dokładnie, kilka dobrze wycelowanych ładunków w elektrownie, czy wodociągi i sprawa załatwiona.
  8. Lethys

    Służba wojskowa.

    @PatZz, no to bardzo dobrze. Szlifuj angielski i składaj papiery. Wyjazd za granicę to dobry pomysł, żeby obyć się z językiem i zawsze parę groszy wpadnie. Powodzenia!
  9. Lethys

    Służba wojskowa.

    @PatZz, formoza nie robi żadnych selekcji z cywila? Jak nie, to postarać się jakoś wbić z cywila na kurs podoficerski, skończyć go, zakręcić się w jakiejś jednostce, a potem rzucać miliony kwitów do Formozy, o ile nie będą Cię Twoi przełożeni blokować. Ciężka sprawa. Zainteresowałbym się jednak tematem selekcji z cywila, jak wyżej wspomniałem. Pamiętaj tylko, że tam już idą najlepsi z najlepszych. Przede wszystkim kandydaci z nieskazitelnym stanem zdrowotnym, konie pod względem sprawności fizycznej i co najważniejsze angielski perfekt. Inaczej nawet bym nie startował, jeśli bym tego nie ogarnął.
  10. Lethys

    Służba wojskowa.

    @PatZz, co masz na myśli mówiąc studia podoficerskie? Jeśli chodzi Ci poprostu o "podoficerke", to będąc już szeregowym w 99% Cię nie puszczą w związku z Twoim widzi mi się, że chcesz zostać podoficerem. Prędzej zrobią z Ciebie podoficera idąc z cywila na szkółkę, niż z szeregowego. Chyba, że tak jak wspomniałem, masz fajne jebnięcie.
  11. Lethys

    Służba wojskowa.

    Bez tzw. "jebnięcia" nie idź na szeregowego, bo na najbliższy awans na podoficera będziesz czekał ponad 10 lat. Jeśli naprawdę Cię to kręci, to tak, jak piszą na górze - szkoła oficerska. Ewentualnie uderzyć na szkołę podoficerską z cywila, ale szansę dostania się bez dobrych pleców są marne.
  12. Wrzucę kilka cytatów z książki Davida Bussa "Ewolucja pożądania": "We wszystkich badanych przez nas trzydziestu siedmiu kulturach kobiety wolały mężczyzn starszych od siebie, przeciętnie o trzy i pół roku." "Wyjaśnieniem tej skłonności kobiet może być fakt, że wraz z wiekiem mężczyzny dość systematycznie wzrasta jego dostęp do bogactwa." "Kobiety mogą też woleć starszych mężczyzn z przyczyn mniej uchwytnych niż bogactwo. Starsi mężczyźni częściej bywają dojrzalsi, stali w uczuciach i stosunkowo bardziej niezawodni - na przykład w Stanach Zjednoczonych wszystkie te właściwości narastają u mężczyzn wraz z wiekiem przynajmniej do trzydziestego roku życia (McCrae, Costa, 1990; Gough, 1980)." "Podobnie jak młode pawiany muszą dorosnąć, by dojrzeć do zajęcia wyższej pozycji w swoim stadzie, nastolatki i młodzieńcy rzadko osiągają szacunek, pozycję i znaczenie, którymi dysponują starsi od nich mężczyźni." "Starsza kobieta akceptuje młodszego mężczyznę, kiedy sama jest za mało atrakcyjna dla mężczyzny o wysokiej pozycji, a jej młodego partnera nie stać na młodsze kobiety monopolizowane przez starszych mężczyzn o większych zasobach."
  13. 100% racji. Mam to szczęście, że do niedawna miałem przyjemność kumplować się wyłącznie z tą mniejszością kobiet. Naprawdę mądre, interesujące babki. Niestety większa część z nich wyjechała do innych miast, a to na studia, a to do pracy i teraz obcując z "nowymi" witki mi opadają po rozmowie z większością. Przypominam Panowie, że obiektem zainteresowań tematu są kobiety pozostające w długich związkach. Nie wiem, jak to wygląda u pań, ale ciekawi mnie, czy kobieta wchodząc w związek lub będąca w długim związku kontynuuje swoje pasje, czy zaczyna się u nich pewnego rodzaju marazm. Może faceci z mojej roboty poprostu wzięli sobie za żony księżniczki bez zainteresowań i teraz, po latach to wychodzi? Nie chcę generalizować. @RealLife, "Nie wiedziały gały, co brały?" - O to to to. Myślę, że tu jest pies pogrzebany.
  14. Zgadzam się po stokroć. Zastanawiam się tylko, czy odwrotna sytuacja, że to kobieta namawia swojego faceta na wyjścia i aktywności też ma miejsce, szczególnie, gdy już żona/partnerka po kilku latach uznała, że nie musi się starać. Pozostawałoby tylko stopniowe szukanie nowej gałęzi, bo ta usycha i nie wygina się tak fajnie, jak na początku i nie daje emocji?
  15. Rozumiem @siergiej, poprostu zastanawiam się, czy są kobiety, które mają w sobie trochę życia. Już nawet nie mówię o pustelniczkach, czy poszukiwaczkach przygód, poprostu kobiety, które mają jakąś zajawkę, lubią jakieś aktywności (cały czas mówię o długotrwałych związkach), a nie tylko seriale, pazury i facet na ostatnim miejscu jej potrzeb (nie licząc jego $).
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.