Jump to content

Lethys

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    516
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    20.00 PLN 

Community Reputation

394 Świetna

About Lethys

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja tam lubię ogolone na zero. Jak czuję włosy pod językiem to mnie wykręca. Weź potem wyjmij takiego kłaka z ust, odechciewa się wszelkich manewrów. Sam też ogarniam kutangensa, bo wygląda schludnie, a i dla panny większy komfort. Weź liż taką zarośniętą torbę. Kto co woli. A może to porno mi wyżarło mózg🙃
  2. U mnie podobnie. Zauważyłem jednak, że szybciej wracałem do siebie po kopniaku od panny, bo wiedziałem, że już i tak nic nie zmienię - jej decyzja, nie będę jej w dupę właził. Kiedy ja żegnałem kobite, to miałem często z tyłu głowy myśli pt. "czy dobrze zrobiłem?", " może zbyt szybko podjąłem decyzję?", "może by zadzwonić i jeszcze zaliczyć z jeden numerek? ". Za dużo rozkmin i to mnie jakiś czas dręczyło. Mimo tego, z perspektywy czasu, po chłodnej analizie i wystudzeniu emocji nie żałuję podjętych decyzji o zakończeniu znajomości.
  3. Uwierz mi, nic nie robi takiej roboty na zamieszkach jak koń. Ludzie najzwyczajniej w świecie boją się takiej masy, czują respekt.
  4. Jeśli tak czujesz, to tak powiedz. Nie ma tu większej filozofii. Tym bardziej, że... Sprawa jasna. Nie polecam, cholernie ryjące psychike, szkoda Twojego energii i czasu. Z biegiem dni będzie coraz trudniej to ogarnąć. No, a to jest już kwestia tego, czy cenisz bardziej swoje dobre samopoczucie w postaci przebywania u siebie i spokoju psychicznego, czy obcowanie z Panną w różnorakiej formie.
  5. Szczerze mówiąc to nie wiem, czy da się przywrócić zainteresowanie u faceta. Może i się da u kogoś, komu oczy zarosły szparką. Z drugiej jednak strony taki gość raczej zainteresowania nie straci, a prędzej jego luba. Ja traciłem zainteresowanie w związkach gdy suma negatywnych cech u partnerki zaczynała mnie drażnić. Przykładowo: 1. Lenistwo 2. Brak jakichkolwiek planów na przyszłość 3. Życie ponad stan 4. Bycie na łączach z mamusią 24/7 5. Niechęć do ogarniania mieszkania 6. Bycie zmęczonym non stop z powodu oglądania tv do rana 7. Waleni
  6. Na chwilę obecną mam to szczęście, że mam dostęp do całkiem fajnej prywatnej siłowni u kumpla. Najlepszą formę pod względem wyglądu zrobiłem kilka lat temu w piwnicy 3x4m w bloku, więc jak najbardziej w domowych warunkach da się fajnie ćwiczyć, chociaż nie oszukujmy się - pole manewru jest dużo mniejsze. Moim zestawem były 2 hantle, sztanga prosta i ławeczka. Uważam, że ławka jest cholernie przydatna, szczególnie przy treningu klaty. Wyciskanie sztangielek, przenoszenie sztangielki za głowę, rozpiętki... Sztanga jest dobra jak chcesz podźwigać większy ciężar na martwym, wiosłowaniu, je
  7. @mac, @slavex, dzięki. Napaliłem się mocno na jak najszybszą spłatę kredytu. Odkąd pamiętam wszystkie zobowiązania finansowe spłacałem w maksymalnym możliwym tempie, bo nie znoszę świadomości posiadania długu. Jedno z większych miast w Polsce. 1/3 wypłaty idzie mi na rachunki, kredyt, żarcie. Takie podstawy egzystencji. Reszta w zasadzie do pełnej dyspozycji. No dokładnie. Ostatnio jestem jednak rozdarty w tym temacie, właśnie z powodu kredytu. Nie mam w tej chwili praktycznie żadnych konkretnych wydatków, oprócz wiadomych zobowiązań
  8. Cześć Panowie. Mam taką zagwozdkę... Niedawno założyłem temat, w którym pytałem o rady odnośnie zabezpieczenia pieniędzy przed "lockdownem". Posłuchałem Waszych rad i część pieniędzy jest zabezpieczona, za co dziękuję. Do rzeczy... 1. Mam do spłacenia kredyt - trochę ponad stówkę. Jestem w stanie (przy regularnym nadpłacaniu) go zakończyć za 4/5 lat. 2. Mam oszczędności na 6 miesięcy, uwzględniając rachunki i rzeczy niezbędne do życia. Jako, że czasy są jakie ją zastanawiam się, czy ładować wszystkie pieniądze w nadpłacanie kredytu
  9. Pościel, kołdry, ochraniacze na materac i tego typu pierdoły - IKEA. Jestem zadowolony. Jeśli chodzisz o kołdry ze sztucznym wypełnieniem - nie polecam najtańszych. Okropna jakość, natomiast te nieco droższe spełniają moje oczekiwania. To samo poduszki - w tych tanich wypełnienie zbija się w kulki bardzo szybko (testowałem poduchy do +- 80zł, wszystkie marnej jakości). Lepiej dołożyć i mieć jednak większy komfort. Nie wiem, jak wygląda sytuacja z wypełnieniem z pierza, ale przy macaniu wydawało się spoko. Wiadomo, jeszcze kwestia Twojej "tolerancji" na pierze. Podsumowując IKEA:
  10. Lethys

    Wasz rekord ‰

    Rok temu w sylwestra tak dałem w palnik, że nie dość, że zasnąłem na tronie na 4 godziny, to na drugi dzień miałem stany lękowe. O innych rzeczach robionych tamtej nocy nie będę wspominał, bo nawet samemu przed sobą mi durno. Pierwszy raz w życiu doświadczyłem czegoś takiego. Nie ma się czym chwalić. Pamiętam, że motywem przewodnim był Jager. Myślę, że butle 0,7 mogłem wtedy zrobić + zabójczy szampan. Od tamtej pory nie doprowadziłem się znowu do takiego stanu. Teraz jak już (bardzo rzadko) to lekkie, kontrolowane podpicia, cyrklując tak, żeby na drugi dzień nie było kaca - bardzo źle to znosz
  11. - ukarać faryzeusza - osuszyć anakonde - ujarzmić bydlaka ?
  12. @Krugerrand, trochę złota mógłbym kupić, choć przyznam, że cena ~8100/oz wprowadza mnie odrobinę w stan zawahania. Nie wiem z drugiej strony, czy z moimi mało pokaźny budżetem pchać się w obce waluty... Twardy orzech do zgryzienia.
  13. Witam Was, Panowie, mam trochę odłożonej gotówki na koncie (poduszka na rok czasu) i chciałbym coś z nią zrobić, żeby jak najbardziej ograniczyć dotkliwie skutki najbliższych miesięcy. Nie jest tego wiele, 5cio cyfrowa kwota, ale bliżej 10.000 niż 100.000. Myślałem o frankach/dolarach nowozelandzkich (wspominał o tym kiedyś @Krugerrand - dzięki). Złoto drogie, nie opłaca się teraz moim zdaniem. Może inne waluty/metale? Macie jakieś pomysły? Dzięki.
  14. Temat świetny. Sam mam do czynienia z ludźmi "wyszkolonymi" do różnych zadań i przez to mam jedną sugestię. Te osoby są szkolene przez lata, mają już pewne nawyki, wymaksowane umiejętności czy to posługiwania się różnorakim osprzętem, czy to kontrolowania emocji itd. Ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z sytuacjami kryzysowymi, z sytuacjami skrajnie niebezpiecznymi, jak stwierdzi, że po przeczytaniu książki zostanie komandosem zabijaką, to nie daj Boże żeby się znalazł w takiej sytuacji. Dobrze, że książka ma pokazywać sytuacje dnia codziennego, typu zaczepki, podjudzanie, reagowanie na pewn
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.