Jump to content

Lethys

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    505
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    20.00 PLN 

Community Reputation

382 Świetna

About Lethys

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. - ukarać faryzeusza - osuszyć anakonde - ujarzmić bydlaka 😆
  2. @Krugerrand, trochę złota mógłbym kupić, choć przyznam, że cena ~8100/oz wprowadza mnie odrobinę w stan zawahania. Nie wiem z drugiej strony, czy z moimi mało pokaźny budżetem pchać się w obce waluty... Twardy orzech do zgryzienia.
  3. Witam Was, Panowie, mam trochę odłożonej gotówki na koncie (poduszka na rok czasu) i chciałbym coś z nią zrobić, żeby jak najbardziej ograniczyć dotkliwie skutki najbliższych miesięcy. Nie jest tego wiele, 5cio cyfrowa kwota, ale bliżej 10.000 niż 100.000. Myślałem o frankach/dolarach nowozelandzkich (wspominał o tym kiedyś @Krugerrand - dzięki). Złoto drogie, nie opłaca się teraz moim zdaniem. Może inne waluty/metale? Macie jakieś pomysły? Dzięki.
  4. Temat świetny. Sam mam do czynienia z ludźmi "wyszkolonymi" do różnych zadań i przez to mam jedną sugestię. Te osoby są szkolene przez lata, mają już pewne nawyki, wymaksowane umiejętności czy to posługiwania się różnorakim osprzętem, czy to kontrolowania emocji itd. Ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z sytuacjami kryzysowymi, z sytuacjami skrajnie niebezpiecznymi, jak stwierdzi, że po przeczytaniu książki zostanie komandosem zabijaką, to nie daj Boże żeby się znalazł w takiej sytuacji. Dobrze, że książka ma pokazywać sytuacje dnia codziennego, typu zaczepki, podjudzanie, reagowanie na pewn
  5. Też bym się tego bardzo chętnie dowiedział, bo mam niestety podobny problem, więc jakbyś miał kiedyś chwilę żeby coś skrobnąć, to byłoby ekstra. Dzięki. 🙂
  6. Mój ojciec ma tragiczną pamięć krótkotrwałą, zapomina gdzie odłożył rzeczy dosłownie kilkanaście sekund temu. Z moich obserwacji wynika, że jest to zwykłe roztrzepanie i to, że myśli w jednym czasie o wielu rzeczach jednocześnie. Zamiast zrobić jakąś robotę od A do Z, to a tu skręca szafkę, a tu zaraz rozmawia przez telefon, a to idzie po coś do samochodu, a to do piwnicy, a tu coś, a tu coś, a do tego wszystko chce robić maksymalnie szybko. Moim zdaniem wystarczyłoby trochę zwolnić i skoncentrować się na konkretnym zadaniu. Też mam cholernie kiepską pamięć, bo często odpływam myś
  7. To racja. Jeżeli już ktoś jednak uprze się na mieszkanie razem z partnerką, to jaką strategię byś polecił, aby ewentualnie nie wyjść na tym mocno źle? Niezłym przypadkiem byłoby posiadanie dwóch mieszkań (jedno wynajęte, z którego pieniądze możnaby przeznaczyć na utrzymanie drugiego, a i zawsze pare groszy by zostało) i wynajęcie czegoś z partnerką. Jednak nie każdy może sobie na to pozwolić, wiadomo. Tutaj teraz teoretyzuję, bo nie wiem jak wyglądałoby to w praktyce.
  8. @Mosze Red Tak sobie rozkminiam ten temat i nie wiem, czy nie najlepsze w takich przypadkach (chęć zamieszania razem) nie jest wynajęcie we dwoje, na dwie umowy jednego niezależnego mieszkania. W innym przypadku bardzo łatwo można się naciąć na różne dziwne manipulacje.
  9. @Piter_1982, dzięki, dobry pomysł z tym listonoszem. Jak nie dogadam się z sąsiadką, to skoczę na pocztę i zapytam. Jak to nie wypali, to już dam sobie spokój. Osoba, od której kupiłem książkę handlarzem na 99% nie jest, bo w swojej ofercie miała tylko kilka drobnych rzeczy.
  10. @cst9191, dostałem zdjęcie potwierdzenia nadania przesyłki i faktycznie był wpisany błędny adres. @Lucjusz, zajdę jutro do sąsiadki, mam nadzieję, że ktoś mi otworzy klatkę, bo przez domofon to kij, a nie robota.
  11. @mac, masz rację. Gdybym kupił tę książkę z porządnego sklepu, to zapewne zajęli by się tym od razu, tym bardziej, że to ewidentna wina sprzedawcy. Cały sęk w tym, że książka została kupiona od "niewiadomo w sumie kogo", więc każdy teraz się będzie dupą ode mnie odwracał. Uważam, że ze "sprzedawcą" nic nie ugadam, bo po pierwszej wiadomości kontakt się urwie, a że olx działa jak działa i on tylko udostępnia serwis i poleca zakupy z rąk do rąk własnych... No cóż. Jak nie uda mi się załatwić sprawy z sąsiadką, to niestety podejrzewam, że już sprawa przegrana.
  12. Witam Was! Panowie, zamówiłem dwa tygodnie temu książkę na OLX. Przesyłka nie przychodziła długo, więc napisałem do sprzedawcy o co chodzi. Okazało się, że źle wpisał adres i książka trafiła do sąsiadki w klatce obok. Dzwoniłem domofonem do sąsiadki i odebrała jakaś starsza Pani. Starałem się jej wytłumaczyć całą sprawę, ale nie wiem czy niedosłyszała czegoś, czy może się przestraszyła, że coś od niej chce. Nie wiem. W każdym razie powiedziała, że "nic takiego nie było". Osoba od której kupiłem książkę sprawdziła na poczcie, że przesyłka została odebrana 18.09 o godzinie 12:
  13. Żadnej koparce błoto nie straszne. Zależy jakie ma się podejście. Wszytko można obrócić w żart i mieć ubaw. Moja partnerka za pierwszym razem podczas małej "wpadki" spaliła mega buraka, ale pośmieliśmy się i było na luzie. Wiadomo - jakby ktoś mi wysmarował konkretny tort pod prysznicem, to nie wiem jak bym zareagował, ale bądźmy ludźmi😃
  14. Zaciekawiłeś mnie i dzisiaj wygrzebałem książkę Weidera z szafy ojca, bo pamiętam, jak za dzieciaka mi ją dał do czytania, ale byłem jeszcze małym smarkiem i nie poczułem zajawki 🙂. Powiedz proszę - stosujesz ćwiczenia 1:1 tak, jak w tablicach, czy może je modyfikujesz? Mam ochotę zrobić 3 miesięczny wstępny program i obadać, jak to wychodzi. Co do głównego tematu - najlepsze samopoczucie odnotowałem po 45 min HITT'cie z ciężarami. Fajnie, szybko, sprawnie i nakręcało na długo.
  15. Byłem ostatnio na weselu i było sporo bardzo młodych par (wiek: 19+). Zastanawiam się skąd młodzież ucząca się ma wziąć 500 zł na wesele. Po prostu mają nie iść, jak ich na to nie stać? Czy dać tyle, ile tam mają naskrobane? Czy może w ogóle nie dawać? Wiadomo, jak ktoś ma kasę, to w zwyczaju daję się tyle, aby się młodym zwróciło, albo z pewną górką. Pamiętam, że parę dobrych lat temu, kiedy jeszcze nie miałem pracy i byłem kompletnie spłukany, to poszedłem na wesele do znajomej i dałem jej w prezencie jakiś naprawdę drogi alkohol, który dostałem specjalnie od ojca, żeby nie iść
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.