Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Lethys

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    426
  • Donations

    20.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

323 Świetna

About Lethys

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak, jak wspomniano wyżej - najbardziej upokarzające było namawianie na powrót. Jak sobie przypomnę, jak człowiek potrafił się poniżyć, to głowa mała. Razu pewnego kupiłem bukiet kwiatów, wsadziłem je w bagażnik do swojej wściekło czerwonej Polówki II, zajechałem z panną nad zalew, puściłem na fulla "Purple Rain" (dalej się zastanawiam dlaczego), klęknąłem i zacząłem ją namawiać, żeby do mnie wróciła 🤣 Ludzie się patrzą, w tle nakurwia Prince, ja mało nie padnę z nerwów, a ona i tak mnie później olała. Życie🤣
  2. Tak zapytam z nieco innej beczki, ale może będzie to jakieś uzupełnienie tematu. Myślisz @Mosze Red, że połączenie treningu karate + innego uderzanego sportu nie wprowadzi małego zamieszania w technice? Chodzi mi o to, że np. w karate wyprowadza się zupełnie inne uderzenia niż np. w boksie, jest zupełnie inne trzymanie gardy itd. Zawsze się jarałem klimatem karate - chodziłem za małolata i naprawdę super wspominam. Czy trening karate nie będzie kolidował z treningiem innego sportu walki i na odwrót? Tworzenie innych nawyków i odruchów.
  3. @bernevek Idź na to, co masz pod nosem, potrenuj chwilę i zobacz co i jak wygląda. Też swojego czasu naoglądałem się takich filmów, myślałem, że będę komandosem po dwóch treningach, a jak nie potrafiłem wyprowadzić ciosu prostego, podczas pierwszego treningu, gdy większość początkujących choć trochę coś kumała z uderzeń (przyszedłem jakoś w połowie roku szkolnego), to czułem się jak błazen. Pokora. Druga sprawa - nakręciłem się na boks już jakiś czas temu. Nic innego nie wchodziło w grę. Miał być boks i tyle. Pochodziłem trochę, ale coś było nie tak. Jednen klub, drugi klub... Trenerzy poprostu nie zwracał uwagi na początkujących, tylko mieli dwóch/trzech swoich młodych podopiecznych, którzy jeździli na zawody i większość czasu poświęcali im. Nawet jak trenowaliśmy w parach i chodził między nami, to nikogo nie poprawiał. Było to na zasadzie: "załóżcie rękawice i jazda". Żenada. Za rok czasu znowu chciałem zacząć trenować boks, no i pomyślałem, że dobra, może coś mi się umaniło i spróbuję jeszcze raz. Poszedłem i jak zobaczyłem, że były te same osoby, co rok temu i ŻADNA nie potrafiła zadać poprawnego prawego/lewego prostego, to po pierwszym treningu zrezygnowałem. W międzyczasie znajomy powiedział mi, że trenuje pewien sport walki (o którym nawet wcześniej nie pomyślałem, że mógłbym trenować) i zaprosił mnie na trening. Ludzie... Od pierwszego treningu, trener zobaczył, że jestem nową osoba i pół zajęć spędził ze mną. Wszystko mi tłumaczył, poprawiał. Dopiero poczułem, że komuś jakikolwiek zależy, żeby nauczyć mnie z czym to wszystko się je. I tak jest cały czas odkąd chodzę, a chodzę już chwilę - trener biega po sali, każdego dogląda, daje cenne rady. To jest ważne. Także przejdź się, nie narzekaj na to czego nie masz obok siebie, tylko czerp korzyści z tego, co masz. Może akurat coś trafi w Twoje gusta, a nie tylko nakręcające filmiki z YouTube. Pozdro.
  4. Oj jest tego 😁 Tak naprawdę, co przyjdzie do głowy. Mordo, Ryjku (jak naśmiewamy się z prawilniaków) Dzbanie, Parówo, Zgredzie. Jeden z nas jest płomieniście rudy, więc możecie się domyśleć, że idą dobre wiązanki 😂. Często też zdrabniamy swoje imiona z lekką szyderą. Znaczna część przezwisk pochodzi jeszcze od nazwisk. Znamy się z chłopakami kilkanaście lat, dużo przeszliśmy, nikt się na nic nie obraża, jak coś trzeba wyjaśnić, coś się komuś nie podoba, to od razu to załatwiamy. Naprawdę dobra ekipa. Jak jesteśmy w obcym towarzystwie, to nikt nie potrafi nas zrozumieć. Wystarczy, że ktoś zrobi jakąś minę, ktoś powie słowo/dwa, reszta wie o co chodzi i ekipa w śmiech, a ludzie nie wiedzą o co chodzi. Cholernie to lubię.
  5. Ja bym podszedł bardziej marketingowo: "Graczopedia" "Brudna Gra" "Co z tymi grami" 😁
  6. Kompozyt to szajs, sypią się, dużo miejsca zajmują, potrafią pęknąć. Polecam żeliwne, będziesz miał na lata.
  7. Zwróciłem się o pomoc do osób na forum, bo jestem w takiej sytuacji po raz pierwszy. Czytałem na forum o takich tekstach od strony kobiet, więc miałem pewien trop, który chciałem wyjaśnić. Problem polegał na tym, że partnerka nie postawiła mnie pod ścianą i nie powiedziała: "bierzesz ze mną ślub, albo siema, "robisz mi dziecko, a jak nie, to siema". Kobieta raz na jakiś czas rzuca takim tekstem, mówię, jak to wygląda z mojej perspektywy i temat zanika. Robisz ze mnie jakiegoś alfa, sralfa, ruchacz, który tylko ją bierze i ma resztę w dupie. Ciekawe. Otóż nie, bardzo fajnie nam się układa, przez 95% czasu jest naprawdę wzorowo, tylko te tej teksty powodują u mnie zapalnie się czerwonej lapki. Czerwonej lampki z tego powodu, że dla mnie małżeństwo i dziecko w tym momencie to kiepska sprawa, o czym partnerka wie doskonale, bo za każdym razem, gdy jej mówię, jaki jest mój punkt widzenia, to odpowiada, że wie i przyjmuje to do świadomości.
  8. Chciałem jakoś logicznie odbić atak @italiano na mnie, ale po przeczytaniu: Dam sobie spokój. Sprostowując. Mojej partnerce było dobitnie powtarzane, jak krowie na miedzy - żadnego ślubu nigdy, żadnych dzieci przez najbliższe 15 lat. Zrozumiała, ale nie wiem, czy zakodowała. Nikogo nie wykorzystuję, nie wiem na jakiej podstawie zostało to wysnute. Gdybym ją oszukiwał, że za kilka lat biały domek, ogródek, wycieczki i gromadka dzieci, to co innego. A tak? Ma swój rozum, ja nikogo do siebie nie zmuszam. Dzięki za konstruktywne porady.
  9. Spraw dotyczących mojego podejścia do małżeństwa (którego nie chcę) i posiadania dzieci (których w perspektywie najbliższych 10/15lat posiadać nie chcę). Jaką mam pewność, co do jej słów? Teraz może mówić, że nie chce intercyzy, za jakiś czas, może uzna, że jednak warto. Dasz mi Bracie gwarancję? Na to wygląda. Obiecanki cacanki. Święta racja. Zgadzam się. Tłumaczyłem jej, że ja jej tego nie dam i absolutnie nie obrażę się, ani nie stanę jej na drodze, jeśli znajdzie sobie kogoś, kto jej to zagwarantuje. Nie wiem, czy szuka kogoś, czy nie. Nie wiem, czy stara się mnie nakłonić, czy nie, ale w związku z jej wszystkimi pytaniami w kierunku małżeństwa i dzieci (niby mówi mi o tym dla żartów), zwróciłem się do was z prośbą, co robić.
  10. @italiano, ręce mi opadły, bo ten temat jest systematycznie przerabiany. Nie dziwi mnie to, że chce mieć dzieci, ani męża, ale o swoją bezsilność w tłumaczeniu kobiecie pewnych spraw, co na dobrą sprawę też jest bez sensu. @Tomko, na chwilę obecną zdecydowanie nie chce. Dodam, że dziewczyna jest młoda, 23 lata.
  11. @House, no właśnie, dlatego od teraz guma, mimo antykoncepcji, te teksty mnie rozwalają.
  12. Cześć Wszystkim. Mam do Was takie pytanie... Wczoraj bylibyśmy z moją partnerką u mojej rodziny w odwiedzinach. Dziewczyna trochę popiła (ale bez przesady, umysł jasny) i po powrocie do domu, siedząc na łóżku, powiedziała mi, że chciałaby mieć moje nazwisko. Jako, że jestem uczulony na ten temat, zapytałem jej po raz X, po co jej to nazwisko i ślub. Odpowiedziała, że nie zależy jej na kasie, mieszkaniu, że podpiszemy intercyzę itd. Mówiła też, że chodzi jej o to, że wtedy byłbym kimś naprawdę ważnym, bo nie byłbym "facetem", "chłopakiem", ale MĘŻEM. Ręce mi opadły i powiedziałem, że ten temat ma się już więcej nie przewijać. Co jakiś czas (bardzo rzadko, ale jednak) pojawiają się u niej takie teksty, że a to chciałaby wyjść za mnie, a to, że chce moje nazwisko, a to, że może w przyszłości, kiedyś jakieś dziecko (mimo, że narazie mówi, że nie chce mieć dzieci - ani ona, ani ja). Teraz moje pytanie - może nieco retoryczne, ale... Partnerka od ok. roku zabezpiecza się hormonalnie. Wszystko śmiga. Czy w związku z takimi tekstami zawsze działać w gumie? Wiem, że dla większości z Was i tak zawsze powinienem to robić, ale wyszło, jak wyszło i w końcu wstąpiłem po rozum do głowy. Lepiej późno niż wcale. Co myślicie o sytuacji? Da się to jakoś naprostować, czy kobieta zawsze co jakiś czas będzie sprawdzała nasze stanowisko na temat ślubu/dzieci itp? Dzięki.
  13. Też mnie dzisiaj coś złapało. Cały dzień ból gardła + teraz dopada mnie chyba mała gorączka. Mój stały zestaw: - Witamina C, ok 10g dziennie. - Duże dawki witaminy D3+K2, do tego kompleks witamin. - Dwie polopiryny przed snem + wypocenie się w nocy pod grubą kołdrą. - Jeżeli gardło naprawdę mnie drze, to dorzucam Strepsils Intensive. - Moczenie stóp raz w lodowatej wodzie, raz w gorącej, na zmianę przez około 10minut. - Woda utleniona do uszu. - Popijanie ziół szwedzkich w ciągu dnia. Wychodzi ok 50ml dziennie. Polecam każdemu zrobić sobie taką miksturę z przepisu Marii Treben. - 0 słodyczy i cukru. - Małe porcje jedzenia. 2/3 dni i jestem zdrowy.
  14. Ma chłopa? Ja widzę takie opcje... 1. Jeżeli jest sama i nie "dba" o siebie, to faktycznie ma to w dupie i jej nie zależy/szkoda jej czasu. Nie zrobisz nic. 2a. Jeżeli jest w związku, w którym na początku wyglądała fajnie, ale zapuściła się z czasem, to pewnie jej facet nie daje jej żadnych powodów, żeby się starała (czyt. Ona nie czuje oddechu konkurencji). Istnieje też sytuacja, że mogłaby się odwalić w lepsze ciuchy i makijaż, jeśli poznałaby jakiegoś lepszego kandydata, ale to już takie moje gdybanie, po za tematem. 2b. Jeżeli jest w związku i nie stroi się od początku, to faktycznie może tego nie lubieć. Nic nie zrobisz.
  15. @Conrad, zbudowaliśmy z dziadkiem dokładnie taki piec na pizzę u niego na działce (+ do tego dobudowaliśmy małą wędzarkę). Coś fantastycznego. Dziadek robi w nim wszystko - chleb, pizzę tradycją, pizze z ryby, mięsiwo. Wychodzi naprawdę obłędnie. @Rnext, czasem zdarza mi się robić pizze w domu, ale tak jak mówisz, piekarnik to można sobie wsadzić w de. Niby zjadliwa, ale to nie to. Koniecznie daj znać, jak się będzie sprawował sprzęt.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.