Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

dr Mordechaj B'rzyt-wa

Starszy Moderator
  • Zawartość

    5130
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    85

Ostatnia wygrana dr Mordechaj B'rzyt-wa w Rankingu w dniu 12 Luty

dr Mordechaj B'rzyt-wa posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

5186 Świetna

O dr Mordechaj B'rzyt-wa

  • Tytuł
    Kapitan
  • Urodziny 01.01.1986

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Hajfa, 50k p.n.e.
  • Interests
    Krzemienne menory, sześcioramienne maczugi.

Ostatnie wizyty

5622 wyświetleń profilu
  1. Ojojojoj, bieeeedaaactwo... Zabawny jesteś, ale nadal jest mi Cię żal.
  2. Heh. Chłopie. W co Ty marzysz :> Jak dziewica się za Ciebie weźmie i rzeczywiście będzie chciała Twojego dziecka, to po prostu znaczy że tak jej zadziałał mechanizm biologiczny odpowiedzialny za rozród w oparciu o jej wiek, status, możliwości, urodę, bla, bla bla itd. Ale ona tego nie robi DLA CIEBIE OSOBIŚCIE, tylko dla całego gatunku homo sapiens sapiens. Taka smutna, życiowa prawda. To, że możesz z tego całego 'interesu' czerpać określone korzyści w postaci jakiejś tam satysfakcji osobistej, to nie sprawia z automatu że to Ty jesteś 'pępkiem' tego procesu. Wręcz przeciwnie.
  3. Role kata i ofiary u osób niestabilnych emocjonalnie potrafią się zmieniać sinusoidalnie. Skoro masz takie pragnienia jak opisujesz, to masz także głęboko zaprogramowane wzorce masochistyczne. Nie da się doświadczać tylko jednej z tych emocji. No, chyba że jesteś psychopatą. Wtedy chylę czoła. Aczkolwiek bardziej wyglądasz mi na rasowego piwniczanina. I co najśmieszniejsze - nie ma tu znaczenia czy to co napisałeś robiłeś/robisz szczerze czy cisnąłeś bekę od momentu założenia konta. Podświadomość - czyli emocje - jest silniejsza od logiki i woli, zwłaszcza w sytuacjach skrajnych emocjonalnie a do takich zalicza się nie tylko strach i rozpacz ale także śmiech i jego manifestacje w realnym życiu (czyli np: aktywność sieciowa). Poczucie 'humoru' bardzo dużo mówi o emocjach człowieka. Myślę, że śmieszkowaniem tylko maskujesz wewnętrzny ból życia. Żal mi Cię.
  4. Zaprawdę, genialne i dojrzałe rozwiązanie godne mężczyzny XXI wieku...
  5. Jeżeli zapisujesz materiał video z przeznaczeniem pod slow-mo to pamiętaj żeby zwiększyć maksymalnie bitrate lub ilość klatek na sekundę podczas nagrywania - w zależności jaką opcję masz dostępną w kamerze/aparacie/fonie. Ułatwi to zachowanie wysokiej jakości materiału. Wtyczki typu twixtor (i nie tylko) dorabiają dodatkową ilość materiału pomiędzy klatkami podczas konwersji na konkretne tempo slow-mo korzystając z materiału oryginalnego jako półproduktu. Im lepszej jakości masz materiał źródłowy ---> tym lepszy efekt końcowy. Co zresztą się sprawdza nie tylko w przypadku video. Grafika statyczna, czy dźwięk - też podlegają tej zasadzie.
  6. I Ty Brutusie przeciwko mnie? :< xD
  7. Konkretnie do jakich czynów łamiących prawo pozwana się przyznaje?
  8. Polecam się wsłuchać w tekst:
  9. Dodatkowo możesz się rozwijać na dwóch frontach - czysto estetyczno-artystycznym - i tu przyda się Tobie coś zwanego teorią muzyki (a w zasadzie konkretne działy tej dziedziny) oraz dział fizyki odpowiedzialny za opisywanie fal dźwiękowych - czyli po prostu akustyka (teoretyczna). Pozycja podana wyżej jest mniej więcej po środku.
  10. SKANDAL! Herezja! Kłamstwo! Rasizm! Faszyzm! A tak na poważnie, to niestety - tego rodzaju podejście nie bierze się z nikąd. Przyczyn można szukać zarówno w wychowaniu i wzorcach domowo/szkolno/środowiskowych jak i w samym środowisku pracy. Z kim przestajesz taki się stajesz. Jak się jest otoczonym przez nierobów, cwaniaków, beton umysłowy i frustratów to z czasem się tym przesiąka 'duchowo'. Dlatego w dzisiejszych czasach podejście 'znajdę sobie jedna robotę na 30 lat i potem tylko się będę kisił' to jest poroniony pomysł.
  11. Jak lubisz portrety to zacznij od najtańszego modela - czyli siebie. Bierzesz lustro i lecisz z koksem. Artyści z naprawdę niezłą renomą jak Rembrandt, Van Gogh czy Picasso nieustannie malowali siebie - więc nie ma w tym nic złego z kulturowo-społecznego punktu widzenia. A jak się rozkręcisz, to bierz modeli ze swojego otoczenia - rodzinę/znajomych. I duuużo szkicuj z natury. Polecam robić sesje speed-sketch. Bierzesz stoper i ustawiasz go żeby pikał co 60 sekund, a potem masz 60 sekund żeby zrobi szkic modela/przedmiotu w tym czasie. Jak stoper piknie to zmieniasz modelowi pozę / zmieniasz przedmiot lub jego kąt ułożenia. 15 minut takiego ćwiczenia dziennie i gwarantuję Tobie, że skill Ci poszybuje w kosmos. To całkowicie normalny stan rzeczy. Praca twórcza wbrew temu ci się o niej uważa jest wyczerpująca i psychicznie i fizycznie - więc wymaga odpowiednio rozłożonych przerw na odpoczynek. Odstępy między cyklami intensywnej pracy i totalnego lenistwa to sprawa indywidualna. Podstawa to nie traktować czasu bez weny jako czasu straconego. Wykorzystaj go na bardziej prozaiczne rzeczy, lub na poznanie teorii tego co robisz (jak portret - to bierz się za anatomię) i uczenie się przez poznawanie prac innych ludzi - opatrzysz się i z czasem intuicyjnie będziesz wyczuwał która praca jest 'dobra' a która 'słaba'.
  12. Masz rękę do narzędzia i to widać. I się chwali że to rozwijasz. Ale jak u każdego amatora jest tu dużo do poprawy zwłaszcza na polu kompozycji i proporcji - co w sumie powinno ludzi cieszyć bo jest to ogromne pole do nauki i rozwoju. Na początek polecam poszukać trochę starszej literatury traktującej o kompozycji (najlepiej wydanej przed wojną) i dużo rysować z rzeczywistości a nie ze zdjęć - przyzwyczaisz się do świadomego szukania i łapania określonych proporcji zamiast lecieć 'na automacie' z fotki. Chyli po chłopsku: Chcesz narysować samochód - bierzesz bambetle w plener i rysujesz samochód. Chcesz narysować gołą babeczkę - płacisz jej za pozowanie. Tylko się nie zrażaj, bo na początku takiego podejścia będzie trudno. I mam na myśli NAPRAWDĘ KURWA TRUDNO. Jest to związane z całkowitym przemodelowaniem postrzegania i tego jak się buduje na dwuwymiarowej płaszczyźnie iluzję trójwymiarowej rzeczywistości bazując na tej ostatniej a nie na gotowym obrazie. OKO-RĘKA-GŁOWA - ten tercet musi być zgrany do perfekcji, co się wiąże z setkami godzin poświęconymi na trening. Ostatnia sprawa to odkrycie i wyrobienie własnego stylu. To jest praca na lata. I niestety nie da się odkryć 'siebie' bazują na rysowaniu ze zdjęć. To jest dobra nauka warsztatu rysunkowego w sensie wyrobienia sobie ręki do narzędzia. Natomiast nie zastąpi ani umiejętności obserwacji rzeczywistości ani nie zastąpi własnej wyobraźni i wizji przyszłej pracy. Jest takie powiedzenie, że "Najtrudniejsze jest siąść w pustym pokoju z białą kartką i po prostu zacząć rysować" - to jest metafora szukania 'siebie', czyli tego co się autentycznie chce stworzyć bez wspierania się czymś co już ktoś zrobił (zdjęcie/fotografia też jest obrazem który samodzielnie podlega prawidłom kompozycji, koloru, itd...). Z własnego doświadczenia powiem tylko, że pójście 'offroad' z tym co się robi to jest jedyna metoda żeby nie dopadło nas znużenie tym co robimy - pije tutaj do Twojego wyboru motoryzacji jako 'tematu' wokół którego się poruszasz. Jak będziesz wytrwały w tym co robisz, to zobaczysz, że po wieeeelu latach to się zmieni. I to niekoniecznie na gorsze.