Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

OdważnyZdobywca

Użytkownik
  • Ilość treści

    246
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

120 Świetna

O OdważnyZdobywca

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

1329 wyświetleń profilu
  1. OdważnyZdobywca

    Opis mojej śmierci

    Mimo,że opowieść krótka, to bardzo mi się podoba. Widać,że albo poświęciłeś trochę czasu na dopracowanie jej albo masz po prostu do tego talent. Odczuwam,że obie opcje które się wzajemnie nie wykluczają. Jedynym elementem który nie do końca mi się podoba (a może mam tylko takie skojarzenia) to ten fragment: ,,Będziecie się śmiać, ale nazwałem tę nieokreśloną istotę Stwórcą.". Otóż podważasz siebie. Dlaczegóż miałbym się śmiać z tak poważnej sprawy? To przypomina mi gości z niską samooceną mówiących do kobiety ,,lubię cię ale wiem,że ty mnie nie". Albo: chciałbym cię pocałować, ale wiem, że ty nie chcesz". Oczywiście facet w pełni normalny i w porządku. Po prostu poczułem delikatną złość jak to przeczytałem. Chyba,że taki był cel. A reszta - fenomenalna. No i opowieść zaskakuje w przyjemny sposób co uwielbiam. Także - chcemy więcej 😉
  2. OdważnyZdobywca

    Dążenie do skutku/porażki czy odpuszczenie?

    Masz oczojebne sygnały nie zainteresowania (w kontekście mężczyzna-kobieta) od niej a i panowie wyżej już Ci wszystko wytłumaczyli. Najpierw wybierz jak chcesz z nią działać (bo jesteś niczym zwykły kolega od tańców albo orbiter) - romantycznie (sam wolę tą opcję, mniej dosadnie mówi ci, kim dla niej jesteś) czy ostro (szybko będzie wiadomo co i jak; sam nie lubię, póki co, łapać za ekhm ... bo jak Ty, nieco zbyt strachliwy jestem). Jak chcesz mieć wyjebane (bo chcesz, ale nie masz) to idź z nią do tego klubu. Potańcz blisko, całuj, rób to, na co masz ochotę i nie rozmyślaj tyle. Działaj!
  3. OdważnyZdobywca

    Jak nie bać się kobiet?

    Chyba nie do końca się zrozumieliśmy 🙂 Nie przypominam sobie (a może mam zawodną pamięć?) by dwóch wspólników działających w tej samej branży, więcej, w tym samym odłamie biznesu, poruszających te same tematy nie wiedziały co ten drugi robi, jak to robi itd. A skoro wie, i spółka nadal istnieje (w perspektywie kilku lat by rozwiać inne wątpliwości) znaczy to,że się z tym wszystkim zgadza. A skoro tak, to sam mówi o tematach w podobny sposób (czy może raczej bardziej trafnym określeniem byłoby napisanie,że mówi o tematach z tym samym sensem). Tak. Ale to nadal jest te same danie, smakujące mniej więcej podobnie (nie tak samo jak wspomniałeś, tylko już według mnie - podobnie). Bo oczywiście - może być tak,że pierwszy kucharz da 5 łyżek soli, drugi 7. Jednak ustalili przepis na 6 i obydwaj o 6 mówią/polecają (jak ktoś zapyta hihi 😀). Proste. Raczej nie chce oszukiwać ludzi. Jego obraz siebie by go powoli ściągał w dół. Nie chce świadomie ściągać ludzi niżej, jak wielu PUA i nie tylko. Ktoś myśli,że coś wie 100% pewnego, okazuje się to tylko częściową prawdą. Wujki dobre rady na urodzinach, ciotki mówiącej: a daj jej 10 róż to będzie twoja itd. Tu się rozumiemy. Cenne obserwacja odnośnie Vincenta. A czy wyczuwam w nim frustracje? Jak teraz o tym wspomniałeś, to może i trochę tak. Jednak skłaniam się tu do uwag mówiących o podchodzeniu z determinacją itd. - tzn to spowodowało u niego ,,negatywny bagaż doświadczeń", znaczy pokonał długą i ciężka drogę i ma to swoje konsekwencje. Absolutnie się zgadzam. Też trochę nie na temat, ale jeśli chodzi o mnie to całe życie typowy IT'owiec. Czyli mimo,że z komputerami rozumiałem się fenomenalnie, to interakcje społeczne, wyczuwanie, emocje to level minus 100.
  4. OdważnyZdobywca

    Jak nie bać się kobiet?

    @HodowcaKrokodyli Trochę inny temat ale jak to w ogóle możliwe,że skoro mają jedną spółkę (Instynktowne Uwodzenie), mówią ,,na przemian" (widać to czasami na YT) i jeden wciska kity, drugi mówi prawdę? Wydawało mi się,że wiedza jest ta sama, a, że inny człowiek to po prostu tylko inny przekaz. Możesz podać kilka przykładów rozbieżności między nimi? Tak, Festa faktycznie lekko się słucha. Vincent jest niezły jak już się wciągnie i opowiada jakieś historie z emocjami.
  5. OdważnyZdobywca

    Jak nie bać się kobiet?

    Należy się plusik za to. Mi też pomogło zmiana przekonania na ,,ja sam wystarczę" (jestem młodszy jak starszy więc i kobitki bliżej dolnej granicy wiekowej). Cokolwiek by się nie wydarzyło - ja sam wystarczę. Wcześniej fiksowałem się - kurcze, mam mało kasy, średni wygląd i już Anka flirtuje z Jaśkiem. Tak jak tu na forum dużo czytałem o tych czynnikach. Mimo,że samoocena nie była taka zła, przez długi czas jeszcze dodatkowo podwyższana nagraniami ,,Modlitwa do Boga" (które u mnie się sprawdzają i dlatego polecam). Myślałem też o ego, żeby je odpowiednio ułożyć tak, by wspomagało mi działania. No właśnie. Myślałem, myślałem myślałem, świadomie jako tako poustawiane a tu sukcesów jak nie było tak nie ma. Że samoocena? To był czas gdzie już się wspomagałem rano i wieczorem ,,bezwstydnie kocham i szanuje siebie". W każdym razie - stałem w miejscu. Że działać trzeba? Jak trzeba to trzeba w końcu ,,OdważnyZdobywca". Przełamywałem się, ale to niewiele dawało (inaczej - musiałbym dłuuugi czas się przełamywać by być w punkcie który jako tako mi pasuje). A to nic przyjemnego. No i była frustracja. Naturali z którymi mogłem dużo obcować (uczyć się od nich) nie ma w moim otoczeniu. No i dochodzimy do opisywanego przeze mnie punktu innych nauczycieli. Jak to mówią: ,,normalni ludzie to ci których nie znamy". Szansa na zaprzyjaźnienie się z takim to jak wygrana w totka. Faktycznie, kiedyś mi zależało. Póki się nie przejechałem (wczesna młodość). Póki dobrze nie wciągnęłem się w literaturę forumową. Jestem w stanie rozpoznać u siebie kiedy mi zależy. Więc wydaje mi się,że ,,ja o szyszkach, Ty o drzewach" (w tym odłamie tematu). No właśnie, może nie zrozumiałem tego w pełni. Może. W każdym razie skoro ,,nie potrzebuje kobiet" to na jaką cholerę mam z nimi rozmawiać. Na co mam z nimi przebywać. I wpadałem w skrajność. Rączka była co jakiś czas używana, bo poderwać nie dałem rady (znaczy nie umiałem). A jak chciałem coś więcej, to lęk (a na niego rady typu miej wyjebane). Czyli błędne koło.
  6. OdważnyZdobywca

    Jak nie bać się kobiet?

    Znowu? Nie wiem do czego pijesz. Generalnie może i masz rację z tym robieniem coś pod kobiety. Aczkolwiek tu był trochę polemizował, bo ... mogę się przez długi czas w ogóle nie odzywać do nich, nie wchodzić z nimi w interakcje, nie zauważać ich. Tylko, no właśnie. Wtedy ani ja ani kobieta nie ma przyjemności, bo ... robię coś w mocnych skrajnościach. A chodzi nie o zupełnie zignorowanie/wyjebanie (bo tak ja to na początku rozumiałem - no bo wyjebane, to wyjebane). Tylko bycie pomiędzy skrajnościami. Mieć interakcje, maszerować z nimi w coraz to dalsze regiony, pogłębiać znajomość a przy tym nie przywiązywać się do efektu. I tu moim zdaniem trochę tłumaczenie leży (a może tylko ja tak początkowo pojmowałem, trochę jak baran rzekłbym hihi). Czytam trochę Adepta, trochę Instynktownego Uwodzenia i coś tam idę do przodu. Są lepsi (według mnie; wiedza teoretyczna) ale nie poruszają wszystkich tematów. Milroh wspomniany wyżej, czy te forum. Świetna sprawa. Ale taki Adept czy IU mówią wiele ciekawych rzeczy które (mnie) popchnęły dalej, mimo,że właśnie Milroha i BS znam od dość dawna. W nowych materiałach jest czasem ogromne zagrożenie (przed którym ostrzega m.in @HodowcaKrokodyli i za to mu jestem mega wdzięczny - btw jak najbardziej poradnik od Ciebie bym przeczytał), bo mogą nawciskać Ci bzdur, które potem trudno odkręcić (w głowie). Ale jak wiesz kto jest top z wiedzą to konfrontujesz to co mówi ,,nowy" z twoim ,,guru" (ruru ruru) i sprawdzasz czy się rzeczy pokrywają. To wyżej odnosi się do całego tematu uwodzenia, kobiet itd. Bo problem lęku przed kobietami to tylko jedna z części. Wieeelu części. A w końcu chodzi o to, by teeeen ogromny temat ogarnąć. Przynajmniej ja tak to widzę. PS: Racja. Złotych i gotowych nie. Są ogólne wzorce które warto poznać. One odpowiadają np: za lęk, ładną mowę i inne. Poznając wzorce, pole manewru masz znacznie większe.
  7. OdważnyZdobywca

    Jak nie bać się kobiet?

    @HodowcaKrokodyli Co polecasz jako ,,odtrutkę"? Dla dajmy na to przeciętnych mężczyzn w Polsce, nie najgorzej ubierających się, z jakąś tam sylwetką (nie,że atletyczną, ot bez ,,bebola" tylko lekka kratka), zarabiających powiedzmy też mniej więcej po środku (4k dla potrzeb tego ,,materiału). Przeciętni mężczyźni czyli ci co zazwyczaj boją się trochę kobiet, trochę kiedyś mieli mniejsze czy większe z nimi przygody. Samoocena całkiem ok. Dajmy na to ktoś już przeszedł przez audycje ,,Markowe" i tylko go wzorce białorycerskie trzymają, lecz ogólną wiedzę na poziomie świadomym ma. Co tacy opisani wyżej mężczyźni mają robić aby pozbyć się strachu/lęku przed kobietami?
  8. OdważnyZdobywca

    Dyspensa dla Marka... Sony

    Dajcie spokój. Było słowo,że nie. Więc nie. Przecież to nie sprawa życia i śmierci. A jak bardzo zechce to sobie kupi. Coraz to nowe akcje z tą Sony. Marek jest dorosły, wie co robi. Sony jakościowo ma produkty jak inne, podobne światowe firmy. Ten sam poziom. Więc nie ma co jej idealizować. Ehh... ale jak temat jest to niech już będzie. Jestem na tak.
  9. Zawsze gdy robiłem takie rzeczy, były emocje. Uważam,że jak najbardziej warto wspominać lecz umiejętnie. Prawie niezauważalnie. Dosłownie jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie, taki pyłek (ale robi swoje). W zwykłej rozmowie, w ,,grach" z paniami. A przynajmniej takie podejście widziałem u naturala. A jak będzie przeginka? Będą ,,złe" emocje. Więc dawkować ile trzeba. W końcu to mechanizm atrakcyjności - inne kobiety - jesteś oceniany jako wartościowy. Ulala jaki on silny, mężny. Chce go! Jeszcze jest ciekawa rzecz - gdy znajdziecie się na bardziej ,,prywatnych" falach niektóre kobiety (z mojego skromnego doświadczenia wynika,że młodsze i/oraz krejzolki) mówią - ,,ah znowu ta szmata, ta kurwa z Adamem była. Ja jej pokażę. Jutro wszyscy się o tym dowiedzą" - czyli zarzuty do koleżanki z którą utrzymują przelotny kontakt. Subiektywny, pisał o tym mechanizmie w kontekście związków. I trochę Długowłosy.
  10. OdważnyZdobywca

    Dążenie do skutku/porażki czy odpuszczenie?

    To odwróć sytuacje - ,,co ty, myślałaś,że normalny spektakl? Pff " - to powiedziane gdy już będziecie zaczynali robić ,,coś" jakkolwiek związanego z teatrem/spektaklem/łabędziami (a o to nie trudno) np: podczas dokarmiania kaczek. ,,Hmm może dam ci się lepiej poznać" i zabierasz ją gdzie tam sobie wymarzysz. Ja był poszedł na tą imprezę, o ile w domyśle będzie luźna. Coś Ci nie będzie pasowało - wychodzisz. Dostałeś pilnego sms, babcia potrzebuje pomocy. Chce Ci się powciągać białe kreski a tutaj nic nie ma itd. to już wedle humoru. Panna albo chce coś więcej spóbować z Tobą (tylko nie chce tego pokazać tzn. żeby nie zostać odrzuconą - miałem takie przypadki) albo mało zainteresowana (znaczy ot kolejny jakiś gość do kolekcji - szczególne częste w przypadku ,,ksiemżniczek")
  11. OdważnyZdobywca

    Rynek nieruchomości - Wasze opinie i prognozy.

    Może i tak. Chociaż wątpię,że ludzie się nie połączą. W końcu do stracenia będą miliardy złotych. Po prostu osłony będą takie, by tą wodę przytrzymać. Lub jakieś inne rozwiązanie problemu. Wszyscy wiemy co ludzie potrafią zrobić dla pieniędzy (i to nie takich ogromnych, w mniejszych skalach) to co tu mówić o połączaniu się i tych ,,zapatrzonych w pieniądz" oraz tych,, niezapatrzonych" - w końcu woda pochłonie część państwa, biedoty, klasy średniej i bogatych. A może to tylko moja imaginacja ... Jeśli chodzi o rynek nieruchomości - jest kilku synoptyków którzy przewidzieli poprzednie krachy. Ich brałbym pod uwagę do całości. Oprócz tego - ludzi zajmujących się tym zawodowo i mających sukcesy w przepowiadaniu przyszłości. To następna część. Ostatnią - jesteś Ty. Bo jeśli masz czekać jeszcze 5 lat aż może coś się wydarzy - to czy to zgadza się z Twoimi planami? Czy za 5 lat nie będziesz miał masy innych problemów/decyzji/sytuacji. Jeśli jesteś pewny - to uznanie dla Ciebie. Niewielu jest w stanie to powiedzieć. A my? Bawimy się pogodynki. Będzie/nie będzie. Kocha/nie kocha. Jak będziesz miał pewne informacje daj znać 😂 Kupimy sobie mieszkanie (albo dwa) w odpowiednich miejscach. Lub sprzedamy.
  12. OdważnyZdobywca

    Chiropraktyka warto spróbować.

    Byłem ze 3-4 razy u gościa który się tym zajmuje. Zawodowo. Żadnych dyplomów czy innych oficjalnych papierów na to nie ma. Ot, człowiek z polecenia. Białorusin/Ukrainiec. Od kilkunastu lat w Polsce. Robi to w domu. Znaczy ustawia kości. Pół rodziny do niego jeździ. Faktycznie, jak ustawi, to człowiek jakby wrócił do poprawnej formy (wystarczy,że coś lekko przesunięte wskutek niepoprawnego ułożenia ciała podczas snu). Swojemu synowi ustawia ze 2 razy dziennie. Jak mi pierwszy raz to robił, to plecy proste, oddycha mi się znacznie lepiej i mam znacznie większy zakres ruchu. To sprawia,że samopoczucie jest lepsze. Niestety, nie pilnując poprawnej postawy ciała cały czas, po pewnym czasie (prawdopodobniej kilka miesięcy) wraca się do tej niewłaściwej. Za drugim razem (coś koło 2 lat od pierwszej wizyty) zemdlałem drugi raz w życiu. Nic poważnego się nie stało, no ale jednak. Ostatecznie wróciłbym do niego jeszcze. Kobity nie mogą patrzeć jak on to robi. Podobno zbyt ,,brutalnie". Słyszałem opinie,że jak ktoś już zacznie sobie przestawiać kości, to do końca życia będzie musiał to robić. Jest też babeczka pod Warszawą która podobnie jak on - ustawia kości. Tyle,że ona (ma z 90 lat) jest bardziej znachorką/zielarką. Pomaga ludziom. Naprawdę. Lekarze nie dawali szans na zrośnięcie się/zagojenie się czegoś, ktoś chodził do niej przez wymagany czas - i voilà. Gość na filmiku jest bardziej pod lekarzy. Znaczy - całe oficjalne, medyczne środowisko. Badania, zalecenia itd. Wyżej opisywałem typy bez medycznego i oficjalnego zezwolenia. W tym temacie albo ktoś ,,czuje kości", albo nie. Przynajmniej z tego co widziałem.
  13. Dobrego życia! 😜 Abyś zaznał smaku pełnego zwycięstwa! 🤩😍 Ave Marek 😉
  14. OdważnyZdobywca

    Witam z Dobrą Nowiną

    Cześć, obyś wyniósł wiele wiedzy z tego miejsca.
  15. OdważnyZdobywca

    Strach przed przyszłością.

    Do tego. A do czego masz? Każdy ma do czegoś talent. Połowa sukcesu to wiedzieć do czego. Druga połowa - odpowiednio go wykorzystać.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.