Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

OdważnyZdobywca

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    281
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

142 Świetna

1 Follower

About OdważnyZdobywca

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1879 profile views
  1. Forum będzie zamknięte, a tu już 10 ludzi (a to tylko 1h od ogłoszenia) cieszy michy. Ładnie ... Chłopy! Trzeba zrobić zrzutkę lajków dla Marka 💪 Albo jaką panienkę mu załatwić 🤣
  2. https://www.pch24.pl/dramat-w-poludniowych-wloszech--plaga-napasci-i-kradziezy--policja-ochrania-sklepy-i-apteki,74968,i.html?fbclid=IwAR0zZrecvcBkcJqCe9bcv1hJqSn0AV9SnsWQuTtBV5gz8gIvNNW6YjATi5c#ixzz6I3yta9ir sprzed 2 dni Włochy
  3. Warto. Zdecydowanie. Dzięki "Technice uwalniania " powiększyłem świadomość moich odczuć i emocji. Bardziej zbliżyłem się do "siebie". Mniej emocje mnie kontrolują, bardziej ja je. Wielkie zmiany w życiu. Długofalowo. Natomiast siła czy moc jest krokiem w inną stronę. Przebrnąłem mimo,iż nie była tak ekscytująca jak ta pierwsza. Sama 'esencja' jest na początku. Później rozwiane są aspekty nazwałbym je 'wzrastania' - w zdrowiu, pracy, rodzinie ... Opis pozytywnych skutków. Jeśli ktoś nie będzie chciał korzystać z jego "testu siły czy mocy - w porządku. Ale może się przydać.
  4. Tak. Warto. Przesiądź się na coś stabilniejszego. Przynajmniej na czas zawirowań. Bracia wyżej dali dobre propozycje.
  5. @wrotycz Wielkie brawa za odgadnięcie. Naprawdę, gratuluję spostrzegawczości 😉😎 A może tropów jest więcej. Tylko gdzie ich szukać 🤔
  6. Dobre pytanie. Czyli wymiana usług/przysług. Tak by było chociaż minimalnie na twoją korzyść. Ale jak mierzyć subiektywną wartość? Przecież dla niej remont domu może być rutyną (ogarnięta córka szefa ekipy budowlanej), a dla Ciebie trzeba by pracować rok by wszystko zgrać (zarówno kapitał jak i dopilnowanie dojścia spraw do końca). Mimo to uważam, że jeśli czujesz, że ty często i gęsto zauważalnie więcej od siebie dajesz, więcej się starasz - to jest to frajerstwo. Yyee znaczy orbiterstwo. Przy czym na ten stan znów wpływa 'uczucie zakochania/haj'. I to jak oceniamy siebie.
  7. O ile sam pomysł uważam za bardzo dobry, o tyle znając naturę ludzką (a szczególnie Polaków) ludzie nie zechcą tego używać. Bo żeby to w pełni zadziałało, trzeba by odpowiedzialnych i świadomych 'uczestników', którym bardziej od opinii na swój temat zależy na zdrowiu i życiu innych. A o to - ciężko.
  8. @BrightStar Czytałeś? Wiedza faktycznie 'oparta na faktach'?
  9. Możesz rozwinąć? Zaciekawiłeś mnie tym.
  10. Napisz coś więcej, opowiedz na czym mają zarabiać, co miałbyś robić, jakie zabezpieczenia, obowiązki, prawa, kwoty ... Też mi wstępnie wygląda to na jakiś MLM (czyli jeśli nie jesteś założycielem kutym na cztery łapy nie warto) ale bez bardziej szczegółowych informacji nie wypowiem się.
  11. No dobra, masz całkiem przystojnego i wysokiego gościa na disco i co? I dupa (znaczy tylko jego). Dlaczego? Bo będzie się bał wziąć, albo będzie będzie na początku swej drogi i mimo dużej ilości sygnałów stwierdzi: "Wolę robić pieniądze zamiast tracić czas na ten teatrzyk. A te suki lecą tylko na moją twarzyczkę, tracę z nimi czas". I kilka innych scenariuszy. Wniosek? To,że nie jesteś predestynowany do klubu, nie oznacza,że nie możesz mieć dobrej laski. Więcej! Uważam,że coś na którymś etapie koncertowo pieprzysz (achh wracają wspomnienia). Brak umiejętności/wiedzy. I wymówki. Przykład nieco skrajny, dla łatwiejszego załapania o co cho. O ile osobiście "przemiany" z pieniędzmi w takim czasie nie doświadczyłem, o tyle z wyglądem miałem styczność. Można zrobić dużo. Oczywiście do pewnego momentu (a można dużo dużo więcej jeśli masz pieniądze). Tutaj Marek wiele audycji nagrał o tych tematach, więc odsyłam do nich. Nie lubisz klubu? Luzzik, podejmij decyzje,że nie interesują Cię kluby i te tematy i szukaj miejsc gdzie sama twarz jest na niżej w hierarchii niż na pierwszej pozycji. Innymi słowy: nie trać czasu (ale motywacyjna gadka mi się załączyła hehee 😀) No widzisz! O tym pisałem. Zmiana mentalna jest spokojnie możliwa (zakładam,że nie masz jeszcze 80 lat 😄). Właśnie mase ludzi którzy do czegoś doszli się zmienili. GIGANTYCZNIE. Tylko dzięki temu dotarli tak wysoko. Pomyśl. Skoro ciągle robisz to samo, to dostajesz to samo, no nie?
  12. @self-aware Może to moja nadinterpretacja, nie wykluczam takiej możliwości. Po prostu tak to odczytuje z Twoich postów. W każdym razie przez ten czas jak jestem na BS (lata) widzę,że ciągle masz szalenie podobne problemy (znaczy w tematach piszesz,że tego nie możesz, tamtego nie możesz, a bo tamten to to, oni tak, bo trzeba mieć to i to, a ja to nie itd.) ew wychodzące z podobnych przyczyn i nic się nie zmienia. Co zmienić? Kumpli. Wracając do samego tematu: gadka na parkiecie nie ma sensu. To fakt. Więc logiczne,że nie będziemy w tą stronę szli, jeśli chcemy być skuteczni. Sporo zależy od klubu. Ale są rzeczy uniwersalne. Koła na nowo nie wymyśliłem. Wiara w siebie, bycie mężczyzną, odwaga. Styl. Mi zawsze (100% sytuacji) pomagał wyróżniający się ubiór. "Bo on jest jakiś inny" ... A wybór między hot or not? Podejmowany na podstawie innych czynników.
  13. @self-aware No wiesz już co masz zmienić/nad czym pracować. Usprawiedliwianie się nie koniecznie oznacza,że byś nie chodził wcale. To tak jak byś odpalił komputer, CodeBlocks'a, wklepał jakiś kod z gotowych schematów w programie, powtarzał te czynności cały czas przez kilka miesięcy i teraz mówił "a bo ja nie umiem programować". No kurwa! To,że robisz coś na 60%, może oznaczać,że nigdy nie odkryjesz właściwej drogi (tak jak Ci którzy robią coś na 90%, potem przerwa, i 80%). Kręcisz się w kółko. Przez lata/miesiące robiłeś "coś" i nie wychodziło. Spoko, takie życie. Może warto zrobić coś innego lub w inny sposób? Wiesz co sobie uświadomiłem pewnego razu czytając ludzi sukcesu, biznesowe i rozwojowe książki (ludzi którzy naprawdę coś osiągnęli)? Oni musieli kompletnie zmienić swoje życie. To co robili, to co umieli, wiedzieli było ok, jeśli chcieli pozostać w tamtym stanie (ni to biedy, ni bogactwa, taki środek - idealnie jeśli chodzi o polską mentalność). Często ambicja pchała ich do zmian. Na ich szczęście. Gdy wracali do starych znajomych, nawyków, starego życia - ich nowe, lepsze, pełniejsze, bardziej satysfakcjonujące podupadało. PS: plus dla Ciebie,że nauczyłeś się krytycyzmu. Podziwiam! @No Name Ze zdecydowaną większość spraw jest tak, że jeśli nikt nie urodził się w czymś dobry (np: gadka) to można wytrenować. Może nie perfekcyjnie, ale nie o perfekcjonizm nam idzie a o bardzo dobre rezultaty. A to już osiągalne.
  14. Wybacz self-aware, jednak dla mnie to takie pierdolenie. Usprawiedliwianie się. Te wszystkie punkty możesz obrócić na swoją korzyść. Przecież to TY wybierasz sobie znajomych - masz takiego co Ci będzie pieprzył trzy po trzy,że "A self-aware Ty to nie podejdziesz, bo ciota jesteś" to na huj taki kumpel? Do dupy z nim. Jak masz kogoś w porządku, to gadacie sobie szczerze, przy programowaniu, graniu czy co tam lubicie - ustalacie przed wyjściem,że jeden drugiego wspiera, a jak nie wychodzi to trudno, przecież nic się nie stało a lasek jest pół świata. Gadacie sobie szczerze: "Wiesz Stasiek, bardzo Cię lubię i chyba załącza mi się coś w rodzaju stresu przy Tobie. Strasznie to dziwne, ale czuje presje,że coś mi nie wyjdzie to będziesz mnie oceniał i w ogóle. Nie wiem czy masz to samo, jednak ..." Wtedy ewentualne porażki bierzesz znaaaacznie mniej do siebie, jest fajniej, lepiej się czujesz, czasem i jakieś dziewczyny będą na tak. Otoczenie ogromnie wpływa na nas samych. Jeśli Ci przeszkadzają, masz przed "kumplami" udawać, to lepie już sam idź, podejdź do jakiejś, poczęstuj kanapką i bądź dumny z siebie,że to zrobiłeś, że się przełamałeś i,że kurwa jesteś zajebistym gościem. Niczego Ci nie brakuje, zasługujesz na fajne laski, a i może z jakąś policzycie gwiazdy 😉 A jak nie to przecież jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia,że szok. Nie wykluczone, jak wspomina @Wilczek,że klub nie jest akurat dla Ciebie. Opcja bardzo możliwa.
  15. Nie wiem co to był za problem, nie chce się mądrzyć ale ... dla ogarniętego informatyka odzyskanie danych z padniętego systemu w tym haseł zapisanych w przeglądarce to wyzwanie do przejścia. Sam kiedyś miałem podobny problem. Przerzuciłem się na LastPass - online (więc nic się nie usunie przy awarii), duża i znana firma (ataki hakerskie możliwe ale ...), nawet oni nie mają haseł do kont klientów (nie przechowują ich więc odzyskanie hasła/przywrócenie nie jest możliwe; jedyną opcją są wskazówki i jakieś podpowiedzi na e-mail czy chyba nawet telefon - generalnie nie tak łatwo), darmowy (jest też wersja płatna, no ale na cholere dla zwykłego Kowalskiego płacić za bajery). Jedno bardzo mocne hasło (trudne do złamania; nie tak trudne do zapamiętania - łączenie kilku "schematów" typu: 'imie+data urodzenia+nazwa ulubionego dania żony+"Bógmniekocha"!' -jest nie do złamania. Może nie miałem jeszcze za "silnego doświadczenia", może za mało przeżyłem, może za mało ataków hakerskich. Może. W każdym razie u mnie się sprawdza. A i pamiętanie haseł do ...dziesięciu portali, zapisywanie tego na kartkach (czy właśnie w przeglądarce) nie jest ani wygodne, ani bezpieczne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.