Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Oktabryski

Użytkownik
  • Ilość treści

    193
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

187 Świetna

O Oktabryski

  • Ranga
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. @deomi nie pal proszę haszyszu, widać że Ci szkodzi. Ja tak miałem ostatni raz, kiedy wypiłem na raz trzy mocne kawy pod rząd.
  2. @Kingboss Przepraszam, byłem kilka dni na wyjeździe z pracy. Z grubsza wyglądało to tak, że byłem jednym z dochodzących. Na tygodniu spotykaliśmy się u mnie. Jak się szybko okazało, w weekend pani spotykała się z innym gościem. Poza tym dziewczyna była niby w porządku, konkretna i bezpośrednia. Prawdopodobnie to mnie motywowało do kontynuowania znajomości, no i seks. Stand upy nie mają z tym nic wspólnego, ale do rzeczy. Kiedy tylko w Warszawie były występy, chodziliśmy na wszystkie. Niby wszystko było na luzie, na żarty, ale: wszystkie dowcipy o seksie, te najbardziej chamskie też, zostały zapamiętane i na zakończenie znajomości pani się zebrało na występ przed jednoosobową publicznością. Nie muszę dodawać, że dowcipy były o mnie. nie wiem na ile się orientujesz, ale stand upy są mocno męskim zajęciem. Jest chyba tylko jedna stand uperka w kraju. Na występy przychodzą w większości mężczyźni, a potem jest afterparty. Był problem, żebyśmy razem wychodzili z afterparty. Gdybym jej nie wyprowadził, skończyłoby się na wymianie nie wiem ilu numerów telefonów. Nie pokazywałem jej, że jej pilnuję, po prostu mówiłem w pewnym momencie, że będziemy kontynuować imprezę w swoim gronie i wychodzimy. Ona zwykle reagowała tekstami w stylu "to takie żarty", itp. Sam się sobie dziwiłem, że to ciągnę i po kilku miesiącach przerwałem znajomość.
  3. Z doświadczenia wiem, że jak laska chodzi na stand up'y, to będzie dużo krzywych akcji.
  4. Oktabryski

    Zarobki

    Ależ bait chwycił. Sądząc po dyskusji @Byłybiałyrycerz, @AR2DI2 i @Kimas87 bait wszedł idealnie. A kolega @Szaleniec otwiera właśnie trzecie wino...
  5. Oktabryski

    Zarobki

    Przecież liczy się wnętrze. Dla mnie, temat na ścianę hańby.
  6. Oktabryski

    Życiowy impas.

    Kolejny niewolnik kobiet. @TheShy zacytuję klasyka i napiszę, że masz zniewolony umysł. Zawsze mnie fascynowało, jak można nie mieć zainteresowań (poza jazdą samochodem, to już coś!). Chociaż może słowo fascynowało nie jest najlepsze, po prostu trudno mi to sobie wyobrazić. Wydaje mi się, że ludzie są ulepieni z zainteresowań. Ktoś będzie się interesował brydżem, ktoś inny będzie latał na paralotni, a jeszcze inny spędzi 18 godzin w podróży samolotami, żeby zobaczyć na własne oczy Skałę Ayersa. Kiedy człowiek posiada zainteresowania, jest mu obojętne, co o nim powie albo pomyśli kobieta. Nie wiem co jest Twoim zainteresowaniem. Tylko Ty jesteś w stanie to odkryć. Napisałeś, że jeździsz samochodem. Może uda się to przekuć na jakąś grupę wielbicieli motoryzacji? Jakieś rajdy (byle nie w nocy po Warszawie😎).
  7. Oktabryski

    Czy to tak wiele?

    Oj wieje, wieje. Proponuję, żebyś nauczył się podejścia, że możesz mieć tony kobiet. Inaczej nie warto się w to bawić. "Temu, kto ma, temu będzie dodane. Temu, kto nie ma, zabiorą za to co ma i wyrzucą za drzwi."
  8. Coś w tym jest. Ale te paręnaście lat to nadal duża różnica. Mając 34 lata byłem w związku z 17/18-latką. Pamiętam, jak odbierałem ją samochodem po zajęciach w technikum (czy jak to się teraz nazywa). Także nie dramatyzujmy.
  9. W grudniu 1970 r. na Wybrzeżu zginęły kobiety w ciąży. @Perun82 jesteś albo niedouczony albo szkodliwy.
  10. Oktabryski

    Spotkałem kolegę...

    1. Niech nie przychodzi do domu pijany. Zrobiłby tylko prezent swojej żonie. 2. Powiedz mu, że teraz wszystko co robi, robi dla siebie i swojego syna. Jeśli się załamie, albo mu odbije, powiedz, że zrobi krzywdę nie tylko sobie ale i synowi. Na mojego kumpla ten argument podziałał przy rozwodzie. 3. Niech sobie od razu szykuje jakiś namiar na psychologa. Będzie mu ciężko, powinien mieć komu się wygadać. 4. Dobrze, gdyby miał kogoś, kto nie jest jego krewnym albo kolegą z pracy, kto w razie czego jest w stanie za niego poręczyć, że łagodnego charakteru, nie porywczy, ot dobry rodzinny człowiek. Mam na myśli poręczenie na piśmie. 5. Jeśli ma jakiekolwiek dowody tego, że kiedyś żona dała mu albo synowi w kość, niech je jak najszybciej wyniesie z mieszkania i dobrze ukryje w sobie znanym miejscu. 6. Niech zbiera kasę na prawnika. Bez tego polegnie.
  11. Bardzo proszę @aBIgail. Jednak postaram się to wyjaśnić odwrotnie, zaznaczając gdzie jest granica nieprzepraszania. Z tego na ile się orientuję, wielu mężczyzn (w tym ja) traktują związek w sposób ciągły. Z punktu widzenia mężczyzn wszystkie krzywe akcje popełnione przez stronę związku sumują się. Jak to wygląda w praktyce? Kiedyś np. byłem w związku z Panią, która wszczynała awantury (najczęściej o nic). Ku mojemu zaskoczeniu (było to w dawnych czasach, kiedy nie wiedziałem co to są gównoburze i czemu służą) po każdej awanturze, Pani rozkwitała tak, jakby jej spadł kamień z serca. Ja natomiast przez kilka kolejnych dni chodziłem zły. Po którejś z rzędu awanturze o drobną rzecz, spokojnie, bez słowa spakowałem się i wyprowadziłem z mieszkania. Pani była zaskoczona. Myślała, że będę próbował załagodzić sytuację, jak to czasem bywało. Nie, nie ma sensu. Nie czułem takiej potrzeby, chociaż mógłbym załatwić temat dwoma zdaniami. W tamtym przykładzie suma krzywych akcji osiągnęła u mnie w ciągu paru lat masę krytyczną. Każdy mężczyzna ma taki punkt, za którym już nie rozmawia. U każdego ten punkt jest gdzie indziej. Przykładowo, kiedy w związku jest dziecko, punkt ten jest ustawiony nieprawdopodobnie daleko. Widocznie @XYZ osiągnął ten punkt właśnie w opisanej w jego wątku sytuacji. Natomiast, żeby rozwiać Twoje wątpliwości, nie mam żadnych problemów z przeproszeniem kobiety, jeśli coś wywinąłem. Są teorie o tym, że co do zasady się nie przeprasza. Prawdopodobnie wymyśliła je ta sama osoba, która zapodała hasło, że miarę człowieka liczy się wielkością jego wrogów. Jedno i drugie to pic na wodę - fotomontaż.
  12. Turcy to nie Arabowie. Baszar al Asad jest Alawitą.
  13. Oktabryski

    W co zainwestować 200 tys. zł?

    @Paulo ale wybacz pytanie, czy jest coś na czym się znasz? Coś umiesz robić? Coś, co mógłbyś w niedalekiej przyszłości zmonetyzować? Jaki jest horyzont inwestycji? Ile możesz jej poświęcić czasu tygodniowo / miesięcznie? Jaki jest zakładany poziom ryzyka (co to znaczy bezpieczna inwestycja w Twoim rozumieniu)? Gwarantowana? Bo inaczej możemy wróżyć ze szklanej kuli.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.