-
Posts
3,375 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13 -
Donations
0.00 PLN
Morfeusz last won the day on March 2
Morfeusz had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
-
Miejscowość
Mainstreamowy Matrix
Recent Profile Visitors
19,368 profile views
Morfeusz's Achievements
Kapitan (15/23)
9.2k
Reputation
-
Gdy żona korzysta z wolności....
Morfeusz replied to smerf's topic in Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
Czy aby "korzystać z dorobku kultury matriarchatu", żona musi być wolna? Nie, wystarczy, że założy konto na Datezone i nawet bez zdjęcia profilowego dostanie 500 ofert. Zauważacie kobiecą racjonalizację i schemat? Po co trening mięśni kegla po porodach? Nie ma sensu rozmawiać z mężem o potrzebie dłuższego seksu, iść na terapię, wykonać waginaplastykę pochwy. Przecież mąż w Polsce to tylko niewolnik dostarczający zasobów i usług. Koleżanka dostanie zdjęcia i być może też skorzysta. Historia gościa z datezone z dużym członkiem: Kiedy ona kocha, ale już ma dość. Tyle, że ciągle kocha i się łudzi, że tym razem będzie inaczej. Zapytałem mężatki, kiedy tak leżeliśmy po stosunku, czy kocha swojego męża. Dowiedziałem się, że: Stara się, pracuje, jest jej wierny, kocha ją i dzieci, opiekuje się i nawet nie nadużywa alkoholu. Z punktu widzenia atrybutów zewnętrznych, jest dobrym mężem i ojcem. Dramat zaczyna się w łóżku. Ma penisa 12 cm i bardzo cienkiego. Ona urodziła trójkę dzieci. Stosunek wygląda tak, jakbyś wkładał słonego paluszka do termosu na herbatę. Nie dosc ze nie sięga nawet do połowy, to jeszcze prawie nie dotyka ścianek. Ona wie, że jest dla niego za luźna, więc układa się tak i ściska mięśnie, żeby miał jak najciasniej i to się sprawdza. On jest zachwycony i kończy bardzo szybko. Ona o orgazmie, czytała w kobiecych pisemkach i słyszała od koleżanek. Kiedy one w biurze szczebiotały, że ten ma takiego, ten takiego, a tamtej potrafi przez 20 minut, to wkładała te opowieści między bajki. Dwadzieścia minut? Dla niej trzy minuty było niedoścignionym marzeniem. I tak żyła miotając się pomiędzy mocnym postanowieniem wierności mężowi, którego kocha, a postanowieniem spróbowania z kimś, kto da jej orgazm. Koleżanka w pracy powiedziała jej o tym portalu. Zalogowała się i zanim jeszcze zdążyła wstawić jakiekolwiek zdjęcie, dostała 500 wiadomości. Już miała skasować konto, ale koleżanka doradziła jej, aby nie czytała wiadomości i nie otwierała skrzynki „nowe”, tylko sama sobie poprzyglądała zdjęcia i sama coś wybrała. Tym czyms byłem ja. Napisała że chętnie podjedzie na kawę. Zaprosiłem ją i podałem adres. Ku mojemu zdziwieniu w drzwiach stanęła piękna i zgrabna kobieta. Najpierw zrobiłem kawę, podałem ciasteczka i usiedliśmy przy ławie. Zamieniliśmy może ze dwa zdania, kiedy przysunęła się do mnie. Przyznała mi się, że od samego wejścia, myśli tylko o tym, żeby sprawdzić, czy to, co mam w spodniach, jest naprawdę tych rozmiarów, jakie widziała na zdjęciach. Odstawiłem filiżankę i pocałowałem ją. Odwzajemniła pocałunek, więc zacząłem ją rozbierać. Zanim uwolnilem jedną pierś, miałem już pełną erekcję, a ona trzymała dłoń na moim kroczu i macała go dokładnie. Wstałem i szybkim ruchem opuściłem spodnie razem ze slipkami. Mój sztywny penis wyskoczył spod gumki majtek i zdrętwiał na kilka cm przed jej buzią. Wzięła go w dłoń i oglądała. Zapytała czy może zmierzyć. Zatkało mnie. Czy co mam? Powtórzyła pytanie. Czy mam metrówkę. Gdzieś pewnie jest, ale nie chce mi się szukać. Ona musi zmierzyć i zrobić zdjęcie, bo obiecała wysłać koleżance. Wciągnąłem portki i poszedłem na przedpokój. Znalazłem metrówkę i jej dałem. Ona zmierzyła, porobiła zdjęcia i wzięła do ust. Ja postanowiłem ją rozgrzać na maxa. Nie dotykałem jej krocza, a nawet nie zdjąłem jej dołu. Zdjąłem tylko stanik i posadziłem ją na kolanach. Całowałem jej szyję, ramiona, uszy, kark i piersi ( nie sutki), zapewniając ją, jaka jest piękna, seksowna i pociągającą kobietą. Trzymałem ją za rękę i podgryzałem delikatnie uszy. Zamknęła oczy i poddawała się moim ruchom. Czekała gdzie tym razem wylądują moje usta, a ja celowo i perwersyjnie omijałem genitalia. Całowałem brzuch, dłonie, ramiona, uda, a nawet stopy; byle tylko nie zlizać się do sutków i cipki. W końcu, kiedy ustami zbliżyłem się do ud, złapała mnie za głowę i wsadziła między nogi. Ledwo musnąłem językiem łechtaczki, zaczęła szczytować. Kiedy drgania ustały, położyłem się między jej kolanami i włożyłem członka. Bardzo delikatnie i bardzo powoli. Objęła mnie za szyję, a ja zacząłem się poruszać. W tył i w przód ale nie wkładałem całego. Tylko czubeczek i w końcu poczułem, że jest mokra i rozluźniona, więc powoli wsunąłem do końca. Zdrętwiała i zacisnęła dłonią na moich nadgarstkach. Włożyłem i się zatrzymałem. Puściła mi ręce, poprawiła. poduszkę i objęła mnie nogami. Ja wsadziłem jej dłonie pod pośladki, żeby unieść lekko pupę i zacząłem walić z całej siły. Nie trwało to obiecanych 20 minut, tylko może z 10, ale doszła ze trzy razy. -
Komentarze: Mariusz L. Kiedyś nie czytałbym takiego posta... mam żonę i dwie cudne córeczki (3lata różnicy między nimi). Na początku małżeństwa zona chodziła do pracy (okolo 1rok). Postaraliśmy sie o dziecko. Od zajścia w ciążę zaprzestała pracować (chyba nawet dosłownie). Później kolejne dziecko i tak nieprzerwalnie okolo 8/9 lat nie wróciła do pracy. Tak zajmowała sie dziećmi, ugotowała. Tyle. I żeby nie było doceniam ten wkład. Ale żeby nie było kolorowo, nie zgadzam sie również na "lenistwo". Pracowałem za dwoje. Kupiłem i utrzymywałem 3 auta, robiłem zakupy, opłacałem rachunki, remontowałem dom, zrobiłem od podstaw 18ar-ow ogrodu, zacząłem inwestować w drugą działkę, na której tez zacząłem budować warsztat "marzeń", wakacje, wyjazdy, imprezy okolicznościowe itd. itp. Sam. Nie żale sie, nie wspominam. Nie tak dawno usłyszałem z ust mojej żony: " a co ty sie w życiu dorobiłeś?". Obecnie mam 37lat, córa 4 i 7 lat. Świat mi sie zawalił poniekąd. Żona wróciła do pracy, a w jej telefonie wiadomość SMS z niezapisanego nr "ładne masz zęby", "ładny masz usmiech" zobaczone przeze mnie zupełnie przez przypadek. Cios. Podjąłem rozmowę. Wszystkie wiadomości natychmiast skasowane, nie ma tematu. "?" Czemu? Jak? Wytłumacz proszę. Minęło okolo 5 miesięcy. Nie mam odpowiedzi. Zacząłem częściej sprzątać w domu, zacząłem gotować, prać, zmywać, zbieram i zawożę dzieci codziennie do szkoły i przedszkola. Nie usłyszałem "dziękuję". Mimo wszystko jestem. Dobrze? Źle? Powinienem? I wiecie co najbardziej mnie zabolało i wciąż boli? "X" lat (okolo 10lat) ciężkiej mojej pracy "podsumowane": "co w życiu osiągnąłeś?" i cios z wiadomościami z innym, ich kasowanie, zatajenie i brak wytłumaczenia. Totalny brak zaangażowania żony w dom (nie sprząta, nie dba o dom, o ogrod, rzadko gotuje, spedza czas przy tel. lub książce). Za to zostałem nazwany toksyczną osobą, manipulantem. Tak, tak wraz ze swoją przyjaciółką pisała moja żona. Mamy iść do psycholog, porozmawiać, nie wiem... Życie... Grzegorz N. Piotrek moja mnie zostawiła po 22 latach małżeństwa i poszła do innego fagasa który jest ścigany za alimenty ale ja mam szczęście że syn 15 lat został że mną
-
Panie poświęcają cały wysiłek "stylówkom" więc na rozwój intelektualny już nie mają czasu. Gabinety piękna, stylizacja paznokci, tatuażu mnożą się na potęgę. Przyszłość narodu i potencjał na przyszłe "lewicowe polityczki" z wyższym wykształceniem humanistycznym?
-
Teks wygląda jak wklejony z innego źródła, nie usunięte nawet formatowanie. Myślałem na początku, że wyrwałeś jakąś bezdzietną 20-25 letnią Filipinkę, Tajkę, Indonezyjkę, Wietnamkę. Potem doczytałem, że chodzi o samotną matkę w okresie demo w Polsce i nadal nie wierzę, że piszesz o planach na przyszłość. Chyba, że ten plan to bzykać dopóki jest Twoja kolej i nie dać się w robić w 2 gówniaka, nie przeinwestować?
-
@Druid Widać, że coś powoli przebija się do głównego ścieku medialnego. Jednak męskie sprawy są tak przekręcane i zakłamywane, że głupota pseudo-ekspertów bawi ludzi potrafiących łączyć kropki. Zamiast zaprosić np. Romana Warszawskiego, pojawili się ludzie, którzy sami nie wiedzą do końca o czym mówią, Mylą pojęcia i się kompromitują.
-
Wpis mężczyzny na Datezone. Choć z wieloma innymi jego wypowiedziami się nie zgadzam, tutaj widać, że potrafił połączyć "część kropek". Wyciągnął wnioski, z błędu jakim było małżeństwo. Małżeństwo = gwóźdź do trumny! Życie jest tylko jedno i wbrew pozorom nie trwa aż tak długo. Czy jesteś pewien, że chcesz zrezygnować ze wszystkich dotychczasowych i potencjalnie z każdej następnej kochanki, dla jednej dupy. Dla jednej i to tylko dlatego, żeby ona mogła pochwalić się tobą na instagramie, bo to, czy będzie ci wierna, to tylko założenie i wiara. Tak. Wiara. Ja ci powiem co będzie na pewno, co będzie być może i co z pewnością się nie wydarzy. Jedno, co będzie można powiedzieć na pewno, to na pewno z roku na rok będzie coraz starsza i coraz mniej apetyczna. Na pewno będzie wyciągała od ciebie pieniądze i będzie miała do ciebie pretensję. Kobieta po ślubie, uważa że ma pełne prawo decydować o Tobie i o Twoich pieniądzach, które zgodnie z prawem od dnia ślubu, już nie będą Twoje. Będą wspólne. Ona zaoferuje ci w zamian swoje ciało, ale z pewnością nie tak często jakbyś chciał i zażąda, żebyś ją zapewnił, że ciało nie jest najważniejsze i przecież nie po to się ożeniłeś. Ona też za żadne skarby świata nie przyzna, że wyszła za mąż dla pieniędzy. Ona powie, że nie dla pieniędzy, ty powiesz, że nie dla jej dupy, ale po rozwodzie sąd jej zapewni dostęp do Twoich pieniędzy, a Tobie dostępu do jej dupy już jakoś nie. To nie działa w dwie strony i one to wiedzą, dlatego tak naciskają na ślub. Być może będzie ci wierna, być może będzie się przytulała i być może raz w miesiącu zrobi loda, bo o tym, że zaprosi do łóżka drugą, to sobie zapomnij. Nie tylko zapomnij, że do czegoś takiego dojdzie, ale zapomnij, że będziesz mógł się przyznać, że coś takiego chodzi ci po głowie. Usłyszysz, że jesteś zboczeńcem, debilem i że samo myślenie o tym robi jej krzywdę. Analogicznie, powinieneś zacząć płakać i urządzać histerię, kiedy poprosi cię o pieniądze i zapowiedzieć jej, że ma zapomnieć i niech sobie sama zarobi, bo sama świadomość, że ona patrzy na Twoje pieniądze, sprawia ci krzywdę. Po 10 latach będziesz mieszkał ze starą babą, która będzie pilnowała, żebyś nie poderwał innej...
- 143 replies
-
- 4
-
-
Widzę, że powoli dociera do wielu, jakie zmiany zaszły, przez ostatnich 20-30 lat feminizacji i lewactwa. Profil Kobieta,25 lat Gdańsk, Polska Online, w serwisie od: 7.02.2026 O mnie Rozkręcam się powoli i nie spotykam odrazu - info dla natrętów. Jestem niegrzeczną dziewczyną i od pewnego czasu zdradzam mojego narzeczonego, niby nic wielkiego zdarza się to dość często w obecnych czasach, ale oprócz jednorazowych przygód z nowo poznanymi przy barze na ostry sex, trochę mnie poniosło i robię to z bratem mojego narzeczonego który się do nas wprowadził na jakiś czas, wiem wiem dość grubo poleciałam ale co poradzisz, tak wyszło😜 Pomieszkuje i nas od pewnego czasu, jest sporo młodszy ale pełnoletni więc spokojnie haha Ja z natury lubię się droczyć i kusić ciałem, chodze pół nago po domu kiedy tylko się da, byłam ciekawska co ma w majtkach, erekcję przy mnie miał często i się nie zawiodłam, ma większego niż narzeczony i zdecydowanie mocniej rucha, więc owego czynu nie żałuję, w końcu ktoś nie boi się pociągnąć mnie za włosy i ostrzej potraktować, lubię to😇 Często się zabawiamy gdy tylko mój wyjdzie do pracy i jesteśmy sami, chociaż małe droczenie się przy nim gdy nie patrzy też się zdarzają, lubię takie gierki hehe Opisałam w skrócie jaka jestem abyście nie pisali do mnie jakiś pierdółek typu co tam, ładna dziś pogoda, chce same podniecające wiadomości, po to założyłam tu konto w tajemnicy przed moim wybrankiem❤️ buzka💋
-
Też podejrzewam trolling. Kilka lat czytania forum, a taki temat. Gdzie szon robi skok w bok, dostaje kopa w dupę do silnego samca, z którym robi cuda w łóżku. Wraca co gościa, którym gardzi jako opcję na przeczekanie; dopóki nie pojawi się ktoś, kto znów ją będzie pociągał siłą, szmacił i brał jak sucz.
-
Dobre podsumowanie. Mam wrażenie, że brat @Wolumen nadal żyje iluzjami z dawnych czasów, bajek, komedii romantycznych. O kobietach jak jego matka w małżeństwie, w czasach przed internetem, tinderem, onlyfans, datezone. Profil otyłej 50 latki na Datezone, która dostanie kilkaset ofert: Mam 50 lat, jestem żoną i matką, sekretarką w pracy… ale po godzinach staję się kobietą, która pragnie uciec od rutyny i szarego życia. Niedawno przeprowadziłam się z rodziną do Warszawy. Mieszkam na szarym osiedlu pełnym szarych blokowisk. Życie rodzinne, mieszkanie, praca, codzienne obowiązki, kredyty – proza życia. Mam nieudane małżeństwo. To takie przyzwyczajenie. Mój mąż od lat już mnie nie zauważa, poza tym interesuje go głównie oglądanie meczów piłkarskich w tv i wyjazdy na ryby. Jest kompletnym nieudacznikiem, ale mimo wszystko go kocham. Porządna to ja jestem we własnym mieszkaniu, poza nim puszczają mi hamulce i to coraz częściej co bardzo mi się spodobało. Mimo swoich 50 lat lubię być pożądaną przez mężczyzn kobietą. Uwielbiam flirtować i facetów, którzy mnie adorują i podrywają. Lubię poznawać mężczyzn zadbanych, wiedzących czego chcą, męskich, silnych którzy wręcz kipią testosteronem. Kręcą mnie panowie w garniturach, ale dla kontrastu podobają mi się napakowane byki w łańcuchach na szyi. Powiem wam w sekrecie, że lubię być niegrzeczna ... Bardzo niegrzeczna... Są chwile, gdy zdejmuję rolę przykladnej kobiety, żony i matki jak elegancki żakiet, zakładając maskę na oczy zamieniam się w dziwkę. Miasto nocą, apartament. Was dwóch. Siedzicie na dużej skórzanej sofie. Zbliżam się do was, słychać stukot moich obcasów. Podchodzę, nachylam się i masuję wasze krocza... Czuję jak sztywnieją wasze fiuty.. Czy to nie jest ekscytujące? Uwielbiam być ostro brana na dwa baty. Mam wiele fantazji erotycznych, które chciałabym spełnić. Mam nadzieję że spędzę tutaj dobrze czas i będę się świetnie z wami bawiła. Cenię kulturę i pełną dyskrecję. Zapraszam panów do kontaktu w wiadomości prywatnej. Jeżeli nie odpisuje to znaczy, że nie jestem zainteresowana. Na portalu będę bywała częściej w godzinach wieczorno-nocnych. Zapraszam na początek do miłej rozmowy. Pozdrawiam serdecznie i całuję namiętnie. Miłość dla Polskiej żony, to nie ogarnięcie swojej otyłości, seksowna bielizna, lepszy seks dla męża. To korzystanie z zasobów betabankomatu i zdradzanie go z simpami; którzy, z powodu ciśnienia, przymną oko na jej tuszę. @Wolumen Jeżeli chcesz relacji z kobietą, nie posiadając wysokiego SMV (wygląd + charyzma, ewentualnie też status), masz kilka dróg, np.: Samotne matki i wariatki na czasowe FWB. Cichodajki, masażystki, divy. Kraje Azji i Ameryki Południowej, gdzie to Ty jesteś nagrodą, dla 18-25 latek. Bycie pogardzanym bankomatem dla samicy w związku, w Europie i USA.
-
Podróżnicze zakamarki forumowych konwistadorów
Morfeusz replied to Ksanti's topic in Jak wam się żyje zagranicą?
W Polsce lemingi biegają za agresywnym murzynem yotuberem, obrażającym ludzi jak za Mesjaszem, liżą jego dłoń. https://www.facebook.com/popularnie/videos/kuriozalne-sceny️-znany-youtuber-przyjechał-do-polski-i-ludzie-zwariowali-co-tam/1539928776903157/ Na Filipinach yotuber, który naprzykrza się ludziom i policji, trafia do więzienia i jest deportowany, jak Vitaly Zdorovetskiy. -
Z tych wrzucanych w sociale relacji z mężczyznami wynika, że inni co jakiś czas ją zaliczają. Możliwe, że jest kilku takich kolegów, którzy pukają SM-kę i żaden nie chce zostać nowym beta-bankomatem. Ja bym eskalował, zaprosił do siebie, sprawdził czego ją nauczyli szwagrowie (w gumie, guma zutylizowana). Potem next, jak to samotne matki, też potrzebują bolcowania. Twoja decyzja co dalej ale beta-bankomatem, chyba nie planujesz zostać. Taki przykład. Samica z Datezone 30+, samotna matka, w jakimś tam luźnym związku na odległość. Pytam czego jej brakuje, że niby w związku, a jest na portalu. Samica: Powiem ci wszystkiego po trochu brakuje . Kochać i przytulać to bym mogła całymi dniami no ale niema z kim - Tłumaczenie z kobiecego na realne: Nie ma zasobnego beciaka, a pukający ją przystojni przelecą samotną matkę kilka razy i idą dalej.
-
Na innym forum utwór podrzucony przez mężczyznę - Monika Urlik - Nie wie nikt.
-
Datezone.com opinie o portalu i recenzje
Morfeusz replied to Morfeusz's topic in Na linii frontu; podrywanie
Wchodzisz w Ustawienia, przechodzisz do sekcji: Akceptowane płcie i wybierasz: Kobieta. To kończy pisanie do ciebie gejów i transów. Taka sytuacja. Pancia deklaruje 30 lat = realnie pewnie 30+. Kilka kg za dużo = nadwaga albo otyłość. Pali = większy przebieg. Zagaduje z powodu nie za dużej odległości. Samica odpisuje, że szuka układu. Dopytuje szczegółów, i oczywiście za kasę. Nie podaje od razu, nie chce mnie niby przestraszyć. Potem info że oczekuje 15000. Stwierdzam, że jak na ten wiek, to o 2 zera za dużo i blokuje. 15 tys. zł miesięcznie za roszczeniową samicę 30+, otyłą albo z nadwagą, z dużym przebiegiem, palącą. Tymczasem za 15 tys. miałbym jakiś miesiąc wakacji w Filipinach, Tajlandii, Indonezji, Wietnamie, Indiach, Kolumbii, itp krajach. Plaże, ciepło, ciekawe zwiedzanie. Młodą jędrną 18 - 25 latkę, poznaną lokalnie np. sprzedawczynię w sklepie. Znajdującym się z dala od turystycznego kurortu (jeszcze nie przebolcowaną tak mocno. Gotującą, sprzątającą, udostępniającą jędrną dupkę według potrzeb. Nawet ta Chinka brunetka, choć z twarzy przeciętna... to kobieca sylwetka, energia, głos, szacunek do mężczyzny, próby mówienia po Polsku, robią robotę. Gucio i Hesia. -
Datezone.com opinie o portalu i recenzje
Morfeusz replied to Morfeusz's topic in Na linii frontu; podrywanie
Z roku na rok na Datezone jest coraz większy śmietnik i konkurencja o coraz gorsze ochłapy. Przyszłość białego heteroseksualnego mężczyzny to raczej Azja Południowo-wschodnia i Ameryka Południowa. Jeżeli ktoś nie lubi Polskiej pogody z 4 ciepłymi miesiącami w roku, zamordyzmu UE, murzyna z pontonu nożem na chodniku. Do tego ma możliwość pracy zdalnej, prowadzenia biznesu online, wcześniejszej emerytury, itp. Wymagania z Dz babci 56 lat, mającej 157 cm wzrostu, posiadającej dzieci i być może wnuki: O mnie Normalna kobieta. Szukam kogoś, kto umie dobrze tańczyć i mnie poduczy. Chodzi mi o zwykły taniec w klubie. Taniec zbliża, więc kto wie co potem....Mam wymagania co do mężczyzny: 1. Z Warszawy lub okolic 2. Nie w związku 3. Bez nadwagi, ale nie chudzielec. Atletyczna budowa mile widziana. 4. Inteligentny. 5. Wzrost powyżej 170. 6. Dbający o higienę. 7. Bez wystającego brzucha! 8. Potrafiący tańczyć. 9. Wiek od 35 do 50 Takie mam warunki. Wszystkie muszą zostać spełnione. Koniec i kropka:))) Po jednym dniu na portalu babcia ma 135 obserwujących i zapewne ponad 200 wiadomości, od desperatów, którzy chcą je spełniać. -
Podróżnicze zakamarki forumowych konwistadorów
Morfeusz replied to Ksanti's topic in Jak wam się żyje zagranicą?
Dla mnie kobieta ma nie być zbyt cwaną wypaczoną feministką brudnopisem, po gówno studiach humanistycznych, silną wykształconą lewaczką "ponad swoją inteligencję i gadzi mózg". Młodą, jędrną, bez brudnopisu na ciele. Jej naturalna rola to nie być facetką w związku, a wspierać mężczyznę, ugotować, posprzątać, ogarnąć dzieci jeżeli planujesz mieć, dawać tyłka, być uległą a nie walczyć. @Ksanti od prawdziwych rozmów o pasjach, hobby, świecie są mężczyźni, w tym znajomi, przyjaciele.