Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

self-aware

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1783
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by self-aware

  1. W tej kwestii zgadzam się całkowicie z użytkownikiem @Ksanti. Żeby dać dobrą analogię to zerknijmy na temat inaczej. Cofnijmy się w przeszłość kiedy Pan Kiyosaki zdecydował się napisać książkę. Tak się złożyło, że zamiast o inwestowaniu w nieruchomości napisał np. o tym jak stać się panem swego ciała ( wiecie, coś chwytliwego ), techniki rozciągania i takie tam pierdy. Załóżmy, że sprzedał coś takiego w takiej samej liczbie jak biednego i bogatego ojca. Niestety, pan nie ma pojęcia o rozciąganiu zatem miliony ludzi niszczy sobie na starość kręgosłupy myśląc, że robią dobrze. Po latach Pan Kiyosaki pisze, że to nie jest poradnik rozciągania tylko historyjka motywacyjna, że każdy może pracować nad swoim ciałem itd Czy niszczenie zdrowia lepiej przemawia? Jeśli o czymkolwiek pisze ktoś, kto podaje się za znawce chociaż tak doprawdy nim nie jest to jest to złe. Dla mnie poradnik o inwestowaniu powinien podchodzić tylko od ludzi, którzy rzeczywiście na tym zarobili (najlepiej zaczynając od życiowego gówna). W biznesowych książkach nie powinno być papki motywacyjnej, no może z 5%, tylko sama szczera prawda.
  2. @Morgan86 - Czytałem trochę książki o zarabianiu. Poszerzają perspektywę, to fakt, ale niestety w książkach to wszystko zawsze ładnie wygląda. Przełożyć to na prawdziwe życie to już nie jest takie hop siup Sprowadziłem życie tylko do tego bo tak jak pisałem, mam mega determinację, to po prostu moja cecha, która pozwala mi iść w życiu dalej ale i też pewnie czasami mnie zatrzymuje (jak wszystko ma zalety i wady). Nie wiem co będzie za 2 lata, nie myślę o przyszłości, działam tu i teraz. Natomiast interesuje mnie jak najbardziej to możliwe praca zdalna i taka gdzie na codzień nie gadam z ludźmi, to znacznie zmniejsza możliwości, utrudnia sprawę... No ale to moje małe (albo duże) marzenie i dlatego tak się tego trzymam. Swój potencjał znam mniej więcej, zaszedłem w życiu mimo wszystko bardzo daleko jak porównam swoje początki, progres jest ogromny. To daje mi siłę. Nie zmienia to jednak faktu, że życie jest po prostu same w sobie cholernie trudne i osiągnąć swoje marzenia jest ciężko. Jedyne co moim zdaniem mogę robić to kontynuować to co robię i mieć nadzieję, że w końcu da to efekty. Oczywiście zaraz ktoś napisze, że robienie tego samego i oczekiwanie innych rezultatów to głupota, ale to jest jednak trochę frazes, w końcu jak sam napisałeś życie nie jest liniowe i czasami właśnie trzymanie się jednej rzeczy w końcu da efekt, na to liczę (poza tym to też nie jest tak, że nie wyciągam wniosków, zmieniam różne detale bo wierzę, że to w nich tkwi sukces). Trudno jednak nie mieć wątpliwości, gdy pomimo starań człowiek ze zmęczenia czuje się jak padło a forsy nie ma Mam jeszcze parę pomysłów i następne kilka miesięcy da mi bardzo dużo odpowiedzi (mam nadzieję, że w końcu pozytywnych).
  3. Jeśli chodzi o nałogi itd. to wiadomo, walka do końca życia. Jednak tak jak wspomniałeś, Twój wpis jest z innej beczki Gdy walczysz o pieniądze, ciężko żebym celem był "ja" zamiast kasy. Podstawa, ale niemożliwa dla człowieka, który wchodzi w jakąś branżę jako laik. Gdy zaczynałem się bawić w to wszystko to wszędzie pisali, że rynek jest przesycony itd. Sęk w tym, że tak piszą zawsze o każdej branży. O jaki zawód byś nie spytał to dowiesz się, że tam to już od chuja ludzi. Tak doprawdy to jedyna opcja, że trafisz w punkt to taka, że wymyślisz coś swojego, coś czego nie zrobił nikt inny. Umówmy się jednak, że to dotyczy tylko mega promila ludzi na świecie. Poza tym z odpuszczeniem wiąże się jeszcze jedna, czy jest alternatywa? Jeśli nie to człowiek jest w ciemnej dupie. @goryl - Chyba nie zrozumiałeś tematu Ja nie robię tego czego nie lubię. Ja robię to co lubię i marzę o tym, aby to mi dawało forsę. @Exar - Nie zgadzam się, nie jest z dupy. Ty mówisz o kimś kto dopiero zaczął działać a ja o kimś kto już działa i teraz po jakimś czasie musi podejmować decyzje. @Rubikon - Chyba pomyliłeś tematy? @Morgan86 - Nieustępliwa postawa niestety kasy nie daje, ale rozumiem co masz na myśli. Co do łowców talentów, mnie nie złowią ponieważ ja nie jestem żadnym talentem w tej branży. Po prostu mam determinację i tyle, a w tej branży to prawie każdy ma, więc nie daje mi to raczej żadnych profitów. Nie zamierzam jeszcze się poddać no bo w sumie co innego mam robić? Ale zniechęcenie się pojawia. Znam ludzi, którzy byli nieustępliwi a mimo tego się im nie udało, no ale wiadomo, w życiu zawsze udawało się tylko tym, którzy mieli w swoich działaniach jeszcze domieszkę szczęścia.
  4. To pięknie brzmi... Niestety jeśli chodzi o kwestie związanie z zarabianiem kasy to czerpać z procesu możesz do momentu kiedy spostrzeżesz, że w portfelu pustka. @ciekawyswiata - Umówmy się, bycie sportowcem itd. to już zupełnie inna bajka. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Nie mam teraz czasu za bardzo odpisywać bo generalnie cisnę dalej Miałem słabszy dzień pisząc tego posta, co nie zmienia faktu, że temat jest trudny. Motywacja motywacją, systematyczność systematycznością, ale życie jest krótkie i czasami jeśli czas leci a efektów nie ma to niestety trzeba podjąć decyzję, aby się poddać... Póki co jednak wróciłem na swoją ścieżkę.
  5. @deomi - Przyszłość też ogarniasz? Czy osiągnę sukces finansowy?
  6. Szczerze mówiąc to mało mnie to interesuje jak o nas mówią. I tak jestem tutaj anonimowy to jaką mi to robi różnicę? Poza tym na forum jest kilka tysięcy użytkowników. Regularnie pisze może z 50 a łatka i tak leci do wszystkich. Pojedyncza osoba niczego nie zmieni Zresztą... Podchodzę do tego na miękko. Tak mi się rzucił akurat Twój post w oczy, generalnie tematu nie czytałem, dużo stron więc strzelam, że obustronne obrzucanie się kupskiem Szkoda czasu.
  7. Sami sobie weźmiemy I tak łatka inceli, nieudaczników, skurwysynów i wszystkiego co się tam da już jest to można i gwałciciela dorzucić żeby był full pakiet Poza tym domena braciasamyc.pl nie istnieje, więc zbyt wielu nie wykluczyłaś
  8. Witajcie. Pytanie w tytule może mało precyzyjne zatem już wyjaśniam. Życie to jest pieprzona, bezustanna wojna w głowie o to czy wybrać A czy B, non stop dylematy. Jedne dotyczą życia rodzinnego, inne znajomych, inne nas samych itd. Zastanawiam się jak długo należy walczyć w kontekście osiągnięcia czegoś, kiedy próbować dalej a kiedy zaakceptować, że coś nie wyszło i czas zmienić drogę po której idziemy. Najlepszym przykładem mogą być tutaj studia, poświęciliśmy już np. 3 lata i zostały nam jeszcze 2, ale nie jesteśmy już pewni czy warto. Macie firmę, jest ciężko. Okazuje się, że pomysł średnio wypalił, ewentualnie Wy po prostu nie potraficie tego pomysłu sprzedać itd. Jak długo próbujecie? Uważam to za kurewsko trudny temat... Nadzieje, masa poświęconego czasu, zaangażowania, i tak po prostu odpuścić? Kiedy należy się pogodzić z porażką i szukać czegoś innego? To oczywiście mega osobista kwestia, chciałbym jednak się dowiedzieć jak to było u Was, czy dążyliście do czegoś za wszelką cenę, nawet jak wielokrotnie nie wychodziło, ale niestety finalnie w końcu powiedzieliście stop, lub też ewentualnie wreszcie nadszedł dzień, że udało się? Jeśli powiedzieliście stop to potem próbowaliście ostro w czymś innym czy przestaliście mieć parcie na większą kasę i żyjecie sobie na lajcie z tym, że bez sensownego grosza? Pozdrawiam.
  9. @SzatanKrieger - Problem z tego typu guru, którego pokazałeś w tym filmiku jest taki, że oni często gęsto mają dużo pieniędzy i zdobywają je dość łatwo, poprzez właśnie takiego typu przemówienia. Takim to się żyje całkiem łatwo. @mac - Jeśli Cię to pocieszy to nie jesteś sam. Też cisnę i efektów nie ma. Lekko nie jest.
  10. @Soprano - Niestety nie zdawałem sobie sprawy z tego, że na themeforest Twoja praca musi być ZAJEBISTA. Jestem odrzucany ciągle z powodu "niespełnionych wymagań Themeforest". Nawet nie podawali powodu, aż któryś się zlitował chyba i napisał mi, że chodzi o aspekt wizualny. Napisał, że tutaj trzeba "significant changes". Teraz tworze kolejny, duuużo patrzyłem na pintereście i w ogóle w necie i zamierzam spróbować na tych dwóch pozostałych, Creativemarket i Mojo. Szkoda, że tego @loh-pan już tu na forum nie ma, pokazałbym mu to co zrobiłem to może jako gość, który w tym siedzi dałby mi parę wskazówek. Jeśli chodzi o aspekty graficzne to mistrzem nie jestem, ale też jakimś znowu leszczem też nie. Myślałem, że dam radę. Problem jest taki, że themeforest ma rynek mega przesycony i wymagania ciągle rosną. Cóż... Mam nadzieję, że te pozostałe strony sprzedażowe dadzą mi jakieś $ i uda się jakoś zrobić parę motywów i zacząć sprzedawać u siebie. Ciężko jest, kasy coraz mniej, siedzę dzień w dzień i zaangażowania w to wpierdoliłem bardzo dużo Co do tego z repozytorium WP to jak porównuję do innych to jakiegoś super szału nie ma, ale to w sumie prościutki motyw. Wiem, że korzysta z niego 200+ osób, tyle pisze w statystykach. Teoretycznie więc jakbym zrobił do tego wersję premium to coś tam powinienem opchnąć, no chociaż niech z 10% osób z tego to kupi. Jak skończę obecny, czyli za jakiś tydzień-dwa to zabieram się za to i zobaczymy. Zmęczony jestem... Może chęci (nawet te mega mocne) to jednak za mało i potrzeba jednak jeszcze trochę tego talentu. A może ze zmęczenia już bredzę.
  11. @Quo Vadis? - Akurat nazwa rzeczywiście ma znaczenie, natomiast mi tam braciasamcy się podobają Natomiast rzeczywiście strategicznym zabiegiem w kontekście hejterów byłoby zmienić nazwę rezerwatu. Faktycznie pierwsza myśl to zwierzyniec Można byłoby dać np. "Strefa Samiczek", żeby było zgodnie z forum. No i nikt z atakujących nas nie mógłby się chociażby do tego dopierdolić.
  12. Sam żyję za podobną kwotę. Nic sobie nie kupuję bo mnie póki co nie stać. Wybrałem chęć spróbowania wyjścia z tych zjebanych najniższych krajowych i odmawiam sobie wszystkiego od lat. Mam nadzieję, że chociaż coś to da w przyszłości. Niestety tak właśnie jest.
  13. Ehh kurwa, wrzucenie czegokolwiek na to themeforest to masakra, non stop odrzucenie Tracę już motywację do tego cholerstwa. Człowiek zmotywowany, robi non stop i chuj.
  14. @Libertyn - Myślę podobnie. Dla mnie jeli kobieta po prostu pracuje, rozwija się itd. to jest to super sprawa. Każda ideologia ma odcienie. To tak jak z prawicowcami. Są tacy co walczą o to, aby nie nakładać na ludzi miliona podatków, są tacy co walczą o to aby łatwiej prowadziło się działalność. A są i tacy, często gęsto o imieniu Seba, co to walczą o Boga, honor i ojczyznę. Problemem feminizmu jest to, że wiele lasek to właśnie takie fit Darie. Ja np. nie wyobrażam sobie, że moja baba ma być zredukowana do siedzenia w domu przez całe życie. Nudna jak flaki z olejem taka kobieta. Aktywność musi być. Ale właśnie... Jak ma to być coś takiego jak nasza Wiktoria no to ja dziękuję, bycie singlem jest spoko
  15. Panowie i Panie, że kontynuując to wszystko, wrzucając jej filmy tutaj, wchodząc tam itd. nabijacie jej wyświetlenia i powodujecie, że zyskuje popularność (choćby chujową popularność). W ten sposób może się stać coś o czym nawet filozofom się nie śniło, Bracia Samcy wywindują kanał fit Darii do poziomu zarabiania pieniędzy... Wiem, że jej filmiki są chujowe, ale sposób mówienia itd. poprawi z czasem, miejsce nagrywania też, z tej chujozy zrobi się mniejsza chujoza, każdy kiedyś zaczynał. Karmiąc trolla faktycznie dojdzie do tego, że kiedyś będzie robić kasę, dzięki choćby nam. Proponowałbym jednak do tego nie dopuścić Olać, olać, olać.
  16. @Vstorm - Mi się osobiście takie kobiety nie podobają jak ta na filmiku. Za bardzo jakaś taka kulturystyczna Ale co kto lubi
  17. Tak, ale jest jeszcze inna, dużo gorsza opcja. Można wyglądać zupełnie przeciwnie niż Brat Pitt. Mam znajomego, no gość ma mega pecha jeśli chodzi o geny, strasznie kiepsko trafił jak na faceta. I ja po prostu nie wierzę, że taki gość mógłby mieć sukcesy z kobietami na ulicy czy w sumie gdziekolwiek, bez względu na to czy byłby sralfą, alfą, chujem mujem. I tu jest właśnie dużo gorszy problem, ale nie taki że kobiety będą go miały w dupie, tylko taki, że on będzie ciągle myślał, że to coś nie tak w jego charakterze. Chemia musi być i tyle, to jest podstawa. Ja na ulicy nie podchodzę, to nie dla mnie, nie mam zamiaru przyjmować tych wszystkich odrzuceń dla jakichś marnych kilku % skuteczności, ale na domówkach to sprawa jest prosta, jak się pannie podobam to mogę gadać byle gówno i kobieta i tak jest nakręcona i pomaga mi w relacji, śmieje się z sucharów itp. I strzelam, że na ulicy jest podobnie.
  18. Popieram niektórych, co mówią, że część komentarzy jest słaba. Uważam, że nie powinnismy cisnąć nikomu po wyglądzie. Sam mam ryjec nie najwyższej jakości I tutaj nie chodzi nawet o tą dziewczynę a w ogóle o poziom forum. Chcecie czy nie to właśnie takie rzeczy będą wykorzystywane przez innych, różne teksty typu "na chuj Ci laska 5/10" itd. Co do niej, nie da się zrobić nic. Zmienne IP + choroba psychiczna (wg. mnie). Można jedynie ignorować i wiecznie banować (wiem, że modzi nie są z tego faktu specjalnie zadowoleni). Super byłoby, gdyby nowa osoba mogła np. napisać maksymalnie 5 komentarzy w ciągu dnia dopóty, dopóki nie przekroczy np. 25 komentarzy, czy coś w ten deseń. W ten sposób zanim przekroczona zostałaby taka liczba to już dawno by się multikonciarzy wywalało i nie narobiliby aż tak dużego bałaganu. Na pewno jest jakiś skrypt, który ograniczy chociaż trochę trollowanie, ale przy okazji nie zniechęci tych normalnych nowych użytkowników.
  19. @qbis - Większość ostro uzależnionych raczej nie ma kobiety, zatem na pewno nie uprawiają seksu w ogóle Czyli nic, no sex, no porn, no fap.
  20. @prod1gybmx - Coś w tym jest co mówisz. Może nie mam tak, że te 10 mi się nie podobają, ale wiele razy miałem tak, że szła kobieta, która w sumie nie jest w moim guście a mimo to czułem mega ochotę na seks z nią. Może to emocje, nieprzewidywalność powodowały podniecenie? A ta obecna to się stara za bardzo i dupa blada? Czasami ktoś nas po prostu kręci, a ktoś nie. Nie wiem czy jest sens rozkładać to na czynniki pierwsze, wszak nie wydaje mi się, że można z tym cokolwiek zrobić ps. Strzelam, że Cię to wkurwia Fajna dziewczyna z tego co mówisz a nie ma chemii... Szkoda. Jak nie urok to sraka.
  21. @House - To na co wpłynie te magiczne 90 dni zależy w ogromnej mierze od tego jak spędzisz te dni. Jak tylko na tym, że zamiast walić będziesz siedział i nic nie robił to może się okazać, że niewiele się zmieni.
  22. Nie wiem. Dla mnie jeśli ktoś ma 5/10 i chce laski 10/10 no to sorry, szanse ma raczej mega mierne. Pewnie sobie sam zaniżyłeś a tak po prawdzie wyglądasz lepiej niż Ci się wydaje Co do super sztuk, to wiadomo, że jak taka dycha chciałaby seksu to pewnie bez względu na wszystko nie miałbym wiele do gadania. Można się czarować, ale jak ktoś ma przeciętne SMV to nie odmówi zajebistej sztuce bo taka okazja to dla niego może być jedyna w życiu (przystojniacy nie zrozumieją ). Natomiast jeśli chodzi o związek to tutaj charakter kobiety ma dla mnie mega znaczenie. Nie wyobrażam sobie pustej lali, nawet jeśli super ładnej. Po prostu nie ma opcji.
  23. Żeby trzymać standard typu np. 8+ to samemu trzeba taki mieć. Mieć wysokie wymagania jak się nie jest dobrą partią to można mieć podczas przeglądania pornoli W innym przypadku nie różnimy się niczym od tych kobiet co to są 3/10 a chcą conajmniej 7+.
  24. Mam różne doświadczenia z szefowymi. Większość się nie nadaje, znaczy biznes robią, ale praca pod nimi to koszmar. Budującej motywacji od nich za grosz, ale opierdolić to potrafią, lubią się wyżyć bo mogą. Czasami idzie odnieść wrażenie, że jako mężczyzna niższego szczebla jest się dla niej podświadomie zwykłym parobkiem. Gorzej, bywa odnieść takie wrażenie nawet od żon szefów, które to w sumie nic innego we firmie nie robią poza byciem żoną. Natomiast poznałem też i kobiety skromne i podchodzące do swojej firmy bardzo fajnie, także to nie jest tak, że nie nadają się w ogóle. Bardzo dużo moim zdaniem zależy tutaj od tego czy kobieta jest szefową bo sama ciężko zapracowała czy też zrobiła to na plecach męża/jakiegoś innego naiwniaka. Jeśli to drugiej to z dużym prawdopodobieństwem spotkamy się z osobą rzetelną i podchodzącą profesjonalnie do roboty.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.