Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

KurtStudent

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    584
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

764 Świetna

O KurtStudent

  • Ranga
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. KurtStudent

    Ślub na karaibach, wymagania co do świadka

    Przypomina mi to tę historię o lasce, która się obraziła bo rodzina i goście nie chcieli się zrzucić na jej wymarzony ślub&wesele. Pokasowała konta w social media i generalnie zrobiła wielką dramę.
  2. KurtStudent

    Ślub na karaibach, wymagania co do świadka

    Ja myślę, że kumpel podświadomie nie chce tego ślubu dlatego go niechcący na maksa sabotuje. Btw ile gość ma lat?
  3. Tożto toksyczna męskość w czystej postaci! Te patriarchalne knury nie wierzyły w samodzielność i potęgę dzielnych syjonistycznych bojowniczek!
  4. Z drugiej strony w ciągu ostatniego roku ilość kanałów mgtow wystrzeliła w kosmos i coraz więcej rozsądnych ludzi ze wszystkich opcji przyłącza się do tej debaty. Szczerze polecam podlinkowany wyżej materiał. Ktoś wie jak się robi napisy do filmu na yt,na jakiej zasadzie?
  5. "Wielką różnicą pomiędzy mężczyznami a kobietami jest to, że nie jeteśmy biologicznie zaprogramowani do ochrony mężczyzn tylko do ochrony kobiet i dzieci. I gdy mężczyzna się skarży, mówi o swoim problemie to dla kobiet jest to jak dźwięk paznokci szorujących po tablicy. Natomiast gdy kobieta się skarży, to natomiast wszyscy biegną jej pomóc a mężczyźni konkurują wręcz w tym, który jej bardziej pomoże." Tutaj od 11:30 : https://youtu.be/ESiyb28fTQ4
  6. Oj w przedwojennej aptece obok morfiny i kokainy można było sobie niezłe czerwone piguły zaordynować:
  7. Podobno nawet "family court" to co innego niż "criminal court" i w rodzinnych nawet nie dostaniesz adwokata z urzędu. Też słyszałem o tym dokumencie i chętnie go obejrzę. Istna maszynka do mielenia rodzin... W sprawie hipergamii, mam takie przemyślenie. Często pada argument, że jest to "naturalne" zachowanie i nie można nikogo o to winić. Mam tu jednak pewne wątpliwości. Być może była to działająca strategia reprodukcyjna, która na przestrzeni tysięcy lat ewolucji świetnie się spisywała. Tymczasem dla facetów ekwiwalentem takiej "pierwotnej" strategii ewolucyjnej byłyby np. gwałty albo przysłowiowe "walenie maczugą w głowę i wleczenie do jaskinii". Chociaż nie rozumiem, gdzie tu ta hipergamia skoro należało użyć maczugi. Ale do sedna. Nikt przy zdrowych zmysłach nie usprawiedliwiałby gwałciciela faktem, że działa wedle sprawdzonych ewolucyjnie metod. Iż oto "kolejny raz byliśmy świadkiem cudu mądrej natury dzięki której dziś istniejemy" itd. Natomiast hipergamia hula i ma się pięknie. Jest czymś w rodzaju "przemocy psychicznej" - trudnej do namierzenia, zakamuflowanej, zwalającej winę na wszystkich dookoła, mylącej tropy itd. Przemoc fizyczna ma tę zaletę niebywałą, że bardzo łatwo jest ją wskazać palcem i zauważyć. Gdy ktoś kogoś uderzy - wie o tym napadnięty, wiedzą o tym świadkowie itd. Sprawa jest jasna i ta jasność jest pewną nawet paradoksalną zaletą tej sytuacji - w porównaniu do przemocy psychicznej, która niezauważona może oddziaływać latami. Dlatego sprawnie pozbyto i napiętnowano przemoc matrymonialną męską - jak najbardziej słusznie. Niestety hipergamia - kobiecy odpowiednik "gwałtu" traktowany jest z wielką wyrozumiałością, bo to w końcu "natura" itd. Co to za argument? My jakoś chodzimy po ulicach nie waląc w głowę dziewczyn maczugami, choć nie wiadomo jaką byśmy na to ochotę mieli. Da się nie walić. Serio. Czyżby impulsy hipergamiczne były innej natury? edit: tym bardziej, że w przypadku USA tym hipergamicznym smalcem alfa może być... PAŃSTWO!
  8. Generalnie to się wzięło od średniowiecznych trubadurów, którzy w swoich pieśniach opiewali tzw. miłość dworską tzw. Courtly love, Fin'amor, Amour Courtois. To jest fikcja literacka stworzona dla uciechy ich widowni. Chodzili i śpiewali takie właśnie pieśni i to jest zabawne, bo to jest dokładnie to samo co wyżej podlinkowani szansoniści. Ten sam rodzaj fikcji, zaserwowanej dla uciechy "dam". Potem ludzie zaczęli wprowadzać w życie owe "przykłady" , na takiej samej zasadzie na jakiej np. wzorce z pornografii są przenoszone do życia codziennego A w sprawie "prawdziwego męskiego polskiego rapu" to przecież nie może zabraknąć tajemniczego mistrza karate:
  9. Jak wiadomo samcem alfa badbojem polskiego rapu jest Fokus Smok.
  10. Tym bardziej że to jakiś blend. Słuchałem tego naprawdę dużo ale powinni stworzyć naklejkę tak jak kiedyś było EXCPLICIT LIRYCS itd. To "uwaga prezentowane treści grożą kalectwem matrymonialnym" , "alfa szmaci beta płaci -wybieraj sam" itd.
  11. Tak ostatnio wpadło mi w ucho to. Ale słucham tekstu i to jest jakaś porażka. Artysta śpiewa, że jest jakaś laska, która lubi wciągać koks w loftach a on to raczej pije piwo nad Wisłą. Ale ona jest dobra tylko w złym towarzystwie. I łazi za nią jak zombie i że on to by się od razu z miejsca z nią ożenił. A to jest przekaz, który trafia do milionów. Taco ma jeszcze przynajmniej jeden kawałek w tym samym tonie ("Nie obchodzi mnie nic") gdzie tym razem jeździ za nią taksówką i patrzy jak jakiś badboj ("Piotr - monogamia no thanks") obraca mu pannę. WGRYWANIE MATRIXA PROSZĘ CZEKAĆ>
  12. Chwilunia. To się stało naprawdę? Dowieźli mu ją na salę i jeb ślub z marszu? Taki prawdziwy?
  13. Ano, z radością przesłuchałem kanał. Tym bardziej, że podobnie jak Marek - był to kontent wysokojakościowy, bez nienawiści wobec kobiet i taki bardzo po prostu "ludzki". Miejmy nadzieję, że akurat zajęty jest zarabianiem wielkich pieniędzy i prowadzeniem obserwacji terenowych z których uraczy nas przemyśleniami. Ciekawe czy wie o forum? O Marku coś wspominał więc może... Jakiś czas temu wpadłem na coś takiego. Nawet podobnie brzmi do MGTWO Polska
  14. Dziś wpadł do sieci świetny stream od Red Man Group, tym razem tematem jest rozwód. Chętnie bym zobaczył po polsku coś takiego np Marek Kotoński, MGTOW Polska, Wojna Idei i np ZAKAS. W rozmowie pada genialne hasło - "divorce porn industry". To te wszystkie filmy i książki opowiadające kobietom bajki o cudownym życiu po rozwodzie, gdzie rozwiedziona jedzie w podróż, znajduje PRAWDZIWĄ miłość typu Eat Pray Love. Rollo też oznajmił, że wyszła jego książką po polsku (w pierwszym momencie myślałem, że się przesłyszałem ). Wydaje ją wydawnictwo Czerwona Pigułka. Ktoś już może ma?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.