Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Big Q

Użytkownik
  • Zawartość

    78
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

66 Świetna

O Big Q

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Wymiana partnerami

    Dla mnie obie te rzeczy są patologią. To zupełnie nie dla mnie.
  2. Wymiana partnerami

    Gr4nt. Wyczerpał temat. Jako fantazja ok. W realu? To nie wygląda wszystko tak różowo. Mówię za siebie. Nieco na marginesie: Na reddicie deadbedrooms i ogólnie w tych klimatach typu Dan Savage ostatnio bardzo modna stała się idea Open Marriage, jako remedium na bezseksie w stałych związkach (gdy jedno z partnerów ma wyjebane na seks). Spoko, ale moim zdaniem, trzeba uważać, czego sobie życzymy (kurde, jakie koślawe tłumaczenie). Trzeba pamiętać, że dla baby wystarczy rozłożyć nogi, chętnych nie zabraknie. Dla faceta już trochę trudniej. Już widzę tych kolesi jak swojej żonie czy tam dziewczynie proponują, ona się zgadza i tego samego dnia się rozpruwa, a koleś tygodniami coś kombinuje ;).
  3. Jak to jest z tym seksem

    Moim zdaniem to oznaka (ale też i cena) realnego odwrócenia biegunów, zmiany dynamiki w krzywej relacji. W skrócie, latałeś za nią jak pies z wywieszonym ozorem w amoku, a teraz wytrzeźwiałeś. Ja o swojej mówię, że osiągnęła to, nad czym tak wytrwale pracowała. Role się odwróciły. Straciłem do niej pociąg. Do innych niekoniecznie (tak jak one tracą pociąg, bo coś tam, bo okazałeś słabość itd. Mężczyzn też się to tyczy). Nie dorabiałbym tu ideologii o przereklamowaniu itp. Po prostu ktoś traktował Cię jak gówno, a Ty chciałeś być chciany. Wytrzeźwiałeś, spojrzałeś realnie i wyszło, że tego nie da się tak łatwo zamieść pod dywan, samo danie dupy nie wystarczy, i że to jednak jest spory Turn-Off. Do seksu trzeba zaufania. A sytuacja typu dead bedroom (+ atrakcje towarzyszące ciągły krytycyzm, olewanie Twoich potrzeb, ogólnie sranie na Ciebie jako człowieka i partnera) niszczy zaufanie. Innymi słowami, wszystko gra i leci by the book. Nalatałeś się, potem odzyskałeś godność i rozum człowieka. I wyszło, że nie pociąga Cię osoba, która jest zdolna do traktowania Cię w ten sposób. Raz zniszczone zaufanie trudno odbudować. Pamiętam, jak swojej powiedziałem kiedyś "Nie choczesz, nie nada. Zachoczesz, nie budiet". To nie miała być zapowiedź zemsty, straszenie bez pokrycia, ani kara. To tylko realna konsekwencja, którą dorosły człowiek powinien umieć przewidzieć. Tyle.
  4. Nic dodać nic ująć. I najważniejsze. Nie zrób jej dziecka.
  5. Jaka sztuka walki dla nowicjusza?

    Boks polecam, jak Bracia wyżej. Trenuję od jakiegoś czasu i bardzo mnie jara klasyczne pięściarstwo. Dla dobrego samopoczucia. Do obrony mam 0.45.
  6. Takie pytanie. Dlaczego się tym gównem tasujecie?
  7. Ciężka sprawa - proszę o radę

    Ja jak zwykle polecam: http://shrink4men.com/ http://gettinbetter.com/articles.html Nie dlatego, żebyś wiedział co to BPP i inne cuda, tylko, żebyś zrozumiał co się z Tobą dzieje. Nieważne jakie to zaburzenie i jaka jest diagnoza , tylko ważne, że jesteś w relacji przemocowej. Te arty zawierają uniwersalne przesłanie, dotyczące "wyjścia na prostą" niezależnie czy kobieta jest bpd czy zwyczajnie wrednym chujem.
  8. Ciężka sprawa - proszę o radę

    No więc DDA, BPD, NPD i inne tego typu przyjemnostki nie mają, niestety, tego wytatuowanego na czole (a powinny). Wsiąkanie emocjonalne w taką relację to jest proces, który porównuje się do gotowania żaby. Pomalutku i do przodu. W relacji z pojebaną jest to cykl: Idealizacja, dewaluacja, odrzucenie. Te osoby przyjmują maskę na początku i zanim człowiek się zorientuje, jest już na haczyku emocjonalnym. Ewentualnie można i trzeba zastanawiać się, co jest ze mną nie tak skoro nadal w tym tkwię mimo tego całego cierpienia, frustracji i niespełnienia. Ale to jest spokojnie do przepracowania. Każdy ma jakieś deficyty, które te osoby w nas budzą. Zdrowa (niezaburzona, co nie znaczy, że bez deficytów) osoba, nawet jeśli te deficyty utrudniają wymiksowanie się z takiej relacji, po jakimś czasie dochodzi do właściwych wniosków. Zaczyna się proces autorefleksji i trzeźwienia.
  9. Niech się DDA z borderem spikną i nawzajem kanibalizują. Im więcej takich związków, tym mniejsza szansa, że trafi na normalną osobę. Po 10 miechach z DDA ja bardzo współczuję tym wynalazkom, ale uważam, że powinno im się na czole DDA czy inne bpd tatuować. Także wchodź w tę relację śmiało i na pełnej. Polecam.
  10. Człowieku... długo by pisać. DDA. push-pull. Odrzucanie-przyciąganie. Manipulacja. Przemoc psychiczna (gotowanie żaby). Nastąpiła u mnie erozja granic i poczucia własnej wartości. Serio długo by pisać. Może kiedyś opiszę dokładnie ku przestrodze. Ale to jak się pozbieram na 100%. Na razie na mało co mam ochotę i czuje się zagoniony jak klacz po wyścigu, no i bardziej kolegą-tatusiem jestem niż partnerem emocjonalno seksualnym-norma u DDA w stałych związkach. Nie to, że nie chcą by było inaczej, tylko nie potrafią. A śliczne bydle jest i czarujące, atencji ma od skurwysyna. W kolejce się ustawiają po swoją dawkę toksyny :D. O własnie. Dzięki temu w ogóle przestałem być zadrosny (a miałem napady przez to dziwne traktowanie w początkowym okresie). Teraz sobie myślę "Tak chłopcy, posmakujcie tego "miodu"". Proszę bardzo, smacznego .
  11. Ja już nigdy tam nie wlezę. Na tych portalach i apkach roi się od zwichrowanych osobowości. W ciągu miesiąca pierdyliard umawiałem się głównie ze zdiagnozowanymi DDA, BPD, NPD i innymi takimi wynalazkami. Z jedną zaskoczyło heh, jesteśmy 9 miesięcy, śliczna jest, bystra i zdaje się kocha, ale co to za miłość, jak nerwy mam zszargane po pierwszych miesiącach i dopiero zaczynam zdawać sobie sprawę, jakie spustoszenie ta relacja w mojej psychice poczyniła i w ogóle dlaczego na to pozwoliłem. Inny człowiek niż przed poznaniem jej. Gorąco namawiam wrażliwców i białorycerzy, żeby sobie odpuścili szukanie miodu w dupie na tego typu portalach. Kobiety same przyjdą. Takie jak moja na przykład, hehe.
  12. Ta... dziecko alkoholika. Witam w ogrodzie spierdolizną obsianym. Zawijaj się. Sam mądry jestem. 9 miesięcy w takim związku. Zaraz będziesz miał rozpierdol w głowie. A z toksycznego związku strasznie trudno się mentalnie uwolnić, jak już wsiąkniesz. "Nice guy" próbuje zerwać z takim wynalazkiem jakieś 9 razy, zanim się uda.
  13. Zbyt emocjonalny

    A jak u Ciebie z tym DDA? Lęk przed bliskością? Nędzne poczucie własnej wartości? Mechanizmy obronne? Ogromna empatia, ale głównie wobec siebie? Wieczne wkurwienie i agresja? Czy raczej luz? Siedzę w temacie. Pytam, bo mam teorię, ze facet to facet, niezależnie czy DDA czy nie. Jakoś to ogarnia, szuka odpowiedzi, coś stara się zrobić z tym, zajrzeć w siebie, pracuje nad sobą i minimalizuje wpływ. Ale jak baba jest DDA to wszystkie chujostwa się kumulują, w dupie ma robienie czegoś z tym, jest wygodnie jak jest i na wszystko ma odpowiedź "taka jestem".
  14. Kurcze. Wiele po polsku nie znajdziesz. Znaczy znajdziesz masę ogólnego pitu pitu. Ale mało naprawdę wnikliwej, stawiającej sprawy w brutalnym świetle prawdy wiedzy i to jeszcze od strony mężczyzn, którzy mieli szczęście trafić na BPD/DDA i tym podobne wynalazki (które sie tatuażem na czole powinno oznaczać ;). Sry łapiński) Spróbuj koniectoksycznych (wrzuć w google). jest tam parę tłumaczeń artykułów Shari Schreiber z dosyć obszernej strony gettinbetter.com. Te artykuły poruszają też temat dlaczego hmm... trafiło na Ciebie i jak się odkopać z tego gnoju. Jeśli ang, to jest tego trochę materiału skupiającego się na męskich ofiarach psychopatek. Gettinbetter.com Shrink4Men Outofthefog
×