Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ali

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

28 Świetna

O Ali

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

223 wyświetleń profilu
  1. @arch Sądzę, że ludzie którzy stwierdzają Twój brak lub niedosyt pokładów wewnętrznych maja zupełną racje. Zwróć proszę uwagę czy mając pieniądze, status społeczny, własna grupę oraz możliwość posiadania kobiety,To faktycznie będziesz się martwił o to, że nie będziesz miał się do kogo przytulić w jesienny wieczór? Powiem Ci po sobie, że też tak sądziłem, ale to jest nieprawda. Aktualnie posiadam 2 punkty z w/w. i wcale nie narzekam. Paradoksalnie moje podejście w stylu dbania o siebie i traktowania kobiet w formie dodatku do swojego życia zaowocowało mi związkiem z dziewczyna w której byłem zakochany jeszcze w ogólniaku.( związku już nie ma od pewnego czasu ze względu na mezalians i to dosyć spory, Ona była ta bogatsza strona). Jedno wiem na pewno, podejście w stylu jestem odpowiedzialny za siebie i stawianie siebie w centrum życiowym daje niesamowite efekty choćby w relacjach damsko męskich. Pokazujesz, ze masz jaja a ona chce to widzieć a nie jak jej miś się wzrusza i wyznaje jej miłość codziennie oddając swoje dobra finansowe razem z szacunkiem swoim do siebie i jej do siebie.
  2. "Byłeś najlepszym Misiem na świecie" Po czym wróciła do chłopaka, który ją regularnie prał
  3. "Nie dotykaj mnie":

    Ja z kolei czytałem,że to dotyczy dotyku w ramię. Niby tam jest jakaś kotwica,która odpala reakcje opiekuńczości. A co do boczków to jestem ich szczęśliwym posiadaczem i np. mnie też irytuje gdy koleżanki z pracy za nie łapią. Oczywiście nie wylewają się poza obrys spodni ale jednak jest to w jakiś sposób frustrujące
  4. @Pytonga powiem Ci, ze do niektórych nie dociera taki argument i lepsze jest stwierdzenie, ze bierze się antybiotyki
  5. Jeśli chodzi o imprezy rodzinne wraz z toksyczną partnerką to miałem okazję to przerobić, uwierz mi pewnie wymiękniesz. Dwa razy tak miałem z jedną tą samą dziewczyną. Za pierwszym razem zgrywałem kozaka do kilku godzin przed spotkaniem i wydawało mi się,że będę w stanie powstrzymać emocje- WYDAWAŁO MI SIĘ. Za drugim razem wziąłem kilka tabletek ziołowych na uspokojenie i to też nic nie pomogło. Proponuje Ci nie iść na te spotkanie. Nieważne co będą mówili ,że Ciebie nie ma jednak zachowasz w ten sposób klasę. Bo uwierz mi nie będziesz w stanie powstrzymać emocji. A scenariusze Twego zachowania mogą być tak rozmaite ,że okaże się nagle iż to Ty jesteś głównym problemem tego związku i dołożysz sobie niepotrzebnie problemów oraz obniżysz swoją własną wartość źle się zachowując.
  6. Dzień dobry Bracia! Uderzam z nowym tematem, który nurtuje mnie już od pewnego czasu. Jestem w trakcie planowania swojej przyszłości i zastanawiam się ,czy za te kilkanaście lat nie uleci mi energia do życia? Obecnie mam w miarę duże wizje i zacząłem (pierwszy raz w życiu) jarać się rywalizacją, chęcią bycia we wszystkim najlepszym i inne takie młodociane bzdurki.Z tym, że jeśli teraz podejmę te decyzje to mogę albo wygrać albo w wieku 40 lat zostać dosłownie bez niczego ze zniszczonym zdrowiem fizycznym i psychicznym. Wiem,że prawdopodobnie targnął bym się na swoje życie po tak ogromnej porażce i nie wiem czy faktycznie promowane życie marzeniami jest tak na prawdę dobre gdy nie ma gwarancji na nic. Ale właściwie nie o to mi chodzi. Chciałbym się dowiedzieć (od tych starszych Braci 30+++) jak bardzo zmieniły się wasze wartości życiowe. Czy nadal w sobie hołdujecie ambicję, efekciarstwo i brawurę? Czy ważniejszy jest teraz spokój, wolny weekend i możliwość odpoczynku w dowolnym momencie? Zależy mi bardzo na tym aby to wiedzieć gdyż nie chce w wieku 40 lat budować życia jeśli nie będę miał do tego energii. A ludzie są bardzo schematyczni więc pewnie Wasze doświadczenia i obecne wartości udzielą się również i mi. Liczę na Waszą pomoc, pozdrawiam
  7. @Egregor Zeta Niestety w naszym pokoleniu tego nie doświadczymy jeśli w ogóle to się stanie. Z drugiej strony podejście tj. Kolega mówił jakie maja na Ukrainie moim zdaniem to ostre przegięcie pały, jak można zastraszać druga istotę ludzka?
  8. Kogo to obchodzi? Who cares?

    Okej można mieć to wszystko gdzies ale moim zdaniem to jest regres człowieczeństwa.właśnie to są elementy składowe tego, ze się dobrze czujemy sami ze sobą bo zdajemy sobie sprawę z tego ,ze coś osiągnęliśmy i coś mamy. Przebrnąłem przez ten etap w rozwoju i generalnie sądziłem iż jestem wolny od tego typu rzeczy jednak to nie była prawda. Bo nawet jak się tego wyrzekniesz to tylko po to by czuć się lepszym od innych a prawdę mówiąc społeczeństwo będzie Cię miało za idiotę i niedorajdę. Trzeba zdobywać to wszystko ale nie być tego niewolnikiem. Nienawidzę stwierdzeń typu „co Cię to obchodzi” bo każdego człowieka na ziemi obchodzi czyjaś opinia ZAWSZE a olewanie tych kwestii to pozbywanie się frajdy jaka daje życie. i nigdy nie czułem się lepiej pisząc ta odpowiedz na iPhonie w jeansach za 400 zł bluzie za 200 i butach za 600 zł TO NIE JEST WYZNACZNIKIEM NICZEGO ALE DAJE RADOŚĆ ZE ZDOBYCIA TEGO nie róbcie z siebie wyalienowanych meneli tak jak ja to robiłem proszę Was.
  9. Im więcej czytam wątków na forum i im więcej faktycznie zaczynam dostrzegać to w życiu tym bardziej czuje , ze nie chce być związku. Aktualnie mam dziewczynę ale widze 1.myślenie w kategorii korzyści(psychologicznych bo materialnie jest kilka klas wyżej ode mnie) 2.shit testy które pojawiły się gdy zacząłem emanować siła( co ciekawe doświadczam ich w pracy od kobiet z którymi nic mnie nie łączy) 3.oblude , generalnie można powiedzieć ze sprawiam wrażenie alfy i ona uznaje to za totalny atut i bardzo lubi gdy się śmiejemy z jej byłego ze był sztywniakiem etc ( co jest żałosne i przykro mi z tego powodu) 4.manipulacje , które maja na celu obniżyć moja wartość w jej oczach 5.z koleżankami w pracy które są zamężne nieraz żartowałem na tematy seksualne i wcale im to nie przeszkadzało co więcej śmieszne jest jak podchodzą do Ciebie i się wtulają cyckami podczas rozmowy 6.mialem przyjemność szczerej rozmowy ze starsza koleżanka której spytałem czemu rozstała się ze swoim facetem z którym maja dziecko , odpowiedz? Był nadopiekuńczy gdy zaszła w ciąże i miała go dosyć - DRAMAT KURWA przeraża mnie to wszystko bo seks nie jest wiele warty a widzę jak wiele trzeba poświecić by go mieć, przeraża mnie obłuda kobiet i na prawdę mam wrażenie ze faceci ostatecznie są bardziej uczyciowi niż kobiety wbrew panującym mitom.
  10. Proszę nie popadajmy w skrajność ze każda kobieta się puszcza bo jednak to one są istotami emocjonalnymi i wydaje mi się ze w związkach (zdrowych) to zazwyczaj facet ma większy dystans do relacji. Czytam forum znam audycje marka i ksiazki jego ale mimo tych okrutnych przykładów chyba wole żywic się nadzieja na normalność i prawdę mówiąc to jest trochę żałosne bo niestety nie znam przykładów z mojego otoczenia które by wzmocniły ta wiarę .
  11. Żelazna logika kobiety.

    Generalnie w sumie nie czuje się jakoś specjalnie urażony tym filmikiem bo nie ukrywajmy dużo w tym wszystkim jest prawdy a mało, która kobieta to przyzna. Jednak faktycznie ciśnie się na usta „co Wzamian?” jej uroda która jest znikoma i minie w ciągu 5-10lat? Nic więcej mi nie przychodzi do głowy.
  12. @Szkaradny dziękuje za wpis właśnie idę podobnym tropem myślenia, swoją drogą czy to nie dziwne ,że tak wiele osób ma te same problemy? skąd to się w ogóle bierze? bo jak tak przeanalizowałem sobie Twój wpis to poczułem się tak jak ja bym go pisał. A ze znanych mi osób nie tylko ja mam ww. problemy. @Kubek Generalnie rzekomo podświadomością idzie to wszystko "wyleczyć" ale właściwie niby jak to robić? jak Ci się udało wytłumaczyć to podświadomości? z jaką częstotliwośćią to robiłeś i przez jaki okres czasu? @Tomko weekend się zbliża więc sprawdzę sobie wszystko . A masz może jakieś jeszcze źródła na ten temat? książki,artykuły? cokolwiek?
  13. Dzień dobry! Drodzy Bracia, po moich ostatnich życiowych doświadczeniach, które de facto pokazały mi ,że jestem najprościej mówiąc w dupie pod wieloma aspektami życia zacząłem zgłębiać temat ludzkiej psychiki. Przez ten czas przeczytałem książki Marka,Coachów(nie wszystko to bzdury), badania psychologiczne, badania socjologiczne, oglądałem różne wykłady na ww. temat. Wyciągałem sobie od tamtego czasu wnioski i zacząłem używać tej wiedzy w własnym życiu. Okazało się,że ja jako osoba mam plastyczny charakter i mogę w określonym czasie być osobą jaką tylko zechce. Całe swoje życie pragnąłem stać się człowiekiem, którym właśnie się staje. Chciałbym abyśmy w tym temacie pomagali sobie wzajemnie w byciu tymi kim być chcemy ale z KONKRETNYMI radami, czyli chciałbym poznać Wasze przekonania, wzorce oraz techniki na lepsze życie. Zacznę od siebie i od tego co mi dało wymierne efekty w czasie ok. 4 miesięcy stosowania tych technik. 1.Słodycze- walczę z nimi całe życie, mam nawet stare zapiski,które pokazują mi,że złamałem sie nieraz już po 2-5 godzinach. Nieźle prawda? :> Próbowałem systemu nagrody i kary - nie zadziałało. Próbowałem wmówić podświadomości,że to jest be okazały się dla niej nagle być dobre papieroski. Próbowałem zastąpić to innym jedzeniem i efekt był taki, że nastąpiła kumulacja i mam więcej pracy przed sobą. Jak udało mi się je prawie 100% je wyeliminować? tak samo z resztą jak strzelaniem palcami? w BARDZO PROSTY SPOSÓB. Na każdy impuls i widok czegoś słodkiego przegryzałem swoją dolną wargę(mocno). Mózg szybko sobie skojarzył,że cokolwiek związanego ze słodyczami będzie wiązało się z ogromnie nieprzyjemnym bólem. Z kolei gdy był impuls do strzelania palcami, gryzłem mocno palec,którym miałem strzelić. Efekt powyższej metody jest taki,że schudłem już z 81 kg na 77,6(przy wzroście 180cm sam tłuszcz). Słodycze jem raz w tygodniu i przez słodkie mam na myśli gorzką czekoladę lub herbatę z miodem. UWAGA: JEŚLI CZUJESZ POTRZEBĘ ZJEDZENIA CZEGOŚ SŁODKIEGO ZRÓB TO ALE W NIEWIELKIEJ ILOŚCI 2.Rozwijanie cech charakteru- tutaj poszedłem za przykładem Benjamina Franklina,który twierdził( bardzo słusznie) ,że nie możemy zmieniać wszystkiego jednocześnie w naszym życiu i jest to niestety prawda. Całe życie pragnąłem być idealny w każdym calu, skończyło się to jedynie zalążkami nerwic,wahaniami nastroju oraz obniżoną samooceną. Postanowiłem więc rozwijać wcześniej zaplanowane już cechy charakteru. Robię to na zasadzie 1 cecha jest rozwijana przez 31 dni. Wymyślasz sobie jaki chcesz być i trzymasz się tego przez miesiąc. Ważna sprawa- rób z tego notatki i codziennie odhaczaj te dni,bądź uczciwy. W ostatnie dwa miesiące udało mi się być jednostką, która nie reaguje zbyt emocjonalnie na jakiekolwiek wydarzenie( w jakieś mierze) i to jest cudowna zmiana bardzo to polecam. A druga cecha charakteru to przewodzenie oraz myślenie za siebie i innych. O pożyteczności tej cechy chyba nie muszę się rozpisywać. UWAGA: CODZIENNIE PO PRZEBUDZENIU PRZYPOMINAJ SOBIE JAKIE CECHY CHARAKTERU WYRABIASZ I KURCZOWO SIĘ ICH TRZYMAJ W CIĄGU DNIA NAWET GDY JUŻ ODPOCZYWASZ 3.Samoakceptacja- przysięgam nie ma nic cudowniejszego. Tutaj poszedłem za radą Marka aby nie obwiniać się za nic tylko zrozumieć skąd bierze się moje zachowanie, co jest jego źródłem? Żeby Ci uświadomić,że to nie jest czcza gadka od kołczów musisz zrozumieć,że ciągłe karanie się mentalne za to kim jesteśmy i co robimy jest totalnie bez sensu. Dlaczego? Prosty schemat patrzysz w lustro stwierdzasz "jestem gruby" chodzisz po domu rozgoryczony bo katujesz się dietą, myślisz o tym czujesz się coraz gorzej i w końcu stwierdzasz,że "ostatni raz" zjesz coś dobrego.Po czym nastrój pikuje w dół a razem z nim poczucie Twojej wartości. ZAMIAST TEGO patrzysz na siebie i mówisz LUBIE SIEBIE TAKIM JAKIM JESTEM i unikasz w ten sposób błędnego koła. Wiem brzmi zbyt prosto żeby działało. Ale dzięki temu podejściu zrozumiałem ,że nie jestem nieśmiałym introwertykiem a uśpionym przebojowym facetem. Dowód? Jestem obecnie z najpiękniejszą dziewczyną z ogólniaka do której kiedyś bałem sie zagadać. Zostaje szkolony na wyższe stanowisko niż operator linii produkcyjnej(dla mnie do wiele), i staje się Facetem pisanym przez duże F,który rozumie,że jedynie może liczyć sam na siebie. UWAGA: MASZ SIEBIE KOCHAĆ, WTEDY OTOCZENIE CIĘ TEŻ POKOCHA - CO WEWNĄTRZ TO NA ZEWNĄTRZ Generalnie przez ten ostatni czas grywam w szachy, dużo analizuje różnych sytuacji(nawet tych które nie mają na mnie wpływu), staram się być aktywny fizycznie chociaż znów się przeziebiłem. Przeszedłem na no fap i to też daje bardzo mocne efekty ale trwałość ich wiadomo kiedy się kończy ;)) i czytam 50 str. dziennie. Co we mnie rozbudziło to wszystko? Poczucie dumy ,że zostawiłem dziewczynę, której dawałem się niszczyć psychicznie. To był zapalnik, teraz już cieszę się gdy mogę z kimś rywalizować i mogę komuś udowodnić,że coś jest możliwe . Mam prośbę, czy ktoś ma jakieś źródła skąd czerpać typowo męskie wzorce? bo nad tym chce zacząć pracować a nawet nie wiem jak się zabrać do tematu. Czekam z niecierpliwością na Wasze rady poparte doświadczeniem! Pozdrawiam
  14. Przez jakiś krótki okres całkiem możliwe ze testów nie będzie ale zwróć proszę uwagę, ze panie nawet w pracy testują. Każda kobieta testuje gdziekolwiek byś nie był i kim nie byl .Bo z jednej strony się cieszą jeśli dasz do zrozumienia ,ze jesteś silny a z drugiej mają pożywkę z Ciebie jako z ofiary gdy odbiorą jakieś zachowanie jako słabość. Wiec jak możesz sadzić, że nie skorzystają z takiej frajdy? :> Od siebie dodam, że warto łamać jak najlepiej się da te shit testy i używać ich jako składnik budowania samooceny ;))
  15. a to nie jest troll? jesli nie to to jest żałosne i współczuje Ci. To że zlejesz dziewczyne która waży 50 kg to nie oznacza ze jestes samcem alfa, to ze bedziesz ja wyzywal to nie oznacza ze jestes samcem alfa to ze bedziesz ja kontrolowal na kazdym kroku to nie oznacza ze jestes samcem afla. Takimi zachowaniami pokazujesz SLABOSC Ty sie ewidetnie BOISZ . Skoncz ta relacje, dla siebie i dla Niej bo ja zniszczysz . Zniszczysz jej pojecie o swiecie o facetach i jej psychike. Czlowieku nawet nie zdajesz sobie sprawe jaka krzywde jej zrobiles. I nie , nie jestem bialym rycerzem , nie jestem tez alfa ale wystarczy byc czlowiekiem zeby dostrzec absurd tego co Ty wyprawiasz. Chwala Tobie ze napisales ten post i ze moge Ci to powiedziec. Zakoncz ten zwiazek i popracuj nad swoja wlasna samoocenta ktora za maska cwaniaka (przypuszczam) jest prawie zerowa. Zaufaj mi ze w momencie gdy bedziesz czul sie bardziej wartosciowy w swoich oczach nie bedziesz musial sie zachowywac tak zalosnie.
×