Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Perun82

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1774
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Perun82 last won the day on October 27 2018

Perun82 had the most liked content!

Community Reputation

1445 Świetna

About Perun82

  • Rank
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

841 profile views
  1. Normalna taktyka o której pisałem wcześniej, facet w takiej konfrontacji inie ma szans.
  2. @SławomirP Pokazujesz patologię i dziwisz się dlaczego taka sytuacja występuję. W tej nizinie społecznej najlepiej wychodzi obserwacja ludzkich zachowań - oni się nie kryją. Pamiętajcie, ze mamy społeczeństwo ostro sfeminizowane od 1945 roku. Dziwicie się dlaczego u nas taka jest skala, bo ja nie.
  3. A dlaczego? Bo ją widać i czuć cieleśnie Psychiczną trudno udowodnić a zostawia znacznie większe straty - reputacja, opinia w społeczeństwie etc.. W konflikcie facet vs. kobieta zawsze wygrywa kobieta 1. Jak facet odda - to ona jest z automatu ofiarą, a on damskim bokserem 2. Jak nie zareaguje - piz.., ciota, baby się boi. To jest problem. One wygrywają STADNOŚCIĄ.
  4. Problem jest nie w kobiecie, tylko w otoczeniu - społecznym i prawnym. One z tych źródeł korzystają. Wiedzą jakie jest społeczeństwo. Podobnie jest z samcami - sami udają chojraka, ale jak przyjdzie weryfikacja - to prośba do kolegów. Podobnie jak z grupkami imigranckimi - silni w grupie, a w pojedynku grzeczni. Stadność - z nią żaden alfa, sralfa jeszcze nie wygrał.
  5. Od kumpla z RFNu dowcip krążący tam od lat.. Niemiec, turek i polak idą do burdelu. Niemiec rucha i wychodzi, turek wchodzi po nim i sprząta, a na koniec przyjeżdża polak odebrać swoja żonę z pracy"
  6. Nie ma miekkiej gry wychowany przez matkę w otoczeniu ciotek i babci. Ojciec miał w dupie. Miałem do wyboru, albo zostać maminsynkiem, albo skurwysynem.. Niestety jak to ktoś ładnie opisał. Poszedłem w ta drugą skrajność. Byc otoczony samymi babami... uratowało mnie, ze jestem uparty, inaczej bym przepadł. I dobrze, że wolne - to jest odpowiedzialność. Nie pchać się w małżeństwo jeśli nie jest się na to gotów. Co ty możesz wiedzieć o braku ojca w czasie gdy się go najbardziej potrzebuje..
  7. Do pierwszej medialnej akcji na szeroką skale przeciwko naszej oazie. Nie jesteśmy żadnym USA. Jak na razie testuje się na nas red pile MGOTW, białorycesrstwa, feminizmy. To jest piękna inżynieria społeczna. Wszyscy podświadomie wiemy jak jest, tylko jak wychodzimy z symulatorów do prawdziwego życia to pojawia się problem.
  8. Niekoniecznie, właśnie z moich obserwacja wynika, ze ludzie towarzyscy chleją jak cholera - inaczej wypadli by z grup. Są to ludzie z pasjami, zainteresowaniami, ale bez alkoholu nie wyobrażają sobie spotkania, imprezy itp.
  9. Perun82

    Co z tym piwem?

    O tym dokładnie pisze.
  10. Perun82

    Co z tym piwem?

    W tym kraju bardzo często podnoszony. I o dziwo przez wielu traktowany jako atut. Kolejna cegiełka tzw. MĘSKOŚCI.
  11. Perun82

    Co z tym piwem?

    To jest wiadome i wielokrotnie przerabiane na forum - teraz tutaj jest temat o piwie (albo bardziej wyrobie piwopodobnym). W którym miejscu?
  12. Perun82

    Co z tym piwem?

    W tym kraju jednak łatwiej być szanowanym alkoholikiem niż abstynentem. Niestety alkohol jest traktowany jak świętość, pewien rodzaj obrzędu, bez którego nie jest możliwe przeprowadzenie imprezy, uroczystości rodzinnej. Zadaj sobie pytanie - kto jest piętnowany - alkoholik czy ten który nie pije, albo pije baaardzo rzadko (raz na rok, dwa). Odpowiedź jest oczywista. Żaden z nas abstynentów, czy pijących okazjonalnie nie czuje się z tego powodu lepszym czy bardziej wartościowym. To właśnie my mamy większe problemy, bo przeważająca cześć towarzystwa w pracy czy znajomych chleje i pali jak skurwysyn. To powoduje pewną alienacje czy w pewnym stopniu wykluczenie społeczno -towarzyskie. Gdybyśmy podążali za mądrościami innych to byśmy chlali do upadłego. Z całym szacunkiem, ale widzisz gdzieś protestujących abstynentów czy tych co spontanicznie piją? No właśnie nie. Spróbuj odmówić picia na imprezie integracyjnej, albo na innych ważnych dla ciebie spotkaniach po względem zawodowym czy towarzyskim. Bardzo rzadko spożywam alkohol i nie obnoszę z się z tym bo to moja sprawa. Tylko o dziwo problem z tym mają ci, którzy bez procentów nie wyobrażają sobie życia. Silny samiec ma w dupie co robi reszta - jak nie chce pić to nie pije, mimo społecznego nacisku. To jest męskość. To on narzuca, a nie jest mu narzucane. Ma ochotę to porucha, jak nie to nie rucha. ON decyduje. A brak dokonania tej czynności nie zmniejsza jego mitycznej męskości. Rozumiem, ze byciem MĘSKIM polega na tym by truć się w imię aprobaty społecznej? Gdzie tutaj jest dorabiana ideologia? Jak ktoś nie chce to ku... nie pije. I każdemu kij do tego. O dziwo to właśnie ta mityczna MĘSKOŚĆ to jest ideologia opierająca się o tzw. dowód społeczny. Ale wiadomo, że jest to temat wrażliwy w kraju, w którym 90% populacji nie wyobraża sobie życia bez procentów.
  13. Perun82

    Co z tym piwem?

    System ma Twoja i moja i innych opinie gdzieś. dla nich jesteśmy człowiekiem hodowlanym. Są jeszcze dobre piekarnie, ale to rzadkość. Mam swojego rzeźnika i małżeństwo od warzyw, owców oraz jajek. W sumie dla mnie chemia w słodyczach była wybawieniem. Jak mam ochotę to czytam skład i widzę syropek, palmówkę to od razu mi przechodzi.
  14. Perun82

    Co z tym piwem?

    Tak, pasza dla inwentarza.
  15. Perun82

    Co z tym piwem?

    I tutaj tkwi problemu. Podobnie jak z wódeczką i innymi trunkami oraz fajkami czy paszą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.