Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ZamaskowanyKarmazyn

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    468
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

271 Świetna

About ZamaskowanyKarmazyn

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

702 profile views
  1. A do środowiska jestem bardzo nieufny, można powiedzieć aspołeczny, mimo to i tak przyciągam do siebie dobrych ludzi. Do nieznajomych lasek jestem często dość niemiły, chyba przez to forum. Nie zgrywam twardziela do facetów, jak widzę że dobrze z oczu patrzy to pomogę, podam dłoń. Jak widzę że typowy napinacz to omijam, nie warto nawiązywać kontaktu. Ostatecznie i tak o konflikcie zadecyduje trochę szczęścia, siły i techniki, a nie to ile razy kogoś nazwiesz kurwą.
  2. Wkręcanie romantycznych bajer, bycie chujem kiedy trzeba, współczucie kiedy trzeba, jakaś miła niespodzianka raz na jakiś czas. Ogólnie to zdarza się że wbijam do panny z jedzeniem, bo mam swoje makro obliczone, a ona to odbiera jako bycie miłym chłopakiem. Słucham co ma mi do powiedzenia, wiadomo zmieniamy swoje zachowanie żeby było nam lepiej, raz na jakiś czas odpierdolę coś chamskiego żeby nie było za dobrze. Prawie nigdy nie inicjuję seksu, zawsze wychodzi sam spontanicznie (ważne), reprezentuję ją w towarzystwie, tak samo jak ona mnie, nigdy nie pozwalam jej obrażać, dbam o jej przyjemność podczas seksu, za co dostaję tonę tego samego i często masaże. Staram się być szczery, nie podrywam innych dup, nie zagaduję, dostatecznie ją wkurwia to że się na mnie gapią przy jej obecności. Miłe gesty i komplementy. Jak trzeba to opierdolę jak szmatę z góry do dołu. Nie staram się być alfą na siłę, mówię o swoich błędach, przyznaję się do winy. od roku wszystko gra, nigdy lepiej w związku nie było. A i aspekt pieniężny, rzadko wydajemy kasę na mieście, a jak wydajemy to na pół, prezenty na różne okazje kupujemy w podobnych cenach, żeby sprawić sobie przyjemność. Jednym słowem robię to co w związku lubię, jak Pani przez to przestanie być zaintersowana to wie gdzie są drzwi. Panowie, najważniejsze to żeby nie być kimś kim nigdy nie byliśmy, tylko za cenę kilku ruchów chujem w mokrym ciepłym miejscu.
  3. A ja jaj nigdy nie miałem i dopiero mogę powiedzieć że mam jedno. 1.Od dziecka byłem hodowany na potulnego, grzecznego, oddanego trybika w tym systemie przez dziadków i matke. Np wsyzstkich trzeba kochać słowa dziadka, nie wolno się bic, unikaj konfliktów, nie sprzeciwiaj się. Ojciec praktycznie nie przyczyniał sie do mojego wychowania, jak powiedział mi raz zebym jakoś tam postraszył dzieciaka który mnie tępił w szkole, to matka zrobiła mu wielki kłopot, potem zrobiła klipy matce tego dzieciaka, a na koniec przepisała mnie ze szkoły. Także wiecie już jak potrafiłem radzić sobie z problemami. No po prostu jakby mnie ktoś kiedyś ojebał na kasę to jeszcze bym mu chyba dopłacił XDD. 2.Jak to na mnie podziałało? Nie potrafiłem zachować się w towarzystwie bo nie wypuszczano mnie z domu do 2 gimnazjum, nie licząc szkoły. Ciężko było powiedziec do pani kasjerki żeby podała mi gumy do żucia ktore sa pod ladą, straszna nieśmiałość. Nie potrafiłem w żaden sposob byc w związku szczery, nie potrafiłem zakomunikować czego potrzebuje, nie potrafiłem rozmawiać. Gdy zaczynał się trudny dla mnie temat to leciały mi łzy (dlaczego? Nie mam pojęcia, ale dalej mi się zdarza ze musze sie powstrzymywać) Dlatego unikałem ciężkich tematów, problemy zamiatalem pod dywan. Moje poczucie własnej wartości było równe co pełzającego w gównie robaka, choć byłem frajerem to starałem się to w gimnazjum bardzo zatuszować, bałem się każdego swojego kroku zeby czasami nie pokazać ze tym frajerem jestem. Oczywscie będąc w takim stanie moje poczucie własnej wartości miała podnieść dziewczyna, dlatego nasza relacja była bardzo toksyczna z mojej strony, z głupiego żartu jak powiedziała spadaj, potrafiłem napisac, dobra spadam i nie odpisywać cały dzien. To idealny przykład wlasnie ze jak nie ogarniasz swojego zycia to nie wpierdalaj się w związki. No i takim sposobem kilka razy zostałem ujebany na kasę przez jakichs złodziei ze szkoły, wsystko to tuszowałem, udawałem że nic sie nie stało i nie dawałem sobie szansy na błąd. Szczyt wsystiego osiągnął gdy moją dziewczynę w jeden dzien na spacerze obraził jeden gnój mówiąc ze ale dupa ja Pierdole, czy cos w tym stylu. Przeszedłem z podkulonym ogonem, nawet się nie odwróciłem, dzis po raz drugi bym tego nie zrobił. I w ten sam dzien jakis pijak zaczął do niej krzyczeć co się kurwa gapisz, a ja udałem ze nie słyszałem. Czulem taki wstyd, wstyd bycia męską upadliną, ciotą i pizdą. Nie potrafiłem nawet obronić swojej własnej partnerki, nie potrafiłem zapewnić jej bezpieczeństwa. Nie mogłem patrzeć jej w ten dzien w oczy. Czułem piekielną nienawiść do siebie. Po dziś dzień moim pierwszym odruchem, gdy coś spierdolę jest tuszowanie tego, dlatego strzeżcie się swoich pierwszych odruchów. 3. Dlaczego jedno jajo a nie dwa? Bo dla mnie to wciąż nie jest pełnia mężczyzny do którego dążę, ciagle czesto nie potrafię przyznać się do błędu, ciagle troche taki mr nice Guy. Chociaz potrafię juz uderzyć w twarz kogoś kto obraza mnie lub moich bliskich, chociaz mam swoje plany cele i marzenia do których dążę i chociaz potrafię już pociągnąć naturalnie za włosy seoją pannę podczas seksu, to dalej moj upragniony ideał nigdy nie nadejdzie. Może to i dobrze? De masta powiedział kiedyś że dążenie do perfekcji to taka mentalna masturbacja, tylko że w tym przypadku nikt nie dochodzi. Nie traktujcie tego tekstu jako użalanie się nad sobą, to taka moja krótka spowiedź, wydarzenia które proboje przepracować i stać się silniejszym. Do nikogo innego nie mam na tyle zaufania żeby to powiedziec, nie licząc mojej kobiety, ale chyba byłbym samobójcą gdybym ujawnił swoje największe słabości i kompleksy temu drapieznemu gatunkowi.
  4. To mój pierwszy cykl. Racja czuję wyraźnie działanie, ale czy jest mocny? To po prostu połączenie czterech estrów testosteronu, które mają różny czas uwalniania się w organizmie. Przede wszystkim trzeba uważać na prostatę, kontrolować ciśnienie, stosować dobre kosmetyki do twarzy, by ustrzec się od trądziku, zbijać lub blokować estro, zeby nie wywaliło gino. A jeśli chodzi o decę to nie ma dużych skutków ubocznych, czasem występuje trądzik, łojowatosc skory, jeden z bezpieczniejszych sterydów, trzeba tylko walić z czymś innym żeby członek nie odmówił posłuszeństwa. Jesli cjodzi ogólnie o siłownie to startowałem z punktu 70 kg bycia grubym chlopakiem, pozniej mocna redukcja do 58 kg, później masa redukcja, aż trafiłem w dobre miejsce i zrobiłem kupę mięcha i duży progres osiągając wagę 92 kg bez SAA. Ćwiczę od 4 lat. Od miesiąca jestem na cyklu i aktualnie ważę 100kg. Dlaczego SAA? Bo zacząłem miec stagnacje, kilka kg do góry, kilka kg w dół, siła to samo, nie ważne ile jadłem. Poza tym myśle o startowaniu w zawodach za kilka lat, a tam bez SAA nie masz szans. I tak to co miałem zrobic na sucho to zrobiłem. Doświadczenia? Myślę ze chodzi o doświadczenia na cyklu, no to waga i siła poszybowały w górę, waga stanęła, tłuszczu ubywa, mięśnie stają sie bardziej wyraziste, siła z treningu na trening w górę. Tyle jeśli chodzi o trening. Bardzo dobrze się czuję, mam wyjebane co myślą o mnie ludzie, mogę mniej spac, dluzej pracować, czuję się jak nadczłowiek. Ruchac się mogę całą noc bez przerwy, parcia na seks nie mam, ale jak zacznę to mogę dojść bardzo duzo razy. Jakieś panny w pracy zagadują częściej, niektóre piszą, nie wiem czy zbieg okoliczności czy nie. Zdarzają się doły, ale to tak samo jak przed wejściem na SAA. Ciągle mi jest gorąco, więcej się pocę, kondycja i wytrzymałość na plus. Lekko swędzialy mnie sutki, ale zbiłem estradiol i jest Ok, gino i Twk miałem od dzieciństwa i tak więc mysle ze mi się nie powiększy . Agresja większa, ale samokontrola także, więc mogę tą agresję lepiej ukierunkować, np. Na trening lub do obrony własnej. Zadnych negatywów jeszcze nie doświadczyłem poza tym że dziewczyna ma o to straszne pretensje. Ale na cyklu zazwyczaj jest kolorowo, Zobsczymy co będzie na odbloku i poza cyklem. A zapomniałem dodać ze iniekcje są dla mnie bardzo uciążliwe, robię strzały w barki i za każdym razem mam lekkiego stresa, a za pierwszym razem to prawie zszedłem na zawał z nerwów. Dziś jak robiłem strzał to najwyraźniej przebiłem żyłę bo jak wyciągnąłem igle to krew wyleciała pod dużym ciśnieniem i pięknie poplamiłem podłogę. Ale udało mi się zachować zimną krew. Jak chcesz się o tym więcej dowiedzieć to polecam kanał Druga Strona Medalu na YT i jego pierwsze filmy.
  5. @Mabel Pines Tak widziałem tą książkę od nauczycielki na WDŻ, myślę ze to właśnie konczy sie czas na posiadanie dziecka, to załącza sie seks. Wiekszosc kobiet w wieku 45-50 lat to myśli o tym że turecki serial leci w tv, a nie żeby sie na chuja nadziewać, dla mnie fake jak mało co. @Ksanti Gorzej jak jest dziewicą, a sperma tu i tam już była .
  6. Jednym słowem: Albo cię ktoś pociąga i mu dajesz, albo cie nie pociąga i dajesz sobie i jemu spokój, a nie robisz mu nadzieje. Pomijam kwestię pierwszych stosunków, tak jak u @alicja95 bo tu sprawa jest bardziej skomplikowana.
  7. @Jasnim Ale bebzon utrzymywać to łatwo, piwsko chlać codziennie to też łatwo.
  8. A jedno piwo to miesiąc treningów w plecy, alkohol ścina w koncu białka, nie je się po 18, i wystarczy jesc duzo owoców i warzyw. Mozna tsk w nieskończoność. a wierzyło się w to kiedyś, nie powiem że nie.
  9. @Mabel Pines Myśle że kobiece libido jest w większym stopniu kwestią sporną niż matematyka. Mogłabyś podać link do badania?
  10. @Baca1980 kreatyna na masę, białko na redukcje, a odblok dla frajerów.
  11. @Mabel Pines Nadal nie zmienię zdania że kobiety mają niższe libido, niezależnie od tego jakie badania mi pokażesz. Moim zdaniem libido zależy od obecności w otoczeniu atrakcyjnych samców, oczywiście są odstępstwa. O tak, mężczyźni też potrafią wkręcać piękne bajery, jesli komuś zależy tylko na seksie, a mówi że jest inaczej to jest to takie same skurwysyństwo jak „zobaczymy ile on poczeka”.
  12. Nawet nie wiecie jak koleżanki lubią psuć związki naszym kobietom. A koleżanki wiedza zawsze więcej niż powinny.
  13. @Baca1980 @Pater Belli Odkąd zwiększyłem białko na rzecz węgli to zaczęły się podkreślać mięśnie zarówno brzucha jak i klatki, także na plus, a wagę trzymam cały czas tą samą. Biorę susta+deca.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.