Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wilczek

Użytkownik
  • Content Count

    87
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Świetna

About Wilczek

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

250 profile views
  1. @Baca1980 Czemu tak twierdzisz? @Spartan szacun za zrobienie takiej masy, zaczynając od 65 kg
  2. @Baca1980 dietę mam ogarniętą, z tego jak liczyłem mam 1500 kcal normalną przemianę, więc ustawiłem sobie poprzeczkę na 2000 kcal dziennie. Dieta składa się w większości z węglowodanów
  3. @SSydney no ćwiczyć będę, zawsze się starałem robić jakieś pompki czy coś, ale zazwyczaj to nie było systematyczne. Maks dwa miesiące i znów wracałem do starych nawyków. No na jakiś wielki przyrost masy nie liczę, ale dla mnie będzie dobre nawet 5 kg w górę. @Lorenzo tak masz rację, wtedy źle zareagowałem. Gdybym zastosował wiedzę którą mam w praktyce to by wyszło zupełnie inaczej
  4. @Vstorm no to było tak, że po wejściu między niego a dziewczyne, usiadłem sobie na ławce i tam zostałem. Myślałem, że typ poszedł na dobre więc straciłem czujność i wtedy nagle poczułem uderzenie. @Mattheo do tego klubu, do którego idę wejściówki są powyżej 15 zł także może patola będzie odsiana (nie mam pewności bo nigdy nie byłem) i no nie wpuszczają w dresach, taki regulamin tej imprezy. @SSydney wymówek nie szukam, żale zawsze staram się patrzeć na wszystko krytycznym okiem. A jeśli chodzi o twoje ćwiczenie na siłowni to szła za tym dieta? Naprawdę fajnie poczytać, że ktoś miał podobnie jak ja, jest wtedy jakaś dodatkowa motywacja, żeby coś zmienić jeśli chodzi o tego typka, od którego dostałem no to też był 20+, szczegółowo to 7 lat starszy niż ja @Tornado patrząc z perspektywy czasu, żałuję tego że się wystawiłem, dziś zareagował bym po prostu inaczej. Masz rację, to co zrobiłem to była głupota, lecz teraz wyciągnąłem z tego wnioski i nie powtórzę takiego zachowania. Bo jak już wcześniej pisałem, żadna laska nie jest warta żeby narażać swoje zdrowie bądź życie. Wtedy teoretycznie też to wiedziałem, ale jak widać zabrakło praktycznego wykorzystania wiedzy. Laska odejdzie, a ja zostanę z blachą w oku, to jest wystarczająca nauka na przyszłość, żeby nie powtarzać takich sytuacji.
  5. @Dakota odkąd jestem na forum to bardzo dużo rzeczy traktuje jako lekcje, a jeśli chodzi o ciosy z zaskoczenia, to na poprzedniej stronie ktoś już o tym pisał i ja też się z Tobą zgadzam @The Motha właśnie czasami można wyczuć coś w rodzaju takiej aury pewności siebie od niektórych osób, np na ulicy, myślę że to też dużo daje. Pewnie to sprawa hormonów coś jak feromony itp i po prostu inne osobniki to podświadomie wyczuwają. @Spartan no właśnie wtedy zupełnie nie myślałem, po prostu podszedłem ale nie chciałem go bić, a widocznie on chciał. Jeśli chodzi o zaloty to nie mam do niego żalu, żal mam tylko do swojej dziewczyny. Jeśli chodzi o niego to czuję po prostu duży niesmak, tak samo jak i do swojego zachowania. Bo na dzień dzisiejszy o ile bym się nie dał ponieść tej zazdrości to bym to załatwił inaczej. Spoko, ja mam dystans do siebie, gdybym się czegoś wstydził w swojej wadze to bym nie pisał ile ważę. Napisałeś, że też ważyłeś podobnie, lecz ty miałeś ponad 2 metry, a ja mam sporo mniej. Ty byłeś chudy ale wyglądałeś na silniejszego niż ja sam wzrost to powoduje i dziękuję za dobre słowo Tobie zarówno jak i innym braciom. @Vstorm samego uderzenia nie widziałem bo odwróciłem na chwilę wzrok od niego, ale wydaje mi się że to była pięść. Ale możliwe że trzymał zapalniczki czy coś, przecież miał czas się przygotować. Widać po gościu że szukał zaczepki, skoro ja siedziałem na ławce a on odszedł i wrócił specjalnie żeby mnie uderzyć. Jak sobie to przypominam to brzmi śmiesznie ale śmieszne wtedy nie było. Jedyne z czego jestem mega dumny to to, że zachowałem później zimną krew, było mi słabo bo dużo krwi mi uciekło, nie widziałem na jedno oko bo całe zapuchło, ale zatamowałem krwotok, rozłożyłem namiot i poszedłem spać. @armin 1. Spróbuję, zobaczę czy mnie przyjmą z tą blaszką 2. Jeśli za tydzień będzie taka sytuacja, to po prostu zmienię miejsce zabawy, nie jestem jeszcze w stanie, żeby się z kimś bić czy po prostu oberwać w to oko. Podejrzewam że to się dobrze zagoi dopiero za kilka miesięcy a żyć trzeba. 3. Teraz już wiem, że te przeczucia były trafne, ale już po ptakach. Będę mądrzejszy na przyszłość. 4. Podejrzewam, że spokój mnie nie uratuje. Teraz byłem spokojny i źle się to skończyło, więc w razie najwyższej koniecznością postawię albo na ucieczkę albo na furię. Z resztą wtedy zadziała instynkt, teraz to mogę napisać dużo jak siedze w wygodnym fotelu. Życie pokaże 5. No właśnie nie będę dużo pił, bo to nowe miejsce więc wolę być ostrożny, a i na to oko, alkohol jakoś dużo pożytku nie przyniesie. @bernevek nie mogę Cię oznaczyć, ale masz rację. Tylko nie zawsze wiem gdzie pojawi się patologia. Np. ostatnio byłem w łazience w galerii i weszło za mną dwóch dresów, czapki z Adasia, dresy itp i się jeden pyta czy mam ognia to mówię że nie, to zaczął grozić że mnie z kabiny wyniesie, to odpowiedziałem że sam wyjdę. Próbował zacząć ze mną jakąś gadkę, ale po tym pobiciu jestem tak wyczulony że od razu poszedłem myć ręce i do wyjścia. Była to mała łazienka ja vs dwóch dresów. Pewnie gdyby nie to że właśnie wtedy skorzystałem z łazienki to bym nieźle naładował w spodnie haha.
  6. @pillsxpno ja miałem "wywalone" że dostałem, szybko stwierdziłem że skoro jest po całym zajściu to po cholerę mam do niego wstawać, więc zabrałem się za tamowanie krwi z nosa i dalsze rozkładanie namiotu, żebym miał gdzie spać. To dla mnie było wtedy ważne a nie bicie go. @BlacKnight nie wiem w jakim wieku jesteś, ja mam 18 lat także może jeszcze rosnę, jak przestanę to może trochę masy przyjdzie, kto wie Jeśli chodzi o tego typa, to spędziłem 3 dni w szpitalu, mam na wszystko papiery od lekarzy i sprawa jest już dawno na policji, a później sąd. Typ prawdopodobnie był już notowany, także może mieć ciekawie. Tylko nurtuje mnie jedna rzecz... Jak jednym uderzeniem można zrobić tyle obrażeń, całkiem możliwe że typ coś ćwiczył i wiedział gdzie bić.
  7. Przeważnie odpisuje każdemu z osobna, ale teraz jest bardzo dużo komentarzy więc napiszę wszystko razem. Jeśli chodzi o moją masę to mam już rozpisaną dietę, w której dominują węglowodany także przy systematyczności powinno być git. Osobą konfliktową nie jestem, wtedy jak tam siedzieliśmy to czułem jakąś taką dziwną atmosferę jakby mnie tam nikt nie chciał i miało się coś stać, gdybym wtedy posłuchał przeczucia to może by się to inaczej skończyło. Gdybym był konfliktowy to nie ja bym oberwał tylko ten typ, bo bym pierwszy zaatakował, ale nie ma co gdybać. Teraz już wiem na co zwracać uwagę, żeby uniknąć takich rzeczy. Ogólnie czuję się dużo lepiej, gdy opisałem tą sprawę i jest czyjś odzew, fajnie posłuchać zdania innych. Mimo, że wtedy oberwałem to traktuje to jako nauczkę na przyszłość, bo już wiem na własnej skórze że nie warto się narażać za laskę. Do tego klubu idę żeby się pobawić i przy okazji zobaczyć czy mi się spodoba, bo jeszcze nigdy nie byłem, więc skupie się na zabawie z kumplami a nie na pilnowaniu laski. Postaram się nie wchodzić w żadną sytuację konfliktową, a jeśli nawet to po prostu zmienię miejsce do tańczenia, bo nie jestem jeszcze w formie żeby się z kimś nawet przepychać, jest na to zbyt wcześnie od operacji.
  8. @Tornado @Baca1980 u mnie jest taka sprawa, że siła nie jest równa masie, tzn do swojej masy jestem silny, daję radę podnieść osobę z 20 kg cięższą od siebie, wziąć np na plecy i przenieść, dawałem radę zawsze na żniwach, nosić worki itp. druga sprawa że wtedy bardzo dostają kolana i nogi przy takich "ciężarach". Tylko, że mój wygląd i psychika może być zachętą dla potencjalnego napastnika, co z tego że mam siłę, jeśli można mnie mocniej popchnąć i wtedy jestem w du*ie, a napastnik raczej będzie większy. Mi osobiście mój wygląd nie przeszkadza wizualnie, ale przydałoby się być większym do takich rzeczy. @icman zgadzam się z Tobą, ja miałem coś takiego po pobiciu, że idąc ulicą miałem wrażenie że każdy, dosłownie każdy chce mnie pobić, w pewnym stopniu to minęło, ale nie do końca i jak mijam kogoś większego to jest jeszcze dyskomfort psychiczny. Sztuki walki na pewno mnie nie uchronią, ale mogą pomóc w działaniu w takich sytuacjach. @Vstorm dzięki za filmik, ogarnę sobie. Masz rację z obroną tego oka, bardzo by się przydało, fajnie by było przy okazji nabrać jeszcze pewności siebie i trochę masy. Pójdę i zapytam czy byłaby możliwość takiego treningu
  9. @Vstorm u mnie w pobliżu jest tylko MMA, kickboxing, boks i jujitsu. Chodzi po prostu o to, żebym nie dostał w to chore oko bo będzie kaplica. Zastanawiam się czy po prostu nie zapisać się żeby trenować same ciosy i jakąś technikę bez sparingów. @Dakota o ile nie zostanę zaskoczony to ta metoda może przynieść efekt, lecz jak pisałem mam blachę w oku i jeśli w nie dostanę to może być nieciekawie
  10. @Jan.szewczyk.262626 na szczęście nie piję na umór, tym bardziej w obcym środowisku. @Brat Jan sprawa jest w toku, czekam na dalszy rozwój wydarzeń. Jeśli chodzi o moją wagę, byłem z tym u lekarzy, każdy mówi że jest ok, że jestem drobnej budowy, tarczycy chorej też nie mam. Lokal na poziomie, wiadomo nie jakieś elity elit ale przyzwoity.
  11. @CornelCampbell sytuacja była taka, że po prostu typ (nie był moim kumplem, znajomy znajomego) wziął kocyk, w czasie gdy ja rozbijałem namiot (była impreza w plenerze) i dosiadł się do mojej dziewczyny, gdy ja to zobaczyłem to po prostu poszedłem i przesunąłem go ręką i wszedłem pomiędzy nich i usiadłem. Później on mnie popchnął, ja jego, on odszedł (myślałem że poszedł już z imprezy) i zaraz poczułem uderzenie. Jeśli chodzi o moją dziewczynę, to jej wina że nie zareagowała (tłumaczy się że była już senna bo była wtedy 3 w nocy), powiedziałem jej co o tym myślę, jeszcze jedna taka sytuacja na imprezie no i zakończymy zabawę, ona o tym wie. A ja na tej imprezie też siedziałem z innymi dziewczynami, nawet była głupia sytuacja, że pasek od spodni mi się popsuł i koleżanka pomagała naprawić klamrę, więc też miałem kontakt z innymi dziewczynami, które były blisko bez spiny z jej strony A no i zapomniałem dodać, że tamta sprawa jest już na policji.
  12. @smerf ekipa raczej spokojna, pewności nigdy nie mam bo będę pierwszy raz. No z jednej strony mógłbym zrobić coś kameralnego, albo wcale nie iść, ale to moim zdaniem też nie jest dobre wyjście bo to ucieczka od problemu.
  13. Witam! Za tydzień wybieram się pierwszy raz w życiu do klubu się pobawić, idę z dziewczyną i paroma kolegami, problem jest taki, że byłem na kameralnej imprezie na zakończeniu wakacji i zostałem pobity, miałem złamany nos i jak się okazuje pęknięty oczodół (przeszedłem operację w której miałem naprawiony ten oczodół i wzmocniony za pomocą specjalnej blaszki, którą mam w oczodole) i teraz obawiam się po prostu wyjść, żeby znów nie oberwać. Na zakończeniu wakacji, wszedłem się usiąść pomiędzy typa a moją dziewczynę, bo siedzieli pod jednym kocem, typek się wkurzył, odszedł kawałek po czym mnie uderzył (nie spodziewałem się tego, bo odchodził i myślałem że sobie poszedł). Swoją drogą patrząc z perspektywy czasu wiem, że to co zrobiłem było bardzo białorycerskie, ale nie wyleczyłem się z tego do końca. Teraz wiem, że to nie było warte zaburzeń wzroku do końca życia. Ale do sedna, czytałem parę tematów na tym forum odnośnie bójek i wiem, że są tu ogarnięte chłopaki, stąd pytanie co zrobić, bądź czego nie zrobić żeby zminimalizować ryzyko pobicia, a jeśli już znajdę się w takiej sytuacji to jak reagować dodam że jestem mizernej postury bo 175 cm wzrostu i 50 kg wagi, jedny plus to taki że mam bardzo wyjściową twarz, ale to mi raczej w bójce nie pomoże. Sztuki walki już na wstępie odpadają przez tą płytkę w oku, właśnie dlatego zapytam Was bracia, jak się zachowywać żeby uchronić się przed drugim złamaniem oczodołu. Przecież nie mogę siedzieć w domu, tylko dlatego że mogę zostać pobity.
  14. @Czlowiekronaldo z forumowych postów czytałem tylko jak odbijać shit testy, a najbardziej pomogły rady typowych PUA z innych stronek. Ale prawda jest taka że nie z każdą laską da się wyjść z friendzone. @vand masz rację, sam zauważyłem, że nie można traktować forum jako "prawdy objawionej", piszą to ludzie dla ludzi, trzeba wyciągnąć z forum to co jest właściwe dla samego siebie a resztę odrzucić. Należy pamiętać, że każdy będzie miał trochę inne podejście bo miał inne doświadczenia i inaczej reagował. @zuckerfrei staram się podchodzić do każdej sytuacji w życiu jak do nowego doświadczenia, lubię takie podejście. Jako że jestem młody to tej "zabawy" relacjami i ogólnie życiem będzie jeszcze sporo. Btw dziękuję i wzajemnie. @sargon narazie wychodzę i z tej frustracji jak i białorycerstwa więc mam podwójną robotę. Jeśli chodzi o kobiety to jak najbardziej, będę korzystał z życia i zdobywał doświadczenia, nie odmówię sobie ani związków ani przelotnych relacji w obawie przed zranieniem czy jakąś wpadką. Bo tak jak mówisz, trzeba traktować kobiety jak żywioł, będę się tego trzymał
  15. Witam! Jestem na forum już jakiś czas, ale jeszcze nie opisywałem swojej historii bo w sumie nie czułem takiej potrzeby. Jak można było się dowiedzieć z moich postów mam 18 lat, na forum trafiłem całkiem przypadkiem kiedy to szukałem w necie odpowiedzi na temat "jak wyjść z friendzone", ale po kolei. Zanim tu trafiłem byłem w związku z pewną dziewczyną 2 razy, najpierw ja ją rzuciłem dla innej (miałem po tym wielkie wyrzuty sumienia, wcześniej nie traktowałem tego związku poważnie), po czym byliśmy razem 2 raz i wtedy bardzo wkręciłem się w ten związek (miałem w głowie, że jest cudowna skoro wróciła do mnie po tym jak ją rzuciłem, teraz już wiem że po prostu czuła siłę i miałem wyższą pozycję, ale wtedy to nie było takie jasne). Wtedy właśnie włączył mi się białorycerz level hard i postanowiłem sobie, że będę traktował ją jak księżniczkę bo postanowiła do mnie wrócić... Wszyscy możemy się domyślić jak się to zakończyło, było coraz gorzej, pisanie z innymi typami itp. więc napisałem do niej, że ja tak dłużej nie mogę i na tym się zakończyła druga część tego samego związku (opisałem to w dużym skrócie, jak wyglądało ze szczegółami wie każdy kto zna schematy). Po jakimś czasie przygnębienia po zakończonym związku, postanowiłem wyjść z friendzone z przyjaciółką z którą długo się znałem, szukałem na to sposobu w internecie, właśnie wtedy po raz pierwszy trafiłem na określenie PUA i shit test. Pamiętam, że byłem wtedy bardzo podjarany bo przeczytałem gdzieś, że z friendzone da się wyjść i postanowiłem, że mi też się uda. Wtedy właśnie trafiłem na post chyba Długowłosego o odbijaniu shit testów i tak zaczęła się przygoda z tym forum. Popatrzyłem sobie, że są tu omawiane również inne problemy z kobietami więc zacząłem czytać. To co tu zobaczyłem bardzo mnie zaskoczyło... Pamiętam, że w pierwszych kilku dniach nie mogłem uwierzyć w żadne słowo, które zostało tu napisane o manipulacji czy podłych zagrywkach kobiet, lecz czytałem dalej z dużym dystansem. Po iluś dniach lektury zacząłem zauważać że niektóre rzeczy opisywane tutaj były obecne w moim życiu, więc czytałem dalej. Lecz powiem szczerze, mój dystans zniknął i forum weszło mi zbyt mocno... Czytałem i uznałem że wszystkie kobiety są IDENTYCZNE w spierdoleniu i zachowaniach... To był początek mojego można powiedzieć "spierdolenia". Stałem się zwykłym chamem dla dziewczyny z którą wyszedłem z friendzone, założyłem nawet tematy odnośnie mojego związku (Ci którzy czytali tematy wiedzą jaki byłem). W tych tematach dostałem od braci kubeł zimnej wody na głowę i jestem za to bardzo wdzięczny, ponieważ bez tego pogłębiał bym swoje własne złe zachowania, był zwykłym chamem który nienawidzi kobiet bo tak wyczytał w necie. Jednym słowem, małolat się naczytał i za mocno mu to weszło do głowy. Jednak teraz zacząłem się z tego otrząsać i jest coraz lepiej, moje zachowania się poprawiły (nie znaczy to oczywiście, że daję sobą pomiatać) ale to, że nie jestem już po prostu zwykłym chamem dla ludzi wokół mnie w tym kobiet. Pozdrawiam i dziękuję braciom którzy pomogli mi się wtedy otrząsnąć. Oczywiście nie winię forum i nie twierdzę, że ono propaguje nienawiść, po prostu każdą wiedzę trzeba rozumieć i w odpowiedni sposób ją odbierać, czego ja wtedy nie umiałem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.