Jump to content

Globtroter87

Użytkownik
  • Content Count

    45
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

31 Świetna

1 Follower

About Globtroter87

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

513 profile views
  1. No ponoć to około 2 kilo zostaje z człowieka po spaleniu (i zmieleniu pozostałych kości w specjalnym młynku). No tak w ogóle, to mega ta Twoja historia, niczym z jakiegoś amerykańskiego filmu. Wynika z tego, że Polska się mocno zmieniła pod tym względem, a kremacja stała się już dość popularna. Kiedyś to praktycznie każdy trup kończył klasycznie, gnijąc pod ziemia w dębowej skrzynce, a teraz proszę ... nawet starsza pani decyduje się na "gorący kubek" dla swojego męża. Tak jak bracia piszą, przewóz w trumnie jest o wiele bardziej kosztowny i stano
  2. Braku Facebooka nawet nie zauważyłem, ale z WhatsApp korzystam na co dzień w pracy i w rodzinie, więc musiałem przejść na klasyczne SMS-y i telefony. Ciekawe czemu ta "awaria" - jakiś atak hakerski z Rosji albo Chin?
  3. Hej, na razie czytam, rozmyślam, ale nie mam za bardzo czasu przez nawał pracy, żeby skupić się głębiej na jakichś wnioskach. "Rozsiadłem się wygodnie w fotelu i obserwuję". Dzięki wielkie za ostatnie wpisy szczególnie @VanBoxmeer i @RockwellB1. Napiszę więcej w najbliższym czasie na poruszane przez Was kwestię.
  4. Samo zamieszkanie za granicą niestety nie zwalnia z obowiązku spisu obywateli Polski. Dopiero oficjalne wymeldowanie z pobytu na czas stały w Polsce z niego zwalnia.
  5. Myślę że wybór języka, jeśli nie masz potrzeby, żeby uczyć się któregoś konkretnie, najlepiej oprzeć o samą przyjemnością, która da Ci nauka. W ten sposób początkowa motywacja tak łatwo nie spadnie. Inną kwestią jest czas jaki możesz poświęcić na naukę. Jako Europejczykowi, będzie o wiele łatwiej nauczyć Ci się hiszpańskiego, bo wiele podobnych słów pochodzących z łaciny już widziałeś już w angielskim czy polskim. Hiszpania jest bardzo ładnym krajem, a Hiszpanki urocze i bardzo seksowne. Język hiszpański pozwoli Ci też odkryć przepiękna grupę języków romańskich - francu
  6. Tak, spisałem się przez internet już na samym początku tej akcji (pod koniec kwietnia). Zajęło dosłownie 5 minut, ale to chyba dlatego, że nie mieszkam w Polsce. Mnie do uczestnictwa przekonała wizja możliwość odkłamania trochę tych statystyk, że w Polsce jest ponad 90-95% osób identyfikujących się jako katolicki. Sam jakos od 10 lat uważam się za agnostyka, a nawet najbliżej mi w poglądach do ateizmu i mam większość znajomych niewierzących, więc myślę że Polska znacząco się zmieniła w ostatnich latach w tej kwestii. Jest taka stronka, która wyjaśnia szczegóły odnośnie
  7. Brzmi jak flatline. Choć ja sam przeważnie doświadczałem tego zjawiska dopiero po 4-6 tygodniach abstynencji. Bo to nie tylko hormony, ale też nawyk w głowie żeby nie myśleć o seksie non stop. Jak uda Ci się przetrwać bez zaspokojenia przez parę tygodni, to znaczy że psychika wytworzyła nowy "nawyk niemyślenia" o kopulacji cały czas. Leki przeciwdepresyjne mogą mieć duży wpływ na obniżenie libido. Czy popęd seksualny stanowił dla Ciebie jakiś problem, skoro piszesz o "piekiełku chuci"? Bardzo ciekawa hipoteza. Coś w tym jest. Sam zauważam
  8. @NoHope Nie, decyzji żadnej nie podjąłem, poza dalszą uważną obserwacją rozwoju sytuacji i korzystaniu z tego co jest na razie między nami dobre.
  9. Zgoda, ale to wtedy właśnie, te 5-6 lat temu były między nami najsilniejsze emocje i "haj zakochania" z "motylami w brzuchu" z mojej strony. Uczucie chyba nawet nie do końca odwzajemnione wtedy, może częściowo tragiczne, wręcz trudne do zniesienia. Plus mój wewnętrzny opór przed przekroczeniem bariery penetracji w seksie wynikający z religijnych bredni, jakie miałem wówczas w głowie. Natomiast, teraz, dla odmiany, nie wiem czemu (czy to może przez jakiś uraz o to, że wtedy nam nie wyszło?), ale nie przeżywam już tych silnych emocji zakochania wobec niej. Po prostu miło mi z nią się
  10. Rzeczywiście, na pewno bym mógł znaleźć. Choć mieszkam za granicą, to miałem już się umawiać z poznaną na Tinderze, sensowną i młodszą (28 lat) Polką, w zasadzie tuż przed podjęciem decyzji o związku z obecną dziewczyną. Mógłbym spotykać się też z nie-Polkami, które miałbym okazję poznawać praktycznie na co dzień, ale nie wiem czemu, ale jakoś zawsze ciągnęło mnie bardziej do rodaczek. Do tej pory w relacjach intymnych blokowały mnie najpierw przez długie lata przekonania religijne, a potem już tylko lęk i wstyd związany z brakiem doświadczenia łóżkowego będąc jeszcze prawiczkiem
  11. Forum czytam już od dłuższego czasu i doceniam tę skarbnicę wiedzy, którą można tu odnaleźć, żeby nauczyć się na cudzych błędach. Jestem świadomy, że na obecnym etapie związku, gdy mieszkaliśmy ze sobą na razie zaledwie 3-4 miesiące, podejmowanie świadomej decyzji o potomstwie byłoby na pewno zbyt pochopne. Przydałby się nam co najmniej z rok, a i to raczej mało. Z drugiej strony, ze względu na nasz (a zwłaszcza jej) wieku nie możemy sobie pozwolić na odwlekanie tej decyzji na kolejne 5-10 lat. Ja faktycznie mam jakąś awersję do ślubu, ale ona mi komunikowała parokrotni
  12. Już teraz wielkie dzięki Wam wszystkim za szeroki odzew i wartościową wymianę myśli. Czytam wszystkie wpisy z wielkim zainteresowaniem i wyciągam już bardzo ciekawe wnioski. Chciałbym odpowiedzieć na większość wpisów, ale akurat w tej chwili brakuje mi trochę czasu, żeby to dobrze przemyśleć i zrobić podsumowującą odpowiedź, bo mam w tym momencie dość napiętą sytuację z grafikiem obowiązków zawodowych. Postaram się więc dorzucić tu moje odpowiedzi stopniowo "na raty" w miarę możliwości. Wiesz, właśnie wcale nie obawiam się rodzicielstwa. Mam swoje lata, ona
  13. Od paru miesięcy jestem w związku z dziewczyną. Co prawda, znamy się już od paru lat, a nawet już kiedyś raz próbowaliśmy być razem, to dopiero teraz wzajemna chemia i sprzyjające okoliczności połączyły nas razem ponownie. Wszystko między nami wydaje się układać pomyślnie. Zawodowo jesteśmy z tej samej branży, ona bardzo ambitna i inteligentna. Mamy więc wiele wspólnych tematów do rozmów. Wspólny czas nam zawsze mija bardzo szybko. Oboje bardzo lubimy podróżować i już parę razy przez te kilka miesięcy wyruszaliśmy razem na wspólne wyjazdy. Jest oczywiście też między nami parę różni
  14. Mam również podobnie. Stuknęły 34 lata, to większość życia jeszcze przede mną, no ale nigdy nic nie wiadomo... Kolega z podstawówki od roku nie żyje... To "zniknięcie w pewnym momencie ... po prostu" bardzo oddziałuje na psychikę i wyobraźnię. Faktycznie to co czeka nas najprawdopodobniej po śmierci - niebyt, nicość, "sen bez snów" - nie powinno być niczym strasznym. Śmierć pozostaje jednak wielką niewiadomą, brakuje jakichkolwiek sprawdzonych informacji na temat tego, co czeka nas potem. Długie życie, a przede wszystkim ryzyko cierpieni
  15. Zgadzam się z tym że to najprawdopodobniej zupełnie normalna dziewczyna, choć być może trochę zakompleksiona i z obniżonym poczuciem własnej wartości. Nie dowierza, że może jej się udać w życiu osobistym, bo zapewne całe życie coś udowadnia swojej rodzinie sobie i swoim rodzicom.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.