Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

pinkmartini

Użytkownik
  • Content Count

    2
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About pinkmartini

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witam wszystkich. To mój pierwszy wpis na forum i wybaczcie, że pójdę nieco na skróty i nim opiszę moją historię, wypytam o kilka nurtujących mnie spraw. Pierwsza rozprawa rozwodowa już niebawem. Krótko wspomnę, że wniosek o rozwód za porozumieniem stron arbitralnie wysłała żona. Pismo to stek kłamstw, niedomówień i przeinaczeń. Doprawdy nie wiem jak można tak człowieka upokorzyć,. Oczywiście napisałem odpowiedź na pozew, rozkładając na czynniki pierwsze każde kłamliwe zdanie. Mimo to czuję się okradziony z życia, rodziny i marzeń. Zdążyłem trochę okrzepnąć, ale teraz trzeba stoczyć bój, tylko właściwie o co? Mamy dwójkę kilkuletnich dzieci. Chciałbym starać się o opiekę naprzemienną, ale nie wiem czy i jakie mam na to szanse (w oczach sądu)? Zwyczajnie bardzo kocham moje dzieci i chciałbym mieć istotny wkład w ich wychowanie. Mam obawy, ze dzieci będą zaniedbane emocjonalnie przez matkę karierowiczkę, zwłaszcza, że ta po dwóch miesiącach od wyprowadzki, zaczęła się reklamować na tinderze (co jest udokumentowane)... Żona jak na dorosłą osobę (34 wiosny) jest silnie związana z ojcem i matką. Z perspektywy czasu oceniam, że nigdy nie dojrzała do założenia rodziny, gdyż zawsze lubiła "ogrzać się" w cieple ogniska domowego swoich rodziców, co zwykle wzbudzało we mnie poczucie alienacji. Oczyma wyobraźni widzę jak żona angażuje swoich rodziców w wychowanie naszych dzieci. Czy muszę się na to godzić? Jak sądy wartościują kontakty dzieci z ojcem versus dziadkami (rodzicami żony)? Chodzi mi dokładnie o wpływ na wychowanie moich dzieci. Rozwód jest wymarzonym rozwiązaniem biznesowym dla mojej żony. W zasadzie nie wiem co działo się z pieniędzmi, które zarabiała. Wszystkie istotne wydatki, jak zakup i remont mieszkania, spłata pożyczek, zakupy, paliwo itd były na moich barkach. Oczywiście w pozwie, napisane jest, że nie łożę na rodzinę!!! mało tego żona wylicza swoje śmieszne wydatki, co czyni pozew jedną wielką farsą. Po wielu miesiącach doszło do mnie, że żona mogła pomagać swojemu ojcu w spłacie jego zobowiązań finansowych względem banku, o czym rzecz jasna nie wiedziałem. Teście mają kredyt na dom we frankach, którego pewnie nie spłacą za swojego życia. I tu kolejne pytanie, czy na sprawie rozwodowej mogę domagać się sprawdzenia tego faktu? Czy może coś wnieść do sprawy? z góry dzięki za wasze opinie
  2. Witam wszystkich. Sprawy życiowe, a konkretnie nieuchronny rozwód sprowadziły mnie na forum.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.