Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Jorgen Svensson

Użytkownik
  • Content Count

    186
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

232 Świetna

About Jorgen Svensson

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

393 profile views
  1. Gdyby mi dała od razu kosza to wątpię, żeby chciała dalej utrzymywać kontakt ewidentnie coś w niej zakiełkowało co sama z resztą stwierdziła, wprost powiedziała, ze bardzo się jej podobam, a równolegle proponuję mi relację koleżeńską i zostawia pole na moją decyzję wiedząc, że mnie szarpie, ciężko wyczuć czy faktycznie chodzi jej o koleżeństwo czy prowokuje do wykonania przeze mnie zdecydowanego kroku. Aktualnie nie mam partnerki, ale faktycznie o tym samym pomyślałem, jedyne sensowne rozwiązanie, znalezienie partnerki która mnie odciągnie emocjonalnie od tej, niby proste, ale w teorii, musiałaby mieć sporą "moc". Chodzi raczej o więź emocjonalną niż seksualną. Z pewnych względów chciałbym ją "zachować". Z dużym prawdopodobieństwem będzie blokować. Byłem już ze starszymi kobietami w łóżku wiem z czym to się je. To już nie mężatka. To chyba oczywiste, mam skromne doświadczenie w takim typie relacji, jednak z nią to nie odpali. Tak czy siak mocno odczuję tą relację niezależnie czy ją zakończę czy będę w niej dalej. Leczenie czym się strułem z doświadczenia raczej u mnie nie działa.
  2. Żadna nowość każda kobieta tak robi, tak czy siak wina i tak będzie moja. Pełna zgoda bracie. Większość które miałem były starsze, mam rodzaj słabości do pewnego typu kobiet, ona się idealnie wpisuje. Fizycznie mi się podoba, jednak jest to raczej kwestia pociągu emocjonalnego niż fizycznego. Nie chcę zdradzać szczegółów na temat tej relacji na forum publicznym. Zna mnie dobrze i moje słabości, sama inicjuje i podtrzymuje kontakt, mamy dość silną więź, że tak powiem. Osoba o sporym doświadczeniu w relacjach.
  3. Dziś stojąc w markecie w kolejce, gość stojący obok w kolejce mówi: "Ale masz ładą brodę, nie mogę się napatrzyć" 😁 myślę sobie gej jakiś czy co? Już kilka razy mi się przytrafiła podobna sytuacja z zaczepką ze strony obu płci. Więc zapuszczać bracia!
  4. Bracia mam taki specyficzny problem, jestem w relacji powiedzmy koleżeńskiej z kobietą ode mnie starszą kilkanaście lat. Pojawiły się we mnie objawy zauroczenia/zakochania, bardzo często o niej myślę, gdzie z kim co robi, czy też mam fantazje seksualne. Generalnie targa mną od środka. Relacja jest dość skomplikowana. Chciałbym utrzymać z tą osobą kontakt na stopie koleżeńskiej/przyjacielskiej, związek z nią zupełnie nie rokuje tym bardziej, że jest w relacji, a mnie przez to szarpie, że ktoś ma do niej dostęp. Ta osoba dość dobrze mnie zna i wie, że u mnie coś jest na rzeczy. Racjonalnie wiem, że to nie rokuje i próba przeniesienia tej relacji na stopę związkową/seksualną nie ma większego sensu, chociaż czasem mam wrażenie, że mnie prowokuje do tego. Nie wdając się w szczegóły na forum publicznym. Umysł mam zdroworozsądkowy jednak emocje mną targają. Jak to przewałkować, żeby móc się z nią spotykać na tle towarzyskim bez tej wewnętrznej szarpaniny? Jakieś rady?
  5. @Adolf Kartacz i olejek to podstawa, zapach brody jest ładny i zmiękcza włosy u mnie bez olejków balsamów i kartacza wyglądałbym jak podpięty pod siłę, kopka stojącego siana każde źdźbło w inną stronę. Broda niewątpliwie atrybut męskości, przypomina mi się jak siedziałem kiedyś w saunie i weszły trzy młode dziewczyny wzrok i komentarz bezcenny. Z tym, że moje zdanie jest takie, że broda musi być zadbana, albo golić na zero. Weszło mi to tak w krew, że pielęgnacja brody to już u mnie codzienny rytuał.
  6. Tak się składa, że mam full beard, zarost dość gęsty, twardy i kręcony i miałem ten sam problem przez jakiś czas przy dość krótkim zaroście po jakimś czasie objawy ustąpiły, kiedy zarost stał się dłuższy.
  7. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że psychoterapia w nurcie terapii psychodynamicznej u mnie nie przyniosła rezultatu. Będąc w terapii dwa lata zakończonej niedawno przeze mnie, mogę powiedzieć, że w większości był to czas i pieniądze stracone. W trakcie trwania terapii, pojawiły się również nadużycia ze strony terapeutki i sytuacja nie jest wyjaśniona do dziś, a skutki tych nieporozumień obciążają mnie cały czas. Terapeutka również twierdziła, że powinienem być w terapii długotrwałej, kilkuletniej. W trakcie terapii po sesjach terapeutycznych miałem zdecydowanie pogorszone samopoczucie przez kilka dni. Nie chcę pisać o szczegółach na forum publicznym, ale temat jest złożony co więcej mam kontakt z tą terapeutką na tle prywatnym po zakończeniu terapii. Z racji tego, że zakończyłem terapię, może któryś z braci doradzi jaki nurt wybrać, żeby wyprostować sprawy po poprzedniej terapii i przepracować własne problemy które zostały nierozwiązane. Czy któryś z Was miał do czynienia z hipnoterapią i jest w stanie wypowiedzieć się w tym temacie.
  8. Z nazwiska się drwić nie powinno, nie mamy przecież na to żadnego wpływu, jak komuś nie pasuję bycie Fiutem, Nieruchaczem lub Ruchaczem to zawsze to może zmienić, kwestia indywidualnego podejścia. Moim zdaniem zmiana na niewiele się zda jeżeli będziesz funkcjonował w tym samym środowisku przed i po zmianie i tak każdy będzie wiedział żeś był Fiut, na "zewnątrz" to co innego. Dla kobiety powinno być to obojętne, jak się nazwa Fiut to zawsze może przejść na nazwisko męża po formalizacji kwestia podejścia do tematu do czasu aż wyjdzie za mąż, chyba, że nie chce, jak facet jest "Fiutem" to kobieta zawsze może zostać przy swoim nazwisku, chyba, że nazywa się Cipa, to zmienia postać rzeczy.
  9. Dlatego łomotaj tym co masz, niech w końcu powie taka, że niby 12 cm, a wyjebana jak po murzynie.
  10. Przykre to bracie @Jan III Wspaniały, ale już jakoś mnie nie dziwi, nie tylko u Ciebie taka sytuacja. Nie wnikając w szczegóły i nie wywlekając ja z moim bratem od ponad pół roku się nie widziałem, przez ten czas miałem w sumie jeden telefon od niego, dziś przyjechał i nawet w sumie nie zamieniliśmy słowa, od wejścia pierdolenie o chińskich lampach i wymianie łóżek na nowe w domu i konserwacji skóry w aucie, a w tle problemy z wódą i chuj wie co jeszcze. Cytując klasyka "Panie co zrobisz, jak nic nie zrobisz". Dla mnie od długiego czasu to jest szopka, wszystko sztuczne, choinka sztuczna, ludzie sztuczni, relacje płytkie, refleksji zero, tylko nachlać się i najeść, aż brzuch pęknie, wymiar duchowy kompletnie zatracony, na rzecz komercyjnego charakteru tych świąt, smutne, ale jakie prawdziwe.
  11. https://pl.pinterest.com/pin/827114287787938226/
  12. Nie. Nawet jak dawni znajomi wysyłają mi rokrocznie życzenia to się dziwnie czuję, bo np. cały rok się z nimi nie widuję lub raz, dwa razy w roku. W dzień powszedni pies z kulawą nogą się nie odezwie, a w święta nagle wszyscy sobie przypominają. Dla mnie odzywanie się tylko w święta to puste "Wesołych Świąt" bo tak trzeba, bo każdy każdemu wysyła bezrefleksyjnie. P.S. Tym bardziej do ex.
  13. http://nadopaminie.blogspot.com/2019/05/jest-tylko-jedno-nadopaminie.html
  14. Bardzo dziwne zachowanie, aż nie chce się wierzyć. Jak sam nie chce iść po pomoc to najpierw idź Ty, poradź się kogoś kto siedzi w temacie co z tym zrobić jak Ci bardzo zależy. Gdybym był w takiej sytuacji to krew by mnie chyba zalała. 😂 Nie wytrzymałbym 2 tygodni, a co mówiąc 2 lat. Nie ma się co dziwić, że Ci poczucie wartości leci to akurat w tej sytuacji najnormalniejsze, cała reszta mnie bardzo dziwi. Edit: Jak można mieć na widelcu, zadbaną, pachnącą kobietę, twierdzić, że się bardzo podoba i nie dosiąść jej? 😱
  15. Okaże się po kilku latach. Jeszcze do niedawna myślałem, że pójście na studia to był błąd który kosztował mnie 5 lat życia i kupę siana, dzisiaj już myślę trochę inaczej. W tym momencie możesz nawet myśleć, że decyzja którą podjąłeś była zła, za kilka miesięcy może lat będziesz dziękował losowi czy tam sobie 😉 że tak się Twoje życie potoczyło. Jak Cię zwalniają to jest przeważnie lamet co to dalej będzie, a jak znajdujesz nową pracę to ich po rękach całujesz, że Cię zwolnili bo masz dużo lepiej (nie zawsze tak jest) kwestia podejścia i spojrzenia na sytuację. W wieku 22 lat mało kto wie co chce robić, Ci co wiedzą to szczęściarze imho. Obejrzyj sobie Skazanych na Shawshank czasem trzeba przepłynąć przez szambo, żeby wypłynąć na czyste wody. W życiu masz etapy, nie da się teleportować ani przeskoczyć z jednego do drugie, jak nie przejdziesz jednego to w następnym sobie nie poradzisz. Na każdym polu życia tak jest, od razu nie zostaniesz prezesem, od razu nie zdobywasz złotego medalu, od razu nie wygrywasz w zawodach itd. przynajmniej w zdecydowanej większości przypadków. Życie to trochę jak gra przechodź levele po kolei, tu nie ma kodów. Każdy w każdej dziedzinie zawsze był mały żeby potem urosnąć.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.