Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Czlowiekronaldo

Facet z bpd, wojna na wyniszczenie

Recommended Posts

Posted (edited)

Stwierdzono to u mnie, tych odmian jest wiele, to nie jest tak, że jak bpd to od razu ktoś się okalecza - w życiu bym sobie krzywdy nie zrobił.

 

W związkach wysiłkowe idealizowanie partnerki, przekonywanie się do niej, ciężko powiedzieć jakieś złe słowo. Ale jeśli tylko zrobi coś co nie jest ideałem związku to ja już mogę pakować walizkę wyorowadzać się.

 

Miłość może być lub może jej w danym momencie nie być, bardzo trudne jest opowiadanie o uczuciach bo te nie są na stałe. U mnie te zaburzenia nie są przestawione w kierunku nerwicowym i jakoś super impulsywnym, ale dda uzupełnia to czego bpd nie spierdoliło.

 

Obiekt zainteresowania nie jest stały jeśli nie ma go obok - praktycznie nigdy nie tęsknię, raz jestem emocjonalnie w związku a za chwilę mogę pragnąć tylko wolności, żadnych zmartwień.

 

Przyciaganie i odrzucanie, testowanie na ile mogę być szczery do bólu, wylewny w oskarzeniach. Jeśli nie mam postawionej granicy to pojawiają się huśtawki powrotów i rozstań, intensywna idealizacja, wręcz czucie zakochania a po chwili gdy już się to ma to cisza, pustka, odrzucenie. Brak możliwości zaangażowania się na stałe i zaakceptowania kogoś, brak akceptacji -> po co się starać skoro to jest spisane na straty.

 

Nigdy nie bywam zazdrosny i zawłaszczający, ta niezazdrość jest wręcz pogardliwa. Jestem ciągle gdzieś pomiędzy stałym związkiem a życiem singla. 

 

Ze względu na zaburzenia i wychowanie głównie z kobietami mam sporo mechanizmów jak kobiety, ale niestety potrafię z armaty zabijać komara przy najmniejszej okazji. Ciężko o akceptację, kompromis, akurat babskie spazmy są mi obce, wzruszam się z powodu obcej osoby, a zachowuję zimną krew gdy cierpi bliski i jestem wycofany.

 

Pewne rzeczy jak impulsywność, decyzje można hamować, ale to nie jest istotne bo w środku czujesz te emocje prawdziwie jak wszystkoe inne.

 

Możesz tylko podejrzewać czy w danej chwili nie okłamują Cię któreś emocje, nie wiesz czy kupujesz te kwiaty bo serio kochasz i robisz to wszystko z miłości czy tylko to chwilowe natchnienie bo tak się nakręciłeś. To działa w każdą stronę, od idealnej partnerki, najlepszej zw wszystkich i chcę Cię mieć do możesz się z kimś spotykać, czuję, że Cię tracę, jest mi źle, ale nie będziemy ze sobą.

 

Bądźmy na dystans, tak żeby za bardzo nie okazało się, że jesteśmy ze sobą, ale czujmy swój oddech. Bądźmy w pogotowiu - emocjonalne LTA.

 

Jeśli macie pytania to zapraszam, nie poruszyłem wszystkiego.

Edited by Czlowiekronaldo

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Czlowiekronaldo napisał:

Bądźmy na dystans, tak żeby za bardzo nie okazało się, że jesteśmy ze sobą, ale czujmy swój oddech. Bądźmy w pogotowiu - emocjonalne LTA.

Mam coś podobnego ale połączone jest to z wolnym zawodem i chwiejną sytuacją, która póki co nie pozwala mi planować pewnych rzeczy długoterminowo. Natomiast stwierdzam, że związek pomaga i gdy miewam różne pełne oschłości myśli, badam czy to czuje ja, czy przyszedł bodziec, który rozbudza wachania i wątpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jaśnie Wielmożny u mnie związek najczęściej pęta wszystkie członki i rzuca jak kłodę w rów. Jestem wtedy wyjęty z nitki czasu na związek, a wszystko pozostałe jest wstrzymane, nieobecne. To czas stagnacji, niechęć do aktywności, rozwoju, planów.

 

Życie pokazuje, że mogę robić dużo tylko jak jestem sam, ale to też jest podszyte trochę narcyzmem - tworzenie siebie, nowa wizualizacja super człowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Czlowiekronaldo Ja nie traktuje związków jako osi życia, więc problemy skupiam bardziej na sobie. Staram się być bardzo niezależny od ludzi czasem przechodzi tow totalny introwertyzm, ale permanentnie to bym nie wytrzymał.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jaśnie Wielmożny dla mnie niestety związki to ciągle jakby decydowanie się na tatuaż, coś co jeszcze do niedawna było z nami do końca życia, to zmiana osi życia, nie jestem w stanie lekko myśleć, że zobaczymy co będzie.

 

Jeśli tylko coś zgrzyta w wizji to nie mogę tego zaakceptować, podejść elastycznie. Niestety...

 

Ciężko u mnie z niezależnością, mogę wszystko gdy jestem sam, ale dziewczyna ta czy inna musi mieć u mnie walidację zaczerpniętą od rodziny czy najczęściej znajomych.

 

Jeśli laska jest metalem, jeździ na woodstok i wiem, że nie spodoba się znajomym to będę nieszczęśliwy w takim związku bo on nie jest zgodny z wizją idealnego związku (dda).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jaśnie WielmożnyTo wszystko się dosyć przenika, zaczynam spotkania w tym lub kolejnym tygodniu. Ale to są dosyć połączone rzeczy, różne metody pracy nad tym, można nic nie robić tylko się doskonalić i łapać schematy.

 

Np. Dda często lepiej czuje się w zmieniającym się środowisku emocji w związku a to jak woda na młyn dla bpd. Mam swoje sprawy w dda, ale one nie są mega poważne, wszystko to malutkie kawałki, które składają się na mozaikę problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Czlowiekronaldo Ja mam dda jak stąd do Kanady więc wiem o co kaman. Bipolarem nie mogę się pochwalić, owszem miewałem kompulsywne etapy zachowań więc przekminiałem to ale takie moje szczęście w nieszcęściu, że wykonując artystyczny zawód wyrzuciłem z siebie całe łajno. Wyrzuciłem w ten sposób, że dużo sobie wyjaśniłem, przelałem na swoje wytwory i mi ulżyło, dużo wody musi upłynąć zanim tak serio bym się uniósł prędzej po prostu sobie spokojnie wychodzę z pomieszczenia. Dużo pracy przed Tobą nie zaniedbuj tego. DDA to płomień, który potrafi wszystko strawić, a najgorsze jest to, że dla niektórych to płomień którego źródła nie znają. Ja zostałem uświadomiony, że mam DDA w wieku 27 lat. Kierował mną podstępnie i gryzł jak zły szeląg, doprowadzał do upodlenia i wiódł na manowce. Ale dowiedzenie się, że masz DDA jest jak połknięcie piguły, już nigdy tam nie wrócisz.

 

Walcz o siebie i nigdy nie odpuszczaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.