Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Imbryk

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    4933
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4376 Świetna

4 Followers

About Imbryk

  • Rank
    Kapitan

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Euhopa Śhodkowa

Recent Profile Visitors

2621 profile views
  1. Haha to były czasy. Mi mówiła w takich momentach, że "decyduję o jej życiu a więc jestem despotą". A idź Pani w chuj. O co Ci chodzi kolego?
  2. @tytuschrypus ty mnie zaimponowałeś mnie! Jakieś konkretne fakty i źródła, nareszcie.
  3. Nie kilka a kilkanaście lat. Zebrało się tego; W kilku byłem zatrudniony, w kilkunastu byłem na rozmowach. Z kilkudziesięcioma miałem jakieś tam kontakty czy to jako przedstawiciel klienta czy dostawcy. Na szczeblu szeregowca. Cisza spokój odpowiedzialność za budżet zerowa, w ogóle jako trybik - mała. Jako szeregowiec byłem odpowiedzialny przez kierownikiem. On przed dyrektorem a dyrektor przez wiceprezesem. Czasami wszyscy razem siadali nad jakimiś problemem żeby uratować sytuację, przeważnie wieczorami. Zawsze uprzejmość, nawet jak stres w chuj terminy goniły. Zawsze miałem wsparcie czy to kierownictwa czy kumpli gdy np. jakiś inny dział lub firma atakowali oskarżeniami o cośtam. Kierownicy chronili własny zespół a jeśli coś spierdoliłem, zapomniałem, przespałem - kierownik zawsze brał na klatę konsekwencje spóźnienia czy niedoróbki i jeszcze wymyślał jakąś historyjkę aby przedłużyć termin. Nie przypominam sobie aby jakiś kierownik mnie wystawił czy obwinił za coś na forum zespołu czy firmy. Żadnych świń podkładanych, żadnych "fałszywych danych" czy coś takiego. Kierownicy natomiast mieli przejebane - długie wieczory w biurze, przy laptopie w sobotę, wrzody żołądka, niewyspanie, twardzi goście, przyjemni i dobrzy ludzie ale przykro sie patrzyło. Dyrektorzy i wiceprezesi wyglądali na twardych i w większości uśmiechinętych, asertywnych, bardzo miłych i wyluzowanych (wyglądali, a może nawet byli wyluzowani) - i mieli kompletnie inne priorytety i sposób myślenia niż niższe kierownictwo. Bardzo ciekawe. Czytaj.
  4. Na co? Kradzież materiałów? Przyznawanie sobie premii? Zawyżanie faktur? Brak bhp? Co to znaczy "pozwalali sobie" - nie rozumiem .
  5. Z kilkunastoma korpo miałem styczność, czy to pracowałem czy odwiedzałem, w PL i poza PL, wiele korposzczurów, menedżerów, ludków, dyrektorów, menago, kierowników, manago, robotników znam ale jakoś nie mam aż tak strasznych doświadczeń. Czy były to aspirujące do miana korpo 300 osobowe firemki czy takie po 30 do 500 tys pracowników. Mam pozytywne, nie spotkałem aż takich strasznych ludzi jak opisujesz - każdy cośtam czasem negatywnego zrobi ale po ludzku a nie bo jest wypranym z emocji korpohujem. Gdzie sobie wyrobiłeś tak negatywną opinię o mentalności ludzi w korporacjach? W jakich branżach i przez ile lat? Mam bardzo odmienną opinię od Twojej nt własnych doświadczeń z kilkunastu lat, dlatego chętnie poznam Twoje doświadczenia. Jestem ciekaw od czego zależy tak wielka różnica w naszym postrzeganiu.
  6. Jesteś pewien? To co robić żeby się zabezpieczyć przed bankami?
  7. Jak tam się na tym nie znam, ale coś tu o bankach dyskutujecie to zostawię dwa filmiki:
  8. Wg mnie bez roznicy - polska czy amerykanska, niemiecka, brytyjska, brazylijska - kazda w tzw. "zachodniej kulturze".
  9. Zrób jakiś realistyczny biznesplan, 12keur na start to może być jeden miesięczny czynsz Twojej kafejki. Koszty: Utrzymanie kafejki plus zwierzaków, opieka weterynarzy, pozwolenia ichnie sanepidowskie, ochrona prawna przed poyebami chcącymi Cię pozwać bo "pani kotek podrapał córeczkę i zmarła na sepsę". Wpływy: handel, usługi, wynajem sali, co jeszcze... Koniecznie zatrudnij się w takim przybytku i obserwuj wszystkie procesy tam zachodzące. Zebyś była przygotowana do samodzielnego prowadzenia. Osobiście nie polecam spółek z nikim. Dużo się ucz o branży i trendach, pytaj małych przedsiębiorców ogólnie jakichkolwiek spotkasz oraz w docelowym regionie. O wszystko ich pytaj i notuj. Nawiązuj kontakty w branży. Obserwuj. Aha i nigdy nie słuchaj rad korposzczurów, którzy nigdy nie mieli działalności - czyli np. mnie. Tylko przedsiębiorców, którzy żyją na co dzień swoim biznesem.
  10. Na całym świecie korporacje to "obcy kapitał". Chińczycy kupują fabrykę od Szwedów, Niemcy od Polaków, Amerykanie od Francuzów, potem Włosi robią interes razem z Japończykami. Potem wchodzi Hindus i kupuje od wszystkich Wg mnie pochodzenie kapitału jest tutaj drugorzędne albo nawet obojętne. Mentalność pracujących tam ludzi tworzy atmosferę. Mało tego - codziennie pracując ryzykuję tym że mnie zwolnią. Każdego dnia mogę dostać wypowiedzenie, może skończyć się kontrakt, zmienić się kierownik wprowadzając "swoich", mogą zlikwidować stanowisko - każ de go dnia.
  11. OK, czyli możesz mieć wyjebane czy Cię zwolnią czy nie - a więc spokój psychiczny jest. No to jeśli chodzi o specyfiki to nie pomogę. W całej karierze tylko Persen łykałem, a to bodajże sprasowany dziurawiec i tyle.
  12. Bardziej nauczyć się w jakiś sposób "zarządzać" nimi, poczuć je, być ich świadomym - nie wyrzygiwać ale NIE TŁUMIĆ, NIE WYPIERAĆ - z tego biorą się wrzody i poważne choroby! Dzięki @vand. Przechodziłem coś podobnego co ma @Bartek2 i tez zadawałem sobie takie pytanie "Jak wyłączyć emocje?" - więc plus-minus wiem co chłopak może przeżywać.
  13. Wyrobienie sobie opcji innej pracy lub poduszki finansowej, tzw. "fuck you money" - pozwoli Ci na większy spokój psychiczny. Czy Twoja sytuacja zawodowa/rodzinna jest tak bardzo zła że nie możesz się zwolnić albo groźba zwolnienia Cię paraliżuje? Masz żonę/dzieci na utrzymaniu? Możesz zmienić miasto/kraj w celu znalezienia innej pracy? OK, nie onanizowałbym się jednak tak bardzo swoim introwertyzmem. To że miałes przejebane w szkole to nie znaczy że masz mieć przejebane w życiu. Aha, nawiasem: witamy w dorosłym życiu, gdzie każdy dba o siebie. Brzmi jak sarkazm, ale popatrz na to z tej strony: zadbaj o swoje zdrowie psychiczne, chroń je, szczególnie jeśli uważasz, że Twój introwertyzm jakoś Cię czyni bardziej delikatnym. Dbaj o siebie.
  14. No to ja bym mocno i szybko rozważył zmianę pracy. Mało tego, jak poczujesz się mobbowany i zniszczony/wypalony to być może nawet i L4. Jaką cenę płacisz za "karierę"? Pracowałem w różnych środowiskach i faktycznie stres był, widziałem kolegów i koleżanki w wrzodami żołądka i zawałami serca spowodowanymi czysto pracą. Jeśli nie wytrzymywałem psychicznie to niestety, po prostu rezygnowałem z roboty i tyle. Z jednej strony było to podejście mięczaka (teraz widzę, że mogłem zostać i lepiej zarządzać swoją pracą i emocjami) a z drugiej uchroniłem swoje zdrowie psychiczne w okresie, kiedy nie byłem jeszcze taki niedozajebania jak dziś po tylu latach. Stres ten jednak nie był związany z atmosferą gnojenia tylko ze źle prowadzonym biznesem ewentualnie jakimiś strasznymi kryzysami plus BRAKIEM OPCJI I PODUSZKI FINANSOWEJ - czyli jak strace pracę to po miesiącu wegetacji tracę mieszkanie i umieram z głodu razem z rodziną.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.