Jump to content

kenobi

Użytkownik
  • Posts

    824
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2
  • Donations

    0.00 PLN 

kenobi last won the day on April 30 2025

kenobi had the most liked content!

1 Follower

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

kenobi's Achievements

Starszy chorąży

Starszy chorąży (11/23)

924

Reputation

  1. A co jeśli pan Bóg stworzył nas tak, abyśmy się rozmnażali, uprawiali seks, a seks jest naszą główną formą uszczęśliwiania się, tak ważną, że pan Bóg aż u kobieta zaplanował łechtaczkę, w której kumuluje się 8 tys zakończeń nerwowych, a jedyną funkcją łechtaczki jest dawanie kobiecie przyjemności? Czy w takiej sytuacji szatan nie podpowiadałby ludziom iż korzystanie z tego daru od pana Boga jest złem? Czy nie dążyłby do ograniczenia sposobów uszczęśliwiania się przez ludzi — np. przez monogamię, przez zwalczanie seksualności w oparciu o złe emocje — zazdrość, zasłanianie kobiecych wdzięków hijabami muzułmańskimi, wycinaniem dziewczynkom łechtaczek? Faktycznie jest stres. Moje pierwsze wizyty u prostytutek wyglądały tak, że zostawiałem w samochodzie kartkę gdzie idę, numer telefonu, bo czytając media zastanawiałem się, czy mnie nie zabiją dla pobrania organów. Sposób na stres: jeśli jesteś umówiony na przykład na godzinę 13:00, to przymuszasz się, aby o tej 13:00 nacisnąć na dzwonek u niej przy drzwiach, wejść do środka, i tłumaczysz sobie, że o godzinie 14:00 będziesz z powrotem biegł schodami w dół — zadowolony lub nie... ale godzinę później już będzie po wszystkim. Bardzo dobrze, że poszedłeś na masaż nuru. Brak erekcji NIE ma znaczenia. Byłeś z dziewczyną, dotykała Cię, widziałeś ją z bliska. Było cudownie, MIMO braku erekcji. Jednak! Natura nas nie stworzyła abyśmy leżeli i byli dotykani. To społeczeństwo w nas instaluje różne blokady, a potem gdy dochodzi do seksu, to mózg szaleje, sypie w nas zagrożeniami, mamy trudności emocjonalne. Bardzo TRUDNO jest wyłączyć mózg w trakcie seksu. Mężczyźni wybierają masaże jako bezpieczną formę seksu, gdzie oni nic nie muszą, a wszystko robi kobieta. Ale to jest trochę jak oszukiwanie samego siebie — jak nie masz erekcji, to niby jej wina, ale to Ty masz smutek, że nie było orgazmu. Z kolei jak miałeś orgazm, było super, to też masz niesmak, bo musiałeś blokować swoją naturę, nie wszedłeś w jej cipkę, nie miałeś w niej orgazmu, z nią orgazmu, czegoś brak. Dlatego lepiej iść do jakiejś prostytuki, nie oszustki, i jak wejdziesz, weźmiesz prysznic, to można się walnąć na łóżko i też nic nie robić. Ale jak będzisz miał erekcję, to ją szybko, szybko przelecieć. Wyjdziesz ze sotkania nawet po 15 minutach, ale będziesz miał poczucie, że ją zaliczyłeś, spełnienie. Zaznaczam, że jest to mój punkt widzenia. Inni mężczyźni uważają inaczej. Są tacy co chodzą tylko na masaże i to ich uszczęśliwa, są tacy co tylko chodzą na loda, a seksu nie uprawiają. O to dobrze, że miałeś orgazm. Świetnie. Spotkanie zaliczone i w dodatku dotykałeś ją. Super. Małżeństwo nie jest dla seksu, ale dla rodziny — aby razem żyć i mieć dzieci. Seks jest ważny. Jak twoja psycha nie padnie przy porażkach, to szukaj fajnej prostytutki, albo płatnej dziewczyny z erodate czy datezone. Minetka, robienie loda i seks w gumie. Najważniejsze, że popchnąłeś swoje życie do przodu. Gratulacje. Kiedyś starszego gościa co korzystał wiele lat pytałem o choroby. Powiedział że najgorsze co było, to na stopie mu się zrobiło czerowne, ale on nie wie czy u prostytutki czy na publicznym basenie. Po drugie — ludzie giną na drogach a nie boisz się jeździć autobusem czy autem? Dlaczego? Częściej mówi się w TV że ludzie giną na drogach niż że ludzie umieerają na weneryczne. Mogą. Jest ryzyko. W moim odczuciu mniejsze niż poruszanie się 80 km/h w metalowej puszce. Jak trafiasz na oszustki, spotkania się do bani, to psuje psychikę. Ale jak wiele razy pójdziesz do różnych dziewczyn, to znajdziesz jakieś fajne, do których chcesz wracać. Wtedy myślisz sobie "Czuję że żyję", a potem pracujesz, aby do niej iść.
  2. Chyba nie jestem podrywaczem jak Adept Szabelski, bo ja raczej od razu na seks umawiam się... Jak dziewczyna wycofana, to oczywiście trudno ją atakować fizycznie, w stylu objęcie czy próba pocałunku — bo może się spiąć, odwrócić, źle poczuć. > "Chciałem cię pocałowac bo mi się podobasz, jesteś piękna" Jak dwoje ludzi się spotyka na samym początku, to ona nie wie co on o niej myśli, a on nie wie co ona o nim myśli. Więc dobrze to jakoś wyartykułować. Można mówić "jesteś piękna", ale to może brzmieć jak sztuczny komplement, zwłaszcza jak ona o sobie tak nie myśli. Lepiej mówić w stylu "Podobasz mi się" — ona wtedy wie, co Ty czujesz, co o niej myślisz. Nawet jak ona o sobie myśli, że jest brzydka, to słowa "podobasz mi się" nie brzmią jak fałsz. A już lepiej mówić konkrety "Podba mi się twój uśmiech", "Podobają mi się twoje włosy, takie grube, zdrowe, młode", "Cieszę się, że się umówiliśmy, a teraz spędzam czas z fajną dziewczyną...". Szabelski mówi "eskalować dotyk". To może szukać okazji? Blisko niej usiąść na ławce, albo nie naprzeciw przy stoliku tylko obok? Być blisko... Podrywanie jest trudne. Najtrudniej gdy dziewczyna nie jest Tobą zainteresowana. Ale jeśli już przyszła na spotkanie, jesteś sam na sam z nią, to bardzo dużo można zdziałać. Anegdota... Chłopak zaproponował dziewczynie, że pójdą na kocyk wieczorem, wino, ciastka, oglądać gwiazdy. Oglądali, było super. Na drugi dzień się obraziła. Dlaczego? Bo ona chciała seksu, a on nic w tym kieruku nie zrobił. Kiedyś dziewczyna szła na imprezę 10-lecia matury. Mówiła "Ooo... muszę się wylaszczyć, kupiłam sobie to i tamto". Za jakiś czas się znowu spotykamy i pytam "Jak tam po imprezie? Podrywał Cię ktoś?" a ona na to "Do bani było. Byłam gotowa na seks, ale panowie jacyś tacy zdystansowani." OK Pewnie juz po ptokach, bo odpisuję po wielu dniach.... Ale napiszę, może się przyda. W sumie to jak teraz myślę, powiedzieć/napisać "podobasz mi się" to co innego niż powiedzieć "jesteś ładna" albo "na pewno podobasz się facetom". "na pewno podobasz się facetom" — to źle brzmi... jakbyś bał się powiedzieć o sobie. Właśnie to jest taki główny męski błąd — nie mówią o soobie, nie mówią co im się podoba. "podobasz się innym facetom" to taka ucieczka. Jak mówisz "podobasz MI się", to od razu stawiasz się na wysokiej pozycji. Jakby nad nią. To nie krytyka, nie ocenianie jej, więc ona się dobrze z tym czuje, ale i tak od razu ustawiasz Was tak, że ona jest dla Ciebie, a nie Ty dla niej. Czyli to już jest dominacja męska. "łanda jesteś" --> źle "podobasz mi się" --> dobrze, JA, MI się podobasz, JA, JA "fajnie że przyszłaś" -> źle "super, że mam popołudnie z fajną dziewczyną" -> dobrze, ... JA mam fajnie, JA, JA. OK, zgoda. Ja jak na początku na bliskość (przytulenie) i grę słowem (komentarz wyglądu) dostałem reakcję lekkiego zmrożenia/paniki/hmm niepokoju? to uznałem że nie będę napierać. Faktycznie lepiej aby dziewczyna się z dobrze z Tobą czuła. Bo jak ona randkę będzie pamiętała jako walkę i strumień złych uczuć to niekoniecznie będzie chciała powtarzać. Z moich obserwacji wynika, że dziewczyny same tematów seksu nie inicjują. Ale jak mężczyzna mówi o seksie, to z zadwoleniem słuchają. Ona nawet nic nie mówi, ale w duchu się cieszy. Tylko móœienie o seksie nie może być dla niej opresją. Czyli nie możesz pytać "Lubisz seks?" "Lubisz dotyk?" — stawiać ją w sytuacji, że ona musi mówić o seksie, a Ty słuchasz. Bierzesz temat na bary i sam możesz mówić... No właśnie trik polega na tym, że wszystko jedno czy masz planszówki czy nie. Ona pójdzie, ważne aby był pretekst. Co do gotowania to się robi z przepisu. Wszystko jedno czy wszystko zchrzanicie. Byle być z nią sam na sam. Nooo... trzeba być sam na sam. A na randkach NIGDY nie siadać tak, że jesteś stołem oddzielony od dziewczyny. Często wycofanie wynika z tego, iż mężczyzna prowadzi rozmowę w sposób gdzie spycha odpowiedzialność na nią. Na tym przykładzie powyżej... Jak mówisz "Podobasz mi się", to mówisz o sobie, i ona nic nie musi. Jak mówisz "na pewno podobasz się innym facetom", to już wymagasz od niej reakcji — potwierdzenia, zaprzeczenia. Ja takie rzeczy, żę super z nią spędziłem czas (JA, JA), oraz że mi się podobała, oraz że znowu się chętnie spotkam, to od razu po spotkaniu piszę. Aby ona wiedziała co JA o niej myślę. Taka ludzka natura, że jak się komuś podobamy, to nasze ego jest podbijane i dobrze myślimy o takiej osobie. Hmm... pewnie bym ją zapytał: "Przyjedź do mojego miasta, spędzimy razem fajne chwile, możemy iść coś zjeść, kręgle, albo spacer, bo mamy fajny park z kaczkami, albo gdybyś chciała, to możemy iść razem na zakupy i coś fajnego ugotujemy u mnie, ... wprawdzie nie gotuję, ale pobawimy się przepisem i zobaczymy co wyjdzie". Z perspektywą dobrego czasu kobieta pewnie by się skusiła. Bo na co dzień ona ma pewnie szare życie — praca, dziecko, dom, praca dziecko, dom.
  3. To fajnie że pomogłem, dzięki za info. Czyli związek umarł. Można by się zastanowić co kto chce, co chcesz Ty, co chce ona, gdybyście razem chcieli to dalej budować. Pewnie będzie trzeba dużo kompromisu. Ale być może lepiej iść dalej w życie osobno. Zarówno kobiety jak i mężczyźni są przez naturę zaprogramowani tak, że gdyby nam wyłączono mózgi, to: 1. bedziemy się rozmnażać 2. kobieta będzie miała zapewnione bezpieczeństwo i zasoby od mężczyzn 3. kobieta będzie zajmować się dzieckiem aby go doprowadzić do dorosłości Wielu mężczyzn, którzy się zakochują, mężów, którzy mają kochanki, ma pragnienie, aby kobietę wspierać — przeznaczają pieniądze na prezenty, pomaganie jej w życiu. To męski instynkt. Takie wsparcie trzeba hamować w sobie, chyba że ona to twoja żona i twoje dzieci. Nie jest to złe, ale trzeba być świadomym. Jak kupi kochance jakieś drobniejsze prezenty to jest okej — kochanka szczęśliwa, on spełniony, że ona się cieszy. Wejście w nowe relacje to dobre rozwiązanie. Jednak nie możesz do nowej relacji wlewać problemów z poprzedniej relacji. Musisz wręcz udawać, że tamto jest zamknięte, a tutaj masz nowe. Dla niektórych zabrzmi to płytko, ale ważne, aby w nowej relacji był seks. W nowej relacji musisz się starać, aby dziewczynie było z Tobą dobrze... ale tak jak mistrz mówił — nie poświęcając siebie, abyś siebie nie krzywdził.
  4. Jak kobieta fajna, seks fajny, to nie mam żadnych złych emocji czy przemyśleń. Seks to najlepsza rozrywka jaką znam.
  5. Zagłębiłem się trochę w wątek... to aktualizuję. Ok — super spotkanie. Świetnie wszystko. > zagadała że jest starsza z takim jakby smutnym głosem. Odpowiedź: "Ty mi się podobasz" Nie komentować wieku. Wszystkie komplementy mówić w formie co Ty czujesz. "Super masz ten wisiorek — bardzo kobiecy i na twoim dekolcie cudownie wygląda, pdooba MI się". "Lubię twój uśmiech, jest taki ciepły. Sprawia że ja też się od razu uśmiecham". Tak, tak. Całkowicie traktuj ją jak rówieśniczkę, koleżankę. Doooobrze... nie trzeba tak pchać i pchać natarczywie. Raczej mężczyzna powinien pierwszy otowrzyć tematy seksualne. I raczej tak, aby nie zrobić styuacji, że Ty napierasz, a ona ucieka. Najlepiej słowami dużo działać. " Ty tak ładnie chodzisz... seksownie, kobieco — podoba mi się, pewnie masz powodzenie wśród mężczyzn". Świetny plan. Rewelacja. Polecam. Ona będzie miała przygodę. "Chodźmy do mnie pogadać" — strasznie napastliwe. To tak jakbyś powiedział "To chodźmy wreszcie na seks". Ona pójdzie do Ciebie, tylko daj jakiś powód: "Chodźmy do mnie gotować makaron z serem i wino". "Chodźmy do mnie układać puzzle" ... oglądać znaczki.. netflix... przesadzać kwiatki... Byle był wiarygodny powód. Wiarygodny. Bo jak pogadać, to można na ławce w parku. Napisz krótkie info "Miłego dnia... Myślę o ostatnim spotkaniu. Super się czułem, świetnie spędziłem czas z kobietą, która mi się podoba".
  6. > ja: pewnie mówi tak każdej lepszej dupie jaką spotyka w przy tym barze To zdanie jest katastrofalne z kilku powodów. 1. Mówisz swojej kobiecie, że jest tak samo brzydka jak każda inna gruba baba, a kelner bierze wszystko co ma c***pę 2. Stwierdzasz, że Ty jesteś samcem o tak niskiej wartości, że siedzi z taką kobietą 3. Twoja agresja jeszcze obniża twoją wartość, bo widać, że się boisz, że ktoś taką grubą i brzydką Ci zabierze, i nie będziesz miał już nigdy żadnej Wyjaśniam, że kobieta jak mówi swojemu mężczyźnie o tym, że inni ją podrywają, to po to, aby mu pokazać "Zobacz jaką masz atrakcyjną laske — nawet inni ją podrywają". Prawidłowa odpowiedź mężczyzny powinna brzmieć: "No widzisz! Podobasz im się a nie mogą Cię mieć. To ja Cię mam, przelatują i uwielbiam to robić". Pokazujesz swoją pewność siebie, że ona nie odejdzie, ża masz w d... innych samców, że mogą Ci naskoczyć. > to było nie miłe z twojej strony co teraz powiedziałeś Kobieta nie myśli, tyko czuje. Ona poczuła jak to było złe co powiedziałeś. Dlaczego złe — masz rozkminkę wyżej. Mężczyzna zapewnia bezpieczeństwo i zasoby — to jest twoja praca. Czy "... to zwykły shit test, żeby sprawdzić jak reaguję?". Nieeee... kobiety tak nie myślą. ONe działają na emocjach. Ona się dowartościowała, że jakiś random ją podrywa, mówi swojemu mężczyźnie, aby podbudować swoje ego w jego oczach. To znak, że ona jest Tobie podległa. Więc nie możęsz się rozpłakiwać wtedy, ani wyprowadzać z równowagi. Możesz się złościć wewnętrznie, ale tego nie pokazuj. Poczekaj 10 min. Udawaj, że jest okej. "... to próba sprawdzenia czy nadal jestem o nią zazdrosny?" Raczej kobiety nie sprawdzają czy jesteś o nie zazdrosny. I jak jesteś to raczej jest zły znak. Bo to znaczy , że jesteś słaby. Czyli twoja wartość maleje. Jak mnie jakaś pytała "CZy jesteś o mnie zazdrosny". To się uśmiechałem i mówiłem "Tak, tak... zawsze". Ona "nie wierzę... wydaje mi się, że nie ". A ja "Oczywiście, że jestem zazdrosny tylko tego nie pokazuję". To już tak było namieszane, że ona sama nie wiedziała o co kaman.
  7. A chcesz iść z nią na kilka randek i potem urabaiać na seks? Może lepiej z grubej rury? Od razu ją zaproś do siebie. "Hej cześć. Nudzi mi się w weekend? Lubisz gotować? Planuję robić pizzę i sałatki, może zrobimy razem, coś posłuchamy, oglądniemy?" Prawdopodobnie ona ma nudne dni i weekendy — praca, dom, praca, dom. Zadbanie aby syn miał warunki do życia. Niezadowolona z facetów, może nawet nie chce poznawać. Ale jak zabawa? O! To hej! Poleci na to. Ona chce zabawy, rozrywki, czegoś innego niż robi w życiu. Pewnie nie chce siedzeć w kawiarni i omawiać na jakie wycieczki jeździ. Jeśli już chcesz zagadać, to zapytaj co lubi robić, czy ma jakieś hobby, czy lubi gotowanie, kino, teatr, kręgle, tenis, robić w ogródku ... cokolwiek, co jest dla niej zabawą. No i dobrze dać sygnał, że ona Ci się podoba... (uwaga — co innego niż bzdeta w stylu "jesteś ładna"). Szansę na seks masz, jak ona będzie się dobrze czuła i bedą warunki. Czyli u Ciebie w domu, albo u niej jak syna na pewno nie będzie.
  8. Świetnie że sobie tak dobrze radzisz w życiu. Gratuluję. Co do inteligencji emocjonalnej należy zachowywać skromność. Mistrz mówił, że należy postępować tak, aby nie krzywdzić żadnych ludzi. Gdy wszyscy nad tym rozmyślali, to dopowiadał: Aha! Żadnych ludzi należy rozumieć tak, że Ty też się do nich zaliczasz. Niektórzy nazywają to egoizem. Trzeba tak samo sprawiedliwie siebie oceniać jak innych. Być niezależnym sędzią nad teatrem gdzie jesteś Ty i inni ludzie. Ok, twoja księżniczka. Dużo dla niej robiłeś. To jest dobre. Mężczyźni mają wbudowany w naturę mechanizm opieki nad kobietą, tak jak kobieta ma wbudowany mechanizm opieki nad dzieckiem. Dlatego faceci pchają kochance dużo zasobów w nieświadomości, że to instynkt ich zmusza. Co uderza z twojego tekstu? Dopada Cię myśl — "zakochałem się, chcę z nią żyć". A zaraz sobie robisz kontrę "O nie, nie... tutaj musi być rama... nei tak szybko". Okłamujesz się, sam siebie okłamujesz i to tak perfidnie — "sprawiało mi niesamowitą przyjemność". G..wno prawda. Samo cierpienie, bo chcesz jej więcej, a dostajesz mniej, niewiele. Coś jakby dziecko poszło kupić sobie sernik z rodzynkami, a dostało jedną rodzynkę na talerzu i ogłaszało wszem i wobec — "uwielbiam sernik właśnie dzięki temu, że mogę smakować rodzynki. Sernik jest wspaniały". G...wno prada. Dziecko chciało sernik, tylko robi dobrą minę do złej gry. Dlaczego robi dobrą minę do złej gry? Bo się uczepiło tej jednej cukierni, ... albo ją nie stać na inną cukiernię, albo uważa, że gdzie indziej nawet rodzynki nie dostanie. To jest ten układ... Ona ma Was obu. Ciebie i przyjaciela. Ty nie możesz mieć jej całej. Bardzo byś chciał. Okłamujesz siebie (czytaj co mistrz mówił wyżej), krzywdzisz siebie. Musisz zrozumieć — pragniesz jej, chcesz jej więcej, ale masz ile masz. To nie jest złe, że ją masz tylko częściowo. Jak jest czas wspólny i seks to jest dobre. Ale na razie nie możesz mieć jej więcej. Ty jej nieba uchylałeś. Dobrze. Ale powiedzmy sobie wprost — robiłeś to nie dla niej, tylko aby gasić swoje męśkie instynkty, które każą otaczać kobietę bezpieczeńśtwem i zapewniać zasoby. Dobrze robiłęś. Dawałeś z siebie dużo, miałeś seks. To nie było nieszczęśliwe zakochanie. Jak był seks, to było szczęśliwe zakochanie. Jedynie nie możesz z nią żyć na co dzień. Dlaczego ona nie chce Cię na co dzień? Bo pewnie czuje, że jesteś jakby trochę jej podległy, jakby podnóżek. Tę twoją uległość wyrażasz swoimi słowami, gestami. Mówisz, kiedy powienieneś milczeć. Milczysz kiedy powinieneś mówić. Poniżasz siebie. Przykłady: — zakochałem się, ale trzymam ramę — to znaczy emocjonalnie w stylu "dostaję połowę tego co chcę, o ja biedny, muszę udawać, że jest okej, niech ona się nade mną zlituje i mnie przygarnie chociaż do nogi" — masz zakochanie i seks, nie ma związku, ona ma przyjaciela — Ty o niej mówisz "dojrzała, dobrze idzie przez życie", a o sobie "rozsypałem się, złe zakochanie, upadłem". Ona mowi "dajmy sobie czas". Ty jesteś w niej zakochany. Zakładam że masz z nią seks. Dopóki jest seks, to jest dobrze. Pamiętaj — dopóki jest seks, to jest dobrze. Ja bym na twoim miejscu nie zrywał z nią. Dalej bym ciągnął luźną relację. Dalej byłbym zakochany. ... ale... ... ale — jest tutaj bardzo bardzo ważne "ale". Otóż jeśli ona nie wchodzi w związek, to Ty nie jesteś związany. Czyli możesz spotykać się z innymi kobietami. I teraz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: — czy ona jest twoją jedyną szansą na kobietę? jedyną w całym pozostałym twoim życiu? — a jak ona odejdzie, albo w kimś innym się zakocha, to co zrobisz? Co zrobisz jak jej nie będzie już? Zaczniesz pracować aby zarabiać miliony? Zaczniesz szukać kobiety, kochanki? Na nowo? Możesz te rzeczy zacząć robić już teraz. Powstań z kolan. Zacznij iść niezaelżną drogą. NIEEEEE zrywaj tej relacji... dopóki jest seks.
  9. Nie mam czasu na wieczory z dziewczyną, nie mam czasu, aby z dziewczyną spędzać wiele godzin, najlepiej spotkanie 2 godziny + godzina aby ją przywieźć/zawieźć do/z hotelu, razem trzy godziny w całości. Ale tak — chciałbym spróbować Tindera, tylko też nie wiem gdzie ogarnąć fotki ze sztucznej inteligencji, abym wyglądał podobnie do siebie, ale w wersji deluxe. Spotkałem się ze stałą dziewczyną. Byłem u jednej nowej prostytutki — nadwaga, 35 lat, 250zł, bardzo seksi wyglądała, gładka, opalona, zadbana, nie ulana tłuszczem, tylko taka po prostu duża, w biurze trudno byłoby z nią w jednym pokoju przebywać. Byłem u innej 24 lata, szczupła, dość ładna, ale spotkanie porażka, wtopa 250zł. U mnie to nie zadziałałoby, bo sam nie mam instagrama, umawiam się w ciemno. Można powiedzieć, że większość dziewczyn to 6, ale czasem trafi się na super seksowną, z nią wtedy wiele spotkań przez długi okres czasu. Szczerze mówiąc nawet nie chce mi się nawijać rozmowy — od razu spotkanie, bo wolę rozmawiać w realu niż przez portal. Może dlatego też Tinder trochę odpycha. Ja tylko na seks bym chciał, więc wszystko jedno czy po rozwodzie, czy robiła to już z innymi — ważne, aby była fajna, seks dobry, spotkanie randkowe. I ja, i te dziewczyny, raczej unikamy tematów ile kto ma seksu — ja nie chcę się dowiedzieć, że ona ma dużo, bo by mi to może skróciło ego, oraz nie chcę jej mówić, aby ona mnie nawet podświadomie nie dołowała w ocenie. Dlaczego z Panem 60+? Ludzie w okolicy 50 lat dobrze się jeszcze trzymają. Zrozumiesz to będąc bliżej 50 roku życia Moja poprzednia ex 46 lat. Wygląda na prawdę dobrze. Może gdy się rozbierze to wiadomo, że ciało nie jak u 20-sto latki. Ale daje radę. Ma gęste włosy. Duże piersi. Jędrny tyłek. Nogi zgrabne. Szkoda, że głowa nie posprzątana od dzieciństwa. Gdyby ona miała poukładane sprawy emocjonalne to mógłbym z nią zyć już do końca. Ja 41 lat mam. Tak — teraz ludzie w okolicy 50 są spoko, zadbani. Miałem seks z takimi kobietami. Pan 60+ jak spotka 40-tkę atrakcyjną, to chętnie wejdzie z nią w związek. Związek. Aby razem żyć. Aby nie być samotnym. Ale pani 40-plus na portalu randkowym początkowo myśli, że jest tak atrakcyjna że wszyscy chcą z nią związek. Jest w błędzie — chcą z nią seksu. Pożądają ją. Ale nie chcą z nią spędzać życia.
  10. Nie wiem. Pani Eshter Perel w wykładach mówiła, że w małżeńśtwach nie ma seksu, bo żona aby mieć seks musi być podniecona. Jak nie jest podniecona, to nie pozwala się dotykać erotycznie. A kobieta robi się podniecona od dotyku właśnie. I to błędne koło zamyka seks. Nie pozwala się dotykać ---> nie jest podniecona ---> nie ma seksu, bo nie jest podniecona ---> nie pozwala sie dotykać. Druga rzecz co może mi przyjść do głowy, że jak ona ma bezpieczne gniazdko, to już nie musi seksem męża przy sobie trzymać, bo mąż nie odejdzie.
  11. To racja. Jak kobieta pozna Cię, był seks, ona dobrze się czuła, to potem jest już z górki — można się umawiać. W naturze mężczyzny jest poznawanie jak najwięcej kobiet, aby mieć z nimi seks. W naturze kobiet jest wybranie dobrych genów i bezpieczeństwo na czas posiadani dzieci, więc nawet na portalach erotycznych one tak działają, bo mają to wbudowane w naturę: jak poznają jednego, to chcą już się tego trzymać. Kiedyś kolega podrywał dziewczynę, oboje się sobie spodobali. Umówił się z nią na kocyk przy gwiazdach, oglądanie gwiazd ... i oglądali gwiazdy. Na drugi dzień ona się na niego obraziła, zdystansowała. Okazało się, że ona chciała z nim seksu, a nie oglądać gwiazdy – te gwiazdy to był tylko pretekst. Inny przypadek — dziewczyna się umówila z Tindera, że gościu przyjdzie i zrobi jej kolację. Pytam jak było, a ona zawiedziona, powiedziała, że przyszedł, ugotował, zjedli i poszedł. A ona chciała seksu. Inny przypadek — dziewczyna na imprezę firmową wystroiła się, seksi bielizna, liczyła że się z kimś bzyknie. Pytam czy ktoś ją podrywał, to z zażenowaniem powiedziała, że panowie byli zdystansowani.
  12. 1. Kiedyś się umówiłem z Erodate, zgrabna, komunikatywna, fotki spooko. Czekałem pod wskazanym adresem, bo razem mieliśmy jechać "na pokoje". Wystawiła mnie, nie pojawiła się. Konta zniknęły, teraz znowu założyła, po zdjęciach poznałem. Chciałem się umówić, to powiedziała że nie jestem realny. Są takie wariatki na Erodate — myślą, że są królowymi świata, że znajdą księcia, a potem wracają i wracają na Erodate czy Datezone, bo nie mogą znaleźć. 2. PIsałem do niej w lisopadzie 2024. Potem w kwietniu. Odpowiedziała w maju, w czerwsu mieliśmy się spotkac. Mówiła, że pracuje na nocki, ja mogę tylko w ciągu dnia. 300zł prezent dla niej, spotkanie u niej w domu. Ale padło, bo zmieniła pracę i ona może tylko wiecozrami się spotkać, bo w ciągu dnia pracuje. Będę do niej pisał raz na parę miesięcy. Wydaje się fajna. 3. Ta, u której byłem na kawie, dałem jej 200zł na otarcie lez, seksu nie było: ciągle się loguje do Ero — hehe... ma zonk z kasą, nie chce seksu mężczyznom dawać, no to musi szukać i szukać, aby się przekonać, że nikt jej nie chce, że każdy chce tylko seksu, i aby było sprawiedliwie, to pieniądze i seks trzeba łączyć. 4. Długo, długo, bo od listopada 2024 rozmawiałem z młodą Ukrainką ze Śląska, 21 lat, maturę miała robić dopiero. Chciała się spotkać, ale sie bała. Fotki z twarzą przysyłała, nawet w bikini erotyczne na łóżku. Gdy się chciałem konkretnie umówić, to zwlekała. Ustaliliśmy, że pierwsze spotkanie będzie w apartamencie i bez seksu, że zapłacę jej za bilety autobusem, że spotkamy się bez seksu tylko aby się poznać. Rozmowy padły, bo nie mam cierpliwości się ciągle umawiać i nie realizować, nie poznać się. Szkoda, fajna była. W swoim mieście nie chciała się spotykać, dała ogłoszenie na inne miasto. 5. Laska z tatuażami, szczupła, goły brzuch, jakiś pasek w dżinsach z klamrą w kształcie węża. Na Erodate umówiliśmy się na 500zł. Pierwszy termin gdy jej proponowałem, to nie mogła. Potem pisałem do niej czy się spotkamy w tym samym dniu, to zwlekała, w końcu napisała, że nie da rady. Pisałem z nią sms-y, bo dała numer. No to skreśliłem ją. Minęło ze trzy tygodnie czasu, napisała "Hej". Umawiamy się i umawiamy, powiedziałęm, że za 400zł się spotkam. Zapadła cisza. Więc albo za kilka tygodni napisze "hej", albo koniec z nią. 6. Napisałem w maju. Po kilku dniach odpisała, że chce 400zł. Ok. PIsałem aby się umówić, cisza. Znowu pisałęm za kilka dni, i za kilka dni. W końcu odpisała, że ma mało czasu, ale dała nr telefonu. Pisałem sms-y i cisza. Zatem kontakt "zawieszony". 7. Z Datezone 24-latka. Chciała sponsorowane, pytałem ile by chciała PLN na randce, odbiła pytaniem "ile dajesz". Brak zdjęć, oraz proponowała samochód, czyli chyba raczej niewprawna w takich randkach, bo jednak większość nie chce w samochodzie, ... powiedziałem cenę 300zł. Zapadła cisza. 8. Smerfetka, kolejna randka, 600zł. Zastrzegałem, że nie chcę się spieszyć jak ostatnio, że koleżankę na zaupy wysłała, aby się ze mną spotkać, zastrzegała że już rezerwuje czas, że będzie super, serduszka przysyłała. Otworzyła w niebieskiej sukience... sukienka prawie taka jaką miała Smerfetka z bajki dla dzieci, tylko niebieska. Pod spodem goła, zrobiła makijaż sylwestrowy. Spotkania u niej w domu, śmiesznie wyszło, bo jak do niej wchodziłem, to myła zęby i nie mogła mówić. Gdy ja szedłem do niej z łazienki, to leżała na łóżku i kremowała nogi, cipka na wierzchu bo sukienka opadła z ud. Świetne spotkanie, "com chciał tom miał". 9. Wysoka blondi prostytutka. Długo ją znam, a jeszcze dłużej widuję jej ogłoszenia. Początkowo nie chciałem do niej chodzić, bo zdjęcia jak z playboya, podróżuje po wielu miastach, a to sugeruje, że oszustka. Ale pewnego razu zaryzykowałem 300zł i poszedłem i było mega super. Ładna buzia, długie blond włosy, szminka na ustach, miły głosik, płaski brzuch z wisiorkiem z diamentami, pazury zrobione. Długie nogi, ale takie dość masywne — trochę psuje idealizowanie dziewczyny. Loda w gumie tylko robi. Poza tym minetka wszystkie pozycje, seks jak chcę. Bardzo gadatliwa, opowiadała jak to jej randki nie udają się, bo panowie różne numery wykręcają, a z klientami za pieniądze lepiej się czuje. Brak seksu przeszkadza w byciu szczęśliwym. To jak z pieniędzmi — niby pieniądze do szczęścia nie są potrzebne, ale trudno być szczęśliwym bez pieniędzy. Wszyscy biegają za pieniędzmi. Tak samo jest z seksem. Jak mieć seks? 1. związek 2. płatny seks 3. ??? Co w punkcie 3? Może robić jak Ajemge1 czy KapitanZachar? Laski będą przychodzić wieczorami na drinka? Może jakiś wolny nieżonaty kolega spróbuje takich eksperymentów? Ja na Badoo poległem, a Tindera nie założyłem, bo trochę się opieram przed wstawianiem fałszywych fotek, bo potem jednak trzeba się w realu spotkać. Na Erodate i Datezone nikt nie protestuje jak fotki są niezgodne, bo po prostu twarzy się nie publikuje.
  13. Mhm... dokładnie. Innymi słowy: — w żadnej kratce nie ma dwóch linii przecinających się — głos nieważny; czyli postawienie ptaszka a nie X to głos nieważny — w dwóch kratkach przecianjące się linie — głos nieważny — dokładnie w jednej kratce przecinające się linie — głos ważny; dlatego postawienie ptaszka przy Trzaskowskim, oraz X-a przy Nawrockim powodowało, żę głos był na nawrockiego.
  14. Ważny. Na Nawrockiego. Tam gdzie dwie kreski przecinają się w obrębie kratki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.