Jump to content

krzy_siek

Starszy Użytkownik
  • Posts

    2,091
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Donations

    8.00 PLN 

krzy_siek last won the day on April 19 2025

krzy_siek had the most liked content!

4 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

14,054 profile views

krzy_siek's Achievements

Podporucznik

Podporucznik (13/23)

3.2k

Reputation

  1. Ja w rodzinie kiedyś miałem osobę co gdy coś potrzebowała, to opowiadała o swoim problemie rozwlekłe, zamiast poprosić o wsparcie. Przykład - starsza osoba opowiada że nie ma samochodu (załóżmy Ty masz) i opowiada jak ciężko gdzies dojechać a taksówek i komunikacji publicznej tam nie ma. Gdy nauczyłem się reagować w stylu "czemu mi o tym opowiadasz" albo "czy chcesz mnie o coś poprosić" to pojawiała się furia i potem odgadywanie mnie, że nie pomocny chuj. Dlatego najlepiej jest się wyprowadzić z małej miejscowości, w ktorej Cie znaja od malego; bo chociazbys wymyslil lek na raka, to zawsze bedziesz tym Kajtkiem co sie w szkole zesral. Otóż to. Jak mnie kiedyś starszy kuzyn co nie miałem kontaktu wiele lat, zapraszał na wesele, to robił to z pobłażliwym tonem niczym byłbym szczeniakiem a nie prawie wtedy 30letnim mężczyzną ustawionym całkiem dobrze w życiu.
  2. Ja od lat żyję poza miejscowością gdzie się wychowałem, więc takiego codziennego kontaktu nie mam z rodziną. Jak coś pomóc to telefonicznie doradzić np. z kompem lub systemem bankowym/mobywatel, prawnie/zdrowotnie czy coś, albo jak przyjeżdżam ze 3 razy w roku to coś naprawić. Działa to jednak w dwie strony, to znaczy ja nie otrzymuję w ogóle żadnego wsparcia w żadnej formie, dorady, od rodziny. Widzę że nie mam porównania pewnie do sytuacji @Dzingolo bo Ty pewnie żyjesz blisko rodziny. Niemniej wydaje mi się nietypowe aby robić dużą liczbę przysług dalszej rodzinie jaką jest ciotka, tym bardziej gdy jej syn żyje. Ale to też zależy od Twojej relacji z osobami z rodziny, ile Ty im zawdzięczasz, ile od nich masz jakiegoś wsparcia i tak dalej. Czy na przykład od rodziców dostałeś działkę i dom. To wtedy pomoc rodzinie jest bardziej uzasadniona niż gdy np. sam na wszystko pracowałeś i mieli Cię w dupie. Podsumowując dużo się chyba nie wypowiemy bo nie znamy Twojej sytuacji ale z grubsza co opisujesz to ciocia ma roszczeniową postawę i trochę dajesz się wykorzystywać. Lepiej byłoby gdybyś czasem powiedział, że musisz się skupić na swoich rzeczach, a najlepiej gdybyś faktycznie miał swoje rzeczy które rozwijasz. Ja aż do studiów mieszkałem na wsi i byłem na prawie każde skinienie głównie rodziców (praca na gospodarstwie), gdybym tam został to przy braku autorefleksji, nauki asertywnosci i częstego konfliktowania się, byłbym właśnie tak wykorzystywany ale w jeszcze większej skali niż OP. Ten temat przypomniał mi, od czego się uwolniłem.
  3. @Corgi Ty w kwestiach damsko-meskich masz pilniejsze sprawy do ogarnięcia niż robić analizy niuansów typu cycki naturalne vs. silikony, albo Ukrainki vs. Białorusinki.
  4. W dużej mierze to zawsze było tak jak jest, tyle że nie było mediów i nagłaśniania takich sytuacji jak ta z klubem i czarnymi.
  5. To jest chyba jedyny, ale spory, "argument łagodzący". Tak zwane, selection bias. Jednak zjawisko pociągu do czarnej pały u polskich kobiet istnieje, co sam widziałem na żywo. Kwestia skali tylko. Skala tego zjawiska i tak jest spora xd ale może nie aż tak jak wskutek oburzenia materiałem, można teraz wnioskować. Ja kiedyś byłem na wakacjach w klubie w Sopocie i z jednym czarnym gadałem, opowiadał mi, że Polki go próbują zaciągnąć do łóżka co nienaturalne mu się wydaje. Też to był selection bias, do Sopotu na kluby w wakacje jeżdżą kobiety otwarte na przygody. Problem w tym, że takich kobiet otwartych na randomowe przygody z najatrakcyjniejszymi samcami, będzie coraz większy procent, przez brak ostracyzmu, anonimowość, łatwy dostęp. Baby trzeba mądrze wybierać, mieć inne opcje, starać się poprawiać atrakcyjność na ile to możliwe. Jak byście ocenili, czy po ślubie, atrakcyjność utrzymuje i dba o siebie, większość czy mniejszość mężczyzn-Polaków? Ahh no i jeszcze jedno. Takie akcje, ale Z POLAKAMI, w klubach były i są bardzo częste. Kluby robią różne wydarzenia, wynajmują czadów Polaków striptizerów, i dzieje się to co z murzynami, też bogobojne mężatki lecą w tango. Wystarczy prześledzić profile klubów na facebooku i będzie widać takie akcje. No tylko że z murzynami jest bardziej medialnie Myślę, że do części mężów, albo rodziców panien, dojdzie wiadomość o sytuacji. Tak jak onlyfans'iarom jest robione, tzn. odszukiwani są ich rodzice i im wysylane zdjęcia rozebranej córy.
  6. Wsród świadomych tak, oni myślą, że są męscy i szanują kobiety. Jest jakaś szansa na to że ci Panowie ze zdjęcia znaleźli się w nieodpowiednim miejscu i czasie w sensie, to chyba jest obsługa klubu. I manager pewnie im zlecil latanie z tymi kwiatkami, ustawili ich do zdjęcia. No i to zdjęcie wygląda bardzo "kontrastująco", oględnie mówiąc, w połączeniu z albumem zdjęć z czarnoskórymi. Finalnie wizerunkowo wyszło to tak: my-biali do latania za Polkami z kwiatkami, a czarni do zabawiania się z nimi i to Polki za nimi latają. Upokarzające to jest, ja sobie wyobraziłem jak czarnoskóry tańczy z Polką klepiąc ją po dupie i wykonując ruchy frykcyjne, a Polak z kwiatkiem podchodzi "czy mogę przeszkodzić" i wręcza jej kwiatka
  7. Hahh mnie najbardziej rozpierdala to zdjęcie grzecznych polskich chłopaków z kwiatkami To ma słaby wydźwięk, jakby oni czekali aż czarnoskórzy się wybawią to może im coś skapnie
  8. Ja jeszcze dam szansę cierpliwości tu nie straciłem może dlatego że wcześniej się tu nie udzielałem Forum mnie z przegrywu w kontekście kobiet trochę wyciągnęło, to staram się oddawać ile umiem. OP coś tam działa no ale błędów trzeba nie powtarzać i rad słuchać. Bez takich wielkich emocji pochodzić.
  9. @Corgi okej może ja nie skleiłem z Twoimi porpzednimi postami żę z tą laską się już widziałeś. Niemniej jednak: Niee tak się nie robi. Jasnej deklaracji to możesz sobie wymagać jak np. na pierwszym spotkaniu z osobą wynajmującą mieszkanie oglądasz je, i potem masz drugie spotkanie na podpisanie umowy i tam jasne deklaracje, A nie z laską co się raz widziałeś. Żebyś narzucał jej presję żeby się określała po pierwszym spotkaniu, bo Ty chcesz wiedzieć. Ona sama na tym etapie jeszcze nie wie. Co Ci miała odpowiedzieć inaczej? Jeśli powiedziałaby nie, to skleśliłaby ewentualność kontynuacji znajości. No to powiedziała tak, żeby mieć furtkę do dalszych spotkań. A potem albo przemyślała, że za szybko czegoś wymagasz co jest dziwne, albo kogoś innego zwyczajnie poznała. Także tutaj w mojej interpretacji troszkę sam sprowokowałeś taki obrót sprawy. Poza tym to od kobiety powinny wychodzić pytania "kim dla siebie jesteśmy" i takie tam, a nie od faceta. Zwyczajnie się z daną kobietą spotykaj i niech się sytuacja naturalnie rozwija swoim tempem. Mi ta co ostatnio opowiadałem sama sygnalizowała wprost (ja nie pytałem/nie prowokowałem), że będą następne spotkania ("następnym razem miej świeczki" itp.). A potem pisała że się zastanowiła i woli zakończyć. Z tym że ja do niej nie mam żalu, miała prawo zakończyć, jest wolnym człowiekiem, nic na siłę. Do mnie odpowiedzialność należała za wyczucie prawdopodobieństwa jak się to rozwinie no i czułem że mocno niepewna bo bardziej zachowanie miała pod ONS i szukanie następnego typa, brak zachowań pod FWB/związek (czułość, przytulanie, zadawanie pytań itp.). Ale ja wcale nie życzę jej powodzenia, skłamałbym z tym. Chcę, żeby się wyjebała na ryj, nawet, jeśli nie będę tego świadkiem. Musisz to przepracować. Jak będziesz mieć takie nastawienie to kobiety będą wyczuwać podświadomie negatywną aurę. Tym bardziej we współczesnym świecie gdy są bardziej wyczulone, neurotyczne, przez media i promowanie tam wojny damsko-męskiej, przez stalkowanie je na portalach społecznościowych, zasyp wiadomości od mężczyzn. Jest, czemu to wyżej opisałem. @Corgi potraktuj to jako dobrą lekcję bo widzisz ile się przy tym nauczyłeś. Wyluzuj, odpuść, poznawaj dalej, skoryguj działanie by nie powielać błędów.
  10. @Corgi Tak jak pisałem to odwoływanie czy końćzenie po 1szym spotkaniu to normalka na portalach randkowych, a w dzisiejszych czasach to i z poznanymi babami poza portalem np. gdzieś na kursie, wyjeździe. Co innego z 20 lat temu jak się ludzie poznawali w szkole albo na wsi, na osiedlu gdzie sie wszyscy znali i tak dalej. To 1) nie było portali randkowych i tysiąca typów na kliknięcie, ograniczona liczba mężczyzn 2) był ostracyzm za rozwiązłość, 3) ludzie się znali i plotkowali, oo ta z kolejnym się umawia-teraz tego nie ma laska może jendego dnia z dwoma się umówić, śniadanie, kolacja. Teraz "gra" wygląda inaczej, więc się trzeba dostosować po prostu, i nie oburzać. Do mnie samego zarywała laska z pracy którą chętnie bym wyobracał i nie wchodził potem w związek, odpuściłem z przyczyn puktów wyżej wypisanych z drugiego punktu widzenia (kobiecego). Randki z neta sam czasem odwoływałem gdy miałem inne sprawy albo problemy, a z tymi poznanymi na żywo nie odwoływałem, ludzi z neta instynktownie trakuje się mniej poważnie, jak awatary, ikony. Miała prawo. Kazdy może pisać co mu się podoba. Na pewno nie przejęła się, w międzyczasie jak pisała z Tobą to pisała tez (a może i spotykała się) z kilkoma innymi. Powinieneś robić tak samo. Nie powiedziałbym tak, ale błędy popełniasz: 1) uzależniasz poczucie spełnienia, spokoju, oraz rozwój damsko-męski, od pojedyńczej randomowej laski z neta 2) reagujesz emocjonalnie 3) troszkę masz roszczenia do laski której na oczy nie widziałeś, wymagasz rzetelności, słowności od osoby co na oczy nie widziałeś 4) za dużo piszesz z laską, co wnioskuję po Twoim tekście "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" oraz po poprzednich wpisach. Pisanie do laski jest aby a) ustalić spotkanie na żywo, b) zaintrygować, wzbudzić zainteresowanie 5) Dopytujesz czy na pewno chce się spotkać, pokazujesz brak pewnosci siebie, jak powiedziała że chce to ustalasz godzinę/miejsce i tylko potwierdzasz w dniu spotkania że aktualne. 6) wymagasz od niej wyjaśnień, feedbacku, tłumaczenia się - "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" - one nie będą się tłumaczyć, nie oczekuj tego, odpuść, zakończ z klasą ze stoickim spokojem pisząc/mówiąc "W porządku, powodzenia". Odejdź w poczuciu obfitości, leć z następną kobietą. Powyższe sprawy do poprawy. Działaj dalej
  11. Ale czekaj czekaj xd Gdzie ja tam bajki opowiadam? My tutaj @Corgi udzielamy realnych porad, no i tak jak pisze @EmseyXYZY Zatem to wygląda tak że OP chodzi na spotkania, tutaj relacjonuje, dostaje porady. Nie rozumiem gdzie jest on mamiony bajkami i nie rozumem zasadności Waszych długich wypowiedzi @Iceman84PL oraz @Zły_Człowiek w temacie założonym przez @Corgi. Wasze wypowiedzi są wg mnie bardziej pasujące do jakiegoś tematu Blackpill gdzie ogólnie się omawia takie sprawy. W mojej ocenie @Corgi działa, jest przez userów pokierowywany, robi realny wkład w swój rozwój, a Wy go zniechęcacie spostrzeżeniami wyciągniętymi na podstawie ogólnie jak relacje wyglądają, a nie na podstawie jak sytuacja OPa się ma.
  12. Kiedyś Forum inaczej wyglądało, było więcej motywacji do działania, męskiej energii. Mniej rezygnacji. @Zły_Człowiek @Iceman84PL szanuję Wasz punkt widzenia, Każdy ma swoje obserwacje otoczenia, doświadczenia własne. Ja się nie zgadzam z podejściem rezygnacyjnym ale jednocześnie nie mówię że każdy będzie wyrywać top modelki. Każdy zadecyduje o własnej drodze, byleby nie za wcześnie, zanim realnie swoje szanse się oceni. Ja jakbym będąc tym 28-latkiem miał takie podejście to bym prawiczkiem pozostał, a trochę poruchałem i potrafię zagadać, zainicjować i tak dalej. Jakbym jako 28-latek czytał takie posty to bym teraz był 33-letnim zniechęconym prawiczkiem. Także Panowie no szanuję ale zupełnie się nie zgadzam xd chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że ja może mocno niestandardowe doświadczenia mam, bo zazwyczaj drudziestokilkuletni prawiczkowie dużo nie zwojują. Ale dlatego myślę warto żebym z OPem podzielił się poradami i doświadczeniem, może też coś na niego jeszcze skapnie xd
  13. No ja się z tym akurat ogólnie zgadzam że wymaksowanie się na Tip top dla niego może być te powiedzmy 3 lata. Ale przez nie miałem na myśli to co opisujesz tylko prace nad relacjami. Proces randkowania. Zagadywanie. Wychodzenie w różne sytuacje gdzie można poznać. Chodzenie na randki, obycie się w procesie randki, przechodzenie testów kobiecych. Pójście na ten masaż czy może też na prostytutki jeśli to uzna. I tak dalej. WIedza teoretyczna, książki podkasty. Analiza swoich randek, podejść, wyciąganie wniosków. Kilka miesięcy na takie sprawy to jest okej. W miedzyczasie praca nad ciałem, ubiorem itd. A nawet zakładając że zajmie mu to 3-4 lata wymaksowanie się i wtedy będzie rwać wspomniane przez Ciebie 33-40 latki to co w tym złego? Lepiej będzie mieć waląc konia w piwnicy? trzydziesto-kilku latka na FWB (czy jaką tam relację by wybrał) to i tak lepiej niż brak kontaktu z kobietami. No i w międzyczasie zanim się wymaksuje to już będzie miał expa z kobietami który mu się przyda potem.
  14. Powiem ci szczerze, a brutalnie: Skoro do tej pory nie miałeś inicjacji, to oznacza jedno: nie podobasz się kobietom, ani nawet nie masz potencjału by tego zmienić. Więc realnie żadne "branie za siebie", samorozwój nie pomoże ci wyrwać kobiet. Nie słuchaj tego xd Wygląd najważniejszy jest z kobietami, ale aby stwierdzić swój potencjał trzeba go przetestować, jeśli od dziecka nie kierowałeś się pod bycie atrakcyjnym dla kobiet, nie rozwijałeś się socjalnie, fizycznie, miałeś jakieś autyzmy, to nie wyrobiłeś umiejętności damsko-męskich i nawykowo możesz czołgać się tak, aż do wieku jakie teraz masz. Co Ci szkodzi poświęcić kilka miesięcy intensywnej pracy na rozwój z kobietami? Teraz idealna pora, wiosna idzie, ciepłe miesiące. Co masz lepszego do roboty? Lek na raka wynajdujesz? Firmę zakładasz? U niektórych to nie tylko wygląd zdecydował o braku powodzenia czy nawet inicjacji, niektórych rodzice zniechęcali do wychodzenia do ludzi albo zapraszania znajomych, po to by dziecko było dostępne i przydatne dla rodziców żeby np. pomóc coś wokół domu, gospodarstwa. Nawyki jakie za dziecka rozwiniesz w takich sprawach potem ciężko jest zmienić. Tym bardziej jak się łatwo zniechęcasz. Ja jak pisałem miałem koło 28 lat pierwszy seks, u prostytutki nigdy nie byłem. Miałem już na tyle wyjebane że niespecjalnie wrażenia na mnie zrobiło to, że już nie jestem prawiczkiem, cóż kolejny dzień rano wstałem zająłem się pracą i przeszedłem do porządku dziennego. Z kobietami jak zaczynasz, musisz zapłacić frycowe, przejść przez niepowodzenia, zachować czasem się nieadekwatnie, zbłaźnić itd. Rób notatki, wyciągaj lekcje. Co do Twojego wyglądu to za ok. 10k PLN możesz zrobić jakąś podstawową plastykę brzucha (wisząca skóra), jeśli aż tak Cię to razi.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.