Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

krzy_siek

Użytkownik
  • Content Count

    194
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

156 Świetna

About krzy_siek

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

559 profile views
  1. Cały czas myślałem, że wąchanie nitro przez Strusia zostało zmyślone. Nagranie jednak pokazuje coś innego...
  2. https://www.youtube.com/watch?v=h2VTdufCcak&list=WL&index=35&t=0s Okazuje się, że to nie jest wina mężczyzny, tylko jego ego. Kobiety tak po prostu się nie zmieniają.
  3. Dzięki za uwagę, ale ja w 100% zgadzam się z tym, co napisałeś:) Nie planuję LTR ze starszą kobietą, w ogóle tego nie planuję, a jak już to właśnie z 18-20 latką. Mimo to uznałem że warto spotkać się z ładną starszą dziewczyną (nie trzeba od razu przecież się wiązać) Moja intuicja w wielu tematach pomaga, jednak tutaj wręcz przeciwnie, to intuicja między innymi kazała mi przez ten długi okres być bezczynnym. A obecnie intuicja mi mówi, że jakbym bardziej inicjował kontakt/dotyk na spotkaniu to mogłoby się skończyć relacją FwB - a tak to tylko było sympatycznie + Bez przesady, ja tylko nie spotykałem się 1:1 z dziewczynami, wyjścia na imprezy, spotkania ze znajomymi, wystąpienia publiczne, ogólnie rozmowy w codziennych sytuacjach jak najbardziej były. Myślę że jestem społecznie ogarnięty poza tym że z kobietami mam małe doświadczenie @Imbryk dlatego ja napisałem "starsza dziewczyna", chciałem napisać "kobieta", ale powtórzyłoby się słowo we wcześniejszym zdaniu
  4. Witajcie Bracia, Jak w temacie. Przez 4 lata nie umawiałem się z dziewczynami - wcześniej tez za dużo takich spotkań nie było. Dziś spotkałem się po raz pierwszy od tego czasu. Przyczyny takiego 'celibatu' - niska samoocena, zerowa wiedza na temat kobiet. Przez ten czas popracowałem nad wymienionymi kwestiami, zadbałem o sylwetkę, sprawność, zdrowie, ogarnąłem sobie życie - dobra praca, perspektywy rozwoju; właściwie to od jakiegoś 1,5 roku było już OK i mogłem zacząć coś działać, ale zamiast to zrobić, miałem wymówkę w postaci chęci idealnego początku bez potknięć. Chciałem chyba opanować teorię na tyle, aby nie zrobić nic głupiego na pierwszym po latach spotkaniu z kobietą i nie popełnić błędu. W końcu uznałem, że to jest średnio możliwe. Dzisiaj spotkałem się ze starszą dziewczyną (ja 26, ona 31) zapoznaną na Tinderze. Przez całą drogę na spotkanie umysł powtarzał mi, że robię coś głupiego i powinienem siedzieć w domu i pracować, ale na miejscu udało mi się zagłuszyć te myśli. Minusem/utrudnieniem było to, że od 3 dni chorowałem, przez co siedziałem cały czas w domu i pracowałem, także dzisiaj. Sprawiło to, że byłem w trochę średnio "społeczno-rozmownym" stanie, dziś mi jeszcze całkiem nie przeszło więc może również byłem trochę mniej energiczny. Ponieważ nie posiadam samochodu (nie kupiłem bo nie potrzebowałem do pracy, ale w kwietniu się zaopatrzę), przyjechałem pociągiem, co musiało wyjść - sam zresztą powiedziałem jej o tym gdy zapytała czy długo jechałem. Jest z innego miasta, zaproponowałem zatem spotkanie "pomiędzy", na tyle jednak że ja zrobiłem jakieś 30 km, ona kilka. Nie traktowałem tego jako jakiś big deal i nie czułem się niezręcznie przez fakt braku samochodu, wiadomo, jednak lepiej byłoby mieć auto, wtedy umówiłbym się w jej mieście. A w takiej sytuacji jaka miała miejsce to jedyna możliwa logistyka pod bliższe potem zapoznanie/seks to powrót jej samochodem do jej domu. Zaproponowała mi podwiezienie na dworzec, ale powiedziałem że chcę się przejść (miałem z 15 min pieszo). Jako miejsce wybrałem kawiarnię-restaurację. Byłem tam pierwszy raz, co pewnie już jest błędem, ale tak było przez to, że spotkanie miałem w mieście gdzie nie bywam, brak samochodu i czasu aby podjechać i obczaić, Wystrój OK, ale było trochę głośno. Nie dało się wybrać takiego miejsca by nie siedzieć naprzeciwko siebie - przestawienie krzesła skutkowałoby siedzeniem w przejściu. Buziak na powitanie i pożegnanie (oznaczam @radeq, wczorajsza wskazówka), w sumie sama z takim gestem wyszła. Dziewczyna starsza, ale bardzo ładna, zadbana i sympatyczna. Na spotkanie poszedłem bez jasno sprecyzowanego celu, bo była to dla mnie pierwsza od dawna taka sytuacja. Celem głównym było przełamać się i po prostu zacząć. Podszedłem zatem do tego chyba trochę jak do spotkania z dawną koleżanką (nie umiałem inaczej), i można powiedzieć że tak to właśnie wyglądało. Było bardzo sympatycznie, pogadaliśmy, ale za dużo o pracy i swoim życiu a za mało o głupotach - chyba nie byłem jeszcze w nastroju na luźne tematy. Jednak - było zero fizyczności, zero dotykania, brak flirtu. Nie wychodziło to w ogóle z mojej strony, może to jeszcze brak doświadczenia, może nie do końca sprawny stan fizyczny (jak wyżej opisałem), wydaje mi się jednak, że spodobałem się jej, powiedziała że mam bardzo ciekawe życie, było coś w stylu głębszych spojrzeń w oczy, ale to wszystko. Muszę nad tym popracować. Po jakichś 1,5 godziny powiedziałem coś w stylu "dzięki za spotkanie" i wyszliśmy, pożegnaliśmy się. Czy jeszcze się z nią spotkam - raczej nie, ewentualnie jak ona napisze pierwsza. Trochę czuję się źle z tym, że nie wychodził ode mnie jakiś flirt, przez co nie chcę tego z nią powtarzać, może mieć obraz mnie jako zbyt mało nastawionego na bliższe relacje/sytuacje. Mimo, że nie rozegrałem wszystkiego w 100% idealnie, jestem z siebie bardzo zadowolony, że ruszyłem dupę z tematem. Rozmowa OK, nie bylo jakiegoś milczenia, ale ten brak flirtu. Postanowiłem, że będę od teraz co najmniej raz w tygodniu robić coś towarzyskiego, typu spotkanie, wyjście na miasto/imprezę itp. Będę relacjonować w tym temacie. Jakbyście mieli jakieś porady bądź konstruktywną krytykę - chętnie przyjmę:) Pozdrawiam Krzysiek
  5. Ja tak jak @RealLife; prezent na chrzest i jeszcze roczek. Potem pewnie komunia i ślub. Na mikołaja tylko jakieś bardzo proste zabawki. Także dla mnie to nie była kwestia kasy, bardziej poświęcenie czasu/bawienie się w tą całą szopkę. Wojowanie i dyskusje zajęłyby mi więcej godzin. Rodzina też bardzo religijna, gdybym odmówił, wszyscy tylko przez to bardzo ochłodziliby ze mną kontakt - również ci, z którymi mam dobre relacje. Uznałem, ze jednak zostanę tym chrzestnym, to co przede wszystkim wyłożyłem to pół dnia swojego czasu.
  6. Ja już dawno zablokowałem - jestem oznaczony, tylko po akceptacji pinezki, czy jak tam to się zwie Poza tym, raczej świat się nie zawali, gdy ktoś się dowie że jesteś chrzestnym;D Ja u spowiedzi nie byłem, a ojciec załatwił mi od znajomego księdza kwitek. Kilka miesięcy temu zostałem chrzestnym syna siostry. Od razu po zaproszeniu powiedziałem, że duchowym przewodnikiem nie będę, bo jestem niewierzący, dodatkowo nie będę w stanie co tydzień się z nim widzieć bo mam zorganizowane życie z daleka od rodziny - dostałem odpowiedź, że OK. Podszedłem do tego bez spiny, postałem w kościele ze świecą, dałem prezent, poszedłem na przyjęcie. Całość zajęła mi z pół dnia.
  7. Dzięki @radeq, mam nadzieję że tego nie spie***lę;D Jednak mimo tej nadziei postaram się podejść na luzie i nie mieć żalu do siebie jeśli popełnię jakieś błędy - jestem mało doświadczony, mimo wieku 26 lat - życie spędzone głównie na nauce, pracy, dorabianiu się Myślę że mogę nie wahać się przed takim powitaniem jakie opisałeś, dziewczyna starsza (31 lat) a na profilowym miałem zdjęcie bez koszulki z zamazaną twarzą. Raczej więc nie jest to nieśmiała romantyczka, jednak ciężko było to wyczuć z pisania z nią - nie chciałem też konwersacji tekstowej ciągnąć zbyt długo
  8. Jutro mam spotkanie z dziewczyną którą poznałem właśnie na tinderze, dawno się nie spotykałem z kobietami, pozwolę sobie zatem zadać banalne pytania: - jak witacie się z kobietami które widzicie pierwszy raz? pocałunek w policzek, czy to raczej za dużo i bardziej podanie ręki i przedstawienie się? - jeśli dogadaliśmy czas i miejsce 3-4 dni przed spotkaniem, to w dniu spotkania pisać jakieś potwierdzenie?
  9. Wydaje mi się, że niestety wielu białorycerzy stwierdzi, że ona jest wyjątkowym przypadkiem, a reszta dziewczyn szuka miłego, układnego, spokojnego, wrażliwego. Można to wywnioskować również po samych komentarzach do filmu na youtube
  10. Sytuacja opisana w artykule: https://poranny.pl/byly-kandydat-na-prezydenta-bialegostoku-krzysztof-k-znecal-sie-nad-psem-trafil-do-aresztu-nero-jest-juz-bezpieczny-sprawe-bada/ar/13987265#wiadomosci
  11. Witajcie, Dziś napotkałem na film na YT https://www.youtube.com/watch?v=TXzhBShdx3U Czy chciałybyście być z mężczyzną jak na filmie - który jest wrażliwy, szanujący kobiety, dobry przyjaciel, artysta, ktoś kto dużo by zrobił dla kobiety? Jak oceniacie postawę programowej bohaterki, która wyraziła się o kandydacie dość brutalnie szczerze?
  12. @marcopolozelmerGeneralnie zgadzam się z tym co napisałeś, ale mnie jakoś bawią jego filmy
  13. Panowie, odświeżam temat - zainspirowany poniższą audycją Marka W skrócie: Marek zwracał się do człowieka, który pisał do niego, że ma problemy z kobietami i chce się zająć życiem duchowym. Jak dla mnie, jest to najlepsza audycja, jaką wysłuchałem. Marek wytłumaczył, ze pragnienie oświecenia jest w jego wypadku tak naprawdę ucieczką od problemów z kobietami, z rówieśnikami. Doradził, że trzeba, aby najpierw ogarnął się w życiu, dopiero potem szedł do Boga - żadna istota Boska nie przyjmie kogoś, kto przychodzi do Niego bo mu w życiu nie wyszło. Moja sytuacja jest inna, bo nigdy duchowością i ezoteryką się nie zajmowałem. Jednak od problemów z kobietami również uciekałem - tyle, że w pracę. Myślę, że wyszło mi to na dobre. Ogarnąłem się, zarobiłem jakieś pieniądze, ustawiłem się. Jestem spokojny o przyszlość, poznałem trochę ludzi, nabrałem dystansu do wszystkiego, także do kobiet. Uważam też, mój stan umysłu w momencie, kiedy zakładałem temat (a i zakladałem podobne tematy miesiące wcześniej) nie pozwoliłby na nawiązanie relacji z kobietami - skończyłoby się to tylko frustracją i poczuciem upokorzenia. Powtórzę zatem, że "ucieczka" w zadbanie o siebie była dobrym wyborem. Cały czas mam konto na tinderze, gdzie jednak nie pokazuję twarzy, ponieważ prowadzę zajęcia na uczelni i chcę uniknąć jednak rozpoznania. Mimo to udało mi się poznać dwie dziewczyny, wymienić telefonami i facebookami. - Pierwszą poznałem przed świętami, mieliśmy się spotkać ale nie odpowiadał nam termin, mialem napisać po nowym roku ale tego jeszcze nie zrobiłem. - Drugą poznałem dzisiaj. Ma 17 lat (prawie 18). Urodę oceniam bardzo OK. Napisalem dosyć szybko, żebyśmy się spotkali i żeby dała nr telefonu, co też zrobiła. Zadzwoniłem, chwilę pogadałem. Zauważyłem, że byłem na pełnym luzie, dziewczyna tylko była chyba trochę zestresowana, lub średnio wygadana. Czułem, że jakbym nie prowadził rozmowy, to by milczała, ale też od siebie zadawała pytania. Pisaliśmy trochę jezscze na facebooku, możliwe że jutro się spotkamy jak będzie mi pasować. Byłoby to moje pierwsze spotkanie z dziewczyną 1:1 od chyba 4 lat. W najbliższym czasie wyjeżdżam na kilka dni, jeśli jutro się nie uda to mamy się spotkać po powrocie (za ok. tydzień). Postanawiam co poniższe: - z masażystką o której pisałem w temacie spotkam się jak wrócę z wyjazdu - już nawet dzwoniłem i rozmawiałem bez problemu, tyle że nie miała wolnych terminów - z tą 17-tką spotkam się jutro, lub po powrocie. Spotkanie potraktuję "bez spiny", będzie nudno, to nie będę czuć się niezręcznie, nie będę mieć poczucia winy. Pozwolę sobie na możliwość popełniania błędów - lepiej zacząć średnio, niż nie zacząć wcale. - do tej którą poznałem przed świętami napiszę po powrocie - zadbam o życie towarzyskie, może spróbuję odnowić kontakty, jakie zaniedbałem Będę dawać Panowie znać jak sytuacja się rozwinęła, czuję taką potrzebę będąc wdzięcznym za uzyskane na Forum wsparcie.
  14. Dzisiaj dziewczyna na tinderze napisała mi swój nr telefonu, po tym jak zgodziła się na spotkanie. Dodam, że nie pisalismy tam za duzo. Czy uważacie, że dzwonienie od razu w takiej sytuacji jest creepy? Lepiej najpierw wysłać sms'a?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.