Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

krzy_siek

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    317
  • Donations

    8.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

277 Świetna

About krzy_siek

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1369 profile views
  1. Ja jestem otwarty na ludzi ale czasem mam ochotę po prostu pomilczeć. Może być to okres kiedy mam serię niepowodzeń (każdemu się taki zdarza), albo po prostu pracowałem do późna i się nie wyspałem, czując się jak chodzący kortyzol. Wtedy choćby siedząc obok kogoś albo razem idąc, niespecjalnie się odzywam, ale nie czuję się przez to niezręcznie czy jakkolwiek negatywnie. Osoby obok najczęściej to rozumieją i same potrafią wyczuć, kiedy ktoś ma ochotę porozmawiać a kiedy nie ma. Czasem jednak zdarzy się ktoś kto wydaje się nagabujący, natarczywy, raczej to osoby ze słabą inteligencją emocjonalną
  2. U mnie okres do 24-25 roku życia, to w większości nauka, studia, praca. Poszukiwanie swojej drogi, masa wątpliwości. Z czasem zaczęło się ukladać i teraz (27 lat) jest OK, mocno poukładane, wiem do czego dążę. Dbam o siebie, o wypoczynek i regenerację - co zupełnie pomijałem do 24 roku życia, a co powodowało nieustanny brain fog, problemy z koncentracją, ograniczanie potencjału. Przełomem była pierwsza praca - to było w dużej firmie. Zobaczyłem, że wszyscy, którzy dużo zarabiają, mają dwie cechy: 1) ogromny spokój ducha, świetne radzenie sobie w sytuacjach stresowych, 2) dbanie o swoje zdrowie. Sama praca nie była strzałem w 10 (trochę zarobiłem co się potem przydało), jednak postanowiłem wtedy zadbać o siebie i poprawiłem umiejętności w kontaktach z ludźmi - zrozumiałem, że faktycznie jest to ważne. Po studiach miałem coś co myślę, że można nazwać depresją. Koniec studiów wiąże się z zakończeniem zorganizowanego ściśle dnia. Urywasz kontakty z większością swoich znajomych. Do tego z absolwenta, (najczęściej) stajesz się po prostu bezrobotnym, lub kimś kto nie jest pewien wyboru swojej drogi. Po paru miesiącach mi przeszło. Myślę, że taka depresja spotyka wielu ludzi po zakończeniu studiów, z przyczyn, które wymieniłem
  3. Naszła mnie ostatnio taka refleksja. Mam pracę na której mi zależy, z którą wiążę swoją szeroko rozumianą karierę. W pracy, jak to zwykle bywa, są kobiety;) Mam do nich nastawienie trochę obojętne. Poza pracą zawsze jakiś flirt, czasem komplement/podtekst. Tutaj jednak trochę trzymam dystans, aby mieć poprawne relacje i nie robić kwasów. Zdarzało się, że miałem w robocie koleżankę którą chętnie zaprosiłbym gdzieś i na pewno by się zgodziła, jednak mocno pilnuję podejścia "gdzie mieszkasz i pracujesz..". Ostatnio słyszałęm od jednej z koleżanek "Ty mi nigdy nie mówisz komplementów". Nie robię dużej rozkminy nad tym tematem, jednak chętnie poznam Wasze podejście; jak zachowujecie się przy kobietach w pracy, i jak Wasze zachowanie różni się od tych spotykanych poza pracą?
  4. hantle - trzymaj na jakims kocu żeby nie porysować podłogi gumy oporowe drążek rozporowy tyle wystarczy żeby zrobić dobrą formę
  5. Współpraca z ogarniętym trenerem jest jak najbardziej na plus. Problem tylko taki że dzisiaj ciężko kogoś takiego znaleźć, właśnie przez dostępność materiałów, popularność bycia fit, brak regulacji prawnych do bycia trenerem. Trenerem może zostać kazdy, a ktoś kto ma dobre umiejętności miękkie nie będziee miał problemów ze zdobyciem i utrzymaniem klientów mimo braku wiedzy treningowej
  6. Skręca mnie na samą myśl, żeby ktoś mi grzebał przy jajach i coś tam przecinał;/
  7. Major dla widzów bardzo w porządku jest
  8. jakbyś zobaczył na żywo atrakcyjną, chętną dziewczynę, to skończyłbyś pierdolić i zacząłbyś pierdolić
  9. @gorszy nikt chyba nie powiedział że oczekuje od partnerki bycia osobą do dyskusji, ja nie oczekuję (przynajmniej, nie do wielce ambitnych dyskusji). Co do: większość kobiet, gdy zobaczy że masz problemy, słabość, musisz przemyśleć co ze sobą zrobić, będzie Ci dopierdalać w stylu "mogłeś zrobić tak", "faceci nie płaczą", "gdize byłeś jak ...." itd.
  10. Jezus Chrystus, postać historyczna (piszę żeby nie patrzeć na niego pod kątem religijnym w tym przypadku), zjednoczył sobie grupę kilkunastu osób (apostołowie), miał posłuch wśród lokalnej społeczności. Był czadem czy bedbojem? xd
  11. Mam podobnie, po tym jak poznałem trochę ludzi, świata, poczytałem trochę książek (np. Marka) i Forum. Kiedyś byłem bardzo mocno zauroczony jedną dziewczyną, mocno ją idealizowałem, jednak z tyłu głowy miałem świadomość, że zupełnie nie nadaje się na związek i wiedziałem, że ją idealizuję. Wszedłem na Forum na dział świeżakownia, przeczytałem parę tematów i zauroczenie mi przeszło.
  12. Tak,technika jest ważna, przede wszystkim z 2 powodów: - unikanie kontuzji - praca tymi mięśniami które faktycznie powinny pracować Ile czasu? Zależy. To tak jakby zapytać,ile czasu zajmie zanim nauczysz się pływać,albo jeździć na łyżwach czy na rowerze. Dobra technika to jest umiejętność. Ponadto do tego dochodzi kwestia świadomości anatomicznej, np. - że najszerszy grzbietu prostuje ramię, przyciąga łopatkę, prostuje tułów, skręca i zgina tułów -ze triceps przypina się do łokcia i kości ramiennej przez co nie tylko prostuje łokieć ale i ramię Itp itd. znajomość takich rzeczy wpływa na technikę. Jednak są to smaczki dla już bardziej zaawansowanych. Podstaw nauczysz się po kilku treningach ale nawet zawodowcy po latach uczą się czegoś nowego i doskonałą. Na początek polecam wybrać z 5-6 ćwiczeń wielostawowych, bo na małej ilości ćwiczeń szybciej opanujesz koordynację i świadomość ciała. Ponadto na początek nie trzeba duzej ilości ćwiczeń aby bodziec miało całe ciało PS dodam też że dużo zależy od dotychcAsowego trybu życia,czy pracowałeś fizycznie i chodziłeś na basen, czy siedziałeś za biurkiem i zero sportu. Jeśli to drugie, to samo ciało może Cię na początku ograniczać ze względu na pospinanie i zakresy ruchu w stawach,aby choćby zrobić dobry przysiad bezpiecznie
  13. Wiele osób poprawiło barki używając małych ciężarów, wynika to z tego, że przy dużych, działa sporo pomocniczych grup mięśniowych (czworoboczne, tułów) które mogą praktycznie całkowicie przejąć pracę. Jest też kwestia udziału włókien mięśniowych (szybko/wolnokurczliwe), z tego co słyszałem na barki dobrze jest stosować nie tylko duże ciężary ale też często małe ciężary a dużo powtórzeń
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.