Jump to content

krzy_siek

Starszy Użytkownik
  • Posts

    2,313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2
  • Donations

    8.00 PLN 

krzy_siek last won the day on March 22

krzy_siek had the most liked content!

4 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

15,368 profile views

krzy_siek's Achievements

Porucznik

Porucznik (14/23)

3.4k

Reputation

  1. Ja nigdy nie opowiadam o swoich treningach i w rozmowach z babami stwierdzam że "czasem trochę ćwiczę". Zdjęć przed przemianą nie pokazuję. To prosty sposób na wyeliminowanie tego co wyżej piszesz. W sumie ja i tak na siłkę dużo czasu nie poświęcam bo ćwiczę wydajnie. Ale jakbym nie ćwiczył to wyglądałbym gorzej.
  2. No właśnie, jest różnica mieć 30-kilka lat, i być z rówieśniczką, od >10 lat, która była przy Tobie gdy byłeś na dorobku, i która oddała Ci najlepsze (najmłodsze) lata życia kobiety. Wiesz że jest sprawdzona, była przy Tobą w gorszych momentach, gdy Ci sie nie powodziło, miałeś porażki. Wybrała Cię w momencie, gdy mogła przebierać i wybrzydzać. A być z rówieśniczką, która przyszła do Ciebie na gotowe, gdy jej termin przydatności do zaciążenia się kończy. Brutalnie to opisałem, Panie się oburzają na takie argumenty, ale no nie wyzywam tam nikogo, a to postawa kobieca gdzie szaleje i wybrzydza się za młodu, potem szuka stabilizacji, jest brutalna xd
  3. Sam byłbym na jego miejscu nieufny. Kobieta 35-latka, znacznie niżej materialnie od niego, poznana na Tinderku, "zadziorna", i jakieś akcje z telefonem. Może jednak, za wcześnie by ją oceniać, skreślać. OP pisał że jutro ma spotkanie. Moze trochę by wniosło jakby OP napisał to co pytałem czyli jak z seksem z nią. I czy np. nie czuje że on ma mniejsze doświadczenie od niej w tym temacie
  4. Aż tak grubo, to bym nie leciał Ale utrzymywać z nią znajomość, bez deklaracji i robienia nadziei*, równocześnie randkując z innymi, to już tak. Ze 3 lata temu bym powiedział, że należy randkować z jedną na raz, i kiedyś nawet jak z jedną babą z Tindera wyszedłem na kawę to już inne odpalalem (z tą od kawy nie wyszło nic). Teraz może świat randkowy mnie trochę zepsuł, że sam już mocno kalkuluję. Generalnie proponuję @ewul-ewul po prostu z nią randkować dalej i zobaczyć co będzie. Nie nastawiać się mentalnie, że ona albo żadna. Ty coś do niej czujesz? Te mityczne motylki w brzuchu? Czy po prostu, chcesz mieć babę i rodzinęzałożyć? *co to tego "robienia nadziei" i umawiania się z innymi przez OP'a. To teraz myślę, czy to będzie OK. Skoro on już przed pierwszą randką gadał z nią na poważne tematy typu związki, posiadanie dzieci. To moim zdaniem błąd, bo raz żę narzuca niepotrzebną presję, dwa że potem może, mniejsze pole manewru do ewentualnie, luźniejszej relacji. Aa, i OP nie napisał nic na temat tego, czy był z nią w ogóle seks. I na której randce był.
  5. No i po co to tak? Toż to gra nie warta świeczki. Jeśli Pancia chce zakładać rodzinę to po co ją blokować - zwłaszcza w tym wieku? Serio musicie kisić ogóra, żeby nie czuć desperacji? Plus "i się rucha" to wymierna korzyść w porównaniu do dram i ceregieli. Lepsza pewna prawica niż awanturująca się latawica 😛 No nie, gdzie Ty ją wtedy blokujesz? Jeśli jesteście na wstępnym etapie randkowania gdzie jeszcze nie macie wspólnego życia, planów, pewności czy będziecie razem, i czy właściwie teraz jesteście razem, to w jaki niby sposób ją blokujesz, poznając ją dalej, ale wychodząc też z innymi? Do tego, OP nie ma pewności że ona jest mu "wierna" (wyłączna). To nie chodzi o dowartościowywanie się. Jak zagadujesz i randkujesz z pozycji, że masz jakieś ruchanie, to jest inna energia życiowa, niż będąc samemu z włąsną grabą. Dla jasności, ja uważam że jak mężczyzna jest w związku to randki z innymi odpadają. Ale jak dopiero poznaje kobietę i jest jej niepewny, to naiwnym jest odpuszczać inne.
  6. Ja pierdolę, na pierwszych 3 randkach np gadaliście i czymś takim? Widać, że oboje czują presję czasu.
  7. Jak to czasem bywa mam wątpliwości, czy ten nowy user nie jest może trollem. 35-latka używa tiktoka? Rzadkość w tej grupie wiekowej. Potem sprzeczność że z jednej strony nowoczesna bo tiktok, z drugiej staromodna bo listy papierowe No ale załóżmy że to historia prawdziwa. - jeśli jest między Wami duża różnica finansowa i nie będziesz wykładać w związek znacznie więcej od niej, albo stale albo chociaż okresowo, to będziesz musiał zrobić tak jak to w statystyce się mawia, "regresję do średniej", tzn. robić rzeczy na które oboje Was stać. To może komplikować. Towarzystwo, znajomych, rodzina - również może się rozbiegać między Wami, jeśli jesteście z zupełnie innej bańki - z jednej strony może ona nie randkuje z innymi, bo powiadomienie na telefonie to jeszcze nic nie znaczy, mi czasem update software'u robi że aplikacje mi wysyłają powiadomienia. A z drugiej strony piszesz że ona wystosowała list że Cię za to przeprasza. O co chodzi? Ma za co przepraszać? Ja bym trzymał ją bez żadnych roszczeń o tą sytuację ,spotykał się normalnie jak wcześniej, patrzył jak relacja się rozwija - a jednocześnie zagadywał do innych, umawiał się na randki - ale to też zależy czy oficjalnie w związku jesteście, czy "jest poważnie". Ja na przyklad luźno się spotykam z jedną Tinderellą i jej brak zaangażowania (ale spotyka się, jest seks) sprawił że podrywam inne, ugaduje spotkania. Wyobraź sobie scenariusz że umawiasz się z innymi, randkujesz, utrzymując relację z opisaną kobietą. Są dwie opcje: - relacja z nią się rozwija, ona nie skacze na boki, nie szuka innego bolca - nic nie tracisz, porandkowałeś z innymi, kończysz te poboczne relacje jeśli chcesz - wychodzi że ona randkuje z innymi - masz miękkie lądowanie, inne opcje, brak poczucia desperacji, brak samotności Jak nie przysięgaliście sobie wierności to możesz sobie randkować. Kiedyś inaczej bym powiedział ale życie mnie jużtrochę pouczyło A właśnie. Pomyślałem sobie że OP może zainstalować Tinderka i sprawdzić czy tam znajdzie swoją "wybrankę". Ona też anonimowe konto może mieć więc to jednostronnie działa (znajdzie = ona ma tindera, nie znajdzie =/= ona nie ma tindera) A ja, nie. Trzymałbym ją dla seksu (jeśli na związek nie rokuje) i randkowałbym z innymi. To daje plus że nie jest się wyposzczonym, nie czuje się desperacji, poczucia braku, który kobiety widzą. No i się rucha.
  8. Tak. Tylko co innego polecić gościowi ze słabym wyglądem? Portale randkowe? No chyba nie. "warm approach" tzn. w swojej społeczności (szkoła, kluby, studia) - dla wielu odpada bo nie mają takich grup. Zostaje zagadywanie na żywo i na jakichś wydarzeniach, wyjazdach, tripach rowerowych itd. Poprawa wyglądu oczywiście procentuje wszędzie. Zawsze coś tam można zrobić. Siłownia. Ubiór. Laser/soczewki zamiast okularów. Wyprostować zęby. Minoxidil/dermaroller na włosy. Korekcja nosa jeśli z tym problem. To są takie w miarę dostępne dla każdego rzeczy w dzisiejszych czasach. No, albo zamiast tego mocniej spuścić z wymagań. Lepiej chyba z krzyża spuszczać, z ładniejszymi kobietami.
  9. Oj to nie dobrze. Nie mieszkam w W-wie ale na youtubie słyszałem to że w tej galerii laski są zaczepiane i na zagadywanie wyczulone
  10. Rio. Jako skrót od "ruchać i obserwować". A nie, Rio de Janeiro Podoba mi się to powiedzonko, sam stosuję, jednak pochodzenia nie jestem w stanie określić
  11. Jakby był na jej poziomie atrakcyjności, to nie byłby tak "chorobliwie zazdrosny". Albo, jakby się związał z mniej atrakcyjną. Nadmierna zazdrość tutaj zapewne jest objawem a nie przyczyną. Podłożem jest rozbicie w poziomach atrakcyjności. Dlatego ja zawsze polecam robić co się da aby być zadbanym i atrakcyjnym, podstawa to treningi siłowe, odpowiednia masa ciała, ubiór/styl, badania medyczne/zdrowie.
  12. @alphachad w jakich miejscach zagadujesz? Wybierasz jakieś szczególne godziny/miejscówki gdzie mogą kręcić się kobiety? Wychodzisz celowo na podryw czy na co dzień "przy okazji" zagadujesz?
  13. Może tak być, aczkolwiek już czytałem newsy że wyjazd był anulowany bo niedobór mężczyzn.
  14. @ManBehindTheSun jak ceny na tych wydarzeniach? Panowie płacą tyle samo co panie ?
  15. Też jestem z pełnej rodziny, ojciec/mama dalej razem. Rola ojca jak to dawniej bywało, dużo szorstkości, krytyki, ale zapewnianie bytu. Ale no ogólnie to pełna rodzina. Ojciec, wujkowie, kompletnie inny świat mieli z kobietami, w małej miejscowości, gdzie poznawali kobiety na zabawie, na odpuście, albo sąsiadki. Albo zeswatani. Gdyby ich dać do dużego miasta i cofnąć im lata, kazać podziałać, to przestaliby mi mędrkować. I tak, opowieści która z kim kręcila, nosiły się po wsi. Kobiety musiały się hamować albo dbać mocniej o dyskrecję, bo potem były obiektem plotek. Teraz po prostu więcej widać bo jest Internet.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.