Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

freemasonry

Użytkownik
  • Content Count

    37
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

freemasonry last won the day on January 8

freemasonry had the most liked content!

Community Reputation

67 Świetna

About freemasonry

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

366 profile views
  1. Gratulacje, wielkie rzeczy rozbijaj na małe kroki. Wszystkiego dobrego.
  2. Panowie, ja miałem plecak pełen ciuchów termoaktywnych, polarów, ciepłą herbatę i posiłek, spakowałem pół szafy, żeby ubrać się w razie, gdyby zaszła taka potrzeba. Na szczycie się odziałem.
  3. @Cortazar Tak, interesowałem się Wimem. Spałem ze swoją grupą w Domu Morsa dosłownie 300m od jego domków z warsztatami i 400m od tego słynnego Wodospadu w Podgórnej. Miałem również okazję wykąpać się w nim. Nie korzystałem jednak z jego metod przy wejściu na Śnieżkę, oddech starałem się po prostu trzymać bardzo spokojny na trasie do Domu Śląskiego, później już wszedł ostry wysiłek i inaczej się nie dało.
  4. @Still Dzisiaj do mnie dzwoniła koleżanka, wchodziłem w poniedziałek 6 stycznia i podobno TVN opublikował jakiś materiał, ale nie mogę go odnaleźć. @hogen Bardzo pozytywne reakcje, ludzie schodzili z drogi, motywowali, pytali czy mi zimno, wielu nagrywało i zaczepiało o zdjęcie. Na samym szczycie zebrała się grupa koło 30 osób i wszyscy nagrywali, pytali o wrażenia, mówili że takich ludzi widzieli tylko w telewizji. Wchodziliśmy jako laicy w 8 osób. Dziękuje za gratulacje, Panowie co do sylwetki - to tylko dobra perspektywa, uwierzcie.
  5. @Still ..a właśnie zacząłem czytać temat o shit-testach. 😂
  6. Dziękuję za te ciepłe słowa, również dajecie mi mega motywację. @leto No ja się nauczyłem pokory. Jadąc autokarem w Karpaczu jak zobaczyłem jak wysoko jest Śnieżka w chmurach to zrobiło mi się słabo, bo jako górski laik totalnie nie zdawałem sobie sprawy z czym to się je. To wejście w pewnym sensie było nieodpowiedzialne i nikogo nie zachęcam do robienia czegoś takiego z biegu jak ja. Co najśmieszniejsze - mam lęk wysokości, jak wchodzę na jakieś wieżyczki i tak dalej to muszę się trzymać czegoś blisko, dlatego to było dla mnie podwójne wyzwanie.
  7. Tutaj macie zdjęcie przed wejściem o 9:40. Zobrazuje Wam to jak byłem ubrany.
  8. @Lucid Morsuję od zeszłego sezonu, nie grzeję w pokoju. @azagoth Aż tak hardkorowo nie, miałem buty, czapkę, szalik oraz rękawiczki - natomiast nic na torsie i nogach poza szortami. @Cortazar @józekk @mac Pod koniec 2018 roku zdecydowałem się spontanicznie na morsowanie jako osoba, która wolała grzać się w ciepłym domu. Uważam, że żeby testować swój charakter trzeba robić rzeczy niewygodne i dlatego zdecydowałem się na taki krok. Po jakimś jednak czasie zaczęło to być za mało i urodziło się hasło: Śnieżka w szortach. Trenuję na siłowni, mam 24 lata, dieta 70% czysto 30% brudno, ale staram się jeść zgodnie co do kaloryki. W grudniu miałem się przygotowywać i biegać wokół jeziora, ale cały czas było po 7 stopni na plusie i koniec końców odpuściłem, pojechałem bez przygotowania. To był mój pierwszy raz w górach, dlatego nie miałem zielonego pojęcia jak się przygotowywać do wyprawy, wszystko na totalnym spontanie. Wstałem tego dnia mega zdeterminowany, żeby to zrobić, rozgrzałem się na wysokości Świątyni Wang, czyli na wejściu, miałem do przejścia prawie 9 kilometrów, im wyżej tym gorzej, starałem się trzymać spokojny oddech, po 30 minutach dopadło mnie dziwne uczucie, które bym porównał do zamarzania żył/prądów przy poruszaniu, dlatego zacząłem rozumieć, że to nie są żarty. Miałem również lekkie mroczki przed oczami. Trochę panikowałem, ale zauważyłem, że poruszanie nimi to niweluje, ludzie na szlaku mega pozytywni, schodzili mi z drogi, życzyli powodzenia, dali mi mega dużo motywacji i otuchy. Kluczową rolę odegrała psychika, ciało jakoś sobie poradziło, ale taki właśnie był zamiar tej wyprawy - testować charakter dalej. Chciałem z początkiem roku udowodnić sobie, że jestem w stanie to zrobić, zyskałem dzięki temu baterię na naprawdę długo. Co trzeba zaznaczyć - pogoda mega mi dopisała, chociaż na szczycie było około -20 odczuwalnej temperatury. Co warto zaznaczyć - nie zniechęcajcie się zimnymi prysznicami do morsowania, to zupełnie dwie inne bajki, ja zdecydowanie wolę morsowanie, zimne prysznice też robię, ale są zupełnie czymś innym i w moim odczuciu są mniej przyjemne. W planach póki co niczego jeszcze nie mam, pewnie urodzi się do połowy tego roku coś równie ciekawego.
  9. Czołem bracia! Ostatnio napisałem o swoim celu na 2020 rok w jednym z tematów. Udało się, wczoraj wszedłem na Śnieżkę w szortach. Szedłem 1 godzinę i 40 minut, ale miałem na prawdę mocne tempo. Jestem z siebie dumny, nie byłem jakoś specjalnie przygotowany, ale mega zdeterminowany. Jeżeli interesuje Was przebieg trasy, moje doznania i tak dalej to śmiało pytajcie.
  10. 6 stycznia chcę wejść na Śnieżkę w szortach.
  11. Tak, tylko bierz pod uwagę, że to wszystko tak wygląda, ponieważ towarzystwo ubezpieczeniowe podejmuje ryzyko od momentu zawarcia polisy. Równie dobrze może dojść do losowego zdarzenia po dwóch miesiącach, kiedy ubezpieczający wpłaci 2 składki. Tak działają ubezpieczenia. Tak przepada, a z jakiej racji miałby wypłacić sumę składek? To nie jest produkt oszczędnościowy tylko ubezpieczenie na życie. Liczbowo to wygląda dokładnie tak: W wariancie ubezpieczenia do 80 roku życia na kwotę 10.0000 SU / 1% od urazu / utrata życia w następstwie wypadku 20.000 / w wyniku wypadku 30.0000 wychodzi łącznie dokładnie - 6480 wpłaty do 80 roku życia. Masz możliwość indeksowania składki, ale nie musisz tego robić. W momencie kiedy ją indeksujesz czyli powiększasz co roku o wskaźnik inflacji, wtedy suma ubezpieczenia wzrasta, jeżeli nie - jest cały czas na tym samym poziomie, który zawierasz przy podpisaniu umowy.
  12. Totalnie nie rozumiem braci, którzy po prostu domniemają zamiast cokolwiek sprawdzić. Autorze tematu, ubezpieczysz mamę na śmierć za mniej więcej 50 zł składki miesięcznej na kwotę 10/15 tysięcy do 76-80 roku życia. Dalej niestety żadne towarzystwo nie podejmuje się ryzyka. Jeżeli potrzebujecie rozwiązania na dłużej to myślcie o wpłacaniu pieniędzy na jakieś indywidualne konto.
  13. Jaka to reklama? Pan @bulletproof pyta o ubezpieczenie od śmierci, ja jestem osobą, która tym się zajmuje i jestem w stanie mu po prostu rzetelnie doradzić. Pozwól więc jemu zdecydować, czy skorzysta z takiej możliwości.
  14. Hej bracie. Jestem agentem ubezpieczeniowym, mającym w ofercie kilka towarzystw. Jeżeli chcesz to skontaktuj się ze mną i pomogę Ci jakoś zdalnie, rozmowa telefoniczna/wideo. W wiadomości prywatnej podeślę Ci swój fanpage na Facebooku.
  15. Nie będę dociekliwy, ale jeżeli to [] to jakieś 3-MMC albo inne pochodne to wątpię, że tak na zawołanie wszystko ogarniesz. Jeżeli towarzystwo też walące to polecam na jakiś czas się odsunąć, sport, samodyscyplina, zdrowe odżywianie, przychodzi zima to zacznij morsować, próbuj ekstremalnych rzeczy, które będą pobudzały zdrowiej Twoją dopaminę. Tak czy inaczej, powodzenia bracie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.