Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

intestine_baalism

Użytkownik
  • Content Count

    78
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

35 Świetna

About intestine_baalism

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

182 profile views
  1. Zgadzam. Z tym, ze podobnie potencjalny kandytat na ojca powinien dostac certyfikat. A i tak wiekszosc ludzi powinna isc na terapie.
  2. Nie mam dzieci, nigdy nie chcialam a jednak w pewnym momencie zycia podjelam nastepujace decyzje: - zmienilam prace z wyjazdowej na stacjonarna. Wczesniej minimum raz w tygodniu latalam na 1-3 dni po Europie a czeste na tydzien poza Europe. Poza tym, ze ciaglym stresem wyhodowalam sobie nadcisnienie i dwadziescia kilo na plusie od stolowania sie w hotelowych restauracjach na koszt pracodawcy. Mialam tez kompletnie rozwalony rytm dnia, zwlaszcza przez jet lagi, czesto bardzo wczesne zrywanie sie z lozka, zeby zdazyc na pierwszy lot rejsowy o 6 rano (musialam byc na lotnisku o 4.30, wstawalam o 3 nad ranem). - przestalam brac tabletki. tabletki jako takie maja mnostwo skutkow ubocznych, ktorych nikt nie rejestruje. W pewnym momencie wyskoczyl mi taki problem jak dzwonienie w uszach (horror, naprawde) i nadcisnienie - tez skutek uboczny tabletek. Dostalam tabletki na nadcisnienie i to pogroszylo szumy w uszach bo wszystkie beta-blokery sa ototoksyczne. Do tego tez maja skutki uboczne, u mnie notoryczne problemy z zoladkiem, bole stawow bez zadnej przyczyny (mnostwo badan, lekarze rozkladali rece) oraz zaburzenia widzenia. Uratowal mnie chinski doktor, na ktorego trafilam przypadkowo w chinskiej dzielnicy w stolicy jednego z europejskich miast. Weszlam, opisalam swoje objawy a doktor powiedzial, ze mam przestac brac wszystkie tabletki, dostalam jakies chinskie ziolka i tak oto pozbylam sie nadcisnienia. Owczesny partner zaczal uzywac gumek ale powiedzmy, ze bylismy wtedy otwarci na pojawienie sie dziecka. Niestety zwiazek sie rozpadl a mnie wlasnie stuknelo 36 lat. W skrocie jednak, jesli planujesz dziecko to tabletki Ci odradzam. Nie wiesz jakie beda mialy skutki dlugofalowe. - zrobilam sobie badania na nietolerancje pokarmowe. Nie alergie a wlasnie nietolerancje. Wyszla mi skaza bialkowa i nagle stalo sie jasne dlaczego pomimo diety niskoweglowej nie chudne a nawet tyje. Przeszlam w duzej mierze na weganizm i tym sposobem stracilam jakies 15kg w pol roku, zdecydowanie poprawila mi sie cera i wlosy. - poszlam na terapie bo zwiazek z alkoholikiem mnie wykonczyl. Chcialam sie tez dowiedziec dlaczego mialam taka wielka niechec do dzieci, chociaz to podobno biologiczne. No wiec niechec jest skutkiem emocjonalnych zaniedban z wlasnego dziecinstwa, roznych traum o ktorych nie bede sie tu rozpisywac. I z perspektywy czasu uwazam, ze zanim sie zostanie rodzicem, powinno sie przejsc wlasnie taka terapie.
  3. Nie moj typ. Ja lubie takich: https://live.staticflickr.com/2405/1519976989_a138d00cac_b.jpg Ale jesli juz mamy mowic o najseksowniejszym facecie na ziemi to uwazam, ze na ten moment to Tom Ellis, ten co gra Lucyfera. Chociaz dobrze by bylo, zeby w nastepnym sezonie zmyli mu ten makijaz oczu.
  4. Faceci tez sie rozleniwiaja. Przyznam szczerze, ze jesli przez cale zycie czlowiek mialby stac na bacznosc i wyczyniac takie cuda jak na poczatku to szybko by sie zmeczyl. Maz mojej kolezanki poczul sie tak komforowo po slubie, ze nie tylko wyhodowal ciaze piwno-spozywcza ale nie ma oporow przed pierdzeniem przy kolezankach. Ale poza tym fajny facet wiec mozna mu sporo wybaczyc. Zgadzam sie. Z tym, ze te flirtowanie moze podzialac tylko na jeden typ kobiety - takiej naprawde zakochanej i jednoczesnie malo pewnej siebie. W ogole te gierki w zwiazku prowadza do tego, ze predzej czy pozniej jedna strona ma dosc. Tak panowie jak i panie.
  5. Bo fantazja, fantazja, fantazja jest od tego, Zeby bawic sie, bawic sie, bawic sie na calego ...
  6. Przezylam jako dziecko smierc brata. Niestety rodzice sie nigdy nie pozbierali, nie poszli do psychologa, nie szukali pomocy. Ojciec zaczal pic, matka miala permanetna depresje. Ja i siostra zostalysmy same, z tym, ze ja mialam 7 lat, siostra rok z kawalkiem. Fizycznie jakos nas ogarniano ale dluga choroba brata sprawila, ze obie wlasciwie nie mialysmy rodzicow w sensie emocjonalnym, a po smierci brata to juz calkiem. Z perspektywy doroslej osoby to rozumiem, ze jak dowiedzieli sie o chorobie to po prostu wszyscy zostali postawienie w stan gotowosci. Pol roku w szpitalu - ojciec byl w pracy, mama musiala z pracy zrezygnowac, zeby byc w szpitalu z bratem. Polroczna siostra byla przez wiekszosc czesc czasu u dziadkow, ja w szkole i na swietlicy. Przychodzilam jako pierwsza, wychodzilam ostatnia. Musialam sama zajmowac sie wlasciwie wszystkim. Potem jak brat zmarl to juz wlasciwie pamietam codziennie wycieczki na cmentarz po szkole, przez dobry rok i siedzenie tam do wieczora latem i az wszyscy pomarzna zima. Po powrocie do domu mama kladla sie do lozka i plakala, ojciec prewaznie spal pijany a ja i siostra musialysmy zajac sie soba. Jak latwo zgadnac obie chodzimy dzisiaj na terapie bo nie da sie nad tym przejsc do porzadku dziennego. Jako studentka bylam na pogrzebie kolegi z roku, ktory popelnil samobojstwo. Do dzisiaj mam przed oczami obraz jego matki placzacej nad trumna i glaszczacej go po wlosach. Postarzala sie ze 20 lat w ciagu trzech dni a pamietam, ze jak ja pierwszy raz na oczy widzialam jakis rocz wczesniej to byla bardzo ladna, energiczna kobieta, matka pieciu synow.
  7. Nie dostaje sie nigdzie, szczescie sie ma albo sie nie ma a na to jak bedziemy wygladac i sie czuc w wieku 50+ to ma sie naprawde maly wplyw. Podobno ok.30% jest w naszych rekach, reszta to geny a niezbadany jest jeszcze dokladnie wplyw stresu na nasze zycie. Wiec wlasnie dlatego uwazam, ze do zwiazku powinno sie brac rownolatkow, +/- 5 lat maksymalnie roznicy wieku. Rowniez z czystej przyzwoitosci, zeby nie obciazac partnera swoja staroscia i ewentualnych dzieci podobnie.
  8. Zeby byc sprawiedliwym to sie zdarza rowniez w mazenstwach rownolatkow. Moi byli sasiedzi maja po 58 lat, u faceta jakis rok temu rozwinal sie Alzheimer. Podobno jakies tam oznaki byly wczesniej ale pewnego dnia spotkalam sasiada i nie dosc, ze mnie nie poznal to jeszcze nie wiedzial jak do domu trafic a dom byl na tej samej ulicy. Wczesniej sasiada widywalam na spacerachz psem, biegajacego, organizujacego rozne sasiedzkie akcje. Po tym jakies dwa miesiace badan i tak dalej, obecnie juz w domu opieki bo nie nadaje sie do samodzielnego zycia a zona jeszcze pracuje. Korwin to mniejszosc. Niestety wiekszosc osob 60+ zaczyna podupadac na zdrowiu, o czym sie nie mysli w wieku 30-40 lat.
  9. Naprawde ta fantazja jest az dziwna dla Ciebie? Nie, nie wiekszosc. Ja takich nie znam a mieszkam na zgnilym moralnie, wyzwolonym zachodzie, gdzie Grey bije rekordy popularnosci. A jednak kobiety majace ochote wyzywanie, bicie po twarzy czy duszenie to mniejszosc. Moze jakies lajtowe klapsy w lozku ale bez przesady.
  10. Czasem ale jednak nie jest to dobre w zadna strone. Duzo mlodszy czy starszy partner w wieku 20 czy 30 lat to jeszcze ujdzie ale naprawde, jak kobieta ma 50 a jej maz 70 albo odwrotnie to jest naprawde trudne dla drugiej strony. Przyklady jak wyzej, dziadek grajacy w tenisa to rzadkosc. Sa tez momenty w w zyciu, zeby je wspolnie przezywac a tymczasem przy duzej roznicy wieku to jest ciezkie. Pamietam jak majac 15 lat pojechalam z moim pierwszym chlopakiem na koncert Metallica w Warszawie. Oczywiscie jako gowniarze nie moglismy pojechac tam sami i zaoferowala sie jego duzo starsza siostra z jej facetem. Ona miala 28 lat a on 30. On juz nie potrafili sie tym ekscytowac, nie byli w stanie przezywac muzki. Dla nas to byl pierwszy w zyciu duzy koncert, dla nich nie wiem, ktory ale patrzylam wtedy na nich z obrzydzeniem. Byli tak znudzeni jak na niedzielnym obiedzie u babci. Tymczasem dzisiaj obiad u babci to dla mnie rzecz najswietsza na swiecie bo babcia ma 86 lat i nie wiem ile obiadow jeszcze bedzie. Gdybym dzisiaj miala faceta o 10 lat mlodszego zapewne nie rozumialby po co latam co miesiac na weekend do Polski. Bo chce zjesc obiad z babcia. I jednoczesnie facet 10 lat starszy moze wolalaby polezec na kanapie w niedziele zamiast tluc sie samolotami. Zab czasu nadgryza wszystkich, ktorzy o siebie nie dbaja a palenie postarza w tempie ekspresowym. Tez ostatnio doznalam ciezkiego szoku sie jak sie dowiedzialam, ze jedna moja znajoma z festiwali dopiero konczy studia. Myslalam, ze jest w moim wieku. Zas ona byla w szoku, ze jestem o 12 lat starsza.
  11. Moj ojciec ma 65 a matka 62 i oboje przez ostatnie 10 lat zdziadzieli. Natomiast jak ogladam zdjecia z wesela w rodzinie to matka majac 52 laa wygladala naprawde dobrze, ojciec powiedzmy, ze calkiem ok ale jednak dwudziestki ani nawet trzydziestki by nie wyrwal. Sama mam 35 lat i dla mnie kazdy facet powyzej 50tki to ktos, kto moglby byc moim ojcem. No powiedzmy, ze w wieku 15 lat facet moze zostac biologicznie ojcem wiec uwazam, ze jest to granica pokoleniowa i mentalna, nie do przekroczenia wlasciwie. Mowiac to, nie weszlabym w zwiazek z facetem wiecej jak 5 lat mlodszym a i to juz mi sie wydaje mocno naciagane.
  12. Moi koledzy z liceum tez niektorzy wygladaja jak podstarzali wujkowie. Nawet gorzej, mam w pracy kolegow lat 25-28, ktorzy wygladaja starzej niz ja. Rosna im piwne brzuchy, wypadaja wlosy. No ogolnie czasem obraz bedzy i rozpaczy. Mam tez takich w wieku 40+, ktorzy sie calkiem calkiem trzymaja ale to mniejszosc niestety. Wieku sie nie oszuka. Popieram tez @Wielokropek - jesli kobieta chce dziecko to lepiej, zeby ojciec tego dziecka byl mlody. Zawsze wieksze szanse na to, ze dziecko bedzie zdrowe oraz rodzice beda mieli sily je wspierac. Oraz, co jest wazne a o czym wiele osob nie mysli: jesli zrobicie sobie dziecko w wieku 45+ to ono doroslosc (25 lat umownie) jak rodzic, ojciec wlasnie, bedzie mial akurat 70 lat. Takie dziecko zwykle ledwo wkroczy w doroslosc i juz jest zmuszone pomagac niedoleznym rodzicom. Widze to sama i teraz zaluje, ze sie na dziecko nie zdecydowalam jak mialam 25 lat. Warunki byly ale nie chcialam, nadal nie chce ale juz widze, ze moi rodzice maja 62 i 65 lat, jeszcze 5 i ojciec skonczy 70. Nawet jesli zrobie sobie teraz to majac male dzieci bede musiala jeszcze myslec o juz potrzebujacych pomocy rodzicach. Kiepski pomysl. Natura to jednak dobrze wymyslila.
  13. Mam 35 lat i widze u siebie w pracy facetow w kazdym przedziale wiekowym. Nawet panowie w wieku 25 lat narzekaja na kondyncje. Wlasciwie to nie o wiek chodzi tak bardzo ale powiedzmy jesli kobieta ma 22 lata a facet 30 to to sie jeszcze nie rzuca tak w oczy. Kobieta w wieku 32 lata jest jeszcze zwykle w swietnej kondycji fizycznej a facet zaczyna podupadac. Jak kobieta ma 42 a facet 50 to juz sie robi naprawde widoczne.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.