Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Hipcio

Użytkownik
  • Content Count

    72
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

33 Świetna

About Hipcio

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

129 profile views
  1. Nie no tu coś może być innego grane. Ale rzeczywiście tu jest coś bardzo nie tak, bo nie chce tej biednej kobiecie nic odwzajemnić
  2. Wypowiem się w tym temacie. Sam byłem w dwu letnim związku gdzie unikałem klasycznego seksu. W zamian starałem się zaspokajać partnerkę na inne sposoby minety, palcówki i pieszczenia wszelkich sfer erogennych. Miałem blokadę na zasadzie "wpadki". Dziewczyna była młoda, zależna od rodziców i z dzianej rodziny. Dodatkowo nie wiedziała czego chce w życiu. Ja wpakowałem się w biznes, ciągłe koszta. Przez 3 miesiące gdy zatrudniłem pracownika stres osiągnął apogeum. Może typ ma jakieś blokady na tle ciąży, uważa że w razie wpadki nie utrzyma rodziny. Dodatkowo jego obrzydzenie do cipki jest faktycznie niepokojące, nie wyobrażałem sobie nie mieć możliwości pieszczot vaginy mojej byłej. Jednak to było mało, w jej głowie takie akcje to nie seks. Zawsze było namiętnie. Twój przypadek może być faktycznie gejem.
  3. Najważniejsze że nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia. Prócz błędów jakie zostały mi już tutaj przedstawione. Dodatkowo uznając ją za dojrzałą z racji jej przejść stwierdziłem że może mieć rację, a szczerą nie była. Bo nie potrafiła mi powiedzieć prawdy że ma na oku kogoś innego. Raczej wydaje mi się że to ja byłem ogarnięty i odpowiedzialny w tym związku. Tylko mi się noga powinęła wiek żmija wykorzystała sytuację. No nie da się z takimi tworzyć zgodnej relacji. Szkoda mi jej kolejneho chłopa bo pociągnie go na dno psychiczne. Jednak to już nie mój rozdział i nie mój świat. Teraz ja to mam przepracowane nic tylko iść do przodu.
  4. Bracia, co ja mogę powiedzieć. Hot akcja. Doszło do (chyba) nieprzypadkowego kontaktu. Wylądowałem w klubie z odwiedzającym nie na weekend znajomymi, już na powitanie wpadłem na kuzynkę ex pracującej za barem, olałem to całkowicie. Po jakiś 30 minutach pojawiła się Nemezis Jako że przyjąłem postawę zupełnego przypadku, wszyscy znajomi przywitali się pięknie gdy ją spotkali. Hit nastąpił po pewnym czasie, oczywiście eksponując swoje strefy erogenne, mizianie po szyi i spinanie na moich oczach włosy w celu odsłonięcia wyżej wymienionej części ciała. Dodam tylko że wcale nie siedziałem bezczynnie do momentu napisania tutaj pierwszego posta. Zadbałem o zdrowie organizmu, poprawną postawę, ubiór, stałą i dobrze płatną pracę, hobby, urlop, zminimalizowanie używek gdzie przy jej ciągłe ględzenie popadałem w ruinę. No generalnie high quality facet. Jeszcze tylko nad poprawną komunikacją muszę popracować bo jestem chaotyczny z racji osobowości "Logik" Po chwili dotarła i do mnie. Chciała mnie złapać za rękę i wyprowadzić z lokalu w celu porozmawiania. No to wyrwałem się i poszedłem bawić się dalej. Powiedziałem żeby poczekała jak będę wychodził no i czekała. Oczywiście gadka szmatka co u mnie, że się zmieniłem bla bla. Zapytałem wprost do czego ta rozmowa, zachowanie i propozycja kolejnego spotkania zmierza. Powiedziała że żałuje. Lampeczka w głowie się odpaliła że oho coś poszło nie tak w relacji z gałęzią. Postanowiłem wykonać wiadomość do przyjaciela i zapytać jak sytuacja wygląda. Chłop po 5 miesiącach nie wytrzymał z Nią U mnie schronienia nie znajdzie. Mam nadzieję że przepracuje sobie sytuacje, pobędzie chwile sama i zauważy swoje zachowanie w stosunku do bliskich. Życzę jej powodzenia a ja pattatajam dalej w świat.
  5. Niestety ciężko jest nakierować taką osobę na wizytę u specjalisty. To nie jest prawda że osoby z kochających rodzin tutaj nie piszą. Jestem żywym przykładem, jednak doszedłem do ściany w moim byłym związku. Nauczony wsparcia, pomocy i opieki. Jeśli jest coś źle to mówienia o tym, co w moim przypadku zawsze wiązało się żywiołową akcją w stylu "Pewnie, jasne że myślisz że jestem nikim" I sceny. A człowiek tylko cytuje "Proszę zwróć uwagę na to że trochę się sytuacja pozmieniała, zajmie to pewnie z miesiąc jak odbiję się po upadku firmy." W drugą stronę byłem otwarty na kompromisy jednak no zero. Szukam w sobie tak naprawdę gdzie popełniłem błąd - zrozumiałem że muszę to 50na50 wziąć. Bo stworzyłem sytuację w której odpaliła się w niej jakaś scena z domu rodzinnego, jednak jej charakter też wiele do życzenia.
  6. Albo mam ewidentnie pecha w tym życiu. Jestem obecnie świadkiem w tym roku chyba 4 akcji tego typu. Facet zaangażowany, spokojny, ułożony, pewny siebie, romantyczny i namiętny kochanek(ja tam do łóżka nikomu nie zaglądam, ale no ufam w opisy słowne) dodatkowo z celem w życiu i ułożonym planem rozwoju zawodowego. No taki facet że nic tylko trzymać go za kutanga przez całe życie żeby nie powędrował. Ale jak w każdej historii jest haczyk trwający od miesiąca do trzech. 1. Moja historia. Dodam że przez 3 miechy przechodziłem bombardowanie stresowy od Niej, Klienta i własnej firmy. Co poskutkowało spadkiem libido. W skutku zmniejszeniu częstotliwości seksu (Kobiety chyba nie rozumieją) 2. Śmierć bliskiej osoby i żałoba. Krewny przeszedł stratę bliskiej sobie osobie. Wielki żal, smutek i zbliżający się przewód sądowy z powodu wypadku. Po dwóch miesiącach kobieta odeszła i skacze po innym. 3. Wysoko sytuowany przełożony(już wiadomo wszystko). Żona ziomka dyma się swoim szefem na wyjazdach zagranicznych i w gabinecie. A mąż z synem siedzą w domciu i czekają na mamusię. 4. Nalot zielonych. Prowadzący biznes ziomek został perfidnie zgłoszony do kontroli ekosów. Jedynym zastrzeżeniem jaki powstał to że wiata ma za nisko ściany ochronne co poskutkowało zatrzymaniem firmy na 2,5 miesiąca. Po dwóch żona wysłała papiery rozwodowe. W każdej z tych historii ci faceci wyciągali kobietę z większego lub mniejszego bagna ważącego na dalszym życiu. 1. Z rodziny ją niszczącej psychicznie. 2. Czuwał przy niej w chorobie, sprzedał wszystko byle miała na leczenie. 3. Przyjął ją i przyszłą teściową po śmierci ojca. 4. Okazało się że w czasie związku popadła w alkoholizm. No i wysłał na odwyk i do AA Moje pytanie drogie Panie. Czy naprawdę czcza część waszej planety nie ma czegoś takie jak wdzięczność i poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka? Mojej to nawet brewka nie dygała jak mi powiedziała że nie kocha i odchodzi. Że to co było jest nie ważne, było i minęło poszło w zapomnienie. O co tu kaman?
  7. To jednak się wycofam, opiszę ogólnie. Tu wchodzi w grę wszystko. Charaktery, zamożność, status, podejście wychowawcze, koneksje no wsio. Mimo że wychowaliśmy się w podobnych rodzinach, jeśli chodzi o zamożność, jego ojciec był twardszy, surowy i no taki facet z krwi i kości. Nie ujmuje mojemu, bo jest chłop pracowity, ale w życiu ciepła kluska trochę, taka co za dużo myśli. Dlatego jego ojciec z charyzmą łapał kontakty z ludźmi takie dość poważne, wychował się silnie zaludnionej lokalizacji, mój na no w zdecydowanie mniej. Jednak o tu będzie zwrot akcji, osobiście okazało się że lepiej zarabiam i mieszkam w mieście wojewódzkim. On dalej mieszka z rodzicami, pracuje na kierowniczym stanowisku. Jednak z rozmów z nim chyba mnie chłop jednak przegoni, zdobył nowe zdolności i ma możliwość rozwoju biznesu, ja biznes uwaliłem. Jesteśmy przyjaciółmi i jednocześnie rywalami w życiu Fajna taka historia jednak no za dużo mógł bym napisać o sobie.
  8. Mógł bym z czystym sumieniem napisać historię swojego życia. Fakt że zależy z jakiego pułapu zaczynasz i czy rodzina pchnie cię wyżej i czy posiada takie możliwości. Pisać referat na cały wieczór? Mogę to porównać do historii mojego przyjaciela z dzieciństwa do teraz.
  9. Chciałem napisać że nie dojdzie. Moja wina
  10. Może go podejść na zasadzie, wiesz no kobiety to to i tamto. 🤔Chyba dojdzie bo do mnie też nie dochodziło jak mi kumpel chciał wbić do łba.
  11. Siemanko, jeststem w ciekawej sytuacja. Jako Brat samiec mam chęć jakoś pomóc. Po długim czasie izolacji postanowiłem wróćić do towarzystwa starego i nowego. Do sedna. Nażeczona kolegi wydaje mi się że szuka gałęci lub orbitera, przez cały czas kiedy byłem w związku nawet się nie odezwała w towarzystwie do mnie, nie wysyłała fotek np. na Snapie. Teraz od kiedy jestem sam, dodatkowo podbiłem charyzmę i pewność siebie, zaczyna jakieś gierki. Dodam że w młodym wieku z Nią się poznałem, ale byłem mocno przesiąknięty jakąś zacną ideą białorycerstwa, oczywiście szukała badboy-a. Teraz po ponad 3 latach spotkaliśmy się starą paczką i były jakieś shit-testy w stosunku do Mnie i kolegi. Oczywiście on je wszystkie oblał, ja nie bardzo pozwoliłem sobie wejśc na głowę. Jednak sytuacje typu, siadaniu mnie na kolanach, gdzie ją poprostu zrzucałem i nie pozwalałem Sobie na to bo jest z moim ziomkiem. Kolega sracił trochę w oczach dziewczyny bo wrócił z emigracji do pracy na etacie w fabryce. Chłop po jednym związku gdzie laska robiła na 3 baty, więc no nie jest jakiś super ogarnięty i nie dostrzega sytuacji. Powiedzieć mu, oświecić go? Ja bym mu powiedział żeby przejrzał na oczy bo mu się urwie, a może to dobrze
  12. https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/24677-antykoncepcja/ Wrzucam link ku edukacji. @SSydney wywołał wilka Teraz już rozumiem co mieliście na myśli, dobrze że wtłukliście mi do głowy
  13. Przysięgam wszem i wobec skończyć z paleniem papierosów. To nałóg który rujnuje moje życie i zdrowie. Chce cieszyć się życiem mimo wielu klęsk i niepowodzeń. Poprawić jakość mojego wizerunku i budować w sobie dobre a nie złe nawyki. Po prostu przestaję palić, jest to strasznie niszczące. Nie mam planu na to wszystko. Jestem chudy więc mogę spokojnie pójść w zajadanie głoda nikotynowego, kontrolując swoją wagę żeby nie obudzić się nagle otyłym. Chciał bym móc wam spisywać efekty moich poczynań więc prosił bym o pisanie pod moimi postami Nie chce spamować jednym pod drugim.
  14. Nie wiem co ci odpowiedzieć. Jestem i byłem nerdem. Stawiałem pracę/rozwój na pierwszym miejscu i stąd moje teraz problemy z kobietami. Ale nie żałuję, nie siedzę bezczynnie. Dbam o Siebie i to jest ważne
  15. Bracia chciał bym podsumować i podziękować za wszystkie wypowiedzi pod tym tematem. Jak się okazuje bo głębszych analizach tematu, poczytaniu jeszcze artykułów (https://swiadomosc-zwiazkow.pl/w-jakim-celu-zaburzone-kobiety-wynajduja-problemy-z-kapelusza/) - ten był najbardziej pomocny. Trafiłem na bardzo toksyczny przypadek kobiety z którym osobiście sobie nie poradziłem. Cała moja pewność siebie została zniszczona i zdeptana z ziemią. Popełniłem wiele błędów @Imbryk bardzo dużo mi wyjaśniłeś, w twoją stronę ukłony. Teraz już stanąłem na nogi, pozbierałem się i wyedukowałem się do etapu gdzie mogę zacząć działać i się edukować w praktyce a nie pchać się w związki. Trafi się jakaś w miarę normalna kobieta. Teraz będę się bardzo przyglądał kobiecie i analizował rodzinę, historie. Będę jak taki szpieg z krainy deszczowców. Postanawiam się wziąć za rozwój zawodowy i dokończenie edukacji(mimo że dalej nie uważam za konieczny ten papier) No po postu wracam do normy z przed związku kiedy to byłem mega ambitny i świetnie się rozwijałem w zawodzie. Powolutku będę zbierał sobie jakieś oszczędności, nie zapominając o stałej inwestycji w siebie. Dobry ubiór, regularnie do fryzjera, basen, badania. Po co się trapić byłą, wybrała taką drogę niech się bawi. Ja mam zamiar zawalczyć o Siebie i swoje życie, nie robić z Siebie ofiary.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.