-
Posts
5,288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
47 -
Donations
0.00 PLN
Dworzanin.Herzoga last won the day on March 18
Dworzanin.Herzoga had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
187,353 profile views
Dworzanin.Herzoga's Achievements
Podpułkownik (17/23)
12.6k
Reputation
-
Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0
Dworzanin.Herzoga replied to Brzytwa's topic in Śmieszne
To nie była legenda tylko fakt. Dlatego gumy kupowało się tylko w aptekach. W swoim mieście też słyszałem o przypadku kioskarki-sabotażystki-prolife, ale zawsze brałem to z pewnym przymrużeniem oka, jako miejską legendę. -
BTW ostatnio, po dłuższej przerwie, opisałem proces psychiczny mający odzwierciedlenie w snach: Kiedyś mocno mnie interesowały takie tematy, i do dziś jestem pod wrażeniem, jak mózg jest w stanie wykreować metaforyczne, złożone wizje senne, mające umocowanie w rzeczywistych przeżyciach i emocjach, czasem wyciąga wiele rzeczy, które są poniżej progu świadomości.
-
Parę dni temu skończyłem nadrabiać "Ślepnąc o świateł." Sny i wizje głównej postaci przypomniały mi o własnych, dawnych "demonach" z sennej rzeczywistości. Skopiuję to co pisałem na brudno, próbowałem zredagować tak, by było przejrzyste[może nawet się udało]: Swoją drogą jeżeli chodzi o moje subiektywne postrzeganie tego serialu i luźne skojarzenia, które wywołał, po obejrzeniu całości przypomniało mi się coś, przez co poczułem się trochę nieswojo przez chwilę. Przez całe życie miałem bardzo realistyczne sny, z zamkniętą, rozbudowaną historią i dialogami. Wszystko z perspektywy jak z kamer filmowych, ujęcia, cięcia, jak w filmie. Często w tych snach pojawiały się bardzo mroczne motywy i symbolika. Miks fikcji, niemożliwych do zaistnienia zdarzeń, jednocześnie wymieszane z silnym zakotwiczeniem w prozie życia. Zazwyczaj każdy sen zaczynał się spokojnie i realistycznie, a później zmierzał w stronę coraz większej psychodeli. Kumpel z klasy, który kilka lat temu popełnił samobójstwo, śnił mi się wielokrotnie. Powtarzalny schemat początkowych snów z nim był taki, że znajdował się opuszczony w jakimś miejscu, np domu rodzinnym, który wyglądał jakby był poza czasem i przestrzenią, i dzwonił do mnie, żebym do niego przyszedł. W tych snach nie zdawałem sobie sprawy z jego śmierci i chciałem do niego pójść, po czym się budziłem. Dopiero po obudzeniu docierało do mnie wszystko. Jakiś czas później nastąpiła ewolucja. Pojawiał się w snach, spotykaliśmy się w okolicznościach, jakie były normalne dla naszej znajomości w dawniejszych, bardziej beztroskich czasach, latach szkolnych. Początkowo wszystko było normalnie, ale zawsze w pewnym momencie docierało do mnie, że on w rzeczywistości dawno nie żyje, a wszystko co działo się we śnie, było preludium do koszmaru i dramatycznego finału snu [jeden z takich snów opisałem kiedyś na forum, jest stary wątek]. Jeszcze później, gdy pojawiał się w snach, moja podświadomość od początku wiedziała, że w rzeczywistości nie żyje. W tych snach od razu dystansowałem go od siebie. Treść przykładowego, krótkiego snu: Jestem w swoim domu, słyszę pukanie do drzwi wejściowych. Otwieram. Za drzwiami widzę tego znajomego. Ubrany w charakterystyczną kurtkę, którą nosił w wieku gimnazjalnym, plecak na plecach, twarz i ręce całe sine. To dobrze się zgrywa z okolicznościami jego śmierci. Nie wygląda jak żywy człowiek, tylko jak żywy trup. Pyta, czy idziemy na wagary. Na to mówię, że dzisiaj nie dam rady. Dodaje, czy może wejść do domu, i robi krok do przodu. Zamykam mu drzwi przed nosem i mówię, że teraz to niemożliwe. Ostatni istotny sen z nim miałem, myślę, ~2 lata temu. Stał gdzieś przy oknie i patrzył na zewnątrz. Akurat byłem w stanie wprowadzić się w coś na kształt świadomego snu w tym momencie i wpłynąć na bieg zdarzeń. Powiedziałem mu "o, jaki biedny" i wykonałem przed nim znak krzyża. On zrobił zbolałą minę, i powtórzył za mną ten gest z krzyżem. Po czym złapałem go za kark, i zacząłem tłuc jego głową o betonowy parapet. Tryskała krew, odpadały kolejne tkanki z twarzy, kruszyły się kości, wypadał mózg, aż powyżej szyi nie zostało nic, i rzuciłem jego zwłoki na ziemię. Paradoksalnie, obudziłem się po tym mega zrelaksowany. Bo nie odbierałem tego kolegi w snach jako realnej osoby, tylko personifikację samobójstwa. A sam miałem wtedy mega poważne problemy, znacząco wykraczające poza prozę życia i zwykłe zawirowania życiowe [częściowo mam dalej]. A ciągłą jego chęć bycia blisko mnie w tych snach, odczuwałem jako płynącą z poniżej poziomu świadomości potrzebę umysłu, żeby też się targnąć. I zabicie tego tworu, obleczonego w powierzchowność denata, było jak naprawa jakiegoś bad sectora w mózgu. Takie pozbycie się mentalnego pasożyta. Od kilkunastu miesięcy niemal nie mam snów, po okresie kilkunastu lat naszpikowanych snami, z których większość była ciężka gatunkowo...i jakoś za tym nie tęsknie.
-
Kraków wywozi zarządców na taczkach
Dworzanin.Herzoga replied to Rnext's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
Też bym nie wiedział, ale czasem lubię się zresetować przy prostej, emocjonalnej rozrywce i zdarzyło mi się widzieć fragmenty programów z nią przed galami freakowymi. Co zapaliło mi żółtą lampkę, że ona nie udaje pod zasięgi, ale oprócz celowego prowokowania, ma mocno zaburzony ogląd rzeczywistości, a nazwanie kogoś "przemocowcem" przychodzi jej równie łatwo, co powiedzenie "dzień dobry." BTW Oświadczenie Marianny Schreiber (2025 rok) W kwietniu 2025 roku influencerka Marianna Schreiber opublikowała oświadczenie, w którym oskarżyła byłego partnera o stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej wobec niej oraz jej dziecka. Według jej relacji, po incydentach miała wzywać policję i uciekać do matki. Polityk zaprzeczył oskarżeniom i zapowiedział podjęcie kroków prawnych. ................ A w 2026 już występowała publicznie z Czarneckim, mówiąc, że wrócili do siebie heh. A Czarnecki tłukł się na gali z jej drugim byłym. -
Kraków wywozi zarządców na taczkach
Dworzanin.Herzoga replied to Rnext's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
No, chirurdzy plastyczni się postarali, trzeba przyznać. Próbka jej możliwości manipulacyjnych i histerii tak btw, od zaznaczonego momentu [1'57''] minuta heh: -
Kraków wywozi zarządców na taczkach
Dworzanin.Herzoga replied to Rnext's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
-
Oficjalny profil Widzewa Łódź na tiktoku, który obserwuje ponad 100 tysięcy ludzi, wrzucił filmik z Waldkiem: https://www.tiktok.com/@rts_widzew_lodz/video/7643488291970354464 Zdobył 1,9 miliona wyświetleń, co czyni go najpopularniejszym w historii tego konta. I ma ponad 200 tysięcy lajków. Waldek pomimo tego, że jest obiektem masowego hate-watchingu i nieustannego podgryzania nogawki, oraz fałszywych zgłoszeń, pokazuje siłę, moc, i pogodę ducha. Stary człowiek, a może.
-
Kraków wywozi zarządców na taczkach
Dworzanin.Herzoga replied to Rnext's topic in Polityka, bal bezwstydnych kurewek
Widziałem, że osoby związane z KO nawoływały, "nie idźcie na referendum." Wpisałem tę frazę ostatnio w google i okazało się, że to niezupełnie nowa, świecka tradycja[2013]: -
Nie, całkowicie milczał przez ten czas.
-
Równolegle padł wyrok w innej, medialnej sprawie, nie wiem kto to dokładnie: Zapadł wyrok. Michał G., influencer znany z programu TVN został uznany za winnego i skazany na karę jednego roku pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 198 kk. Według wyroku kara pozbawienia wolności zostaje zawieszona na okres próby 3 lat. Dodatkowo kara 22 400 zł grzywny (250 stawek dziennych po 80 zł) oraz… 412 zł dla pokrzywdzonej tytułem zwrotu kosztów i 20 000 nawiązki. Wyrok jest nieprawomocny. O przestępstwie powiadomiła służby była partnerka Michała tj. Marta Rytel. Przeglądając konta społecznościowe partnera odkryła ona, że Michał nagrał film z całego zajścia i przesłał go do kolegi. Michał G. założył byłej dziewczynie sprawę o pomówienie, którą w pierwszej instancji również przegrał. /////////////////////////// W tej sprawie za wykorzystanie nieprzytomnej i nagranie z tego filmu, typ dostał rok w zawieszeniu i jeszcze będzie się odwoływał... Tylko sama w sobie dwubiegunówka, czy borderline, nie jest tożsama z niemożliwością oceny sytuacji, przecież wtedy takie osoby musiałyby być ubezwłasnowolnione, a zazwyczaj nic takiego nie ma miejsca, funkcjonują w społeczeństwie lepiej lub gorzej. Moim zdaniem pozwalanie kobietom na dobrowolne kompromitowanie się podchodzi pod ustawę o bestiach. Ajemge powinien ten statement puścic w sądzie, jak przyszła drugi raz, trzeźwa: https://www.tiktok.com/@tieroddl/video/7516256283054411030
-
@Morfeusz @Brat Jan @cst9191 @krzy_siek Ajemge1 idzie siedzieć na rok do pudła, bez zawiasów. Od początku przyznał się do winy, z ciężkich paragrafów, jak było wyżej wspomniane i wnioskował o dobrowolne poddanie się karze. Nie lubię się mądrzyć z bezpiecznej pozycji, ale uważam, że fatalnie to rozegrał. Jeszcze ma zapłacić dwóm typiarom po 20 tys, i jednej 15 tys. Aha, i 8 lat[!] zakazu streamowania... Od początku pojawiania się medialnych doniesień w jego sprawie, miałem wrażenie, że żałował na dobrego adwokata, i obawiał się przedstawić realnie swoją perspektywę, skulił ogon od początku. Nawet w uzasadnieniu wyroku sądu, było kłamstwo, że "pokrzywdzone" nie wiedziały o transmitowaniu tego na żywo, gdy zostały na wejściu poinformowane, czytały czat, odpowiadały na donejty. Ojciec adwokat tej dziewczyny, która się poniżyła u ajemge, na bank w tej sprawie zakulisowo pokazał siłę, moc. https://www.se.pl/krakow/transmitowal-upokarzajace-sceny-na-zywo-patostreamer-ajemge1-zostal-skazany-aa-szrL-ZogV-zKAW.html Odliczą mu ten areszt, to pewnie z 10 miesięcy do odsiadki, ew. wyjdzie po połowie wyroku. Jeszcze zastanawiam się, czy nie mógłby na tym etapie spróbować wnioskować o dozór elektroniczny, bransoletkę na nodze i odsiadywanie tego w domu, ale już nie będę sprawdzać.
-
Dla kontekstu: w zdecydowanej większości krajów UE, wiek emerytalny jest równy dla obu płci, a tam gdzie nie jest, planowane jest zrównanie w przyszłych latach. Mapka z 2022 roku.
-
Myślę, że ponieważ ona tego gwałtu nie zgłosiła na policji, tylko darła mordę przed taksówką, to "dobroduszny" poszkodowany musiałby wnioskować o ukaranie jej, czego nie zrobił, skoro jest taki skory do "wybaczania." A sąd sam z siebie zajął się tylko tym co jest ścigane z urzędu, czyli tym, za co została skazana.
-
Gdy widziałem, że chłop którego oskarżyła o gwałt i mogła zniszczyć mu życie, gdyby nie miał kamerki, poczułem zażenowanie, i przypomniał mi się motyw z żydowskiego midraszu: "Kto okazuje miłosierdzie okrutnikom, będzie okrutny dla miłosiernych." Co znaczy, że litując się nad takimi ludźmi, ułatwia się im podobne postępowanie w przyszłości. A kiedy widziałem to jak wyrażała "skruchę" na sali sądowej, to z kolei fragment z Mądrości Syracha tutaj pasuje: Nieprzyjaciel ma słodycz na swoich wargach, a w sercu zamyśla wtrącić cię do dołu; nieprzyjaciel łzy będzie miał w oczach, a jeśli znajdzie sposobność, krwią się nie nasyci. ☺️ Gdyby nie miał kamerki i dowodów na to, że jest pokrzywdzony i oskarżył ją o napaść, to jestem więcej niż pewny, że patusiara w rewanżu oskarżyłaby go o gwałt, czyli tak jak krzyczała po wyjściu z taksówki.