Jump to content

Alkoproblem


Recommended Posts

Panowie chyba się trochę uzależniłem od alkoholu ogl prowadzilem zawsze zycie melanżu teraz się trochę ukróciło bo zamknęli mi wszystko i zauważyłem że ja bez tego żyć nie mogę kurde teraz ciąglem 3 tyg dzień dnia najebany wracałem do domu piwo to lpije codziennie nie że sam bo mieszkam aktualnie na rodzinnym osiedlu pato sebiksow zresztą sam nim jestem za miesiąc wyjeżdżam za miedze i myślę czy się tam na coś nie zapisać czt coś czy po prostu tak mi odpierdala bo nie mam co robić? Jak siłownię były otwarte to cwiczylem to tylko sobota piłem wiadomo bo bar czyimpreza jeszcze jestem na wypowiedzeniu to wiecie tylko jeżdżę na ryby z ojcem i później razem pijemy albo idę na dwór jakieś rady nie chce zostać alkoholikiem mam plany co do siebie a wchodzę do sklepu i biorę setkę z przyzwyczajenia ps alkohol zawsze był w mojim domu i otoczeniu a za granicą mam brata u którego będę mieszkał a on też jest cięty na ten trunek 

Link to post
Share on other sites
W dniu 4.11.2020 o 16:37, Chadernest napisał:

nie chce zostać alkoholikiem mam plany co do siebie a wchodzę do sklepu i biorę setkę z przyzwyczajenia

No to jak masz plany, to przestań pić.

 

Albo zrezygnuj z planów i z siebie, na rzecz trucizny dla plebsu =  zawiń się za parę lat na marskość wątroby.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Panowie przesadzacie. Problem autora polega na tym, ze nie ma ciekawego życia i alkohol pełni u niego funkcje rozrywki. Paradoksalnie takiemu najłatwiej rzucić alkohol. Rzucisz to oczywiście najłatwiej poprzez znalezienie nowych punktów odniesienia czy zmianę środowiska. Nie wyolbrzymiaj swojego problemu i nie podniecaj się. Ja nie pije rok a Twój post to tak jakbym czytał siebie... identyko: pijąca rodzina, wędkarstwo, brak hobby. To nie jest wielkie osiągniecie za pół roku będziesz się z tego śmiał. Moja rada: na początek minimalnizuj kontakt ze śmieciowymi kolegami od piwka, jak już pijesz to malutkie dawki Max raz na 2 tyg. Po nowym roku decyzja o całkowitej abstynencji- nie licz dni. Byłbym zapomniał: nie ma ważnych powodów do zalania pały- sylwester, święta, wesela... to tylko pretekst, bezwartościowy pretekst. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.

- Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i bateria butelek pustych.

- Piję - odpowiedział ponuro Pijak.

- Dlaczego pijesz? - spytał Mały Książę.

- Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak.

- O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.

- Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę.

- Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.

- Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu.

Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.

"Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni" - mówił sobie po drodze.


Na początku pije się towarzystwa, potem towarzystwo ustępuje piciu i się szuka towarzystwa do picia. Po jakimś czasie towarzystwo się wykrusza. Zostaje alkohol. Jest już za późno na zmiany, jest za późno na wszystko

  • Like 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

eeee..., piłem wiele mcy, codziennie, ustaloną odmierzoną dawkę (ok 200 ). od godziny 18-19 do 22. badania nie wykazały odstępstw od normy w zakresie morfologii, trójglicerydów, lipidogramu, enzymów wątrobowych. Pomogło na psyche, dało możliwość przejścia przez ciężki czas i problemy, z którymi nie mogłem sobie poradzić. A potem mi się nagle pić odechciało. czułem się "przechlany". Więc nie przesadzajcie Panowie...Terapie...Terapią był alkohol.

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.