Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

rarek2

Użytkownik
  • Zawartość

    256
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana rarek2 w Rankingu w dniu 26 Wrzesień 2016

rarek2 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

562 Świetna

O rarek2

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Przeprowadziłem rozmowę na portalu randkowym - zresztą nie po raz pierwszy, o podobnej treści. Wydaje mi się, że ONE myślą o facetach, że każdy facet to frajer i jak tylko ONA da zielone światło to każdy pokona nawet Syberię pieszo by się z nią spotkać. A tu Zonk. Mi się nawet nie chce jechać 15 km od Poznania do jakiejś karynki. Bo szkoda mi czasu i pieniędzy na paliwo - napiszcie czy to już sknerstwo. Ale jeżdżenie do NIEJ do Krakowa to już czysta kpina. Pewnie ONA to traktuje jako wyzwanie - aby napalony samiec gnał tyle kilometrów, żeby się z nią spotkać. Już widzę/słyszę jak się chwali koleżankom, że "wiecie co? do mnie frajer przyjeżdża nawet z Poznania i sam płaci za paliwo po to, żeby wypić ze mną kawkę i potrzymać za rączkę" "taka jestem zajebista i wartościowa" - takiej to dopiero rośnie duma z samej siebie. Za te parę stów wydanych na paliwo - to można mieć kilka wizyt u profesjonalistki na miejscu w swoim mieście - lub nawet regularne spotkania z cichodajką. Szybciej, taniej i bez zbędnych ceregieli. Zdaję sobie sprawę dlaczego samice z innych miast piszą do facetów z dużych miast - chcą się zahaczyć na lokalu i mieć pole startowe do dalszych poszukiwań. Macie podobne doświadczenia? Cześć. Miło mi.Aneta. Chciałabym Cię poznać. Pozdrawiam i liczę że się odezwiesz. 21:00 21:57 hej. z poznania jesteś? 21:57 32 minuty temu A na profilu jak jest napisane.?Nie .Z Krakowa.😕 22:00 26 minut temu hmm. to jak chcesz mnie poznać? 22:06 27 minut temu Chyba problem.Za daleko ....co....? 22:05 25 minut temu nooo 22:07 Wiesz wydaje mi się że w dzisiejszych czasach to nie problem. 22:07 23 minuty temu powaznie? 22:09 24 minuty temu Ja mi wiadomo sa srodki transportu😆np.samochód 😁 22:08 będziesz do mnie przyjeżdżać? 22:15 15 minut temu Nie.Ty do mnie. 22:17 12 minut temu Dla mnie to nie problem. 22:20 hahahahah 22:25 żartujesz sobie? 22:26 jakbyś do mnie przyjeżdżała to też nie byłby problem dla mnie 22:26 jakoś nie mam ochoty jechać do krakowa na randkę - w poznaniu też jest dużo kobiet 22:26 1 minuta temu Powodzenia...
  2. Jak w tytule szukam pilnie mieszkania do wynajęcia. Błonie koło warszawy i okoli w promieniu 20-25 km - Np Leszno, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek itp. Oczywiście w bardzo rozsądnej cenie. Interesuje mnie kawalerka - najlepiej w domku. Pomożecie?
  3. Mam tak samo. Pierwsza kobieta po rozwodzie - chemia się odpaliła, ale trafiłem na forum i poczytałem i posłuchałem i zacząłem ją analizować - zostawiłem ją. Teraz mam inną kobietę i chemii już nie ma i nie będzie, choć ona tam gada o swoim zakochaniu, po pijaku podjęła temat zakochania ale już do tego nie wraca. Jestem w stanie zostawić ją z dnia na dzień zupełnie bez żalu - tym bardziej że na jej fonie coś znalazłem ale nie mówię o tym. Zmieniam pracę i robię przeprowadzkę do innego miasta - tam znajdę sobie nową kobietę - tyle tego łazi po świecie :-). Przez to wszystko czuję się wyzwolony z więzi damsko męskich i swobodnie mogę dysponować swoim życiem i planować przyszłość bez oglądania się na kulę u nogi. Jak facet chce zrobić karierę to kobieta musi posłusznie za nim iść i odciążyć go od codziennych domowych tematów - wtedy wszyscy skorzystają na takim układzie. Ale nowoczesne loszki chcą mieć zaradnego biznesmena co zmyw naczynia w domu, lata na szmacie myjąc podłogi itp - a tak się nie da albo latasz na szmacie albo zajmujesz się biznesem.
  4. Sprawa prosta. Mieszkanie kupione przed ślubem za kasę Twojej żony jest JEJ mieszkaniem i jest to majątek odrębny osobisty. Ale musi mieć na to dokumenty. Z kolei po sprzedaży mieszkania w ten sposób uzyskana kasa jest JEJ kasą i wszystko co za nią kupi jest JEJ - ale również musi mieć na to dokumenty, np w umowie zakupu auta może być zapis, że te pieniądze pochodzą z jej mają majątku odrębnego - tak więc to auto będzie jej osobiste. W takich przypadkach zazwyczaj mężczyzna ma majątek przed ślubem - i sprzedaje go w czasie trwania małżeństwa, bo myszka naciskała sprzedaj swoje i kupimy już większe NASZE bo ona się chce czuć bezpiecznie. Należy zadbać o odpowiednie wpisy w akcie notarialnym o pochodzeniu pieniędzy i że są majątkiem osobistym odrębnym. Wiem o co chodzi bo ja tak zrobiłem - i to uratowało mój majątek. To są takie problemy, że majątek osobisty rozwadnia się z czasem w majątku wspólnym. Później trudno w sądzie udowodnić co jest czyje odrębne - jeśli nie przypilnuje się dokumentowania pochodzenia składników majątku. Także jeśli myślisz, że coś tam jest Twoje - to źle myślisz. Kobiety są bardziej bezwzględne od mężczyzn i potrafią bezwzględnie zadbać o swój majątek panieński - i kobiety z tym nie mają żadnych skrupułów. Nawet przed ślubem kupiła mieszkanie, aby nie było w czasie trwania małżeństwa. Widzisz jak się to robi? Obecnie przerabiam podział majątku wiec wiem to wszystko w detalach. Mi się udało kupić mieszkanie przed ślubem i sprzedać w czasie trwania małżeństwa i w aktach notarialnych mam zapisane że to jest mój majątek odrębny, dzięki notariuszom bo sam byłem wtedy tępy w tych sprawach. Również jak kupiłem następne mieszkanie to tez mam zapisane że ta kasa pochodziła ze sprzedaży mieszkania kawalerskiego i że jest to mój majątek odrębny - tak więc mam uratowane 4 litery w tym zakresie. Chyba nie muszę już opisywać, jak to eks żona w czasie procesu o podział majątku twierdzi, że wszystko jest jej i ona na wszystko dała kasę - tylko nie potrafi tego w żaden sposób udowodnić, a dowody świadczą o czymś wręcz przeciwnym.
  5. Bracia A oto i artykuł ze znanego portalu WP na jakże znany temat domniemanego ojcostwa. "Bohater" arta dowiedział się, że nie jest ojcem "córki" zrobił badania genetyczne i wyszło, że jego domysły się potwierdziły. Jednak te badania nie są wiarygodne według prokuratury i trzeba by było zrobić badania przez ośrodek zaaprobowany przez prokuraturę - jednak mamusia "córki" nie wyraża zgody. Nastąpił PAT i "ojciec" musi płacić alimenty na nie swoje dziecko. W sumie sytuacja standardowa w PL. Mamusia się nie zgadza i KONIEC !!! Kolejna polska ŚWIĘTA KROWA. Prawo powinno w takim przypadku braku zgody matki zawieszać alimenty bezterminowo - dopóki ona nie potwierdzi faktu, że jej były mąż jest ojcem dziecka - oczywiście przez zrobienie badań DNA na zlecenie prokuratury. Lub prawo nie powinno wymagać zgody matki. Myślałem trochę nad takimi sytuacjami i jedynym wyjściem w małżeństwie natychmiast po narodzinach dziecka jest zrobić badania na własną rękę i zaprzeczyć ojcostwa. Lub od razu po narodzinach zaprzeczyć ojcostwa prewencyjnie - bo w tym stanie prawnym w PL innego wyjścia nie ma. Pod artykułem są komentarze durnych loch, które piszą, że najważniejsze jest dobro dziecka. Uprasza się Braci o udzielanie się w tych komentarzach i zrównanie z ziemią idiotek. Ja swój koment już dałem. Co myślicie - znacie jakieś wyjście z sytuacji dla takiego "ojca"? A oto link do arta https://wiadomosci.wp.pl/zrobil-badania-i-twierdzi-ze-nie-jest-ojcem-matka-ma-inne-zdanie-i-kaze-mu-placic-alimenty-6175583582361217a?src01=6a4c8&src02=facebook_wiadomosci Zrobił badania i twierdzi, że nie jest ojcem. Matka ma inne zdanie i każe mu płacić alimenty 28-letni Paweł z Lublina przez kilka lat żył w przekonaniu, że jest ojcem trójki dzieci. Kiedy dowiedział się, że 5-letnia dziewczynka może nie być jego córką wykonał na własną rękę badania DNA. Wyniki potwierdziły jego obawy, ale była żona podważa ich autentyczność. Co więcej dla prokuratury również nie są one wystarczającą podstawą do tego, aby unieważnić ojcostwo. Matka nie wyraża zgody na badanie DNA, które ustaliłoby ojcostwo dziecka (Fotolia) Małżeństwo Pawła z Katarzyną, matką 5-latki zakończyło się w 2015 roku. Po rozstaniu mężczyzna dowiedział się od znajomych, że najmłodsze dziecko może nie być jego. Paweł wykonał badania DNA, które to potwierdziły. "Poinformowałem o tym Katarzynę. Na początku nie zaprzeczyła, dopiero później stwierdziła, że podrobiłem badania i chcę wyprzeć się ojcostwa, by nie płacić alimentów. A ja po prostu chciałem poznać prawdę" - powiedział mężczyzna w rozmowie z reporterem programu "Interwencja" na antenie Polsatu. Wykonane przez niego badania nie są wystarczającym dowodem do tego, aby sąd orzekł o unieważnieniu ojcostwa. Prokurator nie ma pewności, czy próbki z kodem genetycznym zostały pobrane we właściwy sposób. Oficjalne badanie pomogłoby w rozstrzygnięciu sprawy, ale na to nie chce zgodzić się matka 5-latki. Ponadto prokurator nie może zmusić jej do wyrażenia zgody. Mężczyzna po przeprowadzeniu badań na własną rękę przestał płacić alimenty na dziewczynkę, chociaż formalnie cały czas ciąży na nim ten obowiązek.
  6. Nigdy tego nie praktykowałem. Dla mnie jest to uwłaczające godności mężczyzny i zwykłe pajacowanie. To jest taka typowo polska przypadłość jak białe skarpetki do czarnego garnituru lub skarpety do sandałów. Słyszałem, że się na świecie śmieją z polaków jak zobaczą takie zachowanie. Poza tym dawno nie widziałem takiej akcji w realu. I tu zadam pytanie - kto to jest kobieta, żebym miał praktykować taki zwyczaj całowania w rączkę?
  7. Pomocy!!!

    Program nazywa się MINI MONITORING - licencja jednostanowiskowa około 50 zł. Instaluj jej to na kompie. Skonfiguruj w ten sposób aby program zapisywał do chronionego katalogu. Program główny powinien być na dysku zewnętrznym zainstalowany a rezydent ukryty musi mieć proces - to wszystko jest w opcjach programu. Na początek ustaw w programie kontrolę rodzicielską na słowa klucze - randki seks sex adresy stron randkowych itp. Po wpisaniu tych słów program zamyka przeglądarkę - może ona się poskarży, że komp się dziwnie zachowuje - i już będziesz wiedział o co chodzi. Potem zlikwiduj kontrole rodzicielską abyś mógł zebrać materiał. Jak bedziesz wiedział co i jak można wynajać detektywa co nagra i ofotografuje jej randki. Warto ustawić aby program robił zrzuty ekranu co np 4 sekundy - plus zapisywał każdy znak wpisany z klawiatury. I olej ją i niech robi co chce. Program zbierze kwity na nią. Przegladaj sobie co tydzien materiały zebrane przez program - pewnie będzie dobra lektura. Przetestowałem na swojej eks żonie i zebrałem setki stron kwitów do rozwodu. W sumie prawie 50 gb materiałów - strony randkowe, rozmowy na gg jej z gachami i koleżankami - dużo się dowiesz. Nie wypominaj jej że siedzi i gada na kompie daj jej spokój to się rozwinie randkowo. Powodzenia. Przechodziłem prawie identyczne zachowanie mojej eks - sądzę, ze nie da sie już tego uratować. Jak pisali przedmówcy - nie inwestuj już więcej kasy (zwłaszcza ze spadku) na "wspólne" przedsięwzięcia polegajace na wytworzeniu "wspólnego" majątku za twoją kasę. zbieraj kase na rozwód i rozpoczęcie nowego życia. Wiem - jest to trudne ale potem odetchniesz od tego szamba i będziesz się cieszył spokojnym życiem. Ja to przerobiłem jak i wielu innych. No i Jeszcze raz - powodzenia.
  8. Witam Braci Temat znany, ale coś na potwierdzenie warto wrzucić. W artykuliku jest BADBOY czyli ojciec biologiczny dziewczyny i jest beta provider. Ojciec biologiczny dał kiedyś nogę i od czasu do czasu odwiedza córkę, jak to się mówi - nie łoży na dziecko ani grosza. Za to mamusia postarała się o beta providera aby spełnił swoją rolę czyli zastąpił ojca biologicznego i dawał kochane pieniążki. Z artykułu wyziera schemat, że aż bije po oczach. Beta provider dawał utrzymanie i płacił za wszystko. Do chwili kiedy nie był już potrzebny, czyli kiedy "córeczka" miała wziąć ślub i się usamodzielnić - to mamusia już beta providera pogoniła bo spełnił swoje zadanie. A facet zaślepiony jeszcze na koniec obiecał opłacić wesele "córeczki" - jak się to skończyło poczytajcie arta. Marek już o tym pisał i mówił - a ja dodam od siebie, że próbowano mnie złapać na beta providera ale uzbrojony w wiedzę i doświadczenie własne, nie dopuszczałem do drenażu moich zasobów. Przez co loszka stwierdziła po 3 latach, że nie spełnię swojej roli i stwierdziła, że "nic nie czuje" - no i dobrze - teraz korzystam na innej. Jak pisałem wcześniej w rodzinie miałem prawie identyczny przypadek - z tym, że "córeczka" po śmierci matki wygoniła providera z domu. Dlatego przestrzegam (również Marek o tym mówił) przed inwestowaniem swojego czasu i pieniędzy w cudze dzieci i cudzą rodzinę. http://sloneczniexxx.blogspot.com/2017/09/rozerwaa-serce-przyszywanego-ojca-na.html sobota, 16 września 2017 Rozerwała serce przyszywanego ojca na tysiąc kawałków. Człowiek, kóry zrobiłby dla niej wszystko dla niej był tylko bankomatem. Młoda kobieta zaczęła planować swoje wesele, które obiecał opłacić jej przyszywany ojciec. Gdy była mała dziewczynką jej ojciec zostawił ją i matkę. Wtedy w ich życiu pojawił się Tony. Kochał dziewczynkę jak własną córkę, opiekował się nią jak najlepszy ojciec na świecie. Gdy dziewczyna dorosła Tony zawsze był jej wsparciem, mogła liczyć na niego w każdej sytuacji. Tony opłacał jej studia, gdy nie mogła znaleźć pracy utrzymywał ją, a nawet kupił jej porządny samochód by była mobilna. Czasami dziewczynę odwiedzał biologiczny ojciec, który nie płacił alimentów i nie włożył grosza w jej wykształcenie i ogólne życie. Dziewczyna jednak bardzo go kochała mimo, że nie spełnił warunków ojca. Zawsze pojawiał się na chwile po czym znikał na dłuższy czas. Tony był w trakcie rozwodu z matką dziewczyny. Mimo wszystko obiecał, że opłaci jej wesele. To co zabolało go najbardziej to to, że na liście 250 gości nie widniało jego nazwisko. To był cios w sam środek serca. Na krótko przed samym weselem odbył się obiad wraz z rodzicami przyszłego męża dziewczyny. Pojawił sie na nim biologiczny ojciec dziewczyny, którego miało tam nie być. Dziewczyna poprosiła go aby zaprowadził ją do ołtarza. To był kolejny cios dla przyszywanego ojca. Tony poświęcił 10 lat na to by dziewczyna godnie żyła i myślał, że to on ją będzie prowadził do ołtarza. Tony był zły i bardzo rozczarowany. Chciało mu się płakać. Po chwili się uspokoił i postanowił wznieść toast. Podczas toastu powiedział, że dla niego to była radość być częścią tej rodziny przez 10 lat. Po czym zwrócił się do dziewczyny i powiedział, że bardzo dziękuje jej za to, że uświadomiła mu jaką rolę odgrywał w jej życiu, że tak naprawdę nie uważała go za dobrego ojca a tylko za bankomat. Powiedział także, ze ze względu na zaistniałą sytucaję obowiązki gospodarza czyli opłacenie wesela oddaje właściwemu gospodarzowi czyli biologicznemu ojcu. Po czym wyszedł i życzył udanej imprezy. Po wyjściu z lokalu Tony natychmiast wycofał wszystkie zaliczki związane z weselem.
  9. Opaska na "łokieć tenisisty"

    Też miałem coś takiego strasznie bolący łokieć, nawet poszedłem do lekarza. Maść, środki przeciwbólowe itd. Męczyłem się z tym przez pół roku. Nie uwierzycie co było przyczyną. Jak zasypialiśmy z ówczesną kobietą "na łyżeczkę" to wkładałem jej rękę pod bluzkę i trzymałem jej bimbały, nawet pół nocy miętoliłem te cuda natury. Takie były duże i zajebiste. Jak sobie o nich przypomnę to mnie tęsknota za nimi zżera. Jak tylko przestałem tak z nią spać w ciągu około miesiąca wszystko zniknęło. I już nigdy ból łokcia nie powrócił - i ona też Także załatwiłem dwa tematy za jednym zamachem.
  10. Po rosyjsku mężczyzna to - "mużczina", a kobieta to "żeńszczyna". Jestem z tego pokolenia co miało rosyjski od podstawówki do studiów. Po drodze łyknąłem jeszcze trochę niemieckiego. Ogólnie jestem anglojezyczny poza ojczystym polskim. Wyobraźcie sobie minę niemca - kiedy na wyjeździe szkoleniowym szkolenie było po angielsku, z niemcami trochę po niemiecku, ale jak niemcy zobaczyli ze zaczynam z ruskimi gadać po rosyjsku - to wygląd ich twarzy mówił sam za siebie a późniejsze komentarze to było podsumowanie zdziwienia. Google Translator zazwyczaj tłumaczy dziwnie - ale ostatnio się sporo poprawił. A odnosząc się do filmu - to co opowiada ta kobieta to jest 100% prawda i jestem przekonany, że niemal 100% kobiet w tych czasach tak myśli - przede wszystkim interes i korzyści jakie można wyciągnąć ze związku z facetem. Jak Marek w którejś z audycji mówił mogą to być różne korzyści nie tylko bezpośrednio materialne - to może być np. pozycja społeczna (pani profesorowa, generałowa, dyrektorowa itp), tylko mało która kobieta jest w stanie to szczerze i bezpośrednio wyartykułować. A tutaj mieliśmy bezpośrednią loszkę walącą prawdę między oczy. Jaki to ma wpływ na trwałość "małżeństw" sami wiecie. Rośnie nam pokolenie dzieci wychowywanych przez matki. Jak jest wychowywany syn bez ojca - wszyscy wiedzą jak się to kończy dla młodego mężczyzny kiedy nie ma kto go wprowadzić w dorosłe życie mężczyzny.
  11. Mediarevival - kiedyś (12 lat temu) ściągnąłem z crackiem i czasami zainstaluję jak jest potrzeba. Sprawdza się w 100% ale odzyskuje fotki, być może w konfiguracji można ustawić aby szukał co innego.
  12. Witam wszystkich. Aktualna kobieta, z którą jestem od października 2016 pojechała na wakacje zabierając swoje dzieciaki. Narobili fotek telefonem i przez przypadek jej syn skasował wszystkie fotki z karty pamięci na której telefon dokonywał zapisu. Zadzwoniła po ratunek - powiedziałem, że ma więcej fotek nie robić i wyciągnąć kartę z telefonu. Wczoraj odpaliłem soft i rozpocząłem odzysk skasowanych fotek z karty mikroSD. Odzyskało się dużo materiału. Skopiowałem jej to na jej kartę ale kopię zostawiłem dla siebie do przeglądu. Dzisiaj rano po nocy z nią spędzonej - kiedy pojechała do domu przeglądnąłem te fotki. I oczywiście znalazłem fotki jakie spodziewałem się znaleźć. Czyli fotki ekranu jej laptopa z datą na 18 kwiecień 2017. Na fotkach ekran Badoo i jakiś koleś. Mnie nie interesuje czy z nim kręci czy nie - sam fakt jest ważny - włazi na Badoo i szuka. Szkoda że nie mogę wstawić fotek. Czyli po raz kolejny potwierdza się to co jest tu postawione jako twierdzenie - samica zawsze szuka lepszej gałęzi i jak trafi się okazja to przeskakuje. Wiecie co? Wcale mnie to nie zabolało, w rzeczy samej mam to w 4 literach. Nic jej nie będę mówił żeby pokorzystać ile wlezie. I tak za 2 miesiące zmieniam miejsce zamieszkania za pracą. Podsumowując stare powiedzenie - kontrola jest najwyższą formą zaufania. Żadnej absolutnie żadnej samicy nie należy ufać w żaden sposób, każdą zawsze należy sprawdzać - oczywiście żadnych więzów majątkowych itd...sami wiecie. Miłej niedzieli. Tylko proszę nie piszcie żadnych słów pocieszenia bo mnie to naprawę nie wzruszyło jak też dla mnie to nic nie znaczy - spotykałem się z nią tylko dla spraw łóżkowych - czasami jakieś kino czy pizza i nic więcej. Więc po prostu jak przyjdzie pora powiem bez żalu - do widzenia. Pozdro
  13. Już prawie tradycja, że w sobotę wrzucam artykulik z neta o loszkach. Tym razem loszka przyznaje się, że jest NICZYM ma tylko dupę i cycki. Sama przyznaje, że jest głupia i leniwa nie pokończyła szkół itd. Czyli klasyczne ZERO. Pracowała w CC ale ją praca nużyła i się jej nie podobało. Na chwilę obecną ma sponsora i jakoś cięgnie to życie. Przecież nie będzie pracować za 1500 bo pewnie się ceni i ma poczucie swojej wysokiej wartości i jak sądzę wyjątkowości. A przecież mogłaby znaleźć skromnego chłopaka w jej wieku lub trochę starszego i razem pracować i się dorabiać i urządzać życie - ale one są wartościowe i wysoko stawiają poprzeczkę i czekają na księcia z bajki. Takim się życie skończy na kolacji z kotem w pokoju u rodziców. Ja wiem, że one takie są niemalże wszystkie tylko jedne to lepiej kryją inne gorzej w zależności od ich SMV. Ale mnie takie coś po prostu obrzydza. Taka locha to dla mnie jest szmata taki gorszy sort i śmieć ludzki. Współczuję facetowi który trafi na taką wywłokę. Dlatego tak ważne jest uważne słuchanie loszek co mówią o swojej przeszłości o swoich byłych - tak aby wyciągnąć właściwe wnioski, że taka locha to nie jest materiał na żonę - bo: primo - będzie w życiu kulą u nogi ze względu na jej przymioty intelektualne i ogólny brak chęci rozwoju - czyli to raczej tylko taki kosztowny inkubator do urodzenia dziecka. secundo - zaznała łatwej kasy od sponsora a utrata czegoś takiego boli bo do dobrego łatwo się przyzwyczaić - i takie ciągoty będzie miała w przyszłości zatem nie wróżę trwałości jej małżeństwa, chyba że znajdzie bogatego frajera/białego rycerza na tyle głupiego że poleci na jej dupeczkę i odda cały majątek by tylko zamoczyć. Jak zwykle czekam na Wasze opinie. Może ktoś z Was spotkał w życiu coś podobnego? Przyznam się bez bicia, że ja jestem przykładem faceta co nadział się na taką lochę - a wszystko wyszło dopiero po ślubie i urodzeniu dziecka - oczywiście rozwód mam już za sobą -a aktualnie trwają przepychanki o majątek - na szczęście dla mnie najważniejsze rzeczy mam opisane notarialnie (mieszkanie). Link do arta : http://wyznajemy.pl/wyznanie/56669 Nie wiem już sama, czy być dalej utrzymanką, czy się upokarzać za 1500zł wczoraj Mam 21 lat, ale nie osiągnęłam w życiu nic. Poszłam do technikum, ale olewałam szkołę i wolałam imprezować i w zasadzie skończyłam bez wykształcenia, bo nie podeszłam do matury. Chciałam uczyć się zaocznie, próbowałam, ale mi nie szło, tym bardziej, że nigdy nie byłam specjalnie typem "naukowca". Znalazłam beznadziejną i słabo płatną pracę na słuchawce, nie podobało mi się, więc ją rzuciłam. Nie jestem najbrzydsza, więc spróbowałam swoich sił w karierze modelki i nawet miałam trochę zleceń, bardziej jako hostessa czy promotorka, ale zawsze kasa wpadała. A potem poznałam człowieka, który został moim menadżerem, załatwiał mi różne roboty związanie z pozowaniem czy tam modelingiem, a potem zostaliśmy tak jakby parą. Tak jakby, bo nie ma między nami jakiegoś wyjątkowego uczucia, spotykamy się raczej tylko dla seksu. Nie kocham go mocno, czuję coś, ale nie chciałabym z nim spędzić reszty życia. Jest ode mnie starszy i to typ babiarza, wiem, że mnie "zdradza", chociaż ustalaliśmy od początku, że to otwarty związek i niby możemy robić co chcemy. Brzmi źle, ale mam coś jeszcze gorszego. Tak naprawdę jestem z nim dla kasy. Daje mi w sumie tyle, ile potrzebuję, jest bogaty i nie ogranicza mnie w żaden sposób. Oczywiście mocno nie szaleję, ale te 3-4 tysiące wydaję miesięcznie. To nie tak ,że jestem jakąś jego prostytutką, bo jesteśmy tak jakby w luźnym związku, ja go bardzo lubię i cenię. No ale jednak w pewnym sensie jestem utrzymanką i sama już nie wiem, czy odejść od niego, czy dalej w tym tkwić. Chciałabym poznać kogoś w swoim wieku, on ma 45 lat i nie spędzę z nim przecież całego życia. Ale teraz sobie wyobraźcie, co mam ze sobą zrobić? Iść na słuchawkę za 1500zł? Z tego modelingu też mam niewiele więcej, bo to okazjonalna praca. Przywykłam do wygód, a nie mam kwalifikacji, żeby na siebie zarobić tyle, ile mam co miesiąc od partnera. Ciężko mi znieść świadomość, że będę znosić upokorzenie od klientów za mizerne grosze, a przy nim mam co tylko chcę. Okropne.
  14. Sprawa w toku, na etapie wyceny ruchomości przez biegłego.
  15. Telefon do ~1500zł

    Część gier jest stale połączona z netem inne nie. Mama zakatowała Lumię 625 a ja swoją Lumię 1020 - w tych lumiach faktycznie był na koniec problem z połączeniem z internetem i z udostępnianiem internetu.
×