Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

rarek2

Użytkownik
  • Zawartość

    191
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

rarek2 wygrał w dniu 26 Wrzesień 2016

rarek2 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

343 Świetna

O rarek2

  • Tytuł
    Szeregowiec
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Oczywiście, że NIEMIECKIE a nie żadne nazistowskie. Dlaczego używają nazwy "Polskie" skoro nie chcą używać nazwy Niemieckie. Poza tym, gdzie leży kraj Nazia, jaki naród w tej Nazi mieszka i jakim językiem się posługuje. Specjalnie używają nazwy "nazistowskie" żeby to nie dotyczyło kraju Niemcy. tylko jakichś mitycznych nazistów - gdzie nie wiadomo gdzie oni mieszkali, skąd przyszli, jakim językiem się posługiwali. I wogóle zniknęli w mroku dziejów. Tak żeby Niemcy byli czyści i odsunęli od siebie swoje czyny i zrzucili na mitycznych nazistów.
  2. Zauważyłem też, że kobiety szybko wchodzą na nazywanie nas per "kochanie" - ostatniej wybiłem to szybko z głowy i poinformowałem, że mam imię i niech używa imienia. Często tak jest jak zauważyłem, że kobieta kręci z kilkoma facetami i wtedy używa w stosunku do nas słowa "kochanie" tak aby się jej do każdego imiona nie pomyliły przez przypadek. Według mnie zwracać się do kogoś "kochanie" to jest ok? Bo dla mnie nie. A co do zdrobnień to dla mnie jest ok. A kiedy używa to kobieta to chce nas wziąć pod włos, żeby coś ugrać lepiej i szybciej.
  3. Napisałem - bądź dobry aby wyciągnąć ją na terapię, po to, by pociągnąć ją za język i to wszystko zarejestrować na dyktafonie. A potem mieć materiał w sądzie jakie ona ma motywacje itd. Z kontem uważaj, ja też miałem dane dostępowe do konta ex w czasie małżeństwa i się raz zalogowałem i poleciała na policję i zgłosiła do prokuratury ze się włamałem na jej konto - musiałem adwokata wziąć żeby pozamiatał sprawę. Szukałą haka żebym był karany a w rozwodzie wiesz jak to wygląda. Skoro twierdzisz, że ona nie chce wspólnego konta - to tak przypadkiem półgębkiem wspomnij o tym - ja sądzę, że ona jednak połknie haczyk. Tak w tytule kopiowałem to co przyszło od pracodawcy - a nadawca się jakoś nie pokazywał. Ja podobne numery przeżyłem - i sądzę z dużym prawdopodobieństwem, że po tym co oznajmiła Twoja kobieta - to się może tylko w jeden sposób skończyć.
  4. Uspokój się, nie podejmuj drażliwych tematów, bądź jak do rany przyłóż, uchyl jej nieba, sypnij groszem, jakaś wycieczka zagraniczna - musisz ją okadzić dobrocią, mów, że się starasz itd. I cały czas spokojnie o terapii. Musisz zaciągnąć ją na terapię i każde słowo na terapii nagrywaj - tam dopiero na terapii podejmuj drażliwe tematy - bo po to jest terapia właśnie. I będziesz miał materiał do sądu. Ona bada ciebie - i szantażuje rozwodem - poddasz się teraz i całe życie będziesz popychadłem. Nie zrobisz coś czego ona chce - zaraz będziesz miał temat rozwodu i odejścia - bawi Cię coś takiego? Długo tak pociągniesz? Będziesz musiał założyć wspólne konto bo ona tak chce i to zakomunikowała. Nigdy do tego nie dopuść bo jej chodzi o to żeby mieć historię konta i ile kasy się przewija - aby było do ustalenia alimentów. Ja stosowałem taki numer że miałem wspólne ale i prywatne i kasa najpierw na prywatne a potem przelewałem na wspólne - tak że wyglądało to że prosto od pracodawcy. Premie bony itd zostawały u mnie - inaczej wszystko by wydała. Dla mnie po tym co Twoja kobieta powiedziała i robi - to już jest ruina małżeństwa - i prędzej czy później to się skończy. Całe życie przed Tobą - im szybciej to skończysz tym lepiej - i mniej strat poniesiesz.
  5. To nie było centrum pomocy tylko centrum instruktarzu jak uwalić niewygodnego niechcianego faceta. Wszyscy wiemy że podobne organizacje to siedlisko zdewociałych idiotek z hasłem na gębie "samiec twój wróg". Nawet nie chcę myśleć do rozpadu ilu rodzin się to centrum przyczyniło. Kobieta tam trafia - "uświadamiają" ją co do jej "praw" i ile z faceta można wydoić oraz że jej "pomogą" i potem przychodzi do domu i oświadcza, że się odkochała i kombinuje jak jeszcze zrobić winę faceta w rozwodzie. Przerabiałem coś takiego. Moja Ex chodziła do takiego centrum BABA i dostała z tamtąd książeczkę instruktażową - nawet były wzory pism rozwodowych i o alimenty. Były tam instrukcje zakładania niebieskiej karty, zgłaszania na policję itd. Jestem za uciąć im całą kasę nich idą z torbami.
  6. Nie, ale świadczą o tym przelewy z jej konta i mojego na wspólne konto trzecie, które mamy tylko do obsługi kredytu. Zarchiwizuj wyciągi z kont. To kompletnie nie ma żadnego znaczenia - w małżeństwie jest domyślna wspólność majątkowa. Suma hajsu z tych kont to i tak jest jako całość małżeńska. I nie ma znaczenia ile z tych kont wpływało na konto techniczne kredytu. Nic z tym nie zrobisz. Wyciągnij te oszczędności 80 tys zł i schowaj - daj rodzicom na przechowanie aby ślad po nich zaginął. Ona nic z tym nie zrobi - przepiłeś, z żalu po rozbitej rodzinie. Jak radzą Bracia - kup dyktafon i się z nim nie rozstawaj. Inicjuj rozmowy na trudne tematy - dlaczego rozwód, co ją skłoniło, że chce bez orzekania o winie ale jak się nie będziesz zachowywał jak ona chce to z Twojej winy - to jest ważne gdy zacznie cię pomawiać o przemoce psychiczne fizyczne i finansowe a może i molestowanie córki. Teraz zacznij uważać na takie tematy jak np mycie przez ciebie Córki, bo może się okazać, że córkę gdzieś dotykałeś i zaraz będziesz miał na głowie psychologów i prokuraturę. Oddaj matce całość opieki nad dzieckiem. Oraz zrób szlaban na kasę. Np Ty opłacasz mieszkanie i rachunki ona ma utrzymać siebie i dziecko - lub jakaś inna forma układu. Spróbuj nakłonić ją do podpisania rozdzielności majątkowej u notariusza. Nawet daj jej za to 20 tys zł. W sądzie będzie trudno bo będziesz musiał to uzasadnić konkretami dlaczego chcesz rozdzielność. Ale szykuj się do założenia sprawy o rozdzielność już w chwili ruszenia sprawy rozwodowej. Przemyśl - piszę to z własnego doświadczenia czy jesteś gotowy na wojnę, policje, prokuratury i wyniku tego brak kontaktu z córką. Czy lepiej udać się do mediatora na przykład i ustalić co, kto itd. I z tym iść do sądu i szybko się rozwieść. Czy też zrobić rozwód z fajerwerkami. Może tak być, że ma przygotowane na Ciebie jakieś pomówienia - jak zrobicie szybki rozwód bez orzekania o winie i sąd przydzieli każdemu z Was pomieszczenia w domu - to potem ona zacznie Ciebie pomawiać o przemoce czy też np. molestowanie córki - aby wyrzucić Ciebie z domu. Rozwód z fajerwerkami spowoduje, że będzie musiała ujawnić się wcześniej. Może nawet się sama wyprowadzi twierdząc że ucieka od bandyty, a ty zostaniesz w domu. Jeśli tak się stanie - natychmiast wymień zamki w drzwiach - żeby Ci czegoś nie podrzuciła np jakichś materiałów pedofilskich czy narkotyków - by potem donieść na policję że masz coś takiego - i jesteś ugotowany. Zabezpiecz wszystkie dokumenty - akty notarialne, umowy, dosłownie wszystko, włącznie z paragonami za kubek czy talerz - wynieś to z domu. Im więcej zbierzesz dokumentów tym mniej trudności będziesz miał podczas podziału majątku i rozwodu. Ona nie ma mieć żadnych dokumentów. To jest kłopot bo później trzeba wszystko odtwarzać i ponosić tego koszty. Nie myśl że piszę jakieś bajki - to rzeczywistość w PL. Czytaj forum i szykuj się do rozwodu - ona już to robi, albo finalizuje przygotowania. Mi adwokat na początku mojego rozwodu powiedział żebym się nie przejmował - będą inne fajniejsze kobiety i że życie się nie kończy - I MIAŁ RACJĘ. Lepiej wyciąć szybko wrzoda niż męczyć się całe życie. Powodzenia
  7. Jak dotąd konto "Silny" pod moim adresem: 1. bałwan morski 2. niezbyt ogarnięty koleś 3. teorie spiskowe 4. Aż tak istotny dla forum nie jesteś, jeśli rozumiesz co mam na myśli :> Niech mi ktoś wskaże - podobne moje zachowanie wobec konta "Silny" oraz forum po banie 7 dniowym za "frajera" - że jestem obiektem takiego ataku i obrażania.
  8. Jasne, że wszystkie dokumenty mam. Zbierałem pieczołowicie. Mam wszystkie akty notarialne, umowy z agencją nieruchomości, kwitki pełnomocnictwa z agencji nieruchomości do oglądania mieszkania. mam wszystkie faktury z remontu oczywiście ja za wszystko płaciłem - faktury imiennie na mnie, część płacona gotówką część kartą. Faktury rozliczyłem w US z tytułu ulgi budowlanej na VAT itd. wszystkie papiery mam. Po prostu mnie rozwala jej bezczelność i parcie w zaparte kiedy nie ma żadnych dowodów i dokumentów itd. Normalnie udusiłbym gołymi rękami. Chyba, że wystąpię do sądu z pozwem do jej matki o podział ich domu rodzinnego bo kiedyś tam drzwi wymieniłem i pomalowałem ścianę.
  9. Nie rozumiecie - nie piszę o mieszkaniu małżeńskim a o mieszkaniu moim kawalerskim. Ona chce pieniądze z tego mieszkania - z kawalerskiego. Pomimo że kupiłem i wyremontowałem je przed ślubem - a sprzedałem to mieszkanie kawalerskie w trakcie trwania małżeństwa. Ona nawet twierdzi że dała na nie pieniądze i je remontowała - co oczywiście nie miało miejsca.
  10. Byłą żoną. Jasne, że ona oczekuje połowy mojego mieszkania kawalerskiego. kupionego i wyremontowanego przed ślubem :-)
  11. Witam wszystkich Mam pytanie do kolegów biegłych w prawie. Przy okazji młodzież proszona o wnikliwe czytanie i uczenie się żeby nie popełniać tych samych błędów. Jestem w trakcie procesu podziału majątku wspólnego. Mieszkanie kawalerskie kupiłem przed ślubem, wyremontowałem przed ślubem i wprowadziliśmy się przed ślubem. Ale pech chciał że na zakup mieszkania dobrałem trochę kredytu. Przykładowo koszt mieszkania 100 tys zł. Gotówka moja 80 tys zł i 20 tys zł kredyt. Ożeniłem się i ten kredyt spłacałem już w czasie trwania małżeństwa. Powiedzmy z kredytu zdążyłem spłacić za kawalera 5 tys zł. Pozostało 15 tys zł jest traktowane jako nakład na majątek osobisty z majątku wspólnego. Mieszkanie później sprzedałem za powiedzmy 150 tys zł (bo był boom na rynku nieruchomości) i sprzedałem je drożej niż kupiłem. Oczywiście mam wszystko popisane w katach notarialnych - sprzedane mieszkanie kawalerskie to w akcie jest zapis że kwota 150 tys zł to majątek odrębny. Zainwestowałem te pieniądze w nowe mieszkanie już małżeńskie. I również w akcie mam napisane że"kupujący oświadczają że kwota 150 tys zł stanowi majątek odrębny osobisty ...(tu moje imię i nazwisko)" Jak się rozlicza w takim przypadku te nakłady z majątku wspólnego - czyli mój kredyt spłacony za czasu trwania małżeństwa - na majątek osobisty w tym przypadku mój. Proszę o poradę Braci biegłych w sztukach prawniczych. Pozdrawiam rarek
  12. Po co bijecie pianę. Ja na tym kończę tą bezproduktywną dyskusję - mam wiele innych ciekawszych zajęć od plotkarstwa forumowego.
  13. Jak zauważyliście - opisałem sytuację bez żadnej oceny. Bez komentarza. Bez teorii spiskowych. Same fakty tego co się przydarzyło i co zauważyłem. Wnioski i domysły niech inni wyciągną. Nie wiem co było przyczyną, czy np forum ładowało się z cache serwerów - nie wiem bo się na tym nie znam od strony technicznej. I dlatego dziwi mnie przypisywanie mi czegoś czego nie napisałem. Posądzanie o teorie spiskowe. Dziwi mnie taka reakcja rzekłbym nawet histeryczna i niegrzeczna, prześmiewcza a nawet OFENSYWNA. Normalnie miałbym w nosie czy teraz mogę się zalogować czy nie, ale po prostu tak sobie sprawdziłem i wynik sprawdzenia opisałem. Tyle. Czemu akurat teraz - bo sami zaczęliście o tym pisać.
  14. Dodam ciekawą rzecz, po napisaniu tutaj mojego postu w tym temacie odnośnie Mosze Red i Silny, po około 10 minutach forum dla mnie przestało działać, wyświetlał się napis ze aktualizacja forum i nie mogłem się zalogować. W tej samej minucie przerzuciłem się na inny rodzaj połączenia z internetem i dostałem nowe IP - wyczyściłem ciasteczka. I co?? Forum działało - oczywiście bez logowania wszystkie wątki działały itd. Powrót na moje stare IP - i nie działa bo aktualizacja forum.
  15. No nie żartujcie sobie. RedBull to chyba facet przez duże F z mocną psychiką a nie jakaś delikatna krucha laleczka i potrafi się inteligentnie obronić przed obrazoburczymi, haniebnymi, bezczelnymi strasznymi bluzgami w formie słowa "frajer" oraz "ofensywnym postem". Ale miło, że tak dzielnie stawaliście w jego obronie i mam nadzieję, że będę mógł liczyć na taką samą obronę jak i na mnie ktoś będzie "ofensywnie" naskakiwał.