Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

rarek2

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    556
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

rarek2 last won the day on October 5

rarek2 had the most liked content!

Community Reputation

2021 Świetna

About rarek2

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Może rozważ/zaproponuj jej terapię małżeńską dotyczącą braku seksu, sam fakt proponowania terapii i towarzyszącą rozmowę dlaczego nie ma seksu nagrywaj dyktafonem a najlepiej jakąś ukrytą kamerką, Jak na wideo się przyzna, że nie ma seksu - jestes "w domu",. Ewentualną terapię nagrywaj na dyktafon bo nie sądzę aby coś się zmieniło. Masz podkładkę do sądu - zanik więzi uczuciowych i fizycznych a Ty jesteś zdrowy chłop i potrzebujesz tego od żony a ona odmawia. Być może dostałeś szlaban na 4 litery abyś skoczył w bok nawet z podstawioną panną, a detektyw zrobi sweet focie. I żoneczka ma rozwód z Twojej winy. Myślisz, że fantazjuję? To jest stara metoda gdy małża planuje rozwód a mając nagrania, że ona robi ci szlaban masz jakąś dupokrytkę. Małżeństwo to zaspakajanie wzajemnych potrzeb różnego typu w tym seksu. Może wpadniesz na pomysł że do siłki i dbania o siebie przestaniesz zaspakajać jakieś jej istotne potrzeby - nie wiem jakie wymyśl coś. Może ma swoje auto i ono się nagle zepsuje i pani się na autobus będzie musiała przesiąść. Stoję na stanowisku że odmowa seksu w małżeństwie jest formą przemocy. Jak z nią na rejestrowanej rozmowie nie ustalisz co jest grane. Wprowadziłbym retorsje. Ona ci czegoś odmawia na czym ci zależy - też jej czegoś odmów.
  2. Jakbym miał prawomocny wyrok z nakazem zapłaty to po CH mi firma windykacyjna - idę z tym do komornika a on się zabiera za robotę.
  3. ja się nie zgadzam - zainwestowałem w to swoje kawalerskie mieszkanie aby kupić "wspólne". Uprzedzam już pytania - tak mam zapisane to w akcie notarialnym zakupu "wspólnego"
  4. Dzięki za wszystkie rady i uwagi, będę to omawiał z prawnikiem. Być może lepszy będzie wariant, że spłacę wszytko sam i żeby szybko odzyskać pieniądze, dopiero wtedy sprzedam wierzytelność. Wariantów jest kilka i warto rozważyć każdy z nich pod kątem za i przeciw.
  5. A to że nie płaci ona kredytu i chce to przerzucić na mnie i żebym brał kredyt w innym banku na siebie i zwiększył przez to koszty tej imprezy - to nie jest nikczemne? Bezczelne? z tytułu niepłaconych rat ma już 45 tys zł długu wobec mnie. A to, że chciała wsadzić mnie do więzienia kilka razy i uczynić karanym, nie jest nikczemne? Babcia mówiła: dobro wraca i zło wraca. Co uczyniła to do niej wróci. Nie raz tutaj było pisane, honoru, uczciwości, od pańci doczekasz się jak tak jak deszczu złotych dukatów.
  6. Tytuł mnie zmylił. Myślałem, że zabzykałeś ją bez gumy 🙂 a teraz strach w oczy spoziera 🙂
  7. Panowie. Wpadłem na wprost szatański pomysł jak rozwiązać sprawę "wspólnego" kredytu - który ja zawsze spłacałem i dalej spłacam sam. Zniesienie ustawowej wspólnoty majątkowej nastąpiło parę ładnych lat temu - ja dalej samotnie spłacam ten kredyt, jednak ex się nie poczuwa do obowiązku regulowania połowy rat. Sam spłacam a dług ex wobec mnie rośnie z miesiąca na miesiąc. Ot schemat znany już szeroko. Jednak jakiś czas temu nawiązałem kontakt z firmą skupującą odszkodowania/roszczenia komunikacyjne, sprawdzają kosztorys ubezpieczalni i wyceniają ile ubezpieczalnia rąbnęła poszkodowanego - płacą poszkodowanemu np 60% tej kwoty i resztę drą z ubezpieczalni w sądzie - to jest ich zarobek. Biznes jest intratny. Właściciel chciał abym mu przeszkolił personel aby mogli robić kosztorysy bardziej szczegółowo czyli wyciągać z ubezpieczalni większe kwoty należne poszkodowanemu a które przypadną im. Więc do brzegu..... Ex chce wyjść z kredytu i żebym wziął kredyt w innym banku na siebie i spłacił ten "wspólny". Za to odda mi resztę majątku bez szarpanek. Co jest dla mnie niekorzystne w żaden sposób. Bo hipotetycznie zaciągając rolując mój kredyt innym kredytem poniosę dodatkowe niemałe koszty. Po pierwsze żaden bank nie da mi kredytu pod hipotekę lokalu gdzie jest współwłaściciel - temat odpada. Jednak wyszukałem "instytucję" która na normalnych warunkach pożyczy mi połowę potrzebnej kwoty. Nie mam drugiej połowy. I tutaj nawiążę do firmy skupującej wierzytelności. Znalazłem zagraniczną firmę ze Szwajcarii bardzo zainteresowaną odkupem wierzytelności. Jest to bardzo agresywna i skuteczna firma. Więc do brzegu po raz drugi.... Dogadałem się z nimi, że pożyczą mi 80% połowy kredytu którą musiałaby spłacić ex, 20% już zaklapałem u rodziny. Zatem już mam całą kwotę postawioną do dyspozycji. Spłacę "wspólny" kredyt. jednak zgodnie z prawem połowę spłaconej kwoty jest mi winna ex. I tą wierzytelność zgodnie z umową sprzedam to tej firmy skupującej wierzytelności. I ta firma będzie windykowała ex ze 100 tys zł, naślą na nią stado prawników z wezwaniami natychmiastowej spłaty, potem proces sądowy który przegra i poniesie tego koszty, potem naślą na nią komornika. A ona nie ma tej kasy - nigdy nie spłaci tych długów i narastających gwałtownie odsetek, komornik będzie czyścił jej konto i zabierze wszystko co ona ma aby to spieniężyć. Gadałem z prawnikiem i mówił, że jest to możliwe. Polecam metodę. Jak to mówią. Makao i po makale.
  8. No tak. Do 50 się przyznała - a skoro do tylu się przyznała to znaczy, że tą liczbę nalezy pomnożyć moze ze 2 albo 3 razy. Mówisz....studentka.....z takim przebiegiem..... Baw się ile możesz i nie traktuj tego poważnie, ona tak już skończy skoro poznała TEN sport i przyzwyczajeń już nie zmieni. Cały czas będzie ją ciągnęło do nowości. Taka kobieta ma już określoną rolę w życiu. Dobrą żoną, matką nie będzie.
  9. W sumie standard......i nic nowego. Dziwi tylko niemoc wymiaru "sprawiedliwości" aby ten proceder przerwać, tym bardziej, że jest to zwykłe wyłudzenie a nawet bym napisał kradzież rękami urzędu. Różne są manie - np matka mojej córki ma manię abym był karany albo siedział w więzieniu. Mści się za swoje błędy i decyzje z przeszłości, przez które dotarła tu gdzie jest. W tym przypadku sprawa powinna być krótka, facet robi zgłoszenie do prokuratury o wyłudzenie, prokurator sprawdza czy facet płaci, jak płaci tyle ile ma płacić, a pańcia robi tego typu numery, to powinno być traktowane jako wprowadzanie w błąd wymiaru sprawiedliwości i działanie na szkodę byłego męża i próbę wyłudzenia. Powinny być postawione zarzuty i oskarżenie. Nie jestem prawnikiem ale za to powinna być odsiadka np 6 miesięcy do roku lub kara grzywny np 30 tys zł. z opcją zamiany na odsiadkę a także zwrot kosztów jakie pobrał komornik. Ewentualnie dobrym pomysłem byłoby zawrzeć umowę z Rosją na wynajem z 20 gułagów na syberii i tam wysyłka do obozów reedukacji - ruscy by się cieszyli z darmowej siły roboczej a pańcie z okazji popracowania na siebie. Jak by to było tak załatwiane to by się pańcie szybko nauczyły żyć w społeczeństwie i zachowywać jak ludzie.
  10. Jeżeli macie wspólne kredyty, zobowiązania można spłacić po połowie. Połowę Ty i połowę Ona nawet będąc jeszcze w małżeństwie. W przypadku kiedy Ty to spłacisz w całości ze swoich zarobionych pieniędzy w przypadku wspólności majatkowej nic nikomu się nie należy do zwrotu. Wiedząc, że małżeństwo już jest na finiszu - absolutnie nie należy spłacać przedwcześnie kredytów, jest to nie korzystne skrajnie. A przepraszam bardzo, kobieta to bezwolna kukła, mogła sama zarezerwować bilety i za nie zapłacić, mogła sama zaplanować wakacje zagraniczne i za nie zapłacić. Przecież jest równouprawnienie i kobiety mogą robić to samo co faceci - wiec argument sędzi można jej w 4 litery włożyć.
  11. Pełnia praw rodzicielskich dla ojca w PL jest to czysta fikcja dobrze wyglądająca na papierze i w statystykach. Ojciec jest rodzicem drugiej, trzeciej i aż do 10 kategorii. Dzieci są wydawane psychicznie chorym matkom, w biedę, na poniewierkę byleby dziecko było z matką. Nie ważne, że ojciec ma wyższe kompetencje rodzicielskie stworzy lepsze warunki życia i rozwoju dla dziecka. Dziecko ma być z matką, patologiczną, alkoholiczką, psychicznie chorą, neurotyczką, narkomanką, bezrobotną, kurwą zmieniającą gachów jak rękawiczki - i dziecko na to wszystko ma patrzeć. Zabierzesz dziecko od szmaty - masz art zdaje się 211 i będziesz karany. tak to wygląda w tym komunistycznym burdelu. Takie są realia w PL.
  12. W zasadzie biorąc pod uwagę to, że idą do "polskiego" sądu to w zasadzie już przegrał. Może jedynie minimalizować straty - o ile to wogóle możliwe w takiej sytuacji. Jak nie przedstawi jaka matka jest faktycznie to wyjdzie na to, że to on jest wszystkiemu winny i skończy proces ze swoją winą, a potem jak maxiKaz będzie płacił alimenty na byłą żoneczkę bo one jej się należą jak to określiła jedna pańcia jako zadośćuczynienie i odszkodowanie. Nie ch nie robi z siebie fujary. Ale oczywiście wszystko na spokojnie i rzeczowo.
  13. Sprawa śmierdzi wałkiem - aż dziw, że po tylu wałkowaniach tematu w mediach, ktoś obcy innemu obcemu żyruje pożyczki. Powinni takie coś usunąć wogóle z prawa. Psiapsi - wzięła kasę, zerwała kontakt a niedługo bank zgłosi się do Twojej znajomej. Musiała mieć żyranta bo nie miała żadnej zdolności pożyczkowej - już to powinno zapalić czerwoną KURŁA LATARNIE. Skoro bank nie chce jej dać kasy bo nie ma pewności że ona spłaci to trzeba być frajerem aby żyrować coś takiego.
  14. Kobiety pociąga u faceta to co zawsze: 1. Pozycja społeczna, władza (dyrektor, prezes, kierownik,) a z tym najczęściej wiąże się następny punkt 2. Kasa - im więcej tym lepiej - kobiety nazywają to słowem "bezpieczeństwo" czyli łatwe życie na koszt misia. Dziwnym trafem jak spotkają i omotają takiego misia, to ich praca zawodowa staje sie bardzo męcząca, znęcają się nad nią w pracy, jest przemęczona i zestresowana, najchętniej by się zwolniła, albo chociaż poszukała jakąś lekką najlepiej na pół etatu aby się nie przemęczyć. Często szybko zaciąża i lecia na L4 aby po porodzie już nigdy do pracy nie wrócić bo przecież zajmuje się bombelkiem 12 h na Twarzoksiążce. I tak można by pisać godzinami na ten temat. 3. Fizyczność faceta - przypominam projekt Klaudiusz A najbardziej kombinacja tych 3 punktów. Ale i to nie gwarantuje że pańcia będzie szczęśliwa. Bo miś za dużo pracuje, chodzi na siłkę, ćwiczy, A mógłby jej pomóc w obowiązkach domowych. Po 12 godzinach pracy wymyć kibel, pozmyać naczynia bo pańcia zmęczona całodziennym przebywaniem w domu z bombelkami, mimo tego, że do pomocy ma opiekunkę. Zawsze będzie coś, za mały, za wysoki, za gruby, za chudy, za dużo pracuje i nie ma go w domu a jest kasa, za mało pracuje siedzie w domu nie ma kasy. auto z salonu kupił za małe, dom piętorwy 300 m2 za ciasny i pańcia się tam dusi bo chce basen i swoją salę gimnastyczną. A jak się pacia tym znudzi to weźmie rozwód i zabierze wszystko i jeszcze weźmie alimenty na siebie bo jej poziom życia spadł i musi jakoś utrzymać te majątki. Także .... przewalone. I chyba trzeba robić swoje nie oglądając się na pańcie. Jest z nami OK, nie ma żadnej pańci też OK.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.