Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Komti

Użytkownik
  • Zawartość

    77
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

51 Świetna

O Komti

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Północ
  • Interests
    “The individual has always had to struggle to keep from being overwhelmed by the tribe. To be your own man is hard business. If you try it, you will be lonely often, and sometimes frightened. But no price is too high to pay for the privilege of owning yourself.”


    ― Rudyard Kipling

Ostatnie wizyty

419 wyświetleń profilu
  1. @jaco0007 po Twoim wpisie domniemywam, że karta graficzna Ci ześwirowała i masz już mokro w kroku Mało loszkopisów czytałeś - zwróć uwagę co lachonek wpisał w rubryce zawód i będziesz miał odpowiedź. Ewidentnie lala (możliwe że razem z koleżaneczkami z tzw. agencji social media) kręci bekę i liczy na atencję puszków-okruszków ze zdjęciami na tle czerwonych i czarnych furek. Panienka o faktycznych zasobach takich jak w opisie nie poniżałaby się tego typu anonsem na sympatii...
  2. Panna z piątkowego wieczoru

    Kiedyś miałbym podobne rozkminy, fantazjowal o kolejnym spotkaniu, planował w głowie scenariusze wrażeń. Dzisiaj na Twoim miejscu sprzedlabym sobie plaskacza na myśl o pisaniu do tej Pipuni, a dla równowagi, o ile nie masz ciekawszych zajęć, to ustawilbym się w tę niedzielę o której wspomniałeś na spotkanie z jakąś inną koleżanką
  3. Ja i moja Tajka

    Twoja pączusia jest niezłą zawodniczką. Pogratuluj jej, bo rozegrała Cię pierwszorzędnie. Pamiętaj, u kobiety liczą się czyny, a nie słowa, deklaracje czy rzewne historyjki z przeszłości, które jak widać łykasz jak pelikan. Oczywiście na poczet 'nowego otwarcia' racjonalizujesz sobie zasadność takiej decyzji: nagle sobie przypomniałeś jaki to byłeś dla niej niedobry? A ona przecież tak poratowała i wybrała mnie spośród miliona Europejczyków (skąd wiesz ilu cudzoziemców ogarniała sobie przez neta równolegle z Tobą? ), a bo ja się źle wobec niej zachowywałem, a bo sobie już tak szczerze i otwarcie wyjaśnilismy. Czujesz ulgę i wydaje Ci się że kontrolujesz sytuację? Pączek pozoruje uległość i posłuszeństwo? Nie możesz się bardziej mylić. Bądź czujny! Może już albo lada moment w ramach czułości 'na zgodę' bezwiednie Twoje europejskie dna zostanie zmiksowane z azjatyckim. To będzie dopiero początek atrakcji. Nie znasz dnia ani godziny kiedy spierdolina Tajki wróci ze zdwojoną mocą ( a wróci tym bardziej jeżeli Tajka zaciąży) , a jej rodzina wystawi Ci odpowiedni rachunek za próby słowiańskiego kozaczenia z ich córcią...
  4. Zagadka dla spostrzegawczych

    Chyba nie chodzi Ci o jakiegoś gluta na koszulce na 1:30?
  5. Jestem kierowcą wojskowej ciężarówki...

    Proponuję wrzucenie powyższego do działu pt. cuckold's stories aka historyjki rogaczy
  6. Inspiruje mnie Twoja mentalność. U siebie dostrzegam spore braki na gruncie przywiązania (zbyt dużej kalkulacji emocjonalnej, racjonalizowania emocji, kierowania się '' szlachetnymi'' zasadami - pomimo, że mózg operuje na lepszym sofcie, to stare odruchy wciąż tkwią w ciele). Tymczasem, postępowanie z babami to proste chłodne algorytmy, bez kierowania się wdzięcznością, sentymentem, altruizmem plus częste aktualizacje rachunku zysków i strat. Trochę to może smutne, lecz przynajmniej pozbawione naiwności i skuteczne.
  7. Moim zdaniem aby taki układ funkcjonował musi być spora dysproporcja (w inteligencji, zasobach, pozycji społecznej na korzyść mężczyzny). Wtedy kobieta ogrzewa się w promieniach jego atrakcyjności ( i paradoksalnie pompuje swoje ego: popatrzcie lochy może on i podyma którąś z was od czasu do czasu, ale jesteście tylko zabawkami bo wybrał mnie ) Oczywiście musi to być okupione dodatkowymi oznakami atencji samca wobec kobiety na stałe. Jedna z ex opowiadała mi historię swojego dziadka i babci. Dziadek wyższy stopniem oficer wojska ludowego lubił potarmosić baby na boku, co dla jego żony było sprawą ewidentną. Układ polegał na tym, że za każdym razem gdy kolejny romans/zauroczenie stawał się zbyt oczywisty dla otoczenia, mąż kupował żonie nowe futro lub efektowną biżuterię. No i oficjalnie traktował ją jak królowę. To miało kompensować kobiecie straty wizerunkowe (a chodzi tu o średniej wielkości miasteczko na Mazowszu w latach 50/60tych XX wieku, nota bene żona pozostała lojalna wobec męża aż do jego śmierci). To były inne czasy, genderowe siły inaczej się rozkładały - dlatego zastanawiam się na ile takie układy/związki mają rację bytu na dłuższą metę w obecnych czasach i na jakich zasadach funkcjonują.
  8. @JoeBlueWszystko fajnie, ale co z hipergamią? Piszesz, że Twoja babka zdaje sobie sprawę, że chodzisz na boki, a wiadomo, że każda baba chce być "tą jedyną". To wystawia Cię na odstrzał jeżeli na radarze pojawi się jakiś zawodnik o podobnych parametrach do Twoich, z tą różnicą, że on zacznie białorycerzyć w kwestiach wierności (babie daje to "poczucie bezpieczeństwa"). Skoro z nią jesteś to jak na razie nie masz konkurencji albo dobrze rozgrywasz sytuację. Pytanie jak? Skoro z nią jesteś to jest Ci z nią dobrze / wygodnie - więc jesteś z kobietą związany emocjonalnie, zależy Ci na niej. Co zrobisz jeżeli ona puści się gałęzi? Albo bezpośrednio przed postawi Ci ultimatum?
  9. Panowie, pytanie do doświadczonych wyjadaczy: na jakim etapie dajecie do zrozumienia pannie, że interesuje was znajomość jedynie zmysłowo-łóżkowa? Stawiacie sprawę jasno na wstępie czy dopiero po zmysłowej rozgrzewce i pierwszych jej próbach 'umisiowania' was w związek?
  10. Znajoma w mojej rezydencji

    Może jakiś stand - up? Bądź jak Louis C.K, zaproponuj jej pokaz masturbacji A potem ją zroastuj
  11. Biały rycerz w czarnej dupie...

    Tracisz czas i energię na jakąś niedojrzałą emocjonalnie dziunię, przy czym dajesz wodzić się za nos jak przedszkolak. Ona dawno Cię rozgryzła i doskonale wie, że combo jej przeprosin, przytulasków, słodkich tekstów w tej czy innej konfiguracji bezbłędnie na Ciebie działa. Zresztą z tego co piszesz laska swobodnie czuje się w klimacie emocjonalno-atencyjnej dramy, robi Ci push-pulle jak manekinowi podczas testu zderzenia. Ty się spalasz, a ona się dobrze bawi, ma co opowiadać swoim koleżankom ew. bolcującym ją typom. Wymiksuj się z tego układu, oczyść umysł z tej toksyny i nie trać życia na tego typu szmatławe dramaty. Piona i do przodu.
  12. Ja i moja Tajka

    Pewnie zdajesz sobie sprawę, że przerżnąłeś jej wszystkie testy? Test z ciuchami pokazał, że bardzo Ci na niej zależy, właściwie nie musi się o Ciebie starać. Przy okazji podbiłeś ego swojej tajskiej kuleczce. Ona wie, że pod plaszczykiem siły jesteś wciąż emocjonalnie miękki. Jeżeli wskazujesz jej drzwi to bądź gotowy na to, że ona może wyjść. Pozostawiaj jej wybór albo zmienia swoje zachowanie albo drzwi. Stawiaj konkretne proste wymagania. Akcję z jej wyjazdem do sklepu w ogóle rozegrałeś tragicznie. Traktujesz ją jak małą dziewczynkę. Tymczasem zasłużyła na solidny zimny opierdol że wzięła sobie twój motocykl. Obawiasz się jej rodziny, tymczasem dopóki będziesz przed nimi roztaczał wizję 'inwestycji' I zaangażowania w wasze wspólne życie, a z drugiej strony konsekwentnie tresował swoją Tajkę to może jeszcze coś z tego będzie.
  13. Ja i moja Tajka

    Przede wszystkim ogarnij sobie jakieś męskie anglojęzyczne towarzystwo dłużej osadzone w tamtejszych realiach, chociażby na początek przez neta, jakieś forum. Na pewno się dogadasz z podobnymi expatami, przede wszystkim zdystansujesz się od życia tylko i wyłącznie sprawami "myszki". Jeżeli poznasz ogarniętych samców, to dowiesz się z pewnością jak co raz lepiej organizować tam sobie życie i ogarniać kolejne apetyczne Tajki (bo nawet gdybyś zechciał odejść od swej myszki to dług wdzięczności już spłaciłeś z nawiązką, więc nie miej czasem wyrzutów sumienia). W każdym razie powinieneś uniezależnić się od jej pomocy w sprawach urzędowych. Przeprocesuj sytuację, że z dnia na dzień zostajesz sam, bez jej jakiejkolwiek pomocy. Jeżeli będziesz na taką sytuację przygotowany, ani ona ani jej rodzina nie będą w stanie szantażować Cię emocjonalnie. Zaczniesz kontrolować sytuację i rozdawać karty. Skądinąd zachowanie myszki zmieni się o 180 stopni PS. Twoja Tajka już dobrze wie w jakim kierunku sytuacja zmierza, jej odpowiedzią będzie złapanie Cię na dziecko
  14. Był biały teraz jest prawy

    Wszystko fajnie, ale ta kryptoreklama niepotrzebna.
  15. Nie lekceważ tej mistycznej sytuacji i koniecznie skorzystaj z usług wróża, który potwierdzi, że to dopiero początek sekwencji jeszcze bardziej nie-sa-mo-wi-tych zdarzeń. Naprawdę wiele niecodziennych rzeczy może człowieka spotkać w Ikei, np. klopsiki z konia...co należy wtedy zrobić, czy kontynuować jedzenie czy zaczynać wszystko od poczatku?Przestań pucować zbroję i nadawać banalnym sytuacjom niesamowitego znaczenia..bo to egzaltacja i donkiszoteria na poziomie hard Piszę to nie po to aby w łatwy sposób pojeździć po Tobie i przy okazji podładować Twój atencyjny akumulatorek, ale raczej z powodu instynktu samozachowawczego, nie chcę aby za jakiś czas to forum zmieniło nazwę np na romantycznesamczyki.pl ew. rycerzepluszu.com.pl PS. Tak, trafnie przewidziałeś, że okrutnicy z forum znów mają powód do połechtania swoich wewnętrznych złych klaunów... No ale skoro z rozsądnych rad braci wyciągasz dziwne wnioski... Aż chce się krzyknąć, na ściankę z nim!
×