Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

TomZy

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutralna

O TomZy

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Cardio do tej pory służyło mi głównie jako sposób na pobudzenie/dotlenienie organizmu. W związku z pogorszeniem stanu zdrowia chciałem podkręcić tempo życia i narzuciłem sobie priorytety do których chcę dążyć. Po x miesiącach czuję się przemęczony, więc pomyślałem, że jak doleję do baku bardziej wartościowego paliwa, to będę w stanie dłużej utrzymać organizm na wyższych obrotach. Sylwetka teraz schodzi na dalszy plan, tym bardziej że niedługo kolejna operacja znowu mnie przykuje na dłużej do łóżka. Jak odzyskam nieco sprawność, to zrobię podejście do siłowni. Na razie zacząłem ze zmianą diety. Mam nadzieję, że będę się tego trzymał.
  2. @Adams dzięki, ale póki co mam inne założenia @TheWalrus ćwiczysz siłowo, więc tłuszczu zrzuciłeś pewnie jeszcze więcej i dołożyłeś trochę mięśni. @GluX tu chodzi tylko o kawę, bo potrzebuję się rozbudzić na nowo w pracy (wcześniej z mlekiem, teraz może z łyżką oleju kokosowego). Mam problem z jedzeniem rano czegoś innego niż muesli z mlekiem, więc staram się przejść na coś bardziej wartościowego. Jajecznica z dwóch, max 3 jajek, 2-3 cieniutkie plasterki boczku i już mam dosyć. W formie koktajlu pewnie by weszło. @DeMasta Myślę, że cel (więcej energii i 1,5 kg w miesiąc mniej), to nie są na tyle wygórowane cele, żeby liczyć kalorie poszczególnych makroskładników. To ma być prosta do wprowadzenia dieta, którą utrzymam przez dłuższy czas, a nie 3-4 tygodnie, po rzucę wszystko w pizdu. Jeśli to ma pomóc to mam 182 cm, 80 kg. Zapotrzebowanie z kalkulatora 2600 kcal, waga w ciągu roku 78-81 kg, a przez ostatnie 6 miesięcy idzie to w kierunku górnej granicy, więc chce to powstrzymać. @zuckerfrei - jem małe porcje, tylko obiady są porządne i przy alko się zapominam
  3. Przez kilka ostatnich miesięcy wprowadzałem szereg restrykcji żywieniowych, które nie przyczyniły się zmniejszenia wagi, ani poprawy poziomu energii. Czuję, że muszę przemodelować w większym stopniu swoją dietę, aby odczuć rezultaty. Dlatego kieruję do Was pytanie, czy poniższej założenia będą odpowiednie do realizacji dwóch celów - zrzucenia ~5 kg w 3 miesiące i poprawy poziomu energii w ciągu dnia oraz samopoczucia. Garść danych: BMI wynosi nieco powyżej 24, praca siedząca i 1,5h dziennie dojazdu, aktywność fizyczna - 3 x tydzień cardio 20-30 minut + co 2/3 dni krótki spacer/rozciąganie Na posiłek jestem w stanie poświęcić 10 minut łącznie z przygotowaniem, więc niewiele. Śniadanie: 7:30-8:00 - białkowo-tłuszczowe, np. jajecznica z boczkiem; tłusta ryba + warzywa + nasiona; kabanosy/kiełbaski + warzywa; orzechy/masło orzechowe (?); awokado 2-gie śniadanie: 10:00-10:30 - kawa (wcześniej z mlekiem, które teraz zastąpiłbym łyżką oleju kokosowego) Obiad: 13:00-13:30 - standardowy obiad ze stołówki w pracy, czyli porcja mięsa z sosem, ryż/kasza/ziemniaki, surówka, czasami z zupą (tutaj nie chciałbym nic zmieniać, bo jest wygodnie i tanio) 2-obiad 18:00-18:30 - tutaj robię się głodny, mam ochotę na coś ciepłego - może odrobina mięsa; zapiekane warzywa Kolacja 22:00-22:30 - sałatka/serek wiejski z ogórkiem, rzodkiewką/koktajl W takiej formie jestem w stanie trzymać się diety przez długie miesiące o ile jest dostatecznie urozmaicona. Dodatkowo nie pije słodkich napojów, pieczywo 1x w tygodniu, fast food 1x w tygodniu, ciasto/słodycze 1 raz na 2 tygodnie. Ma to sens, czy rezultaty będą znikome?
  4. Abstrahując od tego konkretnego przypadku, to boli mnie przyzwolenie na traktowanie mężczyzn jako pedofili, nawet gdy nie mają nic złego na myśli. Nikogo nawet nie zdziwi jak trzy psiapsiółki siedzące na ławce obok placu zabaw będą opowiadały o swoich dzieciach i chichotały jak to "mój karolek ma małego siusiaka". Jakby podobne słowa padły zamieniając płeć bohaterów, to facetowi groziłyby już poważne konsekwencje. Potem człowiek musi się zastanowić, czy może bez lęku pomóc dziecku, które się chociażby przewróciło, nie mówiąc o jego uspokojeniu/przytuleniu.
  5. Znalazłem na joemonster artykuł Iskiera, o tym jakich oto sposobów chwytają się kobiety, aby dokonąć "kontrolowanej wpadki". Dla większości z Was nie będzie to nic nowego, ale znajdzie się tam też parę ciekawostek, np. o pewnej modelce, która postanowiła polepszyć sobie status życiowy zachodząc w ciążę z Borisem Beckerem robiać mu laskę w szatni i aplikując spermę do pochwy/macicy. http://joemonster.org/art/39343/Jak_zostaniesz_przyszlym_ojcem_nawet_o_tym_nie_wiedzac_Zycie_jest_okrutne
  6. Ja mam Xiaomi Redmi 3s, za którego dałem mniej niż 500 zł na aliexpress. Telefon fenomenalny, bateria 4000 mAh i ma tylko jedną wadę. Brak pasma 800 MHz LTE, czyli z dala od większych miast będziesz musiał zadowolić się 3g. Jeśli wystarczy Ci ekran 5 cali i grasz raczej w te prostsze gry to pół roku temu ciężko było o lepszy model.
  7. Ja się niedługo wybieram ze znajomymi (1 kobieta + 1 mężczyzna), więc będę mógł zdać relację. Z informacji jakie uzyskałem kiedyś od dziewczyny wiem, że kobiety chodzą tam, aby podreperować sobie ego. Jedna jak się ładnie wymalowała i założyła czerwoną kieckę, to miała 18/20 pozytywnych ocen, kiedy normalnie dostawała 2-3. A kiedy zjawił się chłopak (stały bywalec), który nawet nie gadał z tymi laskami, tylko bezczelnie skreślał je na samym początku, to jajniki im się zagotowały i organizator musiał je uspokajać
  8. To było w mniejszej miejscowości rodzinnej i mi nie pomogło, więc nie ma po co się tam wybierać Zawsze możesz zerknąć na https://www.znanylekarz.pl/dermatolog lub pogooglować, np. http://www.wasylyszyn.com/index.php?id=10647 i znaleźć specjalistę od łysienia plackowatego.
  9. Moja mam miała kiedyś placek o średnicy 2cm na czubku głowy. Minęło wiele miesięcy zanim zaczęło to zarastać. W tym czasie brała merz spezial jak jeszcze był sprzedawany jako lek. Było to dawno temu i na pewno miał inny skład niż teraz. Podejrzewam, że przyczyną był wysoki poziom stresu, ale wydawało nam się lek również przyczynił się do poprawy kondycji skóry i włosów, co przełożyło się na wzrost włosów w tym miejscu. Mi kiedyś również mocno przerzedziły się włosy na czubku głowy. Byłem u dermatologa i przepisała mi szampony/płukanki/tabletki, ale to nic nie dawało. Również i w tym przypadku za winowajcę uważam nadmiar stresu, bo leki nie dawały sobie z tym rady, a ja sam zacząłem siwieć w wieku 14 lat. Jeśli Twój przypadek jest podobny, to polecam spróbować ashwagandhy, którą kiedyś zachwalał GluX. Jest tania (35 zł za 100 tabletek), a rezultaty czułem już przy najniższej dawce w postaci 1 tabletki ekstraktu na noc. Badania: https://examine.com/supplements/ashwagandha/. Lekarza niestety nie polecę, bo mi nie pomógł Nawet zerknąłem jak to teraz u mnie wygląda i coś tam rośnie
  10. Na czasie i w temacie Kawę piję regularnie dopiero od kilku miesięcy i początkowo traktowałem, to jako wspomagacz przy pracy (testował ktoś w tym celu kofeinę bezwodną w tabletkach? https://sklep.kfd.pl/kfd-caffeine-100-tabs-kofeina-200-mg-w-1-tabletce-p-4726.html, cenowo bije wszelkie energetyki). Teraz powoli uczę się pić kawy i na razie przestałem słodzić, ale w dalszym ciągu dolewam spora ilość mleka. Jeśli chodzi o kawy, to polecam wypróbować takie z lokalnych palarni. Nie jest to tanie ~25 zł za 250 gramów (w większych opakowaniach wychodzi taniej), ale warto spróbować, bo sam zapach z opakowania zawierającego specjalne perforacje potrafi utrzymywać się w pomieszczeniu przez 2 tygodnie. Jak zacznę pić tego więcej, to zastanowię się nad przyzwoitym ekspresem, bo dwa tanie modele delonghi i krups, które mam do dyspozycji źle dobierają ciśnienie i w filiżance albo jest za mało kawy (1 przypadek) albo za dużo (2 przypadek).
  11. Cześć wszystkim, obserwuję forum od dłuższego czasu i przyszła pora, aby dodał tutaj coś od siebie.