-
Posts
193 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1 -
Donations
0.00 PLN
Orkan1990 last won the day on March 27 2024
Orkan1990 had the most liked content!
Profile Information
-
Płeć
Mężczyzna
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Orkan1990's Achievements
Kapral (4/23)
550
Reputation
-
Pełna zgoda. Sam po sobie widze, że naturalnie zmienia mi się podejście. Tak jak z tą dziewczyną, którą spotkałem w pracy - dwudziestoparoletni ja poszedłby na całość i pewnie bym przeinwestował pakując się w kłopoty. Teraz potrafię odpuścić i robić swoje, nie pozwalać, żeby cokolwiek zaburzyło mój spokój i moje dążenia. My jako mężczyżni musimy w tym całym szaleństwie zachować spokój i być jak niewzruszona skała, a nie jak pieski z wywalonym jęzorem dające atencję praktycznie za darmo. Gdybyśmy solidarnie cofnęli całą atencję koncentrując się na sobie, ten świat byłby w konsekwencji lepszym miejscem. Forum mi bardzo pomaga w zachowaniu trzeźwego myślenia. Można z Wami Panowie przeprowadzić niemal naradę wojenną w tematach damsko-męskich i nie tylko - a tego brakuje na codzień.
- 7,708 replies
-
- 5
-
-
Jeden mój kumpel ostatnio powiedział: "Relacje z kobietami to jest zawsze trochę taniec ze śmiercią". A relacje z tindera to jest taniec w mieście gdzie panuje epidemia dżumy. Jakby rodzina była najważniejsza to jedna z drugą w ogóle by się nie pojawiły na apce. Części kobiet jest mi tam odrobine żal, bo to nie są złe do szpiku kości kobiety, ale młyny tego świata je tak przerobiły i wgrały taki pakiet nierealistycznych wymagań, że one będą najprawdopodobniej same do końca życia. Też są ofiarami systemu.
- 7,708 replies
-
- 4
-
-
Dzięki Panowie, myślę że temat jest zamknięty. Złapałem się z nią jeszcze na szybką piętnastominutową kawę w robocie w czasie przerwy. Całkiem spoko się gadało, dziewczyna jest ciekawa, ma coś do powiedzenia więcej niż "moje zainteresowania to netflix i podróże". Trochę żałuję, że nie pociągnąłem tematu w zeszłym roku bardziej. Ale też nie oszukujmy się - połączenie tinderówka i próby romansowania w pracy to jest przepis na katastrofę. Zamknę temat na teraz i będę sobie działał po swojemu. Jak będzie "otwarcie" to sama się do mnie zgłosi, i wtedy się będę martwił co z tym zrobić dalej. A jak nie to: adios, i znajomość ograniczona do "cześć - cześć". Za dużo mam do stracenia w nowej pracy żeby ryzykować takie zabawy. I macie rację - realistycznie patrząc była miła bo się przestraszyła potencjalnych konsekwencji jak by nie była miła. Przygarnę sobie lepszą jak będzie dobrze szło.
- 7,708 replies
-
- 5
-
-
Sytuacja okołotinderowa z ostatniego czasu - rok temu w marcu poznałem całkiem niezłą dziewczyne na tinderze, 29 lat, takie mocne 7/10. Były dwie randki, nic wielkiego, ale była lekka chemia. Problem tkwił w tym, że byłem w lekkim dołku finansowo-pracowym i to nie był dobry czas na poznawanie nowych kobiet. Odpusćiłem głównie ja, sprawa się rozjechała naturalnie sama i kontakt jakoś się uciął. Dałem bloka, żeby mnie nie kusiło się odzywać później i to był pewnie błąd - nie ma co nigdy palić mostów w takich sytuacjach Jakiś czas temu zacząłem nową pracę. I oczywiście zgadnijcie na kogo się natknąłem. Byłem zdziwiony bo reakcja na mnie była pozytywna - uśmiechy, komplementy w moją stronę, że dobrze wyglądam, pytania jakie stanowisko dostałem itd. Na razie wziąłem to na wstrzymanie i nie będę działał dalej. Wychodzę z założenia, że jak to spaliłem wtedy to teraz też nie wyjdzie. A poza tym gdzie się mieszka i pracuje tam wiadomo co. Chociaż bezpośrednio z nią nie mam kontaktu w pracy, inne działy. Ale sytuacja ciekawa. Po raz pierwszy spotykam kogoś ponownie po tzw. ghostingu. I reakcja na mnie była chyba lepsza niż jak się spotkaliśmy za pierwszym razem.
- 7,708 replies
-
Ameryki tutaj nie odkryję, Bracia pisali o tych rzeczach w wielu miejscach wielokrotnie, ale dla mnie przepis na podbicie libido jest banalnie prosty: TEGO NIE ROBIMY: - oglądanie porno - bicie niemca po kasku - jedzenie śmieciowego żarcia - zamartwianie się "czy mi stanie?" TO ROBIMY: - sen 8 godzin we w miare stałych porach - lekka dieta, dużo kefiru, orzechów, jajek i owoców polecam - sport - takie kardio 3 x w tygodniu po godzinke, półtorej to już coś - jak nie mamy czasu na sport - 5-10 tys. kroków dziennie np. w drodze do i z pracy, też dobrze wpływa na podwozie - tabletkowe wspomagacze - warto sobie wziąć na rozruch, ale też warto potem popróbować bez Pierwsze efekty widać generalnie już po tygodniu. I generalnie nawet ważniejsze dla efektu jest to czego NIE robimy niż to co robimy.
-
Słowa, których znaczenia nie znaliście
Orkan1990 replied to Spokojnie's topic in Pogadajmy o historii świata i Polski
Gentryfikacja - pojęcie wywodzące się od angielskiego słowa gentry oznaczającego wyższą klasę społeczną, szlachtę. Gentryfikacja najczęściej dotyczy zmiany charakteru dzielnicy mieszkalnej, pierwotnie zamieszkanej przez szerokie spektrum lokatorów, w strefę zdominowaną przez mieszkańców o stosunkowo wysokim statusie materialnym. -
Zagadanie do laski z innej grupy językowej
Orkan1990 replied to nomek18's topic in Na linii frontu; podrywanie
PUAs ze mnie żaden, chociaż pamiętam czasy kiedy kobiety poznawało się głównie na żywo a nie w sieci. Jakbym miał doradzać to są dwie ścieżki: 1) Kontekstowa - to znaczy czekasz na okazję kiedy przez krótszy albo dłuższy czas przebywacie razem w tym samym miejscu w podobnym celu. Takie "zagadanie" działa w kolejce do lekarza, albo kiedy jedziecie razem w jednym przedziale. Nie da się ukryć - najlepiej takie rzeczy wychodzą spontanicznie, bez uprzedniego planowania i przygotowań jak do operacji Barbarossa. Najlepiej jak odbierasz od niej pewne werbalne i niewerbalne sygnały, że jest chętna na flirt - spojrzenia itd., ale nie jest to konieczne. W Twoim przypadku kiedy przychodzisz odrabiać zajęcia i czekacie na nie razem na korytarzu możesz po prostu zagadać o tematyke poprzednich zajęć, czy się jej podobają itd. Jak do człowieka, bez nastawiania się na cokolwiek. Jeżeli jest w grupce znajomych - podbij do grupki z jakimś pytaniem. Zobacz w jaką stronę pójdzie rozmowa, wyczuj czy ona jest chętna ją kontynuować. Jeżeli tak to zagadaj jeszcze raz po zajęciach, zaproś na kawę/weź jakiś kontakt. To idzie wyczuć czy dziewczyna jest zainteresowana. Nic na siłę. 2) Prosto z mostu - podchodzisz, strzelasz komplementem i prosisz o numer nie ukrywając intencji - działa zazwyczaj w miejscach gdzie panuje ogólne rozluźnienie, w klubach albo w pubach, nie próbowałem nigdy tej metody w tzw. "day game". Nie radzę na pewno stosować tego w miejscu pracy albo w takim do którego musisz cyklicznie wracać. Nie wykluczam, że taka metoda zadziała, ale ja bym jej nie stosował. Jak się to zrobi w odpowiedniej "energii" to zadziała. Nie powiem Ci - daj sobie spokój. Ćwicz interakcje z ludźmi po prostu. Nie zrobisz tego inaczej niż poprzez rozmowę. A kiedy będziesz wprawiony w ten specyficzny stan luzu i swobodnej rozmowy, możesz zainteresować sobą jakąś panią kiedy dodatkowo wpadniesz jej w oko. W tym konkretnym przypadku - nie nastawiaj się na efekt, powinieneś mieć takie podejście, że jak nie ta to inna. Okazji będzie jeszcze bardzo bardzo dużo. -
Może to banał, ale dlatego lepiej być samotnym wilkiem niż taką opcją B, C albo Z, chłopcem na posyłki, służącym i kierowcą w jednym. Kobiety rzadko kiedy biorą ślub ze swoim pierwszym wyborem, wymarzonym alfiakiem. Bycie traktowanym jako opcja B w związku, bycie "useless", niedocenienie, wieczne suszenie głowy, ten stały stan napięcia, że jest się chyba "niewystarczającym" dla swojej pańci - to niszczy samoocenę tak, że potem latami się nie można po tym pozbierać. Jak dla mnie - moja własna wartość w moich oczach jest najważniejsza. Wszystko co ją buduje witam z otwartymi rękami. Wszystko co ją burzy powinno wypie*dalać z mojego życia. Branie się za związki bez zbudowania potęgi własnej wartości skończy się zawsze źle. I potem przyjeżdża taki gość po żonę, ze spuszczoną głową jak zbity pies, i widzisz na pierwszy rzut oka, że jego życie już się skończyło, tylko pogrzeb jest odłożony w czasie. Prawo Briffaulta się kłania: 1. Nawet jeśli kobieta osiągnęła w przeszłości korzyści ze związku z danym mężczyzną, nie jest to gwarancją kontynuowania z nim związku. 2. Jeśli kobieta przyrzeka mężczyźnie kontynuowanie związku z nim w przyszłości w zamian za korzyści uzyskiwane od niego dzisiaj to jej obietnica staje się nieważna wraz z przekazaniem obiecanej korzyści. 3. Męska obietnica dostarczenia świadczeń w przyszłości ma ograniczoną zdolność do zapewnienia ciągłości relacji z kobietą oraz wiąże kobietę tylko o ile czas oczekiwania na jej spełnienie jest krótki oraz do stopnia, w jakim kobieta ufa mężczyźnie, że ten obietnicy dotrzyma. Samica, nie samiec, ustala wszelkie zasady istnienia rodziny. Kiedy samica nie osiąga korzyści ze związku z samcem, ich relacja traci rację bytu. Nawet jeżeli samica osiąga jakieś korzyści, ale widzi, że sama może sobie zapewnić podobne albo nawet większe to też związek się kończy. Kiedy samiec nie osiąga korzyści ze związku z samicą, związek często trwa dalej. Dobrze jest pamiętać o tych bezwzględnych prawach natury kiedy wracają myśli o disneyowskiej miłości. Kobiety się albo kocha, albo rozumie.
-
Słowa, których znaczenia nie znaliście
Orkan1990 replied to Spokojnie's topic in Pogadajmy o historii świata i Polski
Talassokracja - od starogreckiego θαλασσοκρατία – „panowanie na morzu”, termin dotyczący mocarstw, które zdobywają i utrzymują dominację za pomocą silnej floty. Cała potęga i polityczne znaczenie danej talassokracji dobiega końca w wypadku anihilacji sił morskich. -
Z jakichś powodów wspomina o swoim byłym i co robił i mówił goścowi z którym się spotyka aktualnie. Z jakichś powodów nigdy nie wspomni o wielkim bukiecie kwiatów które dostała w urodziny od chłopaka, a powie ci, że ten o jej urodzinach nie pamiętał. Z jakichś powodów myśli o nim, a mówi o tym tobie Pełna zgoda - i m.in. z tego powodu była kiepskim materiałem na matkę dla moich dzieci i mogłem sprawnie i bez żalu przejść do następnej (2 lata temu), kiedy było widać, że z tą nie idzie.
-
Tytułowe pytanie równie dobrze mogłoby brzmieć: "Dlaczego moja biała wypolerowana zbroja rycerska, która lśni w promieniach słońca, nie daje wymarzonego efektu pod postacią tej jednej jedynej idealnej kobiety dla której warto poświęcić wszystko?" Stalowe zbroje i rycerze odeszli w zapomnienie. Zmieniły sie taktyki walki, uzbrojenie. Pojawiły się kamuflaż, broń palna, gazy bojowe. Wojna stała się jeszcze bardziej brutalna, masowa i bezwzględna. Z wielką liczbą ofiar. Na współczesnej wojnie ludzie giną nie widząc ani razu przeciwnika na oczy. Podobna ewolucja czy może raczej rewolucja zaszła w temacie relacji damsko-męskich. Albo się dostosujesz do aktualnie panujących reguł gry albo ciągle będziesz przegrywał i zastanawiał się dlaczego szarżując w pełnej zbroji na karabiny maszynowe znowu poniosłeś porażkę.
-
Jesteś w dobrym wieku żeby kilku rzeczy o relacjach z kobietami nauczyć się raz na zawsze, wtedy unikniesz masy błędów - najlepsze lata życia przed Tobą i szkoda je zmarnować na nędzne relacje. Ja bym bardzo uważał na to "czuję". Bo uczucia potrafią wprowadzić w błąd co do tego z kim i z jaką sytuacją masz do czynienia. Ja osobiście "czuję" rozumiem tak: "myślę małą głową a nie dużą". I zapewne ego wyższe niż Mount Everest i K2 razem wzięte. Szukałeś kobiety z klasą, na poziomie, ustawionej życiowo, z bogatej rodziny. Problem z takimi kobietami (poza ego) jest taki, że one zwyczajnie nie potrzebują faceta providera, bo mają już wszystko zapewnione od strony materialnej. Szukają przeważnie faceta-zabawki. Jeżeli były rozpieszczane przez rodziców, tego samego będą oczekiwać od gości z któymi się spotykają. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Mega błąd. Pal licho z nią, sam uderzyłeś w swoją własną godność. Grała na kilka frontów i wprost Ci o tym mówi, żeby sprawdzić Twoją reakcję: a) takie coś oznacza koniec relacji b) takie coś oznacza jej zerowy albo bardzo niski poziom szacunku do Ciebie c) jeżeli kiedykolwiek dochodzi do momentu w któym chcesz kobietę prosić żeby nie spotykała się z kimś innym / nie romansowała w pracy to stop - w tym momencie wracasz do punktu a) d) to ewentualnie ona może Tobie próbować udowadniać, że rozumie swój błąd, i to ona może ten błąd próbować naprawić - ale Ty nie prosisz o to żeby naprawiła błąd - nigdy Dobrze zrobiłeś, że się wycofałeś i nie brnąłeś w festiwal samoupokorzenia. Najlepszym narzędziem jakim dysponujemy w relacjach z kobietami to możliwość pójścia sobie w siną dal w dowolnym momencie. Niech lepiej przestanie Ci na niej zależeć, na pstryknięcie palcem ot tak. Nie ma nic do ratowania. Ewentualnie ona może próbować ratować i się starać, bo ona zawaliła temat. I wtedy Ty możesz ew. rozważyć czy chcesz wracać. Jeżeli do tego dojdzie (a może tak być bo to Ty się zdystansowałeś - cios w jej rozpieszczone ego) to wtedy przemyśl to bardzo ale to bardzo dobrze. Bo zawsze w tej relacji będziesz wtedy już Ty, ona i goryl w klatce pod postacią 40-letniego kolegi z pracy z któym nie wiadomo co tak naprawdę i od kiedy robiła. Bo to, że nie powiedziała Ci całej prawdy jest gwarantowane. Z czasem goryli w klatce walących po kratach będzie coraz więcej i więcej. Zawsze jest lepiej poświęcić czas i wysiłek na rozwój nowego związku z nową kobietą niż na próby przebudowy starej, upadłej relacji.
-
Social media w skali makro
Orkan1990 replied to Foster's topic in Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
Dla mnie nieprzekraczalna granica w LTR to fotki w stroju kąpielowym albo jakieś quasi-nudesy. Jak widzę takie u świeżo poznanej dziewczyny to wiem na co mogę liczyć a na co nie. Być może jestem przewrażliwiony ale selfie z dziubkiem i z siłki to już jest red flag jak dla mnie. -
Dyskusja na temat życia na zasadach MGTOW
Orkan1990 replied to odysean's topic in Męskość i rozwój ogólnie
Myślę, że problem tkwi trochę w tym jaką wersję MGTOW stworzyłeś sobie na własny użytek. MGTOW to nie jest jakaś spójna ideologia w której migtałowy papież ustala dogmaty i wyznanie wiary, a odstępstwa są karane. To bardziej filozofia życia/prakseologia, która wskazuje na to, że masz rozmaite inne możliwości przeżycia swojego życia niż tylko bycie klasycznym niewolnikiem systemu. Według mnie to sprowadza się do strącenia z piedestału wszystkich innych rzeczy i osób i ustawienia na tym piedestale samego siebie - swojego zdrowia, swojego czasu, swoich pieniędzy, swoich pasji, pracy - cokolwiek tylko wymyślisz, jak w sklepie z zabawkami. Starasz się zbudować swoje małe albo większe królestwo. Wyznaczasz cele i je osiągasz. Samemu albo z innymi ludźmi. W ramach tego podejścia do życia możesz unikać kobiet wchodząc w tryb mnicha pracującego nad sobą, możesz od czasu do czasu randkować, możesz nawet wchodzic w związki - wszystko możesz sobie dozować tak jak chcesz i na swoich zasadach. Wszystkie parametry ustawiasz sobie na pasującym Ci poziomie. Możesz zaczerpnąć z zasobów MGTOW to co jest Ci potrzebne do komfortowego życia w zgodzie z sobą samym. Jeżeli Ci to przeszkadza - zmień to. Ja bym to zdanie zmienił na: "Życie wg stworzonej przeze mnie wersji MGTOW sprowadza się do samotności." Potęgę wykuwa się w samotności. W samotności możesz budować siłę i wytrzymałość trenując na siłowni, w samotności możesz zdobywać wiedzę z książek, w samotności możesz podróżować i wiele wiele innych. Będąc w samotności musisz nauczyć się samodzielności, albo przepadniesz. Dobrze jak mężczyzna potrafi funkcjonować w trybie samotnego wilka. Czy to oznacza, że musisz się izolować od innych ludzi? Na pewno nie.