Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

pknwz

Samice
  • Ilość treści

    12
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutralna

O pknwz

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnio na profilu byli

270 wyświetleń profilu
  1. Na końcu znajdują się linki do historii z prasy. Witajcie, natknęłam się na materiał, którego nie rozumiem przez nielogiczność w zachowaniu. Można stwierdzić, że Jacqueline, stalkerka, jest zaburzona lub chora i to tłumaczy nieprzewidziane reakcje, ale nawet chaos jest policzalny. Czyjeś schorzenie można przedstawić matematycznie, punktując prawdopodobieństwo wystąpienia czegoś. Dlaczego atrakcyjna kobieta dręczyła mężczyznę po 1 randce, bo ten nie chciał z nią być? Skoro jest świrnięta - nic dziwnego, ale skąd podstawy do psychicznego zachowania z jej strony? Wydaje mi się, że była typem narcystycznym, przyzwyczajonym do komplementów i adoracji, w wywiadzie powiedziała, że on jest jedynym mężczyzną, który chciał zadzwonić na policję na jej widok. W szerszym kontekście mogła mieć na myśli, że on jest jedynym, który jej odmówił. Jej psychika nie dojrzała, bo nie miała takiej potrzeby, w młodszych latach prawdopodobnie znajdowała wysoko ocenianych mężczyzn, których utrzymanką była (znowu odsyłam do jej wyglądu) i po przekroczeniu granicy magicznej 30-stki (tu nie wiem, ile ma lat, ale przypuszczam, że tyle) zorientowała się, że jest na lodzie, bo mężczyźni nie wyrażają tak dużego zainteresowania nią, a ona sama nie ma dobrych perspektyw na przyszłość przez brak doświadczenia, brak edukacji, 'przechulanie' najlepszych lat i niedojrzałą psychikę. Cytując, tonący brzytwy się chwyta, więc i ona uwiesiła się mentalnie na mężczyźnie - tu prawdopodobnie o wyższym statusie niż ona, możliwe że bardzo bogatym. Były wzmianki, że przychodziła do niego do pracy, a w trakcie włamania do jego mieszkania dokonanego przez nią jej wybranek a.k.a. brzytwa był w delegacji. Praca i delegacja sugerują, że wykonuje dobrze płatny zawód. To w połączeniu z jej malejącymi szansami mogło skutkować dużym zainteresowaniem z jej strony. Dochodzi chwiejna psychika. Wyobrażenia o nim i o związku z nim. A reszta motywów? Czy to wystarczy, by chcieć zniszczyć komuś życie i wyrazić chęć zabicia go przez odrzucenie? Z drugiej strony, co mogło kierować mężczyzną, który ją odrzucił? Przypuszczam, że nie miał rentgenu w oczach, który ją sklasyfikował jako wariatkę. Mógł odebrać przesłanki, ale zrozumiałam, że niechęć z jego strony pojawiła się już po 1-szym spotkaniu, w trakcie którego odbiera się głównie pierwsze wrażenie. Czyli wygląd. W następstwie odrzucenia zrodziła się jej obsesja. Skąd on wiedział, jaką decyzję podjąć? (tu mam na myśli, że odrzucił ją na początku, nie po chorych akcjach) Liczę na opinię i analizę tego przypadku. Odsyłam do źródeł, z których korzystałam: oryginał artykuł na jm krótszy wywiad
  2. Podzieliłam twój tekst na 3 części i w domyśle odniosę się też do poprzednich postów w tym wątku. Kurier cham porozmawiaj z nim, że dla niego to moment, a dla ciebie hm problem, bo np. masz przepuklinę, która na razie nie musi być operowana. I że w poprzednim miejscu pracowałaś, bo miałaś trudną sytuację, ale zdrowie też było lepsze. Poproś wprost: czy mógłbyś... skoro koleżankom wnosisz... zmiana wynika z tego, że: (powód, np. przepuklina) Chociaż dziwne i niespotykane jest dla mnie zachowanie kuriera, bo większość mężczyzn sama 'przybiałorycerzykuje', żeby podnieść swoje noty i samoocenę. Koleżaneczki mogą się śmiać z kilku powodów, 1) wyglądasz olśniewająco dobrze 2) wyglądasz źle, 3) nie lubią cię, bo np. widzą że łapiesz dobry kontakt z mężczyznami. 1 - ciesz się, 2 - wina leży po twojej stronie i wcale nie wymaga gruntownych zmian jak schudnięcie, wystarczy dopasowanie ubrań do sylwetki, ogarnięcie kolorystyki (ubrania, makijaż, kolor włosów),dobranie fryzury do kształtu twarzy, zrobienie makijażu (niekoniecznie). Oprócz tego zawsze dopasowujesz się do okoliczności. W tych wszystkich popierdułkach wizerunkowych bardzo chętnie pomagają kobiety na forach dla pań, jeśli uważasz że masz duużo zaległości fachowiec albo filmiki na youtube tp: jaki jest mój typ urody, jak dobrać ubranie/fryzurę, jak zrobić makijaż. Kilka polecić mogę, ale nie wiem czy to rozwiąże twój problem (bo może nie tu on jest). 3) to po prostu zazdrość i złośliwość ludzka, nasikaj im do herbatki czy coś. Co do siłowni też mam taki problem. Po prostu nie wykonuję ćwiczeń siłowych, bo po co mam się denerwować. Same profity. Mogę też dla odmiany zarzucić historyjką okolicznościową: znajoma była nieciekawa z wyglądu, zaczęła trenować boks i wyrobiła się tak, że nie ma mężczyzny który by się za nią obejrzał. A ona kręci noskiem, bo szuka sztuki z górnej półki, jako że aktualnie ma bardzo wysokie SMV. Sport może cię zmienić na babochłopa, ale może też wyrobić nogi, tyłek. Przy czym niektórym mężczyznom podobają się umięśnione albo lekko umięśnione sylwetki, kwestia dobrania ćwiczeń i poznania gustu. Z kuchnią to duży błąd. Jesteś kobietą, bo się nią czujesz. Nawet narząd rozrodczy tego nie definiuje, wszystko jest w głowie. Robota typu gotowanie, sprzątanie to coś co chciałaś robić, jak przestaniesz dalej będziesz kobietą. Wracając do sytuacji, że kumpel jest z 'dziewczyną za ładną na gotowanie'. Kiedyś już nie będzie taka ładna i nie będzie miała żadnych umiejętności. W każdym razie oni wybrali taki układ i im odpowiada, mogę powiedzieć że głupie ze strony kumpla, ale przekona się, albo i nie (może ona się nauczy, może on końca życia będzie na nią patrzył przez różowe okulary). Życie innych i odpuść. Możesz go trochę podrażnić, mówiąc: ja to dla mojego XYZ wszystko robię, choć nie muszę, lubię go uszczęśliwiać. Albo: nie wiem jak tak można siedzieć i nic nie robić, ja to bym się zanudziła, ugotować muszę choćby nie wiem co. Dążę do tego, żebyś mu wbijała mini szpile w sytuacji, w której on oddziałuje na twoje poczucie wartości słowami, że ładne kobiety nie muszą sprzątać, gotować. To ukryte dźgnięcie i masz prawo oddać. Jeśli on będzie paplać o urodzie, ty mów o użyteczności, on o miłości, ty o zbilansowaniu i spełnianiu swoich potrzeb. Nie musisz się identyfikować z tymi słowami, nie musisz nawet w nie wierzyć tutaj się rozchodzi o wygranie dyskusji i pośrednio postawienie własnych granic. Dajesz sobie wchodzić na głowe. Przepracowanie i zbyt niska samoocena były wspomniane. Odnoszę jeszcze wrażenie, że masz problem z babskimi rzeczami. Te momenty, w których wpadałaś we friendzone o tym świadczą. Wygląd i zachowanie baardzo się liczą, możesz być ładna i nie mieć powodzenia, jeśli będziesz nieprzystępna. Odwrotnie tak samo działa. Znam koleżanki nieciekawe z urody, które są tak ciepłe i kobiece, że mężczyźni za nimi szaleją. Miłe, uśmiechnięte, kokieteryjne. W celu zbudowania wizerunku musisz brudzić rączki manipulacją. W związku może być problem, bo ten mężczyzna zna ciebie dłuższy okres, ale na to też są sposoby. Możesz wywoływać zazdrość niebezpośrednio, zasugeruj że z jakimś panem w pracy ci się wyjątkowo dobrze rozmawia. Albo powiedz, że np. byś coś zjadła, ale czujesz się chora (czyli ty nie zrobisz, ale on może was gdzieś zabrać). Dla swojego zdrowia psychicznego i dobra waszego związku nie musisz być wiecznym kumplem, możesz się zachować przewrotnie, chociaż znajomość kobiecych manipulacji od strony redpill pomoże ci, by tego nie nadużywać i odciąć się w momencie uruchomienia jakiejś niszczycielskiej siły rozwalającej związek. Czasem, dla podgrzania atmosfery i otrzymania krótkoterminowych korzyści tp. kolacja - tak, zawsze - nie.
  3. Uwielbiam dotyk, przytulanie i wychodzi to u mnie spontanicznie. Z reguły kiedy komuś zaufam. Często się uwieszam na przyjaciołach, jestem taką przylepą. Chociaż uważam na przytulanie mężczyzn, bo boję się że narobię im nadziei. Trudno mi zainscenizować dotyk jako pierwsza. W domu nie byłam często przytulana, etc., brakuje mi tego. Co sobie odbijam na innych ludziach i jest to widoczne.
  4. pknwz

    Jak trafiłyście do rezerwatu?

    U mnie to się jakoś od feminizmu zaczęło. Zaczęłam studiować 'Drugą płeć', zagłębiłam się w tematykę gender i stamtąd przeszłam do redpill. Chyba na początku zajrzałam na forum redpillersów, skąd, hm, mógł być wykop. 😀
  5. Powiązane to zostało w ten sposób, że większa niezależność kobiet = mniejsza rola mężczyzn, brak mężczyzn w rodzinach i szkołach, przedszkolach sprawia, że pokolenia są wychowywane głównie przez kobiety. Również chłopcy przyswajają kobiece cechy, jako że kobiety nie są w stanie nauczyć ich męskości, a z ich rad wyrastają beta providerzy, którzy w istocie nie zdobędą kobiet, bo nie na tym to polega. Jednocześnie przez dominację kobiet społeczeństwo jest bardziej przyzwalające na mniejszości seksualne i etniczne (to drugie aktualnie nie istotne). Większość kobiet jest bi, wiec też będą tolerowały bycie homo. Samo to sprawia, że rodzi się więcej dzieci nieskorych do wchodzenia w relacje kobieta+mężczyzna (a do tego dochodzą zależności, że chłopcy stają się zniewieścieli, a córki wychowywane bez ojców częściej wchodzą w relacje z kobietami lub wchodzą w złe relacje, co znowuż sprawia że nie ma wzorca ojca). Orientacja jest definiowana również przez czynniki środowiskowe, czyli wychowanie i psychika (nie tylko przez nie, ale wychowanie ma spory wpływ). Więcej gejów i lesbijek = mniejszy przyrost naturalny.
  6. Świetny temat! Ostatnio rozmyślałam na ten temat. Zostaje zastępowany poprzedni wzorzec rodziny, ale wciąż nie ma nowego, lepszego. Z tego, co zrozumiałam, z patriarchatu przechodzimy do matriarchatu, ale jak to się ma do ról w rodzinie? Często zauważam, że dzieci wychowywane są bez ojców, wskutek czego niknie obraz mężczyzny, obie płcie popełniają błędy w relacjach. Wraz z powiększaniem roli kobiety powiększa się ilość osób nieheterogenicznych w społeczeństwie. Martwi mnie, że niedługo 'rodzina' będzie archaizmem.
  7. pknwz

    Co kobiety dały światu ?

    Chce jeszcze dodać, że moje wnioski są takie, że kobietom nie służy kontakt z mężczyznami, ponieważ tym zamężnym zmniejsza się ilość istoty szarej, w czasie gdy reszta po złożeniu ślubów czystości wyrabia doktora z informatyki. 😂
  8. pknwz

    Co kobiety dały światu ?

    Jeśli chodzi o pierwsze, widać zależność pojawienia się pierwszych noblistek z przyznaniem praw kobietom, mianowicie w okresie trwania walki o emancypację odebranie nagród mogło mieć wpływ na przeważenie szali na korzyść kobiet. Co do możliwości rozwoju, są i to jak najbardziej, kobiety z nich zresztą korzystają, choć najczyściej wybierają kierunki humanistyczne. Przy czym proces przyznania nagrody nobla może być stronniczy, co udowadnia przypadek Z. Herberta i W. Szymborskiej, na podstawie którego uważam, że płeć nie powinna mieć wpływu na wybór kandydata. Jeśli chodzi o małą liczbę osiągnięć kobiet - tutaj odwołuję się do Zjawiska Matyldy Osobiście bardzo lubię postacie Karen Horney i Mary Kenneth Keller, żadna nie była noblistką, ale pracowały na swój sukces. https://mamotoja.pl/ciaza-zmienia-mozg-kobiety,czy-to-normalne-w-ciazy-artykul,21948,r1p1.html Tutaj pierwszy lepszy artykuł co do ciąży, dla mnie mówienie, że kobiety oddają się dziecku jest śmieszne i żałosne, bo 1) są do tego predysponowane biologicznie 2) gdy tego nie robią jest jeszcze gorzej, bo dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje kontaktu, nie tylko fizycznego lecz też niewerbalnego. Brak jakichkolwiek bodźców prowadzi do śmierci, częściowy brak do zaburzeń rozwoju.
  9. pknwz

    Kobiety XXL

    Zupełnie nie rozumiem, co się nie podoba w pani z lewej. Może dlatego, że dla mnie nie jest za chuda, a wysportowana. Śmiem wątpić, że po przytyciu wyglądałaby równie dobrze, jako że wśród kobiet (zresztą jak i u mężczyzn) wyróżnia się kilka typów sylwetek, a w jej, czyli rozbudowanej górze i bardzo szczupłym dole, tłuszcz gromadziłby się w okolicach brzucha. Niezbyt ciekawie, jeśli za najatrakcyjniejszą uznaje się sylwetkę typu klepsydra. Z kolei lizak, który prawdopodobnie ma pani z lewej, u innych przykładowych kobiet prezentuje się następująco: Klepsydry zaś cechują się również rozbudowanym udźcem. Nie zawsze, chociaż często. Wystarczy, że ktoś będzie lubił szczupłe nogi i już nie wybierze krągłości. Chyba że mowa jest tylko dużym biuście.
  10. pknwz

    Pytanie do kobiet. Broda u faceta.

    Nie u każdego mi się podoba, ale ładnie utrzymana, zadbana zawsze jest super. Mam też szczególną słabość do bokobrodów, najbardziej lubię jak facet ma tylko je.
  11. Ma sens. W przypadku kobiet, jak wiadomo, działają ostre zasady selekcyjne wyboru partnera i istnieje wiele ścieżek rozwoju związanych ze staropanieństwem i różnych od wychowywania dziecka z pierwszym lepszym mężczyzną. Zatem pakowanie się w proponowaną przez ciebie relację jest nieopłacalne, jako że obarczające olbrzymią odpowiedzialności. Model rodziny uległby zmianie i przyszłe pokolenie również decydowałyby się na samotne wychowywanie, jako że nie znałoby innej drogi. W alternatywnym świecie mogłoby to być okej. W okresie krótkoterminowym i zakładając, że pokolenie tworzące niepełne rodziny będzie miało w pamięci rodziców tworzących prawidłową i dwuosobową relację, doszłoby do patologii i nieprawidłowości spowodowanych brakiem adekwatnego wzorca, w którym role obojga rodziców pełniłaby jedna osoba. Wpłynęłoby na potomstwo w wieloraki sposób, mogąc nawet na wczesnym poziomie rozwoju uniewrażliwić je emocjonalnie, co zdarza się w Polsce obecnie rzadko i w mocno dysfunkcjonalnych rodzinach. Długoterminowo oznaczałoby zmianę schematu wychowywania, czyli >>>model rodziny uległby zmianie...
  12. pknwz

    Cześć

    Zainteresowała mnie tematyka, mam nadzieję że zacznę się udzielać.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.