Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Cagliostro

Użytkownik
  • Content Count

    202
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cagliostro

  1. @CalvinCandie pisz w swoim imieniu i nie posądzaj mnie o "kpienie". Badoo na próbę na 3 dni nie kosztuje nic. I nigdzie tego nie polecam, ale już jak ktoś chce się bawić w sieci, to niech bierze Badoo. Tam większa pewność, że kobiety istnieją naprawdę. Jak pogadasz ze "sparowanymi" fikcyjnymi paniami na Tinderze, to daj znać.
  2. Jak Wam nie szkoda czasu na to dziadostwo zwane Tinderem... Ktoś powie, przecież to nic nie kosztuje? Jak nie? Czas... On jest bezcenny. Lepiej sobie zrobić już 600 kliknięć myszką w badoo z zamkniętymi oczami i czekać rezultatów .
  3. Niedawno przeglądałem badoo a tam jeden profil jakieś kobiety po 40. Kobieta taka sobie ale jaki opis? "Za oral biorę 5000 zł, za klasyka 10000 zł a za anal 15000". Chciała tym odpędzić niby jakiś napaleńców . No cóż... u Divy byłem raz w życiu i żałowałem później. Więc wchodzę w Nowy Rok na duuużym głodzie, ale to ma być rok, w którym sobie poużywam .
  4. Jestem na nie. Miejsce kobiet jest tutaj dobrze przemyślane. Po co to zmieniać? Jest ok!
  5. W dzisiejszych czasach, dziewczyna, która skończyła 20 lat a nie była jeszcze bolcowana: a) jest fanatyczką religijną, b) szuka ideału (najczęściej z kasą i raczej ciemnej karnacji), któremu się odda, c) jest pasztetem. Jeśli są jakieś wyjątki to potwierdzają regułę. Co to znaczy "normalny związek"? To taki, gdzie dziewczyna nie popuszcza szpary swojemu facetowi w imię zasad? Kiedyś o tym chyba pisałem... nie widzę absolutnie żadnego innego powodu do wchodzenia w związek z dziewczyną/kobietą oprócz regularnego, darmowego (czysto teoretycznie oczywiście, bo za darmo nic nie ma) seksu, gdzie mam wszystko, co mnie kręci: oral, anal, klasyk, hiszpan (jak dziewczyna ma warunki)... czyli full opcja. I nie, nie jestem jakimś tępym skurczysynem, któremu zależy tylko na seksie. Mam swoje potrzeby, i jak tylko znów wejdę w związek (a nie jestem od kilku lat) to chcę mieć wszystko podane.
  6. Podział na Niemców i na Austriaków był i jest sztuczny. To jedna rodzina, dlatego też Austriacy z radością przyjęli złączenie z Niemcami.
  7. Ja nie mam rozkmin typu "na dwoje babka wróżyła", że "może jest tak, a może jednak inaczej i ja się mogę mylić" itd. Mam swój próg tolerancji. Jakby nie było muszę tolerować fakt istnienia pederastii i innych dewiacji seksualnych (bo co zrobię?!), ale nigdy nie zaakceptuję tego jako czegoś "normalnego". Bratu autorowi chyba chodziło o akceptację bardziej? Takie mamy czasy, że tolerancja lepiej się sprzedaje i to słowo-wytrych .
  8. To mężczyzna jest od dymania! Dymania kobiety dodam (taak, jestem homofobem i z się z tego cieszę). Ps. coś przeczytałem tu o 4 spotkaniach. Jest zasada trzech spotkań. Na trzecim spotkaniu maksymalnie powinno dojść do seksu, ewentualnie (ale to już w krytycznym wypadku) do dobrego loda.
  9. Nie, dana osoba spod tego samego znaku nie jest taka sama jak kilkaset innych milionów ludzi na świecie. Wszystko zależy od genów, środowiska... pieniędzy, bądź ich braku. Chorób psychicznych, kolei życiowych itd. Natomiast ciekawym jest, że są pewne cechy, które jednoczą dane grupy ludzi, urodzone w danym przedziale czasowym. Zachęcam do zapoznania się z książką Jana Starży-Dzierżbickiego (wydana w 1934, ale dostępna pod różnymi postaciami w sieci) "Horoskopy na każdy dzień roku". U mnie zgadza się niemal w 100% opis mojej osoby .
  10. Cagliostro

    Cześć!

    Witaj . Najlepszości!
  11. Zacznij rozgrywki od piętra niżej, czyli od seksu analnego. Dla wielu młodych kobiet fakt, że są posuwane w tyłek nie wyklucza tego, że nadal uważają się za dziewice .
  12. @PatZz ile ta dziewczyna ma lat? Jesteś lekarzem ginekologiem, że po wsadzeniu do pipy palca stwierdziłeś jej dziewictwo? Gratuluję wiedzy, może jeszcze Ci się przydać w życiu. Równie dobrze może nie chcieć współżyć, bo ma tyłozgięcie i naprawdę odczuwa ból, kiedy facet chce zapakować jej... Ale dziewicą wcale może już nie być. Poza tym, czego Ty naprawdę chcesz? , już się zakręciłeś na tyle i sprawiłeś dobre wrażenie, że jesteś jak na przebieg czasowy blisko w jej życiu. Co Ci nie pasuje? Jej koleżanki? A ona piła wódkę? Jeśli coś Ci "nie gra", to odpuść. Zostaw tę dziewczynę i poszukaj innej, przy której nie będziesz miał rozkmin .
  13. Narzekanie jest ok, bywa drogą do konstruktywnych zmian. Co innego, gdybyś użalał się nad sobą .
  14. Ja też zaczynam i startuję z podobnego pułapu wagowego . Z tym, że nie czekam do tego i tego dnia. Po prostu chcę jeszcze zacząć w tym roku, czyli od jutra . Trzymam kciuki Bracie @vand
  15. Mam złe wieści. Te 40 i więcej aktywne w sieci, dokładnie tak samo. Masowe spierdolenie rodem z USAraela dosięgnęło także pokolenie kobiet urodzonych w latach 70. Pokolenie naszych Mam i Babć, owszem - było inne. Wtedy kobiety nie miały jeszcze takiej sieczki w głowach i czuły respekt.
  16. Akurat sprawa z bandziorami jest niestety prawdziwa... Cóż. Jednak Polska to państwo teoretyczne, skoro taki wałek potrafił przejść a poważni (zdawałoby się) ludzie, ekscytowali się jakimiś przebierańcami. Wszystko było picem tutaj w Wiśle. Sprawiedliwe by było, gdyby Wisła zaczynała od B klasy. Niestety zacznie od IV ligi. Tak czy inaczej, wkrótce the end tej groteskowej historii. Nie takie kluby jak Wisła znikały z mapy Polski.
  17. Dzięki. Postoję . Nie mam wysokiego "levelu" ale bez przesady... Włosy to tylko na głowie i na pipie u kobiety ... Poza tym, idiotyczny eksperyment.
  18. Wtrącę się. Ciągła chęć walki? Ale z kim i o co? Najtrudniej zwyciężyć siebie. I o to moim zdaniem chodzi. O zwyciężanie swoich słabości... Ryzyko? Trzeba wiedzieć, kiedy się wycofać. Życie ma to do siebie, że nie jest dane nam raz na zawsze. W pewnym momencie los założy nam na oczy czarną szarfę (że się tak poetycko wyrażę). Czasem naprawdę warto odpocząć, od kobiet, kasy, rywalizacji.
  19. Żeby dowiedzieć się, że dziewoja chce wrócić, to musi nastąpić jakikolwiek kontakt... Jak czytam, niestety nastąpił. Dopiec? Ale po co? Olać ciepłym moczem i zająć się swoim życiem Bracie a nie wspominki sobie robić na własne życzenie i pakowanie znów w bagno...
  20. Bracia - zarówno noszący wąsy i brodę (albo tylko jedno z dwóch) i ci nie noszący tych atrybutów, ja nie hejtują nigdzie faktu posiadania. Każdy niech się nosi jak lubi. Natomiast nie jest przypadkiem lansowanie tego przez ostatnie lata (filmy, reklamy itd.) po czym przechodzi to na ulicę. Naturalny trend, jak kiedyś spodnie dzwony czy "pekaesy". Ludzie chcą być indywidualistami a wychodzi, że podążają ślepo za odgórnymi wytycznymi. Ja znam sytuację ze strony kobiet, z którymi byłem dłużej lub mniej w życiu. "Moje" kobiety na ogół nie czuły się komfortowo ze mną gdy je "kłułem" swoją szczeciną, ja też się nie czułem z tym dobrze, bo co za przyjemność całować się z kimś a odczuwać dyskomfort? . Broda i wąsy, tak jak i włosy pod pachami to po prostu odziedziczone po jaskiniowcach jeszcze atrybuty. To "podkreślanie" męskości to jest po prostu reklama, wzorce, które są narzucane. Tak, ja też nosiłem brodę, zanim się pojawiła moda. Nie miałem lichego włosia, więc i broda była porządna . Teraz czasem też noszę, a jak mi się nudzi, to golę. Po prostu nie odbieram tego jako wyznacznika mojej męskości. Wyznacznikiem męskości można by więc nazwać golenie się (pędzel, krem, maszynka) itd. To rytuał wchodzenia w męskość młodzieńca ... Kiedy podkrada się ojcu i najczęściej jest "pierwsza krew" .
  21. Owszem ma znaczenie, dlatego większość kobiet nie tknęłaby zarośniętego gościa patykiem. To nie jest tak, że nagle lansowana przez lewaków i pedałów moda na bycie drwalem (tzw. wąsy i broda a'la Rumcajs) jest kupowana przez wszystkie jak leci... Na całe szczęście. Są kobiety, które to po prostu obrzydza. Wiem z doświadczenia.
  22. Mnie nigdy rodzicielka w usta nie pocałowała i jest to dla mnie normalne. Co do Rozenek... bez komentarza. Kobieta upadła.
  23. Uniknąłeś odpowiedzi, co Cię trzyma oprócz seksu. To wiele mówi. Nie czepiam się o słowo, tylko o to, że już jesteś zaprogramowany na zjebanie sobie życia a to słówko tylko to potwierdza.
  24. Bracie Autorze, Parafrazując nieodżałowanego trenera Janusza Wójcika: "Tu nie ma co się zastanawiać i rozkminiać, co dziewoja miała na myśli. Tu trzeba dzwonić... po prostytutkę oczywiście". The end.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.