Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

alfa_sralfa

Użytkownik
  • Content Count

    148
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

128 Świetna

About alfa_sralfa

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

245 profile views
  1. Brak pożądania - to czuje 😜 Zafunduj jej chłodnik - co ma być, to będzie,
  2. Witam, zapraszam do komentowania artykułu rzeczpospolitej pt. "Francja: Ojcom już dziękujemy": https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/311129907-Francja-Ojcom-juz-dziekujemy.html Uważam, że otwiera i legitymizuje całkowite pominięcie mężczyzn jako członków rodzin mentalnie i biologicznie. Tym samym spycha na margines. Ustawy różne były przepychane, martwi mnie jednak poparcie społeczne takich dziwolągów. Przecież faceci na zachodzie też dostają wpierdol na codzień, a jednak dodatkowo podcinają sobie jaja. Dlaczego?
  3. Krótko - schemat. Jakichś rad dawał Ci nie będę, bo ogarnięty jesteś. Najgorsze za Tobą. Dasz radę. Święty spokój jest bezcenny.
  4. Większość idzie na psychologię zamiast iść do psychologa. Wydaje mi się, że to kolejny Gównokierunek, zapchaj dziura. Nie sądzę, że nowoczesna feministyczna psychologia coś wnosi. Laski jak każde inne.
  5. Masz rację leto, po to właśnie opisałem przykład 2 i 3 w poście inicjującym temat.
  6. Do autora: ale pierdololo. Prawie jak u lasek. Moi przyjaciele też chowają nieswoje dzieci. Wiesz czemu? Bo nie stać ich było na zdrowe sarenki, tylko wzieli kulawe, bo te kulawe nie mogą uciekać. Sam piszesz, że nie ogarnąłbyś laski bez dziecka. A więc wynika z Twojego toku myślenia, że Twoja obecna pani nie byłaby z Tobą, gdybys nie ogarnał jej życia i nie był beciakiem, co na to wszystko będzie robił. A więc ona być może nawet podświadomie Toba gardzi i musi sobie wmówić teraz, że jesteś super (podczas gdy jak sam stwierdzasz - nie byłaby z Toba, gdyby nie dzieci). Kompletna aberracja. Jak dla mnie jakaś forma cuckoldu.
  7. Wydaje mi się, że leto nie napisał do tematu, a do tego może niepotrzebnie ocenił resztę braci. Mi chodziło głównie o to, że nieważne ile by pańcia nie miała i jak ogarnięta była - nic z tego dla Was. Powiem więcej, im jej lepiej, tym facetowi gorzej. Leto, ja nie opisałem przegrywów, ja opisałem wygrywy - w Twojej nomenklaturze. Kobiety wygrywy? Opisałem je i co ? Jajco xD To tak dla młodych padawanów, którzy myślą, że jakieś tam zwoje pańci pracują. To były laski, które albo coś dostały - 1 przykład, albo jak przykład 2 i 3 poszły do korpo klikać w tabelki w excelu. One nic tak w sumie nie umieją. Możliwości pracy w korpo popsuły panie. Kiedyś one by pracowały w sklepach, sprzątałyby albo szyły ubrania i nie byłyby zepsute. Szanowało się może faceta. Wszystko było na miejscu. Teraz - masz Ci los. Zgrywają wielkie księżniczki - bez kija nie podchodź. Kasa za klikanie w excellu, a w głowie dalej pucha. Wszystko rozwalone na głupoty, brak planów nawet na najbliższą przyszłość, brak odpowiedzialności. Wszystko stoi na głowie. Nowy świat.
  8. Witam, wiem, że już jest temat "biznes po babsku", gdzie opisane jest jak panie robią nieudane pseudobiznesy za hajsy partnerów czy ojców oraz temat o tworzeniu mitu o równym wkładzie w związek, gdzie rzeczy kupione za hajs partnera do jego mieszkania są niby kupione wspólnie do wspólnego mieszkania, ale to ciasto upieczone już jest tylko przez nią itd, ale ten temat będzie o czymś innym, a mianowicie o zarobkach pań i ich majątku. Zawsze chciałem, żeby moja pani była majętna, nie dlatego, że lecę na jej hajs, tylko dlatego, żebym mojego hajsu nie musiał używać do byle czego dla nas. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ile by u niej nie było, to i tak jest za mało. Pierwsza pani, poznaliśmy się w wieku ona 20 ja 24, oboje studenciaki, bez kasy, ale jej rodzice przedsiebiorcy, kasy w chuj. Ona nigdy mi nie dała do zrozumienia, że jestem goły - w końcu kończyłem dobry kierunek studiów i miałem wykonywać dobry zawód. Jednak jak byłem u niej w domu czułem, że coś nie gra, coś było nie tak.... Pewnego dnia mi powiedziała, że tata od dziecka mówił jej, że chce że by wyszła za lekarza. W końcu zostawiła mnie, a ja nie wiedziałem dlaczego, starałem sie "walczyć", dociekać, aż mnie zablokowała. Po 2 latach wyszła za dentystę. Kolejna pani, u mnie syndrom ratownika, ja 27, ona 25, poznaliśmy się jak już coś tam pracowałem, ale kasy nie było za bardzo, ona bezrobotna, po studiach szukająca pracy, coraz lepiej nam szło, ona w końcu dostała pracę w korpo, coraz wyższe stawki, pewna pensja, umowa na nieokreślony. Okazało się, że zaczyna myśleć o kupnie swojego mieszkania, sama, trochę szok dla mnie, w końcu mieszkaliśmy u mnie w 39 m2, a ona chce kupić mieszkanie 35-40 m2, pytam po co? Jeżeli już to wspólne 60 m2 i myślenie o przyszłości. Ona, że chce być niezależna. Zrobiła scęne, że dlaczego ma się dokładać do czynszu 300 zł miesięcznie - bo moim koleżankom faceci opłacają mieszkania. To Twoje mieszkanie i takie tam, że ja mam płacić. Chowała pieniądze, mówiła wiecznie, że nie ma. Zdradziła, wywaliłem z domu. Okazało się, że to, że dostała pracę i stworzyła sobie możliwości, miało negatywny wpływ na nasz związek, bo o ile ja jej coś dawałem, gdy ona nie miała pracy i było ciężko, to w końcu, gdy zrobiło jej się lepiej, stała się taka zajebista i niezależna. 300 zł miesięcznie było dużo, więc wzieła 700 000 zł kredytu na mieszkanie (kapitał plus odsetki) i będzie spłacać swój kurnik przez 25 lat. Klasyczna sytuacja, im babie lepiej, tym gorzej dla faceta. Trzecia pani, poznałem w wakacje. Szybko policzyłem, że zarabia 10 000 zł miesięcznie (widziałem papiery). Pomysłałem, kasy ma w chuj. I co? Laska w kredytach. Co chwile zachcianki, remonty mieszkania, zmiany co 2 lata w pokojach, w których nikogo nie gości. Wg mnie mieszkanie robione bez gustu. 4 razy w roku wycieczki po globie i ciągłe imprezy, głupoty, zakupy, cichy itd. Oczywiście brak samochodu, zobowiązań, dzieci, chorób i innych problemów, a jednak kredyty xD One nie ogarniają pewnych rzeczy i nie myślcie, że można w sposób logiczny patrzyć na zarobki pań i ich możliwości i cokolwiek na tej podstawie wysnuć. Nigdy nic z tego nie dostaniecie, a każy hajs jaki dacie do ręki, to tak jakbyście wyrzucili do kominka. To samo tyczy się ojców, którzy dają hajs "dla dziecka" do ręki mamusi, ewentualnie na byłą już "schorowaną" żonę.
  9. Fazy: 1. rozrywkowa 2. rozpłodowa 3. luksusowa Zastanów się na jakim etapie jest Twoja pańcia
  10. Znam laski, które mają dzieci z dwóch ojców, ale to już jakaś incepcja 😜
  11. Spoko, że jest forum, można się powymieniać spostrzeżeniami. Relacja z facetami jak na zakupach torebki. Check lista do sprawdzenia - jak coś nie gra to next. I tak lecimy Zresztą po co mieć jednego gamonia, jak można kilku. Jeden kupi drinka, inny podwiezie, ktoś weźmie na kolacje, a ktoś na zakupy. To też połączenie tego tematu "kto pieprzy instagramerki szafiarki", bo sie nie pokazują z facetami/sponsorami, bo i po co 😜 Opłaca się mieć kilku - większe profity, co za czasy.
  12. Fajnie napisałeś. Mam 30 lat. Wszystko potwierdzam. Zderzenie XXI wiekiem przeżyłem w 2017. Do dziś już kilkukrotnie. Coś się zmieniło z pannami, jakby z dnia na dzień. Tata mówi mi, że to dlatego, że mi się takie dziewczyny podobają (taki typ - ładne i pojebane), ale on nie może wiedzieć tego, że one wszystkie takie same. Atak klonów. Poznasz jedną, jakbyś znał je wszystkie. Również zauważyłem, że nie ma problemu iść do łóżka, ale co z tego skoro to relacje niewarte 5 złotych. Rzadko kiedy usłyszysz jakiekolwiek czułe słowo, nie licz też na jakiekolwiek wsparcie. Przytulanie nawet jakieś pojebane, pare minut i problem. Spontaniczny całus czy zbliżenie? A co to? Weż mnie na obiad, chodźmy na impreze, jedźmy na dominikane. O każdą wspólną chwilę trzeba walczyć, bo praca, znajomi, kolejne wojaże, dziesiątki kursów i szkoleń. Również kolejne dziewzyny miały problem, żeby rozmawiać przez telefon. Nie odbierały, twierdząc, że wolą pisać, no coż. Za to byłe wpadają do mnie czasami. Nie przeszkadza ślub, czy dzieci. Niektóre laski moich kumpli mają tindera, inne badoo, aktywnie tam działają, będąc oczywiście w związku z nimi. Oni to zaś akceptują, bo wiedzą , że jak nie tak, to next. Inni kumple chowają cudze dzieci. Ja mówie, że pobrali sarenki z złamanymi nogami, żeby nie mogły uciekać. Kolejne lale mnie zwodzą, chwile ze mną pobędą i z dnia na dzień nie pisz do mnie, ewentualnie blok, nawet bez konkretnego powodu. Jestem, to jestem, nie to nie. Raz za razem. Brak możliwości zbudowania czegokolwiek. Wielki świat, podróże, budynki, ciuchy galerie instagram, proseko, randki z tindera i chlanie w barach. Jestem 30 latkiem, uważam, że przeciętnym. Rada dla mnie. Mieć to w dupie. W końcu zjadłem czerwoną tabletkę, wiem, że nie da się tego cofnąć. Staram się również nie emocjonować bez sensu, jednak czasami jest mi po prostu przykro godzić się z myślą, że nie ułożę sobie takiego życia o jakim kiedyś marzyłem. Poz tym kolejne kosze wchodzą mi w głowę, ale nie ma co załamywać rąk. Cieszę się sobą i wyznaczam sobie nowe cele. Smutno mi jest np w swieta, na weselach, czy jak znajomi snuja plany, gdzie pasowałoby się pokazać z kimś i w sumie samemu przyjść głupio, więc ostatecznie rezygnuję (są takie sytuacje w życiu, nie oszukujmy się). Przepraszam za generalizację, ale serio. ARMIA KLONÓW.
  13. Ten mietek przezyje niejeden nowszy samochod.
  14. Kup jakiś wyjazd dla Was na ten czas i zrob jej niespodzianke. Szkoda zycia..
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.