Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

melody

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    392
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

204 Świetna

4 Followers

About melody

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    Południe i Stolica

Recent Profile Visitors

628 profile views
  1. Tak. Zwyczajnie nie jestem gotowa na pełny seks To jeszcze nie mój czas
  2. Matko bosko, robię to jako kobita z zerowym przebiegiem . Sutki męskie są mega fajne, a w ustach na początku ekstremalnie mięciutkie! Om om om Ja lubię w międzyczasie jeszcze opuszkami pomiziać w miejscu kilka cm pod pachą (górna część żeber). Miejsce bardzo wrażliwe na łaskotki, ale odpowiednio stymulowane przyprawia o przyjemne ciarki (często promieniujące trochę do kręgosłupa, trochę do głowy, trochę w okolice łopatek).
  3. Mieszkam w stolicy województwa i u mnie to z 2 razy do roku można zobaczyć ciemnoskórego osobnika. Dla mnie nie są oni atrakcyjni (nie jestem rasistką, po prostu mam inne preferencje). Jak pierdzielisz od czapy to się odzywają (lubię Cię, ale naprawdę momentami to mówisz jakbyś miał mega przefiksowany mózg pigułkami i nie żył w świecie rzeczywistym). No i z mojego doświadczenia: przyjaciółka 20 lat - dziewica koleżanka 20 lat - dziewica ja - dziewica jeszcze jedna koleżanka 20 lat - 1 partner seksualny na liczniku, z którym dalej jest w LTR, a miłość kwitnie
  4. Tzn. z mojej perspektywy (czyli osoby która seksu nie uprawiała) jest to plus. Dla mnie to dość romantyczne, że dwie niedoświadczone osoby mogą razem spędzić swój pierwszy raz (proszę mnie nie hejtować, jestem młoda i mogę mieć wyidealizowane podejście do spraw intymnych). Nie generalizujmy. Spotykałam się z tymi czadami, alfa sralfa 10/10 i żadnemu do łóżka nie wskoczyłam
  5. Mnie o przebieg nikt nigdy nie pyta. Po prostu każdy z góry zakłada, że ktoś tam był (pewnie ze względu na wiek, wygląd). Natomiast, gdy dochodzi do sytuacji w której już mówię, że ja jeszcze czekam na odpowiedni moment to jest lekki szok. Przebieg u drugiej osoby do tej pory mnie nie interesował jakoś specjalnie, i prawiczek ma swoje plusy i facet z większym przebiegiem (pod warunkiem, że w pełni zdrowy i nic w trakcie swoich przygód nie nałapał).
  6. Mam mamę ESTJ i dopiero teraz, gdy jestem pewna, że bardziej zaznacza się u mnie N niż S (wcześniej się misstypowałam) to widzę konkretne różnice. Ja niestety jeszcze tego tak łatwo nie rozróżniam. Za to jestem bardzo ciekawa, czy od razu byś mnie wytypowała Masz naprawdę ogromną wiedzę w tym zakresie
  7. Jeśli ktoś potrafi Cię doprowadzić do krawędzi i łez łapiąc za twoje czułe punkty, rozbierając cię z tej powłoczki pod którą są rzeczy, których sam boisz się przed sobą przyznać, a potem zbiera cię w jednym momencie do kupy, a ty wstajesz na nogi i doznajesz motywacji, olśnienia i euforii to nie dziwię się, że z jednej strony kochasz a z drugiej nienawidzisz Nie potrzebuję minuty ciszy, bo lubię challenge, więc mogę sobie cierpliwie szukać A infp super typ. Nie bez powodu powstała ta znana Ci już grafika: Damskie też łatwo pomylić, dlatego jak jakaś wydaje Ci się ESTJ to warto wybadać drugi człon czy jest on bardziej S czy N No i niestety jak trafi się jakiś niezdrowy typ to lepiej jednak uważać, bo doznania mogą być co najmniej nieprzyjemne. Ja osobiście jeszcze czekam na poznanie innego ENTJ, póki co nie miałam okazji
  8. Składałam CV, a moja rodzicielka tak się stresowała, że to JA ją musiałam uspokajać
  9. Kiedyś w pracy miałam do czynienia z rodowitym anglikiem (starszy pan po 50). Bardzo serdeczny, wyluzowany i gadatliwy. Wydawał się być człowiekiem który zawsze ma na wszystko czas, a w szczególności na dobrą rozmowę (gadał ze mną około dwie godziny). Był razem z żoną (polka) i obydwoje zapraszali mnie na śniadanie (obowiązki oczywiście nie pozwoliły na skorzystanie z zaproszenia), a na koniec kupili dla mnie czekoladowego bałwanka na święta. Jak na tak krótką rozmowę nie zauważyłam żadnych szczególnych różnic kulturowych, poza tym, że miałam wrażenie, że pan anglik znacznie mniej pracuje, jest dużo bardziej zamożny, wesoły i otwarty (dla porównania 50 letni polacy odnosili się do mnie z grymasem na twarzy, zmęczeniem życiem i zabieganiem). Wyglądał też dużo młodziej niż rodacy w podobnym wieku). Z Turkami mam do czynienia w kebabie. Czasem się zdarzy, że specjalnie taki mnie sobie upatrzy i będzie mył tylko stoliki koło mojego i puszczał uśmieszki, albo co chwile pytał jak tam mój kebab, czy nie za ostry. Uśmieszki z za lady też się zdarzają, ale ja tam habibi się boję i trzymam dystans. Turczynki to przepiękne kobiety i lepiej żeby tam za nimi się uganiali, a nie za bladą rosjanką (z tego co mi wiadomo jestem w głównej mierze rosjanką, dzień dobry ). Z Arabami miałam styczność w UK i Warszawie. W UK łamanym angielskim wołali "Phone number, phone number" wskazując na mnie, a ja uciekałam jak najdalej. W Warszawie obserwowali mnie podejrzliwym wzrokiem. Z Chińczykami wyrabiałam sobie dowód w urzędzie. Przez przypadek weszłam im w kolejkę, ale niestety z racji iż mówili po chińsku, to niestety za chiny ludowe nie mogliśmy się dogadać, ale przynajmniej słodcy byli, aż się chciało ich wszystkich wyprzytulać (choć oni mnie pewnie nie ). W każdym razie są bardzo spokojni, jakoś specjalnie się nie irytują. Mocno introwertyczni. Podsumowując - najlepsze doświadczenie miałam z anglikiem
  10. Byłam dziś na pierwszej rehabilitacji, a babeczka z recepcji mnie tydzień temu poinformowała, żeby ubrać luźny strój sportowy. No to takowy przywdziałam na skąpe majty i koronkowy stanik (czarny zestaw, trochę do igraszek). Okazało się, że rehabilitacja wymaga rozebrania się do bielizny . Przez godzinę leżałam sobie w tej bieliźnie, gdy jakiś młody rehabilitant ogarniał moje problematyczne kolano, ale jak ja się cholernie cieszyłam, że nie wpadłam na pomysł ubrania stringów. Normalnie siły wyższe miały mnie rano w opiece! Dobrze, że poznałam procedury, a pan wykazał się profesjonalizmem i niewzruszony wykonał swoją robotę .
  11. Nie palił głupa, tylko wykorzystał sytuacje. Kochana, na przyszłość wspólny budżet zakupowy - składanie się po równej kwocie, bądź chociaż % na miarę możliwości jak są jakieś duże różnice w dochodach. Jakby mi facet wywinął taki numer to tę kolację sam by sobie musiał gotować, bo ode mnie by na pewno nic nie dostał. To niech nie je. A przy tym wrzucaniu do koszyka to powiedziałabym "Poczekaj tu chwilę", poszła po kolejny wózek, przeniosła jego produkty do niego i powiedziała "Masz swój wózek, na swoje przyjemności". Naprawdę nie rozumiem takich zachowań, a widzę je bardzo często (chociażby w rodzinie). Co gorsza gdy podpytuje dlaczego wykorzystywane strony dalej powtarzają schemat pomimo wewnętrznej frustracji - nie dostaje odpowiedzi (ew. bo nie chcę się kłócić, bo nie mam na to siły - bitch, pull yourself together). Budżet to jedna z pierwszych rzeczy do ustalenia w związku/małżeństwie!
  12. No serio serio. Gdzieś jakieś gadki były, że tu pobił tego tam tamtego, czego to on nie zrobił, a jak przyszło co do czego to takie małe chuchro jak ja się nimi zajmowało. Nie wiem, ale mam coś w sobie takiego, że faceci płaczą i chcą żebym ich przytuliła. Nie mam z tym problemu, każdy z nas ma emocje. A Ty to chcesz być bet bojem tylko z zewnątrz czy też wewnątrz?
  13. Dla panów którzy chcą być bad boyami polecam też to co jest na zewnątrz zsynchronizować z tym co jest wewnątrz. Zdarzyły mi się sytuacje, gdy taki pewny siebie bad boy płakał mi na kolanach , a ja musiałam go ogarniać emocjonalnie. Postarałam się ich policzyć i było ich co najmniej 4. Na sam podryw i wyrwanie laski na ONS udawanie wystarczy (pewnie z dużym powodzeniem), ale na dłuższą relacje trzeba uważać aby nie wpaść w tę pułapkę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.