Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

@Stulejman Wspaniały Wysyłaj raz na 2 tygodnie/ miesiąc jak się zbierze więcej zamówień, lub niech do twoich rodziców podjedzie, ale pewnie nie chciałbyś ich tym obciążać i stres nadal ten sam, bo co jak coś się stanie. Ciężka sprawa, a do paczkomatu dałbyś rano ja jesteś w lepszej formie podejść? Na pewno jest jakieś optymalne rozwiązanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały Nie ma sprawy, poczekam aż będziesz na siłach, aby wysłać.  Będę obserwował ten temat. I tak teraz poczta ma kupę pracy przed świętami, paczki długo będą szły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie sprawdzałem w praktyce tej usługi ale np. Pocztex czyli kurier Poczty Polskiej ma możliwość zamówienia kuriera do domu:

https://www.pocztex.pl/zamow-kuriera/

 

Trzeba założyć konto. Myślę, że wygodny sposób niezależnie gdzie aktualnie byś przebywał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Są już u mnie, ale nie mam jak ich wysłać, z domu nie wyjdę. 

 

Poza tym już wysłałem książki w sobotę dwóm osobom z poczty priorytetem, i do teraz ich nie ma. Totalny burdel i syf, na poczcie czeka się minimum pół godziny, nie dam rady, musiałbym być na silnych lekach żeby dać radę a i tak nie wiem czy by się udało.

Poczta Polska to syf, nawet przesyłki urzędowe gubią, albo źle naklejają naklejki, po kodzie pocztowym nie potrafią sprawdzić na którą pocztę powinna trafić przesyłka. 

 

Ostatnio spędziłem 2 godziny na słuchawce szukając bardzo ważnego, zaginionego listu z pracy, ale kiedy w końcu się dodzwoniłem to narobiłem takiego syfu, że naczelniczki trzech poczt oddzwaniały przepraszać i zapewniać, że przesyłkę już znaleziono i będzie dostarczona. Nie lubię tak robić, ale mam wrażenie, że na poczcie tylko straszenie i dobijanie się do przełożonych potrafi pomóc, w dodatku jestem pewien, że gdybym dzwonił w sprawie prywatnego listu, spuściliby mnie tam na drzewo. A pracownica poczty rzucająca tekst: "Proszę Pana jeśli chcieliście, żeby to zostało szybko dostarczone to nie powinniście wysyłać priorytetem, haha" (a to ja dostane opierdziel, że cała sprawa przeciągnie się o kilka miesięcy, jeśli do końca roku adresatowi nie zostanie doręczone pismo), potrafi naprawdę delikatnie rzecz ujmując zirytować. 

 

Podsumowując polecam tylko kuriera, albo paczkomaty (te ostatnie bardzo lubię bo mam paczkomat parę minut drogi od domu i mogę sobie odebrać paczkę kiedy mi się podoba, nawet w nocy albo rano w drodze do pracy).

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Mosze Red
      Nowy produkt w samczym sklepie!
      Marek pragnie dotrzeć do większej grupy potrzebujących osób, zdecydował się na nagrywanie kołczingów, ponieważ indywidualny trening dociera do jednej osoby, a problemy się powielają, można nagrywając materiał dotrzeć do wielu ludzi z tym samym problemem.
       
      Dzięki temu zyskujecie:
      - omówienie konkretnego problemu i konkretne rozwiązania 
      - ponad dwugodzinny materiał czyli odpowiednik trzech spotkań indywidualnych z Markiem
      - dostajecie to za ułamek ceny
      - wszystko w przyjaznej i wesołej atmosferze jaką znacie z audycji
       
      Do nabycia w samczym sklepie za jedyne 200 pln:
       
      http://samczeruno.pl/sklep/downloads/coaching-boj-o-godnosc/
       
      Poniżej "Markowy" opis nagrania:
       
      Wielu porządnych, uczciwych ludzi, w zetknięciu z agresywnym „dresiarzem” doświadcza „paraliżu woli walki”. Objawia się to tym, że nie umieją uderzyć napastnika (pięścią w twarz) w obronie swego ciała, godności, albo żeby otoczenie nie zobaczywszy ich słabości, nie wybrało ich na osiedlową/szkolną ofiarę. W naturze słabość przyciąga drapieżniki – i dokładnie tak samo jest w środowisku ludzkim, a na pewno młodzieżowym i szkolnym.
      Zetknięcie z przemocą (a na pewno z nożem czy szaleńcem), powinno kończyć się ucieczką. Jednak w wielu przypadkach, ucieczka zamiast nas obronić, skazuje nas na lata życia w męczarniach psychicznych i duchowych. W życiu istnieją sytuacje, gdy kilka ciosów pięścią w twarz nie tylko może nas uratować przed latami ataków otoczenia, ale wyraźnie podnieść nasz prestiż w grupie, podwyższyć samoocenę i wesprzeć naszą twórczość, a nawet polepszyć stan zdrowia. Często zdarza się nawet tak, że niedoszły agresor zostaje naszym przyjacielem – siłę szanują wszyscy.
      Ktoś, kto raz uciekł przed starciem ze strachu, najczęściej zostaje osiedlową czy szkolną ofiarą szykan i prześladowań. Gdy grupa widzi że nie reagujesz na chamstwo uderzeniem, ludzie rozumieją że można bezkarnie Cię dręczyć, a Ty będziesz bał się im oddać. Wielu normalnych ludzi (np. ja) nie wykorzysta Twojej słabości, ale w każdej grupie znajdują się osoby, którym Twoje poniżenie, rozpacz i ból sprawią olbrzymią przyjemność. Na nie oddawanie ciosów mogą pozwolić sobie tylko ci, którzy mają starszego brata/siostrę, grupę wiernych kolegów, albo wrodzone talenty dyplomatyczne (czyli umiejętne podlizywanie silniejszym). Wrażliwy, uczciwy chłopak bez tych „pomocy”, MUSI oddać cios, jeśli nie chce stać się obiektem prześladowań.
      Jeśli wystawisz swój telefon i portfel, to ktoś na pewno go ukradnie. Jeśli oddasz swoją godność bez walki, znajdą się tacy co chętnie ją wezmą. Jednak nie chodzi tu o o obronę godności, a o to by nie stać się ofiarą, która u wszystkich budzi instynkt drapieżcy. Tak się nie da funkcjonować, pracować, normalnie żyć. Te kwestie powinny być na bieżąco załatwiane – pobicie agresora (albo chociaż przegrana bójka, to też jest szanowane) powinno być zwykłym elementem naszego życia, dokładnie takim jak nauka w szkole, mycie zębów i piękne kwiatki dla ukochanej dziewczyny.
      W wyniku osłabienia prestiżu w grupie zdarzają się ciężkie pobicia, kalectwo, czasem samobójstwo z rozpaczy, a na pewno życie w nienaturalnym lęku, zerowa samoocena i pojawiające się szybko choroby i obniżenie standardu życia. Człowiek który raz nie oddał ciosu, czy nie ukarał uderzeniem w twarz szydercy za jego podłe słowa, będzie płacił za swój brak reakcji latami nieprawdopodobnych lęków, poczucia słabości – i te wszystkie uczucia, najprawdopodobniej nie opuszczą go aż do śmierci. Mało tego – te wszystkie uczucia (poniżenie, nienawiść do siebie za tchórzostwo i lęk) czasem po latach eksplodują doprowadzając do tragedii, albo sączą się latami zatruwając Twoje dzieci, żonę, niszcząc Twoje życie i rodzinę.
      Przeszedłem drogę od paranoicznego lęku przed bójką na pięści (uciekałem), poprzez zostanie „osiedlowym lamusem” i wieloletni strach przed „dresiarzami, aż po nieludzki ból psychiczny który kazał mi trenować uderzenia, i wreszcie staczać walki na pięści z agresorami (dużo ich nie było, ale informacja poszła w świat), pewnymi swego „sukcesu”. Nigdy takiej walki nie przegrałem, z racji znacznie większej determinacji, lepszego wyszkolenia i nastawieniu psychiki do „pójścia na całość”. Od tamtej pory dręczenie się skończyło, a zamach na swoją godność i zdrowie karałem – bywało – ciężkim pobiciem. I już nikt nie miał ochoty mnie źle traktować, a nawet zaczęto mnie lubić, szanować. Swoje umiejętności używałem wyłącznie w akcie obrony – nigdy w życiu nikogo nie napadłem, ze względu na wrodzoną życzliwość do ludzi i łagodność charakteru, które to cechy otoczenie chętnie wykorzystuje. W moim przypadku – do czasu.
      Efektem tych przejść w młodości, było uszkodzenie zdrowia i wieloletnia choroba która trwa do dziś – ale poczucie godności odzyskałem, odebrałem w niekiedy brutalny sposób. Trwający latami strach, zawsze coś zniszczy w organiźmie, życiu i psychice człowieka. Wszystkie swoje (smutne i bolesne) doświadczenia oraz wiedzę, zamieszczam w tym prawie dwu i pół godzinnym coachingu. Nie musisz przeżyć tyle co ja, możesz załatwić te sprawy szybko i skutecznie, oraz zająć się tym co naprawdę Cię interesuje.
      Dwie i pół godziny słuchania kogoś, kto rozumie wszystkie aspekty tej jakże przykrej lekcji życia, albo lata bólu który nie każdy zniesie. A jeśli zniesie jak ja, zapłaci za to zdrowiem, oraz będzie się to ciągnąć za nim do końca jego dni. Tego o czym mówię w nagraniu, nie nauczy Cię ktoś kto od dzieciństwa był twardy i silny. Tych spraw musi nauczyć Cię ktoś, kto był ofiarą i stał się triumfatorem, przekroczył swoje obawy, lęki i ograniczenia psychofizyczne. Wybór jest prosty – albo uczyć się latami na własnej skórze, albo poświęcić dwie i pół godziny na słuchanie tego, co mam Ci do powiedzenia.
       
      Kupować, kupować, szekli nie żałować  
    • Przez Marek Kotoński
      Ktoś mi podesłał link: 
       
       
      A gość mówi zszokowanej i zdumionej publiczności to, co czytelnicy "Kobietopedii" i samczegoruna od lat wiedzą... Teraz widzicie jaką macie przewagę nad motłochem?
    • Przez Marek Kotoński
      Nadchodzą zmiany. Samczeruno będzie na wordpress, a stara strona na joomli - dopisek old będzie mieć w adresie, jednak linki do niej będą normalnie działać. Będzie tak dlatego, ponieważ stara strona ma fatalne pozycjonowanie, ciężko ją aktualizować, jest podatna na ataki - a nowa będzie idealna pod komórki i tablety.
       
      Dlatego mam prośbę - oto szablony, które Artur mi przedstawił do wybrania. Który wam się najbardziej podoba?
      http://themeforest.net/search?utf8=%E2%9C%93&term=&view=list&sort=sales&date=&category=wordpress&price_min=&price_max=&sales=&rating_min=
       
      Skoro już robię taką przeprowadzkę i będzie burdelik, pomyślmy jak sprząc samcze z forum - by wszystko miało ręce i nogi. Potrzebujemy nowych, wiernych braci z klasa i na poziomie, walka ostateczna z kobiecą dominacją nadchodzi - więc szykujmy działa. Chętni na sponsoring (koszt będzie spory) niech zaczekają - muszę to wymyślić tak, by mieli swe miejsce i hołd, jakieś kwadraciki z nickami na dole strony, macie jakiś pomysł?
       
      Ma być zrobione ładnie i dobrze. Ma się wyróżniać - koszty nie grają roli.
    • Przez Marek Kotoński
      Ponieważ odczuwam obrzydzenie do pisania (mam nadzieję że to minie), a samczeruno.pl musi nieść kaganek oświaty w świat, zwracam się z prośbą o to, by wprawni w piórze bracia napisali dobry felieton, a ja go wstawię na swoją stronę. Nie ukrywam że liczę tu najmocniej na Subiektywnego, którego tekst na wykopie znalazł się na głównej (z moimi komentarzami) http://www.wykop.pl/link/2426681/zanim-zona-cie-zniszczy/   oraz Ryśka, weterana z samczego.
       
      Tekst ma dotyczyć tematyki męsko damskiej, i być dobry. Ma edukować i uczyć, ewentualnie bawić. Ze mną coś się dzieje dziwnego, ale idea musi żyć. Kiedy mózg wysiada, zróbcie więc jej oddychanie usta - usta
       
      Tekst wstawcie tutaj, albo wyślijcie mi na [email protected]
       
      Dziękuję.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×