Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rnext

Starszy Moderator
  • Zawartość

    1894
  • Donations

    30,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Zawartość dodana przez Rnext

  1. Wbijam szpile i staje w obronie kobiet :)

    Cytując klasyka - "walka o dupę była zawsze ważniejsza od walki o ogień"
  2. Podwyżka minimalnej? W życiu!

    Pędzę, biegnę z tym porównaniem do CH - zawsze ma to sens, żeby pokazać ile można osiągnąć zdecentralizowaną, niesterowaną gospodarką i świadomością, dociekliwych i zaciekawionych rzeczywistością obywateli. Nie ma tam rządowej/ustawowej płacy minimalnej, są jakieś tam odrębne porozumienia (bodaj branżowe), ale referendum socjalistycznej związkokracji o zapisie konstytucyjnym o PM padło (bodaj 77% głosujących przeciw, i 24 na 26 kantonów również przeciw). Co zaskakujące, mediana płacy godzinowej brutto w Szwajcarii jest w rejonie 33 CHF, czyli circa o połowę więcej niż proponowane było minimum (22CHF). Więc nie chodzi tam o pieniądze a o fakty polityczne, na które również nie ma obywatelskiej zgody. Być może dlatego, że znacznie bliższy obywatelskiemu sercu jest zwyczaj porozumiewania się pracodawcy z pracownikiem (tu jeszcze dochodzą aspekty protekcjonistyczne, nieźle rozumiane przez ichnie społ.) niż przymuszanie do tego przez rząd kraju, którego prezydent podróżuje pociągiem a średnie miesięczne wynagrodzenie jest na poziomie niemal 6500 CHF. Nie stać biednego na to na co stać bogatego. Jak myślicie - tam był najpierw dobrobyt a potem branżowe płace minimalne czy odwrotnie? Do dobrobytu droga w PL daleka i zasadniczo - nie tędy. U nas wciąż koncepcja taniego państwa kończy się tylko kupą draństwa. Skoro płaca minimalna ma rozwiązać problem biedy, to może od razu ją zadekretować na poziomie 5k PLN? A co tam! Niech będzie i 10k PLN. Nie zadziała, prawda? Bo prawdziwym powodem ubóstwa rodaków są raczej nadmierne podatki i ZUS, finansujące gigantyczne transfery kasy w mętne ręce. A akurat wyssana z palca PM w PL nie jest po to, żeby służyć pracownikowi, tylko temu, żeby m.in. nie padł ZUS, ponieważ stanowi ona podstawę do jakichś tam wyliczeń składkowych, żeby się wszystko jako-tako zapięło, przynajmniej na papierze. @Stulejman Wspaniały co się będziesz wqrwiał, przecież na luziku wymieniamy poglądy
  3. Podwyżka minimalnej? W życiu!

    Temat typu zmyła i wskazywanie problemu poza jego źródłami. Ale OK, na bok polityka. Spójrzcie, widzicie tylko koszty pracy, dzięki czemu każdy rząd umywa ręce, bo wszystkiemu winni są przedsiębiorcy przecież, ci krwiopijcy nienasyceni! Teraz z przykładu @Endeg'a - 1459 na rękę. Raz, że to jest jak w pysk komuś strzelić, to propozycja podwyżki minimalnej, naszego "troskliwego" rządu, to jak by poprawić w pysk z drugiej strony i to nie tylko w wymiarze finansowym. Bo dobrze wiemy, że chodzi o zapewnienie wpływów do budżetu dzięki efektowi skali. Pozoranci! Ale OK, 1459 PLN na rękę. Idziesz do sklepu i praktycznie wszystko jest opodatkowane dodatkowo 23% VAT. Czyli de facto, z państwowego założenia, taka osoba zarabiać ma 1200 PLN. 300 PLN/80$ tygodniowo. VAT i całą serię kryptopodatków naprawdę wymyślili przedsiębiorcy? Może jeszcze na własne potrzeby? Szwajcaria, nie ma płacy minimalnej. Średnia płaca w tym kraju wynosi 37 USD za godzinę. Polską, tygodniową minimalkę wyciąga się więc w nieco ponad 2h. A wiecie jaki był wynik analizy przed referendum w CH na temat ustalenia płacy minimalnej na poziomie 4k CHF? Że wzrośnie bezrobocie a pracę stracą głównie kobiety. No i nie przeszło.
  4. Aktywny wypoczynek na łonie natury :)

    Wrzucaj np. na tinypic.pl i wklejaj linki. Nie musisz plików trzymać na swoim koncie.
  5. Nie wiem czy ktoś z bractwa interesuje się tematem minikomputerów czy okolicami IoT. W sumie z racji podejścia do dwóch tematów biznesowych z nimi związanymi, myślę, że może to być dla niektórych inspirujące: Zresztą spójrzcie sami, ile jest dostępnych modułów http://shieldlist.org Tylko wyobraźnia nas ogranicza, żeby stworzyć coś użytecznego.
  6. Aaa, czyli to w sumie dobre chłopaki, tylko trzeba to dobro z nich wydobyć za pomocą loda. Parafrazując Kunderę - "oni tak mają z niedojebania". No to w porządku, bo już myślałem że coś z tą "religią pokoju" nie halo.
  7. Feminizm jest w naturalny sposób - kobiecym przedłużeniem mechanizmu wyparcia i zręcznie wykorzystuje lukę w BIOSie pań (tak, zostałyście zhackowane ;)). Im większa jest skala braku samoakceptacji, tym bardziej agresywne formy przyjmuje. Wskazał "na gotowo" niby winnych kobiecych niepowodzeń (a tak naprawdę ograniczonych przez naturę możliwości), przenosząc ową "winę" poza kobiety. Np. na okoliczności stworzone przez (wszystkiemu winnych) mężczyzn i ich samych. Nie ma już potrzeby kontestacji, bo wszystko podano na złotej tacy ściemy, tym bardziej, że przez swoją powszechność tworzy złudzenie prawdy objawionej. No i zawsze lepiej być feministką niż Panią Nobody. No i jak każda ideologia - zaślepia, czyniąc niezdolnym do próby obiektywnego oglądu rzeczywistości. Chodząc na codzień po polskim mieście, częściej minę świetnie ubranego i wyglądającego faceta niż kobietę. Te są klonami klonów, ubrane na jedno kopyto, często bez gustu i smaku. Ale pocięte jeansy muszą być, choćby się przez dziury baleron wylewał. Poziom intelektualny dziewczyn w wieku poborowym też pozostawia wiele do życzenia. Np. niedawno jedna lacha poznana w klubie była przekonana że Hemingway miał na imię Edward. A język którym się posługują? Chwast na chwaście, półsłówka, nieumiejętność sklecenia rozbudowanej wypowiedzi. Nie mówię że taki jest ogół, ale ogromna rzesza kobiet taka jest. W kwestii nazywania siebie suką, to proszę, nie schlebiajcie sobie drogie panie. Widziałyście kiedykolwiek sukę, która opiekuje się swoimi szczeniakami? Karmi, wylizuje, tuli, broni. Przy przerażającym, a bardzo często reprezentowanym przez dziewczyny braku odpowiedzialności, chomika bym im nie oddał pod opiekę wyjeżdżając na wakacje. Takie z nich są suki. Niedorobione. Reasumując, jeśli jakaś kobieta głośno krzyczy że jest feministką, to ja słyszę - "jestem kretynką".
  8. Powyższe cechy się wykluczają. Może co najwyżej ładnie/atrakcyjnie wyglądać. Nic ponadto.
  9. Grożenie na forum a policja

    No i chyba teraz jest to już jasne i oczywiste dla wszystkich forumowiczów. Dlatego zamykam ten temat jako kolejny utworzony przez @Anderson'a bo znów w nim chodzi z założenia o co innego, jak i w poprzednio zamkniętym.
  10. Grożenie na forum a policja

    @Anderson powiem Ci tak - jako mod potraktował bym tego rodzaju Twój wpis na TYM forum bardzo poważnie (i pewnie nie tylko ja) i dostał byś banana na amen. A moja znajoma, zgłosiłaby to do prokuratury, bo poczuła się zagrożona po przeczytaniu groźby z podesłanego linka. Wyłącz fiuta, włącz mózg.
  11. Grożenie na forum a policja

    Na upartego - IMO tak, przynajmniej jako podejrzenie godne wyjaśnienia przez prokuraturę. Siedzieć raczej nie pójdziesz, może badania psychiatryczne. A teraz - "kobyłka u płota".
  12. Grożenie na forum a policja

    OK, wykazując resztki cierpliwości zapytam - co wyniosłeś z dotychczasowych wypowiedzi członków naszej "sekty"? Dawaj prostymi słowy.
  13. Grożenie na forum a policja

    Daj linka do wypowiedzi, zobaczymy.
  14. Natknąłem się dziś na ciekawą "grę" będącą poniekąd może nie najnowszym, ale jednak wyjątkowo kreatywnym sposobem na kampanię promocyjną. Pomysł niesamowicie mi się podoba i chylę czoła przed jego autorami.
  15. Z konieczności Nie ogarniał rach. różniczkowego. Ale z innej beczki, zwróćcie uwagę że planowane postarzanie produktu i skrócenie jego czasu życia coraz szerzej wkracza w świat oprogramowania. Programy się nie psują więc ogranicza się ich czas życia "abonamentem". Mimo sporej niechęci użytkowników do tej formy licencjonowania (choć za możliwość rozmowy przez komórkę spoko płacą co miesiąc), niespecjalnie jest inne wyjście, żeby zapewnić rozwój i utrzymanie takich projektów. Bądźmy więc trochę realistami. Biznes ma swoje prawa. Miałyby zostać tylko firmy od długopisów i opon, bo te się "naturalnie" zużywają? Kolejna sprawa, to przyspieszający postęp technologiczny. I tu świetnie nadaje się przykład od @shinobi. Załóżmy że powstała fabryka produkująca żarówki na 200 lat. Powiedzmy że w ciągu 5 lat zaspokoiła zapotrzebowanie na wszystkie żarówki świata. No to można ją już zamknąć. I jak np mała część żarówek się potłucze w czasie ich 50 letniej eksploatacji, to co? Będziemy budować wtedy nową fabrykę? Co więcej, firma nie inwestowała w badania nad nowocześniejszymi źródłami światła, bo nie miała z czego ich finansować. Miała cel - wyprodukować żarówkę na zawsze (jaki to ma sens w ogóle?). Poza tym, ktoś by kupił wówczas żarówkę za 200 EUR? Dużo prościej kupić 20 żarówek po 10 EUR co parę lat. Co więcej - najprawdopodobniej następna będzie źródłem lepszej jakości światła, coraz bardziej ekonomiczna i wydajna. Nie demonizujmy, bo sami na tym konkretnie korzystamy.
  16. Ukryte treści w Mr. Robot

    Sam nabrałem smaku żeby go sobie powtórzyć, tyle że teraz będę patrzył inaczej.
  17. Podobnie mam jak te panie, bo jak czytam co piszą/mówią, to też słyszę coś zupełnie innego. Krówka Gnojówka: Świnka Karynka:
  18. "Poprawność" polityczna w Google

    Niedługo będzie wyskakiwał pod tym hasłem Adam Adolf i Ewa.
  19. Przestań szukać pasji

    @jaro670 miałem. W mojej rodzinnej miejscowości było spore jezioro. Trochę żeśmy młodzieńczo halsowali latem, czasem aż miecz furkotał a i niejeden ode mnie bomem dostał, jakom i sam został w ten sposób "ochrzczony" Ale to małe łódki były, wielkościowo coś w stylu klasy Omega. Żaden tam http://www.superyachts.com/sail-yacht-10174/blue-papillon.htm na którego widok posikaliśmy się z kumplem jak wychodzili z portu w Antibes. Majestat. Fajna sprawa, ale tak to ostatnio tylko diesle, nic ze szmatami na maszcie. Jak masz możliwość to klimat zajefajny.
  20. Przestań szukać pasji

    WOW! @jaro670 "glajtujesz"? Super sprawa! Ja wprawdzie zarzuciłem, bo jakoś zniechęciło mnie pizgnięcie jednego znajomka przy lądowaniu tak że skończył na wózku. Ale odczucia zostają. Nie mam jednak już tyle odwagi.
  21. Media manipulują

    Zamykam na jakiś czas ten temat (aż autor odrobinę ochłonie i skłoni się do pewnych refleksji), jako że pod pozorami Odkrycia Wielkiej Manipulacji Mediów jest z założenia o czymś innym.
  22. Media manipulują

    No więc drogi @Anderson czy Ty chcesz koło na nowo wymyślać? Jest jak jest i grasz czym masz. Proponowałem Ci już, żebyś uznał siebie za kompletnie nieatrakcyjnego dla kobiet i zajął się swoimi sprawami a Ty wolisz publicznie drzeć szaty, być może nieświadomie karmiąc się atencją. Życie stygnie a dupeczki to jego ledwie okruszek.
  23. Przestań szukać pasji

    Alexander Bard: Żyjemy w czasach zmiany, więc również wielkich eksperymentów. Ja sam budzę się rano, piję kawę, a później staram się zrobić coś, żeby dzień był przyjemny. Nigdy nie robię wielkich planów. I myślę, że większość kreatywnych ludzi dzisiaj podobnie jak ja robi równocześnie wiele różnych rzeczy. Przynajmniej jedna z nich pozwala im zarobić na utrzymanie, ale robią wszystko przede wszystkim dla zabawy. Nie twierdzę, że pieniądze w ogóle nie są ważne, ale istnieją stany pośrednie pomiędzy całkowitym brakiem pieniędzy i posiadaniem dużych pieniędzy. Każdy nadal oczekuje jakiegoś standardu życia – mieszkania, komputera, jedzenia i telefonu komórkowego? Ale to już nie kapitalizm, w którym chodziło o bycie jak najbogatszym. Dziś raczej chodzi o to, żeby wymyślić własny sposób na życie i być twórczym. To zapewnia znacznie wyższy status niż bogactwo. Wracając jako dzieciak ze szkoły, siadałem na stole stojącym pod oknem, tak, żeby mieć widok na osiedle. Rozkładałem na parapecie książki i zeszyty i wwąchując się w zapach geranium stojącego obok czytałem o elektronice, magicznym świecie jeszcze bardziej magicznych komputerów czy rzeczywistościach wymyślanych przez Lema, mimochodem odrabiając lekcje. O stałych porach, najpierw na osiedlowej ścieżce pojawiała się moja mama wracająca z pracy a jakiś czas potem nadjeżdżał pomarańczowy mały fiacik z moim tatą za kierownicą. I tak nasze życie toczyło się w rytmie wskazówek zegara. Któregoś zimowego popołudnia, siedziałem sobie przy parapecie jak zwykle. Za oknem szaro i mokro, padał ciepły śnieg a ja grzałem sobie nogi o podokienny kaloryfer. Zapaliłem lampkę pożółkłego światła w oczekiwaniu na stałą scenkę - najpierw mama, potem tata. I w tym ciepłym klimacie, odizolowany od zawieruchy i zimna doznałem dwóch olśnień. Pierwsze - że zatęsknię jeszcze za tym widokiem wracających rodziców i drugie - ja tak nie chcę żyć. Nie chcę wstawać na rozkaz budzika, jechać do kogoś do pracy na osiem godzin i nie móc w tym czasie zrobić niczego, na co miałbym ochotę. Ale czułem, że jest na to jakiś sposób. Pasja, hobby robienie co się lubi - dla mnie to tylko semantyka o którą nie warto kruszyć kopii. Znajdujesz (albo i nie) sposób na życie, by mieć je takim jakie nam odpowiada. Współcześnie wiele osób kopiuje cudze "style" podobnie jak uczniowie malarstwa kopiowali swoich mistrzów. Czasem udaje się wypracować własny styl a czasem w naśladownictwie się grzęźnie. Chyba podobnie jest np. z "pasją" do modnego ostatnio podróżowania. Mam wrażenie, że sporo osób jednak nie robi tego dla siebie, tylko żeby udowodnić otoczeniu, że ma zajebiste życie i mieć co na pejsa wrzucić. A po urlopie czy weekendzie wraca do swojej smętnej pracy i rutyny. Żyje od weekendu do weekendu i od urlopu do urlopu. W rytmie zegarka i kartek z kalendarza. Dlatego przytoczyłem ten cytat na wstępie, nie tyle że jest mi bardzo bliski, tylko ku refleksji nad kierunkiem gonitwy i czy nie lepszy jest spacer. Kiedy pędzisz autostradą 200 km/h większość rzeczy ci umyka, masz wrażenie że droga zbiega się w jednym punkcie a widok dookoła zlewa się jednolity kolor pozbawiony faktury. Ja lubię trasy widokowe, delektowanie się otoczeniem, zatrzymaniem na poboczu gdzie chcę a nie tam gdzie są zatoczki parkingowe. Dbajmy o codzienność. A teraz - nie jadę postrzelać, bo mi się nie chce
  24. Nie umiem podrywać

    H5, no tak, jest się funkcją. I niby to taki powód do samozachwytu? Zresztą też o tym tutaj wspomniałem:
×