Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SennaRot

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    1282
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana SennaRot w Rankingu w dniu 7 Kwiecień

SennaRot posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1682 Świetna

O SennaRot

  • Tytuł
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    planeta Ziemia

Ostatnie wizyty

1262 wyświetleń profilu
  1. Jak Ja nie mogłem zauważyć tego tytułu postu? Od razu sprawa nie trzymała mi się kupy. Dobrze, że @Normalny wykazałeś się większą czujnością. Kobiety prowokują i szukają pretekstów. Jednak przyłapanie męża na pornusach to jak wcześniej pisałem piaskownica. Kobieta szukająca czy stwarzająca (reżyserująca) pretekst do rozwodu (oczywiście z winy męża) zapewniam, ze znajdzie czy wymyśli coś "lepszego". Ale myśli tej nie będę rozwijał, było o tym na Forum już w różnych aspektach i okolicznościach. Nikt kto ze szczerą intencją szuka tutaj porady nie zamieści takiego tytułu postu - wprost gotowy pod wyszukiwarkę.
  2. Coś ewidentnie nie gra. Na pewno nie jest to tak jak On to przedstawia albo sam widzi.
  3. Nie ważne czy oglądał gołe baby czy nie. Jeżeli jego kobieta się przyczepiła do tego i zrobiła aferę to był tylko pretekst, którego szukała. Sprawa ma drugie dno. Poza tym napisałeś, że przyłapała go na oglądaniu filmów porno w pierwszym poście..... natomiast w drugim poście, że wyskoczył mu obrazek z gołą babą. Niezgodność zeznań. Dwa. Co oznacza stwierdzenie atmosfera bliska rozwodu? Ile Oni maja lat? W ogóle akcja jak z piaskownicy.
  4. Co ma piernik do wiatraka? Oglądał jakąś zakazaną pornografię? Na pewno to tylko pretekst, sprawa musi mieć drugie dno.
  5. Bez urazy Bracie ale jak pytasz Nas o coś i chcesz abyśmy wyrazili swoje zdanie na jakiś temat czy ocenili sytuacje to pewnie też chcesz aby te odpowiedzi były konkretne, rzeczowe, jasne, uargumentowane. Sam jednak piszesz sobie chaotycznie, nawet wprost przyznajesz, że nie chciało Ci się tego zredagować. Jeszcze czasami widzę, ze chłopakom coś tam chce się odpisać na takie tematy i takie niepozbierane do kupy posty ale chyba coraz rzadziej. Jak mamy kogoś szanować kto Nas nie szanuje? Nie to Forum, chcesz profesjonalizmu i zaangażowania innych w swoją sprawę sam się zaangażuj i bądź profesjonalny. Nie bierz tego personalnie Bracie, pisze również mając na myśli inne już podobne przypadki i to moje też osobiste tylko zdanie. Na Forum siedzą dość ogarnięci, konkretni i na prawdę mający co robić w realu ludzie i nikt nie będzie odpisywał na takie posty gdzie ktoś otwarcie przyznaje, że nawet zredagować mu się nie chciało tego co wrzucił. Szanujmy się wzajemnie.
  6. Nigdy nikogo nie oceniamy po tym co mówi. Język i mowa to żaden wyznacznik, niczego i nigdy. Kto wam wpoił takie rzeczy? Bzdura. To samo dotyczy kobiet i mężczyzn. Kłamstwo to naturalny element ludzkiej natury poparty jego silnym instynktem egoizmu dążącym do realizacji jego celów a wspomniane kłamstwo to tylko narzędzie. Szczerość jest ważna w stosunku do siebie. Tak .... nazywać rzeczy i stany po imieniu względem siebie. Nie tłumaczyć czy usprawiedliwiać zachowań innych. Bądź najpierw szczery ze sobą a nie oczekuje szczerości od innych. Każdy ma jakiś cel w zachowaniu, działaniu, mowie. Kobiety również. Jedyny klucz do poprawnych relacji międzyludzkich również między płciowych to zrozumienie siebie, własnego ja i szczerość ze sobą. Egoizm jest naturą człowieka. Jeżeli zaburzasz własny egoizm na korzyść zachcianek i wykorzystywania przez innych podświadomość mocno Ci to wyrzuci przez co czujesz się po prostu źle. Prawda? Zawsze i niezależnie jak w tej kwestii byłeś zaprogramowany. Podstawowe narzędzie to dzisiaj tak negatywnie przedefiniowany krytycyzm. Masz być krytyczny co absolutnie nie znaczy, że masz kogokolwiek krytykować. To ocena sytuacji i innych, ich intencji, zamierzeń, celów zazwyczaj tych ukrytych. Analiza sama przed sobą. Przebiegłe i sprytne? Cwaniackie i wyrachowane? Tak, takie jest życie. I tacy są ludzie. Wychowali Cie inaczej? Masz inne wzorce? zmień je bo zawsze inni będą Cie ruchać po bokach.... Wracając do głównego wątku postu. Kobiety pewne zagrywki i triki mają jakby wrodzone i nabyte. Nabyte w procesie wychowania, środowiskowo. Są to shit testy, manipulacje najczęściej emocjonalne, kłamstwa w ich mniemaniu usprawiedliwione.... to ciekawy proces jak kobieta usprawiedliwia kłamstwo ale o tym było już na Forum.
  7. Jak jeszcze nie podpisał papierów w USC to ostatni wieczór prawnej wolności powinien spędzić czytając "Poradnik rozwodnika" a nie szlajać się jak jakiś debil gdzieś tam. Hmmmmm, kurwa..... to zbyt piękne aby mogło stać się realne.... takie cuda się nie zdarzają.
  8. Trójkąt 2M + K absolutnie nie wchodzi w grę. Nie wyobrażam sobie tego. W żadnych okolicznościach. Natomiast 2K + M jeżeli nadarzyłaby się okazja to tak. Rozplanowałbym to sobie dobrze strategicznie co sprowadziłoby się do tego, że Panie wykonywałby moje polecenia a fantazję mam sporą...... bo na "zaspakajanie" stada Pań to ja już za stary jestem.... no chyba, że mówimy o intelektualnym zaspakajaniu czy emocjonalnym..... to by jeszcze uszło
  9. Panowie trzeba sobie zadać jedno ważne pytanie: Na kogo tak na 100% moglibyście liczyć..... ale tak na serio, na 100% kiedy wszystko w Waszym życiu by się spierdoliło, legło w gruzach? No na kogo? Jedna odpowiedź jest tylko prawdziwa: Na siebie. I tylko ta opcja się sprawdzi w życiu, prawdziwym realnym i praktycznym życiu. No .... często dojdzie do tego jeszcze ojciec i matka i temat się zamyka. Samiec musi mieć zasoby, swoje niezależne zasoby na których smyczy (ciągłej wizji ich przejęcia/uzyskania dostępu do nich) trzyma swoją samicę. I to się sprawdza. Stąd jak już pisałem podstawa to niezależność finansowa, mieszkaniowa, zasoby, zabezpieczenie. Brutalna prawda i fundament miłości. A tak jeszcze na marginesie. Pewność siebie to podstawa. Arogancja umiejętnie wykorzystana w określonych okolicznościach to też zaleta. Pycha to stopień przed upadkiem. Siła to mądrość. Brat mądrości to pokora. Jeśli wiecie czym jest pokora.... Tak na siebie popatrzyłem dzisiaj oraz na siebie z perspektywy 2 lata temu. Jaki ja wtedy głupi byłem, jak mało wiedziałem, jak bardzo się rozwinąłem przez te dwa lata. Ciekawe więc jak ocenie siebie za kolejne dwa lata? Ale trzeba mieć dystans do tego życia.
  10. Chłopak koło 30stki czy po 30stce szukał rówieśniczki? Cóż za absurd, nieporozumienie, nonsens! Takiej po 30stce to powinien szukać facet koło 50siątki jeśli ma ochotę. Do tego jeszcze pisać prawdę Paniom? Przecież one tym się brzydzą. Pogubiłem się już w tym, nie ma tu za grosz logiki
  11. przywitanie

    Witaj.
  12. Witaj, będąc już kilka lat po 30stce ma dokładnie takie same odczucia .... ten świat i ten teatrzyk statystów odgrywających swoje role .... ech ... coraz częściej w głowie tylko po co i dlaczego?
  13. Już pisałem, że priorytety wymagań i oczekiwań u kobiet zmieniają się wraz z wiekiem. Generalnie uznałbym to za taką sinusoidę rosnącą szybko i osiągająca maksimum w wieku kobiet powiedzmy 25 do 33 czasami sporo dłużej..... później opada. Na szczycie wymagania maksymalne gdzie warunek konieczny oraz priorytetowy to pieniądze i zasoby. Później powoli, bardzo powoli wymagania spadają ale powoli, jak wiadomo nadzieja umiera ostatnia. Wielu ludziom nie tylko Paniom ciężko się pogodzić i zaakceptować czas i to, że się starzeją. Ciężko zaakceptować niewykorzystane okazje, czy poczucie zmarnowanego czasu i popełnionych błędów. Jednak powoli, powoli spadek z maksimum sinusoidy następuje nieubłaganie. Wcześniej instynkt i hormony biorą górę i młode dziewczyny nie traktują priorytetowo zasobów na korzyść emocji, haju i doznań. Stąd młode dziewczyny kochają bad boyów, którzy dostarczają im emocji i wrażeń. Bad Boy nie musi mieć kasy ważne aby dostarczał emocji. Dziewczyna się "wyszumi" i wtedy to szybko mija i nagle sinusoida wyskakuje do góry do maksimum (trzeba się ustatkować, facet, ślub, dziecko, dom itp). Szukanie jak najlepiej usytuowanego samca aby go usidlić. Jeśli się nie uda wraz z wiekiem sinusoida bardzo powoli opada, bardzo powoli (moje doświadczenia i obserwacje) ale opada, powiedzmy po 40stce już brutalna rzeczywistość sprowadza Panie na tzw glebę, U facetów jest prostolinijny wzrost o ile dbasz o swój rozwój i zasoby. Jeżeli dbasz o to, wzrost jest prostolinijny aż do wieku powiedzmy 60 lat. Później to po co baba facetowi? No po co? Tak, nawet 60letni, zadbany, dbający o zdrowie facet może być atrakcyjny i jest dla wielu nawet sporo młodszych kobiet. Zwłaszcza jeżeli dysponuje podnoszącymi jego atrakcyjność zasobami. Nie ma co udowadniać tego, wystarczy rozejrzeć się dokoła w życiu, przykładów masę. Facet (wysportowany i zadbany, dobrze ubrany) po 50stce jest nadal seksualnie atrakcyjny dla kobiet. Kobieta w tym wieku no.... w sumie też ale dla wybitnych smakoszy :D.
  14. Wow ale kurwa mocny klasyk wyszedł z tymi cytatami. Nie powie Ci mama i nie powie Ci tata i nikt Ci nie powie...... tej prawdy o życiu co Forum prosto w ryj Ci powie.....
  15. Klasyka tematu. Kobieta zazwyczaj na takie pytania odpowiada dobrze wszystkim znanymi frazesami nawet jeśli myśli swoje a przecież myśli swoje. Nigdy kobieta nie przyzna się do czegoś społecznie jeśli jest to negatywnie oceniane. Dobre serce czy zaradność czy odpowiedzialność to szerokie pojęcia przykrywające ładnie prawdziwe pragnienia. Czego tak na prawdę chcą wałkowaliśmy już na forum więc nie będę się z tym rozwijał. Przecież to oczywiste Nie macie tak, że znając schemat te związki, podchody, randkowania itp zaczynają po prostu nudzić i męczyć tak swoją droga?