Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Annihilator

Przekucie postulatów na konkretne działanie

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Zainspirowały mnie postulaty przedstawione w opisie tego nagrania

i chciałbym przekuć je w konkretne działanie - petycję, która zgodnie z ustawą o petycjach (Dz. U. z 2014r., poz. 1195.) zostałaby wysłana do Sejmu i Senatu a także do wszystkich organów państwowych majacych inicjatywę ustawodawczą. Przy okazji do dr Sylwii Spurek również. Petycję można wysyłać w prosty sposób za pomocą strony internetowej - sprawdzone, praktykowane i skuteczne w tym znaczeniu, że wywołuje konkretne procedury. Tu chodzi o to, żeby podpisów było jak najwięcej i żeby zrobić szum, żeby było głośno, żeby o nas pisano, mówiono,  szydzono z nas, grożono itd.

W środowiskach ojcowskich walimy takimi petycjami od jakiegoś czasu. Efekty choć niewielkie ale są.

Zebranie 100 000 podpisów do inicjatywy obywatelskiej oczywiście jest gdzieś bardzo daleko na horyzoncie ale kto wie...

Póki co mam taki punkt wyjścia jak w poniższym szkicu petitum. Proszę wszystkich zainteresowanych o propozycje zmian wraz z uzasadnieniem.

 

Cytat

Na podstawie ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. z 2014r., poz. 1195.) wnoszę o zmianę obowiązujących przepisów prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego w taki sposób aby:
 1. zapewniały dzieciom wychowanie przez dwoje istniejących, biologicznych rodziców, jeśli każdy z nich może i chce wychowywać dziecko, pomimo tego, że rodzice ci żyją w rozłączeniu, to jest:
 a) wprowadzenie do obrotu prawnego instytucji opieki naprzemiennej, jako nadrzędnej nad aktualnie stosowaną przez sądy instytucją tzw. „kontaktów” . Opieka naprzemienna jest rozumiana jako piecza nad dzieckiem sprawowana przez każdego z rodziców w porównywalnych okresach, w cyklu naprzemiennym.
B) wprowadzenie nowej instytucji alimentów, dla rodziców, którzy nie mogą lub nie chcą wychowywać swoich dzieci, które to alimenty są świadczeniem pieniężnym dla dziecka, którego wysokość jest ustalona według tabeli alimentacyjnej to jest zestawienia predefiniowanych  kwot uzależnionych od wieku dziecka i zarobków zobowiązanego rodzica - wraz z likwidacją alimentów w obecnej formie,
 2. gwarantowały równość kobiet i mężczyzn wobec prawa, ukróciły dyskryminację mężczyzn w życiu społecznym, wspierały instytucję małżeństwa i wierność małżeńską poprzez:
 a) zapewnienie jednego na każde dziecko, finansowanego z budżetu państwa testu DNA na potwierdzenie ojcostwa. Jeśli wynik tego testu bezsprzecznie udowodni, że dziecko w małżeństwie pochodzi ze zdrady, zaś mężczyzna z tego powodu złoży pozew rozwodowy to sąd rozwiąże małżeństwo, obligatoryjnie z winy kobiety, a także zobowiąże kobietę do zwrotu oszukanemu mężczyźnie wszystkich nakładów jakie poniósł on na utrzymanie i wychowanie cudzego dziecka,
B) zagwarantowanie nieuchronnej, surowej kary bezwzględnego więzienia dla sprawców przestępstwa fałszywych zeznań lub pomówień o gwałt bądź pedofilię, a także zagwarantowanie pokrzywdzonemu tym przestępstwem zadośćuczynienia od sprawcy za naruszenie dóbr osobistych ,

 

 

 

Edytowane przez Annihilator

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Annihilator Nie chcę być tym marudzącym i pesymistycznym, ale rząd zawsze podcierał i podciera sobie tyłek petycjami. W Polsce jedyny dialog można nawiązać paleniem opon, krzykiem i koczowaniem pod sejmem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@TomkoPrzed 2014 petycja faktycznie była papierem toaletowym. Teraz wywołuje określone skutki prawne i chociażby z tego powodu warto zadziałać. Poza tym miło będzie zaobserwować jaki ryk oburzenia wywołają w/w postulaty w środowiskach feministycznych i wśród prawdziwych mężczyzn, tych na białych koniach. Jeśli uda się zrobić szum to już będzie sukces. @Stulejman Wspaniały co Ty na to?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem za, zgłoszenie petycji online jest darmowe:
https://www.petycjeonline.com/

Według opisu na stronie:

Cytat

Oferujemy bezpłatne narzędzie, które umożliwia tworzenie i podpisywanie petycji online. O naszych petycjach wspomina się w mediach każdego dnia, więc stworzenie petycji to świetny sposób, aby zostać zauważonym przez społeczeństwo i decydentów.

a jeśli sam fakt pojawienia się takiej petycji zostanie tylko wspomniany gdziekolwiek w mediach to na prawdę warto.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez gnukij1
      Witam serdecznie zgromadzonych braci.
       Piszę na forum z tym tematem, ponieważ sadze iż niektórzy z was mogą mądrze mi pokazać jak może sie potoczyć scenariusz. W skrócie:
       Mój tata przechodził przez nowotwór złośliwy pęcherza. Jego męki trwały kilka miesięcy od czasu diagnozy, zmarł niedawno w styczniu, miesiąc temu.
      Nie będę pisał co przechodzę, ponieważ wiadomo jest fatalnie. W trakcie szukania pomocy,  siegaliśmy po wszelakie terapie. Od diet, ziół, masy suplementów, wyrywania zębów i wstawiania nowych.
      wizyt u hipnotyzerow i wszelkich "uzdrowicieli" i znawców, nic nie uchroniło go przed operacją, po której zresztą przyspieszyła mu śmierć. Przezyl po niej tylko 2 miesiące. 
       
      Punktem o który zapytam, były badania zlecone przez pana lekarza z Gdańska. Zlecił ten pan doktor badanie za bagatela 12tys zł. Była to dla nas kosmiczna suma pieniedzy, przy zarobkach niskich, jak to
      bywa w naszym kraju. Ale zgodziliśmy się, zebraliśmy jakoś te pieniądze, i zostały zrobione te badania. Miały  to być badania, które uwaga "Miały ocalić go przed operacją", i wogóle miały wykazac wszystko, na co
      reaguje ten nowotwór. 
       
      Po wykonaniu badań i otrzymaniu wyników, dowiedzieliśmy się tylko tyle, że operacja jest nie unikniona... no ku*... świetnie. To już wiedzieliśmy o wiele wcześniej, bez tak drogch badań.
      Po poszukiwaniach i poddaniu się operacji, mineło nieco ponad miesiąc. Ponownie zgłosiliśmy się do tego lekarza z gdańska, który miał leczyć dalej po operacji. Jak sie okazało, wypiął się na nas, powiedział że to za pózno, 
      nie zapominając że wyciągnął od tak 12tys za nic nie warte badania.
       
      Ostatnią wolą mojego taty było, że jak przeżyje, to żeby wyciągnąć konsekwencje. Niestety tata już nie żyje, a mi nie daje to spokoju.  I teraz pytanie.
      Czy warto wchodzić w spór z tym lekarzem? Można gdzieś coś takiego zgłosić? jakie są szanse i czy wogóle jest warto, choćby dla spełnienia aktu ostatniej woli.
       
      PYtanie kieruje do osób, które siedzą w tym temacie, mają jakieś doświadczenie.
      Pozdrawiam 
    • Przez POS
      edit1:Tekstu nie edytuje, a tagi, bo pojawiło się jako jedno, a ja chciałem po przecinku "relacje, związek, zmiana". Użyłem przecinka, ale dalej jest jako jeden tag. Dziwne. Coś robie źle, ale nie wiem co :|
      edit2: Ok, udało się chyba odseparować tagi ;)
      ---------
      Witam serdecznie wszystkich

      Moja historia zapewne nie różni się znacznie od innych, a skusiła mnie do założenia konta feministka, której list upublicznił Marek.

      Otóż... trafiłem na Marka przypadkowo, ale nie zdecydowałem się założyć konta, aż do teraz. Jedynie słuchałem audycje.

      Feministka, która napisała upubliczniony przez Marka list, delikatnie mówiąc – MYLI SIĘ spłycając, że faceci są jedni lepsi, a drudzy gorsi, albo że okazał się nieatrakcyjny, bo nie robił wystarczająco dużo. Dlatego też założyłem konto i chciałem opisać swoją historię.

      To co Marek sugeruje by zrobić i mówić i jakie reakcje to przynosi, sprawdza się.

      Nie ukrywam, że nie byłem optymistycznie nastawiony na te metody, ale z czasem owe metody przerodziły się w namacalne, zwyczajne „MECHANIZMY” kobiet. Tak jakby znać kod, który napisany jest przez programistę, czyli algorytm działania, tak kobieta ma tak samo. Wystarczy się tego nauczyć..

      Powtarzam – WYSTARCZY SIĘ NAUCZYĆ JAK DZIAŁA KOBIETA i to wszystko :)

      Kiedy widziałem efekty wdrożenia elementów o których mówił Marek, to otwierałem szeroko gębę, jakbym zobaczył co najmniej zjawisko UFO :D

      To tak jak w Harrym Poterze, który uczy się sztuki magicznej, tak „my” uczymy się jak działa kobieta, a nauczycielem jest Marek :D

      Po tej zmianie raz, albo więcej od swojej kobiety usłyszałem, że:
      1. to mnie na maksa podnieciło, nawet nie wiedziałam, że to tak na mnie zadziała (ona sama nie wiedziała, że ten obszar o który Marek mówi w audycjach podziała na nią :D - ja się uśmiechnąłem, ale jednocześnie wewnętrznie byłem w totalnym szoku, bo wypróbowałem to tylko.. od tak.. z ciekawości.. Normalnie bym tego nie zrobił :D ) - kontekst seksualny, że jestem jakby brutalny w łóżku.

      2. jesteś pierwszy, który konsekwentnie robi to co mówi, bo zawsze miałam tak, że jak ktoś był zły, to i tak robił to co później chciałam (tutaj prosty przykład: kobieta zraniła mnie w jakiś sposób, to odpowiadałem, że „mieliśmy jechać tam.. już nie pojedziemy”, „wiem, że miało być to, albo tamto, ale nie czuje, że chce tam z Tobą jechać, bo mnie zraniłaś” - JAKI JEST KLUCZ? KONSEKWENCJA!!! Po którymś z razów, kiedy odbiła się od ściany o nazwie „JA tego nie zrobię(czyli zrezygnowałeś konsekwentnie)”, zrozumiała, że to nie działa jak kiedyś przy rodzinie, albo innych facetach … TUTAJ PIERDOLNĘ RĘKĄ W STÓŁ, TO STÓŁ SIĘ ROZLECI!!(przenośnia :D :D :D).

      Chce powiedzieć, że czegoś nie będzie, a co miało być. Jednocześnie dostawała bure ode mnie że tak czy tak się zachowała i mi się to nie podoba - akcentowanie mojego niezadowolenia by wiedziała, że nie żartuje:
      Jak odbierała to z uśmiechem, to dodatkowo akcentowałem to moim zatrzymaniem i wydawałem jej polecenia w stylu „podejdź do mnie/spójrz na mnie”, gdy to mówię, a kiedy nie słucha, to stoję dalej w miejscu i fakt że się gdzieś śpieszy jest mniej warte niż fakt, że mnie właśnie zraniła.
      Wtedy już nie jest jej do śmiechu, bo miała coś „stracić” i czasami straciła, chyba że wymyśliła inny sposób, trudniejszy/mozolniejszy, który uwidaczniał jej niezadowolenie.
      A, kiedy odpowiadała, że spóźni się, to słyszała, że „sama się do tego przyczyniłaś robiąc to co mi zrobiłaś” i tyle. Nic więcej, nic mniej. Bez wywodu większego, po prostu, krótko i na temat. To jeszcze bardziej ją denerwowało – moja postawa.

      ŻYCIE SIĘ ZMIENIŁO NIE DO POZNANIA..

      Ważne jest aby zaakcentować niezadowolenie(ale bez skrajności w stronę bicia po twarzy).

      Inny przykład.
      3. leżymy sobie i trzyma mnie nogami na łóżku i zaczyna mnie to boleć, a ja już chciałem wstać, więc powiedziałem, aby mnie puściła..dalej się śmiała. Co zrobiłem? Wziąłem siłą jej nogę i odrzuciłem. Zabolało ją to. Powiedziała, „co Ty robisz? To bolało”. A ja: „przecież mówiłem, że mnie to boli, jednocześnie powiedziałem, abyś mnie puściła. Nie posłuchałaś, to sam musiałem się o siebie zatroszczyć” - i tutaj już nie było tematu, że ją zabolało, tylko wpadła w konsternacje.. zdziwienie..nie wiedziała co zrobić/powiedzieć..

      Kolejny:
      4. Dla żartów uszczypnęła mnie znacznie całą dłonią, aż krzyknąłem. Dla niej to było śmieszne, ale co zrobiłem? Strzeliłem jej w udo z otwartej i też ją uszczypnąłem z ręki, tak by odczuła. Po tej akcji powiedziała, że to boli i dlaczego to zrobiłem. Odpowiedziałem, że „jak będziesz mnie tak szczypała, to ja również Ci oddam tak samo i za każdym razem tak będzie”. I w tym momencie również nie było „to boli”, tylko konsternacja, że to co robi ma swoje negatywne efekty dla niej. Kiedy jest zabawa, to jest zabawa, ale ma nie ryzykować moim zdrowiem tak jak ja nie ryzykuje jej. Jeżeli wyjdzie poza tą granice, to jest kara dla niej bolesna i zaakcentowanie, że robi mi krzywdę.

      Przykładów jest więcej...znacznie więcej. Bardzo podobne w wydźwięku. Wnioski? Można by to ująć, że w jakiś sposób pokazujemy to czego wcześniej nie widziała.

      Wnioski są proste - Po pierwsze na moje słowa i powód, ona nie wie co ma odpowiedzieć. Jakby miała powiedzieć „ale jak to? To świat wygląda inaczej niż się spodziewałam? Niż zawsze widziałam? Nie można faceta bezkarnie bić, ani się wyrzywać? Przecież zawsze mogłam..”
      Ona wie co będzie, kiedy przegnie i nie wystarczy „przepraszam”,zwyczajnie czegoś mieć nie będzie/nie pojedzie/nie pomoże/będzie miał w dupie, albo pozna kare, którą za każdym razem będzie poznawała jak przegnie.
      Czego wcześniej z kobietami nie robiłem(biały rycerz) i tolerowałem to, bo jestem facetem(w myśl.. to tylko kobieta - błędnie).
      Nie obchodzi mnie, że coś jest dla niej ważne, a to co robiła mi, to można – NIE! Konsekwencja polega na tym, aby „zranienie” Ciebie było tak ważne jak jej rana. Czyli co Cie obchodzi jej sprawa, jeżeli ona pozbawia Cie zdrowia? Zdrowie masz tylko jedno. Fizyczne czy psychiczne.

      5. Możesz mnie odebrać skądś?(ona – już nie ważne skąd), a ja: „nie, bo mnie zraniłaś dzisiaj/wczoraj/ostatnio i nie czuje, że chce Ci pomóc. Musiałbym się zmuszać i znowu się źle poczuć, a nie chce”. Wtedy usłyszałem kilka słów niegodnych kobiety :D ale konsekwentnie nie zrobiłem tego.

      Przykłady można mnożyć...Pani … FEMINISTKO(dlatego napisałem moją historie) :D

      Nagle wyznaczyłem granice i powiedziałem, co jest „czarne”, a co „białe” i jeżeli przegnie, albo mnie skrzywdzi, to będą konsekwencje, nie tylko słowne, ale i ZA KAŻDYM RAZEM praktyczne, czy to również bolesne tak jak ona mi, czy od strony pomocy/wyjazdu na urlopie/czy czegokolwiek innego co było planowane, czy aktualne..nie ważne. Ważne co odczuwasz TERAZ.
      A słowne mają sens tylko wtedy, kiedy są końcem praktyki(kara dla niej niewygodna) – kara nie możne być tylko słowna, ale taka jak w/w z wyjaśnieniem „DLACZEGO”.

      Musicie wiedzieć, że kobieta musi mieć wyjaśnienie dlaczego coś jest nie po jej myśli, dlaczego? By móc się poprawić i zanim zaryzykuje wasze zdrowie pomyśli 10x. Oczywiście są i do tej pory sytuacje w których konsekwentnie realizuje wytyczone kary, ale ich jest już znacznie, a to ZNACZNIE MNIEJ...nie mam powodu :)

      Co więcej!!

      Za mną jest rozmowa nt. testu genetycznego i intercyzy – rozłożone rozmowy były w czasie, a nie jeden po drugim.

      Ani jedno ani drugie nie chciała nawet słyszeć. Na spokojnie wyjaśniłem „dlaczego” i również słyszałem to co Marek mówi, że kobieta często gęsto mówi „nie czuje się bezpiecznie”, a ja w odpowiedzi „ja też się nie czuje bezpiecznie, bo...nie wiemy jak będzie dalej, może coś Ci odbije, zmieni itd”

      Po rozmowach po których kobieta jest emocjonalna, a Ty NIE, to ją jeszcze bardziej rozwściecza.

      Tak, denerwowało ją, kiedy analizowałem i na spokojnie rozmawiałem/odpowiadałem – powiedziała po jakimś czasie i o tym, kiedy już zaszła w niej zmiana na tyle, że po w/w moich reakcjach, ona też się zmieniła i zmieniła swoje postępowanie wobec mnie. Wtedy powiedziała dodatkowo, że mój spokój ją denerwował, a ja zwyczajnie uskuteczniałem metody Marka, czyli to co m.in. w/w. Na spokojnie, stanowczo i konsekwentnie.

      Jak teraz się żyje? Zbliżyliśmy się znacznie do siebie i wciąż uskuteczniam konsekwentnie to co w/w. Co więcej!!! Słysze od niej co jakiś czas, że przy mnie czuje się bezpiecznie(paradoksalnie). Wedy się uśmiecham w myślach :D

      TO DZIAŁA! :) i jestem tego idealnym przykładem od faceta białorycerza, przez płaczka i furiata, który rzucał przedmiotami w ścianę i krzyczał do mega spokojnego faceta, który jest konsekwentny w działaniach. Zmiana o 180 stopni.

      KOŃCOWE WNIOSKI?

      Elementy, które opisałem powyżej wciąż się zdarzają, ale ze znacznie mniejszym nasileniem i za każdym razem konsekwentnie wytyczam kare.

      Nie musisz zmieniać kobiety. Wystarczy, że sam się zmienisz i będziesz pracował nad sobą, a kobieta sama się zmieni widząc TWOJE POSTĘPOWANIE niechęci do swojej krzywdy.
      Tak naprawdę nie pracujesz nad kobietą, ale nad sobą samym i swoimi reakcjami i decyzjami, a w końcowym rozrachunku konsekwencjami :)

      To moja historia :) niedawno

      Także ten.. wydaje mi się, a wręcz jestem tego pewien, że zmasowany atak feministyczny/innych trolii/uprzykrzaczy życia jest powodem tego o czym mówi i co stara nam się przekazać Marek w audycjach.

      Bo to co się stara przekazać i przekazuje – TO DZIAŁA i tu ich boli dupka ;)

      Także.. psy szczekają, a karawana Markowa jedzie dalej :)
    • Przez nikto1
      Taka tam ciekawostka ze świata piłki nożnej:
      http://www.sport.pl/pilka/7,65080,22826965,pilka-nozna-widmo-eksmisji-depresja-mysli-samobojcze-galatasaray.html
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×