Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Garrett

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    282
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

106 Świetna

O Garrett

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    gry, książki, ezoteryka, rozwój osobisty ;)
  1. Tzn. za jakie "wartości" oni się wysadzają? Jak widać "wartości" to pojęcie względne, w każdym społeczeństwie będą trochę inne. Ten przysłowiowy Mohammad terrorysta jest podobnie zaprogramowany jak krzyżowcy z XIII w. Też zabija w imię jakiejś wiary. A wierzyć można w różne rzeczy...
  2. Fakt, obrzędy zawsze (chyba) były, w tej czy innej postaci. Niektóre bardziej, niektóre mniej sensowne. Ewe Daleki jestem o jakiegokolwiek zarządzania czyimś życiem. A idea religii państwowej to wg mnie lekkie wynaturzenie, no ale widać ludzie lubią takie zabawy. Z resztą w Polsce nie ma teoretycznie religii państwowej. Ale praktycznie jest Ja po prostu jestem nieco sceptyczny wobec katolickiej wersji tej religii. Sama idea chrześcijaństwa jest dla mnie ok. Przynajmniej do momentu, aż komuś nie zamarzy się siłowe "nawracanie" kogokolwiek jak to bywało w dawniejszych czasach Ale trochę odchodzimy od tematu tego wątku...
  3. Też, ale była nazwa na cos takiego jak "pośredniczenie w dostępnie do obiektu kultu", w sensie że ktoś musi robić za pośrednika w kulcie. @Les "Nie masz racji, bo w Azji, Ameryce Pd cały czas wzrasta liczba katolików." Czyli Watykan się cieszy, kasa będzie . A na początku to była taka dobra religia, właściwie to nie była nawet religia w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.
  4. Ja bym powiedział, że raczej od Soboru Nicejskiego w 325 roku. Wtedy władze zdobyli ludzie miłujący władzę ponad wszystko. Hah, dobre. "Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie pobodzie" czy jakos tak Pamiętajmy, że duchowni mają zakaz zawierania ślubów (bezżeństwo), ale mogą się zabawiać bez ślubu, jak ich ciśnie... Co oczywiście nie jest fair... No taki personel to podstawa religii teistycznych. Zauważcie chyba w każdej większej jest grupa ludzi która ma "kontakt" z Najwyższym. Nawet to ma jakąś naukową nazwę, ale zapomniałem akurat. Wynika to pewnie z warunkowania od małego. Jakby nie to, to skąd ta idea byłaby w głowach ludzi???
  5. Program polsatowski Take me out. Zgroza.

    Kurde, musze to Take me out objerzeć Czegoś się może nauczę o kobietach ;P
  6. Tutorial - jak ogarnąć minetkę

    @Mapogo Całkiem inna (ale to samo imię :P). Jest z mojego miasta. Poznana na Tinderuchu . Ale nie jest stereotypową latawicą z Tindera. Chyba znalazłem jednorożca...
  7. Tutorial - jak ogarnąć minetkę

    Muszę poszukać Moja pańcia szybko doszła po lizanku łechtaczki. Podobało się jej. Potem oczywiście uskuteczniała swoje "ujeżdzanie" czyli pobudzanie guziczka o mojego Wacusia I miała niezły odlot sądząc po jękach
  8. Oczywiście z tyłu głowy musimy mieć cały czas to że to są prawdopodobnie słowa Jezusa. Ewangelie (te 4 które są w kanonie) były pisane kilkadziesiąt lat po tych wydarzeniach na postawie nieznanych nam dziś źródeł. Ktoś coś mógł dodac, przekręcić, zmodyfikować. Do tego dochodzi kwestia mistycznej i symbolicznej wymowy wielu zdań przypisywanych Jezusowi. Tak więc niczego nie możemy być pewni. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Nie wiem jak to zinterpretować bo tak dosłownie to nie trzyma się kupy. Fakt że dzieje chrześcijaństwa które nastało po soborze nicejskim są pełne tego miecza. Tu nie ma wątpliwosci...
  9. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    Z tym że Sherlock nie miał wpływu na życie miliardów ludzi w ciągu ostatnich 3000 lat. Tak sobie pomyslałem jakie to (pochodzenie i natura Jahve) ma wpływ na istotę chrześcijaństwa: skoro nie było "grzechy pierworodnego" Adama i Ewy to właściwie zbawcza misja Jezusa nie ma sensu... Wychodzi więc na to że jego misja była całkiem inna. To jest z resztą często przywoływane jako absurd - złożył się w ofierze samemu sobie, żeby odkupić winy stworzenia które sam wykreował. Faktycznie dziwna logika. No ale ja tam teologiem nie jestem.
  10. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    @Messer Ciekawy wpis, dający do myslenia. Ale i tak nie wyklucza hipotezy nr 4.
  11. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    Piękna idea! Jezus by wytłumaczył żołdakom, że ta ich zabawa w wojenkę nie ma sensu i powinni wrócić do swoich rodzin i zajęć. I że powinni miłować pokój i cały wszechświat jakos boskie stworzenie. W końcu z perspektywy wszechświata "strzelanie się" i walka o kontrolę o kawałek terenu na tej kosmicznej skale nie ma sensu wcale! Ach rozmarzyłem się... Pewnie nie to pan biskup miał na myśli...
  12. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    Moja obecna wizja Boga jest bliska tej koncepcji. My tu na Ziemi mamy baaaardzo wąskie spektrum rzeczywistości przed oczami. Nasza obecna cywilizacja istnieje bardzo krótko. Poza tym są przecież "światy niematerialne" których nie rejestrujemy. I tak sobie egzystujemy na tej grudce ziemi w kosmosie i podnosimy sobie samoocenę uważając sie za szczyt boskiego stworzenia. Marny to bóg, którego stać tylko na stworzenie bandy agresywnych zwierząt (zaliczam tu tez nasz gatunek) Ja także - jego przesłanie jest dalece lepsze niz to co w Starym testamencie. Zasadniczo uważam Jezusa i Jahwe za niezależne od siebie zjawiska/postacie. Jezus uczył miłości, a nie wojen plemiennych i mordowania... jak jego rzekomy tata
  13. Kim tak naprawdę był Jahwe?

    Akurat mamy święta, więc można powiedzieć klimat pasujący do rozważań biblijno-historycznych. Jak pewnie większość z Was wie, Bóg w starym testamencie występuje pod imieniem Jahwe. Ingerował mocno w losy "narodu wybranego" i pomagał im niszcząc wielu ich wrogów. Uznaje się też że stworzył świat. Rozmawiał z pewnymi osobami jak dobry kolega (np. z Mojżeszem), ale w pewnym momencie przestał ukazywać się ludziom. Zasadniczo był bardzo mściwy i posiadał wiele cech ludzkich takich jak zazdrość chociażby. Moje pytanie brzmi: kim tak na prawdę był ten Jahwe??? Kilka hipotez: 1) To prawdziwy Bóg, który akurat miał taki kaprys żeby objawić sie ludzkości za pośrednictwem prostych pastuchów z pustyni. A co do mordowania innych nacji, to kto mu zabroni? w końcu jest ich stwórcą 2) To wytwór wyobraźni prostych ludzi, którzy tak sobie to kiedyś opisali (zupełnie jak w innych mitologiach) 3) To istota duchowa, która stworzyła Ziemię, ale nie jest Bogiem/Absolutem. Ma swoje wady i zalety. Gnostycki odłam pierwszych chrześcijan nazywał go Demiurgiem. Wg nich Jezus nauczał o prawdziwym Bogu Ojcu i był w kontrze do złośliwego Demiurga. 4) Jahwe i jego zastępy anielskie to przedstawiciele zaawansowanej cywilizacji technicznej, którzy zabawiali się w bogów dzięki swojej niezwykłej technologii. Odlecieli lub zostali zniszczeni przez swoich wrogów, więc dlatego przestali ingerować w los izraelitów. Ja osobiście skłaniam się do opcji nr 4. Wydarzenia ST mają wtedy większy sens. Poza tym wiele opisów biblijnych pasuje do urządzeń technicznych i broni masowego rażenia. No i taki Jahwe z krwi i kości faktycznie mógł być despotycznym typem. Jaka jest wasza opinia? A moze ktoś ma inną hipotezę?
  14. Tutorial - jak ogarnąć minetkę

    Biore się za studiowanie niebawem bo okazja sie zbliża na przetestowanie. As pik z rękawa czas wyciągnać, heh.
  15. Rola przegina czasem. Po co te inwektywy? Żeby poczuł się lepiej? Jaki to on obrońca.... no właściwie obrońca czego? Spierdolenie tego kraju polega na tym m.in. że chamstwo wszędzie i nienawiść. Wiem że tzw. feminazistki tez bywają nastawione nienawistnie, ale nakręcamy spiralę tym samym.
×