Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Klariett

Użytkownik
  • Content Count

    205
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

231 Świetna

About Klariett

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Gorzej jak kolega wkręci się w to emocjonalnie i przyjdzie zderzenie ze ścianą.
  2. Bez przesady. Borderline to poważne zaburzenie osobowości. Dla mnie to po prostu zwykła niedowartosciowana dziewczyna z bardzo kiepskimi wzorcami która brak uwagi i czułości ze strony najbliższych w dzieciństwie zapełnia bujnym życiem "nocnym". Zwykły toxic pospolity.
  3. Nie wchodź w to. Została na 99% niedawno ostro kopnieta przez jakiegoś gangsta playboya i szuka sobie pieska do pocieszenia. Z własnego doświadczenia znam kilkadziesiąt takich przypadków. Gdyby była tobą realnie zainteresowana to za nic, absolutnie za nic nie przyznawała by ci się do tego, a gdyby temat zszedł na seks to "aaa raz z moim byłym, nic wielkiego". Z opisu wynika że to po prostu zanurzona psychicznie kobieta szukająca tatusia, podbudowujaca sobie wartosc na slabiakach, a wytracająca ją na kutasach gorących bedboyow z wiejskich imprez i tanich klubów. A to że wydaje ci się że masz z nią wiele wspólnego to po prostu wrażenie które świadomie lub nieswiadomie w tobie wzbudziła, abyś jeszcze lepiej spełniał swoją rolę pieska-pocieszacza. Ludzie toksyczni są w tym mistrzami z natury.
  4. Ten filmik powinien być przestrogą dla wszystkich którzy myślą że ludzie są z naturzy dobrzy i że jest się w dzisiejszych czasach "bezpiecznym" poruszając się chodźby po ulicy.
  5. Nie 99,99999999999% tylko 100%. Tak samo jak 100% mężczyzn, w tym ja i ty, wszyscy jesteśmy pchani przez te sam instynkt. Haj przy atrakcyjnych kobietach, orgazm przy wytrysku, wszystkie popędy sterujące nami do bycia "lepszymi", bardziej atrakcyjnymi społecznie - wszystko to sprowadza się do jednego, czyli spłodzenia dziecka. Istniejemy dzięki temu i mamy jeden cel - kontynuować to dalej. Nie da się przed tym uciec, nawet paradoksalnie chęć uwolnienia się od tego wynika dokładnie z tego samego czyli chęci bycia "lepszym", bardziej "innowacyjnym" czy podziwianym. A finalnie wszystko sprowadza się do ejakulacji w pochwie jak największej ilości kobiet. Życie to po prostu prosta gra, wojna genów. Do czego to wszystko zmierza? Do niczego, po prostu sobie trwa.
  6. A po co?? Co lepsze: mieć wyjebane, czy traktować ex i całe jej otoczenie jak wroga? Nikogo nie trzeba będzie poświęcać, nie trzeba przed nikim uciekać. To że ex obrabia dupę - co z tego? Przejmowanie się tym to głupota. A w sytuacji jakiegoś spotkania, po prostu, obojętność i luz.
  7. I tutaj widać jaką przewagę daje minimalna wiedza. W pierwszej części było wspomniane że na początku relacji się nie lubili. Czyli Krzysiu był z góry zaszufladkowany tam gdzie trzeba. A tak się kończy próba zbudowania czegoś na takich fundamentach.
  8. Tak tak, do tego pierdolnika dodaj jeszcze relacje seksualną, wtedy dopiero była by jazda bez trzymanki. Seks to nie tylko przyjemność, ale też generowanie silnej więzi emocjonalnej, której przerwanie może dla niektórych jednostek może okazać się skrajnie trudne (być może kobieta z tematu to tego przykład?) @[email protected] historia klepana tysiąc razy, dostawałeś masę komunikatów o braku zainteresowania, ale byłeś zaślepiony fałszywymi oznakami typu "napisała ci coś" to pewnie jej zależy. A nie zależało. W głowie miała dużą dziurę emocjonalną którą wypełniała uwagą orbiterów. Takie osoby wbrew pozorom bardzo cierpią i wręcz walczą ze ścianą negatywnych odczuć która popycha ich do każdej niemoralnej próby ratowania swojego ego. Tacy już jesteśmy jako ludzie że musimy mieć potwierdzenie swojej wartości od otoczenia a w sytuacjach krytycznych chwytamy się każdej możliwej brzytwy byle nie zatonąć. Podziękuj pani za relacje i urwij kontakt.
  9. Rozumiem Cię. Przywiązanie emocjonalne to największe gówno i sam to przeżywałem. Brniesz w to nawet jeśli jesteś tego świadomy bo coś cię trzyma. Daj sobie czas, on najlepiej to leczy ALE Skasuj ją wszędzie i urwij wszystkie kontakty i chodźby nie wiem jaki chuj się dział NIE WZNAWIAJ. Stroń od alkoholu, bo to cię pogrąży w takiej sytuacji. Zmień środowisko, poznaj ludzi. Myśl o niej tylko w negatywach, najlepiej najprościej - pluła ci w ryj i kazała się odczepić. Wolała kogoś innego. Nie byłeś na jej pierwszym miejscu. Trzymaj sie, nawet nie wiesz ile wiedzy i doświadczeń zdobyłeś i jaki silny będziesz w przyszłości.
  10. Jak chcesz mieć znajomych i dobrze spędzić czas to znajdź sobie dobre męskie towarzystwo, najlepiej w kręgu zainteresowań konkretnych a nie szukaj obcych panienek na portalach z góry nastawionych na relacje damsko-męskie.
  11. Może to ja jestem jakiś niedojebany ale nigdy nie oczekiwałem orala od laski, niektóre same klękały ale nigdy ani nie miałem na to ochoty ani nie sprawiało mi to jakiejś zajebistej przyjemności. W drugą stronę już jestem bardziej otwarty i np przy pierwszym kontakcie lubię spróbować , ale bez przesady. Co innego seks, zwłaszcza z dobrze wyczutym finałem
  12. Może forum nie pierze mózgu, tylko niektore rzeczy które sporadycznie spotykają się z aprobatą użytkowników np.: blackpill (czyt. Nie masz względnie "dobrej" genetyki to się zabij). Ogólnie nie ma czegoś takiego jak dobre i słabe geny. Są geny które lepiej predysponują do prokreacji, inne mniej. Ale to nie znaczy że jedne są lepsze od drugich. Dzielenie w taki sposób ludzi jest godne nazizmu. Geny to geny, masz określone cechy i tyle, to że dzięki nim się rozmnożysz nie czyni cię lepszym. Koniec końców życie jest kruche i śmierć czeka na każdego więc po co niszczyć się jakimiś blackpillami?
  13. Ja przede wszystkim bym zaprzestał używania terminów "Alpha" i "Beta" na mężczyzn. Doszedłem do takiego wniosku w sumie niedawno i nie wykluczam że sam tak robiłem. Zauważyłem że w takiej typowo redpillowej , czyli trochę też wchodzącej w nasze forum terminologii Alpha to wysoki, przystojny Chad 10/10 który jest agresywny, dominujący i uprawia seks z masą kobiet. Beta to ktoś kto taki nie jest... Obserwując rzeczywistość zauważyłem że takie zerojedynkowe myślenie na temat naszej atrakcyjności jako mężczyzn ma minimalne przełożenie na realia relacji damsko-męskich. Jeśli mielibyśmy zaglądać do psychologii ewolucyjnej czy obserwować inne gatunki blisko z nami spokrewnione to Alpha wcale nie oznacza "osobnika-cud" tylko dowódcę stada. Członka grupy, który przejmuje najwyższą odpowiedzialność. Ba, jest to zawsze stan chwilowy i nikt nie rodzi się alphą, tylko staje się nim przez długotrwały i mozolny proces, w który wchodzi zdobywanie zaufania, doświadczenia i posiadanie poparcia, w dodatku jest to stan krótkotrwały i kruchy, nie trwający wiecznie. Osobniki Alpha wcale nie są najbardziej atrakcyjnymi i dominującymi, tylko najbardziej deycyzyjnymi, mającymi przewagę mentalną. Nie mówię już o tym że trudno przerzucać to na ludzi, ale na pewno terminy genetyczny-alpha czy genetyczny-beta są krzywdzącymi i mocno szufladkującymi sloganami, najczęściej sprowadzającymi się do falszywego stwierdzenia "mam wygląd mam wszystko".
  14. Strzelam że i tak byś tyłka nie dostał, ewentualnie jak już będzie miała pewność że porządnie jej się to finansowo opłaci. Najgorsza opcja - laska ma syfa i to "ryzyko" polega na tym czy będą ci wycinać kłykciny z chuja czy nie. I pamiętaj że z tinderowkami jest tak, że ona podobne plany ma z x ilością typkow.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.