Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
MoszeKortuxy

Medusa opowiada historie jak Boxdel uratował mu życie!

Recommended Posts

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Marek Kotoński
      Bracia, o ile nic nie stanie mi na przeszkodzie, informuję że dziś od chyba 21-ej odbędzie się na kanale Marek Kotoński Live Lajw Sylwestrowy oraz urodzinowy, ponieważ przeziębiłem się i nie mogłem zrobić lajwa 28 grudnia w moje urodziny. Tak więc połączymy te dwa wydarzenia.
       
      Jestem niestety ciągle chory, więc nie będę emanował za specjalnie brawurą i energią - ale standardowo będzie jak zwykle, czyli będę odpowiadał na pytania, będę się starał pomóc w problemach, a osoby znane z Lajwów czy forum (żeby nie było bluzgów itd., wiadomo o co chodzi) będą mogły zadzwonić do mnie na komóreczkę i uprzejmie służę pomocą.
       
      Ogólnie mam tak, że jak komuś coś pomagam i mówię, to mocno się podniecam i jestem pełen energii, na to liczę, bo tu i teraz czuję się beznadziejnie słaby.
       
      Czyli dzwonisz i pomagam ile mogę, oczywiście za darmo i bez żadnych kosztów, ja po prostu lubię ten sport.
       
      Jak ktoś zechce, może mi złożyć donejtem życzenia urodzinowe.
       
       
      Tak wyglądają lajwy, jak ktoś nie wie jak to wygląda: https://www.youtube.com/channel/UCXOjkNTnKlq-voj0WTCKq7w
       
      Mam nadzieję że tego nie spierdolę, postaram się mniej mówić o hejterach i bardziej skupić na waszych problemach.
       
      Ogólnie u mojej przyjaciółki też jest impreza, ale towarzystwo jest w wieku 60+ więc zjemy obiadek, złożymy życzenia i uciekam do siebie a goście niech się bawią ze sobą 😆
       
      Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, wpisujcie tutaj. Zapraszam.
    • By Reedson
      Witam, jestem już na forum sporo czasu, ale do tej pory jakiegoś poważnego tematu odnośnie tego jak tu trafiłem i co skłoniło mnie, by zostać jeszcze nie napisałem. Zbliża się koniec roku i chciałbym się Wam drodzy bracia wygadać, wyżalić, zapytać o zdanie, o radę. 
      Na początek opiszę trochę siebie, później przejdę do części właściwej tematu.
      Lat 26, wykształcenie średnie, praca ~3,5k pln, na miejscu (mieszkam na małej wiosce). Doświadczenie z kobietami? Słabo, w wieku 14-18 lat było bardzo dobrze, należałem do "ekipy", kręciło się sporo dziewczyn, spanie po namiotach i całonocne wizyty u nich, ale wtedy wmawiałem sobie, że jestem za młody na coś więcej niż jakieś macanie, czy o zgrozo, związek. Po pójściu do szkoły średniej powoli stare znajomości się urywały, klasa męska, kobiet brak. 
      Po skończeniu technikum poszedłem na studia, na które nie chciałem tak naprawdę iść, ale "wszyscy" szli na studia, więc ja też poszedłem... Kierunek - informatyka z wydziale matematyki. Było mi ciężko, bo zawsze z przedmiotami ścisłymi miałem problem. Po 3 semestrze odpuściłem i poszedłem do pracy za minimalną krajową z dojazdem który zajmował mi ponad godzinę w jedną stronę (autobusem firmowym). Przepracowałem tam 3 lata, oczywiście po paru miesiącach moja stawka szła dosyć szybko do góry, ale przez dojazd z pracy zrezygnowałem, bo wstawanie o 4 i wracanie o 16 mnie dobijało. Teraz, od 1,5 roku mam pracę na miejscu za te same pieniądze. Jak spędzałem czas w tych latach? 22-24 spędziłem na graniu w gry, sporadyczne wyjścia z paroma kumplami których miałem. Szczerze? Byłem szczęśliwy mając tak chujowe życie.
      Dodam, że z wieku 18 lat pojawił się na mojej mordzie trądzik, z którym nie mogłem wygrać aż do 23 roku życia. To bardzo obniżyło moją samoocenę. Do tego doszło jakieś 20kg nadwagi.
      Aż pewnego dnia poznałem JĄ w jednej z gier mmo w które grałem. Dziewczyna w moim wieku, taka 5/10, inteligenta, nawet bardzo, po studiach drugiego stopnia. Szybko zaczęliśmy ze sobą pisać, rozmawiać na discordzie. Pierwsze spotkanie było w gronie 4 osób u niej w mieście, 2 tygodnie później pojechałem już spotkać się we 2, kino, kawa. Dzieliło nas jakieś 90km. Trzecie spotkanie było już u mnie, przyjechała na noc. Jako że byłem białym rycerzem, porządnym facetem, a ona dosyć szybko po poznaniu mnie oznajmiła, że nie lubi seksu to do niczego nie doszło  
       
      Wcześniej była tylko w jednym dwuletnim związku z jakimś kolesiem zza granicy, również poznanym w grze. Nigdy wcześniej nie miała orgazmu, po kilku spotkaniach udało mi się ją doprowadzić do szczytowania, tydzień później był nasz pierwszy raz (jej ze mną a mój w ogóle w życiu). Chyba nie muszę mówić, że było słabo a później nie doprowadziłem jej do orgazmu nawet manualnie i była obraza. I UWAGA, było to jakieś 1,5 miesiąca odkąd "oficjalnie" byliśmy razem i to był jedyny raz kiedy uprawialiśmy seks 😂 Tak, teraz jest czas na pośmianie się ze mnie, sam się z tego śmieję, także śmiało  
      Później tylko usta i ręce (z mojej strony) i tylko rączki z jej  Czasami dawałem jej kilka orgazmów jednego dnia a ona z łaski swojej zwaliła mi konia pod prysznicem i tyle^^ 
      Przez cały okres tego "związku" byłem na każde jej zawołanie, dziś wiem, że oblałem MASĘ, chyba wszystkie shit testy jakie mi robiła. Najlepszy?
      Mówi, że jej znajomy zaprosił ją na wesele jako osobę towarzyszącą, ale raczej odmówi. Ja na to "dlaczego? biedak nie będzie miał z kim iść" 🤣 3 tygodnie później mówi mi, że jednak z nim pójdzie, bo się jej żalił, że faktycznie nie ma z kim iść a do wesela tydzień, chyba, że będę miał coś przeciwko. No i oczywiście miałem, choć ten tekst wyżej odebrała jako przyzwolenie i wcale się jej nie dziwię. Musiała wszystko odkręcić. Później sama mówiła mi, że od razu powinienem po prostu powiedzieć, że jej nie puszczę i byłby koniec tematu...
       
      No i tak trwaliśmy aż do września, wtedy to napisała mi, że powinniśmy się rozstać, że nie ma "tego czegoś". Ja oczywiście płacz, błaganie o powrót, rozmowa, zgodziła się. Było jeszcze gorzej, w okresie od września do końca listopada widzieliśmy się 2 razy. No i pod koniec listopada w wyniku małej sprzeczki znów napisała mi, że to nie ma sensu i to koniec. Jak zareagowałem to się pewnie domyślacie. Była to sobota rano, od razu chciałem do niej jechać, ale mi zabroniła bo jej nie będzie. Pojechałem w niedziele, 90km oddać jej dwie rzeczy i się pożegnać. Nawet mnie nie wpuściła do domu, tylko weszła mi do auta i dała mi jakieś 5min, bo spieszyła się na zakupy do biedronki  
      Byłem totalnie rozbity, zapłakany, upokorzony. Chciała dalej się ze mną "przyjaźnić" i "grać razem w gry" (tak to ujęła). Oczywiście się zgodziłem. Wszystko to miało miejsce na początku grudnia 2018 i trwało do wczoraj. Wczoraj wieczorem chwilę z nią pogadałem na discordzie o pierdołach. Ale coś mnie tknęło i późnym wieczorem poblokowałem ją wszędzie. Tylko nasz wspólny znajomy napisał mi, że chciałaby wiedzieć dlaczego. Napisałem tylko, że tak będzie dla mnie lepiej.
      Pierwszy miesiąc po rozstaniu to była katorga. Wszędzie wysyłała zdjęcia jak to wychodzi na lody, na łyżwy, wiedziała, że to widzę i że to mnie kurewsko boli, bo właśnie w te miejsca chciałem ją wyciągnąć przez ostatnie tygodnie, ale jej się nie chciało  Na początku 2019 napisałem jej elaborat jak ja to jej dziękuję za wszystko, że ją przepraszam i masę innych upokarzających mnie bzdetów.
      Pod koniec stycznia trafiłem na kanał Demasty na youtube, chwilę później na to forum, za co jestem cholernie wdzięczny. 
       
      Jak wyglądał rok 2019? Od lutego poszedłem na siłownię, czerpałem wiedzę z forum, przeczytałem kilka książek (wcześniej praktycznie nic nie czytałem), zrobiłem formę życia (krata na brzuchu, odkryłem, że mam całkiem dobrą genetykę do sylwetki), ogarnąłem zarost, ubranie. Myślę, że z otyłego gościa 4/10 zrobił się ze mnie 7/10. Kupiłem na wiosnę całkiem niezły samochód z segmentu D w najnowszej budzie... To był dobry rok, czuję, że posunąłem się do przodu.
      Jednak mam ogromny problem. Nie potrafię się z niczego tak szczerze cieszyć. Odkąd się z nią rozstałem, przykładowo oglądanie seriali czy granie w gry mnie nie wciąga, nie potrafię się z tego cieszyć, bo wcześniej zawsze robiłem to z nią, dzieliłem się wrażeniami, cieszyliśmy się wspólnie. Od rozstanie to wszystko jest takie... nijakie. Tak samo z tym ogarnianiem siebie. Chyba sam siebie oszukuję, że robiłem to dla siebie a nie dlatego, żeby zwrócić na siebie jej uwagę. 
      Chyba nie muszę mówić, że przez ten cały okres ją "stalkowałem". Sprawdzanie z kim grała, co robi, jakieś wchodzenie na jej fb... Od wczoraj koniec z tym, jest wszędzie zablokowana. I wróciły ten wszystkie beznadziejne uczucia. 
      Największym problemem jest chyba to, że czuję się cholernie samotny. Nie mam z kim pogadać. Z rodzicami od zawsze miałem słaby kontakt (mimo tego, że wychowali mnie dobrze, normalna rodzina), nawet internetowi znajomi mają dziewczyny, znajomych i w dni takie jak np. okres świąteczny przeważnie zostaje sam. 
       
      I tu pojawia się moja ogromna chęć wejścia w związek, mimo wiedzy zaczerpniętej z forum jestem cholernie zdesperowany, a to z kolei prowadzi do stresu i traktowania każdej kobiety z którą się umówię jak bóstwo...
      Parę tygodni temu założyłem konta na tinderze, badoo... Nie powiem, odzew całkiem spory, przeważnie laski odpisywały, ale albo traciły zainteresowanie po kilku wiadomościach (bo jestem nudziarzem i nie potrafię flirtować), albo dochodziło do jednego spotkania na którym byłem cholernie spięty i na jednym spotkaniu się kończyło. 
       
      Bardzo chaotyczny post, jeśli ktoś przebrnął przez ten bełkot to dziękuję.
      Bracia, co robić? Chciałbym odzyskać życie towarzyskie przede wszystkim. Mieć się do kogo odezwać. Cieszyć się z życia, być wyluzowanym. W kontaktach z kobietami, atrakcyjny wygląd mi kompletnie nic nie daję, bo tracę dobre wrażenie po wymianie kilku zdań. Wiem, że kobiety czują ode mnie słabość charakteru, brak pewności siebie, ale nie wiem jak się w końcu kurwa ogarnąć. 
      Jeśli ktoś chciałby o coś dopytać to śmiało. 
       
    • By tomekbat
      Ostatnio zajrzałem na rakową część Tuby i zobaczyłem że Carrioner bije się z Awiecem. Zaciekawiło mnie w sumie jedno. Awiec zarzuca Carrionerowi, że stosuje tzw "cherry picking", czyli ogólnie tłumacząć - manipulacja faktami, wybieranie najbardziej jaskrawych przykładów i stawianie ich jako reguły. Przykłady cherry pickingu:
       
      1) Na Marszu Niepodległości są sami łysi faszyści z nożami
      2) Na Marszu Równości są sami zboczeńcy w skórach z dildosami przyczepionymi na głowie
       
      Cherry Picking jako tania forma manipulacji jest stosowana niestety przez prawie każdego. I teraz moje pytanie. Skoro Awiec tak sie wkurzył, że Carrioner rzekomo używa tej techniki, dlaczego sam użył jej przeciwko nam? Czy już wszyscy zapomniali, jak Awiec wyjał jakiś jeden kontrowersyjny wątek tutaj, i zbudował narracje jakby to forum było pełne takich, co jest bzdurą i kłamstwem, a żeby to udowodnić wystarczy 5 minut przeglądania forum?
       
      To jak w końcu z Awiecem, cherry picking przeciwko Bracia Samcy jest w porządku i nie masz z nim problemu, ale jak Carrioner go użył, to płacz i zgrzytanie zębami?  
       
      I kolejna rzecz. Awiec na swoim filmiku o Carrionerze na koniec znów mówił o forum, tym razem nabijał się z tematu o Krzysztofie Gonciarzu. Widać że jest wiernym czytelnikiem naszego przybytku  . Mam nadzieje że mój temat o raku prostaty i "jądrobusach" też czytałeś Dominiku, i chociaż minimalnie wykręcisz się z tego. W końcu niby taki empatyczny z niego gość. 
       
       
       
       
       
    • By Mordimer
      Raczej efektów nie spieprzą, fabuła jak zwykle flaga drama itp.
    • By Staś
      Witam
      Koledzy czy aby na pewno mamy racje skoro od lat jest wszem i wobec przez kobiety ogłaszane, co znaczy być kobieta. Każdy z nas kobiety szuka a później ma pretensje do świata. Może warto zapoznać się z informacyjna ulotka tutaj w formie muzycznej, a nie później płakać i mieć pretensje do nich !
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.